Dodaj do ulubionych

Czego Wam brakuje...co wspominacie

22.01.07, 12:50
...z tamtych czasów? Może tęsknicie za czymś, może wspominacie...

Brakuje mi oranżady w proszku, jej smak został gdzieś w pamięci :)

Pamiętam też smak czekolady robionej w domu. Przepis, to nawet chyba powinien
być, ale boję się, że jak zrobię, to nie będzie tak smakowało jak kiedyś. Jak
nic innego nie było, to wszystko smakowało :)
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 22.01.07, 20:56
      tak sie zastanawiam caly dzien i chyba za konkrentym produktem to juz nie
      tesknie. rowniez za tym trybem zycia w PRL-u tez nie tesknie. Za PRL-u
      brakowalo mi duzo rzeczy ale teraz chyba to niemozliwe :-)
    • mister1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 23.01.07, 08:07
      Pustych drog w Polsce.Ale to sie nie vrati...
    • luccio1 Nic wspólnego z PRL 23.01.07, 18:17
      To, co wspominam, nie ma nic wspólnego z PRL - prócz czasu akcji.
      To są wspomnienia bardzo, bardzo odległe - w domu tylko Tato i ja (Mama na
      zmianie popołudniowej), Tato klei rozbity talerz przy pomocy "kleju
      japońskiego" (było coś takiego: sztyft topiony nad świeczką - tym spajało się
      skorupy; po sklejeniu talerz, kubek etc. musiał odstać kilka dni, zanim - z
      ostrożnościami - można go było znów używać); albo: Tato robi tarczę z
      przesuwnymi kolorowymi okienkami do nakładania na latarkę - bawiłem się tym w
      wyświetlanie niby to sygnałów kolejowych (wśród kolorów był także fiolet).
      Ale sam PRL i "komunę" w ogóle przyjmuję teraz z niedowierzaniem, że coś
      takiego mogło kiedykolwiek istnieć (choć z drugiej strony wiem, że istniało
      boleśnie naprawdę).
    • luccio1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 23.01.07, 18:22
      www.iisg.nl/~landsberger/
      Tu jest całość ikonografii komunizmu - jego wersji najpełniejszej i
      najdoskonalszej (może z wyjątkiem Korei Północnej).
      Nie ma tu nic, czego bym - tak czy inaczej - nie widział jako rzeczy
      zapamiętanej jako oglądana w czasach PRL. Wszystko jest "swojskie" - ale
      przecież nie moje!
    • sherman-doberman Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 27.01.07, 19:34
      lustroo.
      Mogę Cię pocieszyć: czekolady do robienia w domu też mi brak. I co ciekawe. brakuje jej wszędzie.
      Przez 9 lat mieszkałam w Szwajcarii(wydawało by się raju czekoladowym) teraz od dalszych 9 tuż przy
      granicy. Pamiętam, że jak tam "nastałam" można jeszcze było czasem w takiej kawiarni z czekoladą
      dostać prawdziwą czekoladę do picia. Niestety, od bardzo wielu lat, kiedy zamawia się w takich
      lokalach gorącą czekoladę, dostajesz filiżankę mleka i czekoladę w proszku w torebce, czyli instant.
      Paskudztwo, które w smaku nawet z daleka nie przypomina prawdziwej czekolady pitnej. Ach,
      szczęśliwa młodość! Nieważne gdzie.
      Postęp niestety zabija również wiele przyjemnych i pożytecznych rzeczy.
      • uyu Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 29.01.07, 00:23
        A mi brakuje zyczliwosci, kurtuazji, braku zawisci.
        • lustroo Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 29.01.07, 09:01
          A byłaaaa? Ludzie życzliwi i niezawistni są, może wielu ich nie jest, myślisz,
          że mniej niż kiedyś?


          Co do czekolady, lub cappucino, to nie pijam, mój żołądek zdecydowanie tego nie
          lubi. Kakao w domu pijam czasem, albo i napój czekoladowy, i wszystko w
          porządku. Nie wiem z czego jest to cappucino i ta czekolada w cukierniach,
          wiem, że mojemu żołądkowi się to nie podoba.
    • mister1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 29.01.07, 19:05
      pamietam w stacyjnym bufecie na nedznym zreszta Dworcu Gdanskim wspaniala bulke
      z grubo krojona szynka (lata 60-te). Niestety nie dysponowalem akurat pokazna
      suma 5 zl i 50 groszy...
      • horpyna4 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 29.01.07, 20:18
        He, he, to ja taką bułkę (murarkę) z grubo krojoną szynką żarłam na stacji w
        Nasielsku w oczekiwaniu na pociąg do Warszawy, a były to lata 70-te! Na dworcach
        w większych miastach czegoś takiego już nie było. Ale najbardziej brakuje mi...
        kolejek wąskotorowych, wtedy właśnie dojechałam taką do Nasielska od strony
        Pułtuska. Wąskotorówki to było coś pięlnego, niestety w węźle warszawskim
        zostały praktycznie zlikwidowane. Na nielicznych liniach, gdzie jeszcze nie
        rozebrano torów, jeżdżą czasem "pociągi turystyczne", ale to już nie to...
        • lustroo Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 30.01.07, 11:15
          Brakuje widoku dzieci na podwórkach :) Kiedyś grało się w gumę, w klasy, w
          malowanie kredą na chodnikach szyfrowanych zagadek, a teraz w dobie komputerów
          siedzą w domu, tak jak ktoś widział u znajomych, dziecko ze smoczkiem w buzi
          miesza paluszkami po klawiaturze komputera :( Koputery i TV zabrały dzieci z
          podwórek. Na pytanie w jakiejś gazecie jak rodzice spędzaja czas z dziećmi były
          2 odpowiedzi: Ogladanie TV i zakupy...załamka :( My mieliśmy mniejsze
          możliwości czy większe :) Większe chyba, bo wyoobraźnia była większa :)
          • maary5 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 31.01.07, 09:44
            Brakuje widoku dzieci na podwórkach -no i podwórek,teraz to plac przed,za lub
            pomiędzy blokami.A dzieciaki to nawet zime ignorują.Kiedyś to było rojno i
            gwarno jak tylko śniegi spadły,każdy jeździł na czym tam miał a łyzwy figurówki
            to był powód do dumy.Ubogie teraz te dzieciaki są,niby maja wszystko i wiedzą
            wszystko ale to takie konsumpcyjne dzieciństwo.Mnie brakuje smaków i
            zapachów.Takiego drożdżowego placka i ciastek tortowych jak ze Społemowskiej
            piekarni to juz później nie jadłam.To był puch,nie takie gnioty jak teraz.I
            bloku jasnego (słodycz mam na myśli,nie budowlę),i chałwa jakaś nie taka.No i
            wędliny-zapach szynki parzonej w domu (tyle godzin się parzyło,ile ważyła).A
            może to wszystko takie ważne było bo na codzień nie było?
            • luccio1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 04.03.07, 13:54
              maary5 napisała:
              > Brakuje widoku dzieci na podwórkach -no i podwórek...
              Mnie brakuje trochę dawnego życia na Plantach krakowskich - kiedyś były pełne
              mam z dziećmi, kiedyś były tam piaskownice...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20182&w=56805188.
              Teraz zrobiono tam "miejski ogród ozdobny" - skończyło się tym, że siedzą na
              ławkach menele, a "normalni" ludzie tylko tamtędy przechodzą...
              • luccio1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 04.03.07, 13:57
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20182&w=56805188&v=2&s=0
                Jeszcze raz. Poprzednio link nie wszedł dobrze.
                • maary5 do luccio1 12.03.07, 08:50
                  piękne masz wspomnienia i pieknie piszesz :)
                  • luccio1 Re: do maary5 13.03.07, 20:24
                    maary5 napisała:
                    > piękne masz wspomnienia i pieknie piszesz :)
                    Dziękuję!
        • ampolion Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 17.03.07, 18:39
          A no tak, ciuchcie! Jakież by to były teraz pieniądze gdyby takie orginalne
          ciuchcie ze starymi parowozami po Polsce wciąż jeździły! Cała Europa, ba, cała
          Ameryka zjeżdżałaby się dla przeżycia takiej niebywałej przygody.
    • babiana Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 30.01.07, 12:08
      Wspominam bohaterska postawe pani adiunkt na zajeciach z ekonomii kapitalizmu,
      ktora oswiadczyla ze gdyby Polska obrala po wojnie ustroj kapitalistyczny to
      wowczas znajdowalaby sie na poziomie rozwoju Belgii. Zdarzenie mialo miejsce w
      epoce Gierka. Na szczescie w grupie naszej szpicli nie bylo i pani adiunkt nie
      stracila posady.W nastepnym poscie napisze o aresztowaniu mojego syna w wieku
      lat 12, w roku 1986, za pokazywanie palcami litery V. Tez do tej pory czesto ten
      fakt wspominamy.
    • babiana Re: Kwestia smaku 31.01.07, 11:42
      "Nostalgia za smakami i smaczkami PRL bierze sie stad, ze byly swiatecznymi
      odstepstwami od normy, bo na codzien PRL byl zupelnie niejadalny."
      ( Kwestia smaku - artykul Piotra Bratkowskiego z Newsweeka 17.12.2006).
      Wspominam z odraza ohydne mleko w czasach PRl-u, kwasne twarogi, wyroby
      czekoladopodobne, wodniste lody bambino, tluste kielbasy (zwyczajna w ogole byla
      niejadalna), sprzedawczynie w sklepach miesnych w okrwawionych fartuchach,
      tygodniami niepranymi i brudnymi lapami. Mozna tak wymieniac bez konca
      ewenementy siermieznego PRL-u.
      • mister1 Re: Kwestia smaku 31.01.07, 13:46
        ja mleko czy twarog z lat 60-tych wspominam jako bardzo smaczne - a w latach 80-
        tych kupowalem wspanialy twarog na bazarze przy Polnej
    • babiana Re: Ksiazki zyczen i zazalen 31.01.07, 12:19
      Kilka razy nawet sie wpisalam. Natrafilam na kwiatki z ksiazki zyczen i zazalen.
      Wspominam je z wielkim rozbawieniem.
      www.ready.virtualis.pl/arch/17/online/dane/artykuly_3.htm
      • letalin smak serka 01.02.07, 11:42
        Pamiętam , że jako nastolatek czułem głód dość często i boleśnie. Po szkole
        wracało się do domu i tylko pusta lodówka czekała, najwyżej trochę chleba i
        herbata. Na tym tle każda nawet niejadalna dzisiaj potrawa wydaje się smaczna.
        Właśnie z tego wzięło mi się upodobanie , które mam do dzisiaj, do smażonego
        serka z kminkiem. Kiedy go matka przygotowywała, to cuchnęło w całym domu, ale
        specyficzny smak miał swoją uzależniającą siłę, pomimo odrażającego początkowo
        zapachu. Dziś można to jeszcze kupić. Moja teściowa ma go regularnie, więc raz
        na jakiś czas odświeżam to wspomnienie ...
        • ampolion Re: smak serka 17.03.07, 18:41
          Letalin: to u was była lodówka? Zazwyczaj balkon tę rolę w chłodniejszych
          sezonach spełniał.
      • luccio1 Re: Ksiazki zyczen i zazalen 05.02.07, 19:13
        Wymyślił je francuski rząd królewski wraz ze zwołaniem Stanów Generalnych na
        r. 1789 - nazywały się "cahiers de doleances". Ludzie mogli tam powpisywać
        wszystko, co tylko leżało im na wątrobie - w ten sposób miano nadzieję
        rozładować nastroje zmierzające coraz to bardziej ku rewolucji. Nie udało się.
    • tamsin Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 05.02.07, 00:16
      przypomnialo mi sie...smak swiezo zrobionej, jeszcze ciepej domowej kaszanki,
      mialam chyba ze 3-4 lata ale ten smak jest nie do powtorzenia. Probowalam juz
      rozne kaszanki, kazda jednak byla obrzydliwa.
    • imagiro Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 05.02.07, 22:50
      a ja jednak mialem nadzieje ... na lepsze zycie, na sprawiedliwosc ...
      teraz tej nadziei nie mam, wszystko jest tak ja powinno byc ... silniejsi
      wygrywaja a reszta moze sobie pomarzyc ...
      • letalin Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 07.02.07, 12:18
        imagiro napisał:

        > a ja jednak mialem nadzieje ... na lepsze zycie, na sprawiedliwosc ...
        > teraz tej nadziei nie mam, wszystko jest tak ja powinno byc ... silniejsi
        > wygrywaja a reszta moze sobie pomarzyc ...

        W 1956, 1968, 1970, 1976, 1981 też wygrywali silniejsi. W imię sprawiedliwości
        na którą miałeś wtedy nadzieję...
    • dinozaur4400 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 00:55
      Niepasteryzowanego piwa, świeżego- z beczki, w cieżkim dużym kuflu. Wspominam
      knajpę dworcową, bo tylko tam w małym miasteczku można było zamówić piwo po 22.
      Rojno tam było i gwarno a dym papierosowy snuł się gęsto. To był jedyny nocny
      lokal w małym 18.000 tys.miasteczku. Potem PKP wprowadzilo tzw. peronówki-
      (lata sześćdziesiąte) Żeby przejść z holu stacji na tzw. druga stronę:
      restaurację dworcową, peron-trzeba było wykupić peronówkę i wtedy sprawa się rypła.
      Napiłbym się świeżego, niepasteryzowanego piwa. Nie musi już być z beczki, może
      być z butelki ale nie kapslowanej. Starsi bedą wiedzieli o jaką chodzi.Korek
      chyba fajansowy chyba z gumową uszczelką, przytrzymywany konstrukcją z drutu.
      Trzeba było zmaszystym ruchem dłoni zrobić w drut pyk...
      A moja Mama robiła w domu piwo, ciemne.
      • maary5 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 08:41
        "Korek
        chyba fajansowy chyba z gumową uszczelką, przytrzymywany konstrukcją z drutu"-
        no właśnie taka gumowa uszczelka jest niezbędna mojemu mężowi do uszczelnienia
        starego nieustannie cieknącego kranu,mówi że te obecne nie pasują,i skąd ja mu
        taką wytrzasnę?A butelkę z korkiem (chyba po orenżadzie) to jeszcze gdzieś
        mam,niestety juz bez uszczelki :(
        • maglara Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 11:03
          No prosze do czego takie korki mogly sie przydawac, jako male dziewczynki
          zakladalysmy je na sandalki i udawaly one obcasy, jak w szpilkach.
        • horpyna4 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 13:24
          Te korki były porcelanowe. Fajans jest za słaby, wykruszałby się przy drucie.
      • dinozaur4400 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 17:38
        a na kaca to najlepsza ponoć była sodka. Szczyptę na łyżeczkę i do szklanki z
        wodą. Wcześniej trochę octu a potem mocno kręcić aż się woda spieni. Na samym
        końcu trzeba było postukać łyżeczką w brzeg szklanki"tramwaj jedzie"- dźwiek był
        taki jaki wydaje tylko spieniona sodka i już można było zawartośc wlać w dziób.
        Jako szczeniak próbowałem tej sodki, podobało mi sie ze bąbelki podskakuja pod
        nosem.
        • horpyna4 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 18:14
          A to był przecież sposób na robienie wody sodowej, jak się nie miało syfonu. Do
          szklanki z wodą wsypywało się po odrobinie sody i kwasku cytrynowego.
          • dinozaur4400 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 19:06
            Okropnie szkodliwy dla zdrowia napój. A lizałaś oranżadę w proszku? To dopiero
            głupota, przecież ona jest higroskopijna! Czy jeszcze produkują oranżadę w proszku?
            • horpyna4 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 20:36
              Oczywiście, że lizałam oranżadę w proszku, ona zresztą była chyba w ten sposób
              produkowana. Cukier + kwas cytrynowy + soda + barwnik zmieszane na sucho,
              dopiero woda powodowała reakcję kwasu z sodą. No i wystarczało wody w ślinie,
              żeby się tak fajnie burzyło i szczypało w język...
              Czy jeszcze produkują, nie wiem. To było prawie pół wieku temu.
              • dinozaur4400 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.02.07, 20:44
                ... pół wieku temu?...i były takie cukierki, trwarde, jakieś takie z rodziny
                landrynkowatych tylko to nie były klasyczne landrynki. Jakieś takie pocięte
                króciutkie patyki. Jak się je cyckało to się nieźle język pocięło....One w
                środku stawały się puste a z boku jakaś "gwiazda"cięła jezyk.
                • tangens2 RYŻOBETON -to było super !! 04.03.07, 12:31
                  Będący i pływający na obozach kajakowych i żeglarskich w czasach studenckich,
                  sami sporządzaliśmy sobie posiłki. A ponieważ posiłki te były tylko dwa, tj
                  śniadanie i obiado-kolacja, to musiały one być pożywne i solidne.
                  Typowe śniadanie to kawa zbożowa ( z dodawanym osobno, bodajże - imbirem, jako
                  dodatkiem uszlachetniającym), mocno słodzona. Zbożówka - ażeby zabić nieco
                  stęchły smak wody jeziorowej. Herbata była wtedy, gdy był dostęp do wody pitnej.
                  Chleb był w dużych dwukilogramowych bochnach, wypiekany w wiklinowych formach;
                  kupowany, jak wszystko, w okolicznych GS-ach (gminnych spółdzielniach).Był
                  smaczny i zawsze świeży. Pajdy kroiło się grubo na dwa palce, smarowało się
                  grubo margaryną, rzadziej masłem, a na to marmolada kupowana w blokach
                  kilogramowych, lub (rzadziej) dżem, czasami jakaś kiełbasina lub plasterek
                  konserwy "Turystycznej". Jadło się ile kto chciał, ale kanapki konserwowe były
                  pod wydział.
                  Jednakże podstawowym posiłkiem była obiado-kolacja, sporządzana przed wieczorem.
                  Prawie zawsze, może za wyjątkiem świąt, był to tzw. ryżobeton. Genialny
                  wynalazek soc-turystów, kórego receptura przekazywana była z pokolenia na
                  pokolenie studentów wodniaków. Potężny gar (na 20 gemb)napęłniało się mieszaniną
                  wody, ryżu, konserwy turystycznej pokrojonej w kostkę. Smaku nadawał kocentrat
                  pomidorowy; do tego kostki maggi, sól, pieprz - oczywiście ziołowy. Po ca
                  godzinnym gotowaniu, przy ciągłym mieszaniu, powstawała potrawa gęsta,
                  aromatyczna, a co najważniejsze pożywna. Było to nie tylko połączenie obiadu i
                  kolacji, była to jednoczesnie zupa i drugie danie; były tam echa gulaszu,
                  risotto, zupy pomidorowej.... To danie jadło się bez ograniczeń, rzadko coś
                  pozostawało, no chyba,że trąciło spalenizną. Na deser były jabłka papierówki, a
                  przy świętach kompot z tychże.
                  Piękne to były czasy....



                • uyu Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 04.03.07, 13:09
                  A moze to byly kanoldy? Takie brazowe, bardzo slodkie i straszliwie twarde
                  cukierki.
                  • ewa9717 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 27.04.08, 19:15
                    uyu napisała:

                    > A moze to byly kanoldy? Takie brazowe, bardzo slodkie i
                    straszliwie twarde
                    > cukierki.

                    Kanoldów chyba poza Górnym Śląskiem nie znają. Takie patykowate,
                    szczypiące w język, chyba z jakimiś kanalikami pamiętam jako słomki,
                    ale może to tylko lokalna nazwa.
      • a_weasley Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 19.03.07, 20:14
        dinozaur4400 napisał:

        > Napiłbym się świeżego, niepasteryzowanego piwa. Nie musi już być z beczki, może
        > być z butelki ale nie kapslowanej. Starsi bedą wiedzieli o jaką chodzi.Korek
        > chyba fajansowy chyba z gumową uszczelką, przytrzymywany konstrukcją z drutu.

        Nie tylko starsi, bo krachle funkcjonują do dzisiaj i nawet sprzedaje się w nich
        piwo, ale z tych droższych.
        Niepasteryzowane piwa też są w handlu, ale niestety w butelkach z kapslami.

        > A moja Mama robiła w domu piwo, ciemne.

        A to akurat ludzie robią i teraz. Więcej dowiesz się pod:
        www.browar.biz/browarnictwo.php
      • sun_of_the_beach Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 02.04.07, 00:37
        > Niepasteryzowanego piwa, świeżego- z beczki, w cieżkim dużym kuflu

        Che, che piłem takie nie dawno... w Żytomierzu...
    • luccio1 "Ryż dmuchany" 04.03.07, 13:45
      Nie wiem, jaką technologią go uzyskiwano. Ziarenka sprzedawane w zgrzewanych
      woreczkach foliowych, tak lekkie, że gdy z powodu naelektryzowania statycznego
      przywierały do folii, nie było niemal sposobu, aby je stamtąd wyciągnąć - pod
      własnym ciężarem nie chciały wypaść, tak były lekkie.
      • wrednamagda2 Re: "Ryż dmuchany" 09.09.08, 23:22
        czy ryz dmuchany to to samo co teraz ryz preparowany?
        Bo opis pasuje
        • lisia312 Re: "Ryż dmuchany" 14.10.08, 21:57
          tak, teraz tak się nazywa
    • a_weasley Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 06.03.07, 19:05
      Dzieci jeżdżących na sankach (to ktoś już wspomniał).
      Jelcza ogórka i velorexa.
      Domów, do których można było wejść na chwilę, bo nie było domofonów.
      Mleczarza, żeby mi rano przyniósł mleko pod drzwi.
      Trzeciorzędnych linii kolejowych, teraz pokasowanych.
      Parowozów.
      Barów mlecznych (trochę jeszcze jest, ale wtedy był w każdej mieścinie, a w
      dużych miastach zatrzęsienie).
      Telewizji. Szczyt wyrafinowania w porównaniu z obecną.
      • aelle Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 11.03.07, 12:53
        Jarzębiny w czekoaldzie! pamięta ktoś? I tzw."Chrupanka"pychoty !!
        Pamiętam też kapustę bialą ,zasmażaną w malych metalowych puszkach, finezyjny
        smak.
        • brillen Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 11.03.07, 13:41
          ...a "Jarzębiak" w półlitrowym szkle? Jest taka jeszcze?
          • jaremax Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 11.03.07, 14:06
            Dżinsów kupowanych w pewexie , takich niedekatyzowanych i przeżyć
            emocjonalnych związanych z zakupem tychże :-) Ech mógłbym tak wspominać
            bez końca .Pzdr.
          • luccio1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 19.03.07, 22:35
            brillen napisał:
            > ...a "Jarzębiak" w półlitrowym szkle? Jest taka jeszcze?
            Jest.
            A szkło jest w rozmiarach od 200 gram do 2 litrów - dla każdego coś miłego.
          • wrednamagda2 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 09.09.08, 23:27
            jarzebiak mam na polce w kwadratowej pollitrowce
    • marylalysiak Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 13.03.07, 22:08
      Składnicy harcerskiej,klejenia jakis samolotów,a najbardziej wycinanek
      Lala narysowana jakies uchwyty ,sukienki samo sie rysowało
      była przebieralnia.
    • staruszeczka Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 13.03.07, 22:16
      Jogurtu wieloowocowego, jedynego wtedy dostępnego.
      • brillen Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 13.03.07, 23:00
        Nie barakuje mi go wcale, ale wspominam. Ceres. Istniała wtedy reklama szeptana
        i mówiło się "margaryna i ceres podnosi interes"
    • minerwamcg Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 14.03.07, 09:21
      Brakuje mi moich dwudziestu lat, przy których nawet siermiężna rzeczywistość
      schyłkowej komuny nie była taka straszna, a chwilami zabawna. I komu to
      przeszkadzało?... :)))
    • ampolion Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 17.03.07, 18:32
      Barak mi starej polskiej wsi z chałupami, często nawet pod strzechą.
      • luccio1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 17.03.07, 19:40
        ampolion napisał:
        > Brak mi starej polskiej wsi z chałupami, często nawet pod strzechą.

        Tym się nie martw. Spróbuj zauważyć, że z nowymi i najnowszymi domami krajobraz
        wsi polskiej, zwłaszcza w Beskidach, zmienia się pomału w piękny park.
        (to są moje wrażenia z wędrówek w okolicach Wadowic przed dwoma laty).
    • luccio1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 28.03.07, 22:45
      Ludzi.
      Tych wszystkich, którzy byli już w sile wieku, a nawet pochylali się ku
      starości, gdy ja byłem dzieckiem; dzisiaj mieliby wszyscy już dobrze ponad
      100 lat.
      Zdołali przeżyć dawną Polskę i potem wojnę już jako ludzie dojrzali. Próbowali
      coś opowiadać - tyle, ile ich zdaniem dziecko mogło znieść.
      Byli cierpliwi i znosili wszystkie pytania - nawet te skierowane wprost do
      siebie - bez gniewu, irytacji, zgorszenia...
      Dzisiejsi ludzie starsi, zagadnięci, zazwyczaj uciekają od rozmowy.
    • quba Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 26.04.07, 17:37
      pamiętam ze mama kupowala ovovitine - to bylo brązowy pyszny proszek ktory
      rozpuszczalo sie w mleku
      pycha !
      czy ktos z as to pamięta ?
      • kadoro1969 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 16.08.07, 22:10
        > pamiętam ze mama kupowala ovovitine - to bylo brązowy pyszny
        proszek ktory
        > rozpuszczalo sie w mleku
        > pycha !
        > czy ktos z as to pamięta ?

        Chyba chodziło Ci o ovomaltinę?

        • quba Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 17.08.07, 11:05
          nie ! nie chodzilo mi o ovomaltine
          chodzilo mi o OVOVITINE
          pozdrawiam
          • anka125 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 17.08.07, 21:52
            mnie brakuje w ogóle tamtych czasów.Miałam pracę i nikt mnie z niej nie zwolnił
            przez głupią prywartzację.
            Ech,te cudowne lata 80-te.
            • anka125 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 21.08.07, 22:49
              Cały czas brakuje mi pewności jutra i pracy.
              • woman-in-love Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 22.04.08, 16:55
                Mleka prosto od krowy, jajek od kur chodzących po wolności, podwórka na którym
                bawią się dzieci bez obawy, że któreś pedofil zaczepi. Prawdziwej zimy - jazdy
                na sankach i łyżwach.
                • cromwell1 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 22.04.08, 17:39
                  jajka sery maslo miod da sie zalatwic
                  z tym mlekiem to chyba przegielas
                  prosto od krowy jest paskudne
                  ale jak chcesz
                  czemu nie:)
                  z pedofilami podobnie jak z mlekiem
                  normalnie wyobraznia ksztaltuje upodobania i zagrozenia :)

                  czego mi barkuje?
                  wlasciwie niczego

                  przeciez lat mlodosci nie wroce:)

                  pzdr.



                  • woman-in-love @Cromwell 22.04.08, 17:44
                    czy jesteś nadwornym Komentatorem? Kto cię prosi o uwagi? Kiedy wspominasz w
                    innym wątku o śmierdzących onucach - nikt cię nie krytykuje. Po prostu dorzucasz
                    do dyskusji swój głos. Więc postaraj się dostosować do ogólnie przyjętej formuły
                    nie-komentowania wypowiedzi innych.
                    • cromwell1 Re: @Cromwell 22.04.08, 17:55
                      wybacz
                      wczesniej napisalem instrukcje poruszania na forum
                      nie musisz mnie nawolywac

                      smierdzace onuce odpadly w eliminacjach do festiwalu
                      ale to byl hicior kazdej kompanii
                      zapytaj zolnierzy

                      pzdr.

                      • cromwell1 Re: @Cromwell 22.04.08, 18:31
                        przepraszam za 2 i
                        wnuki jezdza mi po glowie samochodami;)
                        pozwolilem se poszukac
                        poszepszynscy.info/zembaty/teksty/61.html
                        pzdr.
                • hajota Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 22.04.08, 17:45
                  Pedofile byli i wtedy, i przedtem, tylko nie pisało się o tym tyle, co teraz.
                  Koło naszej podstawówki krążył ekshibicjonista i "pokazywał". Nazywałyśmy go
                  "śledziarzem".
                  • horpyna4 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 22.04.08, 19:26
                    Nie tylko ekshibicjoniści bywali. Bywały również gwałty dokonywane
                    na małych dzieciach i morderstwa. Tyle, że cenzura nie pozwalała
                    zbyt wiele o takich sprawach pisać, bo wszyscy mieli mieć poczucie
                    bezpieczeństwa i być za to wdzięczni jedynie słusznemu ustrojowi.
                    To nie wymysł, autentycznie był taki zapis cenzury. A poza tym w
                    tamtych pruderyjnych czasach o przestępstwach seksualnych mówiło się
                    wyłącznie szeptem. Skoro w takich okolicznościach wiedziałam o kilku
                    konkretnych przypadkach, najbliższych terytorialnie zresztą, to
                    musiał być to wierzchołek góry lodowej.
          • ewa9717 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 22.04.08, 17:10
            Ale ovovitina to były takie brązowe granulki, zresztą pyszne, szukam
            ich od dawna bezskutecznie. Zaś ovomaltina była własnie w proszku,
            bywa na Allegro.
          • lisia312 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 14.10.08, 22:13
            tak, ovovityna i jeszcze pomonal, pyyyycha
          • gigra Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 20.10.08, 00:28
            Moja mama też kupowała nam OVOVITINĘ. Na sucho bez mleka też była
            pyszna!!!
    • a_weasley Drogich zabawek 27.04.08, 18:56
      Że co? Że wszystkie były drogie? No właśnie. Ponieważ były drogie, więc kupowało
      się je rzadko, bacząc, by były solidne. Razem wziąwszy, jak człowiekowi kupili
      np. dubeltówkę (miałem) albo pistolet "Precyzja" (nie miałem), to się człowiek
      najpierw cieszył jak przysłowiowe dziecko, a potem ten sprzęt miał i miał, i
      miał, i się przywiązał, a jak się co zepsuło, to tata naprawił (były nawet
      zakłady naprawiające dmuchane zabawki gumowe).
      A teraz zabawki są tanie i z byle czego, więc jak się zepsuje albo opatrzy, w
      zależności od tego co nastąpi prędzej, to się wyrzuca i kupuje następną. I
      rośnie cywilizacja wyrzucająca.
    • yanga Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 27.04.08, 20:55
      Pralinek "szkolnych" - tak się nazywały. Z różowym nadzieniem.
      Podobne były w "Mieszance wedlowskiej", nazywały się Toledo, ale już
      ich nie ma. Tylko ja jedna w całej rodzinie za nimi przepadałam i
      wszyscy je dla mnie odkładali.
    • wrozka3 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 28.04.08, 17:56
      A mnie, wśród wielu innych rzeczy, brakuje bezpieczeństwa. Do dziś
      pamiętam dwa zdarzenia: Pewnej wiosennej lub letniej nocy (w każdym
      razie było bardzo ciepło) w latach osiemdziesiątych wracałam z mamą
      od znajomych. Była jakaś 2.00 Z jednego końca miasta na drugi
      przeszłyśmy piechotą, spotkawszy zaledwie jednego pijaczka, ale za
      to kilka patroli milicji. Drugie wydarzenie to mecz piłki nożnej w
      końcu tej dekady. Po meczu banda pseudokibiców przeciwnej drużyny,
      ustawiona w karną kolumnę, otoczona kordonem milicji z psami idzie
      do dworca, jedyny sposób ekspresji to okrzyki. Po drodze jeden typ
      wyłamuje się z kolumny i w chamski sposób usiłuje zaczepiać
      przechodniów. Milicjant natychmiast przywołuje go do porządku raz a
      porządnie waląc pałą w grzbiet. Kolumna chamstwa karnie wsiada do
      pociągu i odjeżdza do siebie. Za komuny można było bezpiecznie
      chodzić po ulicach o każdej porze dnia i nocy, a milicjant miał
      prawo potraktować bandytę, tak jak logika nakazuje.
      • a_weasley Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 29.04.08, 18:01
        wrozka3 napisała:

        > mnie, wśród wielu innych rzeczy,
        > brakuje bezpieczeństwa.

        <ciach>

        > Za komuny można było bezpiecznie
        > chodzić po ulicach o każdej porze dnia i nocy,

        Jak gdzie. W niektórych dzielnicach ceny materiałów budowlanych po zmroku
        gwałtownie rosły.
        Większość przykrych rzeczy, jakie mnie spotkały na ulicy, to w czasach komuny.

        > a milicjant miał prawo potraktować bandytę,
        > tak jak logika nakazuje.

        A bandytą był ten, kogo za bandytę uznał.

        Mieszkam niedaleko stadionu Legii i bardzo blisko stacji, na którą często
        przyjeżdżają kibole tejże. I stanowczo twierdzę, że zaangażowanie policji w
        niczym nie ustępuje dawnej milicji, a nawet je przewyższa.
        Chodzę po mieście w nocy. Dużo. I czuję się bezpieczniej niż za komuny. Był,
        owszem, czas, że było fatalnie, ale to temat na forum "Zakręcone lata 90-te".
    • wrozka3 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 29.04.08, 15:40
      Brakuje mi też serwovitu, to był napój na bazie drożdży, sprzedawany
      w takich samych butelkach jak śmietana. Kolorem przypominał pepsi,
      ale był milion razy smaczniejszy.
      • a_weasley Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 29.04.08, 18:02
        wrozka3 napisała:

        > Brakuje mi też serwovitu, to był napój
        > na bazie drożdży, sprzedawany
        > w takich samych butelkach jak śmietana.
        > Kolorem przypominał pepsi,
        > ale był milion razy smaczniejszy.

        A tego to nie znam, a brzmi zachęcająco. Jakiś lokalny wyrób?
        • wrozka3 Re: Czego Wam brakuje...co wspominacie 20.07.08, 22:48
          a_weasley napisał:

          > wrozka3 napisała:
          >
          > > Brakuje mi też serwovitu, to był napój
          > > na bazie drożdży, sprzedawany
          > > w takich samych butelkach jak śmietana.
          > > Kolorem przypominał pepsi,
          > > ale był milion razy smaczniejszy.
          >
          > A tego to nie znam, a brzmi zachęcająco. Jakiś lokalny wyrób?
          >
          Zdaje mi się, że tak, produkowała to chyba Radomska Spółdzielnia
          Mleczarska, dziś się nazywają Rolmlecz. W każdym razie sprzedawali
          na stoisku z nabiałem. Jak przychodza upały, to zawsze myślę o tym
          napitku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka