barbegazi 15.11.06, 09:00 Hej Czy mówi komuś coś hasło "Edukacja Domowa"? Czy są tu praktycy bądź sympatycy Edukacji domowej? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eleanorrigby Re: Edukacja Domowa 15.11.06, 17:39 Tak,ja uczę w ten sposób moją córkę.A dlaczego pytasz? Odpowiedz Link
zuzanna56 Re: Edukacja Domowa 15.11.06, 19:00 Czytałam na temat edukacji domowej w innych krajach. Jak jest u nas? Napiszcie, jestem bardzo ciekawa. Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 15.11.06, 22:05 Ja zetknęłam się z edukacją domową na studiach. Jestem nauczycielem , mój mąż też ale nie pracujemy już w zawodzie. Ponad cztery lata temu gdy miałam już serdecznie dość pracy w szkole i tak sobie rozmawiałam o tym z mężem wpisaliśmy w wyszukiwarkę "edukacja domowa" i eureka!!! To było to! Pasjonuje mnie to już od ponad 4 lat i wdrażam tą ideę w życie. Choć moje dzieci jeszcze nie są w wieku szkolnym (najstarsze ma 4 lata,średniak 2l, a maluszek 3 m-ce) to staramy się z nimi twórczo spędzać czas,zbieramy pomysły na przyszłość.I chcemy uczyć je w domu. Zadałam to pytanie właśnie na tym forum gdyż do tej pory czytałam o rodzicach uczących 1 lub 2 dzieci w domu. Zastanawiam się czy jest w Polsce (albo za granicą) rodzina wielodzietna w której wszystkie dzieci są uczone w domu. Jak wygląda w praktyce taki dzień w domowej szkole gdzie tych uczniów jest kilkoro? Elanorrigby - czy jesteście z Polski? Ile masz dzieci? Nas jest na razie troje ale chcielibyśmy mieć więcej. Mieszkamy nad polskim morzem Zuzanna56 - a może ty cztałaś o tym co mnie interesuje? Jeśli masz jakieś artykuły (moga być po ang.) - podziel się. Chętnie poczytam W Polsce istnieje Stowarzyszenie Eduk. Dom. - oto strona: www.edukacjadomowa.piasta.pl/ Pozdraiwam Was serdecznie Ola Odpowiedz Link
magduniar3 Re: Edukacja Domowa 16.11.06, 07:50 Niestety nie jestem praktykiem edukacji domowej, chociaż od pewnego czasu się nad tym zastanawiam. Moi starsi chłopcy chodzą już do szkoły, ale mam też 4 latka z dysfunkcjami i właśnie w związku z nim zastanawiam się jak z tym sobie legalnie poradzić. Też jestem nauczycielem i pracuję w zawodzie (kiedy nie jestem na L4 lub urlopie macierzyńskim). W ulubionych mam sporo linków. Spróbuję je wstawić: To jest blog: whyhomeschool.blogspot.com/ homeschooling.itruths.com/homeschoolingcon/ A tu 2 stronki Polki mieszkającej w UK. Ona też czasami pisuje na tym forum jako mama5plus sawltribe.homestead.com/homeschool.html umamy.homestead.com/homeschoolinks.html www.nheri.org/ Miłego czytania Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 16.11.06, 09:55 Magdunia - edukacja domowa jest legalna - zgodę podpisuje dyrektor szkoły w rejonie.Wszystkie kroki jakie należy podjąć w tej kwestii są doładnie opisane na stronie Eduk.Dom. którą wstawiła. My jeszcze formalnie nic nie załatwiamy bo mamy czas, ale już uczę dzieci angielskiego, liczenia i rozpoznawania literek. Dużo rysujemy, czytamy bajki i biegamy na podwórku. W internecie jest bardzo dużo stron o ED,zwłaszcza po angielsku.Dzięki za linki.Ten blog jest fajny- poczytam sobie. Stronę "umamy" znam Trafiłam na nią przed porodem w maju i zaczytywałam się w niej Mój synek starszy jest po mózgowym porazeniu dziecięcym - bardzo słabym co prawda i w 99% zrehabilitowany,tzn nic nie widac. Byc może ma jakieś mikrouszkodzenia mózgu które ujawnią sie w jakiś dysfunkcjach (oby nie!). Co ciekawe wielu rodziców ED o których czytałam to byli nauczyciele... Odpowiedz Link
magduniar3 Re: Edukacja Domowa 17.11.06, 08:03 Wiem, że to jest legalne o ile Dyrektor się zgodzi, a wcale nie musi. Poza tym dziecko jest narażone na stres, bo musi zdać egzaminy co roku. To tylko takie małe niedogodności. Odpowiedz Link
tygrys_pasiasty Re: Edukacja Domowa 22.11.06, 21:39 Jaki stres? 2 razy do roku? W szkole ma klasówki, kartkówki, jest pytane na lekcji co jakiś czas. Testy maturalne czy kompetencyjne też musi zdawać. Więc na moje oko to ma mniejszy stres. Oczywiście omija go trochę życia szkolnego i takie atrakcje jak przemoc starszych, przekleństwa, palenie w ubikacji, picie alkoholu, narkotyki i podobne. Nie uczy się też radzenia sobie z niekompetentnym czy złośliwym nauczycielem, albo takim co ma zły dzień i kogoś musi zbluzgać. Na pocieszenie mamy fakt, że jak się kiedyś w swoim życiu z tym zetknie to może będzie miał już bardziej ukształtowaną psychikę i nie zrobi sobie krzywdy z tego powodu. Ostatecznie przeklinania, picia i palenia możemy dziecko nauczyć we własnym zakresie w ramach przystosowania do życia w społeczeństwie. tygrys Odpowiedz Link
eleanorrigby Re: Edukacja Domowa 17.11.06, 13:22 Mieszkam w Polsce,mam 4 dzieci,z czego w pełni w domu uczy się córka (IV klasa),syn (VI klasa) ma nauczanie indywidualne i uczy się częściowo w szkole a częściowo w domu.Młodszy syn ma dopiero 4.5 roku i uczy się niejako "przy okazji" nauki starszych dzieci. Na nauczanie domowe dyrektor szkoły może się nie zgodzić,ale od tej decyzji przysługuje normalna droga odwołania,od kuratorium począwszy,na Trybunale Europejskim skończywszy.W praktyce w wiekszości przypadków nie ma problemu z uzyskaniem zgody. Co do egazminów,myślę,że jest to mniejszy stres dla dziecka,niż codzienne przebywanie po kilka godzin w nieprzyjaznym środowisku,ale jak to będzie w praktyce,zobaczymy dopiero w grudniu-wtedy córka będzie "zaliczać" pierwsze półrocze. Przy wiekszej liczbie dzieci nauka zajmuje oczywiście więcej czasu,bo nie da się równocześnie tłumaczyć bp.matematyki na 3 różnych poziomach,z drugiej strony można czasem wykorzystać starsze dziecko,żeby pomogło w nauce młodszemu- korzystają na tym oboje.W moim przypadku staram się kłaść nacisk na to,żeby dzieci nauczyły się same uczyć,znajdować potrzebne informacje,robić dobre notatki (stosujemy mapy myśli zamiast notatek linearnych),ja tylko w tym pomagam. Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 17.11.06, 22:08 Tak jak piszesz eleanorrigby - ze zgodą na eduk.dom. nie ma raczej problemow.Zazwyczaj pada pytanie:Czy tak można, czy to jest legalne? Po przedłożeniu dyrekcji odpowiednich paragrafów sprawa jest załatwiana pomyślnie. Na stronie eduk.dom która wczesniej wkleiłam są wyszczególnione przepisy na które powołujesz się u dyrekcji.Są wzory podań , które można sobie wydrukować. Zgadzam się że 1 egzamin w semestrze to nie jest żadna tam straszliwa dawka stresu , której dziecko nie byłoby w stanie znieść. Ja też sobie myślę że przy liczniejszej gromadce ważne jest to żeby dzieci same się uczyły a my im tylko pomagamy. Mój mąż troszkę się obawiał jak to będzie wyglądało. Ja myślę że wszystko jest do pogodzenie - uczący się starszak i młodsze rodzeństwo, które coś przy okazji podłapie. Warto jest uczyć swoje dzieci - mam takie przekonanie. Ja się cieszę z każdego dnia i choć jestem wieczorami bardzo zmęczona to widok dzieci chłonących wiedzę, świat z szeroko otwartymi oczami jest bardzo krzepiacy Zastanawiam się co z "zerówką" bo podobno trudniej uzyskać zwolnienie z "zerówki" - angażuja w to psychologów, robią dziecku jakieś testy itp. No nic - my mamy jeszcze czas na formalności - jakies 2 lata. Odpowiedz Link
magduniar3 Re: Edukacja Domowa 18.11.06, 10:10 Jak to jeden egzamin? Dziecko musi zaliczyć materiał ze wszystkich przedmiotów, bo żeby mieć świadectwo musi mieć oceny ze wszystkich przedmiotów. W nauczaniu początkowym może to i wychodzi jeden egzamin, ale później to chyba nie tak łatwo. A może się mylę? Chyba czytałyście tylko pozytywne opinie na temat edukacji domowej w Polsce. Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 18.11.06, 12:04 Masz rację - w nauczaniu początkowym to jest jeden egzamin, potem niestety więcej.Ale czytałam relacje rodziców i dzieci i dzieciaki sobie z tym radzą świetnie. Ja nie mam jeszcze niestety własnych doswiadczeń na ten temat. Jest książka Marka Budajczaka "Edukacja Domowa" - on tam porusza te i inne problemy związane z eduk.dom. Na stronie www.edukacjadomowa.piasta.pl znajdziesz wszystko - także rozmowy z rodzicami i dziećmi. Raz lub dwa razy w roku sympatycy i praktycy edukacji domowej,całe rodziny spotykaja się żeby porozmawiac, podyskutowac nad nurtującymi problemami, wymienić doswiadczenia. Ja się edukaci domowej nie boje i myślę że warto. Pracowałam w szkole, mój mąż tez i wystarczająco sie napatrzyłam żeby się zniechęcić to takiego systemu. Decyzja zawsze należy do rodziców. Ja nie chcę tu nikogo przekonywać że domowe naucznie jest najlepsze - to jest jedna z opcji. Ja ją wybieram. Jeśli obawy i wątpliwości u ciebie przeważają - niech dziecko chodzi do tradycyjnej szkoły. Ja po prostu wiem że nauka i poznawanie świata może być pasją. Osobiście wydaje mi się że szkoła i przymus szkolny tę pasję skutecznie zabija. W tej kwestii akurat mam dosiadczenia własne. Odpowiedz Link
neonka693 Re: Edukacja Domowa 21.11.06, 15:06 Dzięki za wywołanie tego tematu. Od jakiegoś czasu myślałam sobie o takiej opcjii choć kompletnie nie wiedziałam że są realne możliwości. Mam synka wcześniaka po sepsie z pewnymi problemami logopedycznymi i z chodzeniem. Poza normalną rehabilitacją dużo staram się robić z nim w domu, nie jestem ani nauczycielem, ani psychologiem z wykształcenia, ale temat mnie "ruszył". Dzięki dziewczyny! P.S. Barbegazi - ja też znad morza, z Gdyni. Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 21.11.06, 15:22 Hej neonkoTwoje wykształcenie akurat nie ma znaczenia - na pewno byś sobie poradziła. W internecie jest dużo ciekawych materiałów na ten temat ale głównie po angielsku.Chociaż po polsku też można znaleźć podstawowe informacje,np o nauce czytania. Pojawiło się trochę linków w tym wątku - one wszystkie są bardzo dobre. Mnie ten tematruszył kilka lat temu i skutecznie trzymana stronie www.edukacjadomowa.piasta.pl jest też forum. Ps: pozdrawiam z drugieko końca polskiego wybrzeża - u nas sztormowo )) Odpowiedz Link
neonka693 Re: Edukacja Domowa 22.11.06, 23:15 Angielski nie będzie problemem, gorzej z czasem, bo nawarstwiło mi się ostatnio sporo wydarzeń i obowiązków, ale od czego są noce? Więc pewnie się wciągnę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 22.11.06, 23:21 Ja właśnie nocami wszystko przerabiam. Tak porządnie to się wysypiam jak zasypiam o 23.00 i śpię do 7.00. A po północy czy pójdę spać o 1.00 czy o 3,00 to jestem tak samo niewyspana. Właśnie czytam o metodzie Montessori : www.montessori.edu/homeschooling.html - fajna stronka, przydatna. Odpowiedz Link
kasiulka1975 Re: Edukacja Domowa 18.12.06, 21:54 Olenko,fajne te stronki bardzoA o nauce czytania gdzie?Mozesz mi podac na maila?Fajnie,ze juz uczysz dzieci angielskiego.Moja to sie chyba nauczy sama od sasiadow i dzieci)))Pozdrawiam tez znad morza,tyle,ze irlandzkiego Odpowiedz Link
mama5plus Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 01:04 My uczymy w domu nasza szostke. W sumie moge chyba tak powiedziec bo edukacja domowa zaczyna sie tak naprawde od kolyski a nie od przepisowego wieku szkolnego wiec najmlodsza dwojka w wieku 1 i 4 lata czynnie juz w tym uczestniczy. Zaczelismy ...jeszcze gdy najstarsza corka byla w planach. Zbierac materialy, rozmawiac ze znajomymi ktorzy tez ucza w domu (czworke dzieci). Czyli juz w sumie pon 10 lat Z tym, ze my mieszkamy w UK. Przy wiekszej gromadce z jednej strony moze wiecej tego czasu i pracy, z drugiej dzieci chwytaja jedno od drugiego, starsze poglebiaja wiedze przez klarowanie czegos mlodszym, mlodsze zapuszczaja zurawia i przystawiaja gumowe ucho gdy cos starszym wyjasniamy. Roznica wieku jest tez niewielka a do tego kazde dziecko rozwija sie indywidualnie, zwlaszcza mlodsze z duzym wyprzedzeniem ida. Jednak to, co mnie zaskakuje, to ile mozna zrobic w stosunkowo krotkim czasie i ze to, co dzieci chwytaja(ilosciowo i jakosciowo) jakos tak harmonijnie sie odbywa. Z jednej strony wydaje sie, ze stoimy w miejscu, z drugiej robimy sobie interaktywny test ktory obejmuje matematyke, angielski i nauki scisle dla 11- latkow i starsze dziewczyny (8 i 9 lat) przechodza go spiewajaco (bez jednego bledu ) a mlodsze (6 i 7 lat) maja po 3 bledy. My nie mamy egzaminow bo system tu inny ale czasem lubie sobie sprawdzic na jakim etapie mniej wiecej jestesmy. Odpowiedz Link
agnieszkas72 Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 10:09 Przyznam się szczerze,ze Was nie rozumiem.Dlaczego nie wypuscić w świat siedmiolatka?Szkoła to nie tylko testy,ale inne dzieci,inni ludzie,inne niż dom srodowisko...Moi chłopcy nie chodzili do przedszkola,przygotowywałam ich w domu do szkoły-bardzo lubią do niej chodzić. Odpowiedz Link
mama5plus Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 15:28 Szkoła to nie tylko testy,ale inne dzieci,inni ludzie,inne niż dom > srodowisko... `Inne srodowisko` to nie tylko szkola Dla mnie szkola jest akurat srodowiskiem wyjatkowo sztucznym. Jednak daruje sobie moze zaglebianie sie w szczegoly bo czesto w takich dyskusjach inni rodzice (wysylajacy dzieci do szkoly)odbieraja kazdy argument jako atak personalny, zeby nie powiedziec, ze te dyskusje sami inicjuja i napedzaja. Powiedzmy sobie po prostu, ze szkola nie jest dla kazdego tak jak edukacja domowa nie jest dla kazdego. Zarowno dziecka jak i rodzica. Jedni wysylaja dzieci do szkol panstwowych, inni do prywatnych, jeszcze inni do domowych. Co dla kogo. Kazdy decyduje w/g wlasnego uznania. Ot po prostu Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 17:21 Dobrze to ujęłaś mama5plus A swoją drogą dzięki ze dopisałaś się do mojego wątku.To budujące czytać o waszych sukcesach w ED Szkoda tylko że mieszkacie za granicą. W polsce rodziny edukujące domowo robią zjazdy i wymieniają się doświadczeniami. A że ty masz go już dużo to z pewnością ubogaciłabyś takie spotkanie. A ja, jak pisałam wcześniej, pracowałam w szkole i nie jestem fanką tej instytucji. Po prostu mam własną wizję wychowania i edukacji moich dzieci. Odpowiedz Link
mama5plus Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 22:27 barbegazi, nam b. pomogly tubylcze( i amerykanskie) grupy dyskusyjne - kopalnia doswiadczen i informacji. Choc musze przyznac, ze ile by tych doswiadczen nie bylo to i tak kazdy wyrabia sobie wlasnym, wyjatkowy styl bo dzieci sa tak rozne i kazde czegos nowego uczy. No ale od strony formalnej na pewno jest to pomoc. Zagladalam swego czasu na polska strone ED. Widze, ze powstalo tam forum. Pewnie z czasem sie rozrusza. Jak pisalam wyzej, bralismy w pewnym momencie pod uwage przeprowadzke do Polski, ale wlasnie gl.status ED nas akurat odstrasza. Ja tez pracowalam troche w szkole. Jestem z wykszt. nauczycielem (j.francuzkiego) Moj maz zreszta tez Spostrzezenia mamy, jak przypuszczam, podobne do Twoich, choc to nie jest jedyny i nie glowny powod, dla ktorego zdecydowalismy sie na HE. Ale, co ciekawe... mamy wsrod znajomych (tu i W Polsce) wielu nauczycieli. I to oni zazwyczaj najbardziej rozumieja, szanuja i wspieraja nasz wybor. Niektorzy tez ucza w domu. Odpowiedz Link
agnieszkas72 Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 20:22 Wydaje mi się,że edukacja domowa była czymś naturalnym,gdy ojciec kowal przygotowywał syna do pracy w kuźni,a matka uczyła córki ,jak prowadzić dom,bo tym właśnie miały się zajmować przez całe życie.Natomiast sytuacja,w której rodzic pracuje pełną parą realizując programy szkolne i przygotowując swoją gromadkę do egzaminów i testów,do których inne dzieci przygotowują się w szkole wcale nie wydaje mi się naturalna.Nie chcę prowokować żadnej dyskusji,o edukację moich dzieci bardzo dbam... po prostu zajrzałam w ten wątek,zainteresowałam się i zdziwiłam.Z jednym na pewno bym się zgodziła:w domu można pracować z dziećmi o wiele szybciej.Ale w sumie nie ma to żadnego znaczenia, moim zdaniem. Czytujemy z mężem "Najwyższy czas"-tematyka nauczania domowego była tam poruszana bardzo często.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
mama5plus Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 22:11 agnieszkas72 napisała: > Wydaje mi się,że edukacja domowa była czymś naturalnym,gdy ojciec kowal > przygotowywał syna do pracy w kuźni,a matka uczyła córki ,jak prowadzić dom,bo > tym właśnie miały się zajmować przez całe życie. No to rzeczywiscie m*o*c*n*o zawezone pojecie ED Z pominieciem chocby calego epizodu guwernantow, samoukow, czeladnikow (bo to czesciej obcy fachu uczyl niz ten `ociec-kowal`ze nie wspomne juz o wielkich tego swiata bo to duzy kawalek historii i przypominania nie powinien wymagac. A wspolczesna ED tez niekoniecznie odbywa sie przy kuchennym stole, zwlaszcza w krajach gdzie jest duzo popularniejsza. W mojej okolicy, w promieniu ok. 5 mil spotyka sie chyba 7 grup wsparcia, regularnie, przynajmniej raz w tyg. sa zajecia, wycieczki, warsztaty jesli ktos chce skorzystac. W calym hrabstwie pewnie kilkadziesiat bo kilkaset rodzin uczy ` w domu`. Samodzielnie, z pomoca wzajemna czy/i zatrudnionych w tym celu osob. Co tu bede mowic...nawet ta samodziel;na nie musi sie odbywac przy kuchennym stole czy na siedzaco wogole Natomiast sytuacja,w której > rodzic pracuje pełną parą realizując programy szkolne i przygotowując swoją > gromadkę do egzaminów i testów,do których inne dzieci przygotowują się w szkole > wcale nie wydaje mi się naturalna. A to akurat tez niekoniecznie. Zalezy jaki jest status ED w danym kraju. My dla przykladu zadnych oficjalnych testow czy egzaminow nie musimy zaliczac. Na szczescie. W zw z tym mozemy sobie pozwolic na tzw unschooling czy, jak moj maz nazywa, wychowywanie ekologicznych dzieci Od czasu do czasu sprawdzamy na wlasne potrzeby `gdzie jestesmy` ale koniecznosc trzymania sie kurczowo oficjalnego programu mija mi sie z celem w przypadku ED (zwlaszcza ww stylu) wiec chocby z tego wzgledu nie bierzemy pod uwage zamieszkania w Polsce. Wydaje mi sie, ze, ze wzgledu na pozycje ED w polskim systemie edukacyjnym nie mielibysmy takiej wolnosci. Nie chcę prowokować żadnej dyskusji,o edukacj > ę > moich dzieci bardzo dbam... po prostu zajrzałam w ten wątek,zainteresowałam si > ę > i zdziwiłam. Zdziwienie to jedno a oceniajace zdziwienie to zupelnie inna para kaloszy. Ale widocznie juz odwyklam od pytan zaczepnych w tym temacie. Czym innym jest dla mnie zwykla ciekawosc a zupelnie czyms innym pytanie z pierwiatkiem oceniajacym. I, choc moglabym odpowiedziec na nie bardzo wyczerpujaco bo co rodzina czy dziecko to niemal inna historia poczynajac od dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, poprzez przypadki skrajnego bullingu, powody wyznaniowe, alergie na szkole, zwyczajnie zle szkoly... to daruje sobie wywody bo obawiam sie , ze argumenty nie trafia ze wzgledu na brak otwarcia. Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 23:00 Ach - mama5plus - UK tak jak Stany to raj dla homeschoolers'ow W Polsce jest jak jest ale nie jest najgorzej. W Niemczech jest zakaz całkowity. To dopiero koszmar. Napisz mi prosze czy korzystalaś z książek Lindy Dobson? A może masz jakieś inne ulubione tytuły i autorów. Pytam bo w styczniu lecę do Irlandii i jak zwykle nakupuję książek a tym razem chętnie kupiłabym sobie coś ciekawego o HS. Nie znam jednak nic godnego polecenia. Pozdrawiam.Ola Odpowiedz Link
mama5plus Re: Edukacja Domowa 21.12.06, 00:11 O rany! Dopiero sie dopatrzylam tego byka francuSkiego Prawda jak byk stoi i w oczy kole Przepraszam najmocniej!! Co do lektur... przegladalam i czytalam fragmentami co mi w rece wpadlo. M in L. Dobson, sporo mi pomogly tez ksiazki ktore nie dotycza specyficznie ED. Jak np `The Absorbent Mind` Marii Montessori (acz ciezka to lektura jak dla mnie) Rudolf Steiner-caloksztalt od strony edukacji waldorfowskiej Momentami `How to Raise a Bright Child` Joan Freeman. I tez: `Homeschooling More Than One Child` Carren W. Joye Brytyjskiej autorki (pionierki) Charlotte Mason's chyba jej `Original Homeschooling Series` Ktos pamietam, ze b polecal `Beyond Survival` Diany Waring i tez ponoc bardzo warta lektury `How Children Learn` John Holt ale jeszcze nie dotarlam do nich. Poza tym sporo o stylach uczenia sie. A i nieodmiennie taki biuletyn wydany przez brytyjska EO (education otherwise)- wszystko na temat HE ale w tubylczych warunkach, choc tez pewnie sporo uniwersalnych porad i zalaczone doswiadczenia innych. Tyle na szybko odkurzylam w pamieci i na polkach Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 21.12.06, 14:22 Wiesz - nawet nie zwrocilam uwagi na ten "francuski"Dzięki za podpowiedzi co do książek. Ja póki co korzystam z tych nie dotyczacych specyficznie ED, tez m.in. Montessori. O Charlotte Mason czytałam w internecie. No to będę na nie polowac )) Ja zawsze wracam z takich wyjazdow obładowana książkami, zawsze mam przez to nadbagaż, ale mili ludzie na lotnisku jakoś przymykali na to oko Pozdrawiamy świątecznie i życzymy radości życia!!! Ola Odpowiedz Link
barbegazi Re: Edukacja Domowa 20.12.06, 22:42 My tez czytujemy z mężem "Najwyższy czas" Ale jeśli nie jesteś przekonana do ED to nie zamierzam cię przekonywac.To o czym piszesz to jednak zawężone i stereotypowe rozumienie ED. Ja po prostu nie lubię chodzic wytyczonymi dla wszystkich ścieżkami, ciągle coś kontestuję i nie przyjmuję argumentów w stylu "wszysca tak robią" albo "większość tak robi". Mam taka naturę i ED doskonale się w nia wpisuje jak wiele niekonwekcjonalnych wyborów jak poród w domu czy nieszczepienie dzieci.. Ale to juz inna bajka. Odpowiedz Link