annamarcela 10.09.09, 00:24 Kocham cie moja najwiekszy skarbie Mój prawie dwu letni anioeczku Nie dlugo beda twoje drugie urodziny, az ciezko uwierzyc Chce abys wiedzial, ze codziennie mysle o Tobie i tesknie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annamarcela Re: Ku pamieci... 10.09.09, 00:31 annamarcela napisała: > Kocham cie moj najwiekszy skarbie Prawie dwu letni anioeczku... > Nie dlugo beda twoje drugie urodziny, az ciezko uwierzyc Chce abys > wiedzial, ze codziennie mysle o Tobie i tesknie Szkoda, ze nie mozemy byc tu razem. Ciágle mnie to boli. Dobranoc Karolku Zycze ci kolorowych snów. Buziaczki. Twoja mamusia. 18-26.10.2007r. \*/ \*/ Odpowiedz Link
sari5555 Re: Ku pamieci... 10.09.09, 19:39 tak mi przykro kochana utulam Cię w żalu,dla twojego Aniołeczka malutkiego[***][***][***] Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 12.09.09, 14:39 Dzieci cicho wymykaja sie do Boga, Ich imiona zacierajá krople tesknoty, Bóg rozpina nad nimi parasol nadziei, Juz sa beztroski, A tecza wiary wskazuje im droge. Kocham Cie syneczku, barrzo za toba tesknie. Karolek \*/ \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 06.02.10, 00:21 Strasznie długo nie zaglądalam na to forum. Głównie z brak czasu. Bardzo mi Ciebie brakuje Karolku - tęsknie i bardzo kocham Cię każdego dnia. Dużo o Tobie myślę synku. Dziś byłbyś jusz takim dużym chłopcem Miałbyś 28 miesięcy. Pewnie byś jusz płynnie mówił i biegał, wołał mamo. Ale nas nie stety nie ma i muszę poraz miljonowy spojrzec prawdzie w oczy. Mama Monika. DLA MOJEGO UKOCHANEGO SYNKA KAROLKA-ŚLICZNEGO ANIOŁKA \*/ \*/ \*/ \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 12.02.10, 00:13 Kocham Cię Karolku bardzo mocno Czuwaj nade mną bym miała siły dalej żyć \*/ \*/ \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 14.02.10, 10:06 Moje kochanie, to jest najszczersze wyznanie - w dniu dzisiejszego święta, chcę żebyś zapamiętał, że mimo wszystkich trudności tylko Ty w moim sercu gościsz. Dla Ciebie dziś walentynki i całusy od kochającej Cię mamusi. Dla Karolka \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 14.02.10, 10:07 Moje kochanie, to jest najszczersze wyznanie - w dniu dzisiejszego święta, chcę żebyś zapamiętał, że mimo wszystkich trudności tylko Ty w moim sercu gościsz. Dla Ciebie dziś walentynki i całusy od kochającej Cię mamusi. Tęsknię z Tobą mój największy skarbie \*/. Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 22.02.10, 15:38 Tak bardzo Cię kocham syneczku, że aż trudno me uczucia wyrazić słowami... :-( \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 07.03.10, 22:46 Kocham cię i badzo tęsknie za tobą synku Dziś taki mam smutny dzień i płaczę Przytulam cie mocno Karolku mój największy skarbie \*/ \*/ \*/ \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 20.03.10, 01:20 KOCHAM CIĘ MÓJ ANIELSKI SYNECZU ŚLĘ MILJON BUZIACZKÓW (*) (*) (*)(*) Odpowiedz Link
charlo_tte Re: Ku pamieci... 26.03.10, 23:23 Dla Karolka (*)(*)(*) Opiekuj sie swoimi rodzicami i daj im sile, Aniolku Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 07.04.10, 23:37 \*/ Kocham Cię syneczku... Twoja mamusia Odpowiedz Link
annamarcela Kocham Cię Karolku, mój największy skarbie... 30.04.10, 22:07 Dlaczego to się nam przydarzyło Karolku Tak ciężko mi tu żyć bez ciebie Każdy dzień to wzmaganie się z twoją śmiercią synku. Czas nie goi ran, o nie:'( Kocham Cię Karolku bardzo mocno, tęsknię i myśle o tobie codziennie \*/ \*/ \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 09.05.10, 10:22 Kocham Cię syneczku i tak bardzo kazdego dnia tęsnie za tobą. Dla Ciebie Karolku i wszyskich aniołków \*/ \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 21.05.10, 19:44 Hmm... Smutno mi się robi, jak pomyślę sobie jakim byłbyś dużych chłopcem dziś gdybyś był z nami. Miałbyś już ponad 2.5 roczku, a dokładnie 31 miesięcy i 4 dni. Próbuję sobie ciebie wyobrazić i źle mi z tym, że nie mogę być w 100% pewna jakbyś teraz wyglądał. Ale zapewne mówłbyś już i biegał, mówił mamo. Bardzo mi ciebie brakuje syneczku. Każdy dzień to walka i wzmaganie się z twoją śmiercią. No cóż jakoś musimy sobie radzić, uśmiechać się i żyć dalej, choć jest trudno. Czówaj nad nami syneczku, by starczyło nam sił na dalsze życie. Nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się odzyskać spokój ducha a wraz z nim radość życia więc syneczku módl się za mnie i bądź ze mną. Syneczku przyszedłeś na ziemię tylko na chwilę, po to by na zawsze pozostać w moim sercu \*/ Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 28.06.10, 18:57 Witaj synku:) Dawno nie odwiedzałam naszego forum. Cuż byłam bardzo zajęta, uczyłam się na egzaminy i jeszcze między czasie miałam praktyki. Zawrót głowy jednym słowem. Jednak bardzo często odwiedzam Cię skarbeńku malutki na cmentarzu, by troszkę pobyć blisko ciebie, pomodlić się i zapalić świateło pamięci. Wiesz jak bardzo Cię kocham Karolku, w moim sercu zawsze jesteś na pierwszym miejscu. Tak wiele dla mnie znaczysz. Przyszła pora aby zmienić choć troszkę ból, który noszę w sercu, na wdzięczność i odrobinę radości. Chciałabym abyś wiedział, że bardzo cieszę się, że zaistniałeś w moim brzuszku a później na świecie. Nie wiele mieliśmy dla siebie czasu, ale twoje krótkie życie było najpiękniejszym okresem w moim życiu. Dzięki tobie poraz pierwszy moje życie było takie radosne i szczęśliwe. Tobie synku zawdzięczam to kim jestem teraz i jak radykalnie zmieniło się moje życie na lepsze. Wiem co jest teraz naprawdę ważne w życiu. Przepraszam, że tak częto powtażam słowo 'życie' ale trudno dobrać odpowiednie słowa by wyrazić to co teraz czuję. Wiedz, że Cię synku bardzo kocham i zawsze tak będzię. Mam nadzieję, że w niebie jest ci dobrze, że jesteś szczęśliwy. Dziękuję za siłę którą mi dajesz. Twoja mamusia:) \*/ LOVE Odpowiedz Link
kasiu.l.inka Monika... 29.06.10, 07:27 Piekne jest to co piszesz a jeszcze piekniejsze jest to, ze tak czujesz. To naprawde ogromny krok do przodu. Wyprzyj te zle wspomnienia tymi dobrymi wlasnie a reszta sie jakos ulozy. Ja tak wlasnie zrobilam. Mysle tylko o tym jak to cudownie bylo gdy Bianusia we mnie zyla. Porodu i pogrzebu wcale nie wspominam. Czasem na cmetarzu nachodza mnie chwile zadumy. zastanawiam sie jak wygladalo by moje zycie gdyby Ona ze mna byla, ale nie placze juz... Tak widac musialo byc... Caluje :* Dla Karolka (***) Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 29.06.10, 15:20 Kocham cię syneczku, mój najwięszy skarbie:) Ślę tobie Karolku 100 000 000 całusków i tyle samo przytulanek. Dziękuje, że jesteś przy mnie w serduszku. Światełko do nieba \*****/...:) Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 03.07.10, 22:47 Dla ciebie mój aniołeczku \***************/:) Kocham Cię - twoja mamusia. Odpowiedz Link
emi2705 Re: Ku pamieci... 03.08.10, 17:44 Zapalam najjaśniejsze światełko dla Twojego kochanego Synka (*) Karolek - śliczne imię... Twój Karolek odszedł w 2007 roku, mój Adaś zmarł 27 maja br i tak się zastanawiam jak mam dalej żyć, bo na dzień dzisiejszy nie widzę siebie za rok czy dwa lata, a wydaje mi się, że Tobie coś musi dawać tą siłę, bo przecież niedługo minie 3 lata jak Twój synek odszedł, a Ty jesteś, żyjesz, funkcjonujesz... Przepraszam jeżeli jakoś Cię uraziłam tym co napisałam, ale szukam punktu zaczepienia, wskazówki jak żyć żeby mieć nadzieję, że sama kiedyś spojrzę wstecz i powiem: "minął rok..." Na razie wydaje mi się, że prędzej skonam z bólu :( Odpowiedz Link
annamarcela Wiadomość do Emi2705 17.08.10, 21:46 emi2705 napisała: > Zapalam najjaśniejsze światełko dla Twojego kochanego Synka (*) > Karolek - śliczne imię... > > Twój Karolek odszedł w 2007 roku, mój Adaś zmarł 27 maja br > i tak się zastanawiam jak mam dalej żyć, > bo na dzień dzisiejszy nie widzę siebie za rok czy dwa lata, > a wydaje mi się, że Tobie coś musi dawać tą siłę, bo przecież > niedługo minie 3 lata jak Twój synek odszedł, > a Ty jesteś, żyjesz, funkcjonujesz... > Przepraszam jeżeli jakoś Cię uraziłam tym co napisałam, > ale szukam punktu zaczepienia, wskazówki jak żyć żeby mieć nadzieję, > że sama kiedyś spojrzę wstecz i powiem: "minął rok..." > Na razie wydaje mi się, że prędzej skonam z bólu :( Dziękuję za zapalenie wirtualnego światełka dla mojego synka. Ślę mnóstwo światełek do nieba dla Twojego syneczka Adasia \******/ Chcę abyś wiedziała, że bardzo mi przykro z powodu śmierci twojego dziecka, Boże dlaczego tak bardzo boleśnie nas doświadczasz?! To pytanie zadaje sobie od momętu odejścia Karolka, niestety nie dostalam odpowiedzi. Pytasz jak sobie poradziałam> Chciałabym udzielić Ci rady, pomóc, zdjąć z Ciebie ten ciężar. Niestety to nie możliwe. Po pirwsze najważniejsze moim zdaniem to pozwolić sobie samej bez względu na to co myślą o tym inni na przeżycie w pełni żałoby. Po drugie dobrze abyś miała z kim porozmawiać o twoim synku, o bólu, który cię rozywa ale musi to być osoba, która będzie potrafiła Cię wysłuchać, połakać z tobą, przytulić, poprostu być przy tobie. I tu jeśli będziesz chciała porozmawiać ze mną, nie obawiaj się, jestem do twojej dyspozycji, pomogę. Mój mail: singielka26-84@o2.pl Jeśli będziesz chciała możemy się nawet spotkać w realu. Wiem jak Ci jest teraz ciężko, jak bardzo cierpisz, myślę, że dużą rolę odgrywa czas. Jestem prawie po trzech latach po śmierci dziecka. Już nie cierpię, przeszłam przez okres roztawania emocjonalnego z dzieckiem. Cały ten proces jednak twał długo, musiałam walczyć o siebie. Było mi bardzo ciężko. Już zaraz po śmierci syna zrozumiałam, że nikogo to nie obchodzi oprócz mnie samej. Wszyscy, zachowywali się tak jakby się nic złego nie stało. Od mamy słyszałam pocieszenia typu: ciesz się że byłaś z nim krutko i nie miałaś czasu by go pokochać oraz przyzwyczaić. Te słowa raniły mnie jeszcze bardziej Niepamiętam czy ktoś kiedykolwiek wogóle zapytał mnie czy może mi jakoś pomóc, jak się czuję. Jedynie na tym forum mogłam napisać co mnie boli, opowiedzieć o swoim synku. Najgorsze co mnie dręczy po dziś dzień,że nie potrafie sobie wyobrazić drógiej ciąży. Boję się że już nigdy nie będę gotowa choć pragnę dziecka. Boje się kolejnego przedwczesnego porodu, boję się ze lekarz który będzie mnie prowadził zawiedzie, że nie dopilnuje wszystiego, że zlekceważy jakieś symtomy. Tyle się nacztałam na ten temat, dowiedziałam się, że ryzyko wystąpienia przydwczesnego porodu już po przebytym wcześniej p.p. zwiększa ryzyko ponownego jego wystąpienia o 50%. To bardzo dużo za dużo by móc zaryzykować. Mogłabym wiele pisać, myślę jednak, że na początek naszej znajomości narazie to co napiszałam wystarczy. Czekam na wiadomość od Ciebie. Tym czasem chcę abyś wiedziała, że łączę się z tobą w bólu i smutku. Tak bardzo mi przykro, pamiętaj, że masz we mnie przyjaciółkę. Obiecuję że Ci pomogę, możesz pytać o co chcesz. Może opowiesz mi o swoim synku? Odpowiedz Link
annamarcela Re: Wiadomość do Emi2705 17.08.10, 22:08 annamarcela napisała: > emi2705 napisała: > > > Zapalam najjaśniejsze światełko dla Twojego kochanego Synka (*) > > Karolek - śliczne imię... > > > > Twój Karolek odszedł w 2007 roku, mój Adaś zmarł 27 maja br > > i tak się zastanawiam jak mam dalej żyć, > > bo na dzień dzisiejszy nie widzę siebie za rok czy dwa lata, > > a wydaje mi się, że Tobie coś musi dawać tą siłę, bo przecież > > niedługo minie 3 lata jak Twój synek odszedł, > > a Ty jesteś, żyjesz, funkcjonujesz... > > Przepraszam jeżeli jakoś Cię uraziłam tym co napisałam, > > ale szukam punktu zaczepienia, wskazówki jak żyć żeby mieć > nadzieję, > > że sama kiedyś spojrzę wstecz i powiem: "minął rok..." > > Na razie wydaje mi się, że prędzej skonam z bólu :( > > Dziękuję za zapalenie wirtualnego światełka dla mojego synka. > > Ślę mnóstwo światełek do nieba dla Twojego syneczka Adasia \******/ > Chcę abyś wiedziała, że bardzo mi przykro z powodu śmierci twojego > dziecka, Boże dlaczego tak bardzo boleśnie nas doświadczasz?! > To pytanie zadaje sobie od momętu odejścia Karolka, niestety nie > dostalam odpowiedzi. > Pytasz jak sobie poradziałam> Chciałabym udzielić Ci rady, pomóc, > zdjąć z Ciebie ten ciężar. Niestety to nie możliwe. Po pirwsze > najważniejsze moim zdaniem to pozwolić sobie samej bez względu na to > co myślą o tym inni na przeżycie w pełni żałoby. Po drugie dobrze > abyś miała z kim porozmawiać o twoim synku, o bólu, który cię rozywa > ale musi to być osoba, która będzie potrafiła Cię wysłuchać, połakać > z tobą, przytulić, poprostu być przy tobie. I tu jeśli będziesz > chciała porozmawiać ze mną, nie obawiaj się, jestem do twojej > dyspozycji, pomogę. Mój mail: singielka26-84@o2.pl Jeśli będziesz > chciała możemy się nawet spotkać w realu. > Wiem jak Ci jest teraz ciężko, jak bardzo cierpisz, myślę, że dużą > rolę odgrywa czas. Jestem prawie po trzech latach po śmierci > dziecka. Już nie cierpię, przeszłam przez okres roztawania > emocjonalnego z dzieckiem. Cały ten proces jednak twał długo, > musiałam walczyć o siebie. Było mi bardzo ciężko. Już zaraz po > śmierci syna zrozumiałam, że nikogo to nie obchodzi oprócz mnie > samej. Wszyscy, zachowywali się tak jakby się nic złego > nie stało. Od mamy słyszałam pocieszenia typu: ciesz się że byłaś z > nim krutko i nie miałaś czasu by go pokochać oraz przyzwyczaić. Te > słowa raniły mnie jeszcze bardziej Niepamiętam czy ktoś kiedykolwiek > wogóle zapytał mnie czy może mi jakoś pomóc, jak się czuję. Jedynie > na tym forum mogłam napisać co mnie boli, opowiedzieć o swoim synku. > Najgorsze co mnie dręczy po dziś dzień,że nie potrafie sobie > wyobrazić drógiej ciąży. Boję się że już nigdy nie będę gotowa choć > pragnę dziecka. Boje się kolejnego przedwczesnego porodu, boję się > ze lekarz który będzie mnie prowadził zawiedzie, że nie dopilnuje > wszystiego, że zlekceważy jakieś symtomy. Tyle się nacztałam na ten > temat, dowiedziałam się, że ryzyko wystąpienia przydwczesnego porodu > już po przebytym wcześniej p.p. zwiększa ryzyko ponownego jego > wystąpienia o 50%. To bardzo dużo za dużo by móc zaryzykować. > Mogłabym wiele pisać, myślę jednak, że na początek naszej znajomości > narazie to co napiszałam wystarczy. Czekam na wiadomość od Ciebie. > Tym czasem chcę abyś wiedziała, że łączę się z tobą w bólu i smutku. > Tak bardzo mi przykro, pamiętaj, że masz we mnie przyjaciółkę. > Obiecuję że Ci pomogę, możesz pytać o co chcesz. Może opowiesz mi o > swoim synku? Pytasz mnie jeszcze z kąd wziełam siłę by się nie poddać. Sama nie wiem, przechodziłam załamanie nerwowe, zwątpienie w sens mego istnienia i poczucie że uszły ze mnnie wszelkie siły, zamkłam się w sobie na pewien czas, unikałam ludzi. W skrajnych momętach szukałam jakiegoś choćby najmniejszego punktu zaczepienia. Np.: Mówłam w myślach do Boga, że skoro upodobał sobie mego synka i postanowił, że będzie aniołkiem to musi mi pomóc, dać siłę i wolę walki o swoje życie. Kiedy nie chciałam już dluzej zyć, to myślałam, ze jeśli odbiorę sobie życie, to nie trafię do nieba i już nigdy nie zobaczę swego synka i że jeśli to zrobię to będzie oznaczzać iż się poddałam, nie będę mieć okazji by udowodnić innym i sobie, że istnienie mojedo dziecka nie poszło na marne. Tej ostatniej myśli, trzymam się po dziś dzień, i to ona mnie pcha do przodu, karze mi walczyć. Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 17.08.10, 20:57 Cześć syneczku:) Chcę Ci powiedzieć, iż bardzo mocno cię kocham, codziennie o Tobie myślę i tęsknię. Przytulam Cię z całego serca oraz slę tryljon buziaczków i uśmiechów:) Dousłyszenia - twoja mamusia. Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 25.09.10, 19:21 Kocham Cię mój maleńki lecz największy skarbie:) \*/ Mama Odpowiedz Link
annamarcela Re: Ku pamieci... 22.12.10, 00:44 Minęło synku trzy lata odkąd odeszłeś. Hmm, jakim byłbyś już dużym chłopcem. Wiesz kochanie dziś byłam na twoim grobku i myłam twój pomniczek. Przyniosłam Ci synku nowe wiatuszki i znicze najładniejsze z możliwych, które były do kupienia oraz malutką figurkę aniołka na gwiazdkę. Mam nadzieję, że ci się podobają te wszystkie żeczy, bardzo mocno cię kocham Karolku. Najmocniej na świecie, bardzo za Tobą tęsknię. Nadchodzą trzecie święta bez Ciebie, tak smutno mi, tak ciężko, łzy płyną strumieniem. Gdybyś z Nami był, to razem pieklibyśmy pierniczki, ubieralibyśmy choinkę. Życzę ci mój największy skarbie świata wesołych Swiąt Bożego Narodzenia oraz szcześliwego Nowego Roku 2011. Mam nadzieję, że tam w niebie pod opieką Bozi i Matki Maryji i razem z innymi Aniłkami jesteś szczęśliwy. Chociaż Ty, ja nie stety nie potrafie. Kocham Cię Karolku, miłością wykraczającą ponad śmierć, ponad ludzkie zrozumienie. Śpij smacznie - dla Ciebie suneczku i wszystkich Aniłków zarówno małych i dużych \*/ \*/ \*/ Dobranoc, ślę tryljon ciepłych pełnych miłości macierzyskiej buziaczków, przytulanek i słów kocham... Odpowiedz Link