Dodaj do ulubionych

Goździk :)

23.06.12, 23:12
Taki kwiatek,pamiętacie ;)?

Śmieją się ludziska z tego goździka,a ja bardzo lubię,szczególnie,gdy jest tego cała wiązka,żeby nie powiedzieć - naręcze..

Ostatnio córce bukiecik kupiłam i ona (lat 21) najbardziej zachwyciła się goździkami właśnie :).
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: Goździk :) 24.06.12, 22:05
      Goździk to przecież bardzo ważny symbol tamtych czasów. Żadna akademia "ku czci", żadna uroczystość nie odbyła się bez goździka, a już jak wręczali medale, to scenariusz był zawsze ten sam... rąsia - klapa - buźka - goździk :) Były goździki czerwone, różowe i białe. Dopiero później trafiały się żółte i niebieskie.
      • horpyna4 Re: Goździk :) 25.06.12, 06:41
        No i oczywiście obowiązkowo na Dzień Kobiet...

        Goździk w tamtych czasach był też podstawowym kwiatem w wieńcach pogrzebowych.
        • ewa9717 Re: Goździk :) 25.06.12, 08:09
          I cecha wspólna tych kwiatków: ABZ, czyli absolutny brak zapachu. Pamiętam swoje zdumienie, kiedy pewnego roku mieliśmy w ogrodzie podobne jak te ze szklarni goździki, ale jakże upojnie pachniały!
      • g0p0s Re: Goździk :) 29.06.12, 15:07
        Gożdziki w dziwnych kolorach sąsiad babci preparował, przez trzymanie białych w zabarwionej wodzie. Czy to była profesjonalna metoda to nie wiem, ale sąsiad był bardzo dumny wręczając np. fioletowe kwiecie sąsiadkom.
    • minerwamcg Re: Goździk :) 26.06.12, 22:24
      Oboje z mężem lubimy goździki właśnie dlatego - że nam przypominają dzieciństwo i wczesną młodość, i obdarowujemy się nimi przy każdej okazji. I chyba w dawnych czasach mieliśmy kontakt z innymi goździkami, bo właśnie tamte pachniały, te współczesne rzadko, raczej nie. Ktoś kiedyś mi tłumaczył, że obecnie hoduje się niepachnące kwiaty ze względu na częstsze występowanie alergii.
      • beata_ Też pamiętam, że pachniały! :-) 26.06.12, 23:39
        Bradzo lubiłam takie dorodne, na grubych łodygach z dużym, pachnącym łebkiem.
        Zdarzały się jednak rachityczne i takie jakieś smętne... Ale to chyba od sezonu zależało, tylko już nie pomnę kiedy te "wypasione" były :-)

        Teraz goździków w kwiaciarniach tak nie widać - trochę żal...
        • horpyna4 Re: Też pamiętam, że pachniały! :-) 29.06.12, 16:18
          Te z dużymi łebkami były właśnie na cienkich łodyżkach, bo to były mutanty otrzymywane przez hodowców. Łamały się niestety bardzo łatwo. Te na grubych łodygach miały nieco mniejsze kwiaty.

          Mutanty otrzymywano bodajże przez naświetlanie nadfioletem, ale nie pamiętam już, na jakim etapie rozwoju.
          • beata_ Re: Też pamiętam, że pachniały! :-) 29.06.12, 22:47
            Nie, nie... mnie nie chodzi o te mutanty z wielkim łbem na cienkiej nóżce :-)

            W mojej pamięci tkwią proporcjonalne, tylko jedne takie mikre, a drugie porządne - i TE porządne właśnie pachniały...
            • balamuk Re: Też pamiętam, że pachniały! :-) 30.06.12, 04:48
              Goździków (takich kwiaciarnianych, nie skalnych) do tej pory nie znoszę, kojarzą mi sie z obchodami z minionego ustroju. Wieńce ku czci itp. Mój Tata był kochany, normalnie właśnie goździkami nas uszczęśliwiał, ale od kiedy odnotował w domu obecność wkurzonego nastoletniego elementu wywrotowego, przeszedł na frezje i róże... :)
              • beata_ Re: Też pamiętam, że pachniały! :-) 30.06.12, 08:09
                balamuk napisała:

                > Goździków (takich kwiaciarnianych, nie skalnych) do tej pory nie znoszę, kojarzą
                > mi sie z obchodami z minionego ustroju. Wieńce ku czci itp.

                Na skojarzenia trudno poradzić...

                > Mój Tata był kochany, normalnie właśnie goździkami nas uszczęśliwiał, ale od kiedy
                > odnotował w domu obecność wkurzonego nastoletniego elementu wywrotowego, przeszedł
                > na frezje i róże... :)

                Coś tak mi się wydaje, że na te róże - a zwłaszcza frezje - Tata przeszedł był, kiedy już były dostępne :-))
                Nastoletni element wywrotowy wpływ mógł mieć niewielki na zasobność kwiaciarni...
                • balamuk Re: Też pamiętam, że pachniały! :-) 01.07.12, 14:20
                  Plac targowy mieliśmy pod bokiem, a tam całkiem spory wybór, i w budkach kwiaciarenkowych, i u normalnych bab placowych. Prywatna inicjatywa dawała sobie jakoś radę. :)
                  • matylda1001 Re: Też pamiętam, że pachniały! :-) 02.07.12, 22:01
                    Wybór na pewno był, ale spośród tego, co wtedy hodowano. Róże były zawsze, gerbery i frezje pojawiły się chyba w latach 70.
                    • balamuk Re: Też pamiętam, że pachniały! :-) 03.07.12, 10:51
                      Mówię o schyłkowych latach 70. i dalej.
    • default Re: Goździk :) 02.07.12, 15:02
      Gozdziki są bardzo pieknymi kwiatami, zreszta i za PRL-u takimi były, ale gubił je kompletny brak odpowiedniej "aranżacji". Pamietacie jak wtedy wyglądała "wiązanka" z kwiaciarni ?
      1 lub 3 gozdziki, związane razem ze smetną gałązką asparagusa, owinięte w rulon szarego papieru (i z tym papierem potem wręczane :( Do tego ewentualnie doczepiona w zupełnie przypadkowy sposob cienka prosta wstążeczka. Inne kwiaty (wielkiego wyboru nie było - róże, gerbery, w sezonie tulipany, żonkile, chryzantemy, potem pojawiły się frezje) były podobnie traktowane.
      Teraz byle kwiatek otrzymuje oprawę z ozdobnych liści, gałązek, tiulu, wstążek, ozdóbek produkowanych specjalnie do kompozycji kwiatowych...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka