Dodaj do ulubionych

moje nastolatki

02.05.07, 21:27
Syn pojutrze zdaje maturę, dziewczyny zaczynają gimnazjum.Dla mnie, głupiej
matki, wciąż wymagają ochrony przed światem. A tu trzeba je wypuszczać z
bezpiecznej przystani.Logika swoje, serce swoje.
Moje potwory są naprawdę fajne.W dodatku mają masę równie fajnych
kolegów.Kłębi się to u nas w domu.W sumie trochę jakbym znów własną młodość
przeżywała.
Problemów wychowawczych nie mam, odpukać.Najważniejsze, że wzajemnie się
lubią.Chyba udało się wychować RODZINĘ.
Ale codziennie coś do omówienia.Mamo, a jak on to powiedział, mamo, Marcina
rzuciła dziewczyna, mamo, pomóż z referatem, mamo, czy ja jestem ładna.
Obserwuj wątek
    • bemari Re: moje nastolatki 02.05.07, 23:45
      Musiałam przerwać, bo oczywiście pisać o nich nie mogę.A tu przyleciało
      najstarsze z prezentacją maturalną.Jak do ciebie mówię, to mi lepiej
      wchodzi.Gwoli tytułu.
      No to mi miło, że ja taka matka potrzebna.
      Ale...Moja koleżanka, też matka maturzystki(jedynaczki), mówi: Asi korepetycje
      do pisania prezentacji opłaciłam, bo to lepiej - ze mną się spiera, obcych
      słucha.
      W sumie nie wiem - czy ja się wykorzystywać daję, czy tak powinno być.
      W sumie to ja od lat 20 tylko w temacie dzieci.Ciąże, choroby, nauka czytania,
      referat z biologii, egzamin,trądzik, prawo jazdy,spódnica,kurs tańca...
      Wyżej wymieniona koleżanka zalicza sanatoria(choć ja chorób stwierdzonych mam
      więcej),nie widzi problemu, że młoda na weekend znika, śniadanek rano nie robi.
      Dziecię też funkcjonuje.
      Ponosi mnie nadmiar matczynych uczuć?
      Asertywna nie jestem?
      Głuuuupia jestem?
      A może lubię i tym się tłumaczę, że kanapeczki, obiadek, sparowane skarpetki,
      wyprasowane dżinsy.
      Co nastolatkowi tak naprawdę do życia jest potrzebne?
      Nie chcę ich zapchać moją miłością.
      Duży co prawda nie grymasi,słodko mu w domu, ale mógłby być bardziej stanowczy
      w decyzjach.
      Przekochałam go?
      Gdzie ta granica - doopiekowanie i nauczenie samowystarczalności, przebojowości?

      • verdana Re: moje nastolatki 03.05.07, 14:37
        U mnie dwóch już post-nastolatkowych i jeden idący w przyszlym roku do
        gimnazjum. Ja stosuję stystem posredni. Śniadanka robilam gdzieś do wieku
        gimnazjalnego, ale kolacji np. juz nie, tak od drugiej klasy podstawówki. Nie
        pakuję na wyjazd (od czwartej klasy mniej-wiecej), nie nadzoruję odrabiania
        lekcji, aczkolwiek służę pomoca na życzenie. Od konca przedszkola nie patrzę
        szczególnie, w co sie ubierają, skarpetki sparowane to dla mnie abstrakcja. I w
        ogóle mam wrażenie, że dostyć wczesnie uznaje dzieci za dorosle, tak na
        początku gimnazjum.
        Ale z drugiej strony chodze na spacery, rozmawiam, wyjeżdżam na wakacje,
        udzielam porad na żądanie (bez żądania staram się ograniczać). I na pewno np.
        nie wyjadę na najbardziej atrakcyjne wakacje, gdy wiem, ze jestem dziecku
        akurat potrzebna.
        • jol5.po Re: moje nastolatki 06.05.07, 13:05
          ja podobnie jak Verdana, śniadanka to nawet wcześniej przestałam robic, bo obiad
          jest o 12 w szkole, kanapek nie zjadały.
          Co do lekcji miałam założenie, że powinny same itd, no i jako trzecie trafił się
          dyslektyk. Okazało się, że ona bez pomocy kręci się w kółko, staram się odrabiac
          z nią lekcję, ale w taki sposób, żeby sterowac na samodzielnośc. Jadnak ona
          potrzebuje bardzo dużo pracy i pomocy, aż się boję 4 klasy (teraz jest w 3), ale
          też ufam w jej inteligencję, która wychodzi na testach. Może to złożone razem
          wypośrodkuje efekty.
          Chociażby z powodu wielości moje dzieci raczej samodzielne niż przytłoczone
          opiekuńczością. Przez to, że jestem w domu mogę trzymac rekę na pulsie, widzec,
          że coś ich trapi, pogadac. W praktyce nie jest to takie całkiem łatwe zawsze,
          ale chyba koniec końców z każdym mam dobry kontakt. Przynajmniej staram sięsmile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka