Czytanie pod choinką

27.12.08, 16:18
Święta mijają u nas pod znakiem anginy, ale nie brak nam książkowych
podchoinkowych wzruszeń.
Zaczęliśmy Pluka i cieszę się, bo zapowiada się, że tak oto mamy
lekturę na kilkanaście długich zimowych wieczorów. Bez szkody dla
książki rozdziały mogłyby być krótsze- to pierwsze spostrzeżenie na
jej temat. Natomiast ilustracje, bogactwo postaci, wątków zachwycają.
Oczarowała nas "Niebieska zasłona"- jak na razie nie tyle
obdarowanego, ile jego straszą, czteroipółletnią siostrę. Motyw
zwierząt ożywających na szytej przez starą nianię zasłonie, kiedy ta
zasypia nad robotą, a do tego wspaniały język, jest kapitalny.
Trochę bajkowy, tak więc w ślad za Woolf z wielką przyjemnością
sięgnęliśmy znowu po dawno nie czytane laroussowe bajki.
Razem z Pippi przenieśliśmy się w ciepłe kraje, gdzie szansa
podłapania najmniejszej infekcji gardła, jest znikoma (no, musiało
by być duuuużo lodów), a obrazkowy Emil bawi jak to tylko on potrafi.
Laleczki Emila i Idy, Pippi i pana Nilsona tylko uprzyjemniają to
wspólne czytanie. Dziękujemy Ci, Święty MIkołaju!!
    • abepe hity, kity, niespodzianki 27.12.08, 19:01
      Hity książkowe:
      "Dinotopia" bez wątpienia u starszego (teraz studiuje ją z
      kuzynką). "Gdzie jest moja siostra?" została dwa razy
      przestudiowana, raz przeczytana.
      Młodszego najpierw wciągnęły "Urodziny Miffy" - dopiero, gdy się tą
      częścią nasycił zgodził się na "Miffy w zoo":) Maksowe lotto - mały
      ułożył natychmiast i domaga się często.

      Kity - ech, dwie koszmarne książczyny dla młodszego od prababci -
      "Słoń Trabalski" i "Mały niejadek" z Liwony.

      Niespodzianka - od prababci dla starszego "Bajeczki z obrazkami"
      Sutiejewa kupione w normalnej księgarni (podobno sprzedawczyni -
      jakaś sąsiadka, czy znajoma babci, powiedziała, że ma w magazynie
      taką stara książkę, che, che).

      Zestaw NK starszego na razie został odłożony na półkę i czeka na
      swoją kolej, młodszy ze swoich nowości jeszcze łaskawie zerknął
      na "Prezent na gwiazdkę" i "Stare drzewo" (za to straszy chętnie ich
      słucha:), "Mały kret" i zakamarkowa "O zimie" na razie nie zostały
      dopuszczone do czytania:)

      Mnie rozczarował "Prezent na gwiazdkę", raczej nie warty swojej
      regularnej ceny (dobrze, że był w promocji:)

      Dziś nocuje o u nas moja bratanica, przyszła z własną książką na
      dobranoc - wybraną przeze mnie zimową Lottą:), więc i my ją poznamy:)
      • abepe Re: hity, kity, niespodzianki 28.12.08, 15:37
        Zapomniałam, że młodszy też bardzo przeżywa nową rozkładankę "Wieś"
        ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?c=8&nr=930873&PHPSESSID=1230348761a676139c00f

        Według mnie koszmarnie przerysowane te zwierzaki, ale jakoś mu się
        podoba wielki psi jęzor czy łabędzie skrzydła wystające z kart
        książki.

        Pluka tak pięknie chwalicie, zdążyłam go rzutem na taśmę zamówić
        przed pierwszą gwiazdką w promocji, więc lada dzień przyjdzie.

        Zosiu - u nas z Findusem była niespodzianka niesamowita na Mikołaja,
        choć zamówienia wcześniejszego nie było.

        Ciri - zazdroszczę powierzchni, nam przybyło trochę książek w
        okresie świątecznym i zastanawiam się, czy zamiast szafy w sypialni
        nie postawić regału, bo na dodatkowe półki w pokoju dziennym miejsca
        brak.
        • alistar1 Re: hity, kity, niespodzianki 29.12.08, 17:39
          abepe napisała:

          > Pluka tak pięknie chwalicie, zdążyłam go rzutem na taśmę zamówić
          > przed pierwszą gwiazdką w promocji, więc lada dzień przyjdzie.

          Nie pożałujesz :-) Minęliśmy właśnie jedną trzecią i pomyślałam
          sobie właśnie, jak dziecinnie w porównaniu wypadają tutaj chociażby
          julkowe psoty. Ale kto przeczytał o Małpim Moście, ten wie, a
          rodzice fanów Pluka z wysokościowców strzeżcie się! ;-))
          • abepe Re: hity, kity, niespodzianki 29.12.08, 18:13
            Na pewno nie pożałujemy:))
            A dla malucha przyszedł jeszcze dziś Snuffy - kumpel Miffy:))
    • zf71 Re: Czytanie pod choinką 27.12.08, 22:03
      Moje starania w tym roku opłaciły się i zostały docenione.
      Usłyszałam że w tym roku to Mikołaj spełnił wszystkie marzenia :)
      A w tych marzeniach był pierwszy Findus i „jakiś mógłby być o Bożym Narodzeniu”.
      I były obydwa i słuchał z nami mały pluszowy Findusek. Najbardziej nie mogła
      uwierzyć że istnieje taki Findus Bożo Narodzeniowy. Jak to miło nie pokazywać
      dziecku wszystkiego w księgarni ;)
      I kiedy już przeczytaliśmy po kilka razy te Findusy, które teraz w komplecie to
      będą mi się śniły po nocach, zabraliśmy się za książkę „Pluk z wieżyczki”.
      Udało nam się przeczytać całkiem sporo i dzięki tej książce mogę powiedzieć że
      trochę się dowiedziałam o postrzeganiu świata przez moją 4,5 - latkę. Książka
      wspaniała. Zachwyca mnie i ją, kątem oka widziałam jak akcję śledzi mąż.
      Wspaniale się czyta i ogląda, ach gdyby było więcej tych ilustracji.
      Zadziwiające nazwy postaci – znakomite. Tłumaczenie chyba dobre chociaż nie do
      końca się znam ale czyta się świetnie. Wielkie brawa za tą książkę.
      Co do innych niespodzianek to zapisane w liście „Dzieci z Bullerbyn” zostały
      zauważone z uśmiechem że są, że Mikołaj się spisał i chyba poczekają aż
      skończymy Pluka.
      Pipi wraz z pluszowym towarzystwem wprost ze Szwecji bardzo zaciekawiła, kilka
      razy przeczytana ale schowana w szafie pełna wersja Pippi pewnie uzupełni naszą
      wiedzę i to i owo. Zawsze te okrojone Pippi są takie troszkę bez tego czegoś …
      Tylko pluszowa Mama Mu siedziała i słuchała tego wszystkiego bez swojej
      odpowiedniczki … była wyraźnie zasmucona że nie ma swojej książki. Ale już jest
      z nami w domu i niebawem zobaczy tą prawdziwą książkową Mamę Mu :)
      „Ja i moja siostra Klara” nie doczekała się jeszcze zapoznania.
      Cierpliwe oczekiwanie adwentowe zostało wspaniale wynagrodzone.
      Św. Mikołaju spisałeś się :)
    • ciri_77 Re: Czytanie pod choinką 28.12.08, 14:30
      Moje dziewczyny utonęły w baśniach babuni (wyd wilga) - najpierw wszystko
      wyoglądały (piękne ilustracje), teraz domagaja sie czytania - po wielokroć tego
      samego :)
      Pan Kuleczka powędrował na póleczkę - ostanio jakoś mniej sie lubi z
      dziewczynkami, "gdzie jest moja siostra" pooglądane i na razie tyle.
      U nas wysyp książkowy był na mikołaja - i jeszcze wszystkim sie nie nacieszyły -
      2,5 latki to trudni czytelnicy :) Pluki i Findusy zostawiamy na nastepny rok :)
      Dorosłi wieczorami zatonęli w swoich książkach - do niektórych ustawiły sie już
      kolejki, bo jakoś pokrywają nam sie literackie gusta - dobrze ze dom spory i
      miejsca na biblioteke też :)
    • delie Re: Czytanie pod choinką 29.12.08, 09:32
      Choinkowe top 3 mojego dwulatka:
      O zimie,
      Zimowe popołudnie,
      Św. Mikołaj zna się na świętach.
      • lunatica Re: Czytanie pod choinką 29.12.08, 09:55
        delie napisała:

        > Choinkowe top 3 mojego dwulatka:
        > O zimie,
        > Zimowe popołudnie,
        > Św. Mikołaj zna się na świętach.

        To tak jak u nas, tyle że u nas one mikołajkowe, a nie choinkowe :-)
    • pia_ Re: Czytanie pod choinką 29.12.08, 18:47
      Pod choinką moja 5-latka znalazła dużą Cecylkę Knedelek - nie
      znalazła ona niestety uznania w oczach młodej, co trochę zmartwiło
      ciocię, która owo tomiszcze ofiarowała, ale może to kwestia czasu.
      Natomiast od Wigilii czytamy co wieczór, na przemian wszystkie
      części o Charlim i Loli i 3-tomowe wydanie O Misiu Paddingtonie -
      bardzo miła niespodzianka od drugiej cioci.
      Główny wysyp książkowy był jednak na Mikołajki.
      • mamalilki Re: Czytanie pod choinką 31.12.08, 15:29
        U nas wciąż na najwyższej pozycji Basia o przedszkolu (Lilka) i "Afryka Kazika"
        (Ewa)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja