Dodaj do ulubionych

ze lżejszych spraw:pijacka gęba zostaje na zawsze?

20.05.10, 13:34
mam 30 lat, mocne skłonności do tankowania do oporu od ok 10 lat.
kilkudniowe ciągi alkoholowe zaczęły się 3-4 lata temu. Na samym dnie
jeszcze nie byłem, bo pracowałem - więc część życia toczyła się
normalnym trybem. 2-3 razy w tygodniu piwo albo dwa, plus setka albo
dwie. dopiero w weekend ogień od piątku wieczór przez dobę albo
półtorej nonstop chlanie.
Od paru tygodni mam esperal, nie chce mi się pić, nie odliczam dni,
czuję się świetnie.
znajomi podśmiewują się troszkę że widać po mnie że jestem pijakiem -
i faktycznie, gębą troche jakby napuchnięta, różowawoczerwoniutka,
wejrzenie alkoholika.

czy po długotrwałej abstynencji to się zmieni?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: ze lżejszych spraw:pijacka gęba zostaje na za 20.05.10, 13:55
      mmaciekg napisał:
      > mam 30 lat, mocne skłonności do tankowania do oporu od ok 10 lat.
      > kilkudniowe ciągi alkoholowe zaczęły się 3-4 lata temu...
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Normalka, tak to funkcjonuje...!
      _______________________________.
      mmaciekg napisał dalej:
      > ... Na samym dnie jeszcze nie byłem, bo pracowałem - więc część
      życia toczyła się normalnym trybem...
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Mylisz pojecia... - To ze pracujesz (jeszcze) jest tylko
      paradoksalnym usprawiedliwieniem Twojej choroby, ktora Cie tylko
      pomalu dobija...!
      ______________________________________________.
      mmaciekg napisał dalej:
      > Od paru tygodni mam esperal...
      > czy po długotrwałej abstynencji to się zmieni?
      - - - - - - - - - - - -
      Tak, to sie zmieni jak sie znowu napijesz... - Na gorsze...!
      A...
      • mmaciekg Re: ze lżejszych spraw:pijacka gęba zostaje na za 20.05.10, 14:17
        dzięki za wpis, mimo że kompletnie nie na temat ;)
        W zasadzie spodziewałem się czegoś takiego.
        Przykro mi rozczarować 'pomagaczy' ale od kilku tygodni nie wziąłem
        do ust kropli alkoholu, nie mam na to specjalnej ochoty, pracuje mi
        się doskonale, dziewczyna wniebowzięta, problemów z nastrojem nie
        mam. Jest tak fajnie że rozważam dożywotnią abstynencję (mimo że
        moim zdaniem alkohol pity z umiarem to dobra rzecz- ja jednak nie
        umiałem się hamować i stąd postanowienie o przynajmniej roku na
        sucho).

        jeżeli ktoś nie czuje potrzeby zbawiania mnie poprzed terapie,
        spotkania AA, antydepresanty itd to bardzo proszę o odpowiedź o
        pijacką mordę.
        ps jestem bardzo aktywny fizycznie, odżywiam się zdrowo itp itd. jak
        sam zobaczę że nie mam już wejrzenia alkoholika to dam znać.

        pzdr

        • aaugustw Re: ze lżejszych spraw:pijacka gęba zostaje na za 20.05.10, 14:40
          mmaciekg napisał:
          > dzięki za wpis, mimo że kompletnie nie na temat ;)
          ale od kilku tygodni nie wziąłem do ust kropli alkoholu, nie mam na
          to specjalnej ochoty...
          > ...moim zdaniem alkohol pity z umiarem to dobra rzecz- ja jednak
          nie umiałem się hamować i stąd postanowienie o przynajmniej roku na
          > sucho).
          > ps jestem bardzo aktywny fizycznie, odżywiam się zdrowo itp itd.
          ________________________________________________.
          Teraz zrozumialem, ze: esperal kazales sobie zaszyc
          w dupe, bo nie miales apetytu...! :-o
          To ze ty pare tygodni juz nie pijesz to nie Twoj
          szlachetny wyczyn, lecz to strach po zaszyciu esperalem.
          Niektorzy mowia o czyms takim: "Mysleniem dupy"...! ;-)
          A...
          Ps. Ty bedziesz wczesniej pil, anizeli po roku...!
          • mmaciekg Re: ze lżejszych spraw:pijacka gęba zostaje na za 20.05.10, 15:14
            > szlachetny wyczyn,

            Przecież wcale nie powiedzialem że jest.
            Po prostu nie piję i tyle - o czym poinformowałem.

            > Ps. Ty bedziesz wczesniej pil, anizeli po roku...!

            Nie spodziewałem się innej odpowiedzi.. Widzę że ci co są w bagnie
            myślą że każdy w nim musi skończyć.

            Czy to lobby psychoterapeutów tak napędza te wpisy na forach???
            Czy alkogoli naprawdę nie jest w stanie uwierzyć, że jak się
            człowiek zaweźmie i powie sobie 'nie' , to wtedy po prostu 'NIE' ?!

            W moim wypadku jest tak 1)zorientowałem się że przeginam 2)mocne
            postanowienie , +esperal - żeby nie skończyło się na postanowieniu
            3) po problemie .

            w sumie zrobiłem błąd zaglądając na to forum, bo spodziewałem się że
            ktoś będzie mi natrętnie pisał o jakiejś chorobie i o powrocie do
            picia - podczas gdy ja o tym nawet nie myślę i mnie to nie
            interesuje.

            w kazdym razie dzięki bo chęci na pewno masz bardzo dobre!(inaczej
            byś mi nie odpowiadał poświęcając swój cenny czas!)
            • aaugustw Re: ze lżejszych spraw:pijacka gęba zostaje na za 20.05.10, 16:11
              Spotkamy sie tu (moze..!?) za niecaly rok, jak dozyjemy...!?
              Ale najpierw sprobujesz kontrolowanego picia... - Smacznego...! ;-)
              A...
    • elfkabezhaltera Gęba 20.05.10, 17:51
      Mi opuchlizna z mordy zeszła.
      Zaczerwienienie też powinno zejść.
      Nie wiem jakie są tu skutki esperalu - osobiście jechałem na dupościsku.
      Jakieś 17 lat temu moje myslenie było bardzo podobne do twojego.
      Do zobaczenia!
      • mmaciekg Re: Gęba 20.05.10, 19:51
        dzięki za odpowiedź!
        Tak właśnie mi się wydawało, że w przytłaczającej większości te
        zmiany mogą ustąpić. Mam tylko nadzieję że kwestia raczej tygodni
        lub niewielu miesięcy, niż długich miesięcy czy też lat.
        Wpadłem też na inny pomysł - zrobię sobie badania, teraz i za pół
        roku (krew - szczególnie profil wątrobowy, ale i hormony).

        Może właśnie dla tego że jechałeś na dupościsku, a nie na esperalu,
        po 17stu latach wciąż tu bywasz?
        Fascynuje mnie to jak pogardzany jest esperal przez hardkorowych
        alkoholików - nie spotkałem na forach nikogo kto by widział w nim
        jakąś wartość. Jeżeli chodzi o skutki esperalu dla organizmu - to
        poza tym że zaszyte jest pod skórą bądź co bądź OBCE ciało , skutków
        nie ma (poza ubocznymi powikłaniami mogącymi wystąpić) . Ja bym się
        wcale nie zdziwił gdyby lekarz zaszył mi placebo, albo tylko
        pouciskal palcem dupsko - nie obchodzi mnie to, ryzykować nie
        zamierzam, postanowienie brzmi 1 rok.

        do zobaczenia, albo i nie;)
        • elfkabezhaltera Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć 20.05.10, 20:13
          mmaciekg napisał:

          > Może właśnie dla tego że jechałeś na dupościsku, a nie na esperalu,
          > po 17stu latach wciąż tu bywasz?
          Być może. Po dwóch rocznych dupościskach rozszerzyłem działaność również na
          trzeźwienie, a nie tylko na niepicie. A to że tu jestem - mnie się wydaje, że
          mam napad XII-tego kroku, ale co ja tam wiem ... :)

          > Fascynuje mnie to jak pogardzany jest esperal przez hardkorowych
          > alkoholików - nie spotkałem na forach nikogo kto by widział w nim
          > jakąś wartość.
          Też uważam, że esperal nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę. Spotkałem sporo
          ongiś zaszytych alkoholików, którym chemia w TRZEŹWIENIU - w przeciwieństwie do
          ABSTYNENCJI - nie pomogła.
          Ale życzę tobie powodzenie w czasie tego roku abstynencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka