Dodaj do ulubionych

wazektomia

06.02.13, 17:51
Czy któryś mąż/partner poddał się temu zabiegowi.
Zastanawiamy się nad taką antykoncepcją, ja nie mogę brać tabletek a w porównaniu z wkładką ta metoda wychodzi taniej.
Obserwuj wątek
                • afroddytta Re: wazektomia 06.02.13, 22:09
                  Podobno to też nie w 100% skuteczna metoda i kolejne dzieci się czasami pojawiają...
                  Na tym forum jestem od niedawna, więc archiwum mam nie przeczytane, nie wiem czy coś w tym temacie już było czy nie - ja zamierzam wypróbować LadyComp, znam kilka dziewczyn które używają i skuteczność na razie 100% po kilku latach używania, statystyki też mają b. wysokie. Ogólnie sama metoda to żadna rewelacja czy odkrycie ameryki, ale dzięki skomputeryzowaniu całkowicie eliminujemy czynnik ludzki, który to najczęściej zawodzi. Znacie, wiecie coś na ten temat, może jakieś negatywne opinie z użytkowania?
                  • nessska Re: wazektomia 07.02.13, 14:49
                    znacie, wiecie, macie negatywne opinie wink
                    Eliminacja czynnika ludzkiego właśnie decyduje o "awaryjności" tego urządzenia. Ono nie bierze pod uwagę czynników, o których Ty wiesz, że wpływają na Twoją płodność w taką czy inną stronę, a teoretycznie nie stanowią parametrów do wprowadzenia do komputera.
                • nika1228 Re: wazektomia 10.02.13, 19:18
                  Wikipedia to raczej mało wiarygodne źródło informacji, zabieg jest całkowicie odwracalny a co za tym idzie legalny i nie podlega karze pozbawienia wolności od 3 do 5 lat jak mówi prawo polskie zapisane w 1923 roku, czyli wtedy kiedy nikt nie słyszał o hormonalne i jakiejkolwiek antykoncepcji
              • mama.rozy Re: wazektomia 07.02.13, 13:11
                zaczniemy się kłócic,czy rację ma pan z tv czy informacje w internecie?winkno chyba bez sensu
                tym bardziej,że ani mnie to nie dotyczy,ani mi się nie chcesmile
                wkleiłam,co znalazłam,Ty wkleiłaś,co zobaczyłaś.tv kontra internet
        • sli-maczek Re: wazektomia 07.02.13, 14:22
          Z tego co wiem,jest to odwracalne w jakis 30% tach.Czyli trzeba zalozyc,ze mozemy byc w tych 70%. My z mezem to rozpatrywalismy,pewni ze nie chcemy wiecej...a jednak po latach 2,5 krazy nam po glowie kolejne...i - o dziwo - mowi o tym moj maz!smile Moze nie teraz,moze niekoniecznie,ale trzeba pamietac,ze czasem moze sie zachciec,moze byc stabilnosc i olbrzymie pragnienie...wiec osobiscie wiem juz, ze to nie dla nas. A juz nie powiem, ze swiadomosc wlasnej bezplodnosci moze zle wplywac po prostu na psychike???
          • mruwa9 Re: wazektomia 07.02.13, 14:49
            mysle, ze comiesieczny strach przed niechciana ciaza moze byc bardziej obciazajacy psychicznie, niz swiadomosc, ze fabryczka zamknieta na zawsze.
            I jakos slabo do mnie przemawia argument troski o partnera i jego plodnosc, gdybym ja kopnela w kalendarz. Jakos partner rzadko wykazuje rownie duza empatie na wypadek wlasnej smierci czy rozpadu rodziny, gdy kobieta poddaje sie sterylizacji. Ja wiem,ze zegar biologiczy kobiety szybciej tyka, ze to kobieta ponosi najwieksze koszty prokreacji, ale ja jestem zwolennikiem rozpatrywania kwestii plodnosci jako sprawy pary, a nie tylko kobiety. Nie mialabym nic przeciwko temu, zeby moj maz poddal sie wazektomii.
            • verdana Re: wazektomia 07.02.13, 15:04
              Bo kobieta ma bardziej ograniczony wiek płodności i zachodzi w ciążę - więc zazwyczaj bardziej świadomie podejmuje decyzję, zę nie bedzie miała więcej dzieci. Jednak w tym wypadku sprawa jest nie tylko indywidualna, ale i dotyczy kazdego z osobna. Szczególnie koło 40-tki.
        • goska81-gryfino Re: wazektomia 07.02.13, 23:31
          No cóż, a ja bym wcale a wcale nie miała nic przeciwko temu, żeby mój mąż się poddał zabiegowi, ale on jest w tym temacie absolutnie "na nie". Uważa, że to jest niedopuszczalne, że to okaleczenie samego siebie, że w ogóle tak nie wolno. Ja uważam, że w sytuacji, kiedy ma się już kilkoro dzieci i naprawdę dobrze przemyśli się wszystkie "za" i "przeciw" nie jest to nic strasznego. Oczywiście pod tym właśnie warunkiem, że już się dzieci ma i na pewno nie będzie chciało się mieć ich więcej. Bo takie rzeczy to nie jest zabawa dla dwudziestolatków, którzy chcieliby podjąć tak poważną decyzję pod wpływem chwili, czy nagłego impulsu.
          • mruwa9 Re: wazektomia 08.02.13, 08:03
            twoj maz uwaza za niedopuszczalne okaleczanie samego siebie. A jesli kobieta okalecza sama siebie, czy to poprzez sterylizacje, czy obciazajace organizm kolejne ciaze, to jest ok?
            Nie mowiac o obciazaniu wlasnego organizmu i narazaniu kobiecego zdrowia hormonalna antykoncepcja..
            Typowo meskie podejsce do tematu: jakby co, to nie moj problem.
      • goska81-gryfino mruwa9 08.02.13, 10:53
        Ależ ja nie napisałam nawet w jednym słowie o innych poglądach mojego męża. Więc skąd takie wnioski? Mój mąż jest przeciwnikiem antykoncepcji w ogóle, choć prezerwatywę toleruje. Oboje jesteśmy przeciwnikami antykoncepcji hormonalnej, bo osobiście doświadczyłam skutków tejże. Jest także przeciwnikiem sterylizacji. Od niedawna zaczęłam poznawać npr i jak na razie jesteśmy zadowoleni, a ja jestem miło zaskoczona, bo zawsze uważałam, że to jakaś "czarna magia", że w życiu tego nie pojmę, że to nie do ogarnięcia. A okazuje się, że jest to dość proste, a nawet bardzo zaskakujące, bo dopiero teraz odkryłam zależność pomiędzy temperatura ciała a płodnością. Świetnie pozwala to poznać własny organizm i pewne rzeczy zrozumieć. Ale dla mnie np wazektomia w naszym przypadku byłaby dobrym rozwiązaniem. Chociaż doskonale rozumiem Verdanę, która napisała, że nie pozwoliłaby na to mężowi, bo może kiedyś w sytuacji nieprzewidzianej na dziś, chciałby mieć jeszcze dziecko/dzieci. Zwłaszcza, że np ostatnio było głośno o wypadku, w którym zginęło trzech nastoletnich braci. Albo jakiś czas temu słyszałam o przypadku (akurat z któregoś z krajów arabskich), kiedy to troje dzieci w wieku wczesnoszkolnym bawiło się w chowanego w sklepie swojego dziadka i zamknęli się w starej lodówce, która miała grube drzwi. Zamknęli się od środka, nikt ich nie słyszał, kiedy krzyczeli i się podusili. To są skrajności, ale jednak się zdarzają. Wtedy rzeczywiście można żałować takiej decyzji, bo odwracalność wazektomii to ruletka. Uda się albo nie.
        • mruwa9 Re: mruwa9 08.02.13, 13:01
          Czy myslisz, ze jakiekolwiek nowo splodzone dziecko jest w stanie zastapic te utracone? Nie kupuje argumentu.
          NPR jest OK, sami praktykowalismy przez wiele lat, ale wymaga pewnej dyscypliny i nieco ogranicza spontanicznosc wink A jesli sie liberalniej podchodzi do NPR, zawsze z tylu glowy kolacze sie mysl, ze tym razem moglo sie nie udac..Tragedii nie ma, jesli sie ma 28-30 lat i nastawienie, ze kolejne dziecko nie byloby dramatem. Problem zaczyna sie, gdy para ma lat 40 plus, wszystkie dzieci w domu i jeszcze kilkanacie lat plodnosci przed soba. I stracha co miesiac, czy glupi niedobor snu nie zafalszowal pomiarow temperatury.
          Jakos nie wydaje mi sie, zeby mojemu mezowi zalezalo na plodzeniu kolejnych dzieci z innymi partnerkami, gdyby owdowial w wieku 50-60 lub wiecej lat. On chyba tez uwaza,ze swoje w tej materi zrobil wink
          • goska81-gryfino Re: mruwa9 08.02.13, 15:02
            Nie, nie uważam, że jakiekolwiek kolejne dziecko jest w stanie zastąpić to, które zginęło/ zmarło. Natomiast uważam, że w sytuacji, kiedy w jednej chwili rodzice tracą na przykład dwoje, czy troje dzieci, mogą zmienić się priorytety w tym konkretnym temacie. Po pewnym czasie mogliby uznać, że może jednak zdecydują się jeszcze na dziecko, choć kilka miesięcy lub lat wcześniej zupełnie nie przyszłoby im to do głowy. Życie samo weryfikuje nasze myślenie, weryfikuje nasze plany, czasem nawet weryfikuje nasze poglądy. A co do wieku- to prawda- inaczej będzie myśleć małżeństwo w wieku 30-35 lat, a inaczej w wieku 45, czy więcej.
            • mruwa9 Re: mruwa9 08.02.13, 15:15
              ja o prostu uwazam, ze niezaleznie od tego, co mogloby sie wydarzyc, w wieku czterdziestu paru lat na dziecko sie juz nie zdecydujemy. A teoretyczne by sie dalo.
              • guderianka Re: mruwa9 08.02.13, 17:03
                Chociaż doskonale rozumiem Verdanę, która napisała, że nie pozwoliłaby na to mężowi, bo może kiedyś w sytuacji nieprzewidzianej na dziś, chciałby mieć jeszcze dziecko/dzieci

                Bo Maż to dziecko i własnego zdania nie ma...

                Rozpaznalismy temat wazektomii. W Polsce można i można legalnie ale lepsze opinie mają kliniki w Niemczech, Czechach i Uk. Ze względu na miejsce zamieszkania-wybralismy klinikę w Niemczech. Koszt zabiegu to ok 500-600 euro,w znieczuleniu miejscowym, pobyt w szpitalu kilka godzin-tego samego dnia wraca sie do domu jednakze lepiej mieć kierowcę-nie próbować jechac samemu.
    • dzieciata.renata Re: wazektomia 08.02.13, 20:47
      My również rozpatrywalismy tą opcję i to właśnie mąż był bardziej na tak, ale w końcu nie doszło na razie do tego, mam spirale i na razie spokój. Mój mąż miał 39 lat jak urodziła sie najmłodsza córka i uważa, że na nowe małe dzieci jest już za stary, a wspólnych nie planujemy.
      Czy ten zabieg jest na 100% legalny w Polsce, gdzie można go wykonać na NFZ?
      Też jestem za rozpatrywaniem kwestii antykoncepcji dla konkretnej pary, każdy z nas jest inny. Ja nie mogę stosować hormonalnej anty ze zwględów zdrowotnych, chociaż przez jakiś czas stosowałam, ale to było przez pierwszym dzieckiem, byłam młoda i głupia. Później przez kilka lat stosowaliśmy metodę objawowo-termiczną, ale jednak nie dla każdego jest ona dobra np. dla osób wstawajacych o różnej porze, a więc w różnym czasie mierzących temperaturę. I przez czały czas miliśmy świadomość, że ta metoda nie ma dużej skuteczności. Wiedzieliśmy, że może pojawić się ciąża, ale wtedy mieliśmy dwoje dzieci i byliśmy pewni, że chcemy więcej tylko trochę później, ale jakby co to trudno, po prostu dziecko pojawiłoby się wcześniej. Teraz mamy wymarzoną czwórkę i więcej nie chcemy kategorycznie. Poza tym nie ukrywam, że mąż nie lubił za bardzo tej metody ze wzgledu właśnie na ograniczenie spontanocznośći smile jak kto któraś koleżanka ładnie ujęła. Z kolei prezerwatywa mnie za bardzo nie pasuje i boję się, że jakaś niedokładność, niewprawność się wkradnie i będzie kłopot.
    • blizniaki14 Re: wazektomia 09.02.13, 19:28
      Jeśli miałabym pewność,że w razie czego jest odwracalne, to czemu nie. Dlaczego ciągle to kobiety muszą łykać pigułki, zakładać spirale... itp. A facet to co wink
      NPR w życiu nie stosowałam i nie będę, tylko spirala z miedzią (świetnie się sprawdza) lub prezerwatywa jak dla nas, tabletki brałam mają 18-22 lata i nigdy więcej hormonów. Chcę się kochać spontanicznie, nie mam zamiaru obliczać kiedy mogę, a kiedy nie wink poza tym gdy odstawiliśmy tabletki, bo chcieliśmy mieć dzieci, zaszłam od razu w pierwszym cyklu starań i to w dni "niepłodne" wink
      • anna23441 Re: wazektomia 10.02.13, 19:16
        my przynajmniej na razie zrezygnowaliśmy, gdyby była w pełni odwracalna to pewnie podjęlibyśmy inną decyzję, ale tak nie mogę założyć, że może za jakiś czas nie zapragniemy kolejnego dziecka wink
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka