aaugustw
08.04.14, 13:55
Wspominajac naszego dobrodusznego wilka (bez zebow...!?),
przypominam sobie jego, (a co za tym idzie i moje) naturalne
instynkty, ktore ulegly wypaczeniu i o ktorych mowi dzisiejsza
"Refleksja AA": Spojrzenie w glab siebie.
"... Aby naprawic bledy, trzeba najpierw postawic diagnoze,
oparta o pelna analize wszystkich niedociagniec".
Nie jestem juz dzis niewolnikiem alkoholu, a jednak pod wieloma wzgledami
wciaz mi zagraza - za sprawa mojego ja, moich pragnien, nawet moich marzen.
Ale jednoczesnie, bez marzen nie jestem w stanie istniec; bez nich nie moglbym
podazac naprzod. Aby sie uwolnic, musze spojrzec w glab siebie. Musze zwrocic sie
do mojej Sily Wyzszej o moc potrzebna do tego, bym stawil czolo osobie, ktorej
najbardziej sie zawsze obawialem - prawdziwemu sobie, czlowiekowi takiemu,
jakiego ta Sila Wyzsza (Bog, jakkolwiek Go kto pojmuje) powolal we mnie do istnienia.
Dopoki sie na to nie zdobede, bede zawsze uciekal, nigdy nie zaznajac wolnosci...
A...