fizula
20.01.08, 00:21
Jakie książki Was inspirują do spojrzenia ponad Waszymi problemami,
codziennymi trudnościami? Do dostrzeżenia w tym odrobiny sensu, a
może do pośmiania się z własnych kłopotów?
Ja jestem wielką fanką Małgorzaty Musierowiczi i jej wszystkich
książek. Gdy jakoś ciężko robi mi się na duszy, to znowu sięgam po
którąś część Jeżycjady, żeby się zrelaksować.
Ostatnio odkryłam też Przygody Mikołajka i cała rodzina wsiąkła
pokochwszy go najszczerszą miłością. Najpierw przeczytała to nasza 8-
letnia Lidka, potem ja się zaraziłam, teraz przeszło na męża.
W ogóle jesteśmy rodziną bibliomaniaków, dużo czytamy, ale takie
książki, które uczą mnie dystansu do codzienności, chyba cenię
szczególnie.