ciupazka 18.01.06, 21:09 Zmarł poeta, duszpaszterz X Jan Twardowski w wieku 90 lat. Pkoj Jego duszy. W ubiegłym roku obchodziliśmy w czerwcu jego 90-lecie tu na Forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=24677734&a=24677734: Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ciupazka Re: ....X Jan Twardowski (*) 18.01.06, 21:13 Nota biograficzna: www.opoka.org.pl/zycie_kosciola/kultura/notatwardowski.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: ....X Jan Twardowski (*) 18.01.06, 22:14 x. Jan Twardowski Kiedy mówisz Nie płacz w liście nie pisz że los ciebie dotknął nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia kiedy Bóg drzwi zamyka to otwiera okno odetchnij popatrz spadają z obłoków małe-wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz Odpowiedz Link Zgłoś
annah11 Re: ....X Jan Twardowski (*) 18.01.06, 23:12 (*) Wieczne odpoczywanie racz Mu dac Panie a swiatlosc wiekuista niechaj Mu swieci Niech odpoczywa w spokoju wiecznym. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
annah11 Re: ....X Jan Twardowski (*) 18.01.06, 23:16 wiadomosci.onet.pl/1232270,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: ....X Jan Twardowski (*) 19.01.06, 15:20 Żal Twardowski Jan Żal że się za mało kochało że się myślało o sobie że się już nie zdążyło że było za późno choćby się teraz biegało w przedpokoju szurało niosło serce osobne w telefonie szukało słuchałem szerszym od słowa choćby się spokorniało głupią minę stroiło jak lew na muszce choćby się chciało ostrzec że pogoda niestała bo tęcza zbyt czerwona a sól zwilgotniała choćby się chciało pomóc własną gęba podmuchać na rosół za słony wszystko już potem za mało choćby się łzy wypłakało nagie niepewne I nam żal, że odszedłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: ....X Jan Twardowski (*) IP: *.it-net.pl 23.01.06, 11:36 Ksiądz Jan Twardowski chciał mieć skromny grób na warszawskich Powązkach, ale Kościół ma wobec niego własne plany - chce aby X J. Twardowski był pierwszym zmarłym pochowanym w panteonie wielkich Polaków w warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej. "Jest to wbrew woli księdza Jana, którą wyraził bardzo dobitnie: - Jest specjalny aneks do jego testamentu, gdzie sobie ewidentnie życzy, by być pochowanym na Powązkach - mówi Andrzejewski. - Dwa lata temu kupił tam kwaterę, zaraz obok grobu swoich rodziców. Jest jasne, że chciał spocząć właśnie tam." Czemu więc prymas Glemp chce pochować księdza Jana w centrum panteonu narodowego, w dodatku wbrew jego woli? - Ksiądz Twardowski przyciągnie tłumy ludzi. Świątynia bardzo potrzebuje takiego magnesu, ze względów finansowych i prestiżowych - nie ukrywa anonimowo jeden z księży z diecezji warszawskiej. - Wiadomo, że nic tak ożywczo nie działa na budowę kościoła, jak relikwie kogoś uwielbianego przez ludzi. Ksiądz Twardowski jest do tego idealny. - Intencje księdza prymasa są najczystsze - odpowiada ksiądz Seniuk. - W najlepszych słowach wypowiadał się on o zmarłym. Ta świątynia to według niego najbardziej godne miejsce. Ksiądz Twardowski powiedziałby nam dzisiaj, byśmy zrobili, co biskup sobie życzy. Cezary Andrzejewski woli jednak, by jego wuj spoczął w miejscu, które sam wybrał. - Niestety, ksiądz prymas nie odbiera naszych telefonów - mówi. Ksiądz Jan Twardowski był jednym z najważniejszych poetów polskich. Zmarł 18 stycznia w wieku 91 lat w Warszawie. Tradycji zwady przy pochówku musi sie stać zadość, nie piyrsy to roz...Smutne! Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: ..X Jan Twardowski (*) Pogrzeb 3 lutego 24.01.06, 09:26 Ks. Jan Twardowski spocznie w krypcie dla zasłużonych Świątyni Opatrzności Bożej, zgodnie z wolą prymasa Polski Józefa Glempa - powiedziała przedstawicielka prawna poety Aleksandra Iwanowska. Uroczystości pogrzebowe zmarłego 18 stycznia ks. Twardowskiego odbędą się 3 lutego.Prymas Glemp postanowił, że spocznie on w katakumbach zasłużonych Polaków, w budującej się świątyni na warszawskich Polach Wilanowskich. Kanclerz warszawskiej Kurii Metropolitalnej ks. prałat Grzegorz Kalwarczyk podkreśla, że prymas ma prawo do zmiany testamentu, gdyż jest ordynariuszem archidiecezji warszawskiej, a wszyscy księża ślubują swemu ordynariuszowi posłuszeństwo i cześć przy święceniach kapłańskich. I z tego tytułu decyzję o pochowaniu danego kapłana, o tym, kto ma wziąć udział w pogrzebie, kto będzie przemawiał i gdzie ostatecznie będzie pochowany - uwzględniając oczywiście różne sytuacje - podejmuje przede wszystkim ordynariusz archidiecezji - powiedział ks. Kalwarczyk. Podkreślił on, że prymas "chciał w szczególny sposób wyróżnić ks. Jana Twardowskiego". (PAP) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: ..X Jan Twardowski (*) Pogrzeb 3 lutego IP: *.it-net.pl 01.02.06, 14:28 Czym jest śmierć? Ten, kto umiera, odchodzi przez grzeczność i ustępuje miejsca drugim „Czym jest śmierć? Jest drogą bez powrotu. Podróżą w jednym kierunku – do Boga. Życie po śmierci jest jedną z największych tajemnic wiary (...). Śmierć nie jest wrogiem życia. Dzięki śmierci człowiek żyje. Gdyby wszyscy powołani do życia żyli – podusilibyśmy się na świecie z braku miejsca. Ten, kto umiera, odchodzi przez grzeczność i ustępuje miejsca drugim”. Tak kiedyś, w jakimś kazaniu u warszawskich Wizytek, powiedział ksiądz Jan Twardowski. Jego kazania zwykle były i poważne, i trochę zabawne. Teraz, kiedy on sam „odszedł przez grzeczność i ustąpił miejsca innym”, to kazanie jest już tylko poważne. Miejsca, które „przez grzeczność ustąpił innym”, nikt inny nie zajmie. Mamy wprawdzie wielu księży i wielu poetów, mamy całkiem sporo księży-poetów, jednak miejsce księdza Twardowskiego zawsze będzie jego. Mało któremu poecie (a już chyba żadnemu księdzu-poecie) udało się zająć tak wiele miejsca w sercach i myślach ludzi. Księdzu Twardowskiemu udało się to bardzo dawno temu. Mam np. przepisany na maszynie (!) i zgrabnie oprawiony tomik jego poezji. Na stronie tytułowej: „Przepisane ze zbiorku: »Znaki ufności« i z zamieszczonych w »Tygodniku Powszechnym«. Wrocław – luty 1977 J.M.”. 115 stron. Kim jest J.M., który to zebrał i przepisał? Nie wiem, nie pamiętam. Mam też tomik „W kolejce do nieba”, przepisany na maszynie i powielony w Warszawie w roku 1980. Otwierają go wiersze po raz pierwszy wydrukowane w „Tygodniku” na Wielkanoc 1946: „Piosenka z Powstania”, „Nocą klękasz...” i „Kolumna Zygmunta”. Pod tymi wierszami ręcznie dopisana data: 1944. Tak się tworzyło jego miejsce. Na powielaczu, na maszynie, w „Tygodniku”, w niewielkich nakładach... radośnie witane, poszukiwane, czytane. Wielkie nakłady, dawnych i nowych wierszy, coraz staranniej i ładniej wydawane, to kwestia ostatnich piętnastu lat. Tym wydaniom od początku towarzyszyła i towarzyszy wielka fala zainteresowania jego poezją. Kiedy na początku lat 90. stał się już łatwo dostępny, ksiądz Twardowski przecież był obecny. Czytany, przepisywany, powielany, cytowany i kochany. Co on sam sądził o swojej twórczości? „Jeden z moich profesorów powiedział mi kiedyś: – Cokolwiek napiszesz – jedni powiedzą, że to, co napisałeś, jest dobre, inni, że takie sobie, jeszcze inni, że do niczego – i wszystkie oceny będą słuszne”. On naprawdę tak myślał. Tekst (kazanie?), z którego pochodzi to wspomnienie, nosi tytuł „Autoironia”. Tak, miał do siebie dystans. Co myślał o swoim niebywałym sukcesie wydawniczym? Odnosiłem wrażenie, że wciąż się nim dziwił, chociaż i oczywiście cieszył. „Wciąż chcę pisać lepiej – wyznawał w czerwcu 2005. – W dzisiejszym świecie spotykamy się z twórczością cenionych nieraz umysłów, zarażonych jednak rozpaczą i niewiarą. Wiersz religijny może się wydać za słaby, zbyt zagłuszony. Ale odbiorca jest, odbiorca, który szuka nadziei, prawdy, autentyzmu i nie idzie za tym, co modne. W świecie niewiary próbuję więc mówić o wierze, w świecie bez nadziei – o nadziei, w świecie bez miłości – o miłości”. /Ks. Adam Boniecki/ Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: ..X Jan Twardowski (*) Pogrzeb 3 lutego 03.02.06, 10:23 Oda do rozpaczy Biedna rozpaczy uczciwy potworze strasznie ci tu dokuczają moraliści podstawiają nogę asceci kopią święci uciekają jak od jasnej cholery lekarze przepisują proszki żebyś sobie poszła nazywają cię grzechem a przecież bez ciebie byłbym stale uśmiechnięty jak prosię w deszcz wpadałbym w cielęcy zachwyt nieludzki okropny jak sztuka bez człowieka niedorosły przed śmiercią sam obok siebie Jan Twardowski Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: ..X Jan Twardowski (*) Pogrzeb 3 lutego 03.02.06, 10:47 Zajrzyj czasami na dzieło życia X Jana Twardowskiego, które nam pozostawił: www.wpk.p.lodz.pl/~sebekmez/t/spis.html (*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: ..X Jan Twardowski (*) Pogrzeb 3 lutego 03.02.06, 12:43 W warszawskim kościele wizytek zakończyła się Msza św. w intencji ks. Jana Twardowskiego. Przewodniczył jej ks. bp Marian Duś z archidiecezji warszawskiej. Świątynia, której ks. Twardowski był wieloletnim rektorem, była wypełniona po brzegi. "Ks. Twardowski bardzo sobie cenił kapłaństwo, było dla niego taką samą tajemnicę jak wiara. Kiedy tylko mógł służył posługą kapłańską w konfesjonale. Nawet w przeddzień śmierci powiedział, że kiedy poczuje się lepiej pójdzie spowiadać" - mówił w homilii ks. bp Duś. W mszy św. uczestniczyli m.in. duchowni i uczniowie ze szkół noszących imię ks. Twardowskiego. Przybyła także reprezentacja uczniów warszawskiego Liceum im. Tadeusza Czackiego, którego ks. Twardowski był absolwentem. Poetę-kapłana żegnały także setki warszawiaków z kwiatami - w tym wielu studentów i uczniów. Po mszy trumnę z ciałem księdza Twardowskiego, niesioną przez kleryków, wyprowadzono z kościoła. Uformował się orszak, by odprowadzić ją do bazyliki św. Krzyża, gdzie odprawiona zostanie msza św. żałobna. Tłumy zegnały ks, Jana Twardowskiego. PAP. [*] Aniele Boży Aniele Boży Stróżu mój Ty właśnie nie stój przy mnie jak malowana lala ale ruszaj w te pędy niczym zając po zachodzie słońca skoro wygania nas dziesięć po dziesiątej ostatni autobus jamnik skaczący na smycz smutek jak akwarium z jedną złotą rybką hałas cisza trumna jak pałacyk ładne rzeczy gdybyśmy stanęli jak dwa świstaki i zapomnieli że trzeba stąd odejść Jan Twardowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: ..X Jan Twardowski 01.06.1915 -18.01.2006 IP: *.it-net.pl 01.06.06, 19:22 Dziśiok Jego urodziny, z tyj okazji tyn "Wieczór wspomnień powięcony X J. Twardowskiemu" Był życiorys, Jego dzieła: wiersze i proza, wiersze o przyrodzie , miłosci, samotności wierze w Boga i nadziei. Były i anegdoty o Nim.Jedna zapamietałam, gdy X J. Twardowski otrzymywał tytuł Dr Honoris Causa na KUL-u i przyszło mu parę zdań powiedzieć o sobie, streścił skromnie i krótko: "Jestem człowiekiem leciwym, a co to znaczy? Otoczony pleśnią, grzybami i honorami" Bałem się Bałem się oczy słabną - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: ..X Jan Twardowski 01.06.1915 -18.01.2006 IP: *.it-net.pl 01.06.06, 19:37 W niebie Trzeba minąć świętego Piotra z ciężkim kluczem Agnieszkę z barankiem przy twarzy Teresę co jeszcze kaszle bo marzła w klasztorze trzeba przepychać się przez męczenników co stanęli z krzyżem i utworzyli korek obok skromnego bociana obok Agaty co częstuje solą obok świętego Franciszka z wilkiem (zdejmuje mu kaganiec żeby mógł poziewać) obok świętego Stanisława z zeszytem do polskiego - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re:X Jan Twardowski patronem szkoły w Tylmanowej. IP: *.it-net.pl 03.06.06, 09:20 "Realizujemy się najpiękniej, jeśli potrafimy żyć dla innych" - te słowa ks. Jana Twardowskiego widnieją na tablicy pamiątkowej, umieszczonej w holu Szkoły Podstawowej w Tylmanowej-Zawodziu. Odsłonięto ją podczas czwartkowej uroczystości nadania szkole imienia księdza poety. Szkoła w Tylmanowej-Zawodziu istnieje od 1986 roku; początkowo była to mała, zaledwie trzyklasowa placówka, z czasem jednak, na prośbę rodziców młodzieży, uzyskała status szkoły sześcioklasowej. Skromne warunki lokalowe skłoniły dyrekcję do poczynienia starań o rozbudowę obiektu. Efektem tych zabiegów jest nowy budynek z salą gimnastyczną, który w czwartek, podczas uroczystości nadania szkole imienia ks. Jana Twardowskiego, został poświęcony przez ks. prał. Bolesława Klausa, dyrektora ds. katechetyki diecezji tarnowskiej. Prałat Klaus poświęcił również - podczas mszy odprawionej w kościele parafialnym - sztandar. Patrona upamiętnia tablica, umieszczona w holu. A X J.Twardowski do Was niech przemówi swoim wierszem: "Do moich uczniów" Uczniowie moi, uczenniczki drogie, ze szkół dla umysłowo niedorozwiniętych, com wam uczył lat kilka, stracił nerwy swoje, i wam niechaj poświęcę kilka wspomnień świetych. Jurku, z buzią otwartą, dorosły głuptasie- gdzie się teraz podziewasz, w jakim obcym tłumie - czy ci znów dokuczają na pauzie i w klasie - i kto twe smutne oczy nareszcie zrozumie. Janko Kosiarska z rączkami sztywnymi, z noskiem co się tak uparł, że został króciutki - za oknem wiatr czerwcowy z pannami ładnymi - a tobie kto daruje choć uśmiech malutki. Pamiętasz tamta lekcję, gdym o niebie mówi, te łzy co w okularach na religii stają - właśnie o robotnikach myślałem z winnicy, co wołali na dworze - nikt nas nie chce nająć. Janku bez nogi prawej, z duszą pod rzęsami - grubasku i jąkało - osowiały, niemy - Zosiu coś wcześnie zmarła, aby nóżki krzywe szybko okryć żałobnym cieniem chryzantemy. Wojtku wiecznie płaczący i ty coś po sznurze drapał się, by mi ukraść parasol, łobuzie - Pawełku z wodą w głowie i ty niewdzięczniku coś mi żaby położył na szkolnym dzienniku. Czekam na was, najdrożsi, z każdą pierwszą gwiazdką - ze srebrem betlejemskim co w pudełkach świeci - z barankiem wielkanocnym. - Bez was świeczki gasną - i nie ma życ dla kogo. Ten od głupich dzieci. Jan Twardowski Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re:X Jan Twardowski - słowo ciągle żywe 25.08.06, 10:19 Ks. Jan Twardowski, zmarły na początku tego roku poeta, jeden z najpopularniejszych twórców współczesnej literatury polskiej, firmuje nowy tomik poświęcony strofom o Biblii. Zbiór ukazał się w liczącej już kilka tomów serii wydawniczej. Ukazujący się w tym tygodniu w tej samej serii zbiór wierszy jest poświęcony tym razem najstarszej księdze świata. W tomiku na 168 stronach znajdziemy 56 wierszy. Ilustracjami do tego wydania są zdjęcia sakralnych i świeckich dzieł sztuki. Pod każdą reprodukcją znajduje się wybrany cytat ze Starego lub Nowego Testamentu. Autorką wstępu do tomiku jest prof. Anna Świderkówna, która napisała: "Poznaliśmy się wczesną wiosną 1961 r., kiedy ks. Twardowski mieszkał już u sióstr wizytek. A do spotkania naszego doszło w sposób tak szczególny, że biorąc pod uwagę wszystko, co z niego później wyrosło, zaaranżował je chyba sam Duch Święty. I tak zaczęła się nasza długoletnia współpraca...". (MW) Odpowiedz Link Zgłoś