lidka449 18.02.12, 18:08 leniwe pierogi,nalesniki z serem,zalewajka tak mam do tego sentyment .... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
artjomka Re: bary mleczne 18.02.12, 21:10 Tak mi sie wydaje, ze temat barow mlecznym "szedl" juz na forum. Ale napewno jest on tematem godnym "odgrzewania". W czasach dziecienstwa zazdroscilem koledze, ktorego matka byla pracujaca, ze mogl sie obiadowac w pobliskim barze mlecznym. Czasem chodzilem z nim chociazby na kompot w grubym porcelitowym kubku. Potem, juz w czasach studenckich chadzalo sie czasem do baru mlecznego na kluski kartoflane polane szpyrkom. Potrawa miala smak jakiego nie mozna bylo osiagnac w domu. Potem juz - w dojrzalym wieku, urzadzilem party "w barze mlecznym". wydrukowane informacje typu "nie pluc na podloge", "ksiazka zazalen znajduje sie u kierownika" - no i Jadlospisen, w ktorym "egzotyczne" potrawy jak kanapka na siwzym pieczywie z maslem importowanym i kawiorem - byla przekreslona i czerwonym olowkiem zazanaczoe: potrawa wyszla. Zaproszeni ludzie, znajacy czasy "barowe" mieli ubaw - my z zona zreszta takze. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
lidka449 Re: bary mleczne 18.02.12, 21:41 jest jeszcze a przynajmniej byl dobry bar w Toruniu przy rogu Sw.ducha opodal Rynku mozna zjesc tanio smacznie w moim miescie juz nie ma ostatni bar "Smakosz" padl ... Odpowiedz Link
tamsin Re: bary mleczne 18.02.12, 21:45 Ile razy bylam w barze mlecznym w centrum Wroclawia to byly tam tlumy, ludzie dosiadali sie do stolika, zjadali w milczeniu swoja zupe i pierogi, i nastepny ze swoja taca i zupa sie dosiadal. Byla tez opcja zjadania na stojaco, przy stolikach odpowiedniej wysokosci, szlo to chyba szybciej bo nie trzeba bylo nawet krzesla odsuwac. Pamietam, ze uwielbialam te nalesniki barowe z serem, czasami zlozone w rolke a czasami w trojkat, blade i z minimalna iloscia nieslodzonego chudego twarogu. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: bary mleczne 18.02.12, 21:52 A ja najbardziej lubiłam "paszteciki barowe", były to takie krokiety z nadzieniem na bazie jajek na twardo. Odpowiedz Link
lidka449 Re: bary mleczne 18.02.12, 21:56 byly golabki w sosiku pomidorowym (choc mieska bylo malo) i kartofelki i kompocik... Odpowiedz Link
mallard Re: bary mleczne 29.02.12, 09:57 lidka449 napisała: > byly golabki w sosiku pomidorowym (choc mieska bylo malo) > i kartofelki i kompocik... A wszystko za nieduże pieniążki... ;) Odpowiedz Link
tymon99 Re: bary mleczne 01.03.12, 20:50 i na wyszczerbionym talerzyczku, z pokrzywionym widelczuniem, a na stoliczku leżał obrusiczek w krateczkę.. aż się odruszek wymiotniuni wzbudza od tej ilostki zdrobnionek! Odpowiedz Link
lidka449 Re: bary mleczne 18.02.12, 21:54 czar barow znikl prysl zostaly tylko wspomnienia eh.... Odpowiedz Link
kusama Re: bary mleczne 18.02.12, 23:44 Fakt, bary już "robiliśmy" na forum, ale co tam! Bo nie zna życia, kto nie jadał w barze mlecznym :) A zawołania pań kucharek "okienkowych" pamiętacie? "Leniwe raz", "sadzone -gotowe" i mój numer 1! - "Kakał!" Ten kakał prześladuje i bawi mnie od 30 lat! Zawołanie wydała z siebie pani kucharka w barze mlecznym na Kruczej. Bar działał jeszcze 2 lata temu, teraz nie wiem :( pzdr Odpowiedz Link
lidka449 Re: bary mleczne 18.02.12, 23:56 talerze i toporne kubki z napisem "spolem" sztucce aluminiowe widelce wyszczerbione lady chlodnicze a wnich trzesace sie galaretki budynie z kozuchem i kleksem dzemiku Odpowiedz Link
zas_ale_pyra Re: bary mleczne 19.02.12, 03:33 Chyba byłem w tym barze na Kruczej. Ops, też 2 lata temu - w maju 2010. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: bary mleczne 19.02.12, 08:17 Z warszawskich barów mlecznych najbardziej lubiłam "Biedronkę" na Grójeckiej. Tak gdzieś około roku 1970 tam bywałam. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: bary mleczne 19.02.12, 11:19 Na ul. Andersa / byłe Nowotki/ jest jeszcze Bar mleczny"Gdański", ale nie byłam tam od lat :) Odpowiedz Link
trevistas Re: bary mleczne 25.04.12, 01:28 dwa-filary napisała: > Na ul. Andersa / byłe Nowotki/ jest jeszcze Bar mleczny"Gdański", ale nie byłam > tam od lat :) Byly jeszcze dwa bary ml. na ul. Nowy Swiat. ''Szwajcarski'' i drugi - bardziej w srodku Nowego Swiatu / nazwy nie pamietam../. Odpowiedz Link
bokertov1947 Re: bary mleczne 25.04.12, 18:33 U nas w Katowicach - bary mleczne zwaly sie chyba tylko "Bar Mleczny". Przypominam sobie bar na poczatku ulicy Armii Czerwonej, po prawej stronie - idac od teatru Slaskiego. Kiedy nasz wyjazd do Sjamu byl juz sprawa bezodwrotna (juz nie pamietam miesiaca, ale byla to chyba wczesna jesien 1968), poszedlem z wewnetrznego rozzalenia do tegoz baru, i zamowilem potrawy z jadlospisu - od gory do dolu. No moze nie wszystkie - bo na przyklad pierogi ruskie zawsze omijalem z daleka (do dzisiaj). Wiem, ze po skonsumowaniu - pani chodzaca ze scierka (niezbyt czysta) i zrzucajaca resztki ze stolow na podloge (sprzatala w ten sposob stoliki), spytala, czy moze wypuscili mnie z wiezienia, bo tak palaszuje. Pochwalilem, ze takie dobre jadlo w tym barze, wiec nie moge sie powstrzymac. Ale, tak szczerze powiedziawszy potrawy barowe byly nawet dobre (no i tanie). Pozdrowienia z Tel Avivu! Odpowiedz Link
efedra Re: bary mleczne 27.04.12, 03:44 horpyna4 napisała: > Z warszawskich barów mlecznych najbardziej lubiłam "Biedronkę" na Grójeckiej. T > ak gdzieś około roku 1970 tam bywałam. Horpyno, czy ona była tuż przy Bitwy Warszawskiej (ongiś Włady Bytomskiej)? Odpowiedz Link
tymon99 Re: bary mleczne 27.04.12, 17:59 tuż przy skrzyżowaniu z banacha nadal jest (albo chociaż był pół roku temu) bar mleczny. nazwy nie pamiętam, ale może to to? dobrze się ma "ząbkowski" i "kefirek" na bródnie. Odpowiedz Link
trevistas Re: bary mleczne 25.04.12, 01:23 Lubilem chodzic do baru mlecznego na ul. Kruczej - na pomidorowa z makaronem. Kosztowala chyba 70 gr. Odpowiedz Link
matylda1001 Re: bary mleczne 19.02.12, 12:35 Dawno, dawno temu sprzedawali mieso mielone w kostkach, takich jak np. masło. Mięso miało karteczke z opisem produktu, no i taką skołtunioną karteczkę, znalazlam w swoim kotlecie mielonym. Wzięłam toto na widelec i pokazalam pani w okienku z pytaniem, co to jest? Pani ujęła znalezisko w dwa palce, rozprostowała i patrząc na mnie z wyrzutem poinformowała, ze to przecież kartka, z mięsa. Potem zaczęlam bywać u kolezanki, która mieszkala w oficynie kamienicy, w ktorej funkcjonował bar mleczny. Do jej klatki schodowejn trzeba było przejśc podwórkiem, obok kuchennych drzwi baru. Pewnego razu, latem te drzwi były otwarte i zobaczyłam widok przecudny. Jakis metr za drzwiami, na podlodze leżala rozpostarta cerata a na niej sterta makaronu. Od tego dnia w żadnym barze mlecznym juz nie byłam. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: bary mleczne 19.02.12, 14:55 A myślisz, że w restauracjach bywało wtedy lepiej? Lepiej to było inspektorom Sanepidu; uprzedzali o swoich wizytach, żeby łapówka była już naszykowana. I żeby zaplecze knajpy było nieco uprzątnięte, bo po co robić niepotrzebnie afery, jak można żyć spokojnie. Oczywiście zawsze mieli jakieś zastrzeżenia, żeby było co wpisać do protokołu i uzasadnić w ten sposób sens swojej pracy. Ale te zastrzeżenia były takie, żeby nikomu nie zaszkodzić. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: bary mleczne 19.02.12, 17:12 Na Nowym Świecie był Bar Familijny. Kiedyś przechodząc od podwórka zobaczyłam jak panie kleją pierogi. Jedna z nich oblizywała palce, aby lepij się zamykały....długo nie jadłam kupnych pierogów Odpowiedz Link
lidka449 Re: bary mleczne 19.02.12, 20:53 moze nie bylo zbyt wykwitnie ale w tamtych czasach czlowiek nie byl zbyt wybredny :)) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: bary mleczne 19.02.12, 21:08 Przynajmniej nie był wyjałowiony, dzięki czemu miał większą odporność. I nie było tylu alergii na byle co. Sterylne warunki w ostatecznym rozrachunki nie popłacają. Odpowiedz Link
lidka449 Re: bary mleczne 19.02.12, 21:15 chorowalismy mniej bo nie szkodzilo nam jedzonko barowe a teraz sama chemia jak przeczytamy w skladzie prawie sama trucizna E Odpowiedz Link
iryska2604 Re: bary mleczne 19.02.12, 22:15 Mielismy taki bar ( nie mleczny) koło zakładu pracy (kopalnia) - chodzilismy tam na obiadki a czasem sie brało do domu bo jedzonko było dosc dobre. Kiedys - a wiosna to była - poszlismy na obiad, patrzymy - jest botwinka. No i bierzemy się juz do jedzenia, pierwsze łyzki w buzi i kolezanka mówi:-ale fajnie,duzo koperku w tej botwince...Na to kolega, tak ze stoickim spokojem - patrzy w ten talerz i ...- no tak, ale czemu ten koperek ma nóżki ??? Trzeba było widzieć jak rwalismy z tą botwinką do kuchni! Odpowiedz Link
lidka449 Re: bary mleczne 19.02.12, 23:07 iryska2604 napisała: > Mielismy taki bar ( nie mleczny) koło zakładu pracy (kopalnia) - chodzilismy > tam na obiadki a czasem sie brało do domu bo jedzonko było dosc dobre. Kied > ys - a wiosna to była - poszlismy na obiad, patrzymy - jest botwinka. No i bi > erzemy się juz do jedzenia, pierwsze łyzki w buzi i kolezanka mówi:-ale fajni > e,duzo koperku w tej botwince...Na to kolega, tak ze stoickim spokojem - patrz > y w ten talerz i ...- no tak, ale czemu ten koperek ma nóżki ??? Trzeba było wi > dzieć jak rwalismy z tą botwinką do kuchni! bo to botwinka z wkladka byla :)) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: bary mleczne 20.02.12, 07:44 Mszyce obsiadły koperek - znaczy, było ekologicznie, bez oprysków. Powinniście się cieszyć... Odpowiedz Link
matylda1001 Re: bary mleczne 20.02.12, 13:01 horpyna4 napisała: > A myślisz, że w restauracjach bywało wtedy lepiej? < Nie było lepiej, ale czego oczy nie widza, tego sercu nie zal:) Wiesz, ja to nawet sobie mysle, ze i teraz poprawilo się tylko pozornie, no bo przeciez pewnych nawyków nie da sie wykorzenic tak szybko. Wszystko zależy od kultury osobistej i stopnia odpowiedzialności pracownikow, a z tym to i teraz różnie bywa. Odpowiedz Link
gigra Re: bary mleczne 21.02.12, 23:49 We wczesnych latach 60. cieszyłam się bardzo jak jechałam z mamą do Olsztyna bo tam za bramą na Starym Mieście był bar, zapachu którego do dziś nie mogę zapomnieć. Brałyśmy zawsze (na śniadanie) kakao w dużym, grubym kubku a do tego sałatkę jarzynową. W tamtych latach zamiast groszku była w tej sałatce drobna fasola. Sałatka formowana była w duże kule a na każdej z nich był duży kleks majonezu i jakaś dekoracja z marchewki i natki pietruszki. Do tego baru i na tę sałatkę pojechałabym i dziś. Odpowiedz Link
niebieskie.oko Re: bary mleczne 22.02.12, 13:48 W moim miescie na ulicy Jaracza, byl bar mleczny Zacisze.... mhm jakie wspomnienia... Az ciekla mi slinka, gdy bieglam w przerwie wykladow, na pierogi z kapusta i grzybami z buraczkami zasmazanymi i do tego kefir... To se ne vrati. Przy kasie byla taka tablica z menu, na ktorej sie zaczepialo pojedyncze literki z nazwa dania i cena. Czesto tych literek brakowalo i mozna bylo przeczytac: nlesniki z zemem albo upa pomdorowa zawsze sie z tego smialam. Niedawno przechodzilam tamtedy. Nie ma juz tego baru. Jest kolejny salon sukni slubnych. A chcialoby sie posmakowac tamtych klimatow. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: bary mleczne 22.02.12, 15:27 I Pewex tam był, komu to przeszkadzało... Odpowiedz Link
jan.kran Re: bary mleczne 28.02.12, 10:58 Uwiebialam chodzic z Mama do miasta jako dziecko bo zawsze na zakonczenie szlysmy do baru na pierogi ruskie z podwojnym tluszczem:) Kiedy jako dorosla kobieta po siedmiu latach nieobecnosci przyjechalam do PL , juz nie PRL/u spelnilam swoje wieloletnie marzenie i poszlam do baru mlecznegp. Malo sie nie poplakam ze wzruszenia... Jeszcze pare lat temu byl bardzo sympatyczny bar mleczny we Wroclawiu w okolicach Kalambura... musze sprawdzic czy istnieje jeszcze przy najblizszej okazji... Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: bary mleczne 01.03.12, 16:32 Dobry bar mleczny jest przy Placu Centralnym w Nowej Hucie. Jedzenie palce lizać :-) Wystrój PRL-owski i dodatkowo bardzo mało meneli :-) Odpowiedz Link
grazkax Re: bary mleczne 04.03.12, 18:21 Pamiętam w Warszawie w Alejach Jerozolimskich był bar mleczny .Wchodziło się do niego z bramy. W środku stoły przykryte obrusami w kratkę (biało -czerwoną). I ten zapach ;skwarek i cebulki.Najbardziej lubiłam tam zajadać się naleśnikami z serem, budyniem z sokiem malinowy, fasolką po bretońsku no i oczywiście nieśmiertelną kaszą gryczaną ze skwarkami .Acha ,no i nie zapomniane kotlety pożarskie. Ech, łezka się w oku kręci. Odpowiedz Link
lidka449 Re: bary mleczne 04.03.12, 22:39 grazkax napisała: > Pamiętam w Warszawie w Alejach Jerozolimskich był bar mleczny .Wchodziło się d > o niego z bramy. W środku stoły przykryte obrusami w kratkę (biało -czerwoną). > I ten zapach ;skwarek i cebulki.Najbardziej lubiłam tam zajadać się naleśnikami > z serem, budyniem z sokiem malinowy, fasolką po bretońsku no i oczywiście nieś > miertelną kaszą gryczaną ze skwarkami .Acha ,no i nie zapomniane kotlety pożars > kie. > Ech, łezka się w oku kręci. oj kreci to se ne wrati zostaly wspomnienia ...... Odpowiedz Link
efedra do Horpyny o Biedronce 27.04.12, 04:02 Napisałam to wyżej, ale pewnie nie przeczytasz. Kopiuję: horpyna4 napisała: > Z warszawskich barów mlecznych najbardziej lubiłam "Biedronkę" na Grójeckiej. T > ak gdzieś około roku 1970 tam bywałam. Horpyno, czy ona była tuż przy Bitwy Warszawskiej (ongiś Włady Bytomskiej)? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: do Horpyny o Biedronce 27.04.12, 12:10 No, niezupełnie. Ale blisko tego skrzyżowania i na północ od ul. Banacha (Bitwy Warszawskiej jest po drugiej stronie Grójeckiej). "Biedronka" była w takim ciągu sklepów na parterze budynku równoległego do Grójeckiej. Był tam jeszcze tapicer, chyba też jakieś upominki... Odpowiedz Link
horpyna4 Re: do Horpyny o Biedronce 27.04.12, 12:23 Aha, ul. Bitwy Warszawskiej poprzednio nazywała się Wery Kostrzewy (jeszcze wcześniej chyba Nowoopaczewska). Włada Bytomska chyba nie miała swojej ulicy w Warszawie, chociaż nie jestem pewna na 100%. Odpowiedz Link
efedra Re: do Horpyny o Biedronce 27.04.12, 13:12 horpyna4 napisała: > Aha, ul. Bitwy Warszawskiej poprzednio nazywała się Wery Kostrzewy (jeszcze wcz > eśniej chyba Nowoopaczewska). Włada Bytomska chyba nie miała swojej ulicy w War > szawie, chociaż nie jestem pewna na 100%. Tak, Horpyno! Chodziłyśmy do tego samego baru mlecznego. On był czynny jeszcze kilka lat temu. e. P.S. A z tą Władą B., to czułam, że coś nie tak. Pomyliły mi się dwie "bohaterki" – Włada Bytomska była łodzianką i tam miała swoją ulicę. Obie miały dwie rzeczy wspólne - imię na W. i to, że nic o nich nie wiedziałam i nic mnie nie obchodziły :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: do Horpyny o Biedronce 27.04.12, 14:36 W tamtych czasach trudno było czegoś się dowiedzieć, bo niewygodne wydarzenia były przemilczane. W podręczniku szkolnym istniała Wera Kostrzewa, ale życiorys i działalność były podretuszowane; o okolicznościach śmierci to już nic nie napisano. Czasami nauczyciele mówili takie rzeczy - moja polonistka przy okazji omawiania twórczości Broniewskiego wspomniała, jak skończyli Stande i Wandurski. Odpowiedz Link
trevistas Re: do Horpyny o Biedronce 28.04.12, 00:11 horpyna4 napisała: > [...] Włada Bytomska chyba nie miała swojej ulicy w War > szawie, chociaż nie jestem pewna na 100%. Ja jestem omal 100% pewien, ze takiej ulicy w Wwie - nie bylo. Odpowiedz Link
trevistas Re: bary mleczne 28.04.12, 00:18 Jeszcze jeden bar ml. w Wwie przychodzi mi na mysl: na ul. Mokotowskiej / omal na przeciwko wylotu ul. Chopina/. Odpowiedz Link