Dodaj do ulubionych

Podziwiam.

27.11.05, 21:28
Podziwiam ludzi,ktorzy świadomie decyduja się na więcej potomstwa.Podoba mi
się to,że prawdopodobnie nie są materialistami,gdyz kazdy wie ile kosztuje
utrzymanie dziecka.My z mężem mamy prawie 3 tysiące dochodu,ale nie
zdecydujemy się na drugie dziecko ze względów finansowych.Niestety zalezy nam
na corocznych wczasach zagranicznych,fajnym samochodzie itd.
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: Podziwiam. 27.11.05, 21:31
      qrczę, niedobrze, zaczynaja mnie wkurzac takie posty sad
      • jol5.po Re: Podziwiam. 27.11.05, 21:45
        Grzałko - jeszcze kilka wkurzonych i będziemy kasować te posty - tu głos decydujący mają wielodzietni
    • donatta Re: Podziwiam. 27.11.05, 21:47
      A ja mam troje dzieci i jestem parszywą materialistką. I co ty na to?
      Coroczne zagraniczne wakacje brzmią jak wymuszany przez modę zwyczaj, ja na
      przykład w tym roku - świadomie - zrezygnowałam z wyjazdu poza Polskę i
      spędziłam fantastyczne wakacje nad morzem. Zrezygnowałam na kilka godzin przed
      wyjazdem, żeby nie było, że ściemniam. Wszystko było spakowane.

      Samochód mam fajny i wcale nie kosztował mnie fortunę.

      I w ogóle wkurza mnie to proste równanie: dużo dzieci = bieda, mało dzieci =
      luksus. A guzik prawda. Dużo więcej kosztuje mnie utrzymanie mieszkania, niż
      dzieci.
      • grzalka Re: Podziwiam. 27.11.05, 21:53
        się zaniepokoiłam, bo myslałam,że jestem ponad to, a tu bach- irytacja sad

        jagoda, to fajnie, że masz 3 tysiące dochodu- faktycznie, gdybyś miała dwoje
        dzieci, to zagraniczne wakacje byłyby kompletnie_poza_Twoim_zasięgiem

        no to musisz poprzestać na jednym.....taki lajf
        • milena1 Re: Podziwiam. 27.11.05, 22:04
          Jagoda, każda z nas dokonuje w zyciu jakichś wyborów-Ty zdecydowałaś się na
          jedno dziecko i OK. Tylko dlaczego piszesz o tym "niestety"? To w końcu jesteś
          z tego zadowolona czy nie?
          Nie oceniam twojej postawy, miej dzieci ile chcesz. Jestem daleka od narzucania
          komukolwiek cokolwiek, ilości dzieci zwłaszcza.
          Tylko się zastanawiam po co o tym piszesz na tym forum.
    • brutusowa Re: Podziwiam. 28.11.05, 09:43
      Podziwiam ludzi, którzy chcą tylko jedno dziecko, bo muszą mieć fajny samochód.
      Podziwiam ludzi, którzy nie chcą żadnego, bo np. muszą uprawiać jogę. Znam
      takie osoby. Rozmawiamy sobie i tak się podziwiamy nawzajem. Ale jedno czego im
      tak naprawdę czasem zazdroszczę, to ciszy i spokoju. Samochód już sobie kupiłam
      Reno Scenic. teraz myślimy o domu. Na wakacje też pojedziemy.
      • brutusowa Re: Podziwiam. 28.11.05, 10:11
        Ale obciach- Renault Scenic
    • jagoda56 Re: Podziwiam. 28.11.05, 10:45
      Pewnie macie ogromny dochód.My przy 3 tysiącach i z naszymi wymaganiami,nie
      pozwolimy sobie na wiecej dzieci.
    • przeciwcialo Re: Podziwiam. 28.11.05, 10:49
      No to szkoda mi cie. I nie zamierzam sie z tego tłumaczyc.
    • dominikapoziomka Re: Podziwiam. 28.11.05, 10:59
      Ciekawa jestem, co robisz, gdy dzień przed wyjazdem na te wczasy dziecko ma 40
      stopni gorączki?
    • glupiakazia Re: Podziwiam. 28.11.05, 11:02
      ale po co w ogole zakladasz taki watek?
      podziwiasz - ok, to podziwiaj.
      nie zdecydujesz sie, to sie nie decyduj.
      tylko po co nam o tym mowisz?
      dwa razy napisalas, jaki macie z mezem dochod. chyba uwazasz, ze astronomiczny
      i musisz byc z niego bardzo dumna.
      czyzbys miala jakis kompleks?
      czujesz potrzebe podreperowania wlasnego ego i pomyslalas, ze forum dla
      wielodzietnych to idealne miejsce, bo tam na pewno sami zebracy siedza?
      ze zrobisz furore ze swoim super dochodem, wczasami i samochodem?
      oj dziewczyno....
      • niespodziewanka Re: Podziwiam. 28.11.05, 12:26
        No i wielkie mi co my też mamy 3 tysiące jest nas 7 i nie nażekamy. Bez
        samochodu i wczasów naprawda da się żyć natomiast nie wyobrażam sobie życia bez
        moich dzieci, one dla mnie są ważniejsze od posiadania samochodu lub wyjazdów na
        wczasy.
        • nastka_7 Re: Podziwiam. 28.11.05, 12:55
          Przeczytałam wszystkie posty i... uważam dziewczyny, że za bardzo sie unosicie.
          Jagoda napisała, że nas podziwia i sama przyznała, ze niestety dla nich są
          ważniejsze wczasy za granicą. Niestety, czyli trochę jej chyba żal...
          Ja nie neguję postawy takich ludzi, każdy ma prawo do zycia takiego jakie
          lubi...
          Tylko nie rozumiem czemu ja od razu atakujecie? Ona przecież tego nie zrobiła...
          • brutusowa Re: Podziwiam. 28.11.05, 13:32
            też mi się tak wydaje. Spotkałam ostatnio koleżankę ze studiów. Ja mam jedno
            dziecko i wielki brzuch przed sobą, bo ciąża bliźniacza. Ona bezdzietna jedzie
            na imprezę. Ja na bankiet, który mój szef organizuje co roku. I tak sobie
            rozmawiamy, ona:
            - zazdroszczę ci takiej rodziny.
            ja:
            -zazdoszczę ci takiej wolności.
            Niech każdy ma to, co chce a popodziwać przecież można, co wam szkodzi.
        • eleanorrigby Re: Podziwiam. 28.11.05, 14:41
          Wiesz,jagoda56,ja na Twoim miejscu z takim dochodem nie decydowałabym się nawet
          na jedno dziecko!Przecież jak poślesz je do prywatnej szkoły (czesne od 600-
          1000zł)to cóż Wam zostanie!Te marne 2000!A jak jeszcze dołożysz jakieś zajęcia
          dodatkowe,to już całkiem kicha.Nie tylko,o zrgrozo,może nie starczyć na
          wyjazd,ale i na ciuchy i kosmetyki!Faktycznie jest czego żałować
    • dominikapoziomka Re: Podziwiam. 28.11.05, 13:52
      naprawdę jestem ciekawa
      • rhynox Re: Podziwiam. 28.11.05, 14:07
        Oj kurcze... mysle, ze majac 3tys dochodu to juz nawet nie wypada miec tyle
        dzieci. To zaprzeczenie pewnego statusu. Wczasy pod podartym namiotem, na
        kolacje dary lasu, ciuchy tylko z darow... Normalnie bys nie miala z nami
        wspolnego jezyka, bo my tylko o tej bidzie i bidzie. Ech...

        Jola, i inne wspoladminki, nie kasujmy tego watku. W sumie to uwazam ze jest
        zabawny uncertain
        • rhynox leeeee 28.11.05, 14:12
          czytalam swoj post i wlasnie odkrylam, ze Neostrada juz nam zabrala nasze
          miejsce na serwerze. Czyli juz nie ma www.rhynox.neostrada.pl sad
          Wyjezdzajac za granice zrezygnowalismy z uslug ale tak dlugo nie likwidowali
          tej strony, ze ludzilam sie, ze jakos o nas zapomnieli. A tu co? Ni ma! Prosze,
          jakiej postawy sie nauczylam w rodzinie wielodzietnej. Nie palci a wymaga. wink
          Za darmo wszystko by chciala.
          Ale na serio , szkoda mi .
          Trzeba bedzie nastepna zrobic. Tylko kiedy? sad Buuu
          • nastka_7 tylko pytam po co ten sarkazm???? 28.11.05, 15:14
            Dlaczego czepiłyscie się jagody???
            Opisała swoja sytuację, żebysmy mogły zrozumieć o co jej chodzi...tylko
            tyle...a wy juz wymyslacie całą ideologię...brzydko...
            • rhynox Re: tylko pytam po co ten sarkazm???? 28.11.05, 15:21
              Moze dlatego, ze niektorych to wkurzylo. Mnie osobiscie denerwuja takie posty i
              pozwalam sobie na te ironie, zeby uroche utrzec nosa takim oto osobom. Bo
              jeszcze nie jest tak zle u wielodzietnych by dochod 3tys kazal nam podkulc ogon
              i cicho siedziec zazdroszczac innym 'luksusowego trybu zycia'
              Szczerze i otwarcie odpowiadam nastce_7
              Osobiscie nie dorabiam ideologii, lecz sie 'podsmiewuje'. Uwazam, ze granicy
              dobrego smaku nikt nie przekroczyl. Ot co.


        • mamaroksany Re: Podziwiam. 28.11.05, 15:25
          a ja podziwiam mamy, które mając tysiąc zł dochodu potrafia wyżywić, ubrać i
          jeszcze odłożyć cos na czarna godzinę a mają trójkę czy czworo dzieci, przed
          takimi mamami chylę czoła i za to je podziwiam.
          pozdrawiam wszystkie wielodzietne

          hmmm a swoją drogą Jagodo czy to jakiś żart??? wielodzietna to ty nie jesteś i
          chyba nie będziesz a twój post nie był podziwianiem tylko nagana na życie we
          czwórke i więcej osób...
          • nastka_7 Re: Podziwiam. 28.11.05, 15:31
            Chyba cos czytasz między wierszami...jaką naganą???
            Jezu może ja jakaś naiwna jestem, nie umiem czytać ze zrozumieniem...
            sad((
            • jol5.po Re: nastko 28.11.05, 23:31
              mi post jagody nie przeszkadza, ani specjalnie nie rusza, ale jednak gdyby odezwało sie więcej urażonych głosów, to byłabym za kasowaniem. Jednak wątek poszedł w kierunku polemiki i dobrze.
              Ale wyczuwam, co nie pasuje dziewczynom, szczególnie wypowiadającym się na początku wątku. Spróbuję przedstawić to na przykładzie. Chyba podobna sytuacja byłaby, gdybym ja wybrała sie na forum dla mama jednynaków - całkiem prężne i fajne forum i napisała tak
              "co prawda mam więcej niż jedno dziecko, ale podziwiam mamy mające jedynaka. Wiem ile to kosztuje wysiłku, bo gdy moje pierworodne było jeszcze samo to nie miało się z kim bawić i wisiało całymi dniami na mnie, to było bardzo obciążające psychicznie.
              Nie zdecydowałabym się świadomie na pozostawienie mojego dziecka jedynakiem, bo nigdy nie zrobiłabym tego mojemu dziecku, zeby na przyszłość zostało same bez wsparcia rodzeństwa i z rodzicami, którzy swoje nadzieje pokładaliby tylko i wyłącznie w nim, bo to dla dziecka może być ogromny ciężar"

              niby nic, ale
              - co moje zdanie o jedynactwie obchodzi dziewczyny z forum "jedynaki"?
              - jesli post przeczytałyby dziewczyny świadomie podejmujące decyzję o jednym dziecku, poczułyby się dotkniete zapewne (bo dezawuowałabym ich decyzję - do tego na ich własnym terenie, gdzie sobie piszą we własnym gronie)
              - jeśli post przeczytałyby dziewczyny nie mogące mieć wiecej dzieci, a być moze chcące poczułyby sie zapewne jeszcze bardziej dotknięte

              swoim postem wywołabym pewnie różne reakcje (jak na naszym forum post jagody)częśc odebrałaby moje intencje jako sugerowanie iż jedynactwo z definicji jest gorsze - bo jednak mój post chcąc niechcąc coś takiego by przekazywał - było mi ciężko z jednym dzieckiem (więc wmawiam im, że też mają ciężko) i sugeruję, że brak rodzeństwa pozbawia coś ich dzieci (jagoda sugeruje zaś odwrotnie, że rodzeńswto pozbawiłoby jej inne dzieci i ją z mężem profitów płynących z posiadanych pieniędzy - chcąc niechcąc odebrane to zostaje tutaj jako przytyk, wszak pisze w miejscu, gdzie te dodakowe dzieci się pojawiły..
              pewnie też byłyby cichsze zapewne głosy broniące mojego postu, no wreszcie podejrzenia, żebyć może tak jestem zmęczona dzieciakami, że chciałabym zakosztować trochę spokoju, więc stąd wizyta na jedynakach

              to chyba wszystkie możliwości odpowiedzi i mozliwości napisania na temat postu Jagody - czy pomogłam rozwiac watpliwości??smile
    • magduniar3 Re: Podziwiam. 28.11.05, 18:31
      A ja wprawdzie nie zaglądne do Jagody do domu, ale wydaje mi się że przemawia
      przez nią kobieta, której mąż nie zgadza się na kolejne dziecko, bo musi mieć
      zapewniony pewien poziom życia. A ona jak wiele kobiet tęskni za maleństwem.
      A te 3 tysiące to w jakiej walucie? W polskich złotych? Fajny samochód i wczasy
      zagraniczne?
    • joanka741 Re: Podziwiam. 28.11.05, 20:52
      A ja nie odczytuje tego postu negatywnie, tylko zal mi jagody.......bo tez
      wydaje się mi że chciałaby maluszka a boi się czy da sobie radę.
      A tak naprawdę człowiek mając kilkoro dzieci odkrywa nowe mozliwości, uczy się
      madrze wydawać pieniazki np.
      Nie chodzi mi o to że trzeba kupowac gorszej jakości produkty, ale że mozna
      starac sie kupić je taniejsmile).
      Wczasy zagraniczne tez mozna załatwić tanie, pewne, i atrakcyjne.
      Chociaz ja lubię nasze morzesmile) i nasze góry.
      ja kiedy jestem z 1 dzieckiem w domu to czuje PUSTKĘ smile), nudzi sie mi
      starsznie!!!
      Czasem zazdroszcze wolnoścismile) samotnym lub rodzinkom z 1 dzieckiem , kiedy
      babcia chętnie zajmie sie w każdej chwili a rodzice mogą sami pobyc we własnym
      towarzystwie.smile)
    • kalpa Re: Podziwiam. 29.11.05, 08:23
      Dla mnie takie posty są jałowe, nic nie wnoszą.
      Ostatnio pojawiło się kilka takich watków z czego mniemam, że internetowi
      pieniacze dotarli do naszego miłego zakątka. Szkoda, bo jak tu zadomowią się na
      dłużej, to zniknie ciepła, życzliwa atmosfera.
      Ja bym takie posty kasowała, albo totalnie olewała.
      Moim zdaniem celem tego forum jest dawanie sobie wsparcia, życzliwości,
      stworzenie miejsca, gdzie spokojnie mozna się wygadać, zwłaszcza wtedy, kiedy
      jest trudniej. I nie usłyszeć od trolla" to po, co było Ci kolejne dziecko"?
      Przecież nie o to chodzi.
      Ale to ja tak czuje, wiec jestem jednym z głosów.
      Pozdrawiam
      kalpa
      • nastka_7 Re: Podziwiam. 29.11.05, 09:16
        Jolu dziękuję za wyjąśnienie...Jednak przyznasz, że jest różnica na forum
        jedynaków a tutaj. Tutaj wszystkie możemy mieć dzieci, tam rzeczywiście post
        wielodzietnej może byc źle odebrany ze wzgledu np. takiego, że ktoś więcej
        dzieci miec nie moze...
        Ja po prostu postu jagody nie odczytałam negatywnie...

        A gdybym napisała cos w tym stylu: "Mam trójkę dzieci 4tyś dochodu i nie
        zdecyduje sie na więcej, bo chcę zapewnic dzieciom zajecia dodatkowe, wakacje
        co roku i inne przyjemności..." To na pewno tez zostało by żle odebrane, bo sa
        tutaj mamy, które maja o wiele więcej dzieci i np. taki dochód a nawet
        mniejszy...

        Ja myślę, że nie potrzebnie niektórzy odbierają tego typu posty jako jawny atak
        na wielodzietnych. Może źle myślę, ale czytałam też post o ubóstwie i patologii
        i też mi było nieprzyjemnie. Ale wcale nie raziły mnie posty tej dziewczyny z
        która polemizowałyscie, ale posty niektórych z Was.
        I chyba dystansu potrzeba do niektórych spraw, nie wszyscy od razu Was
        atakują...
        I jeszcze jedno, forum jest otwarte i mogą wchodzic na nie wszyscy. Nie jest
        napisane, że tylko wielodzietni. Zresztą piszą tu dziewczyny, które
        wielodzietnymi nie są.

        Nie jestem jeszcze zżyta z tym forum, bo jestem tu od niedawna, ale to takie
        moje spojrzenie z boku.
        • dominikapoziomka Re: Podziwiam. 29.11.05, 09:41
          druga próba do Nastki, bo przed chwiłą system mnie wylogował!
          Nastko, pisałyśmy równocześnie. Cieszę się z twojej obecności i świeżego
          spojrzenia. Wiesz, nie wiem jak teraz, bo dawno mnie tu nie było, ale kiedyś plagą
          były tu na forum posty o podobnej treści zdecydowanie atakujące nas. Stąd może
          taka reakcja dziewczyn. Ja mam nadzieję, że Jagoda żeczyaiście chce porozmawiać,
          może coś jeszcze napisze ale mogła poczuć się urażona.
    • dominikapoziomka Re: Podziwiam. 29.11.05, 09:18
      Jagoda, zaglądasz tu jeszcze? Dziewczyny, może ona naprawdę chciała pogadać, ale
      niestety wpisała się w szereg różnych postów zaczepnych, które za dobrze pamiętamy.
      Myślę,że nie można zdecydować się na dziecko ze względów finansowych,
      zdrowotnych, ani innych. Po prostu, superpłatną pracę, świetne zdrowie i inne
      sprzyjające warunki można stracić w jednej chwili. Zachodząc w ciąże nikt nie
      wie, ile będzie to dziecko kosztowało (może być chore i wymagać leczenia na
      które nie stać prawie nikogo, ciąża może zrujnować matce zdrowie itp, nie chcę
      snuć czarnych wizjii albo być bliżniacza- wiesz,tego się nie da zaplanować wink)
      Inna sprawa- dzieci ograniczają wolność rodziców. U mnie najwięcej pierwsza
      córka i chyba tak jest najczęściej-pierwsze dziecko przewraca dotychczasowe
      życie do góry nogami. W osłupienie wprawiały mnie matki kilkorga dzieci w
      czasie, kiedy jako świeżo upieczona mama Pierwszej padałam na nos po kilku
      godzinach w domu z nią. Potem jest raczej łatwiej - teraz zostaję z Szóstą sama
      i odpoczywam, piorąc i sprzątając. O kurcze, muszę kończyć, robota czeka.Na
      razie tyle. Pozdrawiam, Magda
      • nastka_7 Re: Podziwiam. 29.11.05, 09:39
        A ja myśle dominikopoziomko(fajny nick smile), że jednak sprawy finansowe musza
        byc brane pod uwagę. Oczywiscie może sie zdarzyć, że w jednej chwili stracimy
        wszystko, ale w chwili kiedy podejmujemy śwadomą odpowiedzialna decyzję o
        posiadaniu dziecka to powinnismy zapewnic temu dziecku byt. Nie chodzi mi
        o "złote góry", ale jedzenie, ubranie, dach nad głową.
        W tamtym roku mąż zarabiał więcej, myslelismy o nastepnym dziecku(4-tym), ale
        pomyslelismy, że może bedzie dobrze jak wreszcie pójde do pracy, troche
        odetchniemy, wreszcie uda nam sie wziąć kredyt na mieszkanie. I lipa, okazało
        się, że jestem w ciąży, z pracy nici, mąż od tego roku dużo mniej zarabia,
        weszliśmy w długi...sytuacja nam się pogorszyła i to znacznie. Jeszce gorszą
        sytuacje mielismy ja miało nam się urodzić 2-gie dziecko, mąż stracił pracę, ja
        na wych. z dwójka dzieci, w obcym mieście...
        Nigdy nie przewidzimy jak nam się zycie potoczy. Raz jest lepiej, raz jest
        gorzej, ale świadome rodzicielstwo uważam tu za priorytet.
        Za beztroskę natomiast uważam rodzenie dzieci w sytuacji kiedy nie ma na to
        warunków, bo i tak nie wiadomo jak bedzie...
        Tyle, a jagoda pewnie juz się nie wypowie i wcale sie jej nie dziwię...
        • nastka_7 to jeszcze raz ja :-))) 29.11.05, 09:48
          ja tylko napiszę, że rozumiem tez Was, bo posty atakujace Was tutaj były
          kiedys...tylko, że ten post to nie był atak...
        • dominikapoziomka Re: Podziwiam. 29.11.05, 09:49
          Tak, nastko, przed podjęciem takiej decyzji trzeba mieć jakieś podstawy, by
          przynajmniej zapewnić dziecku byt. To zdecydowanie jest prawdą. Ja chcę tylko
          powiedzieć, że nie da się wszystkiego zaplanować. Zycie wygląda zazwyczaj
          inaczej, Czasem gorzej niż planowaliśmy, a czasem lepiej. I z tym gorszym też
          trzeba się liczyć, czy ma się jedno dziecko, czy 10, czy wcale. Trzeba teżmieć
          nadzieję na to lepsze
          • nastka_7 Re: Podziwiam. 29.11.05, 10:01
            my tak mielismy...przy pierwszym dziecku warunki super, przy drugim stracilismy
            prawie wszystko, przy trzecim znowu spoko, a teraz znów "pod wozem"....
            takie zycie...ale ja jestem pozytywnie nastawiona i wiem,ze bedzie dobrze smile
            Pozdrawiam dominikopoziomko smile))
          • dominikapoziomka Re: Podziwiam. 29.11.05, 10:02
            I jeszcze coś. Sześc lat temu okazało się, że jestem w ciąży. Dwa lata wcześniej
            skończyłam studia, Trzecia corka za rok miała iść do przedszkola, chciałam
            zacząć pracę.itd,itp. Bach,ciąża, niespodziewana, w trakcie brania
            niebezpiecznego dla dziecka antybiotyku, przerażające. Naprawdę, byłam
            przerażona. I co?
            Teraz mam pięcioletnie bliżniaczki, zdrowe, radosne, najedzone i ubrane. Sama
            się dziwię jak to możliwe. Nie było łatwo. Było leżenie w ciąży, potem
            rechabilitacja dwojga niemowlaków, strach, czy się uda. Udało się. Dzięki Bogu,
            udało sie. Tylko z pracą się nie udało, ale warto było
      • rhynox jola... - chcialabym tylko dodac. 29.11.05, 09:43
        Podziwiam Jol5po, ze tyle razy wysmarowuje dlugie posty w ktorych z szacunkiem
        dla kazdej ze stron spokojnie tlumaczy jakie jest jej zdanie. Pieknie to Tobie
        swiadczy.
        Ja jestem troche za bardzo raptus i o ile dobrze mi z taka natura to czasem
        moge byc neagtywnie odebrana.
        Wlasnie to chcialam dodac.
        • dominikapoziomka Re: jola... - chcialabym tylko dodac. 29.11.05, 10:04
          Tak jolu, ja też dziękuję za twój spokój
    • nastka_7 Dominiko piszemy w jednym czasie :-))) 29.11.05, 10:04

      • dominikapoziomka Re: Dominiko piszemy w jednym czasie :-))) 29.11.05, 10:07
        pozdrawiam i uciekam,Ktoś mnie woła (szósta)
        • jol5.po Re: 29.11.05, 11:16
          Nastko ja nie chciałam rozstrząsac czy jagoda może pisać posty czy nie - starałam sie tylko przedstawić konsekwencję jego pojawienia się no bo jak w zyciu, niektórzy poczuci się urażeni a niektórzy po prostu żartowali - jaogoda wpadła na chwilę na forum - to chyba jakiś ostry atak nie był, myślę, że chcąc dyskutowac musiała się liczyć z różnymi zdaniami i tymi przeciwnymi także

          ale co ciekawe temat zszedł na końcu w bardzo podobną stronę jak ten o patologii. I co ciekawe napisałyście jak różnie Wam sie układało - teraz lepiej, kiedyś gorzej, nie zawsze to się pokrywało z ilością dzieci, nie zawsze więcej dzieci = gorsza sytuacja materialna. I własnie dla mnie celem dysksji na poprzedni wątku było doprowadzenie do konkluzji, żeby nie wchodzić na grząski teren rostrząsania, ze są ludzie biedni i niezaradni i my musimy koniecznie napisać od kiedy zaczyna się bieda.
          Jesli czytają nas ci co sobie nie radzą, niech będą otuchą dla nich Wasze słowa, że nawet jak dziecko pocznie się w nieodpowiednim czasie, w momencie, kiedy wzięliscie kredyt i było Wam najgorzej to potem daliście sobie radę.
          najprawdopodobniej na wątku o patologii nerwowo zrobiło się za moją przyczyną - ale całkiem świadomie staram się stać na stanowisku, że lepiej niezbyt parlamentarnie przerywać teoretyczną dyskusję o biedzie niż mieć świadomość, że ci niezaradni - z 5, 6, albo i jeszcze inną liczbą dzieci poczują, że tu nie ich miejsce (bo mogą sobie totoalnie nie radzić, a moga po propstu być w innym miejscu zycia, nie takim optymistycznym, np. takim kiedy poczynały się Wasze dzieci, a Wy miałyście męża bez pracy i niezapłacony kredyt).
          taki mam pomysł na forum (ale to tylko moje zdanie) - właśnie miejsce dyskusji dla wielodzietnych (i innych życzliwych), dlatego nie chciałbym, żeby czuli się odrzuceni niektórzy wielodzietni np. o niższym statusie materialnym, także według następnej zasady jeżeli większa ilość wielodzietnych dziewczyn zgłosiłaby, że chce kasować jakiś post, to też zrobilabym tak - niezależnie czy zgadzałabym się z treścią postu czy nie (ale na szczęście takie sytuacvje są bardzo rzadkie - tutaj była jedna taka sprawa - dziewczyna podszywała się pod kogoś innego, wywołała większe zamieszanie) bo to jednak miejsce wielodzietnych (i wszystkich życzliwych) i ich racje trochę niepoprawnie politycznie możewink są tutaj ważniejsze (ale to tylko moje zdanie oczywiście, tylko, że ja mam póki co wraz z innymi adminami możlowość kasowaniawink
          to tyle , trochę, a nawet całkiem nie na temat (dobrze, że nie ma zasady usuwania postów nie na tematwink

          ps. Rhynoxie kochany - smarowanie długaśnych postów na temat SWOJEGO zdania nie musi dobrze swiadczyć o piszącym, ale na ogół kobiecie w ciąży wybacza się więcej niż innym i tego trzymam się jak tonący brzytwywink
          • dominikapoziomka do adminek 29.11.05, 12:32
            Taki mi przyszedł do głowy pomysł: może założyć taki wątek dla czytających,
            odwiedzających i dać na górze odsyłacz czy jak to się tam nazywa. Albo dwa: dla
            podziwiających i dla krytykujących. Do pierwszego zaglądałabym, gdy byłoby mi
            ciężko, a do drugiego przy nadmiarze wody sodowej w głowie np. i naprawdę
            życzliwe osoby mogłyby się wpisywać bez ryzyka posądzenia o złośliwość.
            pozdrawiam Magda
            • zwiatrem Re: do adminek 29.11.05, 13:02
              Witajcie,
              czytałam uważnie, pomysł do adminek rzeczywiście fajny, to jak tarcza,
              mogłybyśmy sobie pocelowac do kogoś, a właściwie do jego postu zwłaszcza, gdyby
              tak odpalić forum przeciw wieldzietnym na przykład, ale wiesz co by się wtedy
              stało? Zrobiłby się to watek o patologii. Jak to jesteśmy zgnuśniałe i musimy
              odreagować, bo mamy dość swoich dzieciaków.To dopiero szał. Temat patologia
              został wpisany jak pewnie Wam (w domyśle -nam)wiadomo w rodziny wielodzietne.
              Uwaga -0 to nie moje zdanie tylko moja obserwacja.
              Nikt nikogo nie chciał urazić jak sądzę,jagoda pewnie też nie, niemniej jednak
              pomyślałam sobie , że niedawno napisałam do pewnego Rodzinnego Domu dziecka, że
              kapelusza chylę przed rolą jaką sobie postawili, bo moim marzeniem kiedyś było
              prowadzić taki dom. Dobrze, że Oni nie posądzili mnie o prowokację, bo ja po
              prostu napisałam, że to jest piękne co robią i tylko tyle, że wyślę im co mam,
              bo prosili o pomoc.
              Dzisiaj mam swoje dzieci w ilości sztuk 4 i im jestem winna najwyższy poziom
              skupienia i miłości i szacunku ....w sumie jagoda mnie nie uraziła. Niech
              podziwia, warte tego jesteśmy.
              • bea-sjf Re: do adminek 29.11.05, 14:08
                zwiatrem napisała> ..w sumie jagoda mnie nie uraziła. Niech
                > podziwia, warte tego jesteśmy.

                Zgadzam się ,znam osoby ,które tak cicho podziwiają choć pomysł na własne życie
                mają zupełnie odmienny ( jak moja koleżanka z licealnej ławki ,która jeździ po
                całym świecie -ostanio Tybet smile- ale rodziny nie myśli zakładać ,choć może
                kiedyś mnie zaskoczy ,kto wiewink )
          • glupiakazia do Joli nie na temat 29.11.05, 16:15
            ale na ogół kobiecie w ciąży wybacza się wi
            > ęcej niż innym i tego trzymam się jak tonący brzytwywink
            >

            Joluuuu, czy ja dobrze zrozumialam? Czy przeoczylam jakis Twoj post na forum?
            Czy dobrze zrozumialam, ze mam gratulowac hucznie?
            • marzek2 Re: do Joli nie na temat 29.11.05, 16:31
              Noooo Kaziu, nie doczytałaś smile Ale to było w zupełnie innym wątku (Kalpy chyba)
              i wtedy Joli się wypsnęło smile MOżesz spokojnie gratulować smile
              • glupiakazia Re: do Joli nie na temat 29.11.05, 16:37
                Lal, slepa komenda jestem.
                Gratuluje, gratuluje, gratuluje, gratuluje, gratuluje, gratuluje, gratuluje,
                i jeszcze raz gratuluje!!!!!!!!
                Nastepny forumowy dzidzius! Kurcze, musimy kiedys jakis ogolnopolski zlot
                zrobic, zeby wszystkie te nasze cudenka poogladac!
                • jol5.po Re: do Joli nie na temat 30.11.05, 10:39
                  Kaziu - o tutaj mi się wypsnęło
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=29966277&a=30074913
                  wielkie dziękismile

                  a co do jagody, ona faktycznie chyba ma autentyczny dylemat, bo znalazłam coś takiego
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=32742359&v=2&s=0
                  jednakże tak niefortunnie ujęła to co chciała przekazać na naszym forum, że wzbudziła kontrowersje
                  • zwiatrem no tak 30.11.05, 21:34
                    czytałam ten wątek tylko coś z linkiem nie wyszło, podaję jeszcze raz...ale sól
                    w oczy sypiemy co?., dobrze i miło, gdy czasem ktoś napisze, że Rodziny
                    wielodzietne podziwia i szanuje, bo w końcu szanuję i ja drugą stronę.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=32742359&v=2&s=0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka