sadior30
20.01.14, 00:53
Nie wiem co robic moje zycie lezy w rozssypce z normalnymi przerwami od 15 lat a mam 31. Tzn jestem jeszcze na powierzchni ale juz nie dlugo. Jestem uzalezniony na bank od porno i masturbacji wszystkie rozterki ciezkie chwile napiecia tak zbijam. Nie wiem jak z tego wyjsc zwykle po miesiacu wracam pojawia sie napiecie i tak reguluje ten stan. W zwiazku tez do tego uciekam. Czuje sie kijowo.
Kolejna sprawa jestem uzalezniony od milosci ( od zlej milosci) stasznie ciezko mi stworzyc zwiazek poznanie fascynacja super haj i ucieczka. I to sie powtarza. Nie mam checi zycia oszukuje sam siebie.
Zawalilem jeden bardzo powazny zwiazek ktory mial byc malzenstwem. Nie wyszedl kochalem strasznie mocno. Zabijalismy sie w nim inne potrzeby inne oczekiwania. Ale tez super stan i super nienawisc. Rok ponad jestesmy osobno dalej drzemy koty nie spotykamy sie rozmawiamy jedno obwinia drugiego. Tak ze swiat wiruje. Juz nie wiadomo kto kogo atakuje. Po drugiej stronie na pewno toksyk tez.
W miedzy czasie nowy zwiazek i ten sam mechanizm. to samo.Z jednego nie wyszedlem a juz w drugim. I powtarzany schemat.
Przez to zawalone zycie zawodowe, naukowe. Trzymam sie powierzchni bo jeszcze kombinuje mocno. Ale juz nie dlugo nie nawidze tego stanu.Chcialbym sie kiedys obudzic sie z czysta glową czystym sercem. Z miloscia do swiata do siebie do drugiego czlowieka. Ludzie pomozcie bo zwariuje. Zrobie wszystko zeby bylo dobrze. Probuje czytam o mechanizmach uzaleznienia. Wiem co to jest slaa uzalezniony od milosci gdzies na podstawie 12 krokow jakos sie na to wszysrtko godze probuje slabo mi idzie. Wiem jedynie ze mam problem.