aaugustw
01.06.18, 12:50
MEDYTACJA - 01.06.
Pewnego wieczoru jedna z naszych czlonkin przypomniala historie z ksiazki Al.-Anon wobec alkoholizmu, mowiacej o pewnej pasazerce, ktora kazdego dnia, jadac do pracy pociagiem rozmawiala z nieznajomymi.
W czasie kazdej podrozy znajdowala kogos z problemem alkoholowym: mlodego ojca, ktory odwozil dziecko pod opieke swej matki; starszego mezczyzne, ktorego doskonale prosperujacy interes zalamal sie z powodu jego pijacego wspolnika; kobiete, ktora w wieku szescdziesieciu lat musiala zaopiekowac sie wnukami, poniewaz zarowno syn jak i jego zona byli alkoholikami. „Ten krotki szkic nasunal mi pewna mysl” – powiedziala ta czlonkini. „Kiedy zdamy sobie sprawe, jak rozpowszechniony jest to problem, naszym zadaniem bedzie, aby pomoc komus – sasiadowi, krewnemu, przyjacielowi lub nawet nieznajomemu, gdyz ma to wielkie znaczenie dla naszego osobistego rozwoju”.
Rozwazanie na dzisiaj
Program Al.-Anon jest cennym darem, wiec pragne sie nim dzielic. Nie pozbawie siebie mozliwosci niesienia pomocy tym, ktorzy jej potrzebuja.
„To, co moge ofiarowac, nie dorownuje temu, co sama otrzymuje od tego, komu daje”.
-----
A...