malomi
08.07.04, 09:24
Jesteśmy już razem...Kropeczek przyszeł na świat nad ranem, tak jak jego
mamusia 25 lat temu, o 3.30. Ale mnie wymęczył!! Wstrętny rozrabiaka, był
bardzo oporny ale już mam Go w ramionach. Jest taki cieplutki i
mięciutki...dzisiaj razem będziemy świętować urodziny, tatuś cały czas był
przy nas, a zaraz przyjdą dziadkowie. Dostaniemy duuużo prezentów:-)
A za kilka dni pójdziemy do domku i już będziemy razem, na zawsze...
Tak właśnie miało dzisiaj być.