h8red
04.03.04, 21:42
Wątek taki bardziej dla koleżanki Madziurex. Gdzieś tam napisałem, że wysmażę
powód dla którego mam taką a nie inną sygnaturkę :)))
Pottera zacząłem czytać dopiero po obejrzeniu 2 filmów. Z reguły staram się
tak nie robić, bo wtedy mam narzucony wygląd postaci, a nie przepadam za tym.
Tomy od 1 do 3 czytało mi się bardzo dobrze. Treść była dosyć przewidywalna
ale mimo tego wpadłem po uszy :))) Jest to rodzaj literatury lekkiej, łatwej i
przyjemnej, którą czyta się baaardzo dobrze. Harry jest tam przedstawiony tak
jak być powinien. Bez zbędnych przerysowań i zachowań, które mogłyby mu
zaszkodzić. Niestety albo i stety w tomach 4 i 5 zaczyna dziać się coś
dziwnego. Chyba jest tak jak napisała Madziurex, że autorce brakło konceptu na
postać Pottera. Jego zachowania w stosunku do Dumbledora czy Rona i reszty są
po prostu żenujące. Wiadomo, że nikt nie chciał uwierzyć w powrót Voldemorta
ale reakcje Harrego nie wystawiły mu w moich oczach dobrego świadectwa.
Powiedziałbym wręcz, iż miejscami była to histeria. Mam tylko nadzieję, że
prostowanie charakteru Pottera jakie ma miejsce pod koniec 5 tomu utrzyma się
w dalszych częściach.