Dodaj do ulubionych

Piąte dziecko- mąż na nie

29.01.13, 13:16
Był już taki wątek, pamiętam. Że po kolejnym dziecku chce się więcej. No i mnie to dopadło. Dopiero ciprzyszło na świat moje czwarte dziecko- córeńka, a ja już myślę o kolejnej ciąży. Mimo planów- jestem w trakcie przekwalifikowania zawodowego.
Już za kilka miesięcy mogłabym nowu być w ciąży. I tu pojawia się problem- mój mąż mówi ABSOLUTNIE NIE!!! Jak przekonać męża do piatego malucha, albo siebie do rezygnacji z niego...
Obserwuj wątek
    • donkaczka Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 14:24
      ??? trollujesz czy zartujesz?
      • jolusia77 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 14:27
        Ani to, ani to.
        • monhann2 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 14:51
          A to na akord dzieci sie rodzi? Wyglada jakby tu na ilosci komus zalezalo a nie na jakosci zycia tych, ktore sa juz na swiecie.... Sorry ale tak to wyglada. Nie dziwie sie mezowi, bo to chyba normalne, ze zaraz po porodzie nikt normalny od razu nie mysli jak tu szybko znowu zajsc.
          • eps Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 15:09
            a ja po urodzeniu 3 dziecka też byłam gotowa praktycznie od razu zajśc w następną ciaze.
            zresztą może autorka wątku ma czas i pieniądze i siły na więcej niz4 dzieci.

            >>.Wyglada jakby tu na ilosci komus zalezalo a nie
            > na jakosci zycia tych, ktore sa juz na swiecie.... Sorry ale tak to wyglada.
            A po czym to stwierdziłaś że tak wygląda?
            Bo mi wygląda na "zachłyśnięcie się" macierzyństwem z okazji urodzin maleństwa i chcę posiadania jeszcze jednego.
            I absolutnie nie zaczepnie, co rozumieć przez "jakość życia tych które są juz na świecie"?
            Mnie na przykład finansowo i "czasowo" stać na 5-6 dzieci ale czy je bedę miała?
            A może autora chce kolejnego dziecka biorą pod uwagę jakosc życia pozostałych dzieci.
            Tego przecież po krótkim poście nie da sie stwierdzić.
            • jolusia77 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 15:19
              Nie chodzi o akord. Boże. Napisałam tylko co teraz czuję i to wszystko. Uwielbiam wszystkie moje obecne już na świecie dzieci i daję im z siebie wszystko, tym bardziej, że straciłam sześcioro maluszków i udzielam się na forum mam 3 aniołków. Nie rozumiem tak okrutnej krytyki, jaką niektóre z Was przejawiają.
              Może lepiej zamknę ten wątek. Szkoda, że na wielodzietnych tak ostro traktuje się WIELODZIETNYCH...
            • alki_80 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 15:26
              Nie wiem jakie są powody chęci posiadania następnego dzieciaczka,a le rozumiem że można tak mieć.
              Ja miałam podobnie i nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, ze w moim wypadku było to spowodowane tym, że córka urodziła się bardzo szybko, prawie na korytarzu w szpitalu, nie miałam czasu sobie tego poukładać i może to był objaw jakieś depresji bo"to nie tak miało być". Dodatkowo jak wracaliśmy do domu, przed domem dopadła mnie sąsiadka i przez nią straciłam pierwsze spotkanie moich dzieciaczków. To niby nic takiego, ale chciałam cofnąć czas a najprostszym sposobem było jeszcze jedno dzieciątko. Przez rok męczyłam męża, tłumaczyłam sama sobie, ze to głupie ale co jakiś czas wracało to do mnie. Całe szczęście, że bratowa zaszła w ciążę i dokładnie rok później byłam z nią przy porodzie. Napatrzyłam się jak się męczy, jak długo nie może urodzić. I kiedy przytuliłam maleństwo wszystko mi odeszło. Mam trójeczkę zdrowych, cudnych dzieci i może kiedyś mnie najdzie na jeszcze jedno, ale jestem w stanie zrozumieć, że ktoś może chcieć mieć następne.
            • monhann2 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 15:31
              Skrytykowalam jedynie pospiech jaki przejawia autorka watku. Zreszta spytala o porade jak przekonac meza, ktory chyba tez jest w szoku na taki pomyslsmile))) Napisala, ze za kilka miesiecy moze byc od nowa w ciazy. Piszac o jakosci zycia tych dzieci, ktore sa juz na swiecie mialam na mysli, ze jak zajdzie zaraz to urodzi to malenstwo jak to czwarte bedzie jeszcze bardzo, bardzo male. Byc moze nie bedzie mialo nawet roku!!!! Jak da rade z dwoma niemowletami, byc moze dwoma przy piersi???? Nie mowiac juz o tych starszych dzieciach. To nawet nie zachlysniecie sie maciezynstwem a brak fantazji.

              A finanse i czas nie maja z tym nic wspolnegosmile Matka jest zawsze tylko jedna dla kazdego dziecka, nawet jak stac ja na kilka nianiek.
              Nie mam nic przeciwko rodzinom wielodzietnym, nawet z wieksza iloscia dzieci tylko ten pospiech wydaje mi sie dziwny.
    • pa-trynka Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 17:47
      ja cie doskonale rozumiemsmile moja czwarta pociecha nie ma jeszcze roku (wydaje mi się, że urodziła się dopiero co) a gdzieś głęboko pojawia się "cichaczemwink" pragnienie kolejnego. ale na razie pozostaje w sferze tłumionego pragnienia...co do męża to nie poradzę nic poza cierpliwością bo w tym pragnieniu musicie spotkać się oboje - niektórzy potrzebują na to więcej czasu.
    • undoo Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 17:53
      Nacieszyc sie moze troche tym, co jest tu i teraz? smile Zakladam, ze nie trollujesz, bo tu ostatnio mamy sezon odstrzalu trolli, wiec uwazaj, sezon ochronny sie skonczyl.

      Bo jednak mam przemozne wrazenie, zes trollem. Ferie sie juz zaczely?
      • jolusia77 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 18:50
        Nie jestem i nigdy nie byłam trollem. Udzielam się normalnie na kilku forach i to wszystko, BEZ ZACZEPIANIA I PROWOKACJI. Skończmy ten wątek. Szkoda,że taka atmosfera zapanowała...
        • magdak_1977 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 19:05
          Doskonale rozumiem tęsknotę za szybko przemiającym okresem niemowlęcym. Tyle że jako dorośli/dojrzali ludzie wiemy, że po tym niewątpliwie przyjemnym okresie nadchodzą kolejne w życiu dziecka, już nie tak urocze dla matki. Radzę więc na razie wstrzymać się w tęsknotach i cieszyć się maleńkim(chyba?) jeszcze czwartym dzieckiem. I choć sama uwielbiam swoje niemowlęta, to nie dziwię się mężowi, który chce odzyskać żonę jako swoją kobietę a nie kolejne kilka miesięcy patrzeć na ciężarną/położnicę. Wiem, że brutalnie to zabrzmiało, ale takie jest spojrzenie mężczyzny. Tylko czas - potrzebny moim zdaniem dzieciom ( szczególnie najmłodszemu), mężowi, Tobie, całej rodzinie.
          Atmosfera nie jest dziwna - po prostu bardzo dziwne wydają się niektórym takie marzenia, które nie chcą pozostać przez jakiś czas tylko marzeniami, a powinny.
        • undoo Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 19:16
          Coz, przyszla nowa moda na forum - rozsadna wielodzietnosc big_grin

          Gratuluje czwartego dziecka! Niech zdrowo rosnie.
    • bibba Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 22:14
      jolusia, wpadaja tu rozne osoby, ktore sa nam slabo znane, lub zupelnie nowe nicki - maja juz po 4ro, piecioro dzieci i nagle (!!) nas odnajduja. pisza niestworzone rzeczy, ale wsrod wielodzietnych jest wiele dobrcyh dusz, ktore sie otiweraja i odpisuja i tlumacza itd.

      ostatni rok obfitowal w takie watki. zburzylo to troche zaufanie na tym forum, stad zarzuty trollowania. daj sie poznac. nie przejmuj sie, jesli potrafisz, zarzutami, postaraj sie zrozumiec powody.
      • margaretka04 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 29.01.13, 23:42
        jakby mój mąż miał sie godzić na nasze dzieci to mielibyśmy 2. Nieeee-na 3 tez by sie zgodził-i tyle myślęsmile
        Podziwiam-ja po każdym porodzie twierdziłam: NIGDY WIĘCEJ nie będę rodzić i samo wspomnienie porodu stanowczo chłodziło chęć posiadania kolejnych dziecismile
      • jolusia77 do bibba 30.01.13, 00:07
        Dziękuję za pozytywne słowosmile No cóż, ja raczej Was podczytywałam, choć oczywiście pisałam pod niektórymi postami. Teraz odważyłam się napisać swój post i widzisz jakie były reakcje. Trochę to odstraszające.
        Nigdy w życiu nie byłam trollem i aż mnie zatkało, kiedy zasugerowano, że nim jestem...
        Wielodzietność nawiedzona, taka moja, nigdzie nie jest chyba dobrze odbierana. Myślę jednak, że mamy, zwłaszcza po wielu stratach jak ja, mają czasem tendencje do popadania w taki stan.
        A tak generalnie, może łatwiej byłoby z zaufaniem, gdyby forum było zamknięte.
        • bibba Re: do bibba 30.01.13, 00:21
          mamy ukryte forum, link powyzej. istnieje od dawna, zanim zaczelo sie trolowanie. trzeba jednak dac sie poznac smile
    • guderianka Re: Piąte dziecko- mąż na nie 30.01.13, 08:53
      mi udało się póki co przekonać do zakupu większego niż planowaliśmy autawinkdoskonale rozumiem emocje-mam to samo odkad urodzilam synka-on ma 6 m-cy z hakiem a mój glód kolejnego dziecka trwa tyle samowinkMąż na nie-i obiektywnie ma rację ...niestety..
      • jolusia77 Re: Piąte dziecko- mąż na nie 30.01.13, 19:40
        No ja wiem, że na tym etapie mój M ma rację, ale mam nadzieję, że za jakiś czas może zmieni zdanie. Poza tym obiektywnie ja teraz nie powinnam sobie pozwolić na kolejną ciążę ze względu na przekwalifikowanie zawodowe. Muszę to dokończyć. No i cóż, jestem dorosła, świadoma a teraz emocje wzięły górę. To pewnie jeszcze hormonysmile A może w jakiejś przyszłości czeka na mnie kolejny Malec. Już nie będę marudzić. Trzeba się wziąć w garśćwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka