Dodaj do ulubionych

nasze konkurencje

30.08.04, 15:05
był taki wątek na emamie - olimpiada matek
dziewczyny wpisywały w jakich konkurencjach stały sie tak rewelacyjne opiekując się swoimi dziećmi, że spokojnie mogłyby powalczyć o medal - np. wrzucanie do kosza tego co równoczesnie wyrzuca 5-ciolatek,
wszelkie próby przechodzenia przez ulicę z kilkorgiem dzieci, wnoszenie wózków na różne wysokości, z dodatkowymi przeszkodami itp.
nasze konkurencje są podobne, ale często bardziej długodystansowe
Chwalcie sie więc dziewczyny!!
Obserwuj wątek
    • jol5.po Re: nasze konkurencje 30.08.04, 15:13
      moje konkurencje to
      -wielobój - słucham wielu mówiących do mnie osób,
      -próbuja mnie wrobić w rolę sędziego na ringu, ale według przyjętych przez mnie zasad staram się w to nie dać wplątać, kiedy się złamię - od razu żałuję, takie to wywułuje emocje wśród nieletnich bokserów
      -długodystansowe (dokładnie 11 lat) nieprzesypianie nocy
    • grrrrw Re: nasze konkurencje 02.09.04, 16:01
      Moja konkurencja jest: jak orzezyc do konca miesiaca za smiesznie male
      pieniadze i jak ugotowac dla wszystkich smacznie, zdrowo i tanio.
    • maruda13 Re: nasze konkurencje 11.09.04, 22:33
      po doświadczeniach ze średnim synem mogę brać udział w konkurencji o zachowanie
      spokoju...
    • dominikapoziomka Re: nasze konkurencje 10.11.04, 20:55
      Moja najnowsza konkurencja: zaliczyć dwa szkolne zebrania odbywające się w tym
      samym czasie!pierwsza klasa i trzecia
      Zamierzam się rozwijać i bić własne rekordy!
      Plany na przyszły rok: trzy zebrania (pierwsza, druga i czwarta klasa),tak będę
      się doskonalić jeszcze dwa lata, aż bliżniaczki pójdą do szkoły, mam nadzieję,
      że do tej samej klasy. Wtedy cztery zebrania klasa szósta, czwarta,trzecia i
      pierwsza.
      Może jednak zgodzę się na konkurencję zespołową.
      Dalej na razie nie planuję,poćwiczę wytrzymałość na hałas i zaganianie dzieci
      do łóżek.
      • bei :) 14.11.04, 06:34
        -robienie sniadanka do stołu- i do szkoly i do pracy- 6 bułek, pakowanie......w
        trzy minutysmile....
        -wysłuchiwanie relacji mężczyzn wracajacych z pracy i ze szkoły- trzy gadające
        glowy równocześniesmile
        Zdzierżenie trzech par dloni na brzuszku ciażowym- badających i zgadujących-
        czy to plecki- czy pupcia czy nóżki czy główkasmile
        - zaśmiewanie sie z trzech śmiesznych pokazów min i minek ( mój Anioł jest jak
        dziecko- jak niefrasobliwy chlopiec- ale tylko w porywachsmilesmile )
        - krzyczenie na trzech urwisów-"założ bluzę, nie siadaj na ziemi, nie kladź sie
        na trawnikusmile
        - calowanie trójki spieszącej sie rankiem do szkoły- pracy- w ciasnym
        wiatrołapiesmile
        - pilnowanie- czy wszytsko zabrali- i bieganie z rzeczami na basen, komórką,
        laptopem, śniadaniem, pracą na technikę- za uciekajacymi do garażu mezczyznami
        mego zyciasmile
        • jola.wie Re: :) 14.11.04, 19:33
          Choć ostatnio idę na łatwiznę i staram sie to robić w dni powszednie i nie w
          godzinach szczytu, jestem świetna w robieniu zakupów w hipermarkecie na cały
          tydzień z trójką dzieci w tym z jednym w wózku (lub nosidle na piersiach).
          Dwoje pozostałych to tylko pozorne ułatwienie, bo choć troszczą sie o wózek na
          zakupy, to jednak córkę ciągnie do działu zabawek, a syna do multimediów i
          bywa, że prowadząc dwa wózki na raz (!!! podkonkurencja!!!!) muszę udać się na
          poszukiwania, a potem awanturować, że nie pryska sie tak po prostu!
          W konkurencji tej startuję częściej niż bym chciała, bo zapasy kończą się
          najcześciej przed zaplanowanym czasem.
          Druga kokurencja, to skoordynowanie kąpieli w nastęującej kolejności: najpierw
          ja, i Mała jest już wtedy w łazience, to jest bezproblemowe, potem Mała, i
          kiedy już leży wykąpana na przewijaku zapraszam starszą i trzymając jedną ręką
          Małą, żeby nie spadła, drugą myję Dużej plecy, albo co tam potrzebuje i ogólnie
          mam silne rozdwojenie nastroju, bo do Małej gaworze o dokładam wszelkich
          wysiłków żeby utrzymać jej pogodny nastrój, a z Duża dyskutuję o celowości
          mycia i że ma się skoncentrować raczej na sobie, a nie na myciu ściany, wanny,
          kubka, koszyka czy mydelniczki i staram się to robić kulturalnie, ale mówiąc
          szczerze do szewskiej pasji doprowadza mnie powtarzanie codziennie tych samych
          argumentów. Wychodzę z łazienki spocona jak mysz, ale w poczuciu odniesionego
          zwycięstwa. Na ręku wije mi się Mała ("dlaczego tak długo?!"),a w łazience
          zostaje Duża ("dlaczego tak krótko?"!). Mąż sie dziwi, że padam przy wieczornym
          karmieniu smile))
      • justinka_27 Re: nasze konkurencje 15.11.04, 20:14
        Tor przeszkód.
        Zostałam zmuszona do opanowania sposobu na poruszanie się po mieszkaniu tak aby
        nie rozdeptać wszechobecnych zabawek.Było to tymbardziej konieczne,że nie lubię
        poruszać się w pantoflach,więc oprócz zabawek cierpiałam też ja.
        Kilka miesięcy temu do zabawek dołączył jeszcze mały pełzak podłogowy,na
        którego należy szczególnie uważać,bo po zdeptaniu wydaje dźwięk dużo
        głośniejszy i bardziej długotrwały niż zabawki.Pozatym rozdeptane zabawki można
        wyrzucić,pełzaka nie,względnie naprawić co w przypadku pełzaka jest bardziej
        skomplikowane.
    • agnjan Re: nasze konkurencje 17.11.04, 22:22
      - jak być w kilku miejscach na raz
      - jak w tym samym czasie czytać, karmić, sprawdzać prace domową, słuchać, co
      było w pracy i robić kanapki

      jest jedna konkurencja, w której jestem bez szans: jak iść spać przed północą...
    • mader1 Re: nasze konkurencje 18.11.04, 00:28
      Wycieranie najrozniejszego rodzaju kaluz z podlogi.
      Pakowanie worka z kosza na smieci - w tym obowiazkowo zbieranie
      porozrzucanych dokola pojemniczkow po serkach i upychanie w worku.tudziez
      ogryzkow.
      Uciszanie malego wrzeszczacego akurat,gdy inne maja wystep wokalny.
      Ratowanie chorych obloznie, gdy maja przyjsc goscie zaproszeni na urodziny.
    • tarba Re: nasze konkurencje 23.11.04, 10:15
      moja konkurencja to 3 zebrania w 3 różnych miejscach o tej samej godzinie.
      gimnazjum na Ochocie, podstawówka na Ursynowie, przedszkole w Śródmieściu.
      następna to wychodzenie z autobusu ze śpiącą trójką 9-latek na wózku,3-latek
      obok mnie na siedzeniu i roczniak na rękach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka