123pocahontas
08.09.12, 14:55
bardzo prosze was o pomoc. otoz ktos podal dziecku narkotyki (opiaty) i do tego leki (barbiturany). zeby to stwierdzic byl zrobiony test z moczu w labolatorium szpitalnym. wyszly barbiturany na granicy progowej, a opiaty pow.300 (nie pamietam jednostki). po ok 6 godz kolejny test nic juz nie wykazal. z kolei po 4 dniach byla robiona analiza krwi i wyszla obizona a-amylaza i kreatynina-lekarz pediatra stwierdzila zatrucie barbituranami. ponadto u dziecka przez ok 10-15 dni (tj w czasie po wykryciu obecnosci narkotykow-wiecej ich nie przyujmowal) wystepowalo:brak apetytu, problemy ze spaniem, bole brzucha (tak na gorze, pod zebrami) i straszna potliwosc.
moze ktos by potrafil mi odpowiedziec na pytania:
-jak stwierdzic kiedy byl podany narkotyk? czy to jest mozliwe? bo slyszalam, ze podobno moze to zrobic toksykolog, ale nie wiem czy to prawda.
-czy te objawy ktore opisalam-po zazyciu narkotyku-moga swiadczyc np o uzaleznieniu w jakims stopniu od tych substancji? nie mam pewnosci czy to byla jednorazowa sytuacja, czy tez byly podawane np przez m-ac (dziecka przez ten czas nie bylo ze mna)
-czy mozna na 100% wykluczyc dosypanie opiatow i barbituranow do jedzenia/picia? chodzi mi o to,,ze -na logike-gdyby ktos dosypal opiaty do jedzenia/picia (choc podobno nie ma jak ich dosypac), to wyklucza to pozniej podanie barbituranow. wiec by wynikalo ze celowo podano te substancje.
-przez jaki czas moga sie utrzymywac te suvbstancje w moczu? czemu po 6 godz juz nie bylo po nich sladu?
z gory serdecznie dziekuje za odp.