Dodaj do ulubionych

Goraco na naszym forum!

06.01.06, 05:06
Dziewczyny ,bylam na wakacjach(zdjecia juz sa) wracam i co widze?
Gorace sa Wasze dyskusje ze az pali.
Ciekawe czy to tematy czy osobiste animozje?Dajcie znac jezeli tez nacisnelam
komus na odcisk.
A moze mi sie tylko wydaje?smile
Obserwuj wątek
    • samo Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 06:28
      Ja osobistych animozji nie zauwazylam, chyba ze nie zajrzalam do jakiegos watku
      od dawna... Brano sie gdzies za lby? Moze sie na imieninach Sylwka lub
      urodzinach Krana popily?
      A watek polityczny jest opatrzony ostrzezeniem,ze tylko dla
      niskocisnieniowcow :o)
      Rasistowski juz dogorywa, ostatnie argumenty i spada do archiwum.

      Mnie nie nadepnelas, ze sie za siebie wypowiem dla twgo swietego spokoju ;o)
    • jan.kran Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 08:16
      Od wczoraj nie zaglądałam i to pierwszy wątek jaki otworzyłam. Lecę dalej na
      forum żeby się zagrzać bo zimno na Północy dośćsmile))

      Kran
      • triskell Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 08:28
        Kraniku, tu też zimno, cały dzień padało. Na szczęście Samo polewa wino,
        polecam, mnie rozgrzało wink
        • samo Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 08:42
          U mnie tez zimno! I jeszcze musze oszczedzac,wiec ogrzewanie chodzi minimalnie.
          Siedze bluzie z kapturem na glowie,popijajac wino i robie wypieki,zeby mi sie
          cieplo w zgrabiale lapy robilo big_grin
          Wina mam 2 butelki, ale jak je cale wypijemy, to jutro mnie ktos zabije.
        • jan.kran Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 08:45
          Ja mogę najwyżej o tej porze wino bezalkoholowe , bo jak prawdziwa dama nie piję
          przed siedemnastąsmile
          Przeczytałam wszystkie wątki i nie znalazłam żadnych sensacji oprócz pieprzyka
          na tylnej części Rice
          Skąd Wy wiecie takie rzeczy?

          Napiszę coś osobistego do Ciebie. Mogłbym na priv ale wybrałam tu. Jak uznasz że
          zbyt osobiste to poproś derekcję o usunięcie.

          Nie odpisałam Tobie na majl do tej pory ale często myśle o nim. Był to jeden z
          najcieplejszych i najmądrzejszych listów jakie otrzymałam.
          Obserwuję Cię od początku pojawienia się a tym forum * Big Sister :pppp
          Jesteś osobą jakiej do tej pory nie spotkałam. Żyjesz w harmonii ze sobą , ze
          światem , nie ma w Tobie żadnych złych wibracji , sprawiasz wrażenie osoby
          umiejącej żyć wszędzie .

          Piszę to nie ku poclebieniu tylko jestem zaskoczona twoją samooceną w czasie
          dyskusji z Samo.
          I tym że wyżarłaś Jej drugą bułeczkę :ppppp


          A jak już masz takie dobre serce to czy mogłabyś skoczyć za mnie do sklepu , bo
          umnie ciemno i ślisko..
          Ksad
          • triskell Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 08:57
            jan.kran napisała:
            > A jak już masz takie dobre serce to czy mogłabyś skoczyć za mnie do sklepu , bo
            > umnie ciemno i ślisko..

            Hehe, wiedziałam, że za chwilę się dowiem, o co tu _tak_naprawdę_ chodzi smile.

            No jak Ci nie będzie przeszkadzać, że te produkty ze sklepu będą takie trochę
            nadgryzione... ;-P

            Kraniku, dziękuję. A nad samooceną (rozumianą jako oceną siebie, nie oceną Samo)
            i kompleksami to ja jeszcze muszę dużo pracować. Jest z tym znacznie lepiej, niż
            jakieś 7-8 lat temu, ale czasem w niespodziewanych momentach wychodzi, jak dużo
            jeszcze jest do zrobienia i jak daleka jestem od bycia taką, jaką chciałabym
            być. Ale wierzę, że będę to zmieniać coraz bardziej smile.
          • samo Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 09:12
            Zgadzam sie z postem Kranika na temat Triskell. Uwazam Triniu,ze nie masz
            powodow do tego,zeby zle siebie oceniac.I nie chcialabym,zebys sie
            zmieniala,chyba ze to bedzie dobre dla ciebie. Ale nie przesadzaj zbytnio, bo
            ja chce taka Trinie, jaka znam stad jak dotre w koncu do tej Olympii.

            W ogole tu jest tyle wspanialych kobiet, ze odzyskuje wiare w ludzi czesciowo
            utracona po przyjezdzie tutaj i dostaniem po glowie.

            A w ogole, to natrafilam przypadkiem w necie na cos dla gryzonia-rowerzysty:
            www.bicycleadventures.com/jobposting.html
            • triskell Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 09:24
              Samo, "All staff must be able to drive a company van and trailer." Zresztą aż
              takiej kondycji rowerowej to ja nie mam, ja sobie zawsze powoli, w swoim tempie
              pedałuję, jedyna "umiejętność" to taka, że się deszczyku nie boję smile.

              A poza tym ja chcę tą pracę w sklepie, bo mi godziny tak idealnie odpowiadają. Z
              niczego nie musiałabym rezygnować, tańce ludowe 2x w tygodniu zostają, taniec
              brzucha 2x w tygodniu i joga 2x w tygodniu zostają, mój fitness klub 10 minut na
              rowerku od sklepu, więc przed pracą czy po pracy jak znalazł, a jeszcze w
              pobliżu wypatrzyłam "health bar", więc w razie czego stołować by się było gdzie.
              I co komuś mówię, że może tam będę pracować, to słyszę, że tam są super jakości
              ciuchy, ze ta osoba lubi tam robić zakupy... Na razie wydaje się, że są same
              plusy, więc dopóki ta sprawa się nie wyjaśni, to nie rozglądam się za niczym innym.
              • triskell Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 09:26
                Niemniej bardzo dziękuję, co zapomniałam dopisać. smile
              • samo Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 09:33
                Ja ci niczego nie narzucam,no i mam nadzieje,ze nie denerwuje cie moje
                zachowanie. Sama tez wciaz szukam jeszcze jakiejs pracy i bylabym
                zadowolona,jesli ktos dawalby mi linki.Jesli jest inaczej, napisz prosze.

                Z tym prawem jazdy nie doczytalam :o/
                Kurka wodna, nie wiem jak ty, ale ja czasami wkurzam sie na te totalna
                zaleznosc od samochodu tutaj. Ile mi ofert przeszlo kolo nosa z powodu prawa
                jazdy!
                Dlatego w sobote bede juz miala swojego grata (zeby jak go potluke nie bylo
                zalu) i chce szybko zrobic prawo jazdy. Chociazby po to,zeby jak mi sie w nocy
                zachce pizzy czy suszonych sliwek ;o) moc pojechac do sklepu.
                • triskell Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 10:29
                  No co Ty, pewnie, ze mnie nie wkurzasz, bardzo to miłe, że mi te kąski podsuwasz
                  smile.

                  Natomiast zależność od samochodu jest tu faktycznie męcząca. W Sylwestra
                  jechaliśmy do Seattle. Tak z głupia frant zapytałam kierowcę, jaki jest w Nowy
                  Rok rozkład jazdy, czy niedzielny. I okazało się, że w Nowy Rok Intercity
                  Transit nie jeździ WCALE, ani jednego autobusu!!! Musieliśmy wracać znacznie
                  droższym Greyhoundem, całe szczęście, że dzień wcześniej mąż znalazł banknot
                  studolarowy.

                  Ale to takie zamknięte koło - ludzie jeżdżą wszędzie samochodami, bo transport
                  publiczny jest do d., transport jest do d. bo ludzie jeżdżą samochodami i
                  przedsiębiorstwom transportowym się nie opłaca. Podobno 20-30 lat temu było
                  więcej np. linii kolejowych, ale pozamykali z braku frekwencji sad.
    • iwo19 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 15:09
      Ot ,tak mi sie pewnie wydwalao.Ale jak to sa tylko wymiany pogladow ,a nie
      noworoczne klotnie ,to ja jestem happy.
      Zycie jest zbyt skomplikowane ,aby jeszcze tutaj komplikowac je jeszcze
      bardziej.
      Triniu zycze Ci tej pracy w sklepie,myslalam ze ja juz dawno dostalas.
      A tutaj w Stanach ,zeczywiscie ciezko jest bez samochodu.
      U nas wystarczy ze sie jeden zepsuje i juz musimy zdrowo lawirowac pomiedzy
      praca moja mojegoT,zajeciami dzieci i zawsze jakimis wyjazdami extra ,jak po
      czesci itp.
      Takie zycie.
      • daisy123 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 18:42
        Jak zwykle nic nie wiem po powrocie z wakacji co dzieje sie na forum.
        Wiem tylko, ze greentea2 nie znalazla w Mediolanie korzenia pietruszki
        potrzebnego do zrobienia salatki jarzynowej na swieta. No, ale to wiem z jej
        osobistego telefonu, gdy dzwonila z supersamu z prosba o pomoc....
        P.S. Ogorki kiszone greentea2 przywiozla z Brukseli, bo nie wiedziala ze te
        latwiej tu znalezc niz korzen pietruszki.
        • greentea2 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 21:37
          Daisy, tak publicznie o moich perypetiach pietruszkowychsmile
          • kociaszek Re: Goraco na naszym forum! 07.01.06, 12:06
            greentea, mieszkalam we wloszech piec lat. pietruszke w korzeniu przywozilam z kraju!!!!
            a ogorki maja nie konserwowe tylko zalewane octem, fujjjj!!!!
            pociesze Cie: we Francji tez nie znaja korzenia pietruszki!!!!
            wypij za mnie male capuccino...tu kawa paskudna, na szczescie mam mokatiere!!!
            • greentea2 Re: Goraco na naszym forum! 07.01.06, 12:10
              Kociaszku, w Brukseli maja i pietruszke i nawet ogorki w Supermarkecie, polskie oczywiscie.
              Kawa jest ok, chociaz juz nie pijam, ale wczesniej zawsze zamawialam lait russe czy cos takiegosmile
              Zaraz ide na lunch do mojej ulubionej brasserie i wypije za ciebie herbatkesmile
              • kociaszek Re: Goraco na naszym forum! 07.01.06, 14:30
                greentea, a ja myslalam, ze mieszkasz za miedza od Lyonu czyli w Mediolanie!!!
                juz nic nie kumam!!!
                • greentea2 Re: Goraco na naszym forum! 07.01.06, 15:33
                  Moj maz pochodzi z Mediolanu i mam tam tesciow, dlatego bywam od czsu do czasusmile
                  Do Brukseli przeprowadzilam sie pod koniec listopada po szesciu latach w Londynie.
                  • daisy123 greentea2 07.01.06, 18:33
                    Tak publicznie na forum napisalam o Twoich pietruszkowych klopotach, gdyz
                    jestem jeszcze w nastroju wakacyjnym (dopiero w poniedzialek zaczyna sie tu
                    szkola) i czytanie "goracych tematow" na tym forum zupelnie mi nie lezy,
                    chociaz nie mysle, ze sa niepotrzebne.
                    Twoje pietruszkowe perypetie utrzymywaly moj humor na wysokim poziomie przez
                    cale swieta. Na wspomnienie Twojego telefonu usmiech mi wykwital na twarzy i z
                    calego serca zycze Ci abys miala tylko takie zmartwienia nie tylko w tym roku
                    ale zawsze. Moze i brak korzenia pietruszki do zrobienia saltki jarzynowej byl
                    dla Ciebie przezyciem traumatycznym, ale jest to wpisane w ryzyko nie
                    mieszkania w swoim kraju.
                    Swego czasu czytalam ksiazke Wloszki mieszkajacej wiele lat w Afryce i ona na
                    koncu ksiazki podawala liste roslin, ktore mozna uzywac w zastepstwie tych
                    znanych z Wloch. Pietruszke nie wiem czym mozna zastapic, ale pamietam, ze owa
                    Wloszka otrzymywala regularnie paczki z wloskimi przyprawami i parmigiano
                    reggiano.
                    Pozdrowienia i jak troche odsapne po powrocie napisze Ci maila. Buzka.
        • azja1974 Re: Goraco na naszym forum! 10.01.06, 21:41
          no nie, to ja ogory jak glupia tacham (taham? znaczy ciagne) z ojczyzny, a sie
          okazuje, ze tu latwiej znalezc, niz korzen pietruchy, ktora wedle przyslowia
          wloskiego wszedzie rosnie... i nikt minie nie powiadomil. poprosze o ksiazke
          skarg i wnioskow.
          przywituje sie poswiatecznie korzystajac z okazji, sorry ze tak na mimochodem,
          ale maz do dzieci goni. do klotni i sporow jeszcze nie doszlam i chyba nie
          dojde, bo cisnienie mi lata samo (nie mylic z Samo) jak oszalale. a w ogole to
          po co wasze swary glupie, wszak i tak skonczymy na KUPie!
          lece, bo krzyczy i dzieci slow niecenzuralnych uczy.
          pozdrawiam wszystkich cieplutko, bo tu prawie wiosna w porownaniu z polska.
          cmok cmok
    • sylwek07 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 18:39
      zawsze tak jest kiedy porusza sie sprawy religii i polityczne,,takim jestesmy
      Narodem ...
    • mon101 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 18:41
      Animozje? Chyba cos przeoczylam, lece czytac dalej!
      • annie_laurie_starr Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 19:58
        Uderz w stol, a nozyce sie odezwa.
        Byla dyskusja o Bushu, ktora ja troche przeciganelam za bardzo, bo zarzucono mi
        brak wiedzy i musialam sie bronic. Ale to byl jedyny powod "goraca". Animozji
        nie czuje. Mam nadzieje, ze nikogo nie wkurzylam i ze mnie nie wywalicie z
        tego forum ze wzgledu na poglady i aktualny (czasowy) pobyt w PL.

        Trinia, a wrzuc na wyszukiwarke yahoo jobs "translator Polish" i moze Ci cos
        wyjdzie. Z tego co wywnioskowalam, Twoj angileski jest super, wiec sprobuj.
        Pracowalabys wtedy moze z domu i tance bylyby nadal czescia Twojego zycia.
        Czasem taki pracodawca moze nawet byc w innym stanie, ale zatrudni dobrego
        tlumacza. I nie ma czegos takiego jak "tlumacz przysiegly", wiec raczej bys
        spelniala wymagane kryteria.
        • ania_2000 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 21:06
          Annie - nie chce sie czepiac, animozji do ciebie tez nie czuje, wrecz
          przeciwnie - uwazam, ze dobrze jest od czasu do czasu sobie podyskutowac - o
          czyms innym dla odmiany.
          I milo jest, kiedy nawet roznice zdan i pogladow moga byc przedsawiane w
          kulturalnej formie.
          Ale wracajc do tego ze sie nie chce czepiac i dalej ciagnac, bo juz w zasadzie
          wiemy jak nasze poglady wygladaja - to nikt ci nie zarzucal, czy potepial, czy
          cokolwiek za brak WIEDZY. Nikt - a juz na pewno ja - nie uzurpuje sobie na tym
          forum do bycia wszechwiedzcym!. Po raz enty powtarzam - roznice pogladow sa
          prawem dla kazdego czlowieka.
          To o co mi chodzilo to jest to, ze brak ci "wyczucia" tego kraju. Nie zmienisz
          tego, bo tu nie mieszkasz. Nie wiem nawet tego jak dlugo tu bylas - ale poglady
          ktore posiadasz daja mi (i nie tylko mi) - zreszta Samo bardzo ladnie to ci
          napisala - podstawe do tego. Pomijajac wolnosc jaka w tym kraju panuje dla
          wszystkich - niezaleznie od partii rzadzacej - czy to jest bush, srusz, kerry
          czy plery - kazdy amerykanin bedzie sie tym freedom zapisanym w konstyucji
          afiszowal i nie da jej sobie odebrac.
          Tak wiec-(w olbrzymim skrocie i uproszczeniu) geje dobrze sie maja, paraduja
          jak chca, aborcja jest dozwolona, antykoncepcja rowniez, kosciolow ile kto
          chce - dla kazdego do wyboru do koloru. Agnostycy tez dobrze sie maja, nikt do
          religii ich nie zmusza.
          Porwynywanie USA, ich przywodcow, polityki - do sytuacji w Polsce uwazam za
          kompletny blad/niezrozumienie. Obecna partia rzadzaca nie ma wiekszego
          znaczenia. Oczywiscie - jakies roznice tam sa - ale nie jest to az tak wazne
          dla tzw. przecietnego Joe. I kazdy, kto tu mieszka iles tam lat, kto sie wtopil
          w tutejsze zycie, kto tu mieszka, pracuje - ma normalne zycie - kazdy Ci to
          powie.
          • tamsin Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 21:17
            z partyjnym pozdrowieniem - potwierdzam smile Normalne zycie z normalnym
            narzekaniem na politykow (lub ich chwaleniem): czy to bedzie Bush (prezydent)
            czy Kerry (akurat senator mojego stanu), zawsze cos sie znajdzie aby od czasu
            do czasu popsioczyc. Ale chyba bardziej jedna psioczy/zachwala sie nie Busha,
            ale rzady miasteczkowe, czy stanowe, bo te chyba bardziej sa odczuwalne na
            naszej skorze.
          • annie_laurie_starr Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 21:29
            Ania, moim zdaniem Ty piszesz o ludziach takich jak Ty. Czyli bialych,
            wyksztalconych, Republikanach z usatysfakcjonowanej klasy sredniej, ktorzy sa
            liberalni w sferze obyczajowej. Ale nie jestem pewna, czy to jest przecietny
            amerykanski Joe. Ale nie jest to jedyna Ameryka. Nawet kandydat na Vice-
            Prezydenta ze strony Demokratow, John Edwards, mowil o dwoch Amerykach. Czyzby
            on tez nie mial wyczucia Ameryki, mimo, ze mieszka na miejscu.

            Co do utraty wyczucia po wyjezdzie z Ameryki, to kiedys dawno temu zyl taki
            facet to sie nazywal Alexis de Tocqueville. ktory sedzil w Ameryca tylko kilka
            lat. Ale o amerykanskiej demokracji napisal ksiazki, ktore do dzisiaj czyta
            sie na wielu uniwersytetach.

            Wydaje mi sie wiec, ze nia ma tylko jednej perspektywy opisu USA. Ty widzisz
            Ameryke inaczej niz na przyklad Michael Moore, a jeszcze inaczej widzi swoj
            kraj Gloria Steinem, a jeszcze inaczej swiezo przybyly Latino. Jednak wielosc
            perspektyw opisywania danej rzeczywistosci nie oznacza, ze ktores z nich sa
            prawidlowe, a ktores nie.
            • ania_2000 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 21:58
              Anniesmile
              Nie odwracaj kota ogonemsmile To, ze ameryka jest wielkim tyglem to wszyscy wiemy.
              Juz ci wczesniej o tym wspomanialam - jak moglas do niej porownac bardzo
              jednorodna pod tym wzgledem Polske?
              Oczywiscie, kazdy ameryke widzi inaczej - bialy, czarny, czerwony - emigrant
              swiezy lub stary - ale cale sedno BYCIE amerykaninem sprowadza sie do "right to
              liberty, right to pursue happiness, freedom. Czy Micheal Moore tego nie chce?
              Czy inaczej widzi swoj kraj Gloria Steinem? Nie - im demkracja a przede
              wszystkim wolnosc slowa - ktora tu istnieej - umozliwa wypowiadanie. Tak samo
              ma Pat Robertson - jak i Howard Stern.

              A wg Ciebie to wszystko co sie dzieje i ma miejsce w USA mozna skwitowac:

              ..."tandemik Bush-Chenney, wzmocniony Donaldem R i Condi R. jest znacznie
              gorszy niz nasze blizniaki, wspomagane odzialami moherowych beretow."...

              I to jest wg. ciebie znajomosc realiow i zycia w USA???



              ps. czy porownujesz sie z Alexis de Tocqueville?
              • ania_2000 Alexis de Tocqueville 06.01.06, 22:15
                I confess that in America I saw more than America; I sought the image of
                democracy itself, with its inclinations, its character, its prejudices, and its
                passions, in order to learn what we have to fear or hope from its progress.


                ~
              • annie_laurie_starr Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 22:43
                Right to liberty, right to pursue happiness, freedom - Zgoda, tego chce kazdy
                tylko, ze wiele osob definije te sprawy inaczej. Dla jednym podsluchiwanie
                rozmow telefonicznych bez nakazu sadowego jest naruszeniem wolnosci osobistej.
                Inni (czesct tych, ktorych nazwiska nie brzmia z arabskawink) uwazaja, ze jest
                uzasadnione w nadzwyczajnych sytacjach.

                Happiness - natomiast jest chyba jednym z najbardziej amorficznych pojec.
                Gloria Steinem bedzie uwazala, ze "happiness" wiaze sie z prawem kobiety do
                wyboru, co chce zrobic ze swoja ciaza, a wg Pata Robertson, to prawo
                przysluguje nienarodzonemu, ktoremu to prawo (w jego mniemaniu) tacy jak Gloria
                chca zabrac.

                A do mozliwosci wypowiadania sie, to czy Howard Stern nie mial czasem jakichs
                problemow z tytulu swoich wypowiedzi? Nie znam tej sprawy, ale cos mi mignelo
                w prasie na ten temat.

                Nie mniej jednak zgadza sie, ze zarowno Gloria jak i Michael, jak i Pat, Larry
                Flynt i Howard Stern wszyscy korzystaja z wolnosci do wypowiedzi. I faktycznie,
                jest to wielka zaleta amerykanskiej demokracji. Wlasnie mi sie przypomnial
                film People Vs. Larry Flynt i ostatnie sceny tego filmu pokazuja taka Ameryka,
                jaka mi sie podba.

                PS. Ja lubie Ameryke, spedzialam tam bardzo szczesliwy okres mojego zycia, ale
                jestem od Demokratow, wiec sama rozumiesz...
                • ania_2000 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 23:05
                  No pewnie ze rozumiem - oczywiscie, jak najbardzije - masz prawo do swoich
                  pogladow.

                  Jak juz wspomnialam - Bush nie jest wcale moim faworytem - wiecej nawet powiem -
                  to co ostatnio robi, rzeczywiscie jest problematyczne.
                  Ale jako Prezydent - nie jako czlowiek - tylko wlasnie urzad - ma moj szacunek.
                  I wierze - ze robi wszystko zeby w tym kraju zylo sie wszystkim - obojetnie
                  jakim, czy demokratom, czy konserwttystom - wszystkim - jak najlepiej.

                  I zaluje - ze nie ma tak w Polsce.
                  • annie_laurie_starr Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 23:19
                    Tylko, ze zarowno Kaczynskiego jak i Busha wybrala wiekszosc spoleczenstwa,
                    wiec moze jednak oba kraje wykorzystaly demokratyczne wybory tak jak chcialy.
                    Albo nie wykorzystaly, nie glosujac, do czego tez maja prawo. I zawsze beda
                    tacy jak ja odnosnie USA, czy Ty odnosnie Polski, ktorzy uwazac beda, ze lepiej
                    by bylo gdyby spoleczenstwo wybralo inaczej. Ale obie jestesmy tylko pionkami,
                    i to jednak wola wiekszosci decyduje.

                    Szacunek do urzedu, powinien byc w obu krajach. Prezydenta mozna krytykowac,
                    ale rzucac w niego jajami, to juz inna para kaloszy.
                    • ania_2000 Re: Goraco na naszym forum! 06.01.06, 23:29

                      Zgadzam sie - tam gdzie wiekszosc decyduje, mniejszosc musi sie (stety lub
                      niestety) podporzadkowac...

                      I ciesze sie, ze moglam z toba -jak to inni mowia - "goraco" podyskutowac -
                      annie_laurie_starrsmile
                      pozdrawiam i zycze milego weekendu - u mnie leeejeeeee...(
                • samo Re: Goraco na naszym forum! 07.01.06, 02:56
                  Annie, jakbym ja miala sie deklarowac, to tez mi blizej do demokratow.
                  Natomiast nie ma to raczej znaczenia. W Stanach nie jest wszystko tak
                  jednoznaczne, jak w Polsce. Po objeciu rzadow przez jakas partie nie nastepuje
                  wywalenie wszystkiego do gory nogami, kolejna pseudoreforma systemu opieki
                  zdrowotnej, karuzela stanowisk czy ograniczanie wolnosci obywateli. Jakakolwiek
                  partia by tu nie rzadzila, baza jest ta sama.
                  Nie podoba mi sie wiele rzeczy,ktore zrobil Bush. Nie jestem jednak w stanie
                  okreslic sie, czy tak samo nie mialabym zastrzezen do Kerry'ego.
                  Bush wygral, bo byl twardy, bo Amerykanie dostali po twarzy 9/11, a tylko Bush
                  powiedzial: nie damy sie, pomscimy i obronimy sie przed kolejnym atakiem.
                  Kerry, chociaz reprezentowal opcje pogladow blizsza mi "ideologicznie", nie
                  zrobil na mnie zadnego wrazenia, kiedy probowalam go ocenic "medialnie". Mowimy
                  o przejeciu sterow najwiekszego mocarstwa militarnego i ekonomicznego na
                  swiecie, a nie peryferii Europy. Twoje argumenty do mnie nie przemawiaja.
                  Problemy Sterna to nie problemy polskich gejow. Zaskakujesz mnie. Pewnie w
                  podstawach sie zgadzamy, ale szczegoly juz raczej szwankuja.
                  • annie_laurie_starr problemy polskich gejow 07.01.06, 08:54
                    Polska nie przeszla rewolucji kulturowej i seksualnej, ktore wydarzyla sie w
                    latach 60-tych w USA. Ja mysle, ze najwiekszym problemem polskich gejow, nie
                    jest niechec rzadu, tylko to, ze spoleczenstwo nie jest gotowe na traktowanie
                    ich w normalny, zdrowy sposob. W USA rzad nie moze sobie pozwolic na bycie anti-
                    gay, bo zmiany spoleczne zaszly za daleko. W PL, zaden rzad czy Prezydent nie
                    moze sobie pozwolic na otwarta sympatie wobec zwiazkow homoseksulanych.
                    Jednak nawet w USA, byla propozycja poprawki do konstytucji, ktora mialaby
                    zakazac malzenstw homoseksualnych. Moim zdaniem, ludzie, ktorzy to
                    proponowali, chcieli wykorzystac Konstytucje, po to, by posadzic gejow na swoim
                    miejscu. Owszem mozecie sobie zyc razem, ale my nie bedziemy rozpoznawac
                    waszych zwiazlow jako oficjalne.

                    Nic nie usprawiedliwia decyzji o zakazie marszu w Polsce. Dla gejow polskich
                    oznacza to, ze musza nadal starac sie poprawe swojej sytuacji. Musza stworzyc
                    jakis racjonalnie dzialajacy ruch spoleczny, dzieki ktoremu osiagna swoje
                    cele. A to, ze rzad ich nie lubi - to akurat nie powinno byc przeszkoda. Jak
                    juz kiedys pisalam na innym forum ruchy spoleczne sa z reguly szybsze niz
                    dzialania rzadowe. Ike wcale nie byl zainteresowany desegregacja szkol, a mimo
                    to za jego prezydentury doszlo do Brown vs. Board of Education i slynnego oporu
                    Rosy Parks, ktory zaowocowal desegregacja systemu komunikacji miejskiej. A
                    jednak doszlo wtedy do tych wielkich precedensow. Dlatego wierze, ze
                    spoleczentswo ma mowic rzadowi, czego chce a nie odwrotnie.

                    Uwazam, ze w Polsce z roku na rok sytuacja gejow bedzie sie poprawiala. Zmiany
                    spoleczne maja swoje momentum i gdy raz sie zaczely, to sie tego raczej nie da
                    odwrocic. Moim zdaniem geje polscy powinni sie raczej skupic na budowanu
                    szerokiej bazy sympatii spolecznej w Polsce. Pokazywanie temu spoleczenstwu,
                    ktore jeszcze patrzy na nich dosc dziwnie - "poptrzcie, jestesmy OK". I
                    wyglada na to, ze akurat samymi marszami tego nie osiagna.
                    • samo Re: problemy polskich gejow 07.01.06, 09:09
                      > Jednak nawet w USA, byla propozycja poprawki do konstytucji, ktora mialaby
                      > zakazac malzenstw homoseksualnych

                      W USA jest wiele propozycji poprawek do konstytucji czy ustaw, od ktorych wlos
                      sie na glowie jezy. Potem jest szum medialny i koniec, albo i szumu nawet nie
                      ma.Naprawde nie rozumiem, dlaczego wciaz probujesz udowodnic, ze rzady Busha sa
                      gorsze od Kaczynskiego. Jak mozesz uwazac sie za zwolenniczke Demokratow i w
                      ogole tolerowac Kaczke???


                      Moim zdaniem geje polscy powinni sie raczej skupic na budowanu
                      > szerokiej bazy sympatii spolecznej w Polsce. Pokazywanie temu spoleczenstwu,
                      > ktore jeszcze patrzy na nich dosc dziwnie - "poptrzcie, jestesmy OK". I
                      > wyglada na to, ze akurat samymi marszami tego nie osiagna.

                      W jaki sposob twoim zdaniem geje mieliby "budowac szeroka baze sympatii
                      spolecznej"??? Co to w ogole oznacza? Ja nie widze powodu, dla ktorego oni
                      mieliby starac sie zasluzyc na "sympatie".I rozwiazan nie widze glownie w
                      ruchach spolecznych tylko raczej w polityce i probie przeforsowania sensownych
                      rozwiazan prawnych i normalnej edukacji seksualnej, a nie chrzanieniu o
                      pszczolkach, pieskach i o tym,ze homoseksualizm i masturbacje mozna leczyc
                      modlitwa.

                      O ile twoja opinia o tym,ze w Polsce nie bylo rewolucji jest sluszna, bo gdyby
                      nie ruch kontrkulturowy, to pewnie wiele rzeczy nie wygladaloby tak, jak
                      wyglada, ale rewolucja lat 60 odbila sie echem na calym zachodnim swiecie, a do
                      Polski jakos nie dotarla poza niedobitkami typu kompociarze, nieudolnymi
                      przerobkami muzycznymi itd. Ciezko jednak w ogole cos porownywac. U nas 68 to
                      rok wywalania Zydow z Polski. Tak wiec najpierw byl PRL, a potem do sterow
                      zbiorowa swiadomoscia dorwal sie kosciol.Nie ma jednak co plakac nad tym,ze u
                      nas nie bylo rewolucji, bo jesli jej nie bylo to raczej juz jej nie bedzie.
                      A to,czy sytuacja gejow bedzie sie poprawiala jak piszesz, tez nie jest
                      oczywiste, bo jak na razie, to sie raczej pogarsza, tak samo jak sytuacja
                      kobiet.
                      • annie_laurie_starr odpowieadm na pytanie o Kaczke 07.01.06, 10:09
                        Samo, jestem w szoku, ze juz nie spisz.

                        Dlaczego toleruje Kaczke? Po pierwsze nie mam wyjscia. Po drugie, Polska bez
                        korupcji bylaby fajna - ale to moze byc tylko slogan. Po trzecie naleze do
                        tych ludzi, ktorzy wola Polske socjana niz pro-business. I wlasnie jestem
                        teraz w wielkim szoku odnosnie Zyty Gliowskiej.

                        Uwierz mi, moj stosunek do Kaczki I Marcinkiewicza nie wykracza poza
                        tolerancje. Bardzo nie podobalo mi sie posuniecie odnosnie przedluzenia misji
                        w Iraku. Zyta Gilowska, jako minister finansow w rzadie Kazia, to dla mnie
                        zaprzeczenie tego o czym mowa byla w kampanii. Natomiast jesli chodzi o Busha,
                        no to jestem "hater". Ale kazdy ma prawo wybrac sobie swojego wlasnego
                        Antychrysta i moim jest Bush.

                        Powodem mojego stosunku do Busha jest przede wszystkim Irak. Gdyby nie Irak,
                        to jakos bym tego Busha tolerowala, nie gorzej niz Kaczke.

                        Wierze w zmiany spoleczne oddolne, ale wybierajac, staram sie wybierac tych,
                        ktorzy chronia pakiet socjalny, dla tych, ktorzym gorzej sie wiedzie. Dla mnie
                        akurat miara postepowego spoleczenstwo jest to jak traktuje sie starych,
                        niepolenosprawnych, chorych, niezdolnych do pracy itd. I na tym polu, oba
                        kraje musza jeszcze wiele zrobic.
                        • annie_laurie_starr Re: odpowiadam na pytanie o Kaczke 07.01.06, 10:29
                          Aha, jeszcze jest calkiem mozliwe, ze z czasem moge zmienic zdanie na korzysc
                          Busha i niekorzysc Kaczki. Bush jest na urzedzie dluzej, wiec wiecej okazji
                          zeby bardziej mnie wku... to nzcazy tego ... zdenerwowac.
                          • samo Re: odpowiadam na pytanie o Kaczke 07.01.06, 10:39
                            Skoro juz o Iraku mowa (ktory dla mnie tez jest klamstwem i dowodem na to,ze
                            mozna zafalszowywac rzeczywistosc na miedzynarodowym poziomie), to czyzby
                            Kaczory rozkazaly juz polskim trupom (troops ;o)) powrot do domu? tongue_out
                        • samo Re: odpowieadm na pytanie o Kaczke 07.01.06, 10:33
                          Jak na razie to wykazali sie jedynie poronionym pomyslem becikowego- a i to
                          nawet nie oni, tylko LPR. Wydarzenia sprzed kilku dni i kryzys w sluzbie
                          zdrowia najlepiej oddaja prosocjalny stosunek naszego rzadu... Rozumiem,ze
                          skoro popierasz bardzo rozwinieta polityke socjalna, to popierasz rowniez
                          podniesienie podatkow do 40%-50%, bo w koncu z czegos trzeba to finansowac, a
                          ropy u nas jeszcze nie odkryto.
                          Zeby nie bylo watpliwosci- jestem po stronie lewicy. Natomiast widzialam zbyt
                          duzo w Polsce ludzi, ktorzy nie tyle nie mogli znalezc pracy,co jej po prostu
                          nie chcieli, bo lepiej bylo siedziec na zasilkach. W Polsce jest duzo powodow
                          biedy, ale w wielu przypadkach ludzie sami sobie to biede wyklepali :o(
                          Nie popieram tak wysokich skladek ZUS, jakie sa teraz, bo ogromne koszty pracy
                          w Polsce powoduja bezrobocie. Moja mama musiala ostatnio zwolnic pracownice, bo
                          obroty jej tak spadly,ze nie byla w stanie zatrudniac nikogo poza soba i swoim
                          facetem. Wszyscy jej znajomi dookola tez zwalniali. Malo kogo w obecnej
                          sytuacji stac na zatrudnianie.

                          Z drugiej strony stoi przyklad USA- minimalne obciazenia dla pracodawcow,
                          mozesz zwolnic pracownika i kazac mu opuscic biuro od razu, niskie podatki i
                          obciazanie pracownikow np. kosztami ubezpieczenia zdrowotnego (zazwyczaj).
                          Oczywiscie nie da sie tego porownac bialo-czarno, z powodow ktore obie znamy i
                          nie ma sensu nawet powtarzac tych truizmow, ale Polski nie stac na socjalizm. A
                          Polacy chca niskich podatkow i wysokich zasilkow i emerytur. I jeszcze nowych
                          miejsc pracy. Tylko ze jakos nie bardzo chca u nas zatrudniac, o obcych
                          inwestycjach tym bardziej zapominajac. Moim zdaniem w tym momencie nie ma co
                          gadac o zasilkach i pakietach socjalnych. Nie daje sie biednemu marchewki,
                          tylko wedke.
                          • annie_laurie_starr Re: odpowieadm na pytanie o Kaczke 07.01.06, 11:41
                            Samo - Ty co nigdy nie spisz.
                            No, to widze, ze wcale sie tak nie roznimy - skoro obie troche lewicujemy. I
                            obie mamy problem z becikowym wg. ktorego wnuki Kulczyka i Senatora Stoklosy
                            tez dostana. Ale Kaczka jeszcze nie podpisala dla wszystkich.

                            Musze Ci powiedziec, ze w ostatnich wyborach w Polce nie mialam na kogo
                            glosowac, bo do wszystkich partii mialam DUZE zastrzezenia. Czulam, ze
                            popelniam kompromis, i ze reka w nocniku mi grozi. Ale "moi ludzie" nie
                            przeszli..., ale tez nie moglam byc pewna, czy sie nie bede musiala wstydzic
                            tego, ze na nch glosowalam.

                            Co do PL, nie wiem, moze jestem chora psychicznie, ale wydaje mi sie, ze
                            pieniadze i na sluzbe zdrowia inne sprawy socjalne by sie znalazly, ale gdzies
                            tam na gorze cos sie dzieje z ich dystrybucja. I jesli by jakiemus rzadowi,
                            temu czy nastepnemu udalo sie to ukrocic, to bylby to jakis punkt wyjscia do
                            zdrowszego panstwa. Mam tez nadzieje, ze juz takich przekretow jak byly za
                            czasow pseudo-lewicy to juz nie zobaczymy.

                            Co do podatkow, to jestem za progresywnym.
                            • samo Re: odpowieadm na pytanie o Kaczke 07.01.06, 12:27
                              Spie, spie. Tyle,ze malo. Jestem w trakcie wielu zmian w swoim zywocie i
                              podswiadomy stres pozwala na kilka godzin na dobe. Na szczescie istnieje cos
                              takiego, jak ekspres do kawy o poranku, chwala technologii.

                              Ze z ciekawosci zapytam: ktorzy to twoi ludzie?
                              Dla mnie jedyna partia w Polsce, na ktorych glosowalabym bez wahania, sa
                              Zieloni.

                              Panstwo socjalne nie ma prawa bytu bez wysokich podatkow i/lub dochodow panstwa
                              z zasobow naturalnych (patrz np Norwegia). W Polsce nie mozna ludziom w tym
                              momencie dokopac jeszcze wysokimi podatkami. A ja tez nie popieram zachowania
                              typu Robin-Hood, czyli bogaci maja placic podatki na zasilki dla biednych, bo
                              to bogaci zazwyczaj zatrudniaja. Dlatego moja lewicowosc w kwestiach
                              gospodarczych staje pod znakiem zapytania. Dla mnie sprawiedliwosc spoleczna
                              jest niezwykle wazna kwestia, natomiast nie uwazam za sprawiedliwe obciazanie
                              kosztami czyjejs bezradnosci/biedy/lenistwa/nieszczescia akurat tych,ktorym
                              wiedzie sie znacznie lepiej, bo jakos mimo najszczerszych checi tenze obowiazek
                              nie jest dla mnie oczywisty.

                              Masz czesciowo racje z nieodpowiednia dystrybucja pieniedzy, chodzi tu raczej
                              jednak nie o dystrybucje, tylko zwykle rozkradanie. Oby sie skonczylo, ale
                              klimat w Polsce jest korupcji i zlodziejstwu przychylny. Dla mnie nie ma mowy o
                              uczciwym rzadzie, jesli na najnizszysz poziomach spoleczenstwa ludzie toleruja
                              cwaniactwo i zlodziejaszkow, oszustow podatkowych czy inne formy "bezosobowego
                              okradania".

                              Nawiazujac do watku NL z linkiem do nowego Instytutu Wychowania, to chcialam
                              dodac,ze moim zdaniem Polacy powinni zrozumiec,ze skoro nie maja swiatu za
                              wiele do zaoferowania, bo ani u nas ryb, ani gazu, ani tropikow, zeby zarabialy
                              ma obywateli, to trzeba wziac przyklad z Irlandii, Finlandii czy Japonii i
                              postawic na technologie, panstwo oparte na surowcu jakim jest edukacja.

                              Haha, jak to pieknie brzmi, powiedzial zlosliwy chochlik.
                              Amen, zakonczyla swa modlitwe samo.
                              • marjanna1 Samo 07.01.06, 15:12
                                Musze powiedziec, ze czytanie Twoich wypowiedzi sparwaia mi ogromna przyjemnosc.
                                Moze dlatego,ze zgadzzam sie z Twoimi pogladami. Nie potrafilabym ich chyba tak
                                ladnie ujac w slowa.
                                Dziekuje
                                marjanna
                    • tamsin Re: problemy polskich gejow 07.01.06, 20:07
                      Anne, tutaj sie musze wtracic co do tej poprawy konstutucji w USA aby zabronic
                      malzenstw gejow. Po pierwsze sprawa ta dotyczy jednego stanu, a nie poprawki do
                      konstutucji USA. Sprawa jest troche bardziej skomplikowana niz ja
                      przedstawiasz, bo nie chodzi o to aby zabronic gejom wiazania sie w zwiazki
                      partnerskie, ale aby slowo "malzenstwo" pozostalo dla par heteroseksualnych a
                      nie o oderbranie praw parom homoseksualnym przyslugujacym parom hetero. Drugim
                      powaznym problemem, jest to ze decyzja, ze slowo "malzenstwo" moze odnosic sie
                      zarowno do par hetero jak i homo, zostala zadecydowana przez indywiduoanego
                      sedziego nie przez glosowanie lub normalny tok glosowania przez house/senat i
                      podpisania prawa przez gubernatora. Akurat w tam gdzie wprowadzono malzenstwo
                      dla par homo, stan byl opozniny z wydaniem jasnego i precyzyjnego prawa
                      partnerskiego dla osob homo, ktore gwarantowaloby TE SAME prawa dla partnera w
                      zwiazku homo czy hetero.
                      Wiec twoje zdanie, ze byly propozycji zakazujace malzenstw homoseksualnych jest
                      uproszczeniem sprawy i nie wiaze sie absolutnie z rzeczywistoscia praw dla osob
                      o orientacji homoseksualnej, a juz na pewno nie z religinym fanatyzmem prawicy
                      o ktorym czesto wspominasz i "posadzeniu gejow na swoim miejscu" - cokolwiek to
                      ma oznaczac.
                      • annie_laurie_starr Re: problemy gejow-tasmin 09.01.06, 15:23
                        Cytat z Prezydenta Busha - luty 2004:

                        "Today I call upon the Congress to promptly pass, and to send to the states for
                        ratification, an amendment to our Constitution defining and protecting marriage
                        as a union of man and woman as husband and wife. The amendment should fully
                        protect marriage, while leaving the state legislatures free to make their own
                        choices in defining legal arrangements other than marriage"

                        Angielski nie jest moim perwszym jezykiem, ale wydaje mi sie, ze chodzi tutaj o
                        poprawke do Konstytucji. I podczas, gdy na codzien nie pogarsza to sytuacji
                        gejow, jest pewnym symbolicznym pokazaniem im "figi z makiem". Macie swoje
                        prawa i sie cieszcie, ale nie liczcie, ze bedziemy celebrowac wasze zwiazki.
                        Tasmin, masz racje, nie chodzi o zabranianie wiazania sie w zwiazki, ale o
                        uznawanie ich za rownorzedne do malzenstw. Geje, ktorzy chca sie pobrac
                        wyliczaja kilkadziesiat przywilejow, ktore maja pary malzenskie, a ktorych nie
                        maja pary gejowskie.

                        Aha, w tym samym przmowieniu Bush wspomnial 3 stany, a nie 1.

                        Sorry, dziewczyny, musze konczyc te interesujaca dyskusje, bo mam duzo innej
                        pracy, a to forum za bardzo mnie pochlania w ostatnich dniach.

                        Bylo milo i do zoabzeczenia za kilka tygodni.

                        Postaram sie uczestniczyc tylko w "neutralnych watkach", bo za bardzo sie
                        udzielam.
            • 4me1 Re: Goraco na naszym forum! 07.01.06, 22:10
              Micheal Moore jest takim lewakiem na lewo,ze moze to nie jest dobry przyklad.
              Tylko,ze malo kto wie na jakim on poziomie zyje, z pewnoscia byloby zaskoczeniem
              dla wielu. W kazdym razie zyje w tej Ameryce na ktora tak wyklina.
              A czy nie ma czegos takiego jak Polska A i Polska B? Nie ma tez jednej Francji,
              bo wszedzie jest grupa ludzi, czesc spoleczenstwa ,ktora z najrozniejszych
              powodow nie radzi sobie ,odstaje i jeszcze sie taki nie urodzil,zeby temu
              zaradzil. Musieliby sie najpierw zmienic sami ludzie.
              • mon101 Re: Goraco na naszym forum! 07.01.06, 22:27
                Wiem, ze to zupelnie nie na temat, ale przypomnialo mo sie powiedzenie: "Polska
                A Polsce B, kaze sie calowac w D", Sorrywink
          • 4me1 do ania_2000 07.01.06, 22:04
            Swieta prawda,ale wielu ludziom w Polsce i nie tylko Polsce trudno to zrozumiec.
            Poza tym chyba wiesz ,bo zdaje sie juz troche tu mieszkasz ,ze nie jest latwo
            poznac ten kraj i ludzi ,zrozumiec co to jest ta Ameryka bez dluzszego tu
            pomieszkania. Niestety wielu ludzi ,ktorzy wpadaja tu na chwile (tu chwila to i
            pare miesiecy)z calym przekonaniem mowia,ze znaja Ameryke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka