15.12.09, 16:12
Witam,

mam pewną wątpliwość dotyczącą możliwości napisania artykułu z
przyszłym recenzentem mojej pracy dr.
Słyszałam, że współautorstwo artykułu wyklucza z grona potencjalnych
recenzentów osobę, z którą się uprzednio współpracowało. Chodzi
prawdopodobnie o zasadę bezstronności przy ocenie wysiłku naukowego
doktoranta.
:-)

Chciałabym się dowiedzieć jak ta sprawa wygląda w rzeczywistości
uczelnianej.

Obserwuj wątek
    • pfg Re: Recenzent 15.12.09, 16:36
      golden.corner napisała:

      > Chciałabym się dowiedzieć jak ta sprawa wygląda w rzeczywistości
      > uczelnianej.

      Zapewne na różnych uczelniach róznie z tym bywa, ale wspólna publikacja pani
      prof. X i pana mgr. Y w zasadzie powinna wykluczać X z grona potencjalnych
      recenzentów doktoratu Y. Co więcej, gdyby zaszła jakaś katastrofa, fakt taki
      mógłby stanowić podstawę do zakwestionowania doktoratu na poziomie Rady Wydziału
      lub nawet Centralnej Komisji (gdyby ktoś złożył protest do CK). Tak więc odradzam.
      • golden.corner Re: Recenzent 15.12.09, 17:33
        Dziękuję za rzeczową i ekspresową odpowiedź.
        :-)
      • dr_pitcher Re: Recenzent 17.12.09, 01:32
        pfg napisał:

        > golden.corner napisała:
        >
        > > Chciałabym się dowiedzieć jak ta sprawa wygląda w rzeczywistości
        > > uczelnianej.
        >
        > Zapewne na różnych uczelniach róznie z tym bywa, ale wspólna publikacja pani
        > prof. X i pana mgr. Y w zasadzie powinna wykluczać X z grona potencjalnych
        > recenzentów doktoratu Y. Co więcej, gdyby zaszła jakaś katastrofa, fakt taki
        > mógłby stanowić podstawę do zakwestionowania doktoratu na poziomie Rady Wydział
        > u
        > lub nawet Centralnej Komisji (gdyby ktoś złożył protest do CK). Tak więc odradz
        > am.
        >

        oczywiscie, ze wyklucza, rowniez jakakolwiek wspolpraca recenzenta z promotorem.
        Przewodniczylem niedawno obronie: recenzent mial wspolny grant z promotorem.
        Praca byla bardzo slaba, obrona jeszcze gorsza. Recenzent, choc nie tylko,
        walnie przyczynil sie do oblania kandydata. Ale trzeba bylo widziec jego mine!
        Dodam, ze obecnosc recenzenta nie byla wowczas w sprzecznosci z obowiazujacymi
        regulami (tylko wspolny grant, bez podjetej wowczas wspolpracy naukowej). Sprawe
        dosc szybko skorygowano.
        Na koniec perelka: instrukcja of konflikcie interesu (COI) jednej z agencji
        rzadowych:

        "The appearance of a COI can more damaging than an actual COI"
    • jose_saramago Re: Recenzent 16.12.09, 11:56
      na twoim miejscu nie mowilbym o przyszlym recenzencie. recenzenta wyznacza rada
      i nie mozesz wiedziec, kogo wyznaczy.
      • niewyspany77 Re: Recenzent 17.12.09, 08:06
        sluszna uwaga.

        dodam jeszcze, ze jest to bezsensowny argument. np. w tym czym sie scisle
        zajmuje jest w calej polsce az 3 dr hab. gdybym z kazdym mial wspolautorstwo to
        nie mialby mnie kto recenzowac. a zeby bylo smieszniej, to z tych 3: jeden byl
        promotorem mojej mgr, drugi - dr a z trzecim mam wspolny artykul. i co? nico.
        trzeci mnie recenzowal.
      • paradygmat.poznawczy Re: Recenzent 24.12.09, 13:52
        jose_saramago napisał:

        > recenzenta wyznacza rada
        > i nie mozesz wiedziec, kogo wyznaczy.

        Z grubsza może, daną dziedziną często zajmuje się w kraju tylko kilka osób. Recenzentów proponuje zwykle promotor, rada ich przegłosowuje albo nie.
        • jose_saramago Re: Recenzent 08.01.10, 12:57
          dokladnie: albo nie.
      • tiger.in.cage Re: Recenzent 06.01.10, 15:42
        jose_saramago napisał:

        > na twoim miejscu nie mowilbym o przyszlym recenzencie. recenzenta wyznacza rada
        > i nie mozesz wiedziec, kogo wyznaczy.


        To prawda, że RW wyznacza recenzentów - jednak na wniosek promotora. Co za tym
        idzie praca jest w jakiś sposób (przez promotora lub doktoranta jeżeli zostanie
        poinformowany przez promotora o potencjalnych recenzentach) ukierunkowana i
        "napisana" między innymi pod recenzentów. To wydaje się dość logiczne miedzy
        innymi ze względu na nawyki np. edytorskie wspomnianych panów. Ja nazywam to
        cwaniactwem i aktorstwem - jednak znam niewiele osób, które nie zwracają
        większej uwagi na styl oraz formę a recenzują tylko stronę merytoryczną.
        • jose_saramago Re: Recenzent 08.01.10, 13:00
          nie proponuje, by dokotrant pisal z recenzentem. mowie jedynie, ze doktorant nie
          wie, kto bedzie recenzentem. i nie powienien mowic o kims jako o przyszlym
          recenzencie.

          i ja radzilbym napisac artykul, a potem promotor powinien wnioskowac o innego
          recenzenta. a to, kto nim zostanie, zalezy od rady wydzialu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka