aaanonimowa
02.08.11, 20:22
Witam, podglądam Was od dawna, dziś pierwszy raz piszę.
Już wiem, że jestem alkoholiczką, choć jeszcze otoczenie nie wie ...
Wie mój Mąż, również uzależniony. Wie moja Córka, choć udajemy obydwie,
że się nie domyślamy. Wie chyba pani w osiedlowym sklepie, gdzie kupujemy tonic
i colę. Wie pewnie jeszcze kilka innych osób, ale udają, że nie widzą, bądź im to
zwisa albo to nie ich sprawa i interes.
Teoretycznie nic po mnie nie widać, jestem młoda, zadbana. Mam jeszcze dobrą
pracę, straciłam dużo pieniędzy, ale nie odczułam tego mocno,
ponieważ w między czasie sporo pieniędzy zyskałam. Bilans wyszedł na minus ...
dziś sprzedawałam ukochane książki na allegro aby mieć pieniądze na podręczniki
do szkoły dla Córki.
Dziś już wiem, że nie chcę pić, choć jeszcze nie tak dawno bardzo chciałam pić.
W niedzielę upijałam się od 13, małymi dawkami, systematycznie podtruwałam się
do utracenia kontroli i zaśnięcia mocnym, pijackim snem. Po alkoholu czułam się
odprężona, wyluzowana, zmęczenie szło w kąt. Czułam energię, czułam,
że mogę wszystko, nie ma rzeczy niemożliwych.
Dzisiaj czuję ból ... boli mnie wszystko, żołądek, głowa, drżą dłonie.
Nie mam siły wstać z łóżka.
Chciałam tylko poczuć, że nie jestem sama. Próbowałam kilkanaście razy rzucać picie.
Udawało się przez kilka czasami kilkanaście dni, ale nigdy chyba nie cierpiałam
w tych pierwszych dniach jak dziś ...
Dziękuję za każde słowo.
aaanonimowa.blox.pl/html