Dodaj do ulubionych

Wypaczone instynkty...

08.04.14, 13:55
Wspominajac naszego dobrodusznego wilka (bez zebow...!?),
przypominam sobie jego, (a co za tym idzie i moje) naturalne
instynkty, ktore ulegly wypaczeniu i o ktorych mowi dzisiejsza
"Refleksja AA": Spojrzenie w glab siebie.
"... Aby naprawic bledy, trzeba najpierw postawic diagnoze,
oparta o pelna analize wszystkich niedociagniec".
Nie jestem juz dzis niewolnikiem alkoholu, a jednak pod wieloma wzgledami
wciaz mi zagraza - za sprawa mojego ja, moich pragnien, nawet moich marzen.
Ale jednoczesnie, bez marzen nie jestem w stanie istniec; bez nich nie moglbym
podazac naprzod. Aby sie uwolnic, musze spojrzec w glab siebie. Musze zwrocic sie
do mojej Sily Wyzszej o moc potrzebna do tego, bym stawil czolo osobie, ktorej
najbardziej sie zawsze obawialem - prawdziwemu sobie, czlowiekowi takiemu,
jakiego ta Sila Wyzsza (Bog, jakkolwiek Go kto pojmuje) powolal we mnie do istnienia.
Dopoki sie na to nie zdobede, bede zawsze uciekal, nigdy nie zaznajac wolnosci...
A...
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 15:00
      Ku...cy dostaję jak czytam o sile wyższej i bogu jakim go pojmujemy.
      Normalnie paw dalej niż widzę.
      • aaugustw Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 15:15
        bananarama-live napisał:
        > Ku...cy dostaję jak czytam o sile wyższej i bogu jakim go pojmujemy.
        > Normalnie paw dalej niż widzę.
        _________________________________________________________.
        To znaczy, ze to cie trafia...! ;-)
        Masz podoobnie, jak i ja spaczone wychowanie duchowe z dziecinstwa,
        a reszte zalatwil Alkohol i nasze postepowanie w trakcie picia, ktore
        jeszcze bardziej oddalalo nas od dekalogu, wiec nie dziw sie swoim
        wscieklym reakcjom, tylko pomysl czy jest jakas sila, ktora jest wieksza
        od ciebie...!?
        Czy potrafisz tak zaplanowac 10 spraw na jutra, aby wszystkie one
        wypadly po twojej mysli...!? - Czy twoje zyczenie zmienienia A... sie spelni...? itd.
        A...
        • bananarama-live Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 16:06
          Jest - moja kobita. Wczoraj dostałem po plecach ,bo wyjadałem z gara.
          Nie przeginaj - świętym nie będziesz.
          • aaugustw Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 16:18
            bananarama-live napisał (do A...):
            > ... Wczoraj dostałem po plecach ,bo wyjadałem z gara.
            > Nie przeginaj - świętym nie będziesz.
            __________________________________________________________.
            Ale moge isc w tym kierunku, aby nie byc bitym po plecach... - Albo...!?
            A...
      • alkodarek Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 16:14
        Bananie, zostaw chorego człowieka w spokoju, jak widzisz z wątpliwej jakości przechodzi niewątpliwie w ilość. Ma nadzieję, że tym sposobem doszczętnie przejmie forum i straci z oczu kuszące perspektywy uwolnienia od obsesji picia i obsesji ględzenia o alkoholu w aspekcie aowskiej terapii grupowej. Niech sobie pisze o AA, Billu W. jakkolwiek go pojmuje. Widocznie potrzebuje tego do życia bardziej niż życia.

        ps. Do Gucia, zgłosiłeś się do Pauliny? Byłbyś dla pani magister in spe ciekawy obiektem, kto wie może za jakiś czas i doktoryzacji...
        • aaugustw Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 16:21
          alkodarek napisał (do banana o A...):
          > Bananie, zostaw chorego człowieka w spokoju, jak widzisz z wątpliwej jakości pr
          > zechodzi niewątpliwie w ilość. Ma nadzieję, że tym sposobem doszczętnie przejmi
          > e forum i straci z oczu kuszące perspektywy uwolnienia od obsesji picia i obses
          > ji ględzenia o alkoholu w aspekcie aowskiej terapii grupowej. Niech sobie pisze
          > o AA, Billu W. jakkolwiek go pojmuje. Widocznie potrzebuje tego do życia bardz
          > iej niż życia.
          >
          > ps. Do Gucia, zgłosiłeś się do Pauliny? Byłbyś dla pani magister in spe ciekawy
          > obiektem, kto wie może za jakiś czas i doktoryzacji...
          _____________________________________________.
          A ktoz to znowu ta Paulina, twoja przyjaciolka, czy ktos
          z rodziny potrzebujacy pomocy...!? :-?
          A co do zostawienia mnie w spokoju, jak ty to sobie wyobrazasz,
          skoro stale mi depczesz z bananem i innymi malpami po pietach...!?
          A...
          • bananarama-live Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 16:50
            Jak ci nie deptać ,jak ciebie na gęsto :-]
            • aaugustw Deptanie (kroczenie) naprzod...! 08.04.14, 17:05
              bananarama-live napisał (do A...):
              > Jak ci nie deptać ,jak ciebie na gęsto :-]
              _______________________________________________.
              Deptać, znaczy inaczej kroczyc, wiec krocz dalej ze mna...!
              Ale nie krocz za mna, bo mozesz sie zgubic i nie nadazyc,
              ani nie deptaj przede mna, bo moge i ja sie zgubic,
              kroczmy Krokami obok siebie podtrzymujac sie wzajemnie...
              A...
              • bananarama-live Re: Deptanie (kroczenie) naprzod...! 08.04.14, 17:37
                Dobrze Panie.
                • aaugustw Wolanie o pomoc... 08.04.14, 18:50
                  bananarama-live napisał:
                  > Dobrze Panie.
                  ________________________________________________________.
                  Gratulacje... - Ja nie potrafilem tak szybko wolac o pomoc do Pana...!
                  "W strachu wolalem Pana" (Psalm 112,5)...
                  A...
                  • bananarama-live Re: Wolanie o pomoc... 08.04.14, 19:44
                    No widzisz. Bierz ze mnie przykład. Ja potrafię wiele.
                    • aaugustw Re: Wolanie o pomoc... 08.04.14, 19:46
                      bananarama-live napisał:
                      > No widzisz. Bierz ze mnie przykład. Ja potrafię wiele.
                      ____________________________________________.
                      Wiem to... - Ja to wiem, ale ty tego jeszcze nie wiesz..!
                      A...
                      • aaugustw Re: Wolanie o pomoc... 08.04.14, 19:53
                        aaugustw napisał:
                        >... Ja to wiem, ale ty tego jeszcze nie wiesz..!
                        _____________________________________.
                        (wycinek z orientalnej opowiesci):

                        Powiedz mi mistrzu;
                        "Jaki, albo ktory czlowiek na tej ziemi, jest tym najszczesliwszym,
                        tym najbardziej zadowolonym ze swojego zycia?".

                        Mistrz wyciagnal swoja reke i wskazal palcem na schylonego, w
                        rogu starego pijaka, ktory podnosil z ziemi kawalek suchego chleba.
                        I tak powiedzial swemu uczniowi:

                        "Ten tam, widzisz go !?. - On tylko nie wie jeszcze o tym"...!.
                        -----
                        A...
                        • bananarama-live Aha 08.04.14, 20:26
                          Jednego się tylko obawiam. Żeby mi się na starość, tak samo nie popieprzyło :]
                          • aaugustw Re: Aha 09.04.14, 13:10
                            bananarama-live napisał:
                            > Jednego się tylko obawiam. Żeby mi się na starość, tak samo nie popieprzyło :]
                            ________________________________________________________________.
                            ;-) To jest u ciebie nie do unikniecia, jak bedziesz dalej tak lazil tu za mna...! ;-)
                            A...
                            Ps. to Twoje "Aha", jest oznaka, ze jednak cos tam juz do ciebie dotarlo...(!?).
                            A moze i Ty juz polknales ten haczyk rozwoju duchowego...!? ;-)
          • alkodarek Re: Wypaczone instynkty... 10.04.14, 12:19
            aaugustw napisał:


            > A ktoz to znowu ta Paulina, ...<

            Podejrzewałem cię o większą błyskotliwość, a co najmniej refleks.Teraz nie będziesz mógł tego nadrobić, "moderatory" usuneły, bo aowataości nie zachwalała Paula.
            • aaugustw Re: Wypaczone instynkty... 10.04.14, 12:30
              aaugustw napisał:
              A ktoz to znowu ta Paulina, ...
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              alkodarek napisał:
              Podejrzewałem cię o większą błyskotliwość, a co najmniej refleks.Teraz nie
              będziesz mógł tego nadrobić, "moderatory" usuneły, bo aowataości nie
              zachwalała Paula.
              ____________________________________________________________.
              Roznica miedzy Paula a Paulina jest taka, jak miedzy alko a alkodarkiem...!
              A...
    • iskram Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 18:35
      Aauguscie nie wszyscy uciekaja , a Ci co nie uciekają wiedza , Ci co uważaja AA za stratę czasu , już nic nie zmienia i tez trzeba uszanowac ich wybór, nie wszystko dla wszystkich ,my sie róznimy ..;-))
      • aaugustw Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 18:55
        iskram napisała:
        > Aauguscie nie wszyscy uciekaja , a Ci co nie uciekają wiedza , Ci co uważaja AA
        > za stratę czasu , już nic nie zmienia i tez trzeba uszanowac ich wybór, nie w
        > szystko dla wszystkich ,my sie róznimy ..;-))
        ________________________________________________________.
        Oczywiscie, ze szanuje kazdy wybor... - Szkoda, ze nie maja oni nam
        nic alternatywnego do zaproponowania... - Podyskutowalibysmy...! ;-)
        A...
        Ps. Przed paroma dniami umarl nasz znajomy z Grecji...
        A inna mloda kobieta, ktora odeszla od nas z poltora roku temu,
        dzis siedzi na wozku inwalidzkim z werdyktem lekarskim, ze jest
        juz za pozno na przeszczep watroby... :-(
        z
        • iskram Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 19:11
          Musisz wiedzieć ze alkoholikom za bardzo nie chca przeszczepiać watroby ( mielismy taki przypadek) znajomy zmarł , przypadki sa różne , a ludzie zawsze beda umierać i się rodzić . Nie mozna sie stygmatyzowac alkoholizmem .
          • aaugustw Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 19:42
            iskram napisała:
            > ... przypadki sa różne , a ludzie zawsze beda
            > umierać i się rodzić . Nie mozna sie stygmatyzowac alkoholizmem .
            ________________________________________________________.
            W obydwoch podanych przeze mnie przypadkach sprawa byla i jest
            oczywista; notoryczne naduzywanie picia napojow alkoholowych...!
            A...
            • iskram Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 20:04
              Najważniejsze ze ja nie pije ..;-)))
              • aaugustw Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 20:14
                iskram napisała:
                > Najważniejsze ze ja nie pije ..;-)))
                ___________________________.
                Ani ja...! ;-)
                Zadzwonil ziec, jednak die na ten
                mecz przegranych...!
                Do jutra: A...
                • iskram Re: Wypaczone instynkty... 08.04.14, 20:38
                  do jutra ;-))
          • andalus Re: Wypaczone instynkty... 09.04.14, 01:55
            przeszczep wątroby u alkoholika to marnotrastwo - alkoholizm jest przeciwskazaniem do przeszczepu. A stygmatyzacja- sami się stygmatyzują poza guciem, dla którego alkoholik brzmi dumnie.
            • iskram Re: Wypaczone instynkty... 09.04.14, 09:39
              Trzezwiejący alkoholicy zawsze będa solą w oku innych ludzi, po co Ci zazdrość ,niszczenie? nie ma to też nic wspólnego z dumą , fakt jest taki że nie ma na alkoholizm lekarstwa!
              A Ci ludzie żyją i nie piją ,i nie są ofiarami , a może szukasz ofiar?
              • aaugustw Re: Wypaczone instynkty... 09.04.14, 13:25
                iskram napisała:
                > Trzezwiejący alkoholicy zawsze będa solą w oku innych ludzi, po co Ci zazdrość
                > ,niszczenie? nie ma to też nic wspólnego z dumą , fakt jest taki że nie ma na a
                > lkoholizm lekarstwa!
                > A Ci ludzie żyją i nie piją ,i nie są ofiarami , a może szukasz ofiar?
                _______________________________________________________.
                Dla andalus slowo alkoholik wywoluje uczulenie i negatywne uczucia...!
                Dla takiegi, np. pisarza jak nizej, slowo brzmi to juz zupelnie inaczej, cyt:
                Uratowany
                „Gdy spotkasz uratowanego pijaka wiedz, ze widzisz bohatera.
                We wnetrzu jego czai sie uspiony smiertelny wrog.
                Obarczony jest nadal swoja slaboscia, jednak idzie droga wiodaca
                przez swiat pelen pijanej nieobyczajnosci, zyjac w otoczeniu
                ktore go nie rozumie.
                W spoleczenstwie, ktore w swojej godnej pozalowania niewiedzy uwaza,
                ze jest uprawnione do patrzenia na niego z gory, jako na czlowieka
                drugiej kategorii bo odwazyl sie plynac pod prad alkoholowej rzeki.
                Wiedz i pamietaj, ze to czlowiek Pierwszej Klasy“.
                (Fryderyk von Bodelschwinyh)
                -----
                A...
                • iskram Re: Wypaczone instynkty... 09.04.14, 14:25
                  > Dla andalus slowo alkoholik wywoluje uczulenie i negatywne uczucia...!

                  >>iskram napisała;

                  >>Jeżeli umiesz zmusic serce , nerwy i siły
                  by nie zawiodły
                  >choćbys od dawna czuł ich wyczerpanie
                  byleby wytrwac ,gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu ;
                  >>Jezeli umiesz rozmawiac z nieuczciwymi
                  nie tracac uczciwosci
                  >lub spacerować z królem ,w sposób naturalny ;
                  >>Jeżeli nie mogą Cie zranic nieprzyjaciele
                  ani serdeczni przyjaciele ;
                  >>Jeżeli cenisz wszystkich ludzi ;
                  nokogo nie przeceniajac ;
                  >>Jeżeli potrafisz spozytkować kazda minutę
                  nadając wartość kazdej przemijajacej chwili;
                  >twoja jest ziemia i wszystko co na niej
                  >i - co ważniejsze - synu mój
                  będziesz CZŁOWIEKIM; (Rudyard Kipling)
            • iskram Re: Wypaczone instynkty... 09.04.14, 09:46
              andalus napisała:
              przeszczep wątroby u alkoholika to marnotrastwo - alkoholizm jest przeciwskazan
              > iem do przeszczepu

              >> iskram napisała;
              >>przeczytaj to co napisałes ze zrozumieniem , powodzenia !
            • aaugustw Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 09.04.14, 13:20
              andalus napisała:
              > przeszczep wątroby u alkoholika to marnotrastwo - alkoholizm jest przeciwskazan
              > iem do przeszczepu. A stygmatyzacja- sami się stygmatyzują poza guciem, dla któ
              > rego alkoholik brzmi dumnie.
              ____________________________________________________________________.
              1.- Francja: lekarze za ułatwieniem przeszczepów wątroby u alkoholików...
              Nie wszyscy alkoholicy, którzy wymagają przeszczepu wątroby, powinni wcześniej
              dowieść, że są w stanie utrzymać sześciomiesięczną abstynencję - twierdzą francuscy
              badacze na łamach "New England Journal of Medicine", wywołując kolejną falę debaty
              wśród lekarzy i pacjentów... -
              Obecnie wątroba jest jednym z najczęściej przeszczepianych narządów. Zabieg ten
              wykonuje się, gdy jest ona poważnie uszkodzona, co sprawia, że nie może spełniać
              swoich funkcji, a ponad to nie reaguje na leczenie farmakologicznie. Transplantacja
              daje choremu bardzo duże szanse przeżycia wielu lat. Dawcą do takiego przeszczepu
              może być zarówno osoba z rodziny jak i niespokrewniona.
              Wskazania do przeszczepu
              W wielu przypadkach transplantacja może okazać się jedyny wyjściem dla osoby chorej. Najwięcej przeszczepów wykonywanych jest przez marskość wątroby, do innych przyczyn można zaliczyć również:
              •przewlekłe zapalenie wątroby,
              •choroby metaboliczne wątroby (np. choroba Wilsona),
              •nowotwory złośliwe,
              •nieodwracalne zatrucia i torbiele tego narządu,
              •ostrą niewydolność wątroby.
              Przeciwwskazania do przeszczepu wątroby
              Kwalifikacja pacjenta do zabiegu jest długotrwałym procesem, głównie dlatego, że istnieje wiele przeciwwskazań do wykonania przeszczepu. Organizm chorego musi być w stanie wytrzymać wielogodzinną operację, a ponad to zaakceptować nowy organ. Głównymi przeciwwskazaniami do przeszczepu są:
              •uzależnienia od narkotyków i alkoholu,
              •choroby psychiczne,
              •zbyt zaawansowany wiek,
              •ciężkie zakażenia,
              •nosicielstwo wirusa HIV,
              •groźne dla powodzenia operacji infekcje,
              •choroby krążenia i dróg oddechowych,
              •kłopoty z nerkami,
              •ciężkie, trwałe uszkodzenie mózgu,

              ad 2.- Czy alkoholik brzmi dumnie...!?
              Uwazam, ze trzezwy alkoholik brzmi pozytywnie...!
              Natomiast slowo; pijak naduzywajacy picie alkoholu brzmi "be"...!
              A...
              • andalus Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 09.04.14, 17:21
                ale przecież napisałam, że alkoholizm jest przeciwskazaniem do przeszczepu.
                Nie pisałam trzeźwy alkoholik ale alkoholik. Pijący zawsze się będzie stygmatyzował. Robi to na własne życzenie ale ma to głęboko w d-pie. A że potem jak już przestanie, nagle czuje na sobie "stymatyzujące miano alkoholika"- to już konsekwencja picia.
                • andalus Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 09.04.14, 17:25
                  a czemu pijus alkoholik ma nie budzić we nie negatywnych skojarzeń? wiem , wiem - on biedny, on chory, on cierpi za cały świat. Niech szlag trafi onego.
                  I nie szukam ofiary - ja jestem ofiarą alkoholika.
                  • iskram Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 09.04.14, 22:24


                    andalus napisała:
                    > a czemu pijus alkoholik ma nie budzić we nie negatywnych skojarzeń? wiem , wiem
                    > - on biedny, on chory, on cierpi za cały świat. Niech szlag trafi onego.
                    > I nie szukam ofiary - ja jestem ofiarą alkoholika
                    .
                    >>iskram napisała;

                    >>A czy nie zainteresowało Cie co to jest alkoholizm ? Ja też byłam potencjalną ofiarą pijaka >i szybko stałam sie alkoholiczka ,dziś jestem wolna i szczesliwa bowiem znalazłam istote >choroby ,a pijaka pozbyłam sie przed alkoholizmem - wybierz najlepszy wariant dla siebie!?...
                    >pozdrawiam ;-))
                    • andalus Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 07:34
                      wiesz, kto nie pije nie będzie alkoholikiem. Jestem abstynentem ponad 20 lat. Alkoholika nie mam w domu. Istotę "choroby" mam głęboko. Pijaków nienawidzę i uważam, że należy ich izolować i leczyć ciężką pracą w kamieniołomach. Nierokujących utylizować.
                      • iskram Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 10:25
                        Ty mylisz pojecia o chorbie alkoholowej i pijaku, na reszte już wystawiłeś receptę ,pozostań
                        w swojej nienawisci ,widocznie jest Ci do czegoś potrzebna! Ta pozywka na długo Ci nie wystarczy ,to jest świat dla ludzi ,a nie dla Ciebie tylko ,uważaj by Ciebie wcześniej nie zutylozowano!
              • rauchen Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 09.04.14, 22:38
                ano cos czytalam ostatnio ze tam Francuzi wprowadzili jakis rewolucyjny lek do wyleczania alkoholizmu, a u anglikow zauwazyli ze moze ow lek doprowadzic do wylaczenia funkcji mozgu, przez co cialko kwalifikuje sie do przeszczepu bo smierc mozgowa
                ah, ci francuzi, smieszny narod, jak sobie to oni wykombinowali
                teraz tylko kombinowac jak tu ten lek w najwczesniejszym stadium u pijaka stosowac, zeby watrobke moc jeszcze oszczedzic
                • deoand Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 07:48
                  Alkoholizm jest przeciwwskazaniem do przeszczepów !!!!!!

                  I niezależnie od waszych osobistych odczuć trzeba to przyjąć jako obecnie pewnik i reguła postępowania przy przeszczepach .
                  • e4ska Terapia skazuje na smierć!!! :-) 10.04.14, 08:57
                    I niezależnie od waszych osobistych odczuć

                    Pisząc "waszych" - kogo masz na myśli? Bo mnie akurat to gie. obchodzi. Takimi medykaliami zajmują się ci wspaniali alkoholicy, którzy skorzystali z terapii i AA. Reszta głowy sobie nie zawraca tym, czy kto ich lubi, czy nie lubi, i czy mają prawo do przeszczepu.

                    Jednak ten wpis o przeciwwskazaniach jest bardzo dobrym przykładem na szkodliwość terapii i AA. Bo skąd niby lekarze przeszczepujący mają wiedzieć, czy kto jest (był) alkoholikiem, czy nie był? Na to jeszcze nie wynaleziono rzetelnych kryteriów. Więc jeśli kto jest na tyle głupi, że z bolącą wątrobą idzie na odwyki i mityng, niech pamięta, że w razie potrzeby nic mu nie przeszczepią, ponieważ
                    Alkoholizm jest przeciwwskazaniem do przeszczepów !!!!!!

                    I już na pierwszej wizycie terapeuta przemądry powinien poinformować pacjenta o ograniczeniach, jakie czekają osobę, która upubliczni i potwierdzi swój alkoholizm.

                    Ja tam alkoholikiem nie jestem, bom terapii ani mityngów nie potrzebowała - a, o czym powszechnie wiadomo - nieleczony alkoholizm zabija. Mnie nie zabił, toteż samo się wyjaśniło, że Andalus może i powinna mnie lubić.
                    :-)))
                    • aaugustw Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 10.04.14, 11:33
                      e4ska napisała:
                      > Ja tam alkoholikiem nie jestem, bom terapii ani mityngów nie potrzebowała - a,
                      > o czym powszechnie wiadomo - nieleczony alkoholizm zabija. Mnie nie zabił...
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      Wot, kobieca logika;
                      "alkoholikiem nie jestem... - nieleczony alkoholizm zabija. Mnie nie zabił..."! ;-)
                      ___________________.
                      e4ska napisała dalej:
                      > ... Andalus może i powinna mnie lubić.
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
                      Ach to zbieranie poparcia, zupelnie jak w partii mniejszosci...! ;-)
                      A...
                      • iskram Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 10.04.14, 11:52
                        Potrzebuje tego ,bowiem nie wie co to oznacza ( aprobata)!
                    • wolfbreslau Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 11.04.14, 09:52
                      e4ska napisała:

                      > I już na pierwszej wizycie terapeuta przemądry powinien poinformować pacjenta o
                      > ograniczeniach, jakie czekają osobę, która upubliczni i potwierdzi swój alkoho
                      > lizm.
                      >
                      to juz kiedys omawialismy :-)))
                      od ustawy prawa o posiadaniu broni, poprzez rozne dyrdymaly prawne dotyczace pilotow, kierowcow alpinistow, chirurgow itd etc...a nawet nianiek do dzieci....alkoholik upubliczniony, prawde mowiac ma praw niewiele. nawet w kwalifikacji do stanowiska starszego receptualisty w hotelu bez gwiazdek pytaja: czy ma problemy z alkoholem...zatem wpis elektroniczny w czipie wszytym niedlugo zapewne niebawem pod skore o treści " nosiciel tego czipa to alkoholik"...taki wpis zdefiniuje cala reszte zycia alkoholika...mityng, rozaniec i pomoc spoleczna. no ,moze sluzby mundurowe wymysla jakąs forme renty pijackiej, bo wszak wssród mundurowych co drugi to alkoholik./ a obecnie pewnie i cpun/ .wniosek:
                      -alkoholik zdeklarowany publicznie bedzie mogl sie rozwijac duchowo itd etc jedynie jako utrzymanek wspólnoty /diabliwiedzajakiej/ ewentualnie, żony, dzieci, kochanki i pomocy socjalnej....i pod most, tudziez resztki z Warsu.
                      oczywiscie tak mówi prawo....a prawo, jak to prawo, jest w Polsce traktowane jako okupacja...zatem do dziela i niech powstanie ruch oporu ...anonimowi partyzanci :-)
                      • aaugustw To wy skazujecie sie na powolna smierć...!!! 12.04.14, 08:30
                        wolfbreslau napisał (do eski):
                        > ....alkoholik upubliczniony, prawde mowiac ma praw niewiele. nawet w kwalifikacji do
                        > stanowiska starszego receptualisty w hotelu bez gwiazdek pytaja: czy ma proble
                        > my z alkoholem...
                        ______________________________________________________.
                        Na kogo znowu probujecie zwalac wine za swoje postepowanie...!?
                        Dlaczego nie bierzecie przykladu z Jelcina, Busha jun. itd... itp... !?
                        Chodzi wam o litowanie sie nad soba, czy o uratowane bez jakosci
                        wlasne zycie dzieki pomocy tego Forum i podgladania zycia innych
                        alkoholikow i AA (- po przegranej tu batalii z baclofenem...!)...!? :-l
                        A...
                      • rauchen Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 12.04.14, 11:01
                        ty wolf uskuteczniasz sie w mysleniu prymitwnym, czy tez sie usprawiedliwiasz ze jak ty alkoholik to ci juz nic nie wypada dupy ruszyc i probowac?
                        • wolfbreslau Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 13.04.14, 14:33
                          rauchen napisała:

                          > ty wolf uskuteczniasz sie w mysleniu prymitwnym, czy tez sie usprawiedliwiasz z
                          > e jak ty alkoholik to ci juz nic nie wypada dupy ruszyc i probowac?

                          nie dostrzeglem w swoim "pisaniu" ani jednej rzeczy, ktora podnisisz w swoim poscie. napisalem natomiast dosc jasno...prawo mówi wyraźnie:
                          osoba zdiagnozowana jako alkoholik, nie moze wykonywac pewnych zawodów...i tyle.
                          a czy taka osoba pije jeszcze, czy juz nie pije. ma nic do rzeczy. paragraf to okresla jednoznacznie: alkoholik nie moze byc policjantem, wojskowym, lotnikiem, kierowca zawodowym, chirurgiem, itd etc....a ,ze jest inaczej, to kompletnie inna sprawa. kto by w koncu nas leczył, kroił, bronił, przewoził..gdyby wszystkich uzależnionych pozwabiwc prawa do zawodu. ale jest pweine kraj. mianowicie USA ...tam po utracie licencji z powodu alkoholizmu...niezwykle trudno, niemal niemozliwe jest ja odzyskać ponownie.
                          a ukrywanie z kolei tego faktu uzaleznienia...jest karalne federalnie...nie stanowo..
                          dobrze o tym widziec. i ruszanie dupy, nie ma tu nic do rzeczy.

                          i napisz mi Rauchen co mianowicie miałbym spróbować, czego mi sie rzekomo nie chce, lub nie próbowałem ? :-)))

                          a teraz znikam do teatru i byc moze opoweim kiedys czy mi sie podobało :-)
                          • rauchen Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 13.04.14, 15:14
                            pytanie wolf co bylo pierwsze, jajko czy kura
                            jak ktos przepil kilka dziesiatek lat i obudzil sie w wieku kiedy mundurowym emerytura przysluguje, to cos dziwne pchac sie w rzedy
                            jesli ktos juz byl w rzedach, i sie dopiero w trakcie wdepnal w alkoholizm - zazwyczaj wykluczenie z zawodu przez alkoholizm wynika ze zlamania dyscypliny, i/lub prawa.
                            chcesz w wieku dziadka na chirurga? nie sadze ze sa przeciwskazania do tego zeby rozpoczac studia. Tylko nie wiem czy dziadek w wieku gdy alzheimer przysluguje, zaraz tam wiele zdziala.
                            Co do zaswiadczen do wykonywania zawodu - ja przepraszam, dlaczego wymagasz od psychiatry wydac ci pozytywne zaswiadczenie ze sie nadajesz, jesli ow widzi cie pierwszy raz w zyciu i wie tylko zes alkoholik, a ow alkoholikow widzial wystarczajaco zeby bez zadnego skrupulo wpakowac tam, gdzie ogromna wiekszosc sie znajduje czyli niezdatny.
                            • wolfbreslau Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 13.04.14, 16:33
                              rauchen napisała:

                              > pytanie wolf co bylo pierwsze, jajko czy kura
                              >
                              piszesz bez sensu Rauchen i bez kompletnej znajomosci rzeczy i istoty prawa ;-0
                              dla pra , nie jest potrzebne zadne zaswadczenie od psychiatry ,ze jestem , lub nie jestem zdolny ...wystarczy orzeczenie z odbytej terapii, diagnoza podstemplowana przez tego i owego i psychiatre.: alkoholik....i po ptokach , jak to mówią.
                              zadne potemtejsze zaswiadczenia z punktu widzenia prawa nie maja zadnej wartosci.
                              alkoholik i out.
                              podobnie rzecz sie ma na przyklad z wymogiem, posiadania zaswaidczenia o niekaralnosci w pewnych zawodach, lub wymogach firmy...mozesz miec wyrok z dajmy na to jazdy po pijaku na rowerze, a startujesz na księgową...z pozoru nie ma to związku, ale, jako wymóg niekaralności eliminuje Ciebie z pracy jako księgowa.
                              pojmujesz teraz o czym piszę?
                              :-))
                              dlatego na samym poczatku napisalem...prawo sobie, a zycie sobie.
                              i tyle.
                              • rauchen Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 13.04.14, 17:26
                                dobra, masz racje oczywiscie i takie tam
                                natomiast jak juz glosisz takie teorie to dodawaj na koncu ze twoja teoria jest prawdziwa i tylko takiej jednej rauchen nie dotyczy - a banan z nia!!
                                • wolfbreslau Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 14.04.14, 10:47
                                  rauchen napisała:


                                  > natomiast jak juz glosisz takie teorie to dodawaj na koncu ze twoja teoria jest
                                  > prawdziwa i tylko takiej jednej rauchen nie dotyczy - a banan z nia!!
                                  >
                                  to nie teoria, tylko sancja prawna :-)
                                  i nie ja ją wymyslilem. mnie ona zasadniczo jest obojetna. ale czysto wlasnie teoretycznie, gdyby rozpatrzyc taki problem:
                                  -alkoholik zdiagnozowany i co dalej z jego zyciem zawodowym ?
                                  rodzi sie wiele pytań. zaleznie od wieku, inteligencji, zdrowia i oczywiscie praktycznej strony prawa.
                                  pozdrawiam.

                                  i tylko o tym sobie popisałem do Eski. o ewentualnościach alkoholizmu nieanonimowego ;-)
                                  hey
                              • e4ska Re: Terapia skazuje na smierć!!! :-) 14.04.14, 11:05
                                Wolfie, osoby niektóre muszą bełkotać zawsze to samo w każdym temacie i jest to w sumie dobre, ponieważ ktoś, kto musi podjąć decyzję - co do sposobu zaprzestania nałogowego picia - powinien wiedzieć, jakie są negatywne konsekwencje terapii i AA. Bo standardem rozmaitych for jest naginanie opornych, żeby koniecznie "coś zrobili ze swoim piciem", "coś zrobili dla swojej trzeźwości", bo kto nie zaczął, ten trup!

                                Tymczasem można z powodzeniem zaprzestać pić w pojedynkę, bez pomocy urojonych fachowców i przyjaciół z AA. Można wszyć esperal, można stać się żarliwym katolem i ślubować pod figurą, można skorzystać z baclofenu. Terapeuta powinien z miejsca poinformować naiwnego pijaka, jakie są zagrożenia z podjęcia terapii, szczególnie w państwowym ośrodku.

                                Informację o zakazie przeszczepu wątroby w przypadku stwierdzonego alkoholizmu podała na forum osoba, która z racji wykonywanego zawodu styka się z podobnymi przypadkami. Wielokrotnie czytałam na forach (a przecie ja czytam niewiele, bardziej nic nic wszystko), że lekarze od wątroby drążą temat, czyli sprawdzają: pacjent chodził na mityngi? terapeutyzował się? A więc: czy jest alkoholikiem? bo na mityngi i terapie uczęszczają alkoholicy, czy nie?

                                Co byś powiedział, Wolfie, znajomemu, który pije okrutnie i zastanawia się, czy iść na terapię i do AA. Pytasz: a jak tam twoja wątroba? Idź i sprawdź u lekarza od wątroby, czy czasem przeszczepu nie widać w perspektywie! Bo mogą ci odmówić pomocy, jakbyś jej potrzebował... Nie pij - samemu tez dobrze się trzeźwieje, jeśli masz chęć rzucić gorzałę i rozumiesz, że picie cię niszczy.

                                Problemy zawodowe... cóż, dla niektórych ujawnienie pijaństwa zamyka całkowicie drogę do awansu, kariery zawodowej, zmusza do podejmowania byle jakiej roboty... Nawet portier w obecnych czasach musi mieć zaświadczenie o niekaralności, a za pijaństwo wylatuje się na zbitą buźkę. Jeśli wiadomo, że ktoś jest "stwierdzonym alkoholikiem", takiego wyrzuca się z miejsca, a zwyczajny pijak, któremu się tylko "zdarza wypić" - pracuje dalej!

                                Przecież wiadomo, że (o)picie jest dla ludzi, a nie dla wychowanków z odwyku i AA.
                            • aaugustw Terapia i AA skazuje na smierć i daje nowe zycie! 13.04.14, 18:45
                              rauchen napisała:
                              > ... jak ktos przepil kilka dziesiatek lat i obudzil sie w wieku kiedy mundurowym
                              emerytura przysluguje, to cos dziwne pchac sie w rzedy...
                              > ... chcesz w wieku dziadka na chirurga?
                              _______________.
                              Logiczne i trafne...! ;-)
                              A...
                              Ps. Ale portierem mozna byc...! ;-)
                              • iskram Re: Terapia i AA skazuje na smierć i daje nowe zy 13.04.14, 21:33
                                Skrzywione myslenie na ktosia!
                                • aaugustw Re: Terapia i AA skazuje na smierć i daje nowe zy 14.04.14, 09:35
                                  iskram napisała:
                                  > Skrzywione myslenie na ktosia!
                                  __________________________.
                                  On juz tak ma...! ;-)
                                  A my tych galezi na drzewach prostowac nie bedziemy...!
                                  A...
                                  • iskram Re: Terapia i AA skazuje na smierć i daje nowe zy 14.04.14, 10:02
                                    Nie ma takiej opcji, pozdrawiam ,dobrego dnia :-))
                  • rauchen Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 09:45
                    Czyj alko? Dawcy czy biorcy?
                    A co z pijakami ktorzy nie sa alko?

                    Co do mnie to ja i tak czyjegos nie chce bo to obrzydliwe, swojego nie oddam bom chytra. Za to mam prawo do legalnej
                    eutanazji :P
                    • iskram Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 10:33
                      Napisz Regułę!
                      • rauchen Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 10:58
                        Sie nazywa Pim van Lommel, nie Regula
                        • iskram Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 11:32
                          Ciekawe!
                        • aaugustw Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 11:35
                          rauchen napisała:
                          > Sie nazywa Pim van Lommel, nie Regula
                          - - - - - - - - - - - -
                          iskram napisala:
                          Ciekawe
                          __________________________________.
                          On badal (przeczytalem wlasnie) ludzi, ktorzy
                          przezyli smierc kliniczna... - Ale widze, ze nie
                          badal jeszcze alkoholikow, bo nic na temat:
                          "wiecznego Mityngu AA z Billem i Bobem...!".
                          A...
                          • iskram Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 11:49
                            Chore jest wasze spojrzenie na całokształt uzależnień i dzielenie ludzi !
                      • rauchen Re: Czy ratowanie zycie jest marnotrawstwem...!? 10.04.14, 14:59
                        Bo jego obiektom bardziej widocznie zalezy na wiecznym meetingu w Coffee Shop ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka