Dodaj do ulubionych

chcę poczuć, że nie jestem sama

02.08.11, 20:22
Witam, podglądam Was od dawna, dziś pierwszy raz piszę.

Już wiem, że jestem alkoholiczką, choć jeszcze otoczenie nie wie ...
Wie mój Mąż, również uzależniony. Wie moja Córka, choć udajemy obydwie,
że się nie domyślamy. Wie chyba pani w osiedlowym sklepie, gdzie kupujemy tonic
i colę. Wie pewnie jeszcze kilka innych osób, ale udają, że nie widzą, bądź im to
zwisa albo to nie ich sprawa i interes.

Teoretycznie nic po mnie nie widać, jestem młoda, zadbana. Mam jeszcze dobrą
pracę, straciłam dużo pieniędzy, ale nie odczułam tego mocno,
ponieważ w między czasie sporo pieniędzy zyskałam. Bilans wyszedł na minus ...
dziś sprzedawałam ukochane książki na allegro aby mieć pieniądze na podręczniki
do szkoły dla Córki.

Dziś już wiem, że nie chcę pić, choć jeszcze nie tak dawno bardzo chciałam pić.
W niedzielę upijałam się od 13, małymi dawkami, systematycznie podtruwałam się
do utracenia kontroli i zaśnięcia mocnym, pijackim snem. Po alkoholu czułam się
odprężona, wyluzowana, zmęczenie szło w kąt. Czułam energię, czułam,
że mogę wszystko, nie ma rzeczy niemożliwych.

Dzisiaj czuję ból ... boli mnie wszystko, żołądek, głowa, drżą dłonie.
Nie mam siły wstać z łóżka.

Chciałam tylko poczuć, że nie jestem sama. Próbowałam kilkanaście razy rzucać picie.
Udawało się przez kilka czasami kilkanaście dni, ale nigdy chyba nie cierpiałam
w tych pierwszych dniach jak dziś ...

Dziękuję za każde słowo.


aaanonimowa.blox.pl/html
Obserwuj wątek
    • 7zahir Witaj 02.08.11, 20:32
      Bardzo sie cieszę , że napisałaś i z tego, że nie chcesz pić.
      Teraz czas na następny krok.

      1. Detoks - odtrucie organizmu polegające na wypłukaniu alkoholu
      i toksycznych produktów jego przemiany materii.
      poczytaj o tym tu:
      www.dromader.org.pl/detoksykacja.html
      2.A tu poczytaj co robić na poczatek, żeby nie wrócić do picia:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,87093412,87108052,Re_od_dzis_nie_pije_.html
    • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 02.08.11, 20:35
      Nie jesteś sama!
      Tego możesz być pewna.
      Ja też jestem alkoholiczką. Też wiele razy próbowałam rzucić to picie...
      Jednak po kacu, zawsze przychodziła pewność, że tym razem będzie inaczej...
      Było inaczej, bo coraz gorzej. Nigdy już tak samo jak na początku, kiedyś, za młodu...
      Doszłam do ściany, którą niektórzy nazywają "dnem", od której mogłam się już tylko odbić.
      Nie wiem, coś mi się przestawiło i w głowie i w sercu.
      Nie piję. Obyś i ty znalazła ten pstryczek...
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 02.08.11, 20:53
      Dziękuję za linki. Instynktownie ... a może z doświadczenia, ponieważ nie znałam
      wcześniej tych punktów, wykonałam kilka z nich.

      Jeszcze nigdy nie czułam się tak źle. Dziękuję raz jeszcze.
      • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 02.08.11, 21:04
        Jeszcze nigdy nie czułam się tak źle.

        No cóż organizm kobiety, to nie czołg ;-)
        Każde następne picie osłabia go, uszkadza.
        Coraz mniej potrafi wytrzymać, coraz słabiej radzi sobie z taką dawką toksyn.
        Na zdrową logikę, nie może być inaczej. Lecz logika alkoholowa, rządzi się innymi prawidłami.
        * Nic mi nie będzie, bo inni też tak robią.
        * Coś mi się w końcu, od życia należy.
        * Alkohol jest przecież dla ludzi.
        * Dobrze, mi robi, kiedy wypiję.
        * Następnym razem, wypiję mniej, żeby się tak nie męczyć.
        * A może zaszkodził mi pomidor, co ja tam wypiłam?

        Ech, ciężko zerwać z takim myśleniem, ciężko...
      • 7zahir Powoli...krok po kroku.... 03.08.11, 19:14
        po oczyszczeniu organizmu bedziesz gotowa na następny etap - terapię i mityngi AA.
        Poczytaj w wątku HALT nt naszej choroby.


        Zawsze możesz napisać do kogoś, z kim chciałabys spokojnie porozmawiać.
        Wystarczy kliknąć na wybrany nick - każdy ma tu skrzynkę pocztową.
        • aaugustw Re: Powoli...krok po kroku.... 03.08.11, 19:40
          7zahir napisała (do Aaanonimowej):
          > po oczyszczeniu organizmu bedziesz gotowa na następny etap - terapię i mityngi AA.
          > Poczytaj w wątku HALT nt naszej choroby. Zawsze możesz napisać do kogoś, z kim chciałabys spokojnie porozmawiać.
          > Wystarczy kliknąć na wybrany nick - każdy ma tu skrzynkę pocztową.
          _________________________________________________________.
          Po pierwsze:
          Nie moge sie zgodzic z tym "oczyszczeniem organizmu"... - Po co jej to,
          kiedy nasza Aaa... sama przestala pic i nie dostaje zadnej delirki...!?
          Organizm sam sie oczysci z tego swinstwa, po ok. dwoch tygodniach...!
          Po drugie:
          Po co jakas terapia... - Niech nasza Aaa... sprobuje np. tylko samych
          Mityngow AA, powinny jej wystarczyc...!
          Po trzecie:
          Nie mow naszej Aaa... ze "Wystarczy kliknąć na wybrany nick, aby
          spokojnie porozmawiać", bo ja, np. nie patrze tu na skrzynkę pocztową
          lecz uzywam tylko mojego prywatnego adresu mailowego: awyst@t-online.de
          A...
    • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 02.08.11, 21:00
      aaanonimowa napisała:
      > Witam, podglądam Was od dawna, dziś pierwszy raz piszę.
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Witaj Anonimowa...!
      ________________________.
      aaanonimowa napisała dalej:
      > Już wiem, że jestem alkoholiczką, choć jeszcze otoczenie nie wie ...
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Na tym sie to nie konczy...!
      Mowisz; "otoczenie", ono zawsze wie wiecej od nas samych...!
      ________________________.
      aaanonimowa napisała dalej:
      > Wie mój Mąż, również uzależniony. Wie moja Córka, choć udajemy obydwie,
      > że się nie domyślamy. Wie chyba pani w osiedlowym sklepie, gdzie kupujemy tonic
      > i colę. Wie pewnie jeszcze kilka innych osób, ale udają, że nie widzą, bądź im
      > to zwisa albo to nie ich sprawa i interes.
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Wiekszosc z nich obserwuje i czeka na sensacje i Wasze niepowodzenia... -
      Lzej im sie bedzie wtedy zylo ze swoimi problemami, ktore skrzetnie chowaja
      przed "otoczeniem"...!
      ________________________.
      aaanonimowa napisała dalej:
      > Teoretycznie nic po mnie nie widać...
      - - - - - - - -
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 02.08.11, 21:06
      > > > Dopoki dusza nie wyje z bolu, bedziesz pila...!

      co to znaczy ... ? jak poczuję to pewnie będę wiedziała, tak ?
      • pierzchnia Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 02.08.11, 21:22
        Trzeba to po prostu przetrzymać...
        Najtrudniejsze są pierwsze miesiące, ale nie przesadzajmy - przecież nikt Cię ze skóry obdzierać nie będzie.
        Warto przez to przejść by więcej móc rozumieć i cieszyć się trzeźwością.
        • deoand Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 02.08.11, 22:39
          Najlepiej posłuchaj eski - samo przejdzie -tylko bron Boze do zadnego terapeuty ...
          Swoja droga -biedne te chłopy bo kto ich będzie holował do domu jak kobiety pija jak smoki i kobiece rączeta jeszcze bardziej drżące niźli chłopskie .

          A pijana baba to juz Sodoma i Gomora - bez szans !
          • e4ska Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 02.08.11, 23:28
            Napisałabym, że i bez wypłukiwania toksyn fachową łapką dokonanego - obeszło się, o niebiosa! Wszakże bez wypłukania fachowego - co to za trzeźwość? Jakie tam zdrowie... z miejsca zrobiła mi się menopauza, a podświadomość tak uciskała mi skronie, aż włos każdy jeden dęba stanął i wył jako pies sąsiada. Albo raczej niby całe schronisko psów na ul. Milionowej w Łodzi, jak jedziesz Brzezińską, to w lewo.

            Ciekawe, czy u tych reklamowanych namiętnie Dromaderów podobnie pijaki wyją, kiedy ich płuczą?

            No, napisałabym co więcej, ale nie da rady, bo wzruszyłam się ostatnio treścią cudnych Aaawątków, tzn. zapłakałam nad tym cud pisaniem, bo oto uzmysłowiłam sobie, że mnie by się tak cudnie pisać nie chciało - za żadne cud skarby cud świata.

            Wiec grzecznie powiem: aadobranoc! Aaa! Aa! A...
            ........!
            • e4ska Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 09:09
              Małe sprostowanie. Ul. Marmurowa raczej, a Milionowa wzięła się z ilości niepomiernych...

              Posty moje świadczą, że bez terapii i odtrucia fachowego nie da się odzyskać równowagi, mimo że minęło od moich czasów pijackich coś ze siedem latek. Nie można być jednak szczęśliwym ani wesołym...

              Pewnie, ma się więcej troszkę kasy (bo zamiast tracić czas i pieniądze na "leczenie", można więcej pracować), ma się dobre zdrowie (bo zamiast ślęczeć nad piciorysami można uprawiać ulubione sporty), ma się dobre samopoczucie (bo zamiast pracować nad duchem dba się o prymitywne ciało) - ale pijak bez terapii jest wrakiem życiowym, bez udoskonaleń i całej tej pięknej reszty, bez tych ozdóbek i przełomów, jakich nawet nasz poczciwy Dunajec nie potrafi wyczyniać.

              Samodzielne rozwiązywanie problemów - nie uchodzi...

              Zwyczajne odstawienie alkoholu i wybór abstynencji - czy ktoś sam na to wpadnie? To niemożliwe...
              • wiesj23 Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 10:46
                jak chce się Ci wymyślać proch,to Twoja sprawa
                pralki też sama reperujesz?
              • elfkabezhaltera Przerabiałem to 03.08.11, 10:55
                e4ska napisała:

                > Zwyczajne odstawienie alkoholu i wybór abstynencji - czy ktoś sam na to
                > wpadnie ? To niemożliwe...

                Wiesz co, chyba było mi lepiej jak chlałem niż kiedy jechałem na dupościsku. Odstawiłem alkohol i wybrałem abstynnecję - jaki ja wtedy byłem nieszczęśliwy ...
                Może komu innemu "odstawienie alkoholu i wybór abstynencji" wystarczy. Szczęść mu Boże! Mi nie wystarczył.
                • aaugustw Re: Przerabiałem to 03.08.11, 13:46
                  elfkabezhaltera napisał:
                  > Może komu innemu "odstawienie alkoholu i wybór abstynencji" wystarczy. Szczęść
                  > mu Boże! Mi nie wystarczył.
                  ______________________________________________.
                  To widac... - Rob wiec cos ze soba, na milosc Boska...! :-(
                  A... ;-)
              • boja55 Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:02
                e4ska napisała:


                >
                > Samodzielne rozwiązywanie problemów - nie uchodzi...
                >
                > Zwyczajne odstawienie alkoholu i wybór abstynencji - czy ktoś sam na to wpadnie
                > ? To niemożliwe...
                Lubię czytać Twoje posty , tak jak już pisałem jesteś dla mnie zagadką , ale taką miłą. Ja za bardzo wyterapeutyzowany nie jestem . Poszedłem na odwyk do szpitala,tam po kilku dniach wyszedłem z grupy bo skrytykowali mnie co napisałem i że powstawała grupa nawrotów tam mnie dali.To cała moja terapia , ale bardzo potrzebna.Sam nie potrafiłem przerwać dwuletniego ciągu w jakim byłem , a pobyt w szpitalu wiązał się z podjęciem terapii.Później na tych nawrotach pisałem to co chcieli , choć ja najmądrzejszy z terapeutami w duchu się nie zgadzałem.Tkwiłem tam bo było mi dobrze , bo była to moja pierwsza od sześciu lat tak długa przerwa w piciu.Przyznać też muszę , że ta terapia dała mi też trochę wiedzy na temat mojej choroby ( choć przez wiele lat nie mogłem zaakceptować że jestem chory ) i dała mi trzech Przyjaciół którzy pomogli mi w abstynencji.
                • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:14
                  Nie ma takiej w moim życiu rzeczy, sprawy, problemu, której nie zawiązałabym sama.
                  Nie ma też takiej, której bym sama nie rozwiązała.
                  Twierdzenie, że terapia, czy przyjaciele zrobili coś za mnie, byłaby dalece nieuczciwa.
                  Dotyczy to zarówno komplikowania sobie życia - nikt tu nie ponosi odpowiedzialności.
                  Jak i prostowania konsekwencji swoich wyborów - z alkoholizmem włącznie.

                  Korzystanie ze wsparcia, to jak korzystanie z wiedzy encyklopedycznej i innych źródeł, przy pisaniu pracy np. magisterskiej.
      • elfkabezhaltera Wielki Guru August? 03.08.11, 10:49
        aaanonimowa napisała:

        > > > > Dopoki dusza nie wyje z bolu, bedziesz pila...!
        >
        > co to znaczy ... ? jak poczuję to pewnie będę wiedziała, tak ?
        Domyślam się [bo mam ustawienie nie wyświetlania jego postów] że to dialog z Augustem. August każdemu nowemu na forum pisze: "nie straciłe(a)ś wszystkiego, nie żyjesz na ulicy, nie siedziałe(a)ś w więzieniu, nie masz urwanych filmów po których nie pamietasz kto cię ruchał? - to ty nie jesteś alkoholikiem(czką). Musisz jeszcze pić aby znaleźć swoje dno".
        Olej go, moim zdaniem August ma jakiś problem ze sobą i tak właśnie go uzewnętrznia.

        • blaszany_bembenek Re: Wielki Guru August? 03.08.11, 11:00
          August każdemu nowemu na forum pisze:

          Raczej to jest tak.
          Tobie się wydaje, że August tak każdemu pisze.
          • elfkabezhaltera Re: Wielki Guru August? 03.08.11, 11:05
            blaszany_bembenek napisała:

            > August każdemu nowemu na forum pisze:
            >
            > Raczej to jest tak.
            > Tobie się wydaje, że August tak każdemu pisze.
            A zmienił się?
            Nie musisz odpisywać.
            August mnie nie interesuje.
            Nie podoba mi się natomiast jego odpędzanie tych, którzy być może stoją na początku drogi trzeźwienia. Może stoją, może nie. Nie mnie to oceniać. Stąd słowa ostrzeżenia.

            • blaszany_bembenek Re: Wielki Guru August? 03.08.11, 11:11
              A zmienił się?
              Nie musisz odpisywać.
              August mnie nie interesuje.
              Nie podoba mi się natomiast jego odpędzanie tych, którzy być może stoją na początku drogi trzeźwienia. Może stoją, może nie. Nie mnie to oceniać. Stąd słowa ostrzeżenia.


              Nie musiał się zmieniać, ja jego wpisy odczytuję zupełnie inaczej od Ciebie.
              jakby Cię nie interesował, nie poświęcałbyś mu tylu słów i nie miał potrzeby chronić przed nimi ludzi, sugerując z marszu co mają o nim sądzić.
        • aaugustw Re: Wielki Guru August? 03.08.11, 13:42
          elfkabezhaltera napisał (do aaanonimowej - o A...):
          > Domyślam się [bo mam ustawienie nie wyświetlania jego postów] że to dialog z Au
          > gustem. August każdemu nowemu na forum pisze...
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Nie tlumacz sie, ze stalem sie dla ciebie juz Sila Wyzsza...! ;-)
          _______________________________________________.
          elfkabezhaltera napisał (do aaanonimowej - o A...) dalej:
          > Olej go, moim zdaniem August ma jakiś problem ze sobą i tak właśnie go uzewnętrznia.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Bombasty wniosek elfika... - Tak "mundrego" zdania w zyciu jeszcze nie slyszalem...! ;-)
          A...
          Ps. Ale co to znaczy "olej go", jak ty piszesz do damy - bucu jeden...!? :-(
      • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 12:40
        aaanonimowa napisała:

        (A...): Dopoki dusza nie wyje z bolu, bedziesz pila...!
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        > co to znaczy ... ? jak poczuję to pewnie będę wiedziała, tak ?
        ____________________________________________________.
        Pytanie Twoje powinno byc raczej w ten sposob sformulowane:
        "Czy to znaczy, ze jak znowu zapije, (mimo tut. obiecywan) będę
        wiedziała ze te wszystkie moje dolegliwosci fizyczne to tiptopka,
        w porownaniu z wyrzutami sumienia, ktore zaczynaja sie odzywac...
        A tamte bole fizyczne sluzyly mi zawsze tylko jako alibi do dalszego
        picia..."
        Pilas od wczoraj...!?
        A...
        • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 13:55
          aaugustw napisał (do aaanonimowej):
          > Pilas od wczoraj...!?
          ________________________________.
          Wg. mnie pila... - I wiecej na razie tutaj
          sie nie odezwie, chyba ze na cyku...(!?),
          zeby zwalic wine za jej picie na mnie....
          A...
    • czlowieek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 02:11
      Nie jesteś sama :) Jest nas wielu. Witaj wśród nas.
      Zahir ma rację. Przydałoby Ci się odtrucie. Nie cierpiałabyś tak bardzo.

      Pozdrawiam Cię.
    • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 08:26
      Anonimowa, skoro podglądasz Forum dłuższy czas, doskonale wiesz, czego po kim się spodziewać ;-) Sama decydujesz, kogo i jaką informację traktować na tyle poważnie, aby chcieć ją zastosować. Dbałość o siebie, wynikającą np. z odtrucia, nie można traktować jako rzecz złą, co najwyżej wysoce wstydliwą. W końcu w logice pijącej osoby, nie samo picie jest wstydem, lecz przyznanie się do niego. W logice pijącej osoby, nie staczanie się, coraz gorsze samopoczucie, i widmo nadchodzącego dna jest przerażające, lecz sugestia leczenia, pójścia do AA.
      W zasadzie dziś mnie nie dziwi, że tak właśnie jest.
      W końcu alkoholik, to człowiek, który zawsze wie, czego chce.

      A co do otoczenia, oni doskonale wiedzą, nie łudź się, że jest inaczej.
      • deoand Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 09:48
        No widzisz eska brak fachowego odtrucia i po wieloletnim piciu Royalu albo F-16 to wzrok już nie ten i psy się mylą z ludźmi . Faktycznie na Marmurowej jest to psie schronisko ale pijacki nos na szczęście jeszcze nie zawodzi ciebie .. i bravo bo akurat rzeczywiście na Milionowej mogą ci ten podupadający wzrok naprawić laserem i skalpelem abyś mogła nie tylko odróżniać pieski od ludzi ale co ważniejsze szampana od wina musującego !!!

        A popracować rzeczywiście trzeba bo wzrok naprawiają niestety za pieniądze .
        • e4ska Nieterapeutycznie 03.08.11, 23:42
          A tobie na co padło, Deo? Napisałeś, że po konsumpcji - wieloletniej!- Royalu albo F-16 oślepłam i nie odróżniam psa od człowieka...
          Pomarzyć to ty se możesz. Proszę bardzo. Nie szkodzi. Niewiele wiesz o pijaństwie. Bardzo życzyłbyś sobie, aby każdy alkoholik latami pił jakieś F. A tak nie jest... i założyciel wątku, kimkolwiek jest, też nic o F nie wspomina.

          Niestety, Deo, twoje pragnienie, aby ponabijać się z pijaków i z ich głupoty realizowane jest w niewielkiej części. Oczywiście, wiele jest ofiar terapii... i one, te ofiary, faktycznie zachowują się dziwacznie, a wprost mówiąc: są to często ludzie niezmiernie głupi i przez to śmieszni.

          Tym, którzy nie widzą problemu w rezygnacji z picia - to ty im możesz w kieszeń nagruchać. Pili - nie piją. Bez detoksu też, jeśli, co oczywiste, organizm jest na tyle silny, aby wyjść z ciągu bez szpitalnej pomocy.

          I najbardziej przykre dla Deo: nie ma taki ktoś potrzeby, aby na co dzień pamiętać i powtarzać: "Jestem alkoholikiem!" Chyba że tak jak August przekuje ołów na złoto... wtedy też czuje się wolny i szczęśliwy. Ale to jest wyjątek w chmarze bylejakości.

          Tak więc - jeśli niczego nam w życiu nie brakuje, nie cierpimy na psychiczne dolegliwości, nie mamy uzależnień czynnościowych - alkoholizm jest niczym.

          Ja np. nie jadam potraw mlecznych. Czy cierpię z tego powodu? Wcale. Brzydzę się białym płynem i wszystkim, co od białego się wywodzi. Potrzebuję z tego względu terapeuty? Potrzebuję grupy wsparcia? Muszę zaliczyć psychiatryk? Potrafię jednak spożyć "mleczne" - np. gdy jestem w gościnie, wtedy nie wybrzydzam, że sos ze śmietaną, że zupa, że naleśniki (mleko, maka, jaja). Po prostu jem mniej, ograniczam porcje - nikomu nie zwracam uwagi, że to nie dla mnie.

          Podobnie traktuję alkohol. Czuję głębokie obrzydzenie do alkoholu w postaci wódki czy piwa. Toleruję wino - tutaj też niewielkie porcje od wielkiej okazji.

          Trwam już bodajże szósty czy siódmy rok od chwili, kiedy terapeuta przepowiedział mi rychły zgon, jaki nieuchronnie zagraża pijakom niepodejmującym terapii. A inni - ach, ci leczeni !!! - hm... z samych for uzbierałby się spory kopczyk.

          Alkoholizm nieleczony zabija... leczony... daje życie. Szkoda, że po życiu.

          Przepraszam, że żyję :-)))
          • blaszany_bembenek Re: Nieterapeutycznie 04.08.11, 08:44
            Oczywiście, wiele jest ofiar terapii... i one, te ofiary, faktycznie zachowują się dziwacznie, a wprost mówiąc: są to często ludzie niezmiernie głupi i przez to śmieszni.

            Stwierdzenie jak stwierdzenie, bez możliwości przeprowadzenia dowodu.
            Bo kto wie, jacy byli przed terapią? może jeszcze głupsi, a przez to bardziej komiczni.
            Poziom głupoty, niestety, nie zależy, ani od alkoholizmu, ani od sposobu wychodzenia z niego.
            Człowiek albo jest głupi, albo mądry.
            Tych drugich, jest jakieś 20% ludzkości.
            Ile ludzi ciebie zaliczy do mądrych?
            Zupełnie subiektywna rzecz.
            A rzeczywistość jest jaka jest, tutaj nie do udowodnienia.
            • blaszany_bembenek Re: Nieterapeutycznie 04.08.11, 09:30
              Kasia Nosowska:

              Za mądra dla głupich

              A dla mądrych zbyt głupia

              Zbyt ładna dla brzydkich

              A dla ładnych za brzydka

              Za gruba dla chudych

              A dla grubych za chuda

              Świetnie oddaje to co ludzie myślą o sobie nawzajem.
              A tutaj, coś co dotyczy każdego alkoholika, bez względu,
              na to jak sobie z nałogiem poradził:

              Mądrość przychodzi wtedy, kiedy nie jest nam już do niczego potrzebna.
              — Gabriel García Márquez

              Możemy tylko poudawać, że tak nie jest ;-)
              • aaugustw Re: Nieterapeutycznie 04.08.11, 09:45
                blaszany_bembenek napisała:
                > Kasia Nosowska:
                > Za mądra dla głupich
                > A dla mądrych zbyt głupia
                > Zbyt ładna dla brzydkich
                > A dla ładnych za brzydka
                > Za gruba dla chudych
                > A dla grubych za chuda
                > Świetnie oddaje to co ludzie myślą o sobie nawzajem.
                > A tutaj, coś co dotyczy każdego alkoholika, bez względu,
                > na to jak sobie z nałogiem poradził:
                >
                > Mądrość przychodzi wtedy, kiedy nie jest nam już do niczego potrzebna.
                > — Gabriel García Márquez
                >
                > Możemy tylko poudawać, że tak nie jest ;-)
                ___________________.
                To jest dobre...!! ;-)
                A...
                Ps. Zgodnie z tym co mowi Dezyderata: "Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie."
            • e4ska Re: Nieterapeutycznie 04.08.11, 09:41
              Stwierdzenie jak stwierdzenie, bez możliwości przeprowadzenia dowodu.
              I bez wskazywania palcem ;-)
              Żeby nikogo nie obrazić: mnie wielu może potraktować jako osobę głupią, i ja wielu traktuję jako osoby głupie. Właściwie częściej traktuję niektórych pijaków jako osoby tępe i bezmyślne, przyswajające sobie najgorsze banały... nie odróżniające hipotez wyjaśniających zjawisko alkoholizmu jako fakty naukowe.

              Sama od czasu do czasu jestem zmuszona ratować pewną osobę pijącą, ciągami. i kiedy słucham jej słów, mam wrażenie, ze jest ona bezdennie głupia. Dodam, ze miała za sobą jakiś krótki epizod leczenia, detoks też. Osoba ta pasuje do kpin Deo.

              Ale chodzi o to, ze nie wszyscy alkoholicy są tacy beznadziejni. Mam wrażenie, że w niektórych przypadkach epizod terapeutyczny pozwala usprawiedliwiać się tym głupszym: "Piję, bo jestem chory na alkoholizm i jest to całkiem normalne".
              Zdrufki ;-)
              • blaszany_bembenek Re: Nieterapeutycznie 04.08.11, 10:24
                Wiesz to nie w terapii błąd, jednak, lecz w tym co ludzie zrobią z pewnymi informacjami.
                Mnie epizod terapeutyczny, wskazał konieczną abstynencję, jak i możliwość jej utrzymania.
                Czy jestem dla kogoś beznadziejna, głupia, czy nawet trollowata, nie ma dla mnie większego znaczenia, bo przecież są tacy dla których jestem fajna, mądra i tradycyjnie userowata.
                Ważne jest co sama o sobie myślę.
                Ważne abym nie dała czegoś durnego sobie wmówić.
                Lub sama sobie czegoś nie wmówiła ;-) tak jak z tym piciem, bywało....
    • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 13:35
      aaanonimowa napisała:
      > chcę poczuć, że nie jestem sama <
      __________________________________________________________.
      Jak chcesz to osiagnac, skoro sama eliminujesz sie z towarzystwa...(!?).
      A...
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 14:03
      >>> Wg. mnie pila... - I wiecej na razie tutaj
      sie nie odezwie, chyba ze na cyku...(!?),
      zeby zwalic wine za jej picie na mnie....
      A...

      ---
      Nie piła ... Czytam od rana Wasze słowa ...
      Nie eliminuję się z "towarzystwa" - pracuję.

      Na nikogo nigdy nie zwalałam winy za swoje wybory i nie będę.

      Dlaczego się tak kłócicie ... ?
      • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 14:20
        aaanonimowa napisała:
        > Dlaczego się tak kłócicie ... ?
        ________________________.
        Kto sie kloci...!? :-o
        Tu tylko jeden zaszczekal, a ja
        podnioslem na niego kij - to wszystko...!
        A...
        Ps. Ciesze sie, ze nie pijesz... - Ciesze sie, ze sie
        pomylilem, ale inaczej nic nie wiedzialbym o Tobie...! ;-)
        Pozdrawiam serdecznie...!
        Pisz duzo, to pomaga, zwlaszcza kiedy chce sie pic...!
        Otrzymasz podwojnie tyle, ile sama najpierw dasz...!
      • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 16:39
        Dlaczego się tak kłócicie ... ?

        Ja też należę do osób, które przyglądają się forom.
        Wczoraj czytałam równorzędnie dwa i na tej podstawie twierdzę, że tutaj nie ma żadnej kłótni.
        Ubawiłam się jak mało kiedy.
        Admin i moderatorzy przez dwa dni bodajże, udowadniali sobie wzajemnie,
        że user piszący tam od kilku ładnych miesięcy, to troll. Klepali się po plecach,
        wspierali i dawali innym pomiatać nim jak śmieciem. Żenujące, nie z powodu tego
        niby "trolla" tylko, z powodu zachowań ludzi, którzy nie piją wiele lat, i tyleż
        samo lat doświadczają netu. Mają się takimi miejscami opiekować, a sami
        nie potrafią być ponad i z rozsądkiem podejść do sprawy.
        Szkoda mi tego chłopaka, nagonka na niego była pozbawiona cech dobrego zachowania,
        od samego początku. On nie bardzo orientujący się w tym wszystkim, nie potrafił sobie poradzić. dziś wszystko ukryte i po sprawie, a mi się niedobrze robi na myśl o tych,
        którzy w tym uczestniczyli.

        Chciałam to tu napisać, bo nie tam przecież.
        Strasznie mnie to wzburzyło!
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 14:25
      Skoro już zdecydowałam się na pisanie tutaj , to powiem Wam gdy sięgnę po kieliszek.
      Póki co DZIŚ NIE PIJĘ, a nie chcę brać udziału w dyskusji ... za mało mam do powiedzenia w temacie wyboru drogi do trzeźwości. Dziękuję, że jesteście.
      • aaugustw Cos dla Aaanonimowej... (ale nie tylko...!) ;-) 03.08.11, 15:15
        aaanonimowa napisała:
        > Skoro już zdecydowałam się na pisanie tutaj , to powiem Wam gdy sięgnę po kieliszek.
        > Póki co DZIŚ NIE PIJĘ, a nie chcę brać udziału w dyskusji ... za mało mam do po
        > wiedzenia w temacie wyboru drogi do trzeźwości. Dziękuję, że jesteście.
        _____________________________________________________________.
        Bank, czyli myśli na czasie...
        Wyobraź sobie bank, ktory daje ci każdego ranka pożyczke 86.400 € a nie wykorzystana czesc danego dnia nie bedzie przekazywana na dzien nastepny.
        Co byś zrobił? Oczywiście, każdy cent pragnalbys wykorzystac i wydać!
        Każdy z nas ma taki bank... - Jego nazwa jest CZAS. Każdego ranka otrzymujemy 86.400 sekund, a każdej nocy bilans ten zrownany jest na zero, bez względu na to jak wysokie straty ponieslismy, co nie zostało przekonwertowane na dobry cel lub intencje. Czas przelewu bankowego nie ma równowagi. Każdy dzień otwiera nowe konto dla Ciebie. Każdej nocy usuwa resztę dnia. Jeśli nie zużywasz tego co otrzymujesz dzienne, to ponosisz własne straty. Nie ma odwrotu, nie ma kredytu na jutro. Musisz żyć w teraźniejszości, w bilansie teraz. Investuj tak, aby optymalnie wykorzystać swoje zdrowie, radośc, szczęście i sukces... Czas ucieka, zrob to co najlepsze z twojego dnia.

        • Aby dostrzec wartość w roku zapytaj studenta, który nie semestru.
        • Aby dostrzec wartość w miesiącu poprosić matki, która przynosi wcześniaka na świecie.
        • Aby dostrzec wartość jednego tygodnia, zapytać redaktora tygodnika.
        • Aby dostrzec wartość godziny, zapytaj dwóch kochanków, którzy czekają na spotkanie.
        • Aby dostrzec wartość jednej minuty, zapytaj kogoś, kto przegapił pociąg.
        • Aby dostrzec wartość sekundy, zapytaj kogoś, kto jest po prostu uniknąć wypadku.
        • Aby dostrzec wartość jednej milisekundy, zapytaj sportowca, który właśnie zdobył srebrny medal na olimpiadzie.
        Doceń każda chwile jaka masz i zawsze pamiętaj: Czas nie czeka na żadnego człowieka.
        Dostrzec wartość jednego dnia, zapytaj Anonimowych Alkoholików, którzy nie chca pić TYLKO DZISIAJ – przez 24 godziny.
        - - - - -
        A... ;-)
      • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 17:02
        . za mało mam do powiedzenia w temacie wyboru drogi do trzeźwości.

        bo też nie o tym mamy dyskutować.
        To twój wątek, i to ty powinnaś pisać o swoich "dylematach"
        do których my możemy, każdy oczywiście w swoim imieniu, odnosić się.

        Lepiej się dziś czujesz?
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 19:41
      Ciężko było zaraz po powrocie do domu, płakać mi się chciało. Położyłam się spać.
      Wstałam po godzinie i stwierdziłam, że dosyć użalania się nad sobą. Mąż wypił
      2 drinki, ja wzięłam się za gotowanie i sprzątanie.
      Jestem rozdrażniona wewnętrznie, taka roztrzęsiona ...
      ale DZIŚ NIE PIJĘ ... tekst o banku - rewelacyjny !
      • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 20:10
        aaanonimowa napisała:
        > Ciężko było zaraz po powrocie do domu, płakać mi się chciało. Położyłam się spać.
        > Wstałam po godzinie i stwierdziłam, że dosyć użalania się nad sobą. Mąż wypił
        > 2 drinki, ja wzięłam się za gotowanie i sprzątanie.
        > Jestem rozdrażniona wewnętrznie, taka roztrzęsiona ...
        > ale DZIŚ NIE PIJĘ ... tekst o banku - rewelacyjny !
        __________________________________________.
        Nikt z doswiadczonych nigdy nikomu nie obiecywal,
        ze na poczatku bedzie latwo...!
        Zato potem powstaly "Obietnice", oparte juz na realnym
        zyciu i doswiadczeniu innych alkoholikow:
        Obietnice AA (12):
        Jesli pracujemy starannie nad naszym rozwojem, doznamy cudownego
        zdumienia, jeszcze zanim znajdziemy sie w polowie naszej drogi i poznamy:
        1. Co to jest nowa, nieznana wolnosc i prawdziwe szczescie.
        2. Nie bedziemy ani zalowali przeszlosci, ani "zatrzaskiwali za nia drzwi".
        3. Zrozumiemy i przyswoimy sobie tresc pojecia "Pogoda Ducha".
        4. Doswiadczymy co znaczy "doznawac spokoju".
        5. Niezaleznie od tego, jak gleboko dane bylo nam upasc, ujrzymy i zrozumiemy, ze nasze
        doswiadczenie moze przyniesc korzysc innym.
        6. Zniknie przykre uczucie bezuzytecznosci i ciagle rozczulanie sie nad soba.
        7. Uwolnimy sie od samolubstwa, znajdujac w zamian zainteresowanie sie sprawami naszych przyjaciól.
        8. Nasz egoizm rozplynie sie, opusci nas.
        9. Zmieni sie nasze nastawienie do zycia, zmienia sie takze nasze oczekiwania.
        10. Opusci nas strach przed ludzmi i obawa przed jutrem.
        11. Nauczymy sie jak radzic sobie w zyciu z sytuacjami, które przedtem doprowadzaly nas do picia.
        12. Uswiadomimy sobie nagle, ze oto Bóg (jakkolwiek go rozumiemy) czyni dla nas to,
        czego sami nie moglibysmy wlasnymi silami nigdy zdzialac.
        -----
        A...
      • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 03.08.11, 20:30
        Wstałam po godzinie i stwierdziłam, że dosyć użalania się nad sobą.

        O to chodzi! nie dać się biedzie!
        Poproś męża, żeby nie pił przy tobie.
        Byłby to dla niego jakiś problem?
    • aaanonimowa moje cynkowe łoże 04.08.11, 09:18
      oglądaliście film " Moje cynkowe łoże" ?

      www.filmweb.pl/film/My+Zinc+Bed+Moje+cynkowe+%C5%82o%C5%BCe-2008-441572Tekst linka
      • blaszany_bembenek Re: moje cynkowe łoże 04.08.11, 09:24
        Ja nie oglądałam.
        Z łożem boleści, kojarzy mi się zbój Madej.
        Tak bał się jego wizji i spoczywania na nim w piekle,
        że ze zbója stał się gołąbkiem pokoju i miłości.
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 09:39
      Polecam, dobry film. Zmuszający do myślenia, doskonała gra Umy i ciekawe dialogi. W zasadzie film to jedna, długa rozmowa ...

      Obejrzałam właśnie z rana.
      • elfkabezhaltera Trzymaj się 04.08.11, 09:47
        Witaj!
      • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 09:53
        Dzień dobry :-)
        • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 10:16
          anonimowa no co ty?
          Z rana to się kąp, jedz, pij soki, ćwicz, buduj optymizm, pomykaj na rolkach, połap promieni słonecznych, po uśmiechaj się do ludzi!
          Jaka Ulma? jakie rozmowy? daj spokój.
          Sam widok Ulmy, może wpędzić w depresję ;-)
        • boja55 Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 10:34
          Już pewnie czujesz , że nie jesteś sama , że tu na FU są ludzie tacy jak Ty i swoim doświadczeniem chcą Ci pomóc. Zrobiłaś już pierwszy krok od którego zaczyna się niepicie , a mianowicie zaakceptowałaś to , że jesteś osobą uzależnioną od alkoholu. To jednak za mało aby przestać pić , należy sobie pomóc.Jak piszesz czytasz to forum , więc masz już informacje co komu pomogło aby wyjść z uzależnienia.Terapia da Ci wiedzę na temat choroby alkoholowej i tam poznasz co robić aby nie pić.Równolegle proponuję mitingi AA , tam możesz korzystać z doświadczeń alkoholików którzy już zdrowieją.Nie zostawaj sama ze swoją chorobą , nie izoluj się bo sama nie dasz sobie rady.Jest tu co prawda Eska , ale Ona jest wyjątkowa i tacy ludzie prawie nie istnieją. Pisz , pytaj a dostaniesz odpowiedź z której będziesz mogła dla siebie coś wziąć. Serdecznie pozdrawiam.
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 10:35
      Depresji nie mam, mam całkiem niezły nastrój :-) Zimno mi tylko jak cholera :-)
      • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 10:35
        a Uma jest piękną kobietą :-)
        • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 10:43
          Nie miałam na myśli jej urody.
          Lecz sztukę aktorską oraz tematykę filmów do jakich jest zwyczajowo obsadzana.
          Zimno? a nie mówiłam, ruszaj się!
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 10:53
      Nie mogę się ruszać, co najwyżej pomajtać nogami pod biurkiem ;-)
      • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:03

        Magnez? potas? witaminy?
      • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:13
        Dziękuję za radę, wzięłam B, magnez i multiwitaminę.
        • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:15
          Wyjdziesz dziś z domu?
        • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:21
          Do domu to ja zamierzam niebawem wrócić :-)
          Wyszłam, jestem w pracy.
          • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:24
            A może zamiast do domu, pójdź do innych alkoholików?
            Nie masz dość tego domu?
            Widoku alkoholu? i pijącego męża? jego oddechu?
          • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:27
            Męczą mnie spotkania z innymi ludźmi.
            • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:30
              Nie mam na myśli innych ludzi.
              Mam na myśli alkoholików.
              Byłaś już kiedyś wśród takich?
            • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:37
              Przez 18 lat dzień w dzień byłam wśród alkoholików.
              • blaszany_bembenek Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 11:40
                pijących. To trudne doświadczenie.
                Tak samo trudno mają, lub ma twoje dziecko.
                Tytuł wątku, mówi, że masz dość osamotnienia. Poczucia bycia samą.
                Niepijący alkoholicy, to bardzo dobre w takiej sytuacji towarzystwo.
              • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 17:45
                aaanonimowa napisała:
                > Przez 18 lat dzień w dzień byłam wśród alkoholików.
                ____________________________________________.
                Ale jajczysz ;-) krecisz i wymigujesz sie odpowiedzi...!
                Dlaczego...!? - Gdzie to narusza Twoja Dume, vel Ego?
                A... ;-)
    • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 04.08.11, 21:06
      aaanonimowa napisała:
      > chcę poczuć, że nie jestem sama
      _____________________________.
      Poczulas...!?
      A...
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 05.08.11, 07:13

      Owszem, poczułam, że nie jestem sama, dziękuję.
      • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 05.08.11, 09:23
        aaanonimowa napisała:
        > Owszem, poczułam, że nie jestem sama, dziękuję.
        ___________________________________________.
        W czym nie jestes teraz juz sama, ze az dziekujesz ?
        A...
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 05.08.11, 11:53
      W każdej chwili mogę wejść na forum, napisać dwa słowa, a ktoś dopisze kolejne dwa.
      Fenomen ? Dwa słowa i okazuje się, że nie jestem sama :-)

      • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 05.08.11, 12:50
        aaanonimowa napisała:
        > W każdej chwili mogę wejść na forum, napisać dwa słowa, a ktoś dopisze
        kolejne dwa.
        > Fenomen ? Dwa słowa i okazuje się, że nie jestem sama :-)
        ___________________________________________________________.
        Teraz to i mnie udzielil sie ten "fenomen" i nie czuje sie juz sam...! ;-)
        Ale prawde mowiac, (bez przykrywania prawdy udawanym usmiechem),
        to ja tu jestem dlatego, poniewaz jestem alkoholikiem (trzezwym), ktory
        potrzebuje drugiego takiego samego czlowieka, ktory go rozumie, abym
        nie czul sie sam w swojej chorobie...!
        A...
      • elfkabezhaltera Dwa słowa 05.08.11, 15:15
        aaanonimowa napisała:

        > W każdej chwili mogę wejść na forum, napisać dwa słowa, a ktoś dopisze kolejne
        > dwa.
        > Fenomen ? Dwa słowa i okazuje się, że nie jestem sama :-)
        >
        Tak, nie jesteś sama. 12-ty krok to frajda :)
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 05.08.11, 12:58
      Ja też jestem trzeźwa ... 5-ty dzień. Czy kiedyś przestaje się liczyć te dni ?
      Jak mija 365 to się liczy miesiące czy lata ... czy nadal dni ?
      a może przychodzi taki moment gdy wszelka kalkulacja nie jest potrzebna ?
      • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 05.08.11, 13:20
        aaanonimowa napisała:
        > Ja też jestem trzeźwa ... 5-ty dzień. Czy kiedyś przestaje się liczyć te dni ?
        > Jak mija 365 to się liczy miesiące czy lata ... czy nadal dni ?
        > a może przychodzi taki moment gdy wszelka kalkulacja nie jest potrzebna ?
        _______________________________________________________________.
        Moje gratulacje...! ;-)
        To zalezy od Ciebie, czy chcesz je sobie liczyc, czy nie...(!?) - W gruncie rzeczy
        sluza one tylko do przypominania sobie swojej DT (Daty Trzezwosci), ale przed
        niczym nas to nie chroni... - Alkohol zawsze bedzie stal od nas w odleglosci
        wyciagniecia reki...!
        Osobiscie licze tylko lata, a zaczalem to robic dopiero po uplywie paru lat,
        poniewaz biore udzial w zamknietym Mityngu wirtualnym AA, gdzie prawie
        wszyscy wywolywani sa automatycznie...
        Podam Tobie linki gdzie sama mozesz dowiedziec sie ile czasu uplynelo Tobie
        od ostatniego "kieliszka" (vel "kufla")... - Mozesz siebie tez naniesc do wiecznego
        kalendarza...
        www.aahistory.com/days.html
        Kalendarz AA
        www.aahistory.com/days.html
        A...
      • elfkabezhaltera W pewnym momencie przestałem liczyć. 05.08.11, 15:20
        aaanonimowa napisała:

        > Ja też jestem trzeźwa ... 5-ty dzień. Czy kiedyś przestaje się liczyć te dni ?
        > Jak mija 365 to się liczy miesiące czy lata ... czy nadal dni ?
        > a może przychodzi taki moment gdy wszelka kalkulacja nie jest potrzebna ?

        Moim zdaniem nadchodzi taki moment. W pewnym momencie przestałem liczyć, ile juz nie piję, ile już trzeźwieję. Dla mnie nadszedł taki moment, keidy już organizm na ile mógł to wrócił do normy. Nauczyłem się rozpoznawać więcej emocji niż dwie, zacząłem cieszyć się życiem. Po kilku latach straciłó dla mnie znaczenie ile nie piję. Teraz liczy sie dla mnie jakość trzeźwienia, na ile jestem zadowolonym z życia człowiekiem. Na ile jestem - w swoim mniemaniu i w informacjach zwrotnych od otoczenia - "dobrym człowiekiem".

        Ale liczenie dni na początku jest chyba nieuniknione - sam pogubiłem się w okolicach dwustu, przeszedłem wtedy na miesiące :)

      • wiesj23 Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 08.08.11, 07:33
        moje wolne myśli:
        1 rok potrzebny do unormowania biochemii mózgu
        2 rok to coś jak potwierdzenie/utrwalenie/procesów biochemicznych
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 05.08.11, 13:23
      Gratulować to można po kilku latach, 5 dni to żaden wyczyn ...

      >>>zamknietym Mityngu wirtualnym AA, gdzie prawie
      wszyscy wywolywani sa automatycznie...

      Co to znaczy "wywoływani " ?
      • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 05.08.11, 15:28
        aaanonimowa napisała:
        > Co to znaczy "wywoływani " ?
        ____________________________________________.
        Komputer sam wyswietla DT w danym dniu, np:
        "Aaanonimowa z Polski obchodzi dzisiaj 0,0137 lat
        trzezwosci..."
        Potem taki A... pisze takiej:
        "Gratuluje Aaanonimowa osiagniecia tak wspanialej rocznicy
        zycze jeszcze dlugich, pogodnych dni i lat razem z AA..." ;-)
        A...
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 06.08.11, 10:30
      To miło tak "usłyszeć" takie wywoływanie ?
      • aaugustw Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 06.08.11, 11:10
        aaanonimowa napisała:
        > To miło tak "usłyszeć" takie wywoływanie ?
        _____________________________________.
        Jak zawolasz do lasu, tak echo Ci odpowie...!!
        A... ;-)
    • aaanonimowa tydzień minął 08.08.11, 07:14
      Dzień dobry :-) cicho chyba dziś na forum będzie ... wszyscy na urlopach.
      • 7zahir Re: tydzień minął 08.08.11, 07:45
        aaanonimowa napisała:

        > Dzień dobry :-) cicho chyba dziś na forum będzie ... wszyscy na urlopach.>

        Nie martw sie - Aaugust na pewno napisze :-)
        Miłego dnia !
        • pierzchnia Re: tydzień minął 08.08.11, 08:09
          August jest przecież na wakacjach, ale pozostała na miejscu jego non consumatum platonicus.
          • 7zahir Re: tydzień minął 08.08.11, 08:37
            pierzchnia napisał:

            > August jest przecież na wakacjach, ale pozostała na miejscu jego non consumatum
            > platonicus.>

            :-)))
            Masz rację :-)
            Mysle jednak, że on długo nie wytrzyma
            bez przypomnienia piszącym, kto tutaj rzadzi :-))
      • elfkabezhaltera Nie mów hop 08.08.11, 09:09
        aaanonimowa napisała:

        > Dzień dobry :-) cicho chyba dziś na forum będzie
        Zaraz sie pożrą o Święte Księgi, czy też o święte księgi :)

        > ... wszyscy na urlopach.
        Nie.
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 09.08.11, 07:06
      Dzień dobry :-) wpadłam się przywitać, miłego dnia :-)
      • elfkabezhaltera Miłego dnia! 09.08.11, 11:44
        Pozdrawiam w trzeźwości.
    • aaanonimowa Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 10.08.11, 07:06
      Witam :-) kolejny dzień do przodu :-)

      Zasada "dziś nie piję" jest genialna w swojej prostocie ...
      • 7zahir Re: chcę poczuć, że nie jestem sama 10.08.11, 09:33
        aaanonimowa napisała:

        > Witam :-) kolejny dzień do przodu :-)
        >
        > Zasada "dziś nie piję" jest genialna w swojej prostocie ... >

        Samo nie picie to za mało.
        Milego dnia :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka