Dodaj do ulubionych

Zakup herabaty

30.05.12, 12:58
Czy zamówilibyście herbatę przez internet,macie jakieś doświadczenia w tym temacie ?
Obserwuj wątek
    • lidka449 Re: Zakup herabaty 30.05.12, 19:15
      cos Ci sie pokrecilo to nie to forum kolego :(
      • dar-ful Re: Zakup herabaty 31.05.12, 10:36
        Ok,wątek można usunąć
        • iryska2604 Re: Zakup herabaty 12.06.12, 22:22
          Ale to przeciez fajny wątek. Przypomniało mi sie jak w sklepach był tylko ocet a herbatę i kawe trzeba było wystac ew. polowac bo moze gdzies rzucą...Pracowali u nas więżniowie przy pracach porzadkowych ( kopalnia) I kiedys wchodzi do mnie do biura facet w drelichu i pyta:- nie sprzedałaby mi pani paczki herbaty? Ja mu na to zeby sobie stanał do kolejki i wystał ta herbatę a on na to ze stanać to on sobie może ale do raportu karnego i dopiero jak sie odwrócił to zobaczyłam ZK.
          • jan.kran Re: Zakup herabaty 14.08.15, 12:35
            Niezapomniane wspomnienie z wyprawy pekaeesem na podwrocławska wieś.Mialam tam rodzine i kuzynka prowadziła sklep.Rok 1982, zima .We Wrocławiu zero szansy na porządniejsza herbatę a w wiejskim sklepiku dowyboru Yunnan w kilku odsłonach, indyjskie herbaty.Drogie i pewnie miejscowa ludność nie była koneserem herbaty. Pojechałyśmy z przyjaciółka tym pekaesem zima i czułyśmy sie jak w raju wracając obładowane dobrem herbacianym :)
            • horpyna4 Re: Zakup herabaty 14.08.15, 21:10
              To ja tak miałam chyba w roku 1983, latem. W Warszawie można było czasem dostać "gruzińską", ewentualnie "popularną". A ja herbaciara jestem i tamte paskudztwa to wręcz obraza dla mojego smaku. Zresztą i one rzadko były w sklepach.

              Spędzaliśmy urlop w Bytowie i okolicach. Czego ja tam nie nakupowałam, chińskie i indyjskie rozmaitych gatunków... co miejscowość, to inne herbaty, ale same dobre. Całkiem niezły wór się uzbierał, a wracaliśmy z przesiadkami - pekaesy i pociąg.
              • jan.kran Re: Zakup herabaty 14.08.15, 21:45
                Popularna i gruzińska to były niezwykle smakołyki , do dzis pamietam...
                • horpyna4 Re: Zakup herabaty 15.08.15, 08:01
                  Pod koniec herbacianego kryzysu pojawiło jeszcze jedno świństwo, turecki Earl Grey w bladożółtych puszkach. Być może dla osób słodzących herbatę nie było to złe, ale ja nie znoszę słodzonej, więc dla mnie herbata jest pijalna, jak ma dobry smak, a nie tylko aromat. Tamto paskudztwo było zupełnie mdłe, zero goryczki i garbników. To już taniej było narwać liści monardy z ogródka, jak to robiono podczas okupacji...

                  Herbata gruzińska miała smak wyraźnie kwaskowaty, fuj. Popularna była dużo gorszą wersją ulunga. Tyle, że ulung w latach 50. nie był taki zły, miał aromat, który jeszcze pamiętam. A potem był coraz marniejszy.
                  • zawszekacperek Re: Zakup herabaty 16.08.15, 20:55
                    Z tą jakością ulunga z biegiem czasu masz Horpyno zupełną rację. Nie dziwota więc, że lud roboczy nazywał ten gatunek herbaty "łupieżem Breźniewa". :)

                    Kacperek
    • plater-2 Re: Zakup herabaty 15.08.15, 12:07
      Nie ma to jak peerelowska Madras w prostokatnych czerwonych paczkach (sypana) po 9 zł (?)
      • horpyna4 Re: Zakup herabaty 15.08.15, 18:00
        Ja pamiętam jeszcze herbaty w paczuszkach owiniętych celofanem, miały też coś w rodzaju banderoli akcyzowej. W każdym razie to tak wyglądało, paczuszka była tym dookoła owinięta.

        Te kanciaste pudełeczka z cienkiej tekturki to późniejszy wynalazek. Madras może był po 9, dokładnie nie pamiętam. Ulung chyba po 7, Yunnan po 10? Droższy był Ceylon, a później pojawił się jeszcze droższy Assam (chyba dopiero w latach 60.).

        Wiele osób zachwycało się Yunnanem, ale ja go nie lubiłam, przynajmniej tego z lat 50.
        • plater-2 Re: Zakup herabaty 16.08.15, 15:56
          Kawal z czasow PRL.

          Nauczyciel - "Jasiu, z czym kojarzy ci sie nazwisko Gomułka"
          - "Z herbatą"
          _ " ??? !"
          - "Bo mama zawsze zawsze, jak go widzi w telewizorze, to mówi - Bóg jeden wie, gdzie się ten facet (ULUNGŁ*)"

          * ulągł"
          • horpyna4 Re: Zakup herabaty 16.08.15, 21:01
            Słyszałam w nieco innej wersji:

            - Jasiu, z czym kojarzy ci się nazwisko Gomułka?
            - Z obuwiem i herbatą.
            - ???
            - Bo jak babcia zobaczy go w telewizorze, to zawsze pyta: "a gdzie się taki trep ulungł?"
            • plater-2 Re: Zakup herabaty 17.08.15, 01:03
              Uwazam,ze to duzo lepsza wersja. :)
          • quba Re: Zakup herabaty 07.09.15, 22:17
            Bóg jeden wie, gdzie się ten facet ulung
    • baas1 Re: Zakup herabaty 19.08.15, 00:10
      A ja pamiętam jak w akademiku zalewało się herbatę "sypaną" (jaką się miało) i potem wyławiało "rekiny" - czyli te grubsze gałęzie pływające po wierzchu. A że czasami parę dolców się miało, to kiedyś kupiłam w Peweksie herbatę w puszce, nie wiem jakiej marki (Twinings?), pod tytułem English Breakfast. To było tak dobre po "rekinach", że wszyscy znajomi się zlecieli i pili, my pili tę herbatę z zadowoleniem wielkim.
      • plater-2 Re: Zakup herabaty 20.08.15, 10:45
        Dostajemy regularnie z Londynu zrzuty herbaty tetley, jest ona duzo smaczniejsza niz tetley polski, choc opakowanie na oko bardzo takie same ;).

        Podejrzewam, ze producent tej herbaty sprzedaje do Polski takie sorty, ktore sa slabsze, zwietrzale itd. polski klient nie jest taki wymagajacy.
        • matylda1001 Re: Zakup herabaty 08.09.15, 01:00
          Kto raz spróbował "Popularną", to potem każda wydaje mu się wyśmienita, a młode pokolenie i tak woli piwo...
          • horpyna4 Re: Zakup herabaty 08.09.15, 08:37
            Od "Popularnej" jeszcze gorsza była "Gruzińska", przynajmniej ta występująca równolegle z "Popularną".

            Małam jakąś starą serwetkę z białego płócienka, z ażurowym haftem. Biała to ona była dużo wcześniej, a ja i tak potrzebowałam w kolorze ecru. Esencja z "Popularnej" świetnie się sprawdziła, jeszcze później kilkarotnie miałam coś do takiego podfarbowania i resztka wyrobu herbatopodobnego została w ten sposób zużyta.
            • plater-2 Re: Zakup herabaty 08.09.15, 10:54
              Tak, esencja herbaciana bardzo dobrze sie farbuje. Robilam to nieraz. System sie sprawdza na welnie goralskiej, ktora ma czesto inny odcien.

              Albo jak masz bialy welniany sweter poplaminy owocami lub herbata.
              • matylda1001 Re: Zakup herabaty 10.09.15, 12:47
                Dzięki herbacie miałam biustonosz w kolorze skóry :) pod ażurowe bluzeczki z bawełny "zerówki", robione przez babcię.
                • horpyna4 Re: Zakup herabaty 11.09.15, 08:53
                  Nie ma to jak naturalne barwniki, można bezpiecznie nosić farbowane rzeczy na gołej skórze. A z barwnikami syntetycznymi niewiadomego składu i pochodzenia różnie bywa...

                  Podobno esencja herbaciana przyciemnia też siwe włosy, ale nie sprawdzałam - lubię siwe.
            • balamuk Re: Zakup herabaty 15.09.15, 13:16
              "Gruzińska" występowała pod nazwą "zemsta Stalina"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka