upsididit1
12.05.11, 22:02
Słuchajcie, mam takie pytanie: czy znacie kogokolwiek, do kogo dotarłoby, że ma problem alkoholowy dzięki perswazjom z zewnątrz? Chodzi mi konkretnie o to czy pijak w jakikolwiek sposób może zacząć przemianę zanim sam nie osiągnie swojego dna. Generalnie jest to pytanie o profilaktykę ale nie tylko. Pytanie jest także takie, czy rzeczywiście nie ma metod otwarcia komuś oczu, bo może są, tylko nic mi o nich nie wiadomo? Jest mi ciężko zrozumieć, mechanizmy totalnych zaprzeczeń i iluzji i te inaczej nazywane mechanizmy, skutkujące jednym- że pijący/a o wszystkim chce słyszeć od innych ale nie o tym że ma problem i że bez pomocy /jakkolwiek by ja nazwać :), pomocą może być i wiedza na temat/ go nie przezwycięży, z nieuchronnie smutnym finałem. Ciężko mi zrozumieć totalne zaprzeczanie