Dodaj do ulubionych

wymioty...

19.05.05, 18:40
Witam,
Mam problem moze mały ale zawsze to problem... Czasami czuje ze musze isc do
wc i zmusic sie do wymiotow (robie to czasami). Czuje sie po tym lepiej jak
bym chciala zwrocic uwage na siebie czy schudnac, sama nie wiem. Czy to cos
złego?? Powinnam z kims o tym pogadac? Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • cichy_01 Re: wymioty... 25.05.05, 20:23
      Witam. To może być początek poważnego problemu. Nie lekceważ tego. To, o czym
      piszesz wskazuje objawy bulimii - strasznej choroby. Ma ona z zasady podłoże
      psychiczne. Sam na nią cierpię i choć już nie wymiotuję, moje życie nie jest
      już takie jak dawniej. To jak powolne umieranie. Wcale nie piszę tego, by cię
      wystraszyć, ale przestrzec. Zrób wszystko, co się da, by z tym skończyć, póki
      nie jest za późno. Czas działa na niekorzyść - jak w przypadku każdego nałogu -
      i coraz trudniej z tego wybrnąć.
      Zgłoś się do psychologa, porozmawiaj z kimś o tym, spróbuj się przed kimś
      otworzyć. Wiedz, że nie jesteś sama. Wiele osób ma podobne problemy - zajrzyj
      na forum anoreksja i bulimia. Tam ludzie opisują, jaki to jest horror. Nie bój
      się, bądź dzielna. Musisz się z tym uporać, jeśli chcesz żyć normalnie.
      Na pewno ci się uda.
      To, co piszę może się wydać podejrzane, ale widząc twój post pomyślałem, że nie
      wolno tego tak zostawić. Ludzie nie powinni z tego powodu cierpieć. Może to, co
      napisałem uświadomi ci, jak tragiczne w skutkach mogą być takie praktyki. A
      zaczyna się jak zwykle niewinnie...
      Proszę cię, potraktuj to na serio... I nie rób tego więcej!
      Trzymam kciuki!
      I nie pękaj!
      Pozdrawiam ;)
      • konwisia_89 Re: odpowiedz 25.05.05, 22:34
        Nie wiem jak ci dzikowac...
        Zwierzylam sie kolezance ale ona nie potraktowala tego powaznie... nawet nie
        stara mi sie pomoc chociaz widzi ze czuje sie coraz gorzej... ale staram sie
        myslec o czyms przyjemnym i chec na wymioty mija (nie zawsze ale coraz
        czesciej). Chyba po prostu chcialam zwrocic na siebie uwage, zeby chociaz ktos
        sie mna tak na serio zainteresowal lub sie martwil. I tak jak zaczelam tak nie
        moge z tym skonczyc... Sam wiesz jak to jest...

        Dzieki za wszystko.
        Gosia
    • up30 Re: wymioty... 02.06.05, 17:20
      Witaj.
      Przez pare lat byłam anorektyczką, wyszłam z tego , przytyłam, byłam szcześliwa.
      Przez rok. Od 5 lat jestem bulimiczką. Dobrze się pilnuję - nikt o tym nie wie.
      Tylko ja wiem jak bardzo się wtedy siebie nienawidzi, jak szczerze składa się
      sobie deklaracje - to już ostatni raz, jak planuje się dzień zeby w spokoju
      zdążyć się napchać i zwymiotować, jak trzęsą się ręce gdy konczy sie jedzeniowa
      "norma" i zaczynasz obzarstwo.
      Chcesz tego?
      Zadne słowa nie oddadza tego jak źle się czujesz oszukując innych i siebie.
      Jeśli możesz przestac sama to proszę - zrób to jeszcze dziś, jesli nie - zwróć
      się o pomoc do psychiatry. Im predzej - tym masz większe szanse ze uda ci się z
      tego wyjść.
      p.s. Od pól roku zdarzają mi się dni zwyciestwa - te bez wymiotow i jest ich
      coraz więcej i to są piękne dni
      Powodzenia
      • kaylie Re: wymioty... 06.06.05, 22:09
        tylko czemu to jest takie trudne.............
    • leksheygyatso Re: wymioty... 06.06.05, 23:26

      WITAM,

      Proszę szukać profesjonalnej pomocy. szkoda marnowac zycie i
      młodość.
      polecam do
      bezpłatnej konsultacji specjalistów.

      Telefon zaufania dla osób uzależnionych od jedzenia
      (anoreksja,
      bulimia,
      nadwaga)w Warszawie(polecaja bardzo dobrych psychologów)
      Tel.:0-22 628 96 27
      czynny we wtorki w godz. 20.00-21.30

      Towarzystwo Pomocy Młodzieży
      Warszawa, ul. Andersa 29; tel. 635 54 67 (to również telefon
      zaufania) --> bezpłatnie

      Polecam terapię grupową zaburzeń jedzenia prowadzoną w Centrum
      psychoterapii AM (dawny Rasztów) na Sobieskiego 112 w
      Warszawie.Grupa jest prowadzona systemem 3 miesięczym, jest bardzo
      intensywna (8 sesji w tygodniu). Zajęcia odbywają się systemem
      przedpołudniowym (tryb dzienny od 9.00 do 13.00). Jest stała obok
      terapeutycznej opieka lekarska. Koszty leczenia pokrywa NFZ.
      Skład grupy to osoby z bulimią i napadowym jedzeniem. Jest to
      jedyna grupa na Mazowszu w ramach funduszu (czyli bezpłatna).
      Polecam, telefon: (22) 8412613

      Telefon zaufania dla uzależnionych od jedzenia w Krakowie
      tel. (012) 422-03-21, 422-20-37
      (pn.- pt.18.00 - 20.00)

      Polecam też:
      Centrum Terapii i Edukacji Psychologicznej "MABOR" , Warszawa ,
      dorośli,
      młodzież, dzieci. Nerwice, depresje, psychozy, uzależnienia.
      Anoreksja,
      bulimia. Warszawa,Tel. (22) 842-25-71, www.mabor.com.pl .

      Centrum Terapii i Zaburzeń Łaknienia
      Kraków ul. Grodzka 31
      tel. (012) 423-22-94

      Bardzo dobre efekty terapeutyczne mają w tym temacie psycholodzy z
      Polskiego
      Instytutu Ericksonowskiego
      Lódź 94-036, ul. Wioślarska 27;
      tel 0-42/688-48-60; fax 0-42/689-00-47;
      e-mail: info@p-i-e.pl
      Poznań 60-276, ul. Promienista 40/2,
      tel. 0-61/867-34-67;
      e-mail: piezet@poznan.home.pl.
      www.p-i-e.poznan.pl
      Filia w Katowicach
      Katowice 40-708, ul. Franciszkańska 25;
      tel./ fax 0-32/25-24-517;
      e-mail: piemarq@katowice.home.pl
      www.instytutericksonowski.home.pl

      Polecam też forum dla osób zainteresowanych pomocą(namiary na
      sprawdzonych specjalistów):

      forum.glodne.pl/viewtopic.php?t=780

      Zyczę wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia
      OM MANI PEME HUNG
      pozdrawiam
      lekshey









Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka