Dodaj do ulubionych

Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ?

20.02.07, 16:48
Exklusiv-po fazie wstepnej(mobilizacja do calkowitego niepicia poprzez
detoks,chorobe,strach,najblizszych,AA,mitting,literature,wiare,wypadki lub
zdarzenia(e) zyciowe, czary mary...itp.,itd.) osiagasz w koncu stan
calkowitego uwolnienia sie od alkoholu,zadowolenia i spokoju,czujesz ze
dostapiles i osiagnales ten stan EXKLUSIV raz na zawsze,cieszysz sie ze
zyjesz zdrowy,wolny i trzezwy.Jedni zazdroszcza ci,inni(alkoholicy
szczegolnie) nie wierza.

Extra-po fazie wstepnej(patrz,jak wyzej)decydujesz sie na psychoterapie i
osiagasz w koncu stan swiadomosci do tzw.wygladzanego wyrownania.W tym stanie
zostajesz nauczony wogole nie dopuszczac do swojej swiadomosci checi
ponownego napicia sie.Wypracowane w terapii roznego rodzaju
metody,zastepujace w mozgu picie alkoholu,tzw."psychometadony",ktore skutkuja
tak dlugo,jak dlugo pozostaje sie calkowicie pod "kontrola",zbudowana
poczatkowo glownie na strachu,badz pozniej na przekonaniu i wierze w
metody...np.spotkania AA sa jedna z takich metod.Metoda AA jest(dostepna
masowo,bezplatnia i kontrolujaca sie sama)popularna forma utrzymywania
trzezwosci.Bazuje na 12 krokach.Krok po kroku,uczestnicy spotkan AA
indywidualnie skierowuja sie do swojego wnetrza,wazne jest poddanie sie i
dobrowolne przejecie celow AA w tzw.nieustajacym dochodzeniu do trzezwosci i
doskonalosci-"absolutu".
AA bazuje tez na(indywidualnym terrorze psychicznym)nagradzaniu i karaniu sie
zindoktrynowanych uczestnikow.Ten kto sie wylamal(zapil),zostanie przyjety
ponownie.Jedynym warunkiem ponownego wejscia do AA,wejscia na droge
trzezwosci,jest pokajanie sie,wyznanie swojego bledu przed innymi.Jes to
sprawdzona metoda.Celem AA jest wyksztalcenie przekonania w psychice
alkoholikow nie tylko o ich dobrowolnosci uczestnictwa w spotkaniach AA,ale
glownie idzie tez o wypracowanie przekonania,ze AA jest czyms
nadzwyczajnym,jedynym i wylacznie prawdziwym dla nich,sposobem na zycie.
Extra obowiazuje cale zycie.Wylamanie,proby odciecia,sa rownoznaczne z
ponownym zapiciem.

Klasik-dotyczy to wszystko co jest w Extra plus nabranie wewnetrznego
przekonania,ze trzeba poswiecic sie misjonowaniu tego co sie samemu doznalo i
doznania przekonania,ze ma sie samemu absolutna racje i tylko racje...

Kto nam(i jego zonie;) powiedzial,ze AAugustw w swojej trzezwosci i jego
obecnym pojmowaniu zycia sie nie myli ?
-AAugustw.
A dlaczego AAugustw sie nie myli ?
-Bo wypelnia zalozenia AA i czuwa nad nim jego Sila Wyzsza.
A kto tak powiedzial ?
AAugustw.

AAugustw i jemu poodobni to cwaniacy zerujacy na biednych i otumanionych do
reszty,glownie wspolbliskich uczciwych ludziach.Ze swojego opilstwa zrobili
chorobe,a z niepicia alkoholu religie i udaja teraz swietych,ktorych trzeba
wywyzszac i wyslawiac.Jeden snob holduje drugiemu.Twierdza,ze doznali
wielkiego oswiecenia.Ha!To darmozjady!lenie!snoby zyjacy kosztem oglupialych
zon,rodzin i
panstwa!
Wmowili(razem ze swoimi terapeutami) wszystkim bez wyjatku,ze sa kims
nadzwyczajnym,ze dokonujha wspolnie czegos wielkiego bo oni nie pija!!!
Ha!Ha!Ha!
Ludzie!
Opamietajcie sie!Placic za zdegenerowanych cwaniakow?!
Rozwiazanie jest proste.Chcesz terapie?Prosze Oboz pracy!Kopa w dupe na
przywitanie i do darmowej roboty,az wytrzezwiejesz naukowo;)))
Obserwuj wątek
    • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 20.02.07, 16:59
      ...(alkoholicy szczegolnie) nie wierza.

      -mialo byc ...(alkoholicy szczegolnie z AA) nie wierza.
    • aaugustw Re: Tranzycie, czy Ty miales ostatnio wypadek...? 20.02.07, 17:05
      belkoczesz jak potrzaskany...!
      A... ;-))

      • abcd777 Re: Tranzycie, czy Ty miales ostatnio wypadek...? 20.02.07, 17:13
        ale coś w tym belkocie jest! I choc tranzyt wyraża się dość hmhm.. powiedzmy,
        ze radykalnie, to w ogolnej koncepcji swej nie myli sie! Niestety! Ja uwazam,
        ze każdy drogę do trzeżwości musi wypracować sobie dam, bez żadnej
        indoktrynacji... pozdrawiam
        • aaugustw Re: Tranzycie, czy Ty miales ostatnio wypadek...? 20.02.07, 18:00
          abcd777 napisała:
          > ale coś w tym belkocie jest! I choc tranzyt wyraża się dość hmhm.. powiedzmy,
          > ze radykalnie, to w ogolnej koncepcji swej nie myli sie! Niestety! Ja uwazam,
          > ze każdy drogę do trzeżwości musi wypracować sobie dam, bez żadnej
          > indoktrynacji... pozdrawiam
          ____________________________________________________________________.
          W kazdym belkocie jest tylko belkot.
          Natomiast z ta Twoja ogolna koncepcja zgodzilbym sie takze, gdyby ta
          droga do trzezwosci oparta byla na prawdzie, a nie chorych (czyt.
          pijanych) emocjach...!
          A...
        • tranzyt80 Re: Tranzycie, czy Ty miales ostatnio wypadek...? 21.02.07, 11:16
          Piekna nieznajoma,rzadko sie myle,ale...:)

          abcd777 ????,kim bys tam nie byla,czuje cos...ze przez taka jak Ty,to moglbym i
          zdanie czesciej zmieniac,sie dopasowywac ma sie rozumiec :)
      • addicted11 Egocentryczny wpis 20.02.07, 17:14
        Widze tranzycie w Towim wpisie liczne nieswiadome zapewne echa pogladow i
        spostrzezen niejakiego wolnego 32 wczesniej addicted1 pozniej Addicted11.

        nieegocentryczne p.s.
        byc moze 99% spostrzezen Wolnego/Addicted to nieswiadome echa spostrzezen
        tranzyta?

        • aaugustw Re: Egocentryczny wpis 20.02.07, 18:03
          addicted11 napisał:
          > Widze tranzycie w Towim wpisie liczne nieswiadome zapewne echa pogladow i
          > spostrzezen niejakiego wolnego 32 wczesniej addicted1 pozniej Addicted11.
          > nieegocentryczne p.s. byc moze 99% spostrzezen Wolnego/Addicted to
          nieswiadome echa spostrzezen tranzyta?
          ___________________________________________________________________.
          Powiedzialbym pelna symbioza - zatem:
          na zdrowko...! ;-))
          A...

    • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 20.02.07, 17:55
      tranzyt80 napisał:
      > Exklusiv-po fazie wstepnej(mobilizacja do calkowitego niepicia poprzez
      > detoks,chorobe,strach,najblizszych,AA,mitting,literature,wiare,wypadki lub
      > zdarzenia(e) zyciowe, czary mary...itp.,itd.)
      - - - - -
      Ta faza wstepna jest Tranzytowa, to czary mary Tranzytowe...! ;-))
      (Tranzycie, ktory alkoholik czyta literature przed detoksem...!?) ;-))
      __________________________________________________________________.
      tranzyt80 napisał dalej:
      > ...osiagasz w koncu stan calkowitego uwolnienia sie od alkoholu,
      zadowolenia i spokoju,czujesz ze dostapiles i osiagnales ten stan EXKLUSIV raz
      na zawsze,cieszysz sie ze zyjesz zdrowy,wolny i trzezwy.Jedni zazdroszcza
      ci,inni(alkoholicy szczegolnie) nie wierza.
      - - - - - - - -
      To Twoje "w koncu", jaki przedzial czasu zawiera (!?) :-((
      Jezeli masz na mysli czas zaraz po detoksie, to musisz byc tez z Lodzi! ;-))
      ______________________________________________________________________.
      tranzyt80 napisał dalej:
      > Extra-po fazie wstepnej(patrz,jak wyzej)decydujesz sie na psychoterapie i
      > osiagasz w koncu stan swiadomosci do tzw.wygladzanego wyrownania.W tym stanie
      > zostajesz nauczony wogole nie dopuszczac do swojej swiadomosci checi
      > ponownego napicia sie.Wypracowane w terapii roznego rodzaju
      > metody,zastepujace w mozgu picie alkoholu,tzw."psychometadony"...
      - - - - - - -
      To jest tak zwana; "psychoanaliza powypadkowa - przedzapasciowa" ;-))
      _______________________________________________________________.
      tranzyt80 napisał dalej:
      > Metoda AA jest(dostepna masowo,bezplatnia i kontrolujaca sie sama)
      popularna forma utrzymywania trzezwosci.Bazuje na 12 krokach. AA bazuje tez na
      (indywidualnym terrorze psychicznym)nagradzaniu i karaniu sie
      > zindoktrynowanych uczestnikow.Ten kto sie wylamal(zapil),zostanie przyjety
      > ponownie.Jedynym warunkiem ponownego wejscia do AA,wejscia na droge
      > trzezwosci,jest pokajanie sie,wyznanie swojego bledu przed innymi.
      - - - - - - - - -
      ;-)))))))))))))) O kurde, toz to juz balakanie...!!! ;-))))))))))
      - Tranzycie AA to nie "metoda", to Wspolnota Anonimowych Alkoholikow...!
      - Ich duchowy Program sklada sie z 12 Krokow i 12 Tradycji AA...!
      - Tam nikt nie umie sie wylamac, gdyz jedynym warunkiem przynaleznosci
      do AA jest chec zaprzestania picia... - O tym decyduje kazdy sam...!
      Uczestnicy danego Mityngu AA nie maja tu nic do powiedzenia...!
      ______________________________________________________________.
      tranzyt80 napisał dalej:
      > Celem AA jest wyksztalcenie przekonania w psychice alkoholikow...
      - - - - - - - -
      Zastanawiam sie nad tym; na ile trzeba byc pijanym, zeby pisac takie
      banialuki..(!?)
      Tylko ktos pijany moze cos podobnego napisac o trzezwieniu w AA, albo
      ktos, kto totalnie nie zna tej Wspolnoty.
      Tranzyt pisal kiedys, ze byl na Mityngu AA dwa razy w swoim zyciu.
      Jezeli ja bylem dwa razy w Ameryce, moge siebie nazywac amerykaninem? ;-))
      _________________________________________________________________________.
      tranzyt80 napisał dalej:
      > Klasik-dotyczy to wszystko co jest w Extra plus nabranie wewnetrznego
      > przekonania,ze trzeba poswiecic sie misjonowaniu tego co sie samemu doznalo
      > Kto nam(i jego zonie;) powiedzial,ze AAugustw w swojej trzezwosci i jego
      > obecnym pojmowaniu zycia sie nie myli ?
      > -AAugustw.
      - - - - - - - - - - -
      Ludzi, ktorzy wciskaja mi ciemnote i nieprawde, ja nazywam po cichutku;
      "Klamczuchami - szubrawcami"!!
      Dowody - prosze - dolaczyc...!
      (jezeli nie potrafia swoich slow obronic, nazywam ich potem tak juz glosno...!)
      ______________________________________________________________________________.
      tranzyt80 napisał dalej:
      > AAugustw i jemu poodobni to cwaniacy zerujacy na biednych i otumanionych do
      > reszty,glownie wspolbliskich uczciwych ludziach.Ze swojego opilstwa zrobili
      > chorobe,a z niepicia alkoholu religie i udaja teraz swietych,ktorych trzeba
      > wywyzszac i wyslawiac.Jeden snob holduje drugiemu.Twierdza,ze doznali
      > wielkiego oswiecenia.Ha!To darmozjady!lenie!snoby zyjacy kosztem oglupialych
      > zon,rodzin i panstwa!
      - - - - - - - -
      Waw!! - Tranzycie, ile w Tobie zolci, zazdrosci i... nieuswiadomienia
      (czyt. nietrzezwosci!) ;-))
      _______________________________________________________________________.
      tranzyt80 napisał dalej:
      > Ludzie! > Opamietajcie sie!Placic za zdegenerowanych cwaniakow?!
      > Rozwiazanie jest proste.Chcesz terapie?Prosze Oboz pracy!Kopa w dupe na
      > przywitanie i do darmowej roboty,az wytrzezwiejesz naukowo;)))
      - - - - - - - -
      Po co ten usmiech, skoro zolc kapie z ust...!?
      A... ;-))
      • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 20.02.07, 21:19
        aaugustw napisał:
        > (Tranzycie, ktory alkoholik czyta literature przed detoksem...!?) ;-))

        -przed sie pije...nikt nie czyta takich "glupot",natomiast kazdy Polak madry
        po...

        > To Twoje "w koncu", jaki przedzial czasu zawiera (!?) :-((
        > Jezeli masz na mysli czas zaraz po detoksie, to musisz byc tez z Lodzi! ;-))

        -wedlug mnie jest to bez znaczenia jak dlugo i czy z detoksem,czy z wedka na
        rybach,czy z dziewczyna w lozku,czy zakajdankowany do kaloryfera,wazne aby
        delikwent docenil to,co sam sobie wybral

        >To jest tak zwana; "psychoanaliza powypadkowa - przedzapasciowa" ;-))

        -wiem,niekiedy mysle jeszcze po chinsku,a pisac chce sie po polsku,
        wszystkiemu winna ta globalizacja,nie ma na nic czasu,
        nawet na przestawianie sie ;)


        > ;-)))))))))))))) O kurde, toz to juz balakanie...!!! ;-))))))))))
        > - Tranzycie AA to nie "metoda", to Wspolnota Anonimowych Alkoholikow...!
        > - Ich duchowy Program sklada sie z 12 Krokow i 12 Tradycji AA...!
        > - Tam nikt nie umie sie wylamac, gdyz jedynym warunkiem przynaleznosci
        > do AA jest chec zaprzestania picia... - O tym decyduje kazdy sam...!
        > Uczestnicy danego Mityngu AA nie maja tu nic do powiedzenia...!

        -W 2003 roku czynnych bylo w Polsce 382 poradni odwykowych alkoholowych.
        W poradniach odwykowych alkoholowych na 172.632 zarejestrowanych osob,
        130.472 leczono z powodu zaburzen alkoholowych.
        Ilu z nich laduje na detoksie,ilu dociera do AA ?
        Kiedy mozna uznac kogos statystycznie,z tych zarejestrowanych, za wyleczonego ?
        Tych,ktorzy nie pija tylko rok... ?
        Sprawdzic chyba nie trudno,tak na wyrywki,dla celow statystycznych.

        cdn.
      • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 20.02.07, 22:05
        aaugustw napisał:
        > Zastanawiam sie nad tym; na ile trzeba byc pijanym, zeby pisac takie
        > banialuki..(!?)
        > Tylko ktos pijany moze cos podobnego napisac o trzezwieniu w AA, albo
        > ktos, kto totalnie nie zna tej Wspolnoty.
        > Tranzyt pisal kiedys, ze byl na Mityngu AA dwa razy w swoim zyciu.
        > Jezeli ja bylem dwa razy w Ameryce, moge siebie nazywac amerykaninem? ;-))

        -nie mam nic przeciwko AA,nie czuje tez zadnego urazu,to po pierwsze,
        chodzi tylko i wylacznie o rzetelne poinformowanie kazdego potencjalnego
        delikwenta,wytlumaczenie mu na spokojnie,dlaczego np.po 20-stu latach nadal
        bedzie tam uczeszczal...i chwalil SW i swoj wech,ze trafil wlasnie tam,a nie
        gdzie indziej,bo w przeciwnym wypadku by juz nie zyl.
        Kochani,przecierz takie postawienie sprawy jest...;)


        > Ludzi, ktorzy wciskaja mi ciemnote i nieprawde, ja nazywam po cichutku;
        > "Klamczuchami - szubrawcami"!!
        > Dowody - prosze - dolaczyc...!
        > (jezeli nie potrafia swoich slow obronic, nazywam ich potem tak juz
        glosno...!)

        -najbardziej przerazajace jest wlasnie to,ze Ty,Drogi AAuguscie robisz to chyba
        nieswiadomie,nie zdajac sobie sprawy z roli,ktora przyszlo ci grac...
        przyjales za pewnik to co ci wpojono,bo to z kolei poustawialo ci caly swiat
        i ciebie w nim przed rodzinka i Toba samym,a jak na bylego ochlaptusa,ktory pil
        tak dlugo kosztem najblizszych az wywachal w swoim widzie pijackim,ze
        oni,ci "najukochansi" tez kopneli go w dupsko i wyladuje rzeczywiscie w takim
        bagnie,skad nie ma juz powrotu do normalnosci,postanowil wielkodusznie nie pic
        wiecej.Ha!
        Kto im zwroci minione lata,godziny,sekundy ktore sie nigdy nie powtorza,a ktore
        im zabrales bezpowrotnie...i do dzisiaj na swoje skarlowaciale zycie dalej
        zabierasz.Oczywiscie,oczywiscie,ze moglo sie i cos gorszego przytrfic...znamy
        ten sposob argumentowania,ze niby Boga trzymamy za piety i powinnismy sie
        cieszyc,ze nie zyjemy w czasach wojny i nie trafilismy do Oswiecimia...albo
        dzuma sie nie zarazilismy...lub nikt z rodziny nie zlapal ptasiej grypy.


        > Waw!! - Tranzycie, ile w Tobie zolci, zazdrosci i... nieuswiadomienia
        > (czyt. nietrzezwosci!) ;-))
        > Po co ten usmiech, skoro zolc kapie z ust...!?

        -jak to mowia...uratujesz jednemu zycie,to jakbys tlumom uratowal :)
        PS.
        AAugustw,po twoim ostatnim pijanstwie minelo az 10 lat!,nie moge pojac dlaczego
        musisz tak uporczywie nadal szukac drugiego alkoholika,dlaczego musisz nadal
        uczeszczac na te spotkania AA.Staram sie to zrozumiec,ale wybacz,jak na razie
        znajduje tyko jedna odpowiedz,ktora przyprawia mnie o gesia skore...

        • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 15:19
          Zanim odpowiem Tranzytowi, musze sobie zacytowac werset z
          Listu do Galatow 5,22 / 6,1: "Owocem zas Ducha jest: milosc, radosc,
          pokoj, cierpliwosc, uprzejmosc, dobroc, wiernosc, lagodnosc,
          opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa..."
          "Bracia, a gdyby komu przydarzyl sie upadek, wy, ktorzy pozostajecie pod
          dzialaniem Ducha, w duchu lagodnosci sprowadzcie takiego na wlasciwa droge."
          __________________________________________________________________________.
          tranzyt80 napisał:
          > -nie mam nic przeciwko AA, chodzi tylko i wylacznie o rzetelne
          poinformowanie, na spokojnie,dlaczego np.po 20-stu latach nadal bedzie tam
          uczeszczal... i chwalil SW i swoj wech,ze trafil wlasnie tam,a nie gdzie
          indziej,bo w przeciwnym wypadku by juz nie zyl...;)
          - - - - - - - - - - -
          Nie mam 20 lat trzezwienia, ale przypuszczam, ze taki 20-latek,
          (podobnie jak i ja), chodzi tam z wewnetrznej potrzeby ducha...!
          U mnie byl to przypadek (mowia, ze przypadek jest wtedy, kiedy Bog
          zadziala anonimowo...!?) ;-)) ze ja trafilem na Wspolnote AA.
          Losy mojego brata zaprowadzily go do "Templariuszy". A jeszcze inny obcy mi
          czlowiek wyladowal w "Niebiekim Krzyzu"...
          Wiadomym jest tylko w tej chorobie alkoholowej, ze bez innego alkoholika
          nie mozna dac sobie rady samemu, wiec gdybym nie znalazl sie w AA,
          prawdopodobnie dzisiaj bym juz nie zyl...!
          _________________________________________________________________________.
          tranzyt80 napisał dalej:
          > ...najbardziej przerazajace jest wlasnie to,ze Ty,Drogi AAuguscie
          robisz to chyba nieswiadomie,nie zdajac sobie sprawy z roli,ktora
          przyszlo ci grac...
          - - - - - - - - -
          Odpowiedz mi lepiej w czym Ty widzisz cos "przerazajacego"...!?
          Bo, jezeli chodzi o caly ten duchowy Program AA (Anonimowych Alkoholikow),
          to tak to funkcjonuje, drogi Tranzycie, wystarczy tylko w to uwierzyc...!
          To jest sprawdzony na innych alkoholikach, duchowy Program, od prawie
          72 lat... - Uratowal juz zycie paru milionom alkoholikom...!
          Funkcjonowania tego nie bede tutaj Tobie opisywal, gdyz slowa moje
          mialyby ten sam efekt, jakbym probowal opisac slepcowi kolory tego swiata...
          ____________________________________________________________________________.
          tranzyt80 napisał dalej:
          > przyjales za pewnik to co ci wpojono,bo to z kolei poustawialo ci
          caly swiat i ciebie w nim przed rodzinka i Toba samym,a jak na bylego
          ochlaptusa,ktory pil tak dlugo kosztem najblizszych az wywachal w swoim widzie
          pijackim,ze oni,ci "najukochansi" tez kopneli go w dupsko i wyladuje
          rzeczywiscie w takim bagnie,skad nie ma juz powrotu do normalnosci,postanowil
          wielkodusznie nie pic wiecej.Ha!
          - - - - - - - -
          Ha, wtedy zwrocilem sie po raz pierwszy o pomoc, bo wiedzialem juz,
          ze sam nie dam sobie rady...!
          (ci, ktorzy tego nie wiedza, sa albo niedopici, albo zwyklymi pijoczkami).
          _________________________________________________________________________.
          tranzyt80 napisał dalej:
          > Kto im zwroci minione lata,godziny,sekundy ktore sie nigdy nie powtorza,a
          ktore im zabrales bezpowrotnie...i do dzisiaj na swoje skarlowaciale zycie
          dalej zabierasz.
          - - - - - - - - - - - -
          Zadna Sila nie jest w stanie juz tego zwrocic, a tym bardziej ja, ale
          nasze cierpienia nie byly na darmo... - Dzieki duchowemu Programowi AA
          doznalem cudu...! Ja szedlem tam, zeby moc przestac pic, a otrzymalem
          tam wolnosc, szczescie, trzezwosc, w postaci rozwoju duchowego...
          Z mojej choroby zrobilem zdrowie, przy pomocy innych alkoholikow...!
          Dzisiaj czerpiemy (ja, moja rodzina, znajomi i cale spoleczenstwo)
          pelnymi garsciami z tego uchylonego nam nieba na ziemi...!
          Jezeli Ty to nazywasz, (cyt.): "skarlowaciale zycie" - to niech i tak
          bedzie na Twoje zdrowie...! ;-))
          ______________________________________________________________________.
          tranzyt80 napisał dalej:
          > AAugustw,po twoim ostatnim pijanstwie minelo az 10 lat!,nie moge pojac
          dlaczego musisz tak uporczywie nadal szukac drugiego alkoholika,dlaczego musisz
          nadal uczeszczac na te spotkania AA.Staram sie to zrozumiec,ale wybacz,jak na
          razie znajduje tyko jedna odpowiedz,ktora przyprawia mnie o gesia skore...
          - - - - - - - - - -
          Tak jak wspomnialem wyzej; nie mozna slepcowi opisac kolorow...!
          Chodze tam z wewnetrznej potrzeby, z radoscia i wdziecznoscia..!
          Zapraszam takze i Ciebie do AA...
          A... ;-))
          • magtomal Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 15:52
            aaugustw napisał:
            > Zanim odpowiem Tranzytowi, musze sobie zacytowac werset z
            > Listu do Galatow 5,22 / 6,1: "Owocem zas Ducha jest: milosc, radosc,
            > pokoj, cierpliwosc, uprzejmosc, dobroc, wiernosc, lagodnosc,
            > opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa..."

            Auguście, najbardziej mnie wkurza, gdy powołujesz się na Biblię, siebie na
            dodatek stawiając jako wzór czrześcijanina. Skutek bywa odwrotny. W kontekście
            tego cytatu widać, że Duch nie jest Ci przychylny - nie dał Ci ani miłości, ani
            uprzejmości, ani łagodności, ani dobroci... Sporo w Tobie cech przeciwnych:
            buty, pychy, arogancji, egoizmu... Słaby ten Twój rozwój duchowy...
            • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 16:32
              magtomal napisała:
              > Auguście, najbardziej mnie wkurza, gdy powołujesz się na Biblię, siebie na
              > dodatek stawiając jako wzór czrześcijanina...
              - - - - - - - - - - - - -
              Juz tlumacze droga Magtomal, otoz lubie powolywac sie na Biblie:
              Ona zawiera spisane nauki tego geniusza, wsrod geniuszy - Jezusa ,
              z nimi zapoznaje sie dopiero od paru lat, to znaczy od czasu, kiedy
              zaczalem trzezwiec...
              One pomagaja mi w moim trzezwieniu, na drodze mojego rozwoju duchowego...
              I wcale, ale to wcale nie sluza mi one do tego, zeby jakiejs tam magdalence
              cokolwiek udawadniac...!
              (nie uwazam sie za osobe religijna, ale staram sie byc w zyciu
              dobrym chrzescijaninem...!).
              ____________________________________________________________________.
              magtomal napisała dalej:
              > ...Skutek bywa odwrotny. W kontekście tego cytatu widać, że Duch
              nie jest Ci przychylny - nie dał Ci ani miłości, ani uprzejmości,
              ani łagodności, ani dobroci... Sporo w Tobie cech przeciwnych:
              > buty, pychy, arogancji, egoizmu... Słaby ten Twój rozwój duchowy...
              - - - - - -
              Rozwoj duchowy (trzezwienie), nie polega na tym, aby byc idealem,
              lecz na dazeniu do niego...!
              To, ze slowa z Biblii wywarly na Tobie taki (odwrotny) efekt nie jest
              dla mnie zadnym zaskoczeniem...
              "Na Diabla slowa Boga w ten sposob dzialaja"...! ;-))
              Na osobe nietrzezwa, slowa trzezwiejacego sa czasami nie do wytrzymania.
              A...
              Ps. Nie przejmuj sie - czytaj nas dalej...!
    • ariel48 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 20.02.07, 18:03

      Jakby co , to mnie się bardzo podoba trnazycie to , co napisałeś .
      Zwłaszcza to :


      > Exklusiv-po fazie wstepnej(mobilizacja do calkowitego niepicia poprzez
      > detoks,chorobe,strach,najblizszych,AA,mitting,literature,wiare,wypadki lub
      > zdarzenia(e) zyciowe, czary mary...itp.,itd.) osiagasz w koncu stan
      > calkowitego uwolnienia sie od alkoholu,zadowolenia i spokoju,czujesz ze
      > dostapiles i osiagnales ten stan EXKLUSIV raz na zawsze,cieszysz sie ze
      > zyjesz zdrowy,wolny i trzezwy.Jedni zazdroszcza ci,inni(alkoholicy
      > szczegolnie) nie wierza.

      Co do reszty - zgadzam się również .
      Pod warunkiem , że zaznaczymy / ale zrobiłes to również / , że nie wszyscy
      Aowcy tacy są.

      • tenjaras Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 20.02.07, 20:54
        np. autor tematu, nie dość, że taki nie jest to jeszcze AA nie jest 8-|

        jacie sune...
      • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 20.02.07, 23:07
        ariel48 napisała:
        > Pod warunkiem , że zaznaczymy / ale zrobiłes to również / , że nie wszyscy
        > Aowcy tacy sa

        -nie znam innych grup oprocz AA,poza tym nie krytykuje uczestnikow AA,nie
        krytykuje ich zalozen,ani programu,idzie mi o zrozumienie pojedynczych
        osob,ktore niby MUSZA
        tez po dziesieciu latach od zaprzestania picia alkoholu,dalej uczeszczac
        regularnie na spotkania AA i w kolko macieja sluchac i opowiadac to wszystko,o
        czym slyszeli juz tysiace razy.

        Nie pije 2lata i 8 miesiecy,tryskam dzisiaj zdrowiem psychicznym jak i
        fizycznym.Chodze do knajp,lokali,na kolacje gdzie leje sie niekiedy alkohol,ale
        nie mam zadynych trzesiawek,strachow,nie odmawiam tez zadnych codziennych
        modlow o alkoholizmie,a nawet gdybym umoczyl usta,czy jezyk przez nieuwage w
        kieliszku wina,tez by sie nic wielkiego nie stalo.Staram sie tu podkreslic
        normalnosc mojego zycia.
        Pisanie na Forum podobne do AA? Na pewno tak,w pewnym sensie.Ja traktuje moje
        pisanie na forum glownie jako rozrywke,w drugiej kolejnosci jako trening,w tej
        formie dlugo nic nie pisalem,wyszedlem z wprawy,czlowiek poslugiwal sie glownie
        liczbami,a jezeli juz to jezykiem technicznym lub mowionym...pyskowka,bajera;)
    • lisia312 Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 20.02.07, 20:57
      • baasil Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 20.02.07, 21:16
        żenada...
        • tranzyt80 Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 20.02.07, 22:17
          Poczules sie dotkniety ?!A to czemu?!
          Basil,post wogle nie do Ciebie.
          • janulodz Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 20.02.07, 22:21
            Widocznie się troszkę zdenerwował. Zresztą takie oznaki coraz cześciej są widoczne u koleżeństwa sterapeutyzowanego. Czyżby zaczęło się lęgnąć zwątpienie?
            • tranzyt80 Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 20.02.07, 23:29
              zwatpienie raczej nie,chlopcy po prostu nie moga pojac jednego,wszyscy pilismy
              alkohol tak samo lub podobnie i jak to sie stalo,ze oni(np.ja ,ty) dzisiaj nie
              pija,sie smieja i zyja normalnie bez AA,a my mamy to wszystko dzieki AA i aby
              dalej nie pic "skazani" jestesmy na te oslawione "kontakty z drugimi
              alkoholikami w realu",wiec nie pozostaje nic innego jak obstawac przy swopim,AA
              gora.
              Tu nie idzie o zadne wywyzszanie,bylo by to kompletna bzdura,idzie o
              przekazanie tzw."nowym" alkoholikom,ze istnieje generalnie cos takiego jak
              indywidualne dochodzienie do zdrowia,wychodzenie z uzaleznienia od alkoholu.
              Idzie tylko o to.O nic wiecej.
              Predzej czy pozniej musicie sie pogodzic z FAKTEM,ze z czynnego alkoholizmu
              mozna wyjsc samemu.
              • sarkoid TrAnZyCie 20.02.07, 23:52
                tu Cie popieram:

                "-nie znam innych grup oprocz AA,poza tym nie krytykuje uczestnikow AA,nie
                krytykuje ich zalozen,ani programu,idzie mi o zrozumienie pojedynczych
                osob,ktore niby MUSZA
                tez po dziesieciu latach od zaprzestania picia alkoholu,dalej uczeszczac
                regularnie na spotkania AA i w kolko macieja sluchac i opowiadac to wszystko,o
                czym slyszeli juz tysiace razy.

                Nie pije 2lata i 8 miesiecy,tryskam dzisiaj zdrowiem psychicznym jak i
                fizycznym.Chodze do knajp,lokali,na kolacje gdzie leje sie niekiedy alkohol,ale
                nie mam zadynych trzesiawek,strachow,nie odmawiam tez zadnych codziennych
                modlow o alkoholizmie,a nawet gdybym umoczyl usta,czy jezyk przez nieuwage w
                kieliszku wina,tez by sie nic wielkiego nie stalo.Staram sie tu podkreslic
                normalnosc mojego zycia."

                mi AA na poczatku pomogło, ale zniechęciłem się...dlaczego? to już inny
                temat ...
                modły, SW, magiczny krąg...ja myślę, ze Ci co tam są-napawają się wielkim
                doznaniem jak słyszą od innego alkoholika, ze zapił, widza jego skruchę
                więc..myk poopowiadam po raz tysiąc piNcet dziewiąty jak to było u mnie. Jak
                skończe opowiadać to będę dumny z siebie, że jestem lepszy..a ten "chłystek" co
                zapił niech mnie podziwia...
                -a może jakieś zmiany? wiadomo AA to silna wspólnota z długoletnim stażem, ale
                czy nie można pomyśleć o jakiś zmianach? troche to takie skostniałe dla mnie..
                moze się mylę-może za jakiś czas będę szukał tam pomocy->pewnie mnie przyjmą
                jak będę zagubiony....
                ps. niedawno autor wątku-IDIOTA-(czy jakoś tak),napisał ze chodzil na terapie,
                po pol roku zapil, teraz "ciągnie" 10 dni i czego potrzebuje w tej chwili?
                Lania po pysku! a dlaczego? bo w głowie ciąży ogromna wiedza o alkoholiźmie i
                czuje sie winny....ja miałem podobnie...ale w tej chwili trzymam się bardzo
                dobrze obierając inny kierunek walki z chorobą...
                • aaugustw Re: TrAnZyCie 21.02.07, 17:37
                  sarkoid napisał:
                  > ...idzie mi o zrozumienie pojedynczych osob,ktore niby MUSZA
                  > tez po dziesieciu latach od zaprzestania picia alkoholu,dalej
                  uczeszczac regularnie na spotkania AA...
                  _______________________________________________________________.
                  Oni nie musza, oni chca trzezwiec i sluzyc innym...!
                  A, jezeli chodzi o zrozumienie pojedynczych osob, to z serca Ci
                  radze: Daj sobie z tym spokoj...!
                  Popatrz na siebie, potem do swojego wnetrza i tam juz pozostan
                  na zawsze...!
                  A...
              • janulodz Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 20.02.07, 23:52
                No, ale jakbyś tak dziesieć lat swojego życia poświęcił na marne, wciągnął jeszcze w ten lichy interes najbliższą rodzinę, zaangażował się emocjonalnie i co by nie mówił finansowo, wciskał ludziom kit i niejeden życiorys spieprzył i niejednej współuzależnionej męża zepsuł umysłowo, to ja się nie dziwię, że byś teraz pazurami glebę darł, żeby przynajmniej przed sobą się do błędu nie przyznać.
                Mój nieżyjący Ojciec mawiał o takich facetach, ze byli "słabej du.py"
                • paulsixtus Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 00:29
                  To samo dookoła - Ci, którzy zarzucają niestabilność emocjonalną i posiadanie
                  wypranych mózgów po terapii, opierają swoje posty na emocjach, mając w pogardzie
                  myślenie racjonalne i cudze poglądy.
                  Eska, Janulodz, Tranzyt - "doskonała" trójca "iluminatów -wolnomyślicieli" -
                  którym nie w smak metodologia leczenia. Mam nadzieje, że przyjdzie taki czas,ze
                  zdacie sobie sprawę, że kopiecie się w swój własny tyłek. Projektując w głowie
                  fałszywe obrazy terapii, rozwóju trzeźwości - obnażacie swój własny strach,
                  własne lęki. Pragnącym wytrzeźwieć natomiast, nie macie absolutnie nic do
                  zaoferowania. Macie niesamowitą zdolność - przyciągania sobie podobnych. Beton,
                  który razem tworzycie, twardości nie ustępuje żadnej skale. Z taką łatwością
                  przyciągają się jeszcze jedynie koledzy do wódki.
                  Wreszcie - w imię wolności przekonań - atakujecie tych, którzy doświadczenia i
                  mądrość innych alkoholików, spożytkowali ku swojej trzeźwej radości. Pan
                  Janulodz - zarzucający zwątpienie piszącym tutaj ludziom po terapii - pisze o
                  niczym innym, jak własnym zwątpieniu. Denerwujecie się na nas (wzór akademicki -
                  Eska i podobni), bo do trzeźwienia przeszliśmy drogę, o której możemy
                  opowiedzieć racjonalnie i w sposób usystematyzowany. Sobie nie daliście na to
                  szansy - chodzicie po omacku, bo cóż jest Waszym drogowskazem?
                  Janulodz - przypominam, ze w mentalnosci narodowej, czlowiekiem slabej du.y
                  nazywa sie niepijącego. Ja jestem człowiekiem słabej d...
                  pozdrawiam
                  PaulSixtus


                  Zastanawiam się czasem, czy ktokolwiek z Was czyta swoje posty zaraz po ich
                  napisaniu, a tuż przed wysłaniem na forum.
                  • janulodz Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 01:09
                    Odpowiadam na ostatnie pytanie. Zawsze przed kliknięciem "wyślij" dokładnie czytam to co napisałem. W przeciwieństwie do wielu innych, piszących w natchnieniu, urażonego w swojej ambicji słabeusza wspomaganego innymi słabeuszami.
                    Co to jest za metoda dyskusji odwracania kota ogonem i odrzucania pałeczki. Osoba rozwścieczona, taka jak ty kolego Paulsixtusie zarzuca mi takie uczucia, od których w danym momencie jestem bardzo daleki. Użyłem w tej chwili tego samego.
                    Skąd przekonanie, że ja się czegoś boję?
                    Strach i niewiara we własne siły cechuje tych, ktorzy wiecznie szukają czyjegoś wsparcia. I ciągłej aprobaty. Lgnących do sobie podobnych. Fajnie?
                    Nie masz żadnych argumentów mogących podważyć moją trzeźwosć. Używasz tylko wyćwiczonych metod augustowych zmieniając sens i wypaczając treść moich wypowiedzi.
                    Nie cofam swoich słów mówiących o zasianiu ziarna zwątpienia w celowośc Waszych metod. Tego wiecznego i jednostajnego klekotania o tym samym. Wkoło i wciąż.
                    Rozpamiętywanie, wracanie do przeszłości, szukanie przyczyn w dzieciństwie, wieczne dążenie do doskonałości ducha, nieosiągalnego ideału trzeźwości, jakiegoś nieokreślonego duchowego orgazmu. To słowa jednego z was.
                    Mam pragnącym wytrzeźwieć wiele do powiedzenia. Przede wszystkim to, że do wytrzeźwienia nie potrzebna jest ta cała szopka.
                    Można to zrobić samemu, czego jestem przykładem.
                    A tak jakoś po twoich w grobowym tonie pisanych wypowiedziach i pomrukach ascetycznego gbura za cholerę nie mogę dopatrzyć się trzeźwej radości.
                    • paulsixtus Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 02:50
                      >Osoba rozwścieczona, taka jak ty kolego Paulsixtusie

                      Sądzisz po sobie, a to błąd. Nie ma we mnie grama wściekłości. Często czytanie
                      postów wprowadza w zdenerwowanie, ale tylko na chwilę i w niewielkim stopniu.


                      > Nie masz żadnych argumentów mogących podważyć moją trzeźwosć.

                      Jaki jest więc Twój argument, podważający sens terapii, która przyczyniła się do
                      mojej trzeźwości? Tak trudno rozebrać Ci na czynniki prostą sytuację... Przez
                      własne zaślepienie.

                      >Używasz tylko wyćwiczonych metod augustowych zmieniając sens i wypaczając treść
                      moich wypowiedzi

                      Nie dopatruje się żadnego sensu w inwektywach, a tylko tyle macie do powiedzenia
                      w swojej "walce". Bo jest to wasza walka, wasze zacietrzewienie.

                      > Nie cofam swoich słów mówiących o zasianiu ziarna zwątpienia w celowośc Waszych
                      > metod. Tego wiecznego i jednostajnego klekotania o tym samym. Wkoło i wciąż.

                      > dążenie do doskonałości ducha, nieosiągalnego ideału trzeźwości, jakiegoś
                      > nieokreślonego duchowego orgazmu. To słowa jednego z was.

                      Ktoś już w historii używał podobnej argumentacji. Nazywał się Józef Stalin. Wraz
                      z grupką swoich "oświeceńców" przerobił cerkwie i kościoły na magazyny soli,
                      duchownych i wierzących wymordował.
                      Paradoksem, a jednocześnie głupotą wszelkiej maści "wolnościowców" jest to,że
                      gdy zaczynają mieć wpływy i urealniają swój wymarzony świat - sieją terror.
                      I w Twoim pojeciu wolnośc jest wtedy- kiedy jest tak, jak sie Tobie podoba i jak
                      Ci wygodnie.
                      Człowiek bez warstwy duchowej podobny jest do prymitywnych zwierząt. To ta sfera
                      odróżnia człowieka od reszty. Ci, ktorzy z tej sfery nie stawali sobie sprawy,
                      bądź swiadomie ja zdeptali, zawsze działali przeciw drugiemu człowiekowi.
                      Czlowiek to egoista - i tylko świadomość i rozwój duchowy może sprowadzić egoizm
                      do właściwych i niegroźnych, rozmiarów.
                      Jeśli masz oczy do czytania, zrozumiesz, o co mi chodzi.

                      > Mam pragnącym wytrzeźwieć wiele do powiedzenia. Przede wszystkim to, że do wytr
                      > zeźwienia nie potrzebna jest ta cała szopka.

                      Jak to ? A mnie była potrzebna...i co Ty na to?
                      Po drugie - jeśli nie terapia, co w zamian? Proszę o KONKRETY, etapy Twojej
                      drogi trzezwienia, jak zmieniles sie , poznajac siebie trzezwego, itp.

                      > A tak jakoś po twoich w grobowym tonie pisanych wypowiedziach i pomrukach
                      ascetycznego gbura za cholerę nie mogę dopatrzyć się trzeźwej radości.

                      Dzieki za tego gbura:) Radość to niekoniecznie luzackie obrzucanie się
                      niewyszukanymi wyzwiskami, czy zasypywanie emotikonami.

                      pozdrawiam
                      PaulSixtus







                      • baasil Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 08:16
                        paul...niech szczekają.z każdym postem wychodzi kolejny prawdziwy kawałek...
                        na czasie - hitem kinowym ma być"Hannibal,po drugiej stronie maski".forumowe
                        Hannibale odkrywają swoje...
                        • baasil Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 08:39
                          a poza tym-znasz to z pewnością-"My nie są tacy,jak reszta.My są z tych
                          lepszych alkoholików".pażywiom - uwidziom,jak mawiali czerwonoskórzy,czerwoni,a
                          może czerwononosi...
                          • janulodz Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 09:24
                            Strasznie mnie rozśmieszyłeś z rana kolego Paulsixtusie. Nie będę rozbierał na kawałki i analizował Twojego tekstu na wzór augusta. Odpowiem ogólnie.
                            Ten fragment o sianiu terroru, burzeniu świątyń i mordowaniu wiernych szczególnie mnie wzruszył.
                            Za kogo wy się macie? Za męczenników wiary, za zbawców świata?
                            Żałość bierze jak sie to czyta.
                            Używasz określeń o warstwie duchowej. Wierz mi, że na twoją ograniczoną zdolność pojmowania świata bym sie nie zamienił. Dać się wsadzić w ramki i schematy, działać na zasadzie określonej WK i 12 krokami, jakiekolwiek by one nie były. Nie dostrzegać zmian i zamykać się w ograniczonym obszarze, sprowdzając swoje życie do spotkań w grupie sobie podobnych nieszczęsników i nawoływać do gromady innych , to jest dopiero chore.
                            Wciagąć w to swoich bliskich i wmawiać im jacy są szczęśliwi. Tak można wytresować małpę, a ty mówisz o rozwoju duchowym?
                            "Kto nie z nami ten przeciwko nam". Takie hasełko powinieneś nosić na swojej chorągiewce. I straszyć wszystkich konsekwencjami nienależenia do gromady .A na dodatek z ustami pełnymi frazesów o miłości bliżniego.
                            Bez pozdrowień i emotikonów.
                            Czołem

                            • paulsixtus Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 23:42


                              > Strasznie mnie rozśmieszyłeś z rana kolego Paulsixtusie. Nie będę rozbierał na
                              > kawałki i analizował Twojego tekstu na wzór augusta. Odpowiem ogólnie.
                              > Ten fragment o sianiu terroru, burzeniu świątyń i mordowaniu wiernych szczególn
                              > ie mnie wzruszył.

                              Gdybyś nie był zaślepiony w swojej nienawiści do AA i terapii, wiedziałbyś , że
                              pisałem ogólnie o duchowości człowieka, niekonieczne w kontekście niepicia.
                              Właśnie z takiego myślenia jak Twoje, z głów ludzi, którzy niczym się nie
                              kierują - tworzą się tragedie.
                              Obawiam się jednak, że rozmowa na ten temat z Tobą mija się z celem, po prostu
                              jesteś niedorosły.

                              Dwa kawalki Janulodzia:
                              > Za kogo wy się macie?

                              > Wierz mi, że na twoją ograniczoną zdolność pojmowania świata bym sie nie zamienił.

                              Tymi dwoma zdaniami sam się pięknie podsumowałeś. Jak zwykle - nie odnosisz sie
                              do żadnego argumentu, ponieważ jakakolwiek logika jest Ci obca (a przynajmniej
                              nie zdradzasz jej, pisząc na forum).
                              O czymkolwiek by do Ciebie nie napisać, zawsze zbaczasz z tematu i gadasz swoje.
                              Nie ma sensu do Ciebie pisać. Rozmawiać sens jest zawsze, tyle,ze ty nie potrafisz.
                              Pozdrawiam serdecznie
                              PaulSixtus
                              • janulodz Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 22.02.07, 00:38
                                Gdybyś Paulsyxtusie dokładnie czytał to forum, wiedziałbyś, kto ukształtował moją opinię o AA. Nic nie mam przeciwko temu ruchowi. Patrz mój post do Kolejanka. Mam zastrzeżenia do Augusta, który długo się starał, żebym taką opinię sobie o nim wyrobił. Nie znam motywów działania tego człowieka, ale jego podsycanie nastrojów na tym forum ma znamiona robienia kupy we własne gniazdo.I tyle w tym temacie.
                                O duchowości można by długo, ale Tobie nic do mojej. Nie rozumiesz jej, bo sobie założyłeś z góry, że jesteś lepszy. I mnie cały czas lżysz.
                                Na pewno nie jestem już od dawna zdominowany własnymi emocjami, ani nie szukam jedynie dobrego samopoczucia. Kiedyś tak robiłem za wszelką cenę i to może było przyczną popadnięcia w moje, o mało co nie śmiertelne uzależnienie. Ale je pokonałem. Sam.
                                Teraz mam pełną, niczym niezakłóconą świadomość siebie i świata, który mnie otacza. Jestem trzeźwy. Jestem wolny.


                                • paulsixtus Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 22.02.07, 03:20
                                  >O duchowości można by długo, ale Tobie nic do mojej. Nie rozumiesz jej, bo
                                  sobie założyłeś z góry, że jesteś lepszy. I mnie cały czas lżysz.

                                  Pomyśleć" jestem lepszym duchowo od drugiego człowieka" może tylko ten, kto
                                  jest próżny i nieświadomy. Jako chrześcijanin (marny, bo marny) uważam, że od
                                  każdego człowieka można wynieść naukę dla siebie. Także od Was, Janu, Eska,
                                  Tranzyt i pozostali.
                                  Poza tym zauważ Janu, że nie stanowię na tym forum z nikim frontu, nie mam głowy
                                  nafaszerowanej niczym, poza czystą METODOLOGIĄ leczenia, która przyniosła mi
                                  dotychczasową trzeźwość.Tego będę bronił.
                                  Nie jestem ortodoksem w żadnej dziedzinie, czy to religijnej,czy duchowej
                                  jakkolwiek rozumianej. Wyśmiewanie czy atakowanie terapii czy AA tylko
                                  dlatego,że ktoś przesadza, nie jest w porządku.
                                  pozdrawiam
                                  PaulSixtus
                                  • tranzyt80 Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 22.02.07, 12:12
                                    paulsixtus napisal:
                                    "Pomyslec "jestem lepszym duchowo od drugiego czlowieka" moze tylko ten, kto
                                    jest prózny i nieswiadomy."

                                    -Czego nieswiadomy ?Przeciez w tym na pozor banalmym zdanku pokazales
                                    nieswiadomie swoj centralny nerw,na nim to widze oklapla cala twoja
                                    trzezwosc,niestety i przykro mi,ale wedlug mnie to tylko nadprochnialy cokol,na
                                    ktorym dzisiaj rozsiadles sie tak wygodnie. Paulsixtusie,samo
                                    stwierdzenie "jestem lepszym duchowo od drugiego czlowieka" to
                                    podstawowy motor,wrecz samo paliwo!,pchajace zawsze ludzkosc naprzod.Poczynajac
                                    chocby od "prymitywnych plemion"ktore zeszly z gor i zaatakowaly panstwo
                                    Sumerow,poprzez wszystkie starozytne wojny ksztaltujace nasza dzisiejsza
                                    cywilizacje,zaczynajac od
                                    Egipcjan,Asyryjczykow,Babilonczykow,Persow,Grekow,Macedonczykow,Rzymian...po
                                    wojny w czasach dzisiejszych.Czynnik "duchowo lepsi",roznie zreszta
                                    nazywany,odgrywal i odgrywa zawsze kluczowa role w naszych dzialaniach.
                                    A zanizajac sie od skali makro do mikro,spojrzmy na samego czlowieka,jako
                                    pojedyncza istote. Co popycha czlowieka? Jaki motor nakreca go do dzialania ?
                                    Czy nie czynnik "jestem duchowo lepszy".Nie odgrywa nieustannie centralnej
                                    roli ? Tu swiadomosc lechta sama siebie.Lepsze zawsze zwycieza,"walczyc"chce
                                    kazdy.
                                    Prozne i nieswiadome moga byc otumanione masy,jak i pojedyncze osoby.Nie ma
                                    porozumienia,dochodzi to "wojny".Patrz np.Ruanda,Bosnia.Patrz np. Nas-
                                    forumowiczow.Tylko odpowiednie "uzbrojenie",nieograniczony dostep do wiedzy i
                                    nauki,demokratyczne struktury spoleczenstwa,gwarantujace wolnosc i rownosc
                                    religijna dla wszystkich,zapewniaja jako taki rozwoj w pokoju.Osiaganie
                                    wyzszych poziomow.
                                    Dlaczego zajechalem w swoich wywodach az tak daleko ?Bo uwazam,ze czlowiek
                                    ,aby zyl z soba w pokoju,spokoju i milosci,musi w swoim wnetrzu tez stworzyc i
                                    ciagle ulepszac,cos silnego,analogicznie do uzbrojenia i demokracji w
                                    panstwie.Musi mocno trzymac sie porzadku zbudowanego na milosci i madrosci
                                    rozumu.

                                    paulsixtus napisal:
                                    "...nie stanowie na tym forum z nikim frontu, nie mam glowy nafaszerowanej
                                    niczym, poza czysta METODOLOGIA leczenia, która przyniosla mi dotychczasowa
                                    trzezwosc.Tego bede bronil.Nie jestem ortodoksem w zadnej dziedzinie, czy to
                                    religijnej,czy duchowej jakkolwiek rozumianej."

                                    -Przeciez nikt Cie nie atakuje bezposrednio,nie musisz sie bronic.Czujesz sie w
                                    jakiejs formie atakowany,zagrozony?
                                    wymieniamy tylko nasze stanowiska i doswiadczenia na temat alkoholizmu.Dla
                                    rozrywki?;)
                                    Przeciez,oprocz nas samych,nikt inny nie bierze nas na powaznie :)))
                                    A ta cala pisanina,te pseudo przepychanki,te zajmowania stanowisk,te
                                    oswiadczenia(zgadzam sie,zaprzeczam),jest niczym innym jak tylko towarzyska
                                    forma naszej terapii.Nic wiecej,nic mniej.
                                    Pozdrawiam.
                                    • aaugustw Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 23.02.07, 13:26
                                      tranzyt80 napisał (do Pausixstusa):
                                      > Paulsixtusie,samo stwierdzenie "jestem lepszym duchowo od drugiego czlowieka"
                                      to podstawowy motor,wrecz samo paliwo!,pchajace zawsze ludzkosc naprzod...
                                      _________________________________________________________________________.
                                      Tranzycie i Ty czlowiek z miesa i kosci chcesz podjac polemike na temat;
                                      "Duchowosci" !?
                                      Ty chcesz tu zabrac glos w tym temacie a nie potrafisz mi dac prostej
                                      odpowiedzi...!?
                                      _____________________________________________________________________.
                                      tranzyt80 napisał dalej (do Pausixstusa):
                                      > chocby od "prymitywnych plemion"ktore zeszly z gor i zaatakowaly panstwo
                                      > Sumerow,poprzez wszystkie starozytne wojny ksztaltujace nasza dzisiejsza
                                      > cywilizacje,zaczynajac od Egipcjan,Asyryjczykow,Babilonczykow...
                                      - - - - - - - -
                                      Zjechales totalnie z tematu....
                                      Jezeli ja teraz pojde po moja ksiazke (wydanie encyklopedyczne), o
                                      historii swiatowej czlowieka i przepisze pare stron o ludach
                                      zamieszkujacych Mezopotamie (dorzecze rzek: Eufratu i Tygrysu), to
                                      bedzie dopiero efekt...! - Jaki? - Nie wiem... (chyba pijany):-((
                                      A...
                                      • tranzyt80 Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 23.02.07, 15:06
                                        aaugustw napisał:
                                        > Zjechales totalnie z tematu....
                                        > Jezeli ja teraz pojde po moja ksiazke (wydanie encyklopedyczne), o
                                        > historii swiatowej czlowieka i przepisze pare stron o ludach
                                        > zamieszkujacych Mezopotamie (dorzecze rzek: Eufratu i Tygrysu), to
                                        > bedzie dopiero efekt...! - Jaki? - Nie wiem... (chyba pijany):-((

                                        -wiem,wiem,wiem...zboczylem...u Ciebie musi i zaczynac,i konczyc sie alko...,
                                        a jak za malo tego "papu",drzesz sie jak rozwydrzony bachor:)Wystarczy?!
                                        ja alkoholik
                                        ty alkoholik
                                        on alkoholik
                                        ona jak ladna to popatrze...
                                        ono alkoholik
                                        my alkoholicy
                                        wy alkoholicy
                                        oni alkoholicy
                                        poczytaj kilka razy,to Ci przejdzie....no co ?zadowolony teraz?;)))
                                        • aaugustw Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 23.02.07, 15:17
                                          tranzyt80 napisał:
                                          > -wiem,wiem,wiem...zboczylem...
                                          - - - - - - - - -
                                          Staraj sie nie byc zboczonym...!
                                          _______________________________.
                                          tranzyt80 napisał dalej:
                                          u Ciebie musi i zaczynac,i konczyc sie alko...,
                                          > ja alkoholik
                                          > ty alkoholik
                                          > on alkoholik
                                          > ona jak ladna to popatrze...
                                          > ono alkoholik
                                          > my alkoholicy
                                          > wy alkoholicy
                                          > oni alkoholicy
                                          > poczytaj kilka razy,to Ci przejdzie....no co ?zadowolony teraz?
                                          - - - - - - - - - - -
                                          Wcale, a wcale, bo znowu krecisz...!
                                          Wg. mnie jest tak:
                                          > ja alkoholik
                                          > ty pijak
                                          > on alkoholik, lub pijak
                                          > ona jak ladna to popatrze...
                                          > ono nie alkoholik
                                          > my alkoholicy
                                          > wy pijacy
                                          > oni alkoholicy, lub pijacy
                                          > poczytaj kilka razy,to Ci wejdzie....no co? zlapales teraz?;)))
                                          • tranzyt80 Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 23.02.07, 15:38
                                            zlapalem!
                                            Ona,Wyborowa,najlepsza!;)))
                    • kolejanek Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 18:16
                      janulodz napisał:

                      Tego wiecznego i jednostajnego klekotania o tym samym.

                      Byłeś na dwóch mitingach w życiu i uważasz sie za znawcę problematyki AA.To
                      jednostajne klekotanie to sa prawdy uniwersalne i niektorzy chca je poznac na
                      spotkaniach Wspólnoty.Dlaczego ktos kto stracił wiele lat z powodu swojego
                      picia, nie moze dowiedziec się odemnie jak sobie radziłem przez te kilka lat
                      odkad nie piję?Trudno mi sobie wyobrazić aby człowiek kierujacy się w zyciu
                      zasada 12kroków,mógl komus przeszkadzać.Ale jak widać,niektorym przeszkadzaja
                      tacy ludzie,bo mieli odwage poprosić o pomoc i sie tego nie wstydzą.Ostatnio na
                      mitingu było 26 osób i wyszlo mi,że z 16-stoma z nich w przeszlości pilem,a na
                      poczatku bylem sam,żadnych znajomych z tamtego okresu.W mojej miejscowości jest
                      6 grup i na kazdej sale są pelne.Gdzie mają szukac wsparcia?może wysłać tych
                      ludzi do Ciebie?Zaserwujesz im swoja niezawodna receptę na trzeżwość i będzie
                      ok?W 2001 ukończyłem terapię,po niej wstąpiłem do Wspólnoty AA,od tego czasu
                      nie piję.Jestem żywym dowodem na to,że to działa.Kazdemu będe radził,żeby
                      chociaż spróbował tej drogi.Chyba nie ma takich alkoholików,ktorzy nie mieli w
                      swoim życiu epizodów z probami samodzielnego trzeżwienia i wiadomo jak to sie
                      dla nich kończy.Ten kto szuka pomocy u AA ma racje,bo jesli tacy ludzie jak Ty
                      uważają,że ten wybór jest zły,to juz jest argument za...Tam dostaną pomoc,
                      przyjażń i prawde o swojej chorobie.Wyśmiewanie i inwektywy,którymi operujesz
                      swiadczą o tym,że obrałem własciwa drogę,bo ja nie chce być taki jak Ty i na
                      szczęście nie jestem.
                      • janulodz Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 18:47
                        Kolejanku.
                        Bardzo ładnie opisałeś działanie Wspólnoty. Wiem, że pomaga wielu ludziom. Mam tylko jedno pytanie. Proste i bez żadnych podtekstów.
                        Czy gdybyś przestał tam chodzić zacząłbyś pić od nowa?
                        • aaugustw Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 19:32
                          janulodz napisał:

                          > Kolejanku.
                          > Bardzo ładnie opisałeś działanie Wspólnoty. Wiem, że pomaga wielu ludziom.
                          Mam tylko jedno pytanie. Proste i bez żadnych podtekstów.
                          > Czy gdybyś przestał tam chodzić zacząłbyś pić od nowa?
                          _______________________________________________________.
                          Przepraszam, Kolejanku, ze odpowiem za Ciebie, ale nie
                          moge nie zareagowac na to tepe i uparte postepowanie Janu...!
                          (i to ten sam, ktory skarzy sie na to, ze ciagle sie powtarzamy,
                          a mimo to nie potrafi zrozumiec podstawowych rzeczy...!).
                          Janu... - Ilez razy mam pisac, zebys to zrozumial (jako
                          niealkoholik), ze w Programie AA samo picie i slowo "alkohol"
                          wystepuje tylko raz i zajmuje zaledwie polowe Kroku Pierwszego...!
                          Krok Pierwszy jest przerobiony przez "aowcow", praktycznie
                          w momencie przekroczenia progu drzwi sali mityngowej...!
                          Picie ma sie wtedy juz za soba...
                          Trzezwienie nie polega na zakreceniu butelki, lecz na rozwoju
                          duchowym a do tego potrzebne sa Kroki od drugiej czesci Kroku
                          Pierwszego do Kroku Dwunastego...! - To co Ty piszesz dotyczy
                          abstynencji (lub d....scisku). ;-))
                          Ale tego juz ja Tobie tlumaczyc nie bede, to trzeba przezyc
                          samemu! (mam na mysli duchowosc!) ;-))
                          A...
                        • kolejanek Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 19:51
                          janulodz napisał:


                          > Czy gdybyś przestał tam chodzić zacząłbyś pić od nowa?

                          W zasadzie staram sie nie gdybać.Odpowiem tak:miałem w zyciu okres,kiedy nie
                          piłem bez terapi i AA 2,5 roku,To była pierwsza w moim życiu świadoma decyzja o
                          skończeniu z piciem,przedtem robilem tylko przerwy dla podreperowania
                          zdrowia,ale nie brałem pod uwage całkowitej abstynencji.Potem jednak 3 miesiące
                          ciąg.Nie mialem wtedy netu,żadnej literatury na ten temat(do dzisiaj nie mam WK
                          i nie czytałem) nie interesowały mnie zagadnienia z dziedziny
                          trzezwienia:)Pózniej terapia,gdzie dowiedziałem się wielu podstawowych rzeczy o
                          których nie mialem zielonego pojęcia.Do terapii podeszłem na luzie,śmiac mi sie
                          chce jak czytam wynurzenia niektórych forumowiczów o indoktrynacji,ja jestem
                          dorosły facet i swój rozum mam.Potrafię odróżnić ziarno od plew,a także
                          wychwycić argumentację dla naiwniaków.Potrafiłem także sprowadzać niektorych
                          terapeutów na ziemię,ale ogólnie kadra była dobra.Wracajac do pytania.Nigdy nie
                          odbyłem 90 mitingów w 90 dni,po terapii wypelnilem kontrakt żeby być w porządku
                          wobec siebie tj 2 mitingi w mies. przez 3 mies,póżniej jeszcze kilka i
                          przerwałem to na 2 lata.W tym czasie nie piłem,pod koniec tego okresu zacząłem
                          chodzić na mitingi rocznicowe,póżniej włączyłem sie w organizacje nowej grupy i
                          już zostałem.Tak wiec nie uczeszczałem 2 lata i nie piłem,co będzie póżniej-nie
                          wiem.
                          • janulodz Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 22:16
                            Kolejanek
                            Ja właśnie tak sobie wyobrażałem AA, jak to opisałeś. Wprawdzie po dwóch wizytach nie chodziłem już więcej, bo mi pewne rzeczy nie odpowiadały, ale pozostało mi wspomnienie tych spotkań. Jeżeli większości uzależnionych potrzebny jest taki klimat i obecność innych alkoholików, to takie grupy są potrzebne, bo to zapewniają. Nie walczyłem z tym i nie krytykowałem. Mówiłem jedynie, że mnie to nie było do szczęścia potrzebne. Dopóki nie pojawił się august ze swoimi radykalnymi poglądami nic nie stało na przeszkodzie, abyśmy wymieniali się swoimi doświadczeniami. Nie chce mi się już więcej dyskutować na te tematy, ja swój sposób na trzeźwośc znalazłem. I Ty, jak widzę też. Gratuluję.
                            • kolejanek Re: Nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść 21.02.07, 22:47
                              Janu,wpadłeś po uszy:)Czy Ty pamiętasz,że ze Wspólnoty nikogo sie nie
                              wyrzuca,ani nie mozna się wypisać?bo gdzie?jestes naznaczony do końca
                              życia:).Powodzenia
    • zyg_zyg_zyg ech.... 21.02.07, 09:18
      > AA bazuje tez na(indywidualnym terrorze psychicznym)nagradzaniu i karaniu sie
      > zindoktrynowanych uczestnikow.Ten kto sie wylamal(zapil),zostanie przyjety
      > ponownie.Jedynym warunkiem ponownego wejscia do AA,wejscia na droge
      > trzezwosci,jest pokajanie sie,wyznanie swojego bledu przed innymi.

      To jest klamstwo tranzycie. Nie ma ponownego przyjmowania do AA. Jezeli bede
      miala 10 lat przerwy w chodzeniu na mityng to moje "czlonkostwo" nie wygasa. Do
      AA jest sie przyjmowanym tylko raz i jedynym warunkiem jest chec zaprzestania
      picia. Poza tym AA nie stawia zadnych warunkow.

      Prosba, tranzycie. Czy mozesz mowic w swoim imieniu i o wlasnych
      doswiadczeniach? Zamiast o AA, a wlasciwie zamiast tego, co wyobrazasz sobie na
      termat AA na podstawie pojedynczych slow, pojedynczych zdan, pojedynczych
      aowcow. Nie bedac na zadnym mityngu (albo bedac na kilku, nie wiem). Wlasciwie
      nie mam nic do Twoich wyobrazen. Mam do tego, ze podajesz je w postaci prawd
      ogolnych.

      Nie chce mi sie juz z wami gadac.
      • janulodz Re: ech.... 21.02.07, 09:30
        Podziękujcie za to augustowi, bo to jest jego obraz, który przed nami roztacza.
        • zyg_zyg_zyg Re: ech.... 21.02.07, 11:58
          Janu, mozesz do mnie nie mowic per "wy"?
          • janulodz Re: ech.... 21.02.07, 13:06
            Przepraszam Zyg Zyg. To nieumyślnie. Też mam już dosyć obrzucania się inwektywami i próbowałem to przerwać miedzy innymi po Twoim apelu, ale ile można znosić wieczne docinki, ciągłe drwiny i pouczanki. Zauważ, że do każdego mojego postu jest doklejany komentarz w stylu szczekania kundla, bałakania, majaczenia pijaka, opowieści z knajpy, itp. Już mnie to nawet nie złości, wręcz śmieszy. Argumenty godne małego kazia i robienie szkody we własnym gnieździe.
            Sorry, ale ja jestem tylko z krwi i kości.
            • zyg_zyg_zyg Re: ech.... 21.02.07, 13:16
              dziekuje, Janu

              moze wnuczkowy sposob podziala? :-)
              CYK?
            • aaugustw Re: Proba mikrofonu... 21.02.07, 14:18
              janulodz napisał:
              > Sorry, ale ja jestem tylko z krwi i kości.
              ___________________________________________.
              Janu, prawdopodobnie znowu uznasz moje slowa
              za zaczepke, a ja tylko chce Tobie i przy okazji
              takze tym graczom, z Twojej druzyny przekazac te
              gola prawde...! ;-))
              Ty nie jestes tylko z krwi i kości. Bylbys wtedy
              tylko cialem fizycznym z miesa i kosci. Bylbys
              tylko materia, a materia nie potrafi odczuwac,
              przypominac sobie, itd... - Ty potrafisz nawet myslec,
              np. kiedy rzucasz przezwiskami w moja strone... ;-))
              A wiec jest jeszcze "to cos" w tym Twoim worku, co
              powoduje, ze dzieki temu czemus stoisz jeszcze w
              pozycji pionowej...!
              A... ;-)))
      • redwine5 Re: ech.... 21.02.07, 09:33
        Boże, to sterapeutyzowane grono mnie przeraża. To jest straszne, co im
        zrobiono. Wyprano im mózgi, zaszczepiono zgorzknienie i agresję w stosunku do
        tych, którzy nie chcą sie do nich przylączyć. A Paulsixtus to przechodzi juz
        samego siebie, zionie jadem z każdej strony, wieszczy to i owo, straszy,
        obraża... szkoda słów. Uważam,że dalsze dyskusje z gronm sterapeutyzowanym nie
        mają sensu, jedyne co można w tej sytuacji zrobić, to otworzyć usta w geści
        bezsilności i załamać nad nimi ręce. Pozdrawiam
        • aaugustw Re: ech.... 21.02.07, 17:52
          redwine5 napisała:
          > Boże, to sterapeutyzowane grono mnie przeraża. To jest straszne, co im
          > zrobiono. Wyprano im mózgi, zaszczepiono zgorzknienie i agresję w stosunku do
          > tych, którzy nie chcą sie do nich przylączyć. A Paulsixtus to przechodzi juz
          > samego siebie, zionie jadem z każdej strony, wieszczy to i owo, straszy,
          > obraża... szkoda słów. Uważam,że dalsze dyskusje z gronm sterapeutyzowanym
          nie mają sensu, jedyne co można w tej sytuacji zrobić, to otworzyć usta w
          geści bezsilności i załamać nad nimi ręce. Pozdrawiam
          _____________________________________________________.
          Nie przejmuj sie Redwinie, ze nic nie zrozumiales z
          tych madrzejszych tekstow - przyjdzie i na Ciebie czas (z czasem)! ;-))
          A...
          Ps. Na drugi raz, kiedy piszesz na temat, w ktorym nic nie kumasz,
          staraj sie - prosze, nie jajczyc i nie oceniac osob doroslejszych
          od siebie!
      • tranzyt80 Re: ech.... 21.02.07, 10:13
        wiem:),opisalem moje spostrzezenia nie dosc wyraziscie,sam mam problemy ze
        zrozumieniem wlasego tekstu,
        chcialem glownie ostrzec i wskazac na to,ze po wstepnym etapie bardzo
        zaangazowanego i OSOBISTEGO zaglebiania tajnikow wlasnego wnetrza,a
        dokonywanego "duchowo" wedlug musztry AA MOZNA!,ale nie jest to regula,
        doprowadzic swoja swiadomosc do trwalych zmian-psychiki,sa to procesy bardzo
        juz niebezpieczne,bo w zasadzie nieodwracalne,bo powodujace wrecz wykastrowanie
        sie z mozliwosci odczuwania tego co ogol nazywa "normalnoscia".

        Ku mojemu zadowoleniu wiekszosc(forumowiczow) zwolennikow AA nieustannie
        podkresla,
        ze biora do siebie tylko to co im pasuje,nie lykaja bezkrytycznie
        wszystkiego,ze filtruja,kazdy na swoje potrzeby,pozostawiajac nogi na "ziemi",w
        tzw. realu.I to jest to!
        Czlowiek bezkrytyczny jest dla mnie chory.

        PS.
        zyg_zyg_zyg,Ciebie,pardon,Twoje posty!:),lubie czytac i w zasadzie czesto sie
        z Toba zgadzam.

      • tranzyt80 Re: ech.... 21.02.07, 10:37
        piszac o nagradzaniu i karaniu...mialem tu na mysli nie reguly AA,lub kogos z
        ruchu AA,
        chodzilo mi o puszczony w ruch "mechanizm nagradzania i karania" siebie
        samego,w glebiach swojej wlasnej psychiki,tam gdzie nikt nam juz nie zajrzy,
        tam raz zaszczepione poglady zmienic ciezko,jak sugeruje tez w swoich wywodach
        chyba miedzy innymi Jung.

        Takze do owego wyznania swojego bledu zmuszamy tylko i wylacznie siebie sami.
        Do uzyskania(np.po ponownym zapiciu) "wygladzanej rownowagi",o czy wspominam na
        poczatku,musimy dokonac,cos na wzor ukojenia sie przed jedyna dla nas prawda i
        droga.Takie osoby sa doglebnie przekonane,ze tylko ta droga osiagna wewnetrzny
        spokoj i dlugotrwala trzezwosc.A sam "szczyt" osiagaja wypowiadajac i sluchajac
        tego typu wyznan w obecnosci drugiego alkoholika.Dlatego tez nieustajace
        spotkania AA.Jedni czesciej ,inni rzadziej.Malo kto calkowicie odrzuci.To
        wielki strach siedzi na samym dole;).Zeby go pokonac,trzeba mistrza.
        Ja tego mechanizmu nie potrzebuje,bo uwolnilem sie sam,na wlasna
        odpowiedzialnosc i tylko przed soba samym odpowiadam.Sam sobie Panem i Krolem;)

        • zyg_zyg_zyg Re: ech.... 21.02.07, 13:34
          Pardon :-)
          rzeczywiscie nie pisales o karaniu tylko o karaniu sie.

          We mnie nie ma strachu przed odejsciem z AA. Ale ciagle mam potrzebe zmian w
          sobie, zeby mi sie lepiej zylo (juz mi sie zyje lepiej ale jeszcze mi malo). AA
          mi w tym pomaga. Moze te zmiany moglabym osiagnac w inny sposob (wielu jest
          takich co to inaczej), ale to co proponuje program 12 krokow trafilo do mnie. I
          podzialalo.

          Czyli dla mnie nie strach, lecz potrzeba.

          Pozdrowienia
      • jerzy30 zyg -zyg - jest to po prostu belkot, kosmiczny 21.02.07, 15:28
        belkot osoby zapewne zakompleksionej, osoby ktora nigdy w zyciu nie byla na
        mityngu AA osoby ktora po prostu wypisuje brednie bo taki paskudny ma
        charakter - nie ma co sie tym belkotem przejmowac - jaeszcze na swiecie
        tranzyta nie bylo a AA juz przyjmowalo do swoich szeregow kolejne
        rzesze "oglupialych" fanatykow, sekciarzy, tranzyta na swiecie juz dawno nie
        bedzie a AA w dalszym ciagu bedzie "pralo mozgi swoim sfanatyzowanym" i
        stosowalo "terror psychiczny zwolennikom - taka jest prawda - widocznie tranzyt
        musi jeszcze duzo pochlac i sie dochlac by myslec inaczej i nie obrazac innych
    • jerzy30 wyjątkowo kretynskie p....nie w bambus 21.02.07, 10:55
      niestety niektorzy tak juz maja - im nawet oboz pracy i kop w d..e nie da rozumu
    • paddinktun Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 17:30
      Fajny tekst. Nie zgodzilabym sie z zastosowaniem slowa indoktrynacja (czy nie
      daj Boze terror) wobec AA. Wowczas bowiem musielibysmy mianem indoktrynacji
      okreslic CALA psychoterapie.
      • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 18:01
        Paddinktun napisala (do Tranzyta)::
        Fajny tekst...
        - - - - - - - - - -
        Ariel napisal (do Tranzyta):
        > Co do reszty - zgadzam się również .
        Pod warunkiem , że zaznaczymy, że nie wszyscy Aowcy tacy są.
        - - - - - - - - - - - - - - - -
        Janulodz napisal (do Tranzyta):
        > No, ale jakbyś tak dziesieć lat swojego życia poświęcił na marne,
        wciągnął jeszcze w ten lichy interes najbliższą rodzinę…
        _____________________________________________________.
        Dzis odpowiem slowami, ktore po tych wypowiedziach,(a
        przed paddinktun) napisal sam Tranzyt - cyt.:

        > wiem:),opisalem moje spostrzezenia nie dosc wyraziscie,
        sam mam problemy ze zrozumieniem wlasego tekstu... <
        _______________________________________________________.
        Nie wazne Tranzycie, ze Ty siebie nie rozumiesz, ale oni
        Ciebie zrozumieli...!! ;-))))))))))))))))))))))
        Pozdrawiam wszystkich w.w.:
        A... ;-))
        Ps. przepraszam tych, ktorych w pospiechu przeoczylem...!
        • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 18:35
          i jak zwykle w Twoim stylu pocioles rozne teksty...ciach!ciach!ciach!...i
          poukladales chytrze na swoja modle :)A gdzie Twoja uczciwosc? He ?:)

          A cytowany przez ciebie List do Galatow zrozumiales?Czy zapomnoialo sie
          znowu,do czego w nim nawoluja?Nie do milosci,pokoju,opanowaniu...itd.
          List napisano ok.2000lat temu,prostym jezykiem,zrozumialym dla niepismiennych,
          prostakow,chorych,"niewidomych" tez;)pastuchow,dojczych
          koz,prostytutek,zlodzieji i calej reszty gawiedzi
          po krola i kaplana wlacznie,dla wszystkich,nie wylaczajac nawet snobow
          alkoholowych ;)Kazdy kto chce,czyta lub slucha i sam osadza,jak umie,dla siebie.

          Pisze tam,zeby kogos falszywie i celowo osmieszac ? Chyba tak,inaczej bys tak
          lisowato nie postepowal;)
          • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 19:06
            tranzyt80 napisał (do Augusta):
            > ...cytowany przez ciebie List do Galatow zrozumiales?Czy zapomnoialo sie
            > znowu,do czego w nim nawoluja?Nie do milosci,pokoju,opanowaniu...itd.
            - - - - - - - - - - -
            Tu kazdy juz, kto chce i kto ma w domu Biblie i nie podpiera Nia swego
            krzywego stolu, moze sam sobie sprawdzic, jak potrafi Tranzyt, na zywca
            wciskac glupote i klamstwa...!
            Bawi sie przy tym doskonale, nb. w srode popielcowa...!
            ___________________________________________________________________________.
            tranzyt80 napisał dalej:
            > List napisano ok.2000lat temu,prostym jezykiem,zrozumialym dla
            niepismiennych, prostakow,chorych,"niewidomych" tez;)pastuchow,dojczych
            > koz,prostytutek,zlodzieji i calej reszty gawiedzi...
            - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Pomijajac fakt, ze ci wszyscy wyzej wymienieni nie potrafili wtedy czytac,
            ciekawi mnie fakt, ile rozumial tej Biblii taki prostak i dojczy koz,
            jezeli taki "czytaty" Tranzyt zrozumial tylko to, co napisal...!?
            A...
            • redwine5 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 19:46
              Och Auguscie i Tobie podobni - w sumie to żal mi Was. RZeczywiscie szkoda
              gadac, nawet nie wiesz, kim jestem, co tu robie, kim jestem, jaki mam problem
              a juz szufladkujesz i obrazasz. Oto jeden z owocow terapii .. co oni Wam
              zrobilim, Boze...
              • paulsixtus Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 23:49
                No, masz ci los - kolejny "wyjątkowy":0

              • kolejanek Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 22.02.07, 00:32
                redwine5 napisała:

                nawet nie wiesz, kim jestem, co tu robie, kim jestem, jaki mam problem

                Tak trudno się przedstawić?Twój nick moze sugerować,że jestes
                kompozytorem,handlarzem,smakoszem,a teksty,które piszesz,że,domorosłym
                psychologiem.No i jeszcze to,że nie byłeś na terapii,co niektorym na zdrowie nie
                wychodzi.
            • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 22.02.07, 11:33
              aaugustw napisał:
              Pomijajac fakt, ze ci wszyscy wyzej wymienieni nie potrafili wtedy czytac,
              > ciekawi mnie fakt, ile rozumial tej Biblii taki prostak i dojczy koz,
              > jezeli taki "czytaty" Tranzyt zrozumial tylko to, co napisal...!?

              -do ok.600 roku pne. Semici smakowali sie jeszcze w slowie mowionym i jezeli
              Semita postanowil jakas piekna Semitanke "podglaskac",to niestety,tylko
              slowkiem mowionym,na dodatek musial fatygowac sie osobiscie i za kazdym razem
              dlugo paplac i bajerowac,wpierw dziadzia, tatusia,braci...dopiero potem mogl
              puscic oko do panienki.
              Ale po dlugiej,spacerowej wycieczce do Babiloni i spowrotem,postanowili to
              zmienic,koniec kaplanskich i krolewskich slownych bajerow,chcieli sami
              przeczytac,szczegolnie ksiazki od Boga.Pisarz byl w modzie,tym bardziej
              pismienna dziatwa.Nikt nie chcial byc gorszy.Zasmakowali jakos w slowie pisanym
              i czytanym tak mocno,ze nie tylko dziatwa handlarzy ale i synek dojczego
              koz,juz jako siedmiolatek,opanowywali z wolna ta sztuke.Mieli tylko
              22litery,bez samoglosek,duzych liter,jakichkolwiek znakow przystankowych,pisalo
              sie ciurkiem.Nawet dojczy koz musial wykonywac 246 nakazow i 365 nakazow,gdzies
              tam przeciez spisanych.Lekko nie mieli,tym bardziej ze wszedzie weszyl
              szpieg,sasiad:)i donosil o wykroczeniach.
              Tam byl poczatek,powszechnego pismiennictwa.A to,ze u nas powszechne
              pismiennictwo wprowadzono ok.2,5 tasieca lat pozniej...no coz!,nadrabiamy...
              katzdy jak umie;)
              • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 13:10
                tranzyt80 napisał:

                > aaugustw napisał:
                > Pomijajac fakt, ze ci wszyscy wyzej wymienieni nie potrafili wtedy czytac,
                > > ciekawi mnie fakt, ile rozumial tej Biblii taki prostak i dojczy koz,
                > > jezeli taki "czytaty" Tranzyt zrozumial tylko to, co napisal...!?
                >
                > -do ok.600 roku pne. Semici smakowali sie jeszcze w slowie mowionym...
                _______________________________________________________________________.
                Tranzycie, znowu sie migasz i zmieniasz temat, zagluszajac go innym
                tematem...!
                A i w tym temacie popelniasz kardynalny blad, zapominajac o tym, ze
                ten dojczy koz i prostak, nie mogli chcodzic do szkol z tego prostego
                powodu, gdyz semici byli ludem koczujacym, stale przemieszczajacym sie.
                Ich polityczna rola, jako panstwo jest maciupenka... Ich wielkosc lezy
                w ich religii...
                Ale, do rzeczy: Zbeszczesciles Biblie zamieniajac ja w "swierszczyk" a
                po moim sprostowaniu tego, nie podjales juz nawet tematu, mydlac oczy
                kolejnym klamstwem...!!
                Czekam na Twoja odpowiedz nawiazujaca do przytoczonych przeze mnie 9 cnot
                Ducha...
                A...
                • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 13:19
                  Oszczedz mnie "zmoro-zjawo" i przemow ludzkim choc raz jezorem :),
                  jakie 9 cnot,jakiego Ducha???
                  • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 13:30
                    tranzyt80 napisał:

                    > Oszczedz mnie "zmoro-zjawo" i przemow ludzkim choc raz jezorem :),
                    > jakie 9 cnot,jakiego Ducha???
                    ______________________________.
                    Urwal Ci sie film, kiedy pisales
                    w tym temacie - przyznaj sie...!
                    A... ;-))
                    • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 13:39
                      przyznajw sie;)))
                      a co !pomazyc sobie(brudno)juz nie wolno:)))
                    • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 13:40
                      zamarzylem !;)
                  • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 13:35
                    sie poprawie:)
                    cnote znalem tylko jedna,swoja wlasna,osobista;)
                    niestety,stracona,bezpowrotnie:)))

                    "mialam ja,jak kazda,i strzeglam jak oka w glowie"
                    -slyszalem ciagle w czasie przeszlym;)
                • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 13:25
                  aaugustw napisał:
                  > ten dojczy koz i prostak, nie mogli chcodzic do szkol z tego prostego
                  > powodu, gdyz semici byli ludem koczujacym, stale przemieszczajacym sie.

                  -Ha!Ha!Ha!...a swoja przeogromna Jerozolimska Swiatynie,z twardego kamolca,
                  ciagneli na sankach po piaskach lysawych pagorkow AAugustowskiej Lysiny-Krainy-
                  Palestyny;)
                  • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 13:35
                    tranzyt80 napisał:
                    > -Ha!Ha!Ha!...a swoja przeogromna Jerozolimska Swiatynie,z twardego kamolca,
                    > ciagneli na sankach po piaskach lysawych pagorkow AAugustowskiej Lysiny-
                    Krainy-Palestyny;)
                    ________________________________________________________________________.
                    Kochaniutki, przeciez pisalem Tobie, ze rola panstwa "semickiego" jest
                    maciupenka i jego jako taka rola ogranicza sie tylko do paru (nastu?) lat
                    oraz do tej "Twojej" swiatyni ;-)) z czasow krola Salomona...
                    A potem poszli oni znowu w swiat...!
                    A...

                    • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 14:07
                      "...z czasow krola Salomona..."czyli 970-930,syn Dawida zbudowal palac
                      krolewskii Swiatynie.Pod synem salomona,Roboamem,"panstwo"rozpada sie na Izrael
                      i Jude,dopiero w 722r. Izrael pada pod Asyria i nastepuja deportacje.Od 722 do
                      587 przetrwala Juda(z Jerozolima)opierajac sie AsyryjczykomAsyria slabnie pod
                      naciskiem Egiptu i Babiloni ,czego konsekwencja jest najazd Babiloni na
                      Jerozolime w roku 597i sadzaja na tronie swojego krola Sedecjasza w Jerozolimie.
                      587 roku,po buncie krola,babilonczycy rownaja z ziemia Jeruzalem.I nastepuje
                      wygnanie Zydow.Nastepnie Persowie wypedzaja Babilonczykow.%39 rok krol perski
                      CYRUS zezwala Zydom na powrot.%15,odbudowa Swiatyni w Jeruzalem.
                      To tak w skrocie.Jako Sila,nic nie znaczyli,tzw,mrowka wsrod sloni.Ale
                      Stworzyli "Biblie".Abraham,Jzaak,Jakub nie pozostawili zadnego zapisu,nie
                      umieli prawdopodobnie pisac.Mojzesz otrzymall staranne wyksztalcenie na dworze
                      faraona.Nie byl autorem Tory Piecioksiagu.Wazne jest ,ze
                      myslanop,opowiadano,uczono,oddawano hold,czczono Boga,na wiele spospobow.Biblia
                      daleka jest od sztywnosci.Stanowi zapis ZYWEJ wiary.Zapis powstawania wiary w
                      malej spolecznosci.Jest to jakoby zbiorowa pamiec tego co wydarzylo sie
                      narodowi Izraela I byc moze KLAMSTWOczesto i dlugo powtarzane staje sie z
                      czasem PRAWDA(chociaz na jakis czas).
                      Do czasu Wypedzenia
                      • aaugustw Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 14:51
                        tranzyt80 napisał:
                        > "...z czasow krola Salomona..."czyli 970-930,syn Dawida zbudowal palac
                        > krolewskii Swiatynie.Pod synem salomona,Roboamem,"panstwo"rozpada sie na
                        Izrael i Jude,dopiero w 722r. Izrael pada pod Asyria...
                        ______________________________________________________________________.
                        Widze, ze albo zle przepisujesz, albo tworzysz wlasna historie swiata!?
                        Jakby nie bylo musze sprostowac:
                        Pod krolem Dawidem (1000 - 965 p.n.e.)ze szczepu Juda zwyciezca pozostal
                        jedynie Izrael - Jeruzalem zostal stolica.
                        W Jeruzalem znajdowala sie teraz zydowska centralna swiatynia z tabliczkami
                        przykazan...
                        Zydowski narod rozprzestrzenil sie za Dawida od Damaszku do granic Egiptu.
                        Syn krola Dawida - krol Salomon (965 - 926 p.n.e.) i jego syn i nastepca
                        rozwineli handel.. bla, bla bla... i doprowadzili do dobrobytu, przez co i
                        mogla byc wybudowana, (przez Salomona) - swiatynia...
                        Wkrotce, po smierci Salomona rozpada sie to panstwo na Izrael i Jude...
                        (tak, jak to oüpisales), a dojcy koz i prostaki wedrowali tak przedtem,
                        jak i dalej tak samo jak to robia i dzisiaj nie wiedzac nawet, ze istnieja
                        jakies granice, w tym rejonie. O szkolach nie wspomne...!
                        Skad wiec ci dojcy mogli znac sztuke pisania i czytania...!?
                        Biblia byla wtedy przekazywana z pokolenia na pokolenie za pomoca
                        barwnych metaforycznych opowiadan...!
                        A...
                        • magtomal Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 17:58
                          aaugustw napisał:

                          >Skad wiec ci dojcy mogli znac sztuke pisania i czytania...!?

                          Pismo stanowiło ważną częśc kultury dawnego Izraela; w samej Biblii są liczne
                          wzmianki o pismie i pisanych dokumentach.
                      • myszabrum Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 14:53
                        Dużo czytasz ostatnio, Tranzyt :P
                        • tranzyt80 Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 23.02.07, 15:35
                          a co?ciekawa?...ciekawa?,
                          i tak sie zdradze,co...:)))
    • kolejanek Re: Trzezwiejesz klasik,extra,exklusiv ? 21.02.07, 20:20
      tranzyt80 napisał:

      > i do darmowej roboty,az wytrzezwiejesz naukowo;)))

      Swiadomie,czy nieswiadomie,ale trafiłeś w 10.Bylem w osrodku,gdzie w latach
      50-siatych ub wieku stosowano taką metodę,ale nie pomne czy ktoś
      wytrzeżwiał.Pionierem terapii łopatologiczno-naukowej był niejaki
      Boxakowski,wisi tam na ścianie jego brązowe popiersie,no chyba,że jakis
      kuracjusz zamienił na flaszkę;)
      • sarkoid ja mam kilka pytań 22.02.07, 00:41
        na początku zaznaczę-jeśli komuś pomaga AA, to dobrze i tego nie neguje.
        Ta cala dyskusja schodzi na niewłaściwy tor! Kolejne wypowiedzi mówia, że nie
        można zabierać człowiekowi wolności wyboru w drodze trzeźwienia. Dla jednych
        słuszna jest droga AA, dla drugich inna ścieżka abstynencji.
        Ale dlaczego tak się oburzacie jeśli ktoś zwroci uwage na ruch AA? To nie jest
        atak na AA, tylko normalne zwrócenie uwagi/zadanie pytania, na jakies szczegóły
        z tym związane.
        Chodziłem na mitingi i moje odczucia są mieszane. Wydaje mi się, że członkowie
        wspólnoty pragną za wszelką cenę wywyższać swoja SW/12 kroków itd nad inne
        możliwe metody trzeźwienia.
        Cenię AAugustów Cie za mądrość i wytrwalość ale w jednym zdaniu piszesz, ze nie
        masz nic przeciwko innej drodze niz AA, a w kolejnym zdaniu piszesz, ze AA
        czeka na alkoholika takiego pokroju jak Tranzyt, Janu, ja- bo wcześniej czy
        poźniej on tam trafi... dlaczego tak piszesz? Znam osoby, które bez aa
        doskonale sobie radza a ich abstynencja jest równa mojemu wiekowi.

        Dlaczego na mitingach nie może miec miejsca taka dyskusja jak ta tutaj? Już to
        sobie wyobrażam-jedna owieczka, która wyłamie się ze stada i zada nurtujące
        pytanie jest pożarta przez wilki.
        Dlaczego na mitingu podkreślane jest, ze aa nie jest sekta itd? Gdbyście tego
        nie robili to uwazalibyście sie za sektę?
        Dlaczego jak sa omawiane kroki, to 3/4 zabierających zdanie gada bez sensu?
        Niby chce coś mądrego dana osoba powiedzieć a wychodzi maslo maślane. Niby taka
        metafizyka-SW, ale i tak wywód alkoholika sprowadza sie do tego aby opowiedziec
        swoja historie jaki to zły byłem kiedy piłem-i to wychodzi w tym momemncie
        najlepiej.
        Dlaczego?
        nadal uważam, że niektóre osoby tam obecne są jak wilkołaki-zyją porażka innych
        alkoholików, spijając ich przegrany los, przekuwajac swoja trzeźwość na złoto;
        wbijaja swoje kły w ich szyje-dołaczając pępowine, która niosąca tlen i pokarm
        (AA), zostanie przerwana jeśli osoba śmie być inna....

        -na koniec- jeśli komuś mitingi i AA pomagają to droga wolna-ale do jasnej
        cholerki, nie atakujcie jesli ktoś zwraca Wam jakąś uwagę na wygląd tego
        wszystkiego (jak ja na przykład).
        • kolejanek Re: ja mam kilka pytań 22.02.07, 01:54
          sarkoid napisał:


          > Ale dlaczego tak się oburzacie jeśli ktoś zwroci uwage na ruch AA? To nie jest
          > atak na AA, tylko normalne zwrócenie uwagi/zadanie pytania, na jakies szczegóły
          >
          > z tym związane.

          Akurat nie wiem kto się oburza,ja proponuje ta drogę z tego względu,ponieważ
          uwazam ją za własciwą.Mnie pomogła.

          > Chodziłem na mitingi i moje odczucia są mieszane. Wydaje mi się, że członkowie
          > wspólnoty pragną za wszelką cenę wywyższać swoja SW/12 kroków itd nad inne
          > możliwe metody trzeźwienia.

          Może gdybyś nie był pochłniety szukaniem minusów AA,tylko słuchał o czym ludzie
          mówią i starał się to zrozumiec,to moze byś zrozumiał:)Czy miałes odwage
          powiedzieć na mitingu to co powyżej napisałeś?Może dostałbyś odpowiedż
          wcześniej,a nie żył w ciagłej niepewności:)

          > Cenię AAugustów Cie za mądrość i wytrwalość ale w jednym zdaniu piszesz, ze nie
          >
          > masz nic przeciwko innej drodze niz AA, a w kolejnym zdaniu piszesz, ze AA
          > czeka na alkoholika takiego pokroju jak Tranzyt, Janu, ja- bo wcześniej czy
          > poźniej on tam trafi... dlaczego tak piszesz? Znam osoby, które bez aa
          > doskonale sobie radza a ich abstynencja jest równa mojemu wiekowi.

          August za ciebie nie odpowiada,a Ty nie odpowiadasz za innych.Piszesz,że
          wybrałes swoją drogę,więc po co sobie głowę głupotami zaprzątać.

          > Dlaczego na mitingach nie może miec miejsca taka dyskusja jak ta tutaj? Już to
          > sobie wyobrażam-jedna owieczka, która wyłamie się ze stada i zada nurtujące
          > pytanie jest pożarta przez wilki.

          Ponieważ na mitingach nie ma pyskowek,obowiązuja sprawdzone zasady,ktore
          akceptujemy.Jeszcze mnie nikt nie pozarł,a zapewniam Cie,że jestem człowiekiem
          bardzo dociekliwym.

          > Dlaczego na mitingu podkreślane jest, ze aa nie jest sekta itd?

          Dla zachęty,żeby mieć póżniej kogo pożreć:)Ale to tylko wiedzą ci bardziej
          wtajemniczeni:)

          Gdbyście tego
          > nie robili to uwazalibyście sie za sektę?

          Nie,w dalszym ciągu uważalibyśmy się za Wspólnotę AA.

          > Dlaczego jak sa omawiane kroki, to 3/4 zabierających zdanie gada bez sensu?

          Poniewaz mówia to co czują,a nie to co chciałbyś usłyszeć.Ale to własnie możesz
          powiedzieć Ty.

          > nadal uważam, że niektóre osoby tam obecne są jak wilkołaki-zyją porażka innych
          > alkoholików, spijając ich przegrany los, przekuwajac swoja trzeźwość na złoto;
          > wbijaja swoje kły w ich szyje-dołaczając pępowine, która niosąca tlen i pokarm
          > (AA), zostanie przerwana jeśli osoba śmie być inna...

          Co to za brednie.Myslałem,ześ człek poważny.Trafiłeś na zlot wampirow,czy
          co?Chcesz być trzezwy to trzeżwiej,a nie wymawiaj się trudnościami
          obiektywnymi,lub subiektywnymi-wg mnie:)
          >
          > -na koniec- jeśli komuś mitingi i AA pomagają to droga wolna-ale do jasnej
          > cholerki, nie atakujcie jesli ktoś zwraca Wam jakąś uwagę na wygląd tego
          > wszystkiego (jak ja na przykład).

          I po co tyle pytań?Trza bylo tak od razu.
          • baasil Re: no,no,no... 22.02.07, 09:19
            jestem zbudowany.chamska pyskóweczka zamieniła się w niedoskonałą jeszcze ,ale
            już bardziej konstruktywną polemikę.przykadzę-w tym przynajmniej,my alkoholiki
            jesteśmy lepsi od np.polityków(pozwoliłem sobie na my-tylko z racji
            przynależności do alkoholików)-już kiedyś pisałem: ...po cóż swary głupie,wnet
            i tak zginiemy w zupie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka