Dodaj do ulubionych

Zbieranie ziemniakow

25.01.12, 07:56

jesienia gonili nas w szkolach do zbierania ziemniakow w PGR-ch.Nie ma żadnyc ulg--wzszyscy klasami do zbierania.
Jak potem bolal kregosłup.
Potem pare groszy dostaliśmy na wycieczke.
Na koniec palono ognisko i piekliśmy troche ziemniaków----ale my dzieci tak byliśmy zmęczeni,że nawet jeśc nam sie nie chciało....
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 08:38
      Mnie to akurat ominęło, bo nie było w pobliżu PGR-ów (a przynajmniej takich z ziemniakami). Za to sadziłam las sosnowy na mazowieckich piaskach.
      • ewa9717 Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 09:09
        E tam, zmęczeni. Od piątej klasy podstawówki nas wozili. Mieliśmy siły jeszcze porozrabiać. Za to po pwrocie z takiej szychty i kąpieli padaliśmy jak kawki. Pewnie szok tlenowy ;)
        • asdaa Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 12:07
          no właśnie...
          PGR fundował gorącą herbatę albo kawę zbożową do własnych kanapek i pieczonych ziemniaków.
          Było debest!
          • ewa9717 Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 12:56
            E, u nas było lepiej. Na pewno kawa z mlekiem lub kakao, i nie do własnych kanapek, lecz do cudnych wielkich buł z okładem, często z wyrobów własnych pegeeru.
            I na zakończenie czasem (bo jednak nie zawsze, ale kilka razy się trafiło) ognisko z pieczeniem prosiaka albo barana.
            • voxave Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 13:48
              Ewa--matko moja kochana, gdzie ty te ziemniaki zbieralas w Arizonie?
              • ewa9717 Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 14:15
                voxave napisała:

                > Ewa--matko moja kochana, gdzie ty te ziemniaki zbieralas w Arizonie?
                Nie, w całkiem spegeerzonym województwie zachodniopomorskim. Śniadanie gdzieś tak w połowie roboty było normą przez 8 lat (4 w podstawówce, 4 w liceum, a dodatkowo zdarzało się i sadzenie lasu, i zbiory jabłek, a nawet jakiś obowiązkowy wakacyjny ohap dwutygodniowy, po pierwszej czy drugiej liceum) mojego wykopkowania w różnych pegeerach. A zdarzała się i taka rozpusta: buły z masłem i kawał swojskiej kiełbasy. Te wykopkowe śniadania bardzo smacznie wspominam ;)
                • asdaa Re: Zbieranie ziemniakow 26.01.12, 16:02
                  ewa9717 napisała:

                  > voxave napisała:
                  >
                  > > Ewa--matko moja kochana, gdzie ty te ziemniaki zbieralas w Arizonie?
                  > Nie, w całkiem spegeerzonym województwie zachodniopomorskim.

                  a ja na ścianie wschodniej, pewnie dlatego było biedniej
            • germanio Re: Zbieranie ziemniakow 27.01.12, 00:56
              Herbatka, kawka? U nas na wykopkach podawano herbate z rumem, bylo tego duzo i mozna sobie wyobrazic co sie dzialo;)
    • default Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 13:58
      Pamiętam jedno kopanie ziemniaków, w drugiej klasie liceum, nie było to w PGR, ale u jakiegoś chłopa, wiecej się obijaliśmy niż zbieraliśmy... Na koniec było ognisko z pieczeniem ziemniaków + wiadro pysznego zsiadłego mleka. Namówiłam chłopa, by wyprzągł konia i popisywałam się przed klasą brawurową jazdą na oklep :)
      Całą tę wyprawę wspominam bardziej jako rozrywkę niż pracę :)
    • mnop2 Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 15:28
      ami rodzice nie pozwalali, zawsze pisali zwolnienia. Jak ja zazdrościłam tym co zbierali, matko kochana!
      • voxave Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 16:27
        Wyglada mi nato że kiedys błył raj.
        A produkty były nie oszukane---kiełbasa szynkowa to było cudo a teraz kupilam a to jakis żałosny żel.....tfuj !
        • horpyna4 Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 16:41
          Często bywały oszukane, a tzw. żeloskrzepy to wynalazek gierkowszczyzny. I pchanie ryb do kiełbas - znalazłam kiedyś ość rybią w myśliwskiej. W suchej krakowskiej też nie powinno być płucek...

          Tak więc wcale nie było różowo, jeżeli chodzi o jakość wędlin. I przypominam, że władza naciskała na technologów żywności, żeby w wędlinach było jak najmniej tego deficytowego mięsa.

          Jeszcze za wczesnego peerelu wędliny były przynajmniej wędzone. Potem przede wszystkim traktowane chemią, przynajmniej te "rzucane" na rynek krajowy.
          • kapitan_marchewa Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 17:26
            I ziemniaki i sadzenie lasu...
            Czy my się oby nie powtarzamy? Zaraz będzie o pochodach 1-majowych ;-)
            Ale może i warto odświeżać tematy...
    • matylda1001 Re: Zbieranie ziemniakow 25.01.12, 22:40
      Za moich czasów wykopków już nie urzadzali, ale za to były czyny spoleczne. W jakims tam mazowieckim lesie rosną sadzone przeze mnie drzewka. To znaczy, mam nadzieje, że rosną, bo nikt nie powiedział jak mamy to robić. Dobrze, że instynkt podpowiedział, ze trzeba zielonym do gory;) Malowaliśmy też ławki w parku, hustawki i karuzele na placu zabaw. Ogólnie fajnie było, ku chwale Ojczyzny!
      • horpyna4 Re: Zbieranie ziemniakow 26.01.12, 07:36
        A my sprzątaliśmy cmentarz żołnierzy radzieckich, pewnie dlatego, że był w zasięgu pieszym. Polegało to na wyskubywaniu trawki ze żwirowych ścieżek. I była to świetna okazja do urwania się, wystarczyło zniknąć między krzewami.
        • tamsin Re: Zbieranie ziemniakow 26.01.12, 17:28
          jesienia grabilismy liscie w ramach pracy spolecznej, tylko raz nas wyslali na zbieranie ziemniakow. do tej pory pamietam, ze na tym polu bylo wiecej myszy niz ziemniakow.
          • asdaa Re: Zbieranie ziemniakow 27.01.12, 14:20
            grabienie, zbieranie i palenie liści na szkolnym podwórzu było corocznym standardem. Tak samo jak sianie, pielenie, i zbiór plonów tamże. Z owych plonów korzystali dyrektor z rodziną i nauczycielka mająca mieszkanie w szkole.
            • iryska2604 Re: Zbieranie ziemniakow 30.01.12, 19:58
              A kto latał po polu ze słoikiem i zbierał stonkę?
              • ewa9717 Re: Zbieranie ziemniakow 30.01.12, 20:06
                Ja! W czasie obowiązkowego ohapu po pierwszej czy drugiej liceum. Ale nie do słoika, do butelek po oranżadzie, w których było trochę wody.
              • asdaa Re: Zbieranie ziemniakow 30.01.12, 21:10
                i ja, na "domowym" poletku, chociaż bracia mieli większe zasługi w tej dziedzinie.
                • eurytka Re: Zbieranie ziemniakow 31.01.12, 05:07
                  Zbieranie ziemniaków w dzieciństwie, to był dla mnie jeden z pierwszych zarobków u dziadków.
                  Pamiętam koparkę ciągnięta przez konia czy konie, która dość szeroko rozrzucała te ziemniaki.
                  Robiło się działki za pomocą łodyg lebiody, żeby było wiadomo skąd i dokąd kto zbiera.
                  Wiadra z ziemniakami taszczył ojciec , my jako dzieci szybko i zwinnie potrafiliśmy zbierać.
                  Nie pracowałam w pegeerze, w moich stronach były one rzadkością, jedynie tam gdzie zostały majątki ziemskie z zabudowaniami.
                  Będąc w szkole średniej, zabrali nas raz na przyczepę z ciągnikiem,
                  do takiego gospodarstwa zbierać kukurydzę.
                  Mechanizacja dość szybko wyparła konie.
                  Pojawiły się nowoczesne koparki, właściwie kombajny do ziemniaków i już nie trzeba ich ręcznie zbierać.
              • voxave Re: Zbieranie ziemniakow 31.01.12, 05:57
                Iryska--zalóz watek o stonce bo zginie w ziemniakach a temat bardzo duuuuużżżży:)
                • pia.ed Re: Zbieranie ziemniakow 31.01.12, 10:33
                  Mam bardzo mgliste wspomnienia z tych czasow, ale na stonke to pamietam ze wyjezdzalismy...
                  ciezarowym samochodem, siedzialo sie na podlodze. Bylo wesolo, bo wtedy obowiazkowe ;)
                  bylo spiewanie piesni mlodziezowych, przeciw czemu nie mielismy zadnych zastrzezen bo w takim patrioycznym duchu nas wychowano ... wszystko dla naszej ukochanej ziemi ... Polski.
                  Szczegolnie ze ta stonka byla amerykanske, chyba o nazwie chrzaszcz colorado.
                  • eurytka Re: Zbieranie ziemniakow 31.01.12, 13:53
                    Stonkę zbieraliśmy w podstawówce,
                    ale nie pamiętam do czego, takie różowe larwy, błe:(
                    Potem były proszki rozpylane,azotoks?
                    Żaden rolnik się w zbieranie nie bawił.
                    • kanoka Re: Zbieranie ziemniakow 02.02.12, 09:19
                      Do butelek z naftą. Przynajmniej - ja. W czasie wakacji na wsi u stryjka, na polach "kołchozu" (tak mówiono tam na PGR), na Pomorzu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka