fiokla 16.01.06, 15:09 wracam z zabiegu bicom. www.bicom.ng.pl/palenie.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jerzy30 Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.01.06, 17:18 pogody ducha odwagi - by wytrwac mądrości - by wiedzieć jak wytrwać Odpowiedz Link Zgłoś
gosiiik jestem z tobą. 16.01.06, 21:49 Poczytaj nasze posty to naprawde pomaga. Najgorsze w moim przypadku były 4 dni gdzie co 10 sekund myślałam o papierosie. Ale wytrwałam i warto było. Dasz rase trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: jestem z tobą. 17.01.06, 09:44 Dzieki, to wlasnie twoj watek dal mi sile. Mialam umowiony zabieg na 16.01.2006, ale juz nie moglam sie doczekac, codziennie bylam na tym watku, i juz w niedziele 15 nie zapalilam ani jednego! I nie bylo to zadnym wyrzeczeniem, poprostu zrozumialam. Tak jak mowi Antoni de Mello. Wyrzekajac sie czegos wiazesz sie z tym na zawsze. Najwazniejsze zrozumienie. Kiedy zrozumiesz, odpadnie to od ciebie samo i bezbolesnie. Zrozumialam, ze palenie jest swego rodzaju autoagresja, zadajemy sobie kare, my wszyscy nalogocy, bo nie kochamy siebie, dlatego siebie krzywdzimy. Mamy male poczucie wartosci. Aby sie wyzwolic trzeba pokochac siebie i juz sie nie krzywdzic. W moim przypadku to zdrowienie trwalo ponad rok, i nie bylo to zwiaZANE Z PALENIEM, ALE Z PROBLEMAMI RACZEJ W ZWIAZKU, GDZIE BYLAM OFIARA (NA WLASNE ZYCZENIE). wIEC TERAZ, KIEDY ZROZUMIALAM ISTOTE BYCIA OFIARA, RZucenie palenia, wlasciwie postanowienie rzucenia palenia bylo jakby nastepnym krokiem zaprzestania postawy ofiary. Oczywiscie motywacja. Spisanie w punktach. W moim przypadku na pierwszym miejscu jest WOLNOSC, czyli nie chce byc niewolnikiem, czyt. ofiara nalogu, nikomu ani niczemu wiecej nie pozwole sie wiecej skrzywdzic. Kochani, palilam nalogowo ponad 20 lat, ponad paczke papierosow dziennie. Nigdy nie rzucalam, bo wiedzialam, ze nie dam rady. Teraz wiem, ze poradze sobie. Nie pale juz 3 dzien, z ciekawoscia obserwuje swoj organizm, nie mam glodu nikotynowego na poziomie fizycznym, moze po tym zabiegu, a moze jeszcze zawczesnie? Natomiast na poziomie psychicznym - kiedy sie zdenerwuje, albo wprost przeciwnie, kiedy cos mnie ucieszy - widze, jak moja lapa czegos szuka, a oczy sa skierowane na poleczke, gdzie zawsze byly papierosy. To bardzo pomaga - samoswiadomosc i samoobserwacja. Pozdrawiam i nadal prosze o wsparcie, bo wasza dobra energia napewno mnie wesprze! Odpowiedz Link Zgłoś
dzyn81 Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.01.06, 23:06 fiokla - i jak sie czujesz? nigdy tak nie probowalem rzucac, ale ciekawi mnie czy odrazu sie odechciewa po tym palic (osttanio w rozmowach w toku byl temat o rzucaniu, i jeden facet z widowni mial biorezonans) Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 17.01.06, 09:50 po zabiegu trzeba wypic duzo wody, im wiecej tym lepiej i sie wykapac, bo cala trucizna z organizmu wychodzi (czarna jak smola, fuj). Nie mam glodu nikotynowego, ale spalam dzis bardzo nierspokojnie, chyba ok 4 razy w srodku nocy sie budzilam. To chyba wszystko. Poza tym luzik. Naprawde nic nie boli, mysle ze rzucenie palenia jest duzo latwiejsze na poziomie biologicznym, niz narkotyki lub alkohol, bo glod nikotynowy nie jest bolesny. Raczej poziom psychiki. Nad tym trzeba popracowac. Moze afirmacje? Ponad dwa tygodnie przed zabiegiem pisalam w zeszycie "jestem wolan od nalogu". Zapisalam caly zeszyt. I teraz jak lapa szuka papierosa, to zanajduje zamiast niego dlugopis i zeszyt:)) Odpowiedz Link Zgłoś
rubcia Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 17.01.06, 14:06 Wspieram, wspieram! I trzymam kciuki. Na pewno będzie ok. Ja też się wreszcie zdecydowałam i jest ok. To rzeczywiście nic trudnego tylko trzeba porządnie w psychice namieszac :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiiik trzymam kciukasy 18.01.06, 00:49 Z tego co piszesz to widze że zdajesz sobie sprawe że palenie siedzi głównie w głowie. Pocieszę cie ze po ok. 4 dniach zmniejsza się a włąściwie zanika głód nikotynowy i już jest dużo lepiej. A tak poza ty to proponowałąbym ci ksiażkę "prosta metoda jak skutecznie rzucic palenie". Mi poleciła ją dziewczyna (chyba monia) na moim watku.Zamówiłam ją mimo ze juz jakiś czas nie paliłam i bardzo pomogła mi przetrwać te chwiele gdy oddzywa taka głupia okropna chęć na papierosa. po przeczytaniu tej książki wiele zrozumiałam i jestem pewna że duzo mi pomogła. W moim watku cos niecoś jest o niej napisane przez dziewczyne która mi ja poleciła. Koszt ok 30 zł www.prostametoda.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
gagasia1 Powodzenia!!!! 18.01.06, 14:15 No to rzucamy mniej wiecej w tym samym czasie. Będę trzymać kciuki za Ciebie a Ty trzymaj za mnie. Na pewno nam sie uda :) Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: Powodzenia!!!! 18.01.06, 15:02 gagasia1 napisała: > No to rzucamy mniej wiecej w tym samym czasie. Będę trzymać kciuki za Ciebie a > Ty trzymaj za mnie. Na pewno nam sie uda :) _____________ Gagasia, uda sie napewno! wysylam ci duzo dobrej energii w myslach! Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: trzymam kciukasy 18.01.06, 15:01 Gosik, zdecydowanie siedzi w glowie! Co do ksiazki, to bardzo chcialam ja przeczytac, ale uwazam, ze cena jest wysrubowana, za 158 stron w miekiej okladce 30 zl+10zl koszt wysylki, to zdzierstwo. te ksiazke powinni za grosiki sprzedawac we wszystkich kioskach ruchu. Tak uwazam.Mysle tez, ze poradze sobie bez ksiazki. Dzis juz 4 dzien, i jest ok! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiiik duża cena? 19.01.06, 00:00 Też mi sie tak wydawało ale jak przeliczyłam z innej strony to mi sie wstyd zrobiło.Otóż 30 zł to jest ok 7 dni palenia czyli tylko 1 tydzień więc odczekałam ten 1 tydzień i zamówiłam książkę. Mi bardzo pomogła w tych póżniejszych chwilach, ale jak dasz rade bez to pewnie ze nie ma saensu wydawac kasy.Lepiej sobie kupic jakąś extra odżywkę do paznokci czy błyszczek. Na pewno bardziej ucieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: duża cena? 19.01.06, 10:22 Gosiu, 30 zl to owszem, tydzien niepalenia. Ale mi nie chodzi o kwote, tylko o cene ksiazki. W miekkiej okladce, 158 stron. Cena nieuczciwa. Zamowie sobie na allegro ziemie egipska, albo dobry kremik. Dzis juz 5 dzien! Pozdrawiam:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dosia45 Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 19.01.06, 21:40 Trzymam kciuki za Ciebie - przeszłam to z mężęm 3 m-ce temu -a jestesmy palaczami długimi ponad 20 lat - i po mogło. terapia jest super . Głodu nie będziesz czuła pozostana odruchy gesty i to psychika zadziała - walcz Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 20.01.06, 10:06 Dzieki! Rzeczywiscie glodu nie mam, tylko odruchy psychiczne, ale dam rade, bo JUZ NIE CHCE PALIC! Odpowiedz Link Zgłoś
gagasia1 Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 21.01.06, 16:52 Fiokla dziś Twój 6 dzień, a mój piąty. Zawsze sobie podczytuję jak u Ciebie mija dzionek bo wiem czego mogę sie spodziewać u siebie nazajutrz. Z reguły się sprawdza... Dalej trzymam kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 21.01.06, 22:33 gagasia, konczy sie 6 dzien. Dzis mialam stresujaca sytuacje, gorzej okropnie sie wqrwilam, i naprawde mialam ochote sobie ulzyc. Ale sobie powiedzialam nie, nie dam tej satysfakcji, ze nie dosc ze wyprowadzono mnie z rownowagi, to jeszcze tyle wysilku na nic. Nie bede wiecej ofiara. Ani ludzi ani nalogu. Najciekawsze, ze uslyszalam od tej osoby, ze sie zmienilam, i to z wyrzutem. Jasne, ze sie zmienilam, powiadam. Bo kiedys to potulnie bym podkulila ogon, a teraz wywrzeszczalam to co mysle w twarz, i to w slowach dosc ostrych. Mi moja zmiana wlasnie sie podoba. I to ta zmiana mojej psychiki, takie psychiczne stawanie na nogach daje mi sily nieszukac wsparcia w papierosach. I dlatego szukam wsparcia tutaj. Wsrod ludzi chcacych wyzdrowiec. Tak jak ja. I ktorzy mnie zrozumieja. Trzymaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
rubcia Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 23.01.06, 09:44 Pewnie, że Cię rozumiemy> W końcu jedziemy na tym samym wózku! Jestem z Tobą. Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
gosiiik Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 24.01.06, 00:26 własciwie jak pomyśle to też se trochę zmieniłam choć nikt mi tego nie powiedział. Ale zdecydowanie czuję się silniejsza i bardziej pewna siebie. Chyba coś jest w tym niepaleniu ale mnie osobiście sie to podoba. I taka duna jestem jakktoś mnie częstuje a ja "dziękuję nie palę" choć nie powiem, czasami mówię to wbrew sobie. Trzymym kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
misia007 Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 24.01.06, 11:08 Odkąd rzuciłam palenie(1,5 miesiąca) sytuacje stresowe jakby sie zmówiły, zeby mnie dopadać,Normalnie to bym chyba papierosa z ust nie wyjmowała,ale trzymałam sie twardo i co, dałam radę, więc można sie obejść bez tego "papierosowego wsparcia" Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla dzis dwa tygodnie 30.01.06, 09:25 Nadal prosze o wsparcie. Dzis jest trudniej, niz na poczatku. Ale dam rade. Bo nie chce wiecej byc uzalezniona. Prosze o slowa otuchy........ Odpowiedz Link Zgłoś
renebenay Re: dzis dwa tygodnie 30.01.06, 09:43 Masz teraz zadanie:wytrzymaj jeszcze 2 tygodnie i potem znowu kolejne 2 a potem sobie kupisz na wiosne super sukienke--zycie potrafi byc piekne--duzo slonca i wytrwalosci. Odpowiedz Link Zgłoś
rubcia Re: dzis dwa tygodnie 30.01.06, 10:46 Piękna motywacja :-) popieram całkowicie. Wytrzymasz, na pewno. Przecież juz tak daleko zaszłaś. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
misia007 Re: dzis dwa tygodnie 30.01.06, 18:50 Fiokla trzymaj sie ,dasz radę wszyscy przez to przeszliśmy , przejdziesz i Ty.Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiiik Re: dzis dwa tygodnie 31.01.06, 17:47 Może ci pomoże streszczenie tej książki. Z tego co czytam w innych postach niektórym pomogło. Autorką jego jest monia1300 (chyba nie pomyliłam nicku zainteresowanych odsyłam do mojego 1 watku). Mnie osobiście ta ksiażka pomogła przetrwać właśnie takie chwile zwątpienia. Bo rzuciłam dzięki słynnemu już tutaj tabexowi 1.Nie ma palacza,który nie może rzucić palenia. 2.Przy paleniu trzyma nas strach - strach,że życie bez papierosa nie będzie nic warte,że ciągle będzie nam czegoś brakowało.Nic bardziej błędnego. 3.Kto twierdzi,że palenie sprawia mu przyjemność powinien zadać sobie pytanie dlaczego inne rzeczy w życiu,o wiele przyjemniejsze tak nie uzależniają. 4.Prawda jest taka,że palenie absolutnie niczego nie daje. 5.Cóż to za hobby,z którego chętnie byśmy zrezygnowali,a za którym tęsknimy,gdy go nie praktykujemy? 6.Wiele rzeczy w życiu sprawia nam przyjemność,a nie lamentujemy,gdy ich zabraknie. 7.Każde zaciągnięcie się wprowadza przez płuca do mózgu małą dawkę nikotyny,która uzależnia szybciej niż heroina. 8.Gdy palacz gasi papierosa,zawartość nikotyny w organiźmie zaczyna się zmniejszać i zaczynają się objawy odwyku. 9.Przy odwyku nikotynowym nie występuje żaden fizyczny ból.Jest to raczej uczucie pustki,braku czegoś,dlatego wielu palaczy nie wie,co zrobić z rękoma. 10.Prawda jest taka,że się uzależniliśmy,nikotynowa bestia zadomowiła się w naszym ciele,a my musimy ją żywić.Nikt poza nami nas nie zmusza. 11.Palacz,paląc papierosa,oczekuje powrotu do poczucia spokoju,pewności i wiary w siebie,którego doświadczał zanim popadł w uzależnienie. 12.Zanim popadniemy w nałóg naszemu ciału niczego nie brakuje. 13.Poczucie dyskomfortu pojawia się,gdy nie palimy.Po zapaleniu papierosa odczuwamy ulgę - to powoduje złudne wrażenie,że palenie sprawia przyjemność,pomaga się odprężyć.W ten sposób następuje uzależnienie. 14.Od dzieciństwa nasza podświadomość jest bombardowana sugestywnymi informacjami,że papieros odpręża,dodaje odwagi i pewności siebie,że papierosy są najważniejsze w życiu.Uważacie,że przesadzam?A co jest ostatnim życzeniem skazańca w scenie filmowej?Naturalnie,że papieros. 15.Straszną pomyłką palacza jest wiara,że palenie zmniejsza stres;dlatego papieros zwykle bywa kojarzony z osobą pewną siebie,odpowiedzialną i odporną na stres,podziwianą i stawianą za wzór. 16.Najgorszym efektem palenia nie jest ubytek na zdrowiu,czy pieniędzy,ale upośledzenie psychiki - sam palacz za wszelką cenę szuka przekonywającego tłumaczenia,żeby móc dalej palić. 17.Tak naprawdę jedyne co nas wpędza w uzależnienie,to przykład innych.Boimy się,że coś nas omija.Widok palacza za każdym razem utrwala w nas przekonanie,że coś w tym musi być;gdyby było inaczej,to przecież by nie palił. Kiedy w sytuacjach towarzyskich odzwyczajający się od palenia widzi palącego,ma wówczas poczucie,że coś stracił.Żeby poczuć się pewniej,pozwala sobie na jednego papierosa i zanim się spostrzeże - znów jest uzależniony.Tak właśnie działa pranie mózgu. 18.Kiedy uzależniony od nikotyny chwilowo nie pali,to czegoś mu brak.Jeśli coś interesującego zajmuje jego myśli,jest w stanie wytrzymać dłuższy czas bez papierosa,nie odczuwając przy tym objawów odwyku.A kiedy się nudzi,nic nie odwraca jego uwagi od stresu odwykowego - musi karmić bestię. 19.Rzucający palenie,przypisuje rzucaniu wszystkie swoje niepowodzenia.Kiedy staje przed naprawdę trudnym problemem,nie stara się go po prostu rozwiązać,ale rozmyśla: "ach,gdybym mógł zapalić,to wszystko poszło by jak z płatka."Kto wierzy,że palenie rzeczywiście sprzyja koncentracji,temu z pewnością nie uda się skupić,bo nie pozwolą mu na to myśli o paleniu.Te myśli,a nie fizyczny brak,mają niszczącą siłę.Pamiętaj,że tylko palacza dotykając objawy odwyku,niepalących - nie. 20.To nie papieros jest wyjątkowy,ale okazja do jego zapalenia. 21.Papierosy nie wypełniają żadnej pustki,one ją stwarzają. 22.Palacz nie ma żadnej przyjemności z palenia papierosa,boi się tylko jego braku. 23.Papierosy stają się tym cenniejsze,im bardziej próbujemy ograniczyć ich konsumpcję. 24.Palacz,zapalając papierosa i zaciągając się głęboko,gdzieś w środku utwierdza się w przekonaniu,że ma szczęście,że dostał swoją nagrodę,której biedny niepalący jest pozbawiony.Ten biedny niepalący nie potrzebuje żadnej nagrody.Ludzie nie są stworzeni do systematycznego zatruwania się. 25.Przyzwyczajenie się,to dożywotni łańcuch;każdy papieros wzbudza pożądanie następnego.Kto zacznie,sam sobie podpala lont.Każdy wypalony papieros przybliża chwilę wybuchu.Skąd wiadomo,że przy następnym nie wybuchnie? 26.Papieros,to NARKOTYK. 27.Palacz,który pali 5 papierosów dziennie: Jeżeli palenie sprawia taką przyjemność,to czemu jedynie 5?A jeżeli nie jest uzależniony i może przestać,to po co w ogóle pali?Przyzwyczajenie polega na sprawianiu sobie bólu,bo miłe jest odprężenie,kiedy przestaje boleć. 28.Jedyną przyjemnością jaką może dać palenie,to chwila zaspokojenia słabszego fizycznego głodu nikotyny i tej psychicznej męki,kiedy nie możemy się podrapać tam,gdzie nas swędzi. 29.Ogół ocenia palenia jako przykre przyzwyczajenie,szkodliwe dla zdrowia.To jest narkotyczne uzależnienie i zabójcza choroba.Morderca numer jeden. 30.Palacze uważają,że rzucanie palenia jest bardzo trudne.A właśnie w razie trudności potrzebny jest mały pomocnik - papieros.Uwalniając się od niego,podwajamy trudność. 31.Im bardziej palacz się użala,tym bardziej chce mu się palić. 32.Wiele starań kosztowało palacza przyzwyczajenie się do palenia śmierdzącego i trującego papierosa. 33.W rzucaniu palenia,użalanie się nad sobą i brak zdecydowania przysparzają trudności. 34.Patrzcie na bestię nikotynową,jak na rodzaj tasiemca.Musicie go wygłodzić przez 3 tygodnie ,a on wszystkimi sztuczkami będzie was nakłaniał do palenia,żeby przeżyć.Za każdym razem,kiedy nie dacie się skusić,dobijacie bestię nowym ciosem. 35.Gdyby chodziło o przyjemność,to nikt nigdy nie zapaliłby więcej niż jednego papierosa. 36.Palenie,to choroba.Czy potrzebujecie zastępstwa,kiedy zwalczyliście grypę? 37.Cóż strasznego może was spotkać,jeśli nigdy więcej nie zapalicie papierosa? NIC!Absolutnie NIC! Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: dzis dwa tygodnie 01.02.06, 10:33 dzieki za wsparcie, trzymam sie i coraz lepiej mi to idzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
tingavinga Re: dzis dwa tygodnie 01.02.06, 16:18 Piszcie o konkretach,jak wam idzie,jak sie czujecie etc. Bo mdło sie robi gdy sie wciaz czyta to wasze TRZYMAJ SIE,JESTEM Z TOBA,TRZYMAM KCIUKI. I z tego pisania ma wyniknac jakas rada dla rzucajacego? Smiech. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: dzis dwa tygodnie 01.02.06, 16:22 tingavinga napisała: > Bo mdło sie robi gdy sie wciaz czyta to wasze TRZYMAJ SIE,JESTEM Z TOBA,TRZYMAM > KCIUKI. > I z tego pisania ma wyniknac jakas rada dla rzucajacego? > Smiech. ______________- Dla mnie wynika. Bardzo duzo. Czuje, ze nie jestem sama. Ktos wysyla mi dobra energie, ktora mnie wspiera. Jezeli chodzi o konkrety, jest ich duzo na tym forum. Moj watek zalozylam wlasnie po to, aby mnie wspierano tymi oto slowami, ktore ci sie nie podobaja. Ale zaloz swoj i tam popros o konkrety. A ja nie bede tam wlazic i cie krytykowac, oki? Odpowiedz Link Zgłoś
tingavinga Re: dzis dwa tygodnie 01.02.06, 16:58 Nie muszę zakładać swojego wątku,poniewaz nie palę:) Kiedys tak,ale to juz daaawna historia. Cieszy mnie to,ze tylu chce uwolnic sie z nałogu,ale te hasła o ktorych wspomniałam,sa dla mnie smieszne. To tak,jakby nie miało sie nic do powiedzenia. NO,ale skoro wam to wystarczy... Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: dzis dwa tygodnie 01.02.06, 17:11 tingavinga napisała: > Nie muszę zakładać swojego wątku,poniewaz nie palę:) __________ Tym bardziej dziwi mnie twoj post. Nie MUSISZ tez zabierac glosu w watku wyraznie proszacym o wsparcie PSYCHICZNE, nie o konkretne wskazowki, gdyz tego akurat nie potrzebuje, bo przygotowalam sie teoretycznie wystarczajaco. Odpowiedz Link Zgłoś
rubcia Re: dzis dwa tygodnie 02.02.06, 12:40 Nie rozumiem Cię kompletnie. Wchodzisz w czyjś osobisty, de facto, wątek i go krytykujesz. A przecież sama wiesz jak to jest rzucać palenie, no chyba, że poradziłaś sobie z tym zupełnie sama. Nam potrzebne są wskazówk, i owszem, ale już nie na tym etapie. Teraz dla nas ważniejsze jest poczucie więzi i wsparcia wzajemnego. Ja osobiście nie chciałabym, żeby ktoś po takim czasie zaczynał mi nagle radzić. Najgorsze mamy juz za sobą, więc teraz tylko trzeba się utwierdzać w tym co zrobiliśmy. Ale co ja będę się rozpisywać. My trzymamy się razem i rozumiemy się wzajemnie. I z całym szacunkiem, ale takie osoby jak Ty, nie budzą sympatii na tego typu forach. fiokla, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: dzis dwa tygodnie 02.02.06, 13:19 :)))))))))) dzieki! u mnie juz niedlugo 3 tygodnie, podobno najtrudniejsze sa pierwsze trzy tygodnie, wiec juz bedzie z gorki:) Ty juz swietujesz pierwszy miesiac, ja ci deptam po pietach i sie ciesze, bo wiem ze tez bede miala tak jak ty: miesiac, potem dwa itd:) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiiik a sio 02.02.06, 23:00 rubcia popieram twoj post. Po co ta krytyka? Skoro się wzajemnie wspieramy i jest ok to po co ktoś się wstrąca. Sio z tad fiokla-->rzeczywiście najgorsze są pierwsze 3 tygodnie, póżniej już leci. Wytrwałości Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla dzis jest miesiac 16.02.06, 08:02 i jestem z siebie bardzo dumna. Dziekuje za wsparcie, jestem na tym foro codziennie, bardzo mi pomaga. Troche mi sie przybralo na wadze, ale wlasnie od poniedzialku zredukowalam dietke. Po miesiacu podobno przemiana materii wraca do normy, wiec mysle ze juz moge zajac sie tymi zbednymi kilogramami, tym bardziej, ze wiosna idzie! Ale najwazniejsze, ze wytrwalam. Jestem pewna, ze tak jak duzo osob na tym forum, napisze kiedys: "juz rolroku" "juz rok'..idt:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gagasia1 Re: dzis jest miesiac 16.02.06, 22:51 GRatuluję!!! U mnie miesiąc mija jutro!!!Jesteśmy silne i Wielkie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: dzis jest miesiac 17.02.06, 07:49 Gratuluje i tez sie ciesze, ze dzis twoj jubileusz:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.03.06, 08:18 To juz dwa miesiace! Jestem z siebie dumna. Dziekuje za wsparcie w trudnych chwilach. Teraz czuje sie na silach wspierac osoby potrzebujace. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gagasia1 Re: gratulacje 17.03.06, 22:24 Gratuluję!!! U Ciebie wczoraj było małe święto dzisiaj u mnie. Ja też sie trzymam i mam nadzieję, że tak już zostanie na zawsze. Podobnie jak Ty dopiero teraz nabieram odwagi, by wspierać innych rozstających się z nałogiem. Pozdrawiam Cię gorąco i trzymajmy tak dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 17.03.06, 23:16 Gratuluję i cieszę się razem z Tobą, chyba już tak nie ciągnie, co? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
palacz47 Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 18.03.06, 06:40 Gratuluje. Najgorsze było pierwsze 7 dni, 7 tygodni,po 7 miesiącach było nieżle teraz czekam na 7 lat ale czy dam rade? Powodzenia i wytrwania. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 18.03.06, 20:13 dzieki, esko, ciagnie czasem, ale dzis szczegolnie........... Ktos w rodzinie popelnil samobojstwo, wczoraj o 16. Byl uzaleznionym, ale caly czas zaprzeczal. Bardzo ciezko jest. Powiesil sie na strychu, nawet nie pozegnal sie, ani nie napisal kartki, nic. Czy tak sie robi swoim bliskim? Zonie i synom? Ale trzymam sie i mimo bolu nie zapale.... Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 18.03.06, 21:43 Pytasz, Fioklo: "Czy tak się robi żonie i synom?" Nie, tak się nie powinno robić, mimo to... jak widzisz. Czy uzależnienie mogło mieć wpływ decydujący? Że zaprzeczał? Może nie przed sobą, zaprzeczał przed innymi ludźmi, nawet przed najbliższymi, albo szczególnie przed nimi. Wielu uzależnionych ucieka w śmierć, to niby takie oczywiste, a zawsze tak samo boli tych, którzy zostają. I ci, którzy pytają, dlaczego ktoś pije lub bierze narkotyki, skoro wie, że nie wolno, że źle, czy nie są śmieszni ze swoim zdziwieniem? Najważniejsze, żebyście wzajemnie się wspierali w smutku Waszym. Bardzo, bardzo mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiiik Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 19.03.06, 00:38 Bardzo mi przykro. Ale ty sie nie poddawaj. Przecież ten papieros nic ci nie da. Nawet cie nie odpreży, bo po takim czasie bez palenia to poczujesz sie uwędzona i ciężka jak z ołowiu. Jedyne co zostanie to wyrzuty sumienia i poczucie przegranej. Także trzymaj sie. Pomyśl że nie palacy jakoś daja radę problemom bez papierosa. Odpowiedz Link Zgłoś
klodia1 Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 30.03.06, 20:29 wielkie brawa dla Ciebie!!jestem z Toba!!pozniej na starosc nie bedziesz zalowac tej decyzji:)brawa dla nie-palaczy! Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla dziś już trzy miesiące 16.04.06, 18:20 jak nie palę. Bardzo sie cieszę i życzę wszystkim wszystkiego dobrego swiątecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: dziś już trzy miesiące 16.04.06, 22:54 Ech, teraz tę uzbieraną a nieprzepaloną kaskę trzeba wydać na jakieś skarby godne kobiety niepalącej. Na brylanty przyjdzie jeszcze poczekać, ale na coś ze srebra? na początek wieczności całej - wystarczy... Fioklo, warto dodać sobie urody kosztem tytoniowych koncernów, oj, warto:))) Życzę, abyś doczekała w niepaleniu i w urody krasie następnych jubileuszy. Pozdrawiam serdecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: dziś już trzy miesiące 17.04.06, 13:36 e4ska napisała: > Ech, teraz tę uzbieraną a nieprzepaloną kaskę trzeba wydać na jakieś skarby > godne kobiety niepalącej _______ Tak wlasnie robie, droga esko, kupuje sobie dobre kosmetyki:) Toz to juz prawie 500 zlotych! Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.05.06, 09:09 to juz 4 miesiace JESTEM WOLNA! Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.05.06, 09:57 fiokla napisała: > to juz 4 miesiace > JESTEM WOLNA! Ależ Ci zazdroszczę i gratuluję!!!!! U mnie dziś dopiero trzy tygodnie i jeden dzień, ale każdym dniem się cieszę:-) Powodzenia. B. Odpowiedz Link Zgłoś
hawronia Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.05.06, 10:17 Caly czas ci kibicuje, wytrwasz napewno! Podrzucilam ci linke, sprawdz poczte:))))) (co prawda pod innym nicki'iem, ale co za roznica) Wspieram cie calym sercem! Odpowiedz Link Zgłoś
anita47 Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.05.06, 10:32 dziś postanowiłam, rzucić palenie, szukałam wsparcia na forum i znalazłam...jeżeli innym się udaje to mam nadzieję, że ja też wytrwam... Odpowiedz Link Zgłoś
elik-k Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.05.06, 11:16 Na pewno wytrwasz. Trzymamy mocno kciuki! To mój 13-ty dzień bez papierosa. Też znalazłam tutaj wsparcie. Powodzenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiiik Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.05.06, 13:36 gratulacje!!! jak to szybko leci... Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 18.05.06, 07:46 anita47 napisała: > dziś postanowiłam, rzucić palenie, szukałam wsparcia na forum i > znalazłam...jeżeli innym się udaje to mam nadzieję, że ja też wytrwam... _________ Wytrwasz, to wcale nie jest trudne. Glod nikotynowi nie boli, wrecz przeciwnie, calkiem jest fajnie, kiedy mozna nabrac cale pluca powietrza:))))) Trzymam kciuki i wspieram mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
darsana Re:dwa miesiące minęły - bez papierosa 17.05.06, 00:26 Życzę wszystkim wytrwałości i powodzenia !!! ponad dwa miesiące u mnie bez papierosa. Trzymam za was kciuki by wam się też udało wytrwać w postanowieniu. Pozdrawiam wszystkie osoby z tego forum które mnie wspierały jak i te które są tu nowe. Odpowiedz Link Zgłoś
martus26 Re:dwa miesiące minęły - bez papierosa 17.05.06, 12:08 A przytylas?? Ja tyje na potege, mimo ze sie ruszam i niewiele jem... Odpowiedz Link Zgłoś
misia007 Re:dwa miesiące minęły - bez papierosa 17.05.06, 14:43 Anita, jasne, ze Ci się uda.TO wydaje sie trudniejsze niż jest naprawdę.A korzyści co Ci będę pisać sama się przekonasz.Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
gagasia1 Re:dwa miesiące minęły - bez papierosa 17.05.06, 14:58 Fioklo GRATULCJE!!! Cały czas Ci depczę po piętach. U mnie czisiaj 4 miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re:dwa miesiące minęły - bez papierosa 17.05.06, 21:20 To już wyższa doskonałość, dziewczyny, szacunek dla Was. Miło słuchać, kiedy ktoś daje sobie radę, to podnosi na duchu, bo wiadomo, że nawet z czymś tak trudnym do psychicznego zlokalizowania — z papierosem, silni wygrywają. Jak tu nie wierzyć w nasze możliwości:)))) W przypadku alkoholu mówi się dużo o duchowej wspinaczce, a ja myślę, że zawsze, w kazdym uzależnieniu, najpewniejszym oparciem jest radość i ufność we własną siłę. Fioklo, pięknej cery na wiosnę, błyszczących oczu, różowych paznokietków i wszelakich niezbędnych uroków życzę, i na Twoje konto zagryzam słodkim ciasteczkiem (malutkim!!!!), com je sobie nabyła specjalnie z tej okazji:))) Trzymajcie się, kochani:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re:dwa miesiące minęły - bez papierosa 18.05.06, 07:52 e4ska napisała: .............. ___________ Dzieki, Esko, ty zawsze dla mnie bylas wsparciem na tym foro, podziwiam cie i ciesze sie, ze sledzisz moj watek! Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re:dwa miesiące minęły - bez papierosa 18.05.06, 07:49 martus26 napisała: > A przytylas?? Ja tyje na potege, mimo ze sie ruszam i niewiele jem... __________ Waga stoi w miejscu, waze dokladnie tyle, ile 15 stycznia. Ale ostro cwicze, trzy razy w tygodniu. No i staram sie zdrowo odzywiac, czyli mniej weglowodanow. Teraz bedzie latwiej, bo mozna sie przestawic na roslinki:) Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla dzis juz 5 miesiecy! 16.06.06, 07:48 Tak wlasnie, piec miesiecy bez papierosa! W wymiarze finansowym to prawie tysiac zlotych, o innych niewymiernych korzysciach nawet nie wspomne! Pozdrawiam wszystkich mnie wspierajacych! Odpowiedz Link Zgłoś
e4ska Re: dzis juz 5 miesiecy! 19.06.06, 08:50 Za dziesięć lat będzie tego 120 tysięcy, plus procenty, oszczędność na raku i gumie do żucia... Fiokla, Ty to masz łeb do interesów:))) Piękne kwiatki dla Ciebie, gratulacje, Eska. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla i juz 6 miesiecy! 17.07.06, 15:49 Tak wlasnie, wczoraj minelo polroku! Dzieki, esko, jestem codziennie na forum, czytam i sie wzmacniam wasza sila. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agentkaxxx A ja rzuciłam bez pomocy "nibymagicznych" zabiegów 17.07.06, 21:23 Trzymam za ciebie kciukasy. Nie palę już przeszło rok (mało a może dużo) i czuję się z każdym dniem coraz wspanialej. Jest mega super ekstra fajnie. Nie śmierdzi mi z ust, moje ciuszki pachną, a i ja sama mam ładniejszą i jaśniejszą cerę. To była najlepsza rzecz w moim życiu którą dokonałam. Rzuciłam palenie bo mi zbrzydło a powiem że paliłam 7 lat i bardzoooooo to lubiłam. Teraz z każdym dniem coraz bardziej przeszkadza mi ten smród i dym. Osoby, które nigdy nie paliły nie są aż tak wrażliwe, jak te co rzuciły. A palacze nigdy nie zrzumieją tycj którzy rzucili. jesteś wielka. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla i juz minelo 7 miesiecy! 20.08.06, 20:37 Wlasnie wrocilam z urlopu. Snilo mi sie, ze zapalilam. I bylo mi przykro, ze jednak... Ale to byl tylko sen:) Odpowiedz Link Zgłoś
nolwen58 Re: i juz minelo 7 miesiecy! 21.08.06, 10:07 snic sie moze , byleby to nie bylo w realu!; Zycze powodzenia , ja sie mocuje z nalogiem moze sie uda .Trzymaj sie i nie daj sie skusic chocby na jednego malego dymka. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla nolwen, wspieram, ciebie 21.08.06, 12:31 sledze tez watek, w ktorym sie udzielasz. Najtrudniejsze sa pierwsze dni. Wytrwasz. Trzymam za ciebie kciuki:) Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: 8 miesiecy! 19.09.06, 15:45 fiokla napisała: > Osiem miesiecy minelo 16 wrzesnia! Brawo Fiokla - i tak trzymać!!! Moje gratulacje za każdy dzień!!! Ja też już lada moment podciągnę swój wątek :DDDD Pozdrowienia i dalszego powodzenia. B. Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla nieustajaco ci kibicuje 19.09.06, 15:54 droga Bebiak, i szczerze podziwiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fiokla Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.01.14, 07:54 Dzis mija osiem lat jak zapalilam ostatniego papierosa i jestem z tego powodu bardzo szczesliwa, wrocilam tutaj na chwilke, zeby sie pochwalic :) Pozdrawiam was, kochani, da sie! Odpowiedz Link Zgłoś
wolfbreslau Re: prosze o wsparcie psychiczne -rzucilam paleni 16.01.14, 08:00 fiokla napisała: > Dzis mija osiem lat jak zapalilam ostatniego papierosa i jestem z tego powodu b > ardzo szczesliwa, wrocilam tutaj na chwilke, zeby sie pochwalic :) Pozdrawiam w > as, kochani, da sie! Gratulacje !!! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś