Dodaj do ulubionych

Miedzynarodowe przepisy kulinarne II

11.12.05, 12:46
Uroczyscie otwieram druga czesc sagi o ludziach lodowki :o)

Mistrz.
Obserwuj wątek
    • samo wolowina z bobem 11.12.05, 13:25
      Wołowine kroimy w paseczki i zostawiamy na kilka godzin w sosie ostrygowym, sezamie i oleju sezamowym.
      Po kilku godzinach - gotujemy bób i obieramy ze skórki. Smażymy obrany bób na głębokim tłuszczu. przekładamy do naczynia obok,
      prÓsząc solą i pieprzem.
      Na patelni smażymy czerwoną cebulę z czosnkiem, dodajemy wołowinę (pojedyncze paski, żeby nie puściła soku za szybko) i po
      usmażeniu wołowiny dodajemy bób. Podawać z ryżem.

      Tak, wiem, mial byc jednogarnkowiec. Ale ryz to zadna sztuka ugotowac big_grin

      Jak nie chcesz bawic sie z Bobem, to daj zamiast niego brokuly i zielona papryke w sporych kawalkach.Wyjdzie typowa Czajna.
      Przepis zgapilam z galerii potraw. Moja tylko propozycja alternatywna.
      • asia.sthm Re: wolowina z bobem 11.12.05, 13:33
        Bobu nie wyczaruje,zamiast bobu bedzie butter beans - cudo nie fasola smile
        Sosu ostrygowego, udaje, ze nie zauwazylam tongue_out cos innego w to miejsce wmontuje.
        dzieki !
        Lece do sklepu po te chuda krowine.
    • ulkaa Re: Miedzynarodowe przepisy kulinarne II 11.12.05, 14:53
      No i dobrze, ze otworzylas nowy. Stary watek zawsze bedzie mozna znalezc w
      zajawce, nie zginie smile
      Ja go szukam najczesciej w niedziele, kiedy okazuje sie, ze moje chlopaki
      ogolocili lodowke w sobote i musze szybko cos wymyslec smile))
      Dzisiaj wlasnie wyjelam z zamrazarki bób i go przyrzadze. Zawsze do
      straczkowych dodaje czaber - potrawa jest wtedy mniej wzdymajaca wink

      Acha,odnosnie tamtego watku : to, ze nie cierpie cebuli i pora, nie przeszkadza
      mi wcale w uzywaniu czosnku smile
      Samo, dzieki za podsuniecie pomyslu smile))
    • asica74 PIERNIK-POSZUKIWANY POSZUKIWANA 11.12.05, 23:50
      Moje niezawodne Babeczki: otoz wymyslilam, ze w tym roku, upieke cala sterte
      piernikow i zapakuje je ladnie, i rozdam w prezencie. Problem jest jedynie
      taki, ze: nigdy nie pieklam owych ciasteczek. Ani tez za wiele talentu do
      pieczenia nie posiadam. (gotowanie mi idzie calkiem zwiezle i na temat.)
      Poszukuje wiec przepisu na male piernikowe ciasteczka, ktore sa latwe w
      przyrzadzeniu, ciasto nie musi lezakowac, a skladniki ogolnie dostepne.
      Bede bardzo wdzieczna i juz zaczynam struganie medalu smile)))
      • samo piernikowe linki i sznurki 12.12.05, 00:50
        Zobacz,jakie te sa cudne:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=18410970&v=2&s=0
        Jest tam tez link do wlasnie prostego przepisu na ciasto.

        Tu tez proste pierniczki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=18456466&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=20286310&v=2&s=0
        Tu link do klasyki forum Kuchnia,czyli slunnego piernika Apolki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=30846313&a=30846313
        (Wiem,ze to musi lezakowac,ale moze inna dziewczyna sie skusi. Ja to nawet nie
        mam miejsca w lodowce :o))

        Medalu nie chce,czekam z niecierpliwoscia na przepisy naszych dziewczyn. I
        sama,po obejrzeniu tych zdjec,zaczynam o nich myslec...
      • gherarddottir Brazylijskie ciasto swiateczne 12.12.05, 21:06
        Placek brazylijski -keks

        Na waska foremke do ciasta

        170 gramow maki zwyklej
        pol lyzeczki proszku do pieczenia
        120 gr cukru
        pol lyzeczki soli
        400 gramow orzechow brazylijskich
        450 daktyli
        120 czeresni lub wisni z syropu
        3 cale jajka
        1 zapach waniliowy


        Wykonanie:

        Przesiac make z sola i proszkiem razem.
        Dodac cukier, wymieszac orzechy daktyle i czeresnie razem z maka, tab aby
        bakalie byly okryte maka. Jajka cale roztrzepac dobrze z zapachem waniliowym i
        dodac do tej maki z bakaliami. Przygotowac blache-wylozyc pergaminem. Piec w
        temperaturze prawie 200 stopni Celsjusza na 1h 15 minut. Po upieczeniu wylaczyc
        piecyk i zostawic na 15 minut w piecyku.

        Bardzo dobre na swieta!!!!

        Smacznego!

        Moim zdaniem smakuje wyborniesmile
    • asica74 Karp po żydowsku 16.12.05, 00:51
      Składniki:
      Farsz:
      Karp (żywy) 1,80kg
      Cebula 30 dag
      Jaja 2 szt.
      Maca 15 dag
      Migdały 7 dag
      Sól, pieprz, cukier - do smaku

      Wywar:
      Cebula 20 dag
      Żelatyna 4 dag
      Migdały 5 dag
      Rodzynki 5 dag
      Sól, pieprz, cukier - do smaku

      Karpia zabić, oczyścić z łusek, odciąć głowę, ostrożnie usunąć wnętrzności, nie
      rozcinając brzucha (najlepiej łyżką), bardzo starannie umyć i opłukać. Pokrajać
      na porcje, ostrożnie, aby nie uszkodzić skóry oddzielić mięso od skory,
      dokładnie odfiletować mięso od kręgosłupa, obrać z ości. Z głów usunąć oczy,
      wyciąć skrzela, opłukać. Głowy i kręgosłup zalać wodą i ugotować wywar. Mięso z
      ryby, namoczoną w wodzie i odciśniętą, obraną cebulę przepuścić przez maszynkę,
      dodać żółtka, ubitą pianę oraz sparzone, obrane ze skórki i drobno posiekane
      migdały. Doprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem, dokładnie wymieszać. Skórę
      karpia napełnić masą rybną, zalać przecedzonym, ciepłym wywarem. Stopniowo
      podgrzewać i gotować na słabym ogniu około 10 minut. Dodać obraną i pokrajaną w
      drobną kostkę cebulę, rodzynki i posiekane migdały. Doprawić do smaku solą,
      pieprzem i cukrem. Gotować jeszcze około 15 minut. Pod koniec gotowania dodać
      namoczoną w wodzie żelatynę. Zdjąć z ognia. Porcje ryby ułożyć na półmisku,
      zalać wywarem i pozostawić do zastygnięcia. Rybę podawać z chałką.

      Źródło: Eugeniusz Wirkowski "Kuchnia Żydów polskich" (ze strony
      wedka.one.pl )

      i zajrzyj jeszcze tutaj znajdziesz kilka przepisow na ryby, moze ktoras z nich
      to wlasnie danie Twojej Tesciowej?

      @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@'
      znalezione na Wielkim Zarciu
    • asica74 KUTIA SWIATECZNA 20.12.05, 01:14
      SKLADNIKI:

      2 szkl. utluczonej pszenicy
      1 szkl. maku,
      rodzynki
      skorka pomaranczowa usmazona w cukrze
      orzechy wszlakiego rodzaju i masci
      miod najlepiej taki lejacy sie, okolo pol szklanki
      cukier waniliowy

      Pszenice gotujemy az bedzie miekka i slodka w smaku. Mak rowniez gotujemy, a
      jak przestygnie, to mielimy go przez maszynke. Dla wytrwalych i szalonych: mak
      ucieramy w makutrze (hi hi). Do duzej donicy lub miski wsypujemy pszenice i
      mak, dodajemy skorke, orzechy, rodzynki, cukier waniliowy i zalewamy na to
      miod. Mieszamy dokladnie i odstawiamy w chlodne miejsce.

      Jest jeszcze opcja by do kutii dodac jeszcze slodka smietanke, ale ja nie
      polecam, bo smietanka kwasnieje, a kutia wraz z nia. Jeszcze inna szkola podaje
      by do kutii dodac cynamonu lyzeczke, ale jakos mi to nie pasuje i robie bez.
      • asica74 Re: KUTIA SWIATECZNA 20.12.05, 01:15
        i jeszcze mi sie przypomnialo:
        do kutti mozna dodac wszelakie suche owoce, drobno pokrojone. No i kiedys
        slyszlam o tym by dodac do niej rumu, ale to juz zupelnie nie po roztoczansku!
      • wiedzma30 Re: KUTIA SWIATECZNA 20.12.05, 04:50
        Ja mocze kutie na noc, albo od rana do popoludnia i pozniej gotuje w tej wodzie.

        Oprocz miodu dodaje cukier, tzn. syrop cukrowy + miod - tak robila moja Babcia.
        Miodu jest wiecej. Lubie soczysta kutie.
        Tylko trzeba pamietac, ze syrop musi byc zimny, bo inaczej kutia stwardnieje...

        Nie dodaje smietaniki ani cynamonu.
        P.S Niektorzy robia kutir z ryzu, albo z kaszy jeczmiennej.

        Pozdrawiam!
        • triskell Re: KUTIA SWIATECZNA 20.12.05, 07:24
          wiedzma30 napisała:
          > P.S Niektorzy robia kutir z ryzu, albo z kaszy jeczmiennej.

          Wiedźmo, dzięki za inspirację. "Kutia" z dzikiego ryżu - właśnie mnie olśniło,
          że to jest to, o czym marzę w te święta big_grin
        • jan.kran Re: KUTIA SWIATECZNA 20.12.05, 15:56
          Jako że pochodzę z Breslau gdzie w wyniku procesów dziejowych mieszkańcy tego
          miasta od lat kilkuset zostali wsadzeni w pociąg i wysłani na zachód a
          mieszkańcy ze wschodu mojego kraju zadomowieni tam od lat kilkuset zostali
          wszadzeni w pociąg na zachód .... znam kutięsmile))
          Uff , jakie długie zdanie ...
          Moi przodkowie są z Kieleckiego i też ich wywiało na Ziemie Odzyskane ale
          więksozść mieszkanców Wrocławia ma tradycje wschodnie więc najadłam sie różnych
          odmian kutii i uwielbiam.
          Sama bym się nie odważyła zrobić bo to trzeba mieć we krwi smile)))
          Kran
        • tamsin Re: KUTIA SWIATECZNA 20.12.05, 21:08
          jadlam raz w zyciu kutie, taka rozciapana na talerzu. Mimo ze jestem
          Wroclawianka cala moja rodzina pochodzi z Olsztyna, wiec kutii nie znalam,
          jadlam dopiero u kogos w domu pierwszy raz jak mialam jakies 20 lat. Jak mi to
          dali na talerz to nie wiedzialam co i do czego, rzeczywiscie trzeba sie z tym
          wychowac.
          • bietka1 Re: KUTIA SWIATECZNA 20.12.05, 21:52
            To ja musze wam zaprzeczyc, bo pochodze z Wroclawia, moja mama wcale nie z Kresow a z
            Podlasia i w domu u nas jadalo sie kluski z makiem.
            Jednak jako stala bywalczyni domu o kresowych korzeniach uwielbialam obrzerac sie kutia,
            Nawet nauczylam sie jej robic i byla zawsze bardzo udana. Dokladnie taka, jak z przepisu Asica,
            ale z dodatkiem wody z cukrem, jak pisze Wiedzma. Czy to ten syrop?
            Tutaj tez pewnie bym zrobila, bo nawet mam, ale znalazlam super przepis na kluski z makiem i
            z sosem pomaranczowym... mniam mniam...
            A w ogole to mam kulinarny problem...
          • triskell Re: KUTIA SWIATECZNA 20.12.05, 23:20
            Ja też pochodzę z Wrocławia i u mnie też kutii się nie jadło (niestety - na
            szczęście jakaś koleżanka zawsze odłożyła trochę). U mnie natomiast były
            "makówki", czyli potrawa polegająca na przemiennym układaniu w misce warstw masy
            makowo-bakaliowej i namoczonej w mleku bułki.
            • monika_a_b Re: KUTIA SWIATECZNA 21.12.05, 02:59
              - U mnie natomiast były "makówki", czyli potrawa polegająca na przemiennym
              układaniu w misce warstw masy makowo-bakaliowej i namoczonej w mleku bułki.

              ... czyli babka z maku i bułki, mam na nią przepis w mojej książce
              kucharskiej. wink

              U mnie w domu nigdy nie robiło się kutii, gdyż rodzina mojej mamy pochodzi z
              okolic Grudziądza, ale za to rodzina mojego taty jest rodem spod Lwowa, po
              wojnie przesiedleni na Zamojszczyznę, obecnie mieszkają w Lublinie... wink Tam
              już dawno dawno temu jadłam kutię, a teraz chciałam sama ją zrobić...
              Moja serdeczna przyjaciółka, rodem z kolei z Zabrza, również robiła kutię, ale
              chyba tak jakoś inaczej, bo kiedyś ją próbowałam i nie za bardzo mi przypadła
              do gustu - za to przepis Asicy74 brzmi baaardzo smakowicie... wink
    • samo szpinakkos anybody? 07.02.06, 09:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=36341734
      A co mi tam, bede sie chwalic. Z pozytkiem dla was, apetyty moze odzyskacie, a
      nie mi tu wiecznie o dietach! ;o)
                • samo Re: skoro juz przy chwaleniu... ;o) 08.02.06, 09:34
                  Yatzek, galke (nutmeg) znajdziesz sproszkowana w kazdym markecie na polkach z
                  przyprawami!
                  Nie ma z tym wiele roboty. Mieszasz do rozpuszczenia sera, wiec kilka minut
                  maks.

                  Wersja blyskawiczna, smakiem zblizona:
                  images.netgrocer.com/jpegs/3620000474.jpg
                  Innych nie polecam (z tych, co znam).Trzymaj sie z daleka od Ragu Alfredo.

                  Do tego paczka (a raczej kostka- u mnie przynajmniej) (roz)mrozonego chopped
                  spinach. Cukinie kroisz w plasterki i na patelnie, do lekkiej jej miekkosci,
                  dodajesz szpinak i sos, ziola suszone i troche galki. Mieszkasz z makaronem
                  (bardzo polecam bucatini, grube nitki z dziurka w srodku).Naprawde szybko i
                  smacznie, nawet kiedy sos sie samemu robi. Ja jednak nieortodoksyjna i sloikow
                  tez nie potepiam, a nawet zachwalam, bo oszczedzaja czas :o))
                  Sprobuj, prosze, bo wiele stracisz :oD
                  • yatzekalexander Re: skoro juz przy chwaleniu... ;o) 08.02.06, 17:37
                    dzisiaj bede to robic, dla siebie, nikt inny szpinaku u mnie nie chce jesc, maz
                    na jakies tybetanskiej diecie, gdzie szpinak jest zabroniony, no a dzieci jak
                    dzieci-szpinaku nie cenia, ale ja uwielbiam
                    przy okazji w sklepie zaszokowaly mnie ceny warzyw i owocow-szczegolnie
                    pomidory...wyszlam z jednego bez zakupow i polecialam do drugiego-Korean-bylo
                    lepiej
        • gherarddottir Re: skoro juz przy chwaleniu... ;o) 07.02.06, 22:42
          samo napisała:

          > To corke Gerarda nalezy ochrzcic nasza nadworna malarka! Zobaczcie, jakie
          > zrobila pieknie janioly!
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=36323520&a=36323520


          ----------dzieki Samosurprised) aniolami interesuje sie od dawna i nie tylko w
          decoupage czy malarstwie, interesuje mnie ich rola w kulturze, a zdrugiej
          strony to czy naprawde sa bezplciowe smile)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka