Dodaj do ulubionych

****** ZAKOPANE **** DZIĘKUJE ****

05.04.05, 08:18
Zakopane jedno z "miast papieskich"j est miejscem, które wielokrotnie
pojawia się w biografii Karola Wojtyły jako kapłana, naukowca, biskupa i
wreszcie rzymskiego Papieża. Trzy dni, jakie Jan Paweł II spędził w 1997 roku
w naszym mieście, pozostaną w historii jako najważniejsze wydarzenie w
dziejach Zakopanego. Czy od tego czasu nasze miasto stało się inne?
"Stało się - niech mi wolno będzie tak powiedzieć - jednym z
miast "papieskich" - mówił Piotr Bąk, wymieniając miejsca, które odwiedził
Ojciec Święty. Może to trochę za mało??? Czy przez to jesteśmy lepsi?Czy
to tylko pozory?

Krzyż na Giewoncie, klucze Piotrowe w herbie miasta i tekst hołdu złożonego
przez górali polskich w dniu 6 czerwca 1997 roku to wielkie wyzwanie, zadanie
i zobowiązanie dla współczesnych i przyszłych pokoleń, którym dane będzie żyć
u podnóża Tatr. Niech te szczególne symbole, odczytane i przemyślane na nowo
w dniu odejścia Naszego Papieża do Ojca w Niebie, staną się na nowo dla nas
najważniejszym drogowskazem.

Dzięklujemy Ci za wszystko Janie Pawle II.
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: ****** ZAKOPANE **** DZIĘKUJE **** 05.04.05, 15:42
      "Tłumy zakopiańczyków przybyły na mszę żałobną do najbardziej związanej z Ojcem
      Świętym w Zakopanem świątyni, Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na
      Krzeptówkach. Kiedyś stawiali mury kościoła w podziękowaniu za uratowanie
      Janowi Pawłowi II życia, teraz spotkali się w nich, by go pożegnać.

      Wierni przybyli do sanktuarium już w nocy w sobotę, po wiadomości o śmierci
      Ojca Świętego. Gdy odchodzili jedni, przybywali następni. Przed pomnikiem
      Papieża, który stoi u wrót kościoła, zapalano znicze, składano kwiaty. Tuż
      przed główną uroczystą mszą niedzielną pielgrzymującym wiernym grała góralska
      kapela. Górale, którzy przyjechali na koniach, sformowali banderię konną i
      ustawili się wokół repliki krzyża z Giewontu, na którym powiewały papieskie
      flagi z kirami.

      O godzinie 15 zabiły dzwony. Ksiądz kustosz Mirosław Drozdek w asyście kapeli
      góralskiej udał się do wnętrza sanktuarium, gdzie rozpoczęła się msza. -
      Pamiętam, jak Ojciec Święty wychodził z tego kościoła w zieleni opóźnionej
      wiosny - przypomniał w homilii ksiądz Drozdek. - Stanął, zatrzymał się,
      zauroczony krzyżem na Giewoncie, ale potem szybko pozbierał się i szedł dalej.
      I my również mamy iść dalej.
      Parę minut po rozpoczęciu mszy świętej góralska banderia konna wyruszyła sprzed
      sanktuarium i uroczyście przejechała przez ulice Zakopanego.

      Msza na Krzeptówkach była w niedzielę głównym nabożeństwem w intencji Papieża w
      Zakopanem. Wśród modlących się wiernych byli także przedstawiciele
      zakopiańskich władz. Na mszę przychodzili i przyjeżdżali mieszkańcy z różnych
      okolic miasta. W organizacji ruchu pomagała policja." (ECZ)










      • ciupazka Re: ****** ZAKOPANE **** DZIĘKUJE **** 05.04.05, 16:13
        Poprowodź nos Ojce!!!


        schlesien.nwgw.de/Tobie_Swiety_Ojce/zyczymy_zyczymy.mp3




        • ciupazka Re: ****** ZAKOPANE **** DZIĘKUJE **** 05.04.05, 18:48
          ...za słowa do : "Na was zawsze można liczyć" i za wszystko co dla nas
          Polaków zrobił.


          serwisy.gazeta.pl/swiat/0,64375.html?str=4
          • ciupazka Re: ****** ZAKOPANE **** DZIĘKUJE **** 05.04.05, 20:31
            Dziękujemy i nie za "malućko"!

            ...za słowa do: "Na was zawsze można liczyć" i za wszystko co dla nas
            Polaków zrobiłeś.


            www.opoka.org.pl/nauczanie/papiez/jan_pawel_ii/encykliki.html
            www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/jan_pawel_ii/
            www.kul.lublin.pl/ijp2/papiez/nauczanie/
            www.mateusz.pl/jp99/pp/

            serwisy.gazeta.pl/swiat/0,64375.html?str=4
            • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD***piątek o 19.00 -ej 06.04.05, 06:22
              W piątek o godz. 19 pod Wielką Krokwią w Zakopanem odbędzie się msza święta w
              intencji śp. Jana Pawła II. ZAPRASZAMY !!!

              "Wczoraj w południe, w miejscu, gdzie 6 czerwca 1997 roku Papież przyjął hołd
              górali polskich, spotkali się burmistrzowie miasta, władze Centralnego Ośrodka
              Sportów w Zakopanem odpowiedzialne za przygotowanie obiektu oraz ks. prałat
              Stanisław Olszówka.
              Podobnie jak podczas spotkania z Ojcem Świętym, i tym razem ołtarz pod skocznią
              zwrócony będzie w stronę Giewontu, a dla wiernych przygotowane zostaną trybuny
              wokół płyty skoczni.

              W tym szczególnym dniu wejście na obiekt będzie udostępnione nieodpłatnie dla
              wszystkich. Władze miasta zapraszają do udziału w liturgii pogrzebowej poczty
              sztandarowe, muzykantów, szkoły - wszystkich, którym serce dyktuje, aby w tym
              dniu być razem. Proszą także o zabranie ze sobą świec.

              Z A P R A S Z A M Y !!!

              • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD***piątek o 19.00 -ej 07.04.05, 09:25
                Od poniedziałku na pierwszym piętrze w holu zakopiańskiego Urzędu Miasta
                wystawiona jest księga kondolencyjna, do której mogą wpisywać się mieszkańcy
                Skalnego Podhala.

                Głęboko poruszeni śmiercią Ojca Świętego Jana Pawła II wierzymy, że spełniło
                się Jego zawołanie "Totus Tuus". Jesteśmy przekonani, że nie umarł, lecz
                przeszedł do lepszego życia w domu Pana. Pozostajemy wdzięczni za ojcowską
                troskę, którą obdarzył naszą Ojczyznę - te zdania, wpisane przez władze miasta,
                rozpoczynają kondolencje złożone w księdze.

                A pośród nich można przeczytać wiele ciepłych słów zarówno o Ojcu Świętym, jak
                i Jego długoletnim pontyfikacie. Nie brak także słów pełnych wdzięczności,
                skierowanych bezpośrednio do zmarłego Papieża, jak chociażby wpisanych przez
                Teresę Gawłowicz: "Dziękujemy Bogu za Dar Twojego Pontyfikatu", czy Zofię Roj-
                Mrozicką z Rodziną, będących deklaracją: "Kochany Ojcze Święty będziemy
                pamiętać".

                Niemal w każdym wpisie dominuje nuta osobista: "Odmieniłeś nasz świat i nasze
                serca", "Byłeś dla nas autorytetem moralnym", "Na zawsze pozostaniesz w naszej
                pamięci". Przeglądając księgę kondolencji, można natrafić także na zdania,
                skreślone ręką dziecka, jak wiersz Kasi Buczyńskiej, zawierający wiele pytań,
                na które dziś już próżno szukać odpowiedzi.

                Niewątpliwie księga kondolencji, napisana przez mieszkańców miasta, jest
                dowodem na to, że Papież Polak był dla swoich rodaków wzorem i przewodnikiem. I
                pewnie dlatego niemal każdy wpis w niej zaczyna się od słów "Kochany Ojcze
                Święty", a kończy wymownym: "Dziękujemy za wszystko". (GAB)
                • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD***piątek o 19.00 -ej 07.04.05, 09:48
                  Spontanicznie, bez żadnych odgórnych zaleceń uczniowie i uczennice przystroili
                  ścianę z papieskim błogosławieństwem. Wczoraj wieczorem przeszli z Procesją
                  Światła ulicami Zakopanego, by na Nowym Cmentarzu uczestniczyć w papieskich
                  zaduszkach. Dziś wyruszają z Białym Marszem pod "Księżówkę". Młodzież Zespołu
                  Szkół Hotelarsko-Turystycznych w Zakopanem w taki sposób postanowiła oddać
                  cześć pamięci Papieża.

                  Wczoraj wieczorem przeszli Procesją Światła z Kościoła Świętego Krzyża na Nowy
                  Cmentarz przy ul. Nowotarskiej. Większość niosła zapalone świece. Świece i
                  znicze płoną też przez cały czas w holu szkoły, gdzie pod przystrojoną ścianą,
                  na której treść przywiezionego niedawno papieskiego błogosławieństwa przepasano
                  czarną wstęgą. Wystawiono też tablicę z czarno-białą fotografią Jana Pawła II i
                  stanowiskiem Rady Miasta Zakopanego z 4 kwietnia:

                  - Młodzież sama spontanicznie wystąpiła z inicjatywą Białego Marszu, sama
                  udekorowała szkolny hol, chciała w ten sposób oddać hołd Papieżowi. Nasza
                  szkoła wiele mu przecież zawdzięcza, byliśmy niedawno po papieskie
                  błogosławieństwo, zawieźliśmy mu oscypki z Olczy - podkreśla szkolny katecheta,
                  ksiądz Adam Kozłowski. To właśnie podczas zeszłorocznego, listopadowego
                  spotkania z delegacją z "Hotelarza", Papież już bardzo słabym głosem powiedział
                  im: - Moje Zakopane, moje Zakopane. Jak Bóg da, jak Bóg da - znak, że bardzo
                  chciał przyjechać pod swe ukochane Tatry.

                  Dlatego warto, byśmy spotkali się pod Wielką Krokwią w najbliższy piątek, na
                  mszy, która z jednej strony nawiąże do pamiętnego spotkania z Ojcem Świętym w
                  1997 roku, a z drugiej strony pozwoli nam być z Nim w duchowej jedności. Bo to,
                  że On będzie z nami - to pewne.(RAV)
                  • Gość: Ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD***piątek o 19.00 -ej IP: *.it-net.pl 07.04.05, 22:06
                    Nos Gazda uwidzioł nos! Górale wspominają wizyty Jana Pawła II na Podhalu
                    Bartłomiej Kuraś 03-04-2005

                    Piyknie było, kie Nojwieksy Gazda spozierał na nase góry. To nom dało krzepe i
                    bedzie dawało. Bo przecie dopiero toroz moze uwidzieć syćkie nase doliny,
                    spozierajonc z Niebieskiej Grani - wspominali wczoraj górale wizyty Jana Pawła
                    II na Podhalu

                    Kiedy Karol Wojtyła został Papieżem, górale nie mogli się doczekać, kiedy znów
                    ich odwiedzi. Przecież wcześniej bywał tutaj często. Przyjeżdżał na wycieczki
                    górskie, narty i rekolekcje. Po Podhalu krążyły anegdoty o jego wizytach na
                    Podhalu przed wyjazdem do Watykanu.

                    - Biskup Karol Wojtyła w latach siedemdziesiątych częstym gościem na skokach
                    narciarskich - opowiada Helena Warszawska, która wtedy pracowała jako
                    pielęgniarka sportowa. - Pamiętam, jak na którymś z konkursów był tęgi mróz,
                    poniżej minus dziesięciu stopni. Na każdych zawodach dyżuruje pielęgniarka,
                    która opiekuje się zawodnikami. Wtedy ja częstowałam skoczków gorącą herbatką.
                    Kiedy skoczył Stanisław Bobak, poczęstowałam i jego. Całej scenie, szczękając
                    zębami, przyglądał się biskup Karol Wojtyła. Opatulony był szczelnie, więc nie
                    widać było że jest księdzem. Nalałam i jemu herbatki, mówiąc: napij się synku
                    bo dupki wszystkim marzną. Po chwili ktoś zwrócił mi uwagę, że zwróciłam się do
                    biskupa. A ja na to: biskup, nie biskup, mróz w dupkę każdego szczypie. Karol
                    Wojtyła roześmiał się na cały głos.

                    W tajemnicy przed władzą

                    Podczas pierwszej pielgrzymki do Polski, 8 czerwca 1979 r, Jan Paweł II zawitał
                    do Nowego Targu. Górale w tajemnicy przed komunistycznymi władzami stawiali dla
                    niego drewniany ołtarz w stylu tatrzańskim. Na mszę święto przybyło blisko
                    milion ludzi.

                    - To było niesamowite przeżycie. Wielu górali znało go przecież wcześniej, gdy
                    odwiedzał Podhale jako biskup. A nagle znów przyjechał do nas jako Ojciec
                    Święty - wspomina Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego. - Ta papieska msza na
                    nowotarskim lotnisku, to największe wydarzenie historii naszego miasta. Dlatego
                    w ubiegłym roku, w czerwcu, zorganizowaliśmy uroczyste obchody 25-lecia tamtej
                    wizyty.

                    Kolejne odwiedziny Jana Pawła II na Podhalu, cztery lata później była już
                    owiana tajemnicą. 23 czerwca 1983 r. Jan Paweł II przybył na krótki wypoczynek
                    do Doliny Chochołowskiej w Tatrach Zachodnich.

                    - W schronisku czekał na niego Lech Wałęsa - wspomina ks. Bronisław Fidelus,
                    który towarzyszył wtedy Papieżowi. - Wszystko było przygotowywane w
                    konspiracji, bo komunistycznym władzom PRL-u nie w smak było takie spotkanie.
                    Na szczęście mogliśmy liczyć na miejscowych górali.

                    Po rozmowie z przywódcą "Solidarności" Jan Paweł II przebrał się w strój
                    turystyczny i wyruszył na krótki spacer do Doliny Jarząbczej. Na pamiątkę jego
                    wizyty górale zbudowali tu kapliczkę. A na pobliski głazie umieszczono spiżową
                    tablicę ze słowami Ojca Świętego: "Mogłem w dniu dzisiejszym spojrzeć z bliska
                    na Tatry i odetchnąć powietrzem mojej młodości." Papież obiecał góralom, że
                    przyjedzie do nich znowu, ale w spokojniejszym czasie.

                    Pilnujcie tej ziemi

                    Słowa dotrzymał. W 1997 r. górale doczekali się pielgrzymki Jana Pawła II na
                    Podhalu z prawdziwego zdarzenia.

                    Papież przyleciał do Zakopanego śmigłowcem, wieczorem 4 czerwca.

                    - Chór góralski zaśpiwoł: Jako oreł z wysoka, przyleciał spod obłoka. hej,
                    wesoła nowina, Jon Paweł Drugi z nami w Ojcyźnie pod Tatrami, hej scynśliwo
                    godzina - wspomina Anna Obrochta z Zakopanego.

                    5 czerwca wybrał się na Morskie Okiem, największe tatrzańskie jezioro.

                    - To było wielkie zaskoczenie dla wszystkich - mówi Paweł Murzyn, zakopiańczyk
                    który fotografował tamtą wizytę Jana Pawła II na Podhalu. - Nawet jego
                    najbliższe otoczenie do końca nie wiedziało, co zechce odwiedzić. On sam
                    postanowił, że wybierze się po prostu nad Morskie Oko.

                    Tam spotkał się z Wojciechem Gąsienicą-Byrcynem - ówczesnym dyrektorem
                    Tatrzańskiego Parku Narodowego - i leśnikami.

                    - Powiedział nam: Pilnujcie tej ziemi, tej przyrody! - wspomina Wojciech
                    Gąsienica-Byrcyn.

                    U stóp krzyża na Giewoncie

                    6 czerwca 1997 r. pod Wielką Krokiew Jan Paweł II odprawił Mszę Św. z udziałem
                    ok. 350 tys. wiernych. Powiedział wtedy: "Spotykamy się dzisiaj w tym wielkim
                    zgromadzeniu liturgicznym u stóp krzyża na Giewoncie, w uroczystość
                    Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dziękuję Bożej Opatrzności, że dane mi jest
                    obchodzić tę uroczystość w Ojczyźnie, wraz z wami pod Krokwią, na Podhalu. Od
                    dawna już zapraszaliście Papieża, a było to przy różnych okazjach, zwłaszcza w
                    czasie waszych częstych pielgrzymek do Wiecznego Miasta. Pamiętacie zapewne,
                    jak wam mówiłem wówczas, że trzeba mieć cierpliwość, że trzeba zostawić Bożej
                    Opatrzności odwiedziny Zakopanego."

                    W podzięce górale złożyli mu hołd.

                    - Uklękliśmy syćka - wspomina Anna Obrochta. - A burmistrz Adam Bachleda-Curuś
                    powiedzioł do Jana Pawła II tymi słowami. Mom je tu w chałupie schowane, coby o
                    nich nie zabocyć: "Najukochańszy Ojcze Święty dziękujemy żeś nas wydostał z
                    czerwonej niewoli, a teraz chcesz i uczysz, jak Dom Ojczysty, polski,
                    wysprzątać z tego co hańbi, rujnuje, zniewala, gubi. Przepraszamy za
                    zwątpienie, niedochowanie wierności, nieodpowiedzialne korzystanie z daru
                    wolności. Przyrzekamy, jak ten Krzyż na Giewoncie, mocno trwać w wierze i
                    tradycji chlubnej przodków naszych a ślubów jasnogórskich Narodu Polskiego
                    dochować." - wzruszona czyta Anna Obrochta. - Tak mówił. Syćka my się
                    popłakali...cdn.
                    • Gość: Ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD***piątek o 19.00 -ej IP: *.it-net.pl 07.04.05, 22:10
                      1997 Jan Paweł II w Ludźmierzu

                      Wzruszenie dopełniła pieśń góralska w wykonaniu dziecięcego
                      zespołu "Turliki": "Co by Wom Pon Jezus błogosławił..."

                      - Dużo ćwiczyliśmy przed mszą świętą pod Wielką Krokwią - przypomina sobie Ewa
                      Sterczyńska, dyrygentka Turlików. - Ale takiego efektu nie spodziewaliśmy się,
                      wszyscy byli wzruszeni.

                      "Na was zawsze można liczyć" - odpowiedział góralom równie wzruszony Papież.

                      Po mszy świętej pod Wielką Krokwią Jan Paweł II znów wszystkich zaskoczył,
                      wybierając się kolejką linową na Kasprowy Wierch.

                      Następnego dnia Ojciec Święty konsekrował nowy kościół na Krzeptówkach,
                      wzniesiony przez górali jako pomnik dziękczynny za cudowne uratowanie Jego
                      życia, podczas zamachu na Placu Św. Piotra w Rzymie, 13 maja 1981 r.

                      - Chyba wszyscy górale złożyli się na budowę tej świątyni - przypuszcza ks.
                      Mirosław Drozdek, kustosz Sanktuarium na Krzeptówkach. - Chcieliśmy bardzo, by
                      to Jan Paweł II poświęcił kościół i to nam się spełniło.

                      - Pod wpływem tamtej wizyty chyba staliśmy się jeszcze bardziej religijni -
                      dodaje Maria Mateja-Torbiarz, która w ubiegłym roku wydała Biblę po góralsku. -
                      To dzięki natchnieniu od Ojca Świętemu udało mi się przełożyć Pismo Święte na
                      gwarę.

                      U Gaździny Podhala

                      Wieczorem 6 czerwca 1997 r. Jan Paweł II papamobile odjechał z Zakopanego wąską
                      drogą prowadzącą szczytem Gubałówki, przez podhalańskie wioski, do Ludźmierza
                      koło Nowego Targu. Tam odmówił z góralami różaniec przy figurze Matki Boskiej
                      Ludźmierskiej.

                      - "Wiem, że każdego dnia gromadzicie się tu, aby oddawać Jej opiece wszystkie
                      sprawy kościoła i następcy Świętego Piotra. Dziękuję wam za to ogromne dzieło
                      modlitwy. Bardzo jej potrzebuję i nadal was o nią proszę", powiedział wtedy do
                      nas Jan Paweł II - mówi ks. Tadeusz Juchas, kustosz Sanktuarium w Ludźmierzu. -
                      Dzisiaj ten cytat można przeczytać na tablicy, w którą wkomponowane jest
                      ruchome serce z metalu, umieszczonej przy wejściu do naszego kościoła. Chciałem
                      by tablica prowokowała odwiedzających w dobrym słowa tego znaczeniu. Serce,
                      które można obrócić wokół jego osi daje dużo do myślenia.

                      Jan Paweł II powrócił wtedy do Ludźmierza po wielu latach. 15 sierpnia 1963
                      podczas koronacji figury Matki Bożej Ludźmierskiej - Gaździny Podhala ówczesny
                      biskup Karol Wojtyła zdołał pochwycić berło, które wypadło z ręki Matki Bożej.
                      W powszechnym przekonaniu górali to właśnie moc Gaździny Podhala sprawiła, że
                      kardynał Karol Wojtyła obrany został później Papieżem.

                      Nikt wtedy, przed ośmioma laty, nie myślał, że to już ostatnia wizyta Jana
                      Pawła II na Podhalu.
                      (Bartłomiej Kuraś)

                      • roomtsays Re: ***OSTATNI **** HOŁD***piątek o 19.00 -ej 13.04.05, 12:00
                        papiez.pap.com.pl/cgi-bin/galerie.pl?akcja=pokaz&id=152

                        papiez.pap.com.pl/cgi-bin/galerie.pl?akcja=pokaz&id=162
                        • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD*** 16.04.05, 09:36
                          Jan Paweł II w ZAKOPANEM:


                          www.radio.com.pl/trojka/papiez/pielg/1997/zakopane.htm

                          DZIĘKUJEMY! Taki wielgi Bóg zapłoć!
                          • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD*** 22.04.05, 09:57
                            Jana Pawła II także...


                            poczta.gazeta.pl/poczta/getMailPart/HolyFather.jpg?ID=1114062145.12780_206145.imail3&Seq=5&name=HolyFather.jpg&t=1114156511852
                            • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD*** 18.05.05, 11:28
                              W środę, 18 maja w Krakowie koncert pod papieskim oknem.

                              Dla uczczenia 85. urodzin Jana Pawła II pod papieskim oknem przy ul.
                              Franciszkańskiej w Krakowie odbędzie się w środę wieczorem koncert Scholi
                              Papieskiej oraz modlitewne czuwanie.

                              W spotkaniu, które rozpocznie się o godz. 20, będzie uczestniczył metropolita
                              krakowski kard. Franciszek Macharski.

                              Koncert opatrzono hasłem "Pomimo starości, pomimo śmierci - młodość w Bogu".
                              W pierwszej części zatytułowanej "Jesteśmy i pamiętamy" Schola Papieska, czyli
                              połączone chóry krakowskich duszpasterstw akademickich i Ruchu Światło-Życie,
                              zaśpiewa ulubione pieśni Jana Pawła II. Będą to melodie, które wielokrotnie
                              towarzyszyły spotkaniom papieża z mieszkańcami Krakowa m.in. "Kraków kocha
                              Cię", "Matko Scynśliwych Powrotów", "Abba, Ojcze", "Barka".

                              Po raz pierwszy wykonany zostanie utwór "Ukochany Ojcze Święty", skomponowany
                              przez Piotra Pałkę - muzyka, kompozytora i dyrygenta Scholi Papieskiej.

                              Modlitewną część spotkania poprowadzi kard. Franciszek Macharski. Fragmenty
                              testamentu Jana Pawła II przeczyta aktor Teatru Rapsodycznego Tadeusz
                              Szybowski. Na znak wierności ostatnim słowom papieża zebrani zapalą świece. Pod
                              oknem na Franciszkańskiej zostanie także odczytane specjalne przesłanie - hołd
                              Krakowa dla Jana Pawła II. O godz. 21.37 strażacy-hejnaliści odegrają
                              utwór "Łzy matki".

                              Urodzinowy koncert w Krakowie został zorganizowany przez Kurię Metropolitalną w
                              Krakowie, duszpasterstwa akademickie oraz Radio Plus.

                              W Zakopanem także zapraszamy na uroczyste msze święte związane z 85
                              rocznicą urodzin JP II w Sanktuarium Maryjnym na Krzeptówkach.(18 maja)


                              • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD*** 07.07.05, 08:27
                                Cy ostatni? Zawse mu bedziemy składać, bo jest za co.


                                serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,36489,2634258.html
                                • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD*** 07.07.05, 08:30
                                  serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,36489,2636371.html?x=6
                                  • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD*** 07.07.05, 08:41
                                    Jan Paweł II w Tatrach:


                                    www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=Content&pa=list_pages_categories&cid=17
                                    • ciupazka Re: ***OSTATNI **** HOŁD*** 13.07.05, 13:45
                                      Jan Paweł II patrzy z góry

                                      5 czerwca 1997 roku przed obiadem Ojciec Święty wizytował nasz region z lotu
                                      ptaka. Nawigację prowadził w kabinie pilotów ówczesny wiceburmistrz Zakopanego
                                      Piotr Bąk.
                                      Śmigłowiec skierował się początkowo na zachód. Papież spojrzeć mógł z góry na
                                      Kościelisko, Witów, Chochołów, Koniówkę i Podczerwone.

                                      Potem nad lasem Baligówka helikopter papieski skręcił w stronę Piekielnika i
                                      Jabłonki, aby ponad Lipnicą Małą i Lipnicą Wielką dotrzeć w rejon Babiej Góry.
                                      Wokół tego szczytu - na wyraźne życzenie Ojca Świętego - śmigłowiec zatoczył
                                      dwa obszerne koła, zahaczając o Zawoję i słowackie zbocza Babiej.

                                      Znad przełęczy Krowiarki skierował się w stronę Zubrzycy Górnej i Sidziny.
                                      Między Spytkowicami, Harkabuzem i Podsarniem przeleciał nad Rabę Wyżną. Dwie
                                      pętle zatoczył nad nowym kościołem w Rokicinach.

                                      Później ponad odbudowanym kościółkiem na Piątkowej poleciał Papież w Gorce.
                                      Minął Stare Wierchy i znad Czoła Turbacza oglądał Długą Polanę ze schroniskiem.
                                      Nad Ochotnicą Górną przeleciał w stronę Krościenka.

                                      Skręcił tutaj na południowy zachód i wzdłuż przełomu Dunajca dotarł nad
                                      Czerwony Klasztor, Sromowce Niżne i Wyżne.

                                      Nad Niedzicą przeleciał w Pieniny Spiskie, kierując się na Dursztyn i Łapsze
                                      Wyżne. Dalsza trasa wiodła nad Czarną Górą i Rzepiskami do Jurgowa, następnie
                                      wzdłuż Białki nad Palenicę Białczańską.

                                      Tutaj helikopter papieski skręcił w stronę Rusinowej Polany. Długo krążył wokół
                                      sanktuarium Matki Boskiej Jaworzyńskiej Królowej Tatr, zahaczając o Małe Ciche,
                                      Bukowinę i Białkę.

                                      Niestety, służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo Papieża uznały, że lądowanie
                                      na Rusinowej Polanie jest z różnych względów niemożliwe.

                                      Kolejny etap papieskiej podróży to lot wzdłuż Tatr. Najpierw w górę Rybiego
                                      Potoku nad Opalone z widokiem na Dolinę Pięciu Stawów.

                                      Później wzdłuż Liptowskich Murów popod Świnicę od strony Doliny Walentkowej.
                                      Następnie nad Czerwonymi Wierchami i grzbietem Ornaku w rejon Doliny
                                      Chochołowskiej.

                                      Nad górną częścią doliny śmigłowiec zatoczył dwa koła i ponad Kominiarskim
                                      Wierchem skierował się na wschód.

                                      Przeleciał obok północnej ściany Giewontu i nad Śpiącą Górką, klasztorem ss.
                                      Albertynek, Nosalem, Cyrhlą, Murzasichlem - zawrócił poprzez Ustup na lądowisko
                                      koło „Księżówki”.
                                      Marek Grocholski (Opublikowane: 2005-04-08 w Tygodniku Podhalańskim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka