18lipiec
01.05.04, 14:41
rozumiem ze dzieci sa slodkie, kochane, cudownie i tam jeszcze inne ochy i
achy, ze rodzina, ze spelnienie, ze antykoncepcja jest be, ale...
Czy wy w ogole w tym momencie myslicie troche o sobie babki?
O tym ze doprowadzacie organizm do ruiny tyloma ciazami i porodami?
Nie szkoda wam siebie, swojego wygladu, swojego czasu?
Czy chec rozmnazania przeslania wam racjonalne myslenie?
Przeciez kobieta po tylu ciazach i porodach jest naprawde zrujnowana....