Kochani,
chciałam się Was poradzić co do tego problemu - w rodzinie mojego męża on
sam, jego siostra i matka są astmatykami. Tylko ojciec i starszy brat nie.
Bardzo mnie to martwi, przede wszystkim oczywiście ze względu na mojego męża.
Chciałabym wobec tego dowiedzieć się, w jaki sposób można zapobiec atakom i
czy całkowite wyleczenie jest w ogóle możliwe, z tego co wiem, to raczej nie,
prawda?
Jego siostra tydzień temu wylądowała w szpitalu, ostatnią noc znów tam
spędziła. Dostała już 12 dawek specjalnego spraju (niestety ne wiem, co to
jest), przy czym jak powiedział mi Lothar w zasadzie najczęściej wystarczy
podanie jednej. Wiem, że ona ma problemy małżeńskie, więc być może
psychicznie nie jest w najlepszej formie - czy to mogło spowodować aż taki
stres, że musiała pojechać do szpitala? Poza tym zawodowo idzie jej
wyśmienicie (właśnie wygrała konkurs PR w Kanadzie!

).
I w jaki sposób możemy jej tutaj będąc pomóc? Za chwilkę zadzwonię do niej do
Toronto, przynajmniej tyle.
PS: Jednym z wielu atutów Seattle jest tutejsze klarowne powietrze - mój mąż
od kiedy tutaj mieszkamy tylko raz musiał zażyć Vintolin, z czego bardzo się
cieszę.

W Montrealu niestety Vintolin był stałym elementem dnia...