Dodaj do ulubionych

Co zrobić?

02.07.12, 00:25
Czy macie jakiś skuteczny sposób, aby nie nastawić się na konkretną płeć dziecka. W poprzedniej ciąży trudno było mi się z tym pogodzić, a tym razem chciałabym uniknąć problemów. Staram się o tym nie myśleć, ale jednak chodzi mi to po głowie.
Obserwuj wątek
    • undoo Re: Co zrobić? 02.07.12, 01:05
      Mnie sie nigdy ta sztuka nie udala, ale tez nigdy sie nie pomylilam, bylam skuteczniejsza od usg.
    • mamumilu Re: Co zrobić? 02.07.12, 01:07
      jak znasz dobrze swoj cykl, to mozesz probowac - do 3 dni przed owulacja mozna celowac w dziewczynke, im blizej owulacji i w sam dzien, chlopak to baaaardzo duze prawdopodobienstwo - meskie plemniki sa szybsze a zenskie bardziej wytrzymale - u mnie u mojej siostry sprawdzilo sie w 100% smile - ale metody pewniej to chyba nie ma smile
      • mama.rozy Re: Co zrobić? 02.07.12, 08:32
        wymyślaj imiona dla obojgawink
      • dag_dag Re: Co zrobić? 05.02.13, 23:20
        Ja znam bardzo dobrze swój cykl (milion monitoringów i wiele lat walki z niepłodnością) i w trzy ciąże zaszłam dokładnie w momencie owulacji, za każdym razem tego samego dnia cyklu. Mam dwie córki + brzuszek, który najpewniej też będzie dziewczynką smile Ale próbować zawsze można wink
    • aedo Re: Co zrobić? 02.07.12, 09:36
      Ja mam dopiero dwoje. Przy pierwszym lekarz twierdził, że dziewczynka, to ja na początku myślałam, że szkoda, bo chciałam pierwszego chłopaka, ale bez jakiegoś ciśnienia. Urodził się chłopaksmile PRzy drugim na poczatku lekarz mówił, że dziewczynka, to ja myślałam tak:
      a) jak będzie dziewczynka, to będę miała i syna i córkę i chyba ciężej będzie na trzecie się zdecydować (i męża przekonać), więc może lepiej, żeby chłopiec?
      b) jak się znowu okaże, że chłopiec, to mam ubrania po starszym i będzie taniej, poza tym wtedy będę na bank chciała trzecie.
      Ogólnie szukałam plusów każdej sytuacji.
      Okazało się ok. 6 miesiąca, że jest drugi syn. Jestem zadowolona. Starszy wspomina, że nie mamy jeszcze dziewczynkismile
      Nie wiem natomiast jak by to było jak bym była w 3 ciąży (i wg moich planów ostatniej i miałabym świadomość, że mogę nie mieć córki - pewnie bym się bardziej nastawiała), albo jak bym miała więcej dzieci jednej płci (np. 3-4).
    • elle-joan Re: Co zrobić? 02.07.12, 09:39
      2007e napisała:
      (...) W poprzedniej ciąży trudno było mi się z tym pogodzić, a tym razem chciałaby
      > m uniknąć problemów. (...)

      Ale jakie dokładnie problemy wynikają, kiedy urodzi się dziecko innej płci niż chciałabyś? Jesteś zawiedziona samym faktem, czy chodzi o sprawy orgnaizacyjne: spanie, ciuchy itd. ?
      • ewagorak Re: Co zrobić? 02.07.12, 10:33
        Największym pragnieniem mądrego rodzica winno być narodzenie zdrowego dziecka. Sorry, ale na nic zda się wymarzona płeć jak dziecko urodzi się chore, bo ono cierpi i rodzic cierpi. A nawet jak dziecko o wymarzonej płci jest zdrowe i prawidłowo się rozwija, nie masz gwarancji, że ta wymarzona płeć będzie mieć czas dla Ciebie- matki staruszki i poda Ci szklankę wody. Życie wszystko weryfikuje.
        • elle-joan Re: Co zrobić? 02.07.12, 10:57
          No własnie dlatego się dziwię o co chodzi. Fakt, że czasem a może i nawet często mysli się o jakiejś płci, ale jak urodzi się dziecko innej płci to jest i tak radość. Ale być może są jakieś specyficzne sytuacje, kiedy ma to jakieś większe znaczenie i zastanawiam się jakie to mogą być, ze sprowadza się sprawę do takiego problemu. Czasem są w rodzinie jakieś choroby gdzie dziedziczenie ma związek z płcią, ale mam nadzieję, że tu nie ma tego problemu.
          • 2007e Re: Co zrobić? 02.07.12, 11:14
            Tylko mi nie prawcie o mądrych rodzicach. Wszystkich rozumów nie pozjadałam, żeby być aż tak wyniosła i mówić, że jestem mądrą matką. Po prostu takie oczekiwanie, które chciałabym, żeby się spełniło. Dlatego wolałabym sobie wmówić, że właśnie kocham nie to wymarzone, tylko to co jest, bo zakładam, że to ostatnie. Nie chciałabym więcej dzieci póki co. Nie chce też robić sobie (choćby podświadomie) nadziei, bo w poprzedniej ciąży przeżyłam, coś co podchodziło pod depresję. Dlatego szukam sposobu dużo wcześniej.
            • elle-joan Re: Co zrobić? 02.07.12, 12:00
              2007e napisała:

              > Tylko mi nie prawcie o mądrych rodzicach. Wszystkich rozumów nie pozjadałam, że
              > by być aż tak wyniosła i mówić, że jestem mądrą matką. Po prostu takie oczekiwa
              > nie, które chciałabym, żeby się spełniło. Dlatego wolałabym sobie wmówić, że wł
              > aśnie kocham nie to wymarzone, tylko to co jest, bo zakładam, że to ostatnie. N
              > ie chciałabym więcej dzieci póki co. Nie chce też robić sobie (choćby podświado
              > mie) nadziei, bo w poprzedniej ciąży przeżyłam, coś co podchodziło pod depresję
              > . Dlatego szukam sposobu dużo wcześniej.
              Kwestia akceptacji i miłości do dziecka nie wiąże się z pozjadaniem rozumów. Nie o taką mądrość chodzi. Jeżeli u Ciebie dochodzą stany depresyjne, to może poszukaj pomocy bardziej specjalistycznej w realu. Musisz zadbać o swój stan psychiczny i emocjonalny. I tak jest sporo na główie w związku z kolejnym dzieckiem, to trzeba jakoś się uporać z tym problemem. Chodzi o to, że masz już dzieci jednej płci i czekasz na to "inne"?
              • bibba Re: Co zrobić? 02.07.12, 13:18
                rany. ellie-joan, czy ty sie z choinki urwalas? w realu jest wiele kobiet, oczekujacych pierwszego, drugiego, kolejnego dziecka, ktore chce konkretna plec. bo tak im sie chce. bo emocjonalnie widza sie jako matki chlopca/ dziewczynki na te okazje. piszesz, jakby to byla jakas nowosc w naturze i skrzywiona na dodatek. moza ja juz za dlugo zyje wink bo mnie to w ogole nie dziwi.

                ja jestem w piatej ciazy i na moim rowiesniczym forum byly przynjamniej 4 mamy niemalze zalamane tym, ze ich wymarzona dziewczynka na usg pokazala siusiaka! lub odwrotnie.

                2007e, nie wiem, czy jest niezawodny sposob. moj maz chce babke, podczas usg mowil, ze nie chce sie dowiadywac jaka jest plec, bo wie, ze jak sie maluch urodzi, to on i tak od razu go pokocha, wiec nie chce nastawiac sie negatywnie zawczasu (np gdyby wiedzial, ze to jednak chlopak bedzie).

                ja wole chlopcow wink w wychowaniu wink ale - najbardziej mnie cieszy, ze bede miala piate dziecko, ktore wydawalo sie poza zasiegiem smile

                jesli urodzi sie babka, moj maz bedzie skakal z radosci, ja tez, chociaz slabo widze sie jako matke nastepnej dziewczynki, jesli bedzie ona cokolwiek podobna do mojej pierwszej wink
                • elle-joan Re: Co zrobić? 02.07.12, 13:25
                  Tak urwałam sie z choinki. Owszem, też miałam swoje wyobrażenia/marzenia co do płci, jak i większosć moich znajomych, ale autorka wspomina o depresji i koniecznosci wmawiania sobie miłości do dziecka dlatego myślę, że potrzebuje lepszej pomocy niż przegadanie na forum.
                  • bibba Re: Co zrobić? 02.07.12, 13:37
                    aha, bylam pod wrazeniem, ze pytania w twoich wypowiedziach to wlasnie chec 'przegadania' tematu tutaj.

                    bo jesli chodz o twoja rade odn pomocy fachowej - to pozostaje mi tylko napisac, ze to, owszem, moze byc dobry pomysl smile
                    • elgosia Re: Co zrobić? 02.07.12, 15:18
                      Bibba, a Ty się chyba już niedługo dowiesz, prawda? Jak się czujesz?
                      Ja autorce wątku się nie dziwię. Mamy często oczekiwania wobec naszych dzieci, nie tylko dotyczące płci. Myślę, że dobrym sposobem może być niedowiadywanie się płci przed porodem, a chyba najlepszym wyobrażenie sobie obu płci. Nadanie imienia, zobaczenia oczami wyobraźni, jak rośnie, rozwija się, pięknieje czy też mężnieje. Łza się w oku kręci na myśl i o chłopcu i o dziewczynce.
                      • w_iika Re: Co zrobić? 02.07.12, 17:33
                        Znam to. Marzyłam o 3 córkach. Dlatego tez w pierwszej ciązy wmówiłam sobie, że to chłopak, bpo bałam sie, co będzie jeśli to będzie chłopak. Pokochałam chłopczyka. Na USG dowiedziąłm sie, że to dziewczynka, i troszkę smutno mi sie za syneczkiem zrobiło. W drugiej ciązy też chciałam dziewczynkę, ale juz tylko dlatego, że nie wyobrażałam sobie, że chłopcy moga być fajni. Urodziłąm chłopca i się ucieszyłam, bo to dziwne ucziucie byc mamą chłopca, gdy się ma juz dziewczynkęsmile W 3 ciązy nie dowiadywałam sie o płeć. I to doradzam autorce wątku. To takie zdziwienie, gdy wiesz juz , że dziecko jest, wiesz, że wszystko jest ok, i zapominasz, że nie znasz płci. A gdy położna wreszcie mówi, jaka to płeć, to nagle zdajesz sobie sprawę, że własnie taka płeć chciałaś, i że tak właśnie miało być. Ja pomyślałam sobie (płeć 3 dziecka poznałam dobrych 10 min po urodzeniu, bo zapomniałam się zapytać); no tak, przecież ja od poczatku czułam, że to dziewczynka. I już nie wyobrażałam sobie, że może być chłopiec.
                        • mama.rozy Re: Co zrobić? 02.07.12, 18:14
                          mi/nam to szukanie imion dla obojga naprawdę pomogło-szukaliśmy takich,które nam się najbardziej podobały,równoważnie.i w każdej żartowaliśmy,że najlepiej jakby były bliźnięta różnopłciowe,bo nie mogliśmy się z żadnym imieniem rozstacwink
                          • mali-nki Re: Co zrobić? 03.07.12, 11:19
                            abstrahujac od tego jaka chcialabys miec plec kolejnego dziecka tez polecalabym tobie zrobic porzadek ze swoimi uczuciami, emocjami i myslami ZANIM zajdziesz w ciaze. skoro piszesz ze ostatnia ciaza byla taka trudna to powinnac dla siebie i dla kolejnego dziecka nad soba popracowac zanim urodzisz kolejnego potomka.
                            • tjoanna Re: Co zrobić? 08.07.12, 23:17
                              Moje doświadczenie mówi coś zupełnie innego niż poprzedniczki - lepiej się dowiedzieć w ciąży, a nie przy porodzie. Będziesz miała czas na przygotowanie się, na czekanie na to konkretne dziecko. Nie będzie już miejsca na rozczarowanie, kiedy zacznie się życie z maleństwem.

                              A jak zrobiłaś poprzednim razem?

                              Ja urodziłam pierwszego synka, za drugim razem byłam przekonana, że będzie córka, ale nie sprawdzałam tego, dopiero przy porodzie dowiedziałam się, że jest drugi syn - potrzebowałam czasu, żeby się z tym oswoić - a synek był już na świecie. Za trzecim już w ciąży wiedziałam, że będzie chłopczyk. Popłakałam przez chwilę i zaczęłam czekać na synka smile A teraz jest tak cudownym dzieckiem, że śmiać mi się chce, kiedy ktoś mi mówi, że dziewczynki brakuje. Po co mi córka, skoro mam JEGO?!
                              • tjoanna Re: Co zrobić? 08.07.12, 23:21
                                Aha, jak się dowiedziałam, jaka jest płeć trzeciego, poszłam do centrum handlowego i kupiłam dla niego śliczne, bardzo męskie, malutkie ubranka smile
                                • urge Re: Co zrobić? 09.07.12, 11:43
                                  Ja mam tak jak Joanna -nie wytrzymałabym w niewiedzy do porodu. Za każdym razem byłam nastawiona na dziewczynkę, za każdym z innego powodu. Zawsze, gdy sie dowiadywałam, że to chłopiec pocieszałam się zbieraniem akcesoriów i ubranek dla małego faceta.
                                  Teraz nie zamieniłabym żadnego z moich synków na dziewczynkę, pokochałam ten męski światek smile Ale z marzeń o jednej chociaż dziewczynce jeszcze nie zrezygnowałam.
                                  • 2007e Re: Co zrobić? 09.07.12, 15:44
                                    > Teraz nie zamieniłabym żadnego z moich synków na dziewczynkę, pokochałam ten mę
                                    > ski światek smile Ale z marzeń o jednej chociaż dziewczynce jeszcze nie zrezygnowa
                                    > łam.

                                    No dla nas to tez jakby ostatnia szansa. Mam nadzieje, ze gdy bedzie 4 synek, to nie pojawia sie marzenia o dziewczynce.
                                • 2007e Re: Co zrobić? 09.07.12, 15:41
                                  Tez to na mnie dziala - tzn. kupowanie ubranek. Ale juz coraz mniej mysle o plci, choc sie jeszcze zdarza. Maz niby nie chce znac plci przed porodem, ale chetnie dowiedzialby sie, ze to dziewczynka. Z drugiej strony ja sie wlasnie boje dowiedziec przy porodzie. Dla mnie wynagrodzeniem jest juz to, ze dziecko jest na swiecie, a nie wtedy cieszyc sie z plci takiej czy owakiej. Dlatego mam tak mieszane uczucia czy czekac do porodu czy mimo wszystko probowac sie dowiedziec.
                                  • tjoanna Re: Co zrobić? 09.07.12, 16:22
                                    Ja mam porównanie i dla mnie różnica była zasadnicza - o niebo lepiej się czułam wiedząc, kogo rodzę. Bo tak, to niby starasz się nie nastawiasz, ale w głębi duszy czekasz na córkę, nie zapanujes nad tym.

                                    Ja już nie marzę o dziewczynce. Moi synkowie są absolutnie wyjątkowi i o wiele fajniejsi niż ja jako dziecko wink
                                    • basha Re: Co zrobić? 05.02.13, 00:05
                                      Co u Ciebie?
                                      • 2007e Re: Co zrobić? 05.02.13, 00:44
                                        Synus. Prawie pogodzona, ze coreczki juz miec nie bede, choc porzekadlo mowi: nigdy nie mow nigdy.
                                        • w_iika Re: Co zrobić? 05.02.13, 14:27
                                          4 chlopcow!!! Ale masz szczescie! Ja zawsze uwielbialam rodziny gdzie dzieci byly tej samej plci, a u Ciebie az czworka!!! Zazdroszcze...smile
                                          • basha Re: Co zrobić? 05.02.13, 15:02
                                            gratuluję 2007e!!!! Marzysz o córce jak ja o synku smile, ale to chyba normalne wśród mam jednopłciowych smile. Mój mąż nie chce ryzykować kolejnej córki, widocznie baby mu się znudziły, no a gwarancji mu nie dam
                                            • afroddytta Re: Co zrobić? 05.02.13, 22:31
                                              A u mnie 3 synów i teraz marzę o córce, zobaczymy za 1,5 miesiąca smile
                                              • 2007e Re: Co zrobić? 06.02.13, 13:59
                                                Życzę powodzenia. Jeszcze nie wiem jak to bedzie z 4 facetami, wlasciwie liczac meza to 5. Podolac temu trzeba, nie ma wyjscia. Owszem chlopakom bedzie raznie. Ekipa niezla smile Tak jak powiedzialam, mnie braku corki raczej nic nie wynagrodzi, co nie znaczy ze synek to cos strasznego. Najgorzej bede sobie radzila z opinia wsrod otoczenia. Znowu chlopak! O rany! Nastepna bedzie corka! No i po co wam to bylo? Itd... To mnie najbardziej boli, bo wszyscy wiedza, ze liczylismy na coreczke i wiem, ze bedzie spora ilosc takich, co w duchu beda sie cieszyc, ze nam nie wyszlo. Przykre to dla mnie, ale coz tacy sa ludzie. Zreszta sami mozecie sobie wyobrazic, ze jedynym zyczeniem w Wigilie, jakie otrzymalismy od tesciow, to nawet nie bylo to, ze nam zycza zdrowia, tylko zeby to bylo ostatnie dziecko. Noz sie w kieszeni otwiera. A jak sie dowiedza, ze chlopak (bo nie mowimy nikomu, z 3 wyjatkami) to dopiero bedzie. W kazdym razie nasze dziecko, nasz cud, nasze problemy, nasze radosci.
                                                • afroddytta Re: Co zrobić? 06.02.13, 14:31
                                                  Ja też chyba najbardziej jestem przerażona przetrwaniem w domu z 5 facetami, chyba ze dwa razy do roku jakieś tygodniowe spa będzie konieczne aby nie zatracić kobiecości smile
                                                  A jeśli chodzi o otocznie to ja się raczej nie przejmuję, albo też nie mam takich problemów, na razie cała czwórka naszych dzieci planowana więc stresów nie mam, rodzina najbliższa nie ma żadnych zlośliwych uwag, raczej popiera, a co tam ludzie na ulicy mówią i jak na mnie już patrzą jak jestem na spacerze z trójką maluchów (bo u mnie dzieci jeszcze dość małe 6l, 3,5r, 1,5 r) to już nie mój problem. Bezpośrednio na razie żadne przykre uwagi mnie nie spotkały, jedynie obgadywanie pod nosem czy też wytykanie palcami. Ale ja sobie nie mam nic do zarzucenia, jestem zadowolona z podjętych decyzji, nie mamy problemów z utrzymaniem tak licznej rodziny, więc duża część ewentualnych uwag (typu nie wiedzą skąd sie biorą dzieci, jak to wszystko utrzymać itd.) mnie nie dotyczy.
                                                  Powodzenia, ja 21 marca idę na kolejne USG, zobaczymy smile
                                                  • 2007e Re: Co zrobić? 06.02.13, 15:39
                                                    WIesz tez mam to gleboko w nosie, ale jednak boli jak tacy wredni ludzie maja satysfajcje, ze im sie nie udalo. Poza tym jak najbardziej sie ciesze z licznej rodzinki. Jest to moj powod do dumy.
    • kwietniowka2011 Re: Co zrobić? 06.02.13, 14:57
      ja Ci się wcale nie dziwię, ja za każdym razem chciałam, żeby dziecko było określonej płci i pewnie bym była nieco zawiedziona gdyby było inaczej, na szczęście przy każdym się udało smile
      stosunkowo najmniej nastawiałam się przy pierwszym (syn), przy drugim bardzo chciałam dziewczynkę, długo się staraliśmy o tę ciążę i udało się
      przy trzecim też nie było presji, ale wolałam dziewczynkę
      gdybym miała mieć jeszcze jedno dziecko (ale nie będę już miała) to chciałabym drugiego chłopca
      • maya-80 Re: Co zrobić? 07.02.13, 02:18
        Ciezko jest sie nie nastawiac zwlaszcza jak ma sie juz dzieci jednej plci. Ja mam juz dwoch chlopcow. W pierwszej ciazy chcialam chlopaka, choc gdyby byla dziewczynka tez bym sie cieszyla, w drugiej ciazy marzyla mi sie dziewczynka, wszystko upatrzone mialam dla dziewczynki, a na usg okazalo sie, ze to chlopak. Bylam zawiedziona, plakalam, ciezko bylo mi sie przyzwyczaic bo u moich kolezanek w tym czasie same dziewczynki sie rodzily. Jakos to przezylam, choc moj synus w tym roku skonczy 6 lat dalej czuje zazdrosc o te roze, lalki itd. Zdecydowalismy sie na trzecie dziecko... oczywiscie o wymarzona coreczke. Wiec przestudiowalam wszystkie metody planowania plci, kalendarze, intensywnie obserwowalam cykle itd. Wiec "niby na 100%" wychodzila dziewczynka, gdzie porownywalam z poprzednimi ciazami i wychodzili chlopcy, wiec sie zgadzalo. "Robilismy dziewczynke", tylko, ze na usg pokazal sie na 100% chlopak. Moje marzenia legly w gruzach, jest mi sie ciezko z tym pogodzic, nie ma dnia zebym nie plakala, a reakcje ludzi, znajomych... a szkoda slow. Choc ta ciaza od samego poczatku byla inna, wszystkie objawy wskazywaly na dziewczynke. Wiec nie ma co sie tak nastawiac na konkretna plec, bo pozniej zostaje zal, rozpacz, smutek i wielkie rozczarowanie. A zakupy dla malenstwa oczywiscie pomagaja mi, ale tylko na chwile. Choc chlopakow mam kochanych, to jednak ten zal i rozczarowanie jest i bedzie.
        • 2007e Re: Co zrobić? 07.02.13, 10:54
          Zgadzam sie w 100%. Marzenie o dziewczynce, to tez nie tylko ubranka, po prostu inna relacja. W koncu to druga kobietka. Poki co zadnej przyszlej synowej sobie nie wyobrazam jako tak bliskiej osoby jak corka, bo to nigdy nie jest to samo. Jednak tak jak widac, przygotowania tez nie wiele zdzialaja jak ktos ma wyjatkowe zdolnosci do jednej plci.
          • kajka271 Re: Co zrobić? 07.02.13, 11:48
            Ja zawsze starałam się znaleźć pozytywy sytuacji... w głowie od zawsze miałam wymarzoną córeczkę. Urodził sie grześ... super synek... no ale córeczka sie marzyła... pół roku starań z chińskimi kalendarzami i dietą, poroniłam... odpuściłam wszelkie marzenia o płci, chciałam tylko mieć zdrowe dziecko. Kolejna ciąża, córeczka, Hanusia nasza kochana... odkleiło mi się łóżysko, Hania umarłasad... w kolejnej ciąży nawet się na dziewczynke nie nastawiałam, bo bałam się, że zapeszę.... czułam sie w ciąży zupełnie inaczej, a tu niespodzianka Ewcia smile.... no i potem Piotruś. W idealnej sytuacji, bo dwójeczka w domu i płeć znów obojętna, choć ze wskazaniem na dziewczynkę... ale co tam, kocham Pio ponad życie smile Więcej dzieci nie bedzie... choć Tosia czy Łusia nadal mi się marzą... nie wiem czemu o chłopakach tak nie marzę, tylko dziewczynki mi w głowie, choć ta moja 100 razy bardziej upierdliwa od chłopaków razem wziętychsmile
            • kajka271 Re: Co zrobić? 07.02.13, 11:52
              no i zagadałą sie o wspomnieniach, a nie doszłam do sedna... czyli do nastawiania się na płeć. Ja chciałam dziewczynkę, ale wynajdywałam ciąlge plusy chłopca, na wszelki wypadek, by się nie zawieść... same chłopaki to te same zabawki, te same ubranka... niby fajne te dziewczęce fatałaszki, ale jak juz szukałam rzeczy dla E. to te róże mnie odrzucały, samochodziki i szarości były ładniejsze... słodka jest jak sie bawi lalkami, ale jak chłopaki puszczają pociąg czy razem z klocków budują to tez fajnie... No i fajnie tak powiedzieć: chłopaki, idziemy!
              A mój wujek jeden miał 4 córki (mieszkali jeszcze z babcią i suczką) i zawsze mówił dla żartu, przy podziale ciasta np, że połowa dla kobiet połowa dla mężczyzn smile Tak sobie mów, same przywileje dla ciebie, muszą cię na rękach nosić i kwiatki kupować. Jesteś jedyna i Twoja głowa by nauczyc chłopaków bycia dżentelmenami smile
              • tjoanna Re: Co zrobić? 07.02.13, 18:20
                To powiem Wam szczerze, że jednak tego nie rozumiem. Chłopcy są tacy wspaniali! Rozmawiam z nimi na najróżniejsze tematy, mamy dobre porozumienie, wyrażają uczucia, także miłośćsmile komplementują mój wygląd jak założę sukienkę, są refleksyjni, mają ciekawe zainteresowania itd. To nie są jakieś istoty z innej planety.
                Ja chciałam dziewczynkę z głupich powodów: 1. ambicja, bo tak, jak piszecie, to lepiej wygląda i człowiek jest tym, któremu się "udało" - idiotyzm w czystej postaci, 2. wyobrażałam sobie kupowanie słodkich ciuszków.
                Ale relacja... dziecko pozostaje dzieckiem, najlepszą babską relację mam z przyjaciółką i to jest mój skarb. Nigdy nie myślałam o ewentualnej córce jak o osobie, która będzie dla mnie bliską kobietą.

                I szczerze mówiąc wydaje mi się wręcz, że kiedy ma się trójkę albo więcej dzieci jednej płci to wcale nie jest dobrze, kiedy najmłodsze jest innej płci - i dla tego dziecka, i dla pozostałych.

                A Tobie gratuluję, i życzę wielu radości w poznawaniu tego nowego świata Twojego najmłodszego synka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka