Dodaj do ulubionych

Forum umiera

05.04.07, 17:28
Okropną nudą wieje ostatnio z tego forum. Zdaję sobie prawdę, że nie jest ono
dla zabawy, ale jak tak pójdzie będzie to całkiem zwiędnie z braku publiki.
Spróbowałem dzisiaj ustalić skąd się to bierze.

Przeanalizowałem liczbowo wszystkie wczorajsze wypowiedzi na forum. Wynik tej
analizy samego mnie zaskoczył.

Moja pierwotna hipoteza była taka, że przyczyną tego, że forum stało się
nieciekawe jest nadaktywność aaugustwa. Człowieka, który od miesięcy nie
napisał ani jednego interesującego zdania.
Powiedział on kiedyś:
„najwazniejsze naprzod, na mysli mam to Forum tutaj; "uzaleznienia". Kiedy to
bedzie juz jako tako funkcjonowalo, wtedy pomysle co dalej...! ;-)))”
i realizuje swoje zamierzenie tak, jak potrafi. Zanudzając na śmierć
dziesiątkami takich samych postów pozbawionych myśli i sensu. Aaugustw ma swój
prosty świat kręcący się wokół alkoholu, ze zwulgaryzowanymi, jednostronnymi
doświadczenia z alkoholikami. Zgeneralizował te doświadczenia i podbudowuje
sam siebie kosztem innych głosząc te poglądy. Niech mu tam.

Najpierw ogólnie: 13 osób wypowiedziało się wczoraj w 134 postach. Na pierwszy
rzut oka nie jest najgorzej ;-).

Przyjrzyjmy się temu bliżej. 9 osób miało pojedyncze (do 4) wypowiedzi, w
sumie 19 wypowiedzi. Pozostają 4 osoby. To już brzmi nie tak dobrze.

Jedną z tych czterech osób jest rauchen i jej dyskusja z addicted11. Dyskusja
bezsensowna i nie na temat. Nikogo nie obchodząca. Nadająca się (o ile)
jedynie na prywatną wymianę korespondencji.
Wg mnie administratorzy forum nie powinni biernie przyglądać się takim (w
sumie) nadużyciom. Nie ilość postów świadczy o randze forum. Więcej powiem:
tego rodzaju rozmydlanie tematu forum negatywnie wpływa na jego atrakcyjność
dla uczestników i potencjalnych uczestników.
Rauchen napisała 13 razy do addicted11, addicted11 napisał 18 razy do rauchen.
31 postów, których mogłoby nie być. Z drugiej strony niedawno jak meteoryt
pojawił się tu wątek dziewczyny, która zdobyła skądś 1,5 g amfetaminy i
zastanawiała się, ile mogłaby schudnąć po zażyciu tej ilości. Zamiast rzeczowo
wytłumaczyć dziecku, że nie mogła znaleźć głupszego sposobu na odchudzanie i
dlaczego tak jest, cały wątek zniknął. Choć stanowił pewne urozmaicenie w
ponuractwie większości wypowiedzi na forum.

Pozostałe wypowiedzi to dyskusja addicted11 z anonimowymi alkoholikami. Wg
mnie addicted11 potrafi czasami napisać coś interesującego. Zdarzało mu się to
onegdaj. Czy wczoraj mu się przytrafiło? Nie wiem. Nikt nie wie. Sądzę, że
nikt nie przeczytał wszystkich jego wczorajszych 55 postów. Kto, poza
pracownicą informacji kolejowej, ma do powiedzenia cokolwiek sensownego 55
razy w ciągu dnia? Powódź słów w której, nawet jeśli coś było wartościowego,
to utonęło.
Addicted napisał 13 razy do aaugustwa, tyle też razy dawał aaugustwowi
pretekst do powtarzania swoich „myśli”. Dostał od niego 26 odpowiedzi. Kto co
komu udowodnił? Czy kogokolwiek zainteresowała dyskusja z fanatykiem? Czy ktoś
ją przeczytał? Czego addicted11 spodziewał się po aaugustwie? Logiki? Nowych
argumentów? Nie sądzę. Bicie piany dla zasady. Wzajemne obrzucanie się błotem.
Odreagowywanie czegoś? Chęć zaistnienia? W sumie nieważne – kolejne nieciekawe
dla nikogo posty.
Podobnych troszkę w charakterze było 9 postów od addicted11 do tenjarasa i 11
postów tenjarasa do addicted11. Bardziej nadające się na forum tenjarasa niż
tutaj. Ułuda, że w tym miejscu przeczyta ich sprzeczkę więcej osób.

Dla porządku: wczoraj do wszystkich pozostałych uczestników forum zarówno
tenjaras jak i aaugustw odezwali się po 5 razy, addicted11 - cztery razy. Do
tego dochodzi 11 odpowiedzi udzielonych addicted11 przez addicted11 ;-))

Podsumowując: według mnie winni temu, że forum ziewa z nudów są z jednej
strony addicted11, z drugiej moderatorzy forum, którzy pozwolili na upadek
forum swoją bierną postawą wobec fanatyków i nudziarzy, oraz kiepską polityką
moderowania.
Obserwuj wątek
    • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 17:35
      Wiesz, musze przynac ze sie zgadzam.

      Juz od dawna zastanawialem sie nad tym, ze jezeli cos czasem napisze madrego to
      ginie to w ilosci moich wpisow.
      Zostaje przytloczone.
      dlaczego wiec to robie?
      Z wlasnej slabosci.
      Nie porafie zignorowac zaczepek, insynuacji, za duzo sie tlumacze.

      Bo nie zauwazyles jednej rzeczy- zauwazyles slusznie, ze wiekoszc postow
      Addicted1 to sa polemiki z Rauchen, TJ, Augusyet,
      ale zauwaz, jak z reguly wyglada schemat.
      Addicted pisze cos nowego- nowy temat dio analizy.
      Nastapuje lawina ataku- rauchen, August, TenJarsa.
      I zaczybna sie:
      analizowanie ppdswiadomosci addicteda
      analizowanie stopnia nietrzewosci Addicteda
      anailzowanie stopnia glupoty addicteda

      Poetm adicted- tu przyznaje- regularnie daje sie zapedzic w kozi rog i po raz
      setny tlumaczy to samo.
      To moja slabosc, z ktora sobie nie radze.
      przyznaje.
      ( nie twierdze, ze poza polemikami wypusczam same arcyciekae perelki- nie).
      • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 17:48
        addicted11 napisał:
        > dlaczego wiec to robie?
        > Z wlasnej slabosci.
        > Nie porafie zignorowac zaczepek, insynuacji, za duzo sie tlumacze.
        ___________________________________________.
        Nikt tutaj na tym forum Cie nie zaczepia...!
        Jedyna osoba, ktora to umiejetnie robi to Ty.
        Poza tym uwazam, ze te dysputy przynosza duzo
        pozytywnego, a ze nasz anioleczek niebianski
        nie rozumie przyziemnych spraw - ma pecha...!
        A... ;-))
        Ps. Co znaczy robic cos z "wlasnej slabosci"?
        • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 19:26
          Nikt nie zaczepia, nie.

          wczoraj z rauchen od czego sie zaczelo?
          Ni stad ni zowad wtracila sie kpiacymi slowami, ze ja sie nie znam na
          wychowaniu dzieci.
          Bez zwiazku z tematem.
          Temat oglny- renty- Rauchen wtraca swoje 3 grosze- sugerujac, ze ja na kims
          pasozytowalem.
          i tak jest niemal zawsze.

          A wiec Rauchen- specjalistka od atakow personalnych.

          August- o ten to ciagle siedzi z miarka i liczy, ile we mnie procent trzezwosci.
          Potrafi odpisac w poscie 10 zdan, z ktorych 9 to jest wstep zawierajacy obelgi
          i insynuacje a w 10 jednym zdaniem- najczesciej cytatem z Wlk Ksiegi- odnosi
          sie rzeczowo.

          TenJaras z kolei to ekspert- analiztyk.
          Ja pisze na jakis ogolny temat a tJ tropi, dlaczego ja tak pisze, co mi w zyciu
          doskwiera ze tak pisze itp.
          Oczywiscie "domyslajac sie".

          Ja nie chce sie kreowac na takiego niesczzesnika- bo August np Janulodza lub
          Eske traktuje duzo gorzej niz mnie-, TenJaras lubi interpretowac tez innych,
          noRauchen to akurat robi dla mnie wyjatek:)
          ale oni jakos maja hart ducha i raz tupna i August poszczeka pomerda ogonkiem
          i leci dalej. Do Addicteda, bo wie, ze ten ma wrodzone przekonanie, ze nawet z
          glupkiem nalezy rozmawiac:)


          przy okazji.




          tez jestem za tym, aby administratorzy usuwali polemiki mojej i rauchen.


          • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 19:55
            addicted11 napisał:
            > Nikt nie zaczepia, nie.
            >
            > wczoraj z rauchen od czego sie zaczelo?
            > Ni stad ni zowad wtracila sie kpiacymi slowami, ze ja sie nie znam na
            > wychowaniu dzieci. Bez zwiazku z tematem.
            - - - - - - - - -
            Ja tam odbieram to inaczej, (nie powiem juz, ze trzezwiej bo
            znowu zrozumiesz to inaczej i powiesz, ze sie pysznie...!) ;-))
            ______________________________________________________________.
            addicted11 napisał dalej:
            > August- o ten to ciagle siedzi z miarka i liczy, ile we mnie procent
            trzezwosci.
            - - - - -
            A nie mowilem...! ;-))
            _________________________________________.
            addicted11 napisał dalej:
            > (August) Potrafi odpisac w poscie 10 zdan, z ktorych 9 to jest wstep
            zawierajacy obelgi...
            - - - - - - - -
            A moze to jest ta prawda, ktora ja dostrzegam, i ktora Cie tak boli...!?
            _______________________________________________________________________.
            addicted11 napisał dalej:
            > ...bo August np Janulodza lub Eske traktuje duzo gorzej niz mnie...
            - - - - - - -
            Ja sie odnosze do kazdego tak, jak ja uwazam, ze na to zasluguja...!
            Dlaczego nie zwracasz uwagi na moje odnoszenie sie (z szacunkiem)
            do innych forumowiczow; do Zyg_zyg, do Rauchen, do Magtomal, Jarasia,
            Jerzego, Yuraathor, Basila, do Ciebie i generalnie do wszystkich tu
            "aowcow"...!?
            _______________________________________________________________.
            addicted11 napisał dalej:
            > tez jestem za tym, aby administratorzy usuwali polemiki mojej i rauchen.
            - - - - - -
            Wstydzisz sie...! ;-))
            A...
            Ps. wiesz dlaczego szanuje Ciebie i Twoje wypowiedzi, bo one sa
            bardzo wnikliwe, szczere i nie zawieraja przy tym pruderii, ani
            tych wrednych klamstw, ktorymi niektorzy z tego forum sie posluguja...!
            (nie cierpie takiego zaklamania i zachowania, ktore moze szkodzic innym...)!
            • magtomal Re: Forum umiera 05.04.07, 20:07
              aaugustw napisał:

              >Ja sie odnosze do kazdego tak, jak ja uwazam, ze na to zasluguja...!
              >Dlaczego nie zwracasz uwagi na moje odnoszenie sie (z szacunkiem)
              do innych forumowiczow; do Zyg_zyg, do Rauchen, do Magtomal, Jarasia,
              >Jerzego, Yuraathor, Basila, do Ciebie i generalnie do wszystkich tu
              >"aowcow"...!?

              Oooo...! Chyba inaczej rozumiemy szacunek. Jakoś nie dostrzegam go w większości
              Twoich wypowiedzi adresowanych do mnie. Jeśli ktoś mówi do mnie
              np. "babo", "intrygantko" etc, jeśli wpiera "nietrzeźwe" myślenie, jeśli lepiej
              wie czy jestem szczęśliwa czy nie, jeśli wciąż sugeruje, że kłamię to gdzie tu
              szacunek?

              Poza tym nie jestem "aowcem".
              • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 20:58
                magtomal napisała:
                > Oooo...! Chyba inaczej rozumiemy szacunek. Jakoś nie dostrzegam go w
                większości Twoich wypowiedzi adresowanych do mnie. Jeśli ktoś mówi do mnie
                > np. "babo", "intrygantko" etc, jeśli wpiera "nietrzeźwe" myślenie, jeśli
                lepiej wie czy jestem szczęśliwa czy nie, jeśli wciąż sugeruje, że kłamię to
                gdzie tu szacunek?
                - - - - - -
                Magtomal, to wszystko z milosci i... szacunku do Ciebie! ;-))
                _______________________________________________________.
                magtomal napisała dalej:
                > Poza tym nie jestem "aowcem".
                - - - - - - - - -
                Wiem, ale ja Al-Anonki kocham...!
                (poza tym Addi nie moze mi zarzucic, ze ja tylko potrafie
                z AA trzymac sztame!
                A... ;-))
                • janulodz Re: Forum umiera 05.04.07, 21:05
                  Co za obłuda. Rzygać sie chce.
                  • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 21:15
                    janulodz napisał:
                    > Co za obłuda. Rzygać sie chce.
                    _______________________________.
                    Rzygaj, tylko nie na monitor...!
                    A...
                • magtomal Re: Forum umiera 05.04.07, 21:24
                  aaugustw napisał:
                  > Magtomal, to wszystko z milosci i... szacunku do Ciebie! ;-))

                  Dziękuję bardzo za taką miłość i szacunek, brrr...> Wiem, ale ja Al-Anonki
                  kocham...!
                  > (poza tym Addi nie moze mi zarzucic, ze ja tylko potrafie
                  > z AA trzymac sztame!
                  > A... ;-))

                  Al-Anonką też nie jestem.
                  I jednak chyba nie trzymamy sztamy.

                  • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 21:36
                    magtomal napisała:
                    > Dziękuję bardzo za taką miłość i szacunek, brrr...
                    > Al-Anonką też nie jestem.
                    > I jednak chyba nie trzymamy sztamy.
                    ____________________________________.
                    Po tym co mi teraz powiedzialas juz
                    Cie nie kocham wiecej...! :-|
                    A... ;-))
                    • magtomal Re: Forum umiera 05.04.07, 21:39
                      aaugustw napisał:


                      > Po tym co mi teraz powiedzialas juz
                      > Cie nie kocham wiecej...! :-|
                      > A... ;-))

                      Co za ulga...!
                      • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 21:42
                        magtomal napisała:
                        > Co za ulga...!
                        _________________.
                        Wszystko dziala w
                        obydwie strony...!
                        A... ;-))
                    • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 21:42
                      aaugustw napisał:

                      > magtomal napisała:
                      > > Dziękuję bardzo za taką miłość i szacunek, brrr...
                      > > Al-Anonką też nie jestem.
                      > > I jednak chyba nie trzymamy sztamy.
                      > ____________________________________.
                      > Po tym co mi teraz powiedzialas juz
                      > Cie nie kocham wiecej...! :-|
                      > A... ;-))


                      August, ja tez nie jestem Alanonka:)
                      Z tego, co wiem, to Janu dziala w Alanon,
                      Aniol Parys w anonimowych lubieznikach a Eska w anonimowych ateistach.
                      • janulodz Re: Forum umiera 05.04.07, 21:54
                        Najbardziej to ja działam na Augusta.
                      • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 22:41
                        Mala przerwa, mialem potrzebujacego na telefonie, chodzilo o
                        polskojezyczne Grupy AA i... sama rozmowe!
                        _________________________________________.
                        addicted11 napisał:
                        > August, ja tez nie jestem Alanonka:)
                        > Z tego, co wiem, to Janu dziala w Alanon,
                        > Aniol Parys w anonimowych lubieznikach a Eska w anonimowych ateistach.
                        _______________________________________________________________________.
                        Ad 1.- Milosc dziwnymi chodzi drogami...! ;-))
                        Ad 2.- Skad wiesz, jego zona pije..!?
                        Ad 3.- Tak, te aniolki tam w niebiosach dogadzaja sobie.
                        Oni wiedza jak zyc po smierci...!
                        A... ;-))
                        • janulodz Re: Forum umiera 05.04.07, 22:48
                          August zmów paciorek i do łóżeczka, bo znów zaczynasz pieprzyć bez sensu
                          • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 22:59
                            janulodz napisał:
                            > August zmów paciorek i do łóżeczka, bo znów zaczynasz pieprzyć bez sensu
                            ________________________________________.
                            Musze pilnowac monitora, bo mi go obrz...
                            A... ;-))
            • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 20:37
              Ja sie odnosze do kazdego tak, jak ja uwazam, ze na to zasluguja...!
              Dlaczego nie zwracasz uwagi na moje odnoszenie sie (z szacunkiem)
              do innych forumowiczow; do Zyg_zyg, do Rauchen, do Magtomal, Jarasia,
              Jerzego, Yuraathor, Basila, do Ciebie i generalnie do wszystkich tu
              "aowcow"...!?


              odnosisz sie z unizonym wrecz szacunkiem jak ktos podziela Twoje poglady, a jak
              ma inne to nei barzo.
              _______________________________________________________________.
              addicted11 napisał dalej:
              > tez jestem za tym, aby administratorzy usuwali polemiki mojej i rauchen.
              - - - - - -
              Wstydzisz sie...! ;-))

              oczywiscie ze tak.
              a co w tym zlego lub dziwnego?

              • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 21:03
                addicted11 napisał:
                > > tez jestem za tym, aby administratorzy usuwali polemiki mojej i rauchen.
                > - - - - - -
                > Wstydzisz sie...! ;-))
                >
                > oczywiscie ze tak.
                > a co w tym zlego lub dziwnego?
                ______________________________________________________________________.
                Duzo...! - Po tym mozna rozpoznac jeszcze chore (nietrzezwe) emocje...!
                Jezyk mowi szybciej, anizeli mozgownica zdazy pomyslec!. ;-))
                (sprobuj reagowac sercem).
                A...
                • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 21:12
                  Po tym mozna rozpoznac jeszcze chore (nietrzezwe) emocje...!
                  > Jezyk mowi szybciej, anizeli mozgownica zdazy pomyslec!. ;-))
                  > (sprobuj reagowac sercem).
                  > A...


                  to sercem czy mozgownica?

                  • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 21:22
                    addicted11 napisał:
                    > to sercem czy mozgownica?
                    __________________________.
                    Prosto z serca...!
                    "Z obfitosci serca usta mowia" - (Sw. Mateusz 12,34)
                    A... ;-))
                    Ps. Z przepelnionego zoladka, usta rzygaja. :-(
                    Zauwazyles Addi, Janu czyta wszystkie nasze maile...!
                    (czujesz sie dumny...!?). ;-))
    • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 17:36
      Zapomnaile dodac- caly odrebny temat Rauchn, ktora moze 5% postow pod moimi
      traktujr rzeczowo, a 95% to wyciaganie istniejacych lub zmyslonych brudow i
      obrazanie. Celowe.
      • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 17:50
        addicted11 napisał:
        > Zapomnaile dodac- caly odrebny temat Rauchn, ktora moze 5% postow pod moimi
        > traktujr rzeczowo, a 95% to wyciaganie istniejacych lub zmyslonych brudow i
        > obrazanie. Celowe.
        _____________________________.
        Uskarzasz sie, czy mscisz...!?
        (AP i tak tego nie kuma!).
        A...
      • rauchen Re: Forum umiera 05.04.07, 20:14
        no i co?? znalazles juz na forum tego skur... co to zyje na tej rencie na
        alkoholizm??
        • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 20:35
          rauchen napisała:

          > no i co?? znalazles juz na forum tego skur... co to zyje na tej rencie na
          > alkoholizm??


          August, rauchen sie Ciebie o cos pyta.

        • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 20:59
          rauchen napisała:

          > no i co?? znalazles juz na forum tego skur... co to zyje na tej rencie na
          > alkoholizm??
          ______________________________________________.
          ;-)))
          Rauchen, ja Ciebie koniecznie musze poznac...!! ;-))
          A...
    • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 17:37
      piszac trzeci wpis zaprzeczam temu co napisze zaraz, ale przeysle to, cenna
      uwaga
      ( o tym zalewie).
      • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 17:52
        Addi, w tej chwili stoi 3 : 3 (dla mnie)! ;-))
        A...
        Ps. Ide na przerwe...
    • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 17:43
      aniolparys napisał:

      > Okropną nudą wieje ostatnio z tego forum. Zdaję sobie prawdę, że nie jest ono
      > dla zabawy, ale jak tak pójdzie będzie to całkiem zwiędnie z braku publiki.
      > Spróbowałem dzisiaj ustalić skąd się to bierze.
      > Przeanalizowałem liczbowo wszystkie wczorajsze wypowiedzi na forum. Wynik tej
      > analizy samego mnie zaskoczył.
      > Moja pierwotna hipoteza była taka...
      ____________________________________________________________.
      Ty mi sie tu chlopie za hipotezy nie bierz, tylko za pisanie...!
      Jakie to forum bedzie, zalezy rowniez od tego, czy ty swoja mordke
      otworzysz...!
      Popatrz, szczeknales i juz pare wypowiedzi...!
      Dalej tak...!
      A...
      Ps. zamiast oceniac wszystkich na tym forum, spojrz na swoj pyszczek!
    • zyg_zyg_zyg Re: Forum umiera 05.04.07, 18:11
      gratuluje tak wnikliwej analizy :-)
      pod wieloma zdanaiami moge sie podpisac

      choc szczerze mowiac troche mi wisza losy tego forum...
      • janulodz Re: Forum umiera 05.04.07, 18:26
        A mnie tego forum jest żal.
        Też uważam,że dużo winy ponoszą administratorzy. Czas byłoby się zastanowić może nad zmianą?
        • magtomal Re: Forum umiera 05.04.07, 22:24
          Mnie też żal tego forum. Nie ta atmosfera co dawniej. Coraz mniej odzywa się
          Eska, Janu, Mysza; Tranzyt gdzieś przepadł. Coraz mniej głosów ludzi nowych. Od
          jakiegos czasu sporo osób zwracało uwagę, że źle się dzieje. I nic, jest coraz
          gorzej...
          • janulodz Chilum i Tynia3 05.04.07, 22:31
            Podobno :
            Tym forum opiekują się chilum i tynia3.

            A kto to jest???
            A na czym ta opieka polega???
            A może źle się opiekują???
            • aaugustw Re: Chilum i Tynia3 05.04.07, 22:45
              janulodz napisał:
              > Podobno :
              > Tym forum opiekują się chilum i tynia3.
              >
              > A kto to jest???
              > A na czym ta opieka polega???
              > A może źle się opiekują???
              ____________________________________________________.
              Oczywiscie, ze za takie wulgaryzmy, ktore ty uzywasz,
              dawno powinienes wyladowac na zbity leb (6x9).
              A...
          • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 22:40
            magtomal napisała:

            > Mnie też żal tego forum. Nie ta atmosfera co dawniej. Coraz mniej odzywa się
            > Eska, Janu, Mysza; Tranzyt gdzieś przepadł. Coraz mniej głosów ludzi nowych.
            Od
            > jakiegos czasu sporo osób zwracało uwagę, że źle się dzieje. I nic, jest coraz
            > gorzej...


            No wlasnie, przepadli ci, co mieli rozne zdania i podejscia, zostalo tylko
            lobby Aowskie i ja jeden biedny misio ktory sie musze z nimi wszystkimi uzerac.
            • janulodz Re: Forum umiera 05.04.07, 22:45
              Biedny misiu, nie ma cię kto podrapać za uchem?
              • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 22:53
                janulodz napisał:

                > Biedny misiu, nie ma cię kto podrapać za uchem?



                nie ma
                • myszabrum Re: Forum umiera 05.04.07, 22:54
                  Rauchen :))
                  • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 23:02
                    myszabrum napisała:
                    > Rauchen :))
                    _____________.
                    O nie - Mysza!
                    A... ;-))
                    Ps. mowmy czesciej o podrapaniu...
                  • addicted11 Re: Forum umiera 05.04.07, 23:03
                    myszabrum napisała:

                    > Rauchen :))


                    :):):)

                    jest i Mysz polna

                    Rauchen to by mnie podrapala, oj by podrapala, choc nie za uchem, tylko jakims
                    drutem pewnie
                    • rauchen Re: Forum umiera 06.04.07, 19:33
                      druta to ty sam sobie zrob,
                      od razu ci ulzy miedzy uszami.
                      • addicted11 Re: Forum umiera 06.04.07, 19:36
                        rauchen napisała:

                        > druta to ty sam sobie zrob,
                        > od razu ci ulzy miedzy uszami

                        LUDZIE RATUNKU!!!

                        RAUCHEN ZAPILA!!!!!!


            • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 22:47
              addicted11 napisał:
              > No wlasnie, przepadli ci, co mieli rozne zdania i podejscia, zostalo tylko
              > lobby Aowskie i ja jeden biedny misio ktory sie musze z nimi wszystkimi
              uzerac.
              _________________________________________________.
              Cale stado baranow, nie jest tyle wazne co nawrot
              jednej zblakanej owieczki...! - (jakos tak, wg. Biblii!).
              A...
          • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 22:43
            magtomal napisała:
            > Mnie też żal tego forum. Nie ta atmosfera co dawniej. Coraz mniej odzywa się
            > Eska, Janu, Mysza; Tranzyt gdzieś przepadł. Coraz mniej głosów ludzi nowych.
            Od jakiegos czasu sporo osób zwracało uwagę, że źle się dzieje. I nic, jest
            coraz gorzej...
            __________________________________________________________________.
            Bo to jest forum "uzaleznienia", a nie kolko wzajemnej adoracji...!
            To tutaj jest "kuznia trzezwienia"!
            A...
            • janulodz Re: Forum umiera 05.04.07, 22:52
              A ty jesteś w tej kużni młotem.
              • aaugustw Re: Forum umiera 05.04.07, 22:59
                janulodz napisał:
                > A ty jesteś w tej kużni młotem.
                ________________________________.
                A ty ambosem!
                A...
                • janulodz Re: Forum umiera 05.04.07, 23:16
                  Dziękuję za komplement. Wolę być kowadłem jak młotem. Młot kojarzy sie z cepem
      • aaugustw Re: Forum umiera - niech zyja anioly...! ;-)) 05.04.07, 19:30
        zyg_zyg_zyg napisała:
        > gratuluje tak wnikliwej analizy :-)
        > pod wieloma zdanaiami moge sie podpisac
        ________________________________________.
        Nic dziwnego zyg_zyg_zyg, aniolki wiedza
        "z gory" co bedzie z tym forum.. - W koncu
        sa najblizej Boga...!
        A... ;-))
        Ps. Chociaz raz ten aniolek, jezeli chodzi o mnie sie
        pomylil, prorokowal mi przed paroma miesiacami, ze niedlugo tu zabawie...!
        (a moze dla aniolkow "niedlugo" oznacza wiecznosc...!? ://
    • tenjaras Re: Forum umiera 06.04.07, 11:05
      aniolparys napisał:

      > Okropną nudą wieje ostatnio z tego forum. Zdaję sobie prawdę, że nie jest ono
      > dla zabawy, ale jak tak pójdzie będzie to całkiem zwiędnie z braku publiki.
      > Spróbowałem dzisiaj ustalić skąd się to bierze.

      czy to znaczy, że wcześniej pisaliście tu sobie radosne esejki pod publikę?
      nawet jeśli dotyczyły poważnych spraw uzależnienia to robiliście - choć
      bardziej powinienem zwrócić sie do Ciebie aniolparys - pod publikę?

      nie dla siebie ?
      • aniolparys Re: Forum umiera 06.04.07, 22:49
        tenjaras napisał:

        > czy to znaczy, że wcześniej pisaliście tu sobie radosne esejki pod publikę?
        > nawet jeśli dotyczyły poważnych spraw uzależnienia to robiliście - choć
        > bardziej powinienem zwrócić sie do Ciebie aniolparys - pod publikę?
        >
        > nie dla siebie ?
        >

        Masz Jaras swój przekaz, dzielisz się nim z tymi, którzy tego chcą i za to Cię
        szanuję. Poważnie. Mimo, że nie zawsze rozumiem, co piszesz. W momencie, gdy
        przechodzisz jednak do bieżącej polemiki, to wkraczasz na grunt troszkę mniej
        przez Ciebie opanowany: samodzielnego myślenia.
        Do czego Ci potrzebne dyskredytowanie tego, co piszę?

        Ja też mam swój przekaz, który nazwałeś radosnymi esejami. I zależy mi, żeby jak
        najwięcej ludzi się z nim zapoznało. Zależy mi, żeby ktoś czytał to co piszę. Ty
        to nazwałeś działaniem pod publikę. Niby znaczy to samo, ale forma Twojej
        wypowiedzi jest niesmaczna.

        Trzy lata temu, kiedy moje życie zaczęło rozpadać się z powodu alkoholizmu, po
        uzyskaniu pewnej wiedzy na temat tej choroby, po nabraniu pewności, że jestem
        alkoholikiem i że na pewno nie ma dla mnie żadnej innej możliwości, po kilku
        nieudanych próbach wyjścia z alkoholizmu, po źle przeze mnie wspominanej wizycie
        w poradni, nastąpił we mnie przełom i pewnego dnia przestałem pić i palić.
        Miałem szczęście być otoczony dobrymi i mądrymi ludźmi. Żadna z nich nie była
        alkoholikiem.

        Po 1,5 roku niepicia przeszukałem polski Internet w temacie alkoholizmu. To co
        znalazłem zrobiło na mnie jak najgorsze wrażenie. Zapoznałem się z wieloma
        stronami i forami. Z Twoją też. Wszędzie to samo: nuda, sztampa, rozwój duchowy,
        12 kroków i suche kace. Przestraszyłem się z początku, że ze mną być może jest
        coś nie tak?
        Aż trafiłem tutaj. Z początku zainteresowały mnie i uwiodły wypowiedzi Eski.
        Potem innych. Zacząłem systematycznie czytać, po pewnym czasie sam pisać. Nigdy,
        przenigdy nie zostałbym tu dłużej, gdyby forum było takie nudne jak dziś.
        Ponieważ nie jestem nikim wyjątkowym mam prawo sądzić, że wielu potencjalnych
        uczestników tego forum zniechęciło się na podstawie negatywnego pierwszego wrażenia.

        Nie są mi obojętne losy tego forum (choć dzisiaj nie jest to jedyne interesujące
        forum poświęcone alkoholizmowi). Jestem tu rozpoznawalny, mam swoje sympatie i
        antypatie.
        Na forum Uzależnienia gazety umarła dyskusja. Jeśli pojawi się jakaś myśl to
        ginie w powodzi nic nie znaczących słów. Brak jest ciekawych nowych osobowości.
        Ludzie szukający pomocy nie odzywają się, prawdopodobnie czując, że to nie dla
        nich. Albo z góry znając odpowiedzi, które dostaną od najaktywniejszych członków.
        Nie może przetrwać żadne forum bez publiczności. Forum może być ciekawe. Musi
        przyciągać czymś ludzi, którzy mają takie bogate możliwości wyboru innych źródeł
        informacji. A będzie atrakcyjne dla innych tylko wtedy, gdy w cenie będzie myśl,
        a nie święta księga.

        PS
        Mój przekaz to ten, że można i warto nie pić.
        Niepicie jest fajne.
    • wojtech451 Re: Forum umiera - a niech zdechnie..... 06.04.07, 22:11
      Forum zostało zdominowane przez kilka a właściwie dwie osoby które najchętniej
      polemizują same z sobą. Te "polemiki" to przelewanie pustego w próżne, bez
      sensu i treści. Najchętniej uprawiane jest "dokopywanie", obrzucanie epitetami
      czego przykładem jest ten właśnie wątek. Zupełne odejście od tematu
      podrzuconego przez aniolparysa, zakończone totalną pyskówką. Widząc autorów
      niektórych wątków nawet ich nie otwieram gdyż NIC nowego nie przeczytam oprocz
      inwektyw.
      I to by było na tyle.
      Wesołych Świąt.
      • aniolparys Re: Forum umiera - a niech zdechnie..... 06.04.07, 22:50
        Wesołych Świąt :-)))))
        • janulodz Re: Forum umiera -może przeze mnie? 06.04.07, 23:59
          Jestem na tym forum od początku 2004 roku. Cały czas starałem się podzielić doświadczeniami z wychodzenia ze swojego uzaleznienia. Udało mi się to zrobić samemu. Przedtem umierałem z przepicia, strachu przed śmiercią i nieopisanymi wyrzutami sumienia, że przepiłem i zmarnowałem swoje życie. Budziłem się i nie wiedziałem, czy to noc, czy dzień, która godzina,jak pora dnia i gdzie jestem. Widziałem rozpacz w oczach mojej żony i córki, kiedy staczałem się i przepijałem dorobek swojego życia. Kiedy przyszedł na mnie moment otrzeźwienia ten strach przemieniał sie w nadzieję. Najpierw niedowierzanie, a potem już pewność. Teraz moje ukochane dziewczyny nie muszą się juz o mnie bać. Nie napiję się. Dla nich i dla siebie. O tym wszystkim starałem się opowiedzieć.
          To forum było dla mnie terapią i miejscem, gdzie spotkałem ludzi o podobnych poglądach i odczuciach. Byli też tacy, którzy myśleli inaczej. Ale nasze polemiki kończyły się zawsze jakimiś ustępstwami. Nie było chamstwa i obraźliwych epitetów. Teraz zauważam u siebie niepokojący objaw. Zaczynam pałać chęcią zemsty. Przez to tracę panowanie nad swoimi słowami. Piszę nieraz to za co później się sam rumienię. Muszę z tym skończyć.Przepraszam wszystkich, którym to przeszkadzało i może przez to, to forum straciło swój dotychczasowy styl.
          Wycofuję się z polemik i zabierania głosu w dyskusjach .
          Życzę wszystkim spokoju.
          Janu
          • myszabrum Re: Forum umiera -może przeze mnie? 07.04.07, 02:51
            Jakoś może aż tak tego forum nie przeżywam.

            Podczytywałam je sobie onegdaj pijąc/ćpając i jakoś tutejszy "przekaz" w żaden
            sposób nie budził we mnie dyskomfortu przy kontynuowaniu tych czynności.

            Odezwałam się po raz pierwszy po z grubsza pierwszym roku abstynencji, gdy
            miałam pewien kryzys. Ale być może równie silną motywacją była chęć poznania
            pisujących tu osób. No i poczucie, że mam jakieś przemyślenia.

            Jestem wbrew pozorom (a może i zgodnie z pozorami) naiwnym człowiekiem. Też mnie
            uwiodły posty Eski (a kogo nie uwiodły ;)? potem mi przeszło), spodobało mi się
            parę innych osób. Wpienił mnie August.

            Potem wszystko zaczęło się robić mniej jednoznaczne (chociaż nadal lubię Eskę, a
            za Augustem nie przepadam). Moje uczestnictwo opiera się trochę na skłonności do
            uzależnień w ogóle - jak mnie coś wciąga, trudno się potem "odciągnąć" ;).

            I nie uważam, żeby to forum umierało. Nie w tym strategicznym miejscu na portalu
            GW ;). Jest to po prostu pewna faza (związana m.in. z tym, że Addi ma od
            niedawna stałe łącze, i że trafił na mającego dużo czasu adwersarza :P).

            Faktem jest, że gdybym była nową osobą, przypuszczalnie by mnie onieśmieliły
            istniejące przepychanki. Ale pewna tego nie jestem, bo w sumie lubię cudze
            kłótnie :)).

            Uważam, że wszyscy są potrzebni (i Janu też - nie ma co się unosić honorem :).
            Każdy myślący człowiek sam sobie potrafi wyrobić zdanie na temat poziomu
            dyskutantów i wartości prezentowanych opinii.

            Racją jest też, że stałym bywalcom może być nudno - bo i co tu można nowego
            wyczytać po roku? Ale to dlatego, że - jak na każdym forum - spectrum tematów
            jak również wiedza uczestników są ograniczone.

            Nie dlatego, że w forum tkwi jakiś immanentny feler.

            Piękne pisanki dla wszystkich :))

            farm1.static.flickr.com/225/448887433_c8cce84ee9_o.jpg

          • tenjaras Re: Forum umiera -może przeze mnie? 07.04.07, 07:48
            panowie, jak będziecie pisali takie teksty to mi pozostanie jedynie chylić czoła

            osobiście nie lubię tykać innych, ani nawet ich poglądów, po prostu lubię, gdy
            każdy pisze swoje, bez odnoszenia się i porównań

            zwał jak zwał - ja to tłumaczę tak, jeżeli coś się dzieje to ma się dziać, jest
            to do czegoś potrzebne, a ja nie muszę wszystkiego rozumieć od razu, bozia wie
            co robi, ja nie muszę

            aniele, rzeczywiście podbarwiłem pytanie niepotrzebnie i umknęło, a brzmiało
            prosto - czy jesteś tu dla siebie?
            rzecz jasna każdy może odpowiedzieć :-) sobie lub na łamach forum
            • aniolparys Re: Forum umiera -może przeze mnie? 07.04.07, 19:56
              Tak.
              Piszę tu dla siebie. Dla siebie sprzed trzech lat. Skundlonego, bez wiary i
              nadziei. Czekającego tylko na swój koniec.

              W ostatnim okresie mojego picia czekałem na kogoś, kto weźmie mnie za rękę i da
              nadzieję. Zmotywuje do walki. Żebym uwierzył, że niepicie jest możliwe i że jest
              fajne.
              • aaugustw Ach... - Nie rob sie taki wazny Aniele Ty moj ...! 07.04.07, 20:06
                aniolparys napisał:
                > Skundlonego, bez wiary i nadziei. Czekającego tylko na swój koniec.
                > W ostatnim okresie mojego picia czekałem na kogoś, kto weźmie mnie za rękę i
                da nadzieję. Zmotywuje do walki. Żebym uwierzył, że niepicie jest możliwe i że
                jest fajne.
                - - -
                > Forum umiera -może przeze mnie? - aniolparys
                ____________________________________________________________________________.
                Nie przez Ciebie to forum powstalo i nie przez Ciebie ono "umrze" Aniolku...!
                To forum zmartwychwstalo, jak na te Swieta przystalo - Alleluja...! ;-))
                We Wspolnocie Anonimowych Alkoholikow - AA, regula nr. 67 mowi:
                "Nie czyn sie, do cholery taki wazny".
                A... ;-))
                Ps. Widze z opisu, ze sam nie dales sobie rady...!?
                Jak to w koncu z Toba bylo (jest)...!?
                • magtomal Re: Ach... - Nie rob sie taki wazny Aniele Ty moj 07.04.07, 20:43
                  aaugustw napisał:
                  > Nie przez Ciebie to forum powstalo i nie przez Ciebie ono "umrze" Aniolku...!
                  > To forum zmartwychwstalo, jak na te Swieta przystalo - Alleluja...! ;-))
                  > We Wspolnocie Anonimowych Alkoholikow - AA, regula nr. 67 mowi:
                  > "Nie czyn sie, do cholery taki wazny".
                  > A... ;-))
                  > Ps. Widze z opisu, ze sam nie dales sobie rady...!?
                  > Jak to w koncu z Toba bylo (jest)...!?

                  Dzięki takim Osobom jak Anioł to forum żyje. Przez takich jak Ty - umiera!
                  Może przynajmniej w okresie Świąt daruj sobie swoje złośliwości i porażającą
                  pychę!
          • magtomal Re: Forum umiera -może przeze mnie? 07.04.07, 07:57
            janulodz napisał:

            > Wycofuję się z polemik i zabierania głosu w dyskusjach .
            > Życzę wszystkim spokoju.
            > Janu

            Janu, nie strasz mnie!!! Mnie też "uwiodły posty Eski", ale drugą osobą, której
            wypowiedzi mnie "uwiodły" jesteś Ty. Eska teraz mało pisze, Ty składasz takie
            deklaracje - i teraz myślę, że to forum rzeczywiście dla mnie umrze. A jest
            ważne. Proszę, odzywaj się jak najczęściej. Chcesz zostawić to forum Augustowi,
            który będzie dyskutował sam ze sobą i z Addim? Proszę, wycofaj się z tej
            deklaracji!!! Proszę!
            • addicted11 Re: Forum umiera -może przeze mnie? 07.04.07, 08:39
              Czuje sie niejako wywolany do tablicy.

              Moge sie zgodzic, ze zakladam za duzo watkow. Moge zrozumiec, ze ktos moje
              wpisy uznaje za nudne, chociaz staram sie pisac na przykladach, podawca jakies
              ciekawe zrodla, linki do artykolow itp- ae trudno, moze to kogs wali.
              Moge sie zgodzic, ze wdaje sie w nic nie znaczace dialogi i przekomarzanie, tez
              mam jak Mysza sklonnnosc do uzaleznien, a poza tym przyznaje- ja w
              zlozeniu "forum uzaleznienia" bardziej chyba klade na forum niz uzaleznienia.

              Ale absolutnie nie moge sie zgodzic z zarzutem, ze uczynilem z tego forum arene
              pyskowek i agresji. Jezeli sie jakkolwiek do tego przyczynilem- to moze tylko
              przez nieudolna? nadgorliwa? samoobrone.
              Dawno temu apelowalem, aby ktos mi pomogl uporac sie z agresja, ktora w moje
              strone w pewnym momencie zaczela kierowac Rauchen. Potem, jako "chlopiec do
              bicia" zostalem dyzurnym chlopcem do bicia jeszcze dla Augusta- choc on
              przyznaje dzialal mniej agresywnie.
              Eska w sposob jednoznaczny ustosunkowala sie do tematu, natomiast ogolnie
              uznano, ze rauchen przyjacielsko poklepuje mnie po plecach a to ja sie sadze
              nie wiadomo o co.
              To mnie bardzo zdenerwowalo wiec zaczalem jeszcze bardziej udowadniac.

              W swojej malosci zaczalem odpowiadac pieknym za nadobne, i tak jak Janu sam sie
              wstydze swoich wpisow ( co nawet 2 dni temu pisalem co wysmial august).
              Zaczalem robic rzeczy typu grzebanie komus w dupie, wyzwiska itp.
              ALe to nie ja to zaczalem.
              Moja nadgorlia obrona moze byc odczytywana jako niedowartoscioanie czy cos, ale
              to cos iecej.
              Po prostu nie chcialem pozwolic, aby wlasnie osoby trzecie odbieraly moje wpisy
              w kontekscie paszkwili Rauchen czy podsmiewania sie Augusta czy TenJarasa.

              trudno, wyszlo inaczej niz zamierzalem, za co przepraszam kaxdego kto czuje sie
              skrzywdzony.

              Nie bede zapowiadal odejscia, bo zaraz zostanie wysmiane- a nie moge
              gwarantowac konsekwencji w tym postanowieniu, ale jednak nie mialem
              swiadomosci, ze tak jestem zle odbierany, co przyznaje daje mi sporo do
              myslenia.
              dziekuje.
              • addicted11 + 07.04.07, 08:47
                Dodam jeszcze, ze ostatnio jak drugi raz wrocilem na forum 9 a nie dziesiaty
                jak mowia niektorzy)
                zrobilem tto z jednego powodu- poniewaz wczesniej pisalem, ze wypilem piwo, a
                wkrotce potem sie pozegnalem,
                to chcialem dac znac osobom, ktorym na mnie zalezy, ze zyje i mam sie ok. To
                mialo byc tylko tyle i tylko po to. Bo przyznam bez forum zylo mi sie calkiem
                ok.
                Jednak wciagnal mnie znowu wir tych dyskusji i przekonywan- bez sensu
                przyznaje, z gory skazanych na niepowodzenie- dzis zaluje, bo ja moze nie znam
                umiaru i inaczej nie potrafilem jak wejsc znow na maksa.
                trudno, ucze sie caly czas. moze wolno ale moze w koncu?
                • rauchen Re: + 07.04.07, 11:42
                  cha, cha,
                  addi, troche wywazenia spraw prosze:
                  to ze zyjesz to pokazales z nadgorliwoscia bo to forum zaczelo nawet tetnic
                  twoim zyciem,
                  natomiast do tego ze masz sie dobrze mozna miec powazne watpliwosci :)))
                  • e4ska Re: + 07.04.07, 13:32
                    Rauchen, osobiście do ciebie:
                    "natomiast do tego ze masz sie dobrze mozna miec powazne watpliwosci :)))"

                    Addi, zakrzykiwany bez sensu i wchodzący z tobą czy augustem w dyskusję -
                    faktycznie poniża się, nawiązując podobne dialogi.

                    Natomiast zrobił coś, czego właściwie jeszcze nie uporządkował - tutaj brak
                    dyscypliny i zwięzłości kłania się uprzejmie - wykazał czarno na białym, że w
                    świetle prawa zmuszanie do uczestniczenia w psychoterapii i AA jest niezgodne z
                    prawem. I jeśli w Polsce znajdzie sie ktoś, kto - nawet skazany prawomocnym
                    wyrokiem - nie zechce uczestniczyć w tym, co mu się proponuje, może procesować
                    się i sprawę wygrać. Może też domagać się od państwa innego programu szkolenia -
                    co może wyprowadziłoby leczenie alkoholików ze ślepego zaułka, w jakie owo
                    leczenie zostało zapędzone.

                    Odczytanie przed sądem wyznań augusta czy twoich, kiedy zostaliście sprowokowani
                    "insynuacjami" Addiego, byłoby niepodważalnym dowodem na ideologizację leczenia,
                    na zmuszanie ludzi często wartościowych do obcowania z lumpami i kryminalistami,
                    z osobami leczącymi się psychiatrycznie z poważnych dolegliwości itd.

                    Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

                    Ocenę życia Addiego zostaw, Rauchen, na privy. Temat brzmi: forum umiera -
                    zapchane przez osobiste wycieczki - takie jak ta twoja powyższa. Mnie nie
                    obchodzi, co ty sobie myślisz o sukcesach Addiego - jak masz jakieś swoje, to
                    się pochwal.

                    A jeśli chłopak wypił piwo i w ciąg nie wpadł, to znaczy, że wielcy warszawscy
                    fachowcy g...no się na alkoholizmie znają - i dla nich lump chlający szesnaście
                    lat oraz student, który uwala się na imprezach, to jedno i to samo.

                    I to by było na tyle.
                    • finlandia07 Re: + 07.04.07, 14:12
                      forum rzeczywiscie zmienilo sie od czasu gdy tu trafilem.Poznalem wiele
                      osob,rozne opcje.
                      Te pyskowki pojawiajace sie coraz czesciej zniechecily mnie do pisania,staram
                      sie co jakis czas przypomniec o sobie i o tym ze nie pije.
                      Czytam jednak caly czas i choc wydaje sie ze forum umiera,ono tezni swoim
                      zyciem,ciagle innym.
                      Zawsze beda prowokujacy i sprowokowani,wszystkowiedzacy i g..wiedzacy itd.itd
                      Wazne jest nie dac sie zwarjowac i dalej robic swoje.
                      Jest mi to potrzebne i moje zyczenie jest,aby ono(forum)zostalo.Nie mam
                      niestety wplywu na to w co jest ubrane i czym sie zywi,mam go jednak teraz
                      wyrazajac o nim to co wyzej.
                      Zawsze wszystkim przychylny Fin
                      • aaugustw Re: + 07.04.07, 21:06
                        finlandia07 napisał:
                        > forum rzeczywiscie zmienilo sie od czasu gdy tu trafilem
                        > Zawsze beda prowokujacy i sprowokowani,wszystkowiedzacy i g..wiedzacy itd.

                        > Zawsze wszystkim przychylny Fin
                        _________________________________.
                        Wszystkim, czyli nikomu...! ;-))
                        A...
                        Ps. Okragly jak stol - bez kantow!
                        • finlandia07 Re: + 08.04.07, 14:57
                          .....
                    • zyg_zyg_zyg Re: + 07.04.07, 15:05
                      >Odczytanie przed sądem wyznań augusta czy twoich, kiedy zostaliście
                      sprowokowani
                      > "insynuacjami" Addiego, byłoby niepodważalnym dowodem na ideologizację
                      leczenia

                      Dla Ciebie niezaprzeczalnie jest. Ale jestem pewna ze nie dla sadu.
                    • zyg_zyg_zyg Re: + 07.04.07, 15:17
                      e4ska,

                      czy uwazasz, ze jakikolwiek leczenie alkoholizmu jest potrzebne? Myslalam, ze
                      Twoim zdaniem wystarczy "po prostu przestac"... I jak mialoby wygladac
                      wychodzenie z slepego zaulka, w jakim tkwi dzisiejsze leczenie uzaleznien
                      (ktore w moim przypadku okazalo sie skuteczne)? Jak mialby wygladac "inny
                      program szkolenia"? Masz jakies pomysly na zmiany, czy potrafisz tylko krecic
                      nosem i krytykowac to co jest?

                      Tylko nie pisz mi, ze krecac nosem uswiadamiasz spoleczenstwo, ktore tez
                      zacznie krecic i przez to nastapi cudowne uzdrowienie systemu leczenia
                      uzaleznien w Polsce.

                      Jakich konkretnych zmian byc chciala? Czego mialby sie dowiadywac czynny
                      alkoholik na terapii Twoim zdaniem?
                    • hepik1 Re: + 08.04.07, 09:47
                      e4ska napisała:
                      A jeśli chłopak wypił piwo i w ciąg nie wpadł, to znaczy, że (...)

                      Jakieś poczucie deja vu mam ;))
                      • aaugustw Kolejna bzdura Eski, ktora szkodzi nowicjuszom...! 08.04.07, 17:51
                        hepik1 napisał:

                        > e4ska napisała:
                        A jeśli chłopak wypił piwo i w ciąg nie wpadł, to znaczy, że wielcy
                        warszawscy fachowcy g...no się na alkoholizmie znają...
                        >
                        > Jakieś poczucie deja vu mam ;))
                        _______________________________________________________.
                        Hepik, gdyby nie ten Twoj mail uciekla by mi ta kolejna
                        glupota, ktora napisala Eska...!
                        ("warszawscy fachowcy g...no się na alkoholizmie znają,
                        bo chłopak wypił piwo i w ciąg nie wpadł a oni sie na
                        tym nie wyznali").
                        Nie zauwazylem wczesniej tych szkodliwych jej slow,
                        wyrzadzajace tylko szkody nowicjuszom...!
                        W slowach tych zawarta jest wyrazna wrecz zacheta do picia
                        kontrolowanego i... lekcewazenie pomocnej sily fachowej!
                        Terapeuci "warszawscy" powinni byc (wg. Eski) prorokami!?
                        Pomijam tu fakt; co robi na terapii chlopak, ktory potrafi
                        pic kontrolowanie...!?
                        Pozdrawiam swiatecznie:
                        A... ;-))
                        • rauchen Re: Kolejna bzdura Eski, ktora szkodzi nowicjuszo 08.04.07, 18:12
                          co robi chlopak, nie-alkoholik, wieczny student
                          na forum dla uzaleznionych, wypowiadajacy sie na temat alkoholizmu,
                          skoro wiedze na ten temat mozna zazwyczaj uzyskac tylko od gowno znajacych sie
                          na temat alkoholizmu fachowcow, lub od alkoholikow, ups, pijakow?

                          Nie wiem czy wychowywaniem lumpow chlajacych lat 16 (zeby tylko co niektorzy
                          pewnie) zajmowal sie student, ktory tylko uwalal sie na imprezach.
                          • addicted11 Re: Kolejna bzdura Eski, ktora szkodzi nowicjuszo 08.04.07, 18:55
                            co robi chlopak, nie-alkoholik, wieczny student


                            nie wiem co ma do rzeczy wieczny student tym bardziej ze to zaden wieczny
                            student
                            (wieczny student to taki co konczy studia wiele lat, uwala egzaminy, bierze
                            dziekanki it- widac nie wszyscy wiedza).

                            Ale odpowiem:
                            ten wieczny student moze przez swoje wiecznostudenctwo mysli troche za duzo i
                            czasem widzi luki i niescislosci.
                            wieczny student nie wypieral sie probemow z alkoholem- alkoholizmu- jednek
                            wierczny student niu kupil srodkow jakie probowal mu sprzedac terapeuta-
                            motywacji opartej na strachu i unikaniu (picia, miejsc, ludzi, wyzwalaczy).
                            student po pierwsze szukal motywacji pozytywnej bo taka woli a po drugie
                            student wiedzial, ze jego problem nie polega na tym, zeby nie wypic pierwszego
                            kieliszka i jakos to bedzie- a to probowal mu wmowic terapeuta i na takiej
                            diagnozie budowac jego trzezwosc.
                            student wiedzial ze to bedzie nieskuteczne- bo raz nie dla niego bo nie jaego
                            potrzeby dwa nie dla niego bo na zaklamnej podstawie.
                            student gryzl sie z ta mysla, terapeuta mowil "ani mi sie waz".
                            student sie jednak zwazyl, wypil to piwo- aby ostatecznie zamazac w swojej
                            glowie linie trzezwienia ktora wyznaczyl mu terapeuta- i to ze nie poszedl w
                            ciag nie jest dowodem na brak problemu z alkoholem tylko dyskwalifikuje
                            dzialania terapeuty- bo ten --
                            --po pierwsze klamal("prawdopodobienstwo ze nie polecisz jest takie jakbys
                            skaczas z samolotu bez spadochronu przezyl"- podejrzewam jakis terapeutyczny
                            slogan)
                    • rauchen Re: + 08.04.07, 18:00
                      wykazał czarno na białym, że w
                      > świetle prawa zmuszanie do uczestniczenia w psychoterapii i AA jest niezgodne
                      z
                      > prawem. I jeśli w Polsce znajdzie sie ktoś, kto - nawet skazany prawomocnym
                      > wyrokiem - nie zechce uczestniczyć w tym, co mu się proponuje, może procesować
                      > się i sprawę wygrać. Może też domagać się od państwa innego programu
                      szkolenia


                      ...i przez ten czas pic do woli, a co tam.
              • aaugustw Psy szczekaja karawana idzie dalej - Addi...! 07.04.07, 14:27
                addicted11 napisał:
                > Czuje sie niejako wywolany do tablicy.
                > Moge sie zgodzic, ze...
                > Moge sie zgodzic tez, ze...
                > Ale absolutnie nie moge sie zgodzic z zarzutem, ze uczynilem z tego forum
                arene pyskowek i agresji.
                > ...jednak nie mialem swiadomosci, ze tak jestem zle odbierany...
                ________________________________________________________________________.
                Uwazam, ze niepotrzebnie zawracasz sobie tym glowe. Uwazam, ze nie musisz
                miec tej swiadomosc, bo ta prawda jest inna...
                Zwroc raz uwage na tych, dlaczego tak reaguja... - Kim oni sa...!? - Kto to?
                Zanim cos na chypcika napisze, zastanawiam sie tylko: Dlaczego, do cholery
                Ty sam nie wiesz tego, co jest dobre...!? (zwlaszcza dla Ciebie...!).
                Sluchasz byle kogo, kto akurat pragnie zablysnac na scenie, a oni robia to
                nie poprzez konstruktywna ocene Twoich wypowiedzi, (na to ich nie stac),
                lecz poprzez prostacka wyprobowana metode krytyki i negatywnej oceny
                takich jak Ty...! - A Ty...!? - Pozwalasz sie dawac zwariowac kundlom...! -
                Jeden zaszczekal a za nim, (jak na wsi) - pare innych...
                Czlowieku masz swoj poziom, wiec nie pozwalaj sie sciagac na ziemie przez
                tych, ktorzy siedza w swych dziurach i nie potrafia nadazyc kroku...!
                Addi... - Widze, ze Ty nie masz jeszcze doswiadczenia zyciowego...!
                (a i Twoje ego pragnie jeszcze zbierac laury - po co? Komu ma to przyniesc
                trzezwosc...? - Ty wiesz co Tobie sluzy - pisz wiec dalej...!). ;-))
                A gdybym ja byl na Twoim miejscu nie przejmowalbym sie tymi, ktorzy Cie
                krytykuja...
                Oni to robia, bo ich zawisc zzera, bo nie potrafia zrozumiec ani siebie,
                ani Twoich wypowiedzi, a przy tym zazdroszcza Ci tej Twojej elokwencji...!
                Pamietaj, ze ci, ktorzy tak postepuja podbudowuja w ten sposob tylko siebie
                i swoje chore EGO) i mysla (jak strus), ze ich glupota jest przykryta...! ;-))
                Takich jednak jest pelno na tym swiecie, ich nie trzeba siac, oni sami
                wyrastaja...! ;-)) Tacy beda zawsze obszczekiwac takich jak Ty... - Zwykla
                zawisc... - Zwykle pijane zachowania!
                Oni powinni byc dla Ciebie sprawdzianem samego siebie, ale to nastapic moze
                tylko wtedy, jezeli Ty bedziesz wiedzial juz co sam chcesz i co dla Ciebie
                jest dobre...! Pomali powinienes juz umiec rozrozniac madrosc i prawde, od
                glupoty i klamstw, czyli; jedno od drugiego...
                A... ;-))
                Ps. Dzis malo mam czasu na pisanie, ale pozniej wdepne jeszcze na to forum...!
    • zoltanek Re: Forum umiera 08.04.07, 15:59
      Wszyscy umieramy, tylko ja Trochę szybciej
      • deoand Re: Forum umiera 08.04.07, 16:56
        A jeśli chłopak wypił piwo i w ciąg nie wpadł, to znaczy, że wielcy warszawscy
        fachowcy g...no się na alkoholizmie znają - i dla nich lump chlający szesnaście
        lat oraz student, który uwala się na imprezach, to jedno i to samo.

        Eska ... napiłas się już szampana , który oferowałem ci na sąsiednim
        forum ... sam jestem ciekawy czy Ty jesteś alkoholiczką czy nie ....

        zobaczymy ....
        • aaugustw Re: Forum umiera 08.04.07, 18:01
          deoand napisał:
          > Eska ... napiłas się już szampana , który oferowałem ci na sąsiednim
          > forum ... sam jestem ciekawy czy Ty jesteś alkoholiczką czy nie ....
          >
          > zobaczymy ....
          ____________________________________________________________________________.
          Deodand, z tego jej pisania, ktore czytam wnioskuje, ze musiala sie napic...!
          A co do Twego pytania; czy ona jest alkoholiczką czy nie - ja osobiscie nie
          mam zadnych watpliwosci, ze nie jest...!
          A... ;-))
        • addicted11 Re: Forum umiera 08.04.07, 19:07
          deoand napisał:

          > A jeśli chłopak wypił piwo i w ciąg nie wpadł, to znaczy, że wielcy warszawscy
          > fachowcy g...no się na alkoholizmie znają - i dla nich lump chlający
          szesnaście
          > lat oraz student, który uwala się na imprezach, to jedno i to samo.
          >
          > Eska ... napiłas się już szampana , który oferowałem ci na sąsiednim
          >
          > forum ... sam jestem ciekawy czy Ty jesteś alkoholiczką czy nie ...
          > .
          >
          > zobaczymy ....


          wedlug mnie diagnozowanie alkoholizmu na podstawie tylko tego, czy ktos potrafi
          wypic jedno czy nie- to glupota.

          to tak jakby na podstawie testu, czy ktos potrafi w godzine zlozyc 1000 pudelek
          do pizzy diagnozowac, czy jest pracowity czy len.
          • rauchen Re: Forum umiera 08.04.07, 19:14
            przeciez ty sam siebie w ten sposob diagnozowales.
            • addicted11 Re: Forum umiera 08.04.07, 19:58
              rauchen napisała:

              > przeciez ty sam siebie w ten sposob diagnozowales.


              Nie, przyjmowalem tylko taki sposob diagnozowania jako niosacy za soba
              odpowiedni ( tzn d amnie nieodpowiedni) sposob postepowania.
              aby sie od niego wymigac.

              mowiac jasniej- wedle tego sposobu diagnozowalem sie jako neialkoholik aby nie
              wypelniac miliona zalecen powstalych na takim sposobie diagnoaowaniz.
              nidgy natomiast nie wypieralem sie , ze picie alkoholu bylo dl amnie problemem
              i ze jestem alkoholikiem.
              9 w jakiejs wczesniejszej fazie- dlatego tyle rylem o dopasowaniu srodkow do
              osoby)

              p.s. nie uwazam ze alkohoik ktory leci po 1 jest w czyms lepszy lub gorszy od
              takiego co nie leci- po prostu jest nieco inny ( nie calkiem inny)
              • rauchen Re: Forum umiera 08.04.07, 20:31
                dopasowanie srodkow do osoby?
                W darwina sie chcesz zabawiac i ulozyc kwalisyfikacje alkoholika?
                Aaa, no ale w ten sposob powinienes rowniez zaliczyc i pozostale stadia
                alkoholizmu, nie uwazasz??
                Latwiej bedzie sie okreslic na ktorym stadium sie znajdujesz.
                Tobie latwiej,nie terapeucie, bo jak mysle znasz cechy alkoholika, takie
                chociazby jak klamstwo, ktore to wszesz i wzdluz zarzucasz innym.

                A moze w programie AA chcesz srodkow odpowiednich do osoby?
                Ile tu addiemu wywazyc Sily Wyzszej???Pol kilo, dwa metry, a moze siedem sekund?
                pasuje?? Palce nie obcieraja?? W pasie nie pije??
                No w sam raz, teraz zes elegancki alkoholik szyty na miare.
                • e4ska Re: Forum umiera 08.04.07, 20:57
                  Żę się wtrącę... ale kilo siły wyższej czy pół kilo siły niższej - to jest chyba
                  problem dla osób przyjmujących zasady aowskie. Poza tym - po co określać stadia
                  alkoholizmu? Na co to komu? to jest może potrzebne dla zapełnienia czasu terapii
                  czy mityngu - ale mnie np. to nie interesuje. Alkoholik nie ma innych wspólnych
                  cech z innymi alkoholikami - jak tylko nieumiejętność picia... nie panuje nad
                  piciem, chciałby przestać, a nie może - musi się uwalić, głupstw narobi, zabije
                  kogo albo sie sam powiesi, zmarnuje dom i rodzinę... ale przecież alkohol jest
                  trucizną ogłupiającą - nie znam człowieka, który mądrzeje od gorzały,
                  wyłączywszy pana Zagłobę.

                  Trudno, chociaż powołujecie się na demokratyzm alkoholizmu - nie ma równości ani
                  jednakowości... zawsze będziesz kobietą, Addi będzie mężczyzną, august będzie
                  lepił bobki... itd.

                  "A moze w programie AA chcesz środków odpowiednich do osoby?" - to wasze
                  zmartwienie aowskie - tych, co muszą na mityng. Ja tam się z tego pośmieję...
                  Addi wykaże absurd założeń - i w dobrej zgodzie współżyjemy na zdychającym
                  forum...

                  wy tam sobie z augustem szyjecie alkoholików na miarę - to alkoholik, to pijak,
                  to ćwierćpijoczek - ale kogo to obchodzi poza wami, zawodowcami... i moż
                  terapeutami... w końcu im za to płacą.
                  • aaugustw Re: Forum umiera 08.04.07, 21:36
                    e4ska napisała:
                    > ...ale mnie np. to nie interesuje.
                    Alkoholik nie ma innych wspólnych cech z innymi alkoholikami -
                    jak tylko nieumiejętność picia... nie panuje nad piciem, chciałby
                    przestać, a nie może - musi się uwalić, głupstw narobi, zabije
                    kogo albo sie sam powiesi, zmarnuje dom i rodzinę...
                    - - - - - - - - - - -
                    To mial byc wyklad...!? - Czy tylko chcialas sie popisac swoimi
                    wiadomosciami teoretycznymi zdobytymi na tym forum...!?
                    (ale kogo to interesuje...!) ;-))
                    _____________________________________________________________.
                    e4ska napisała dalej:
                    > ...ale przecież alkohol jest trucizną ogłupiającą - nie znam
                    człowieka, który mądrzeje od gorzały, wyłączywszy pana Zagłobę.
                    Trudno, chociaż powołujecie się na demokratyzm alkoholizmu - nie
                    ma równości ani jednakowości... zawsze będziesz kobietą, Addi
                    będzie mężczyzną, august będzie lepił bobki... itd.
                    - - - - - - - - - - - -
                    ;-)) A to co za kolejny numer - Eska...!? ;-))
                    Wystepujesz w tym watku, jako nauczycielka, czy przekazicielka
                    swojej glupoty poalkoholowej...!?
                    __________________________________.
                    e4ska napisała dalej:
                    > ...wy tam sobie z augustem szyjecie alkoholików na miarę - to alkoholik, to
                    pijak, to ćwierćpijoczek - ale kogo to obchodzi poza wami, zawodowcami... i moż
                    > terapeutami... w końcu im za to płacą.
                    - - - - - - - -
                    Eska, to wcale nie musialoby Ciebie tak bolec, ale Ty sama musialabys
                    chciec to zmienic...!?
                    A... ;-))
        • e4ska Re: Forum umiera 08.04.07, 19:52
          Hehe, szampan na Wielkanoc? Szampan to sie pije na Sylwestra, na Wielkanoc to
          się pije... co innego. Skutecznego, sadząc po licznych zawianych osobach, z
          czego żadna nie wyglądała na lumpa i kryminalistę. Jedna osoba w okolicach
          łagiewnickich to było całkiem piękne dziewczę i aż się dziwię, czemu jej nikt
          nie odprowadzał... Deo, jakbyś miał rower, mógłbyś udzielić fachowej pomocy,
          podając adres skutecznego terapeuty... a ja tylko - złośliwie - popatrzyłam
          sobie, a właściwie pofilowałam w lusterko:/

          Drodzy podejrzliwi... Jak na ateistkę przystało, pojeździłam sobie wczoraj
          ładnie - po siedemnastej łódzkie ulice opustoszały. A dziś wyprasowałam
          kilkanaście koszul i bluzeczek, bo bardzo lubię prasować, po czym ułożyłam
          pięknie ciuszki w szafie - w kosteczkę, heeej:))).

          Miałam dziś zamiar przejeździć ze czterdzieści km, alem przejechałam dwadzieścia
          pięć i wysiadłam - normalnie brak mi formy... poza tym zimno w nogi wiało... i w
          uszach wiatr ostro gwizdał. Już poleżałam na ściółce w miejscu od ciekawskich
          oczu bezpiecznym... fajne uczucie, kiedy ma się lekką skłonność do klaustrofobii
          - patrzeć przez gałęzie na niebo. I sen mnie morzyć zaczął:)
          Więc wróciłam, a teraz gotuję ziemniaczki do barszczu - może się kto skusi.

          I mam zamiar się odchodzić z tłuszczyku zimowego, ale taki mnie apetyt chwyta,
          że po prostu - jestem zrozpaczona:((((((((

          Co do umiejętności terapeutów - a niech tam sobie biedaczki odpoczywają
          świątecznie... chyba od jaj nie zgłupieją do reszty, mimo że cholesterol ukryty
          w pisankach oraz w kurzych udkach niedobrze robi na głowę...

          Kto wie, jak terapeuci spędzają Wielkanoc? Podejrzewam, że czytają namiętnie
          prace pacjentyczne - czy wstydzę się, że jestem alkoholikiem?

          Trzymajcie się trzeźwo, pijaki - jako i ja się trzymam, zdrufki:)))
          • e4ska Re: Forum umiera 08.04.07, 20:26
            Heh, chciałam sie pochwalić agorafobią, nie klaustrofobią... jest to super
            fobia, bo na większej przestrzeni zawsze ma się niezłego kopa... miłą porcyjkę
            adrenaliny. Dziwię się, że niektórym obdarzonym agorafobia nie odpowiada.

            Co do metod terapeutycznego orzekania: mnie terapeuta nie musiał mówić i nie
            mówił - bo raczej gadał od rzeczy - że nie powinnam pić nawet lampki szampana.
            Ja to już wcześniej wypróbowałam:))) Mnie nie wolno, Addiemu - piwo - jedno -
            nie zaszkodziło. Widocznie mój organizm nie jest w stanie zneutralizować
            alkoholu - żadnej filozofii w tym nie ma.

            Problem jest ciekawy... niektórzy ludzie, ostro pijący, potrafią jakoś
            zmniejszyć ilość wypijanego alkoholu. Ja należę do tych wpadających w ciągi - i
            stosuję zasady skuteczne. Których mi nikt podpowiadać nie musiał - bo są
            oczywiste.
            • magtomal Re: Forum umiera 08.04.07, 20:56
              Miło się Ciebie czyta, Eska. Jak zawsze.
              • e4ska Re: Forum umiera 08.04.07, 21:03
                Zrewanżuję się, Magda - Ciebie też:)

                I bardzo cieszę się, że Twój mąż jest trzeźwy - doczekałaś się jednak. Oby
                wszystkie dziewczyny miały trochę szczęścia... ja myślę, że moi kochani tez sie
                cieszą i gdyby chcieli napisać na forum - ciekawe, co by napisało moje dziecko.
                nie wolno by mi bylo przeczytać... więc lepiej - niech nie pisze.

                a mąż uważa komputer z netem za wynalazki szatańskie - musiałby w telewizji
                wypowiedzieć się... i tak by gorzko narzekał - jak to mężowie potrafią:)))
                • aaugustw Re: Forum umiera 08.04.07, 21:42
                  e4ska napisała:
                  > Zrewanżuję się, Magda - Ciebie też:)
                  > I bardzo cieszę się, że Twój mąż jest trzeźwy - doczekałaś się jednak.
                  - - - - - - - - - - -
                  W AA trzezwienie (nie trzezwosc), liczona jest popularnie dopiero od roku!
                  _________________________________________________________________________.
                  e4ska napisała dalej:
                  > Oby wszystkie dziewczyny miały trochę szczęścia...
                  - - - - - - - -
                  Tego i ja wszystkim zycze...!
                  A...
                • magtomal Re: Forum umiera 09.04.07, 08:30
                  e4ska napisała:

                  > I bardzo cieszę się, że Twój mąż jest trzeźwy - doczekałaś się jednak. Oby
                  > wszystkie dziewczyny miały trochę szczęścia... ja myślę, że moi kochani tez
                  sie
                  > cieszą i gdyby chcieli napisać na forum - ciekawe, co by napisało moje
                  dziecko.
                  > nie wolno by mi bylo przeczytać... więc lepiej - niech nie pisze.

                  Trzyma się i jest dobrze. Wracając do tematu wątku - miło wiedzieć, że są na
                  tym forum ludzie, którzy sie z tego cieszą, którym - gdyby wrócił do picia
                  (tfu,tfu; odpukać!!!), mogłabym o tym napisać, a oni przejęliby się tym, dali
                  wsparcie, a - gdybym znów reagowała głupio - ochrzaniliby zdrowo (tu
                  szczególnie liczyłabym na Ciebie, Eska :)). Ale przyznam się, że teraz bałabym
                  się o tym napisać, bo sporo jest też osób nieżyczliwych, którzy z triumfem
                  napisaliby "a nie mówiłem!". Złośliwości i chamstwo Augusta mogę znosić, gdy
                  wszystko jest ok; w złym stanie psychicznym, mogłoby mnie tylko dobić. A może
                  wtedy szczególnie miałabym to w d...? Nie wiem. Wiem, że szkoda mi tej dawnej
                  atmosfery z ery "przedaugustowej" - pełnej polemik, ale ciepłej, dającej
                  wsparcie.

                  Janu, wracaj! Im więcej sensownych osób, tym większa szansa na przetrwanie tego
                  forum.

                  A innych proszę: nie dostosowywujcie się do poziomu Augusta! Zobaczcie; Eska
                  napisała wczoraj ciepły, normalny post. August zostawił pod nim swoje bobki,
                  ale po co Ty, Rauchen, dodałaś swoje podobne w nastroju? Nawet w Święta nie
                  można normalnie(j)?
                  • addicted11 Re: Forum umiera 09.04.07, 09:26
                    Tak Eska, ja sam pisalem, ze takie picie piwa na zlosc" to byla troche
                    dziecinada- ale coz, jak pewne sprawy drecza w srodku to czasem lepiej
                    zaryzykowac niz ciagle sobie udowadniac 2co by bylo gdyby".

                    Rauchen pieknie wykpila fanaberie dopasowywania metod do osoby- bardzo naukowe
                    i bardzo nowoczesne podejscie, rzeklbym- ultranowoczesne.
                    Ciekawy jestem, czy Rauchen za fanaberie uznaje tez takie marginalne procesy
                    jak indywidualizacja np. w edukacji ( studia miedzywydzialowe,
                    interdyscyplinarne, indywidualne podejscie do ucznia).
                    Albo tzw. tear niezalezny- po co to komu dziwadlo tkie, nie mozna to hamleta
                    grac?
                    A tak w ogole to co to za wymysl z bulimia, tyle wiekow ludzie zyli i bulimii
                    nie bylo a tu jakies fanaberie, moze jeszcze dysleksja co?
                    Najlepiej to zamknac czlowieka do szkoly z internatem, potem skoszarowac w
                    wojsku na 3 lata i wyrosnie twardziel i zyciowy czlowiek a nie jakas ciota co
                    tu potem sie zachciewa indywidualizmu. Porzadek musi byc!
                    ( a optymalny ustroj panstwa to system jednopartyjny- po co wiecej partii, jak
                    ktos chce nalezec to sie moze zapisac do tej co jest, po co inna).

                    aha, i wszycy powinni miec obowiazkowo taka sama glazure i terakote.
                    • aaugustw Re: Forum umiera 09.04.07, 09:49
                      addicted11 napisał:
                      > Tak Eska, ja sam pisalem, ze takie picie piwa na zlosc" to byla troche
                      > dziecinada
                      - - - - - - - - - - -
                      Czyli zwykly wyglup - nie alkoholizm...!
                      _________________________________________.
                      addicted11 napisał dalej:
                      > Rauchen pieknie wykpila fanaberie dopasowywania metod do osoby-
                      bardzo naukowe i bardzo nowoczesne podejscie, rzeklbym- ultranowoczesne.
                      - - - - - - - - - -
                      Ja tez uwazam, ze kazdy sam powinien znalezc swoja droge...!
                      ___________________________________________________________.
                      addicted11 napisał dalej:
                      > A tak w ogole to co to za wymysl z bulimia, tyle wiekow ludzie zyli i bulimii
                      > nie bylo a tu jakies fanaberie, moze jeszcze dysleksja co?
                      - - - - - - - - - -
                      Nie zapominaj, ze dopiero w ostatnim wieku, w dobie rozwoju techniki
                      i odchodzenia od zasad moralnych pojawily sie u ludzi te wszystkie
                      choroby duchowe...! (o cielesnych juz nie wspomne) ;-))
                      _____________________________________________________________________!
                      addicted11 napisał dalej:
                      > Najlepiej to zamknac czlowieka do szkoly z internatem, potem skoszarowac w
                      > wojsku na 3 lata i wyrosnie twardziel i zyciowy czlowiek a nie jakas ciota co
                      > tu potem sie zachciewa indywidualizmu. Porzadek musi byc!
                      > ...wszycy powinni miec obowiazkowo taka sama glazure i terakote.
                      - - - - - - - -
                      Blad w mysleniu, gdyz w takich osrodkach, (jak i w kazdej religii)
                      kazdy ma poddac sie jednej "szkole". Nie zapominaj, ze tutaj jestesmy
                      na forum uzaleznienia... - Zobacz (np.) na Wspolnote Anonimowych
                      Alkoholikow - AA, jak tam to dziala...!
                      A...
                    • zyg_zyg_zyg Re: Forum umiera 09.04.07, 10:28
                      > A tak w ogole to co to za wymysl z bulimia, tyle wiekow ludzie zyli i bulimii
                      > nie bylo a tu jakies fanaberie, moze jeszcze dysleksja co?

                      była, była... i anoreksja też była. Schizofrenia, autyzm, depresja tez...

                      Jakby pojsc Twoim tropem, to mozna by bylo napisac - a tak w ogole to co to za
                      wymysl z tym alkoholizmem. Tyle wiekow ludzie zyli i alkoholizmu nie bylo a tu
                      jakies fanaberie. Alkoholicy? tez cos - chlejusy i pijaki!
                    • rauchen Re: Forum umiera 09.04.07, 10:31
                      naukowe podejscie do dopasowania leczenia alkoholizmu do osoby??
                      naukowe podejscie jest takie, ze ci ktorzy zglosili sie do leczenia zazwyczaj
                      tego leczenia juz potrzebowali, bez dopasowywania czegokolwiek by grozilo im
                      wachanie kwiatkow od spodu.reszta, ktorej niedopasowali przestalo chodzic i
                      zajelo sie krytyka ich niedopasowanych metod?
                      Dlaczego addi nie zglosisz sie na badania dopasowania metod?? Czasu szkoda??
                      To niby naukowcy maja dopasowywac metode leczenia do pacjentow poslugujac sie
                      bialymi myszkami??
                      To az wstyd addi tobie sie przyznawac ze ty studiowales kierunek na ktorym byla
                      psychologia. Ale rozumiem ze wybrales taki kierunek bo postanowiles sobie
                      pomoc, a tu nic.

                      Ty addi to niestety problem alkoholizmu to jakbys ogladal przez lornetke.
                      Widzisz ludzi ktorzy w tym za przeproszeniem gow.. siedza, tych ktorzy wyszli z
                      tego gow.., ale nie zblizysz sie wystarczajaco zeby powachac jak to gow...
                      smierdzi i jak to jest sie w nim znalesc i ile cie kosztuje wyjscie.
                      przez megafon podajesz za to rady jak maja wyjsc i oceniasz ich wysilki.
                      Alkoholizm cie nie dotyczy - po co sie nim zajmowac.
                      jestes zagrozony alkoholizmem - troche szacunku dla osob ktore byly dalej niz
                      ty i sa w stanie ci przekazac jak to jest.
                      A swoje dyrdymaly rozkapryszonej paninenki zostaw moze na podryw.

                      A co do bulimi, to czy byla wczesniej czy jej nie bylo, zostaw moze tym co ja
                      mieli ale o tym nie mowili, i nie powiedza.
                      Ponoc Sokrates byl alkoholikiem. Kurde, a to przeciez starozytnosc chyba, nie
                      sadzisz??
                      Bulimia?? hyba znasz cos takiego jak Olimp, i jak to czasami ziemscy trafiali
                      na uczty bogow. zarcia bylo mnowstwo, picia bylo mnostwo, kilka dni zrec i
                      pic?? Gdzie to sie miescilo???
                      Ano ponoc byly specjalne miejsca w ktorych to ucztujacy piorkiem sobie pomagali
                      i gdzie zwracali zawartosc zoladka po przezarciu sie, po czym wracali dalej
                      zrec. To dziwne, ze cos takiego znali juz w starozytnej Grecji, nie sadzisz??

                      tak ze addi nie przejadaj sie moze w te swieta jajami z czekolady.


                      :)
                      • addicted11 A u mnie w swieta 09.04.07, 15:54
                        praca, praca, praca, ktora od dluzszego czasu zle dziala mi na zdrowie
                        (fizyczne), co na pewno ucieszy rauchen, bo niejako "dostalem w dupe".
                        I dostaje caly czas, bo mimo bolu musze fizycznie tyrac. Rauchen, mozesz sie
                        cieszyc, niepkorny snob dosttaje w dupe, ma szkole zycia.
                        (zeby nie bylo- z obiekywnych powodow moge zmienic prace dopiero za 2 miesiace).




                        Czy bulimia, anoreksja, dysleksja, ADHD itp istnialy wczesniej?
                        Moze tak moze nie.
                        Pewnie tak.
                        Tylko nikt o tym nie pisal, bo to byly fanaberie, i jak dzieciak byl
                        nadpobudliwy w lawce to uwazano, ze go jakis diabel opetal i go wysylano do
                        internatu lub zakonu na "leczenie"
                        albo w miare postepu jako pie..ietego do psychiatryka.
                        Panna z anoreksja to byla tez zapewne osoba "opetana" wiec ja zamykano do
                        klasztoru albo na wygnanie bo czarownica.

                        Metody i podejscie Rauchen kojarza mi sie wlasnie z takim sredniowiecznym
                        podejsciem- kiedys relacja miedzy pacjentem a lekarzem to relacja Pan- poddany
                        kiedy bunt jest dlawiony, kiedy innosc jest traktowana podejrzanie, kiedy
                        indywidualizm jest wynalazkiem szatana.

                        Licza sie tylko doswiadczenia starszych ( z zalozenia madrzejszych)

                        W ogole to taki ciekawy paradoks- w AA im ktos dluzej pil i nizej upadl tym
                        jest "madrzejszy" i bardziej "zorientowany" i ma prawo bardziej poczuac.
                        Czykli im ktos gorzej radzil sobie z alkoholizmem, im bardziej byl oporny na
                        wiedze, im bardziej glupi w nalogu-
                        tym dzis lepszym jest fachowcem od drogi w druga strone.
                        Precedens na skale swiata- im gorszy tym lepszy.


                        Jak ktos nie stoczyl sie do konca " to co taki wie tam o alkoholizmie".
                        To takiego bardziej doswiadczony kolega wprowadzi w temat.
                        Ale zeby to zrozbic, to trzeba do kolegi podejsc i te gowno powachac najlepiej
                        prosto na detoksie zeby zrozumiec czym jest alkoholizm imiec "zyciowe"
                        podejscie jak rauchen.
                        Bo kto zesranego alkoholika w zyciu nie wachal ten niech sie nie wypowiada, a
                        najlepiej jak sie kiedys sam zesral, to juz ma pelna legitymacje do
                        kaznodziejstwa.



                        A do tego g o w n a :

                        -To az wstyd addi tobie sie przyznawac ze ty studiowales kierunek na ktorym byla
                        >
                        > psychologia. Ale rozumiem ze wybrales taki kierunek bo postanowiles sobie
                        > pomoc, a tu nic.
                        -swoje dyrdymaly rozkapryszonej paninenki zostaw moze na podryw
                        -tak ze addi nie przejadaj sie moze w te swieta jajami z czekolady.

                        bez lornetki podchodzil nie bede i litosciwie zostawie bez komentarza.
                        • myszabrum Re: A u mnie w swieta 09.04.07, 16:19
                          Anorektyczki to akurat były początkowo czczone i traktowane jak święte. Jest
                          m.in. taka książka na ten temat:

                          www.amazon.com/Fasting-Girls-History-Anorexia-Nervosa/dp/0375724486/ref=sr_1_1/103-8687163-2391851?ie=UTF8&s=books&qid=1176127403&sr=8-1
                          Lista sławnych osób, którym przypisuje się ADHD, jest spora. Picasso, Van Gogh,
                          Walt Disney, Albert Einstein itd., itp. Jakoś sobie radzili ;)) A nawet, jak nie
                          radzili, to coś po nich zostało.

                          W obecnych czasach w odniesieniu do "oryginalnych" zachowań rzeczywiście
                          dominuje paradygmat choroby, i to ma swoje dobre i złe strony. U źródeł
                          postulowania takiego paradygmatu także w odniesieniu do alkoholizmu leżały
                          zapewne względy humanitarne - zdjęcie "odium odpowiedzialności", w czasach, gdy
                          o "szaleństwie Bożym" już nie mogło być mowy.

                          Tylko że choroba równa się w gruncie rzeczy bezsilność, "nieumiejętność
                          kierowania własnym życiem", jak mówią aowcy. I w wielu przypadkach taka akurat
                          etykietka może przynieść więcej szkody niż pożytku.
                          • addicted11 Re: A u mnie w swieta 09.04.07, 18:06
                            Mysza, troche sie zgadzam troche nie.
                            Piszesz,z e wszystko sie rozpatruje w kategorii choroby- ty sie nie zgodze, po
                            wg. mnie jest odwrotnie- po prostu jest wiekszy margines tolerancji na innosc i
                            indywidualizm- i ile kiedys ADHD czy dyslektyk to byl wlasnie chory- to dzis
                            co prawda jest to opisane jako jakas jednostka- nei wiem czy chorobwa- ale
                            generalnie jest to traktowane z akceptacja- jako zaakceptowanie odmiennosci 9 w
                            odroznieniu do czasow, gdy ja zwalczano i budzila lek)

                            I etykietka o tym, ze jest to jakas stala cecha- np ADHD- pozwala raz
                            przystosowac sie do zycia z ta cecha- jezeli ona nie przeszkadza w zyiu
                            a dwa- jezeli przeszkadza- to ja leczyc w sposob cywilizowany a nie metoda
                            klasztoru.

                            Tylko że choroba równa się w gruncie rzeczy bezsilność, "nieumiejętność
                            > kierowania własnym życiem", jak mówią aowcy. I w wielu przypadkach taka akurat
                            > etykietka może przynieść więcej szkody niż pożytku.


                            jezlei posuwamy sie tak daleko- to i owszem.
                            ale jesli traktowac jako ceche a nie chorobe- to przeciwnie.

                            ( kiedys nawet leworeczni byli podejrzani, dzis w Danii powstal pomysl, aby
                            formalnie uznac fakt, ze ludzie maja rozne zegary biologiczne i nie traktowac
                            jako leni tych, ktorzy pozno wstaja).
                        • rauchen Re: A u mnie w swieta 09.04.07, 16:30
                          najlepiej to za dwa miesiace otworz swoj wlasny gabinet psychologiczny.
                  • rauchen Re: Forum umiera 09.04.07, 10:41
                    aj, magtomal,
                    swieta, nie swieta, problem ciagle ten sam.
                    To troche dulszczyzna pachnnie, jak bedziemy sie z okazji swiat grzecznie
                    kochajacy do kosciola wybierac, a we wtorek juz po buzi nawalac z nawiazka?
                    :)))
                    • magtomal Re: Forum umiera 09.04.07, 14:03
                      rauchen napisała:

                      > aj, magtomal,
                      > swieta, nie swieta, problem ciagle ten sam.
                      > To troche dulszczyzna pachnnie, jak bedziemy sie z okazji swiat grzecznie
                      > kochajacy do kosciola wybierac, a we wtorek juz po buzi nawalac z nawiazka?
                      > :)))

                      Dawniej i bez Świąt na tym forum było dobrze.
                      Święta przyszły mi do głowy, bo August właśnie w jednym wątku składa życzenia,
                      a w drugim złośliwi. To dopiero dwulicowość...
                      • aaugustw Re: Forum umiera 10.04.07, 17:49
                        magtomal napisała:

                        > rauchen napisała:
                        >
                        > > aj, magtomal,
                        > > swieta, nie swieta, problem ciagle ten sam.
                        > > To troche dulszczyzna pachnnie, jak bedziemy sie z okazji swiat grzecznie
                        > > kochajacy do kosciola wybierac, a we wtorek juz po buzi nawalac z nawiazka?
                        > > :)))
                        - - -
                        > Dawniej i bez Świąt na tym forum było dobrze.
                        > Święta przyszły mi do głowy, bo August właśnie w jednym wątku składa
                        życzenia, a w drugim złośliwi. To dopiero dwulicowość...
                        _______________________________________________________.
                        To wskazywanie przez Matomal palcem na mnie i to ciagle
                        podpieranie sie moja osoba, przyjmuje za osobisty komplement...! ;-))
                        Niepokoi mnie tylko jedno Magtomal, czy Ty aby nie chcesz grac tutaj
                        roli Aniolka w bialych rekawiczkach...!? :-((
                        A teraz wyjasnie Tobie, znaczenie uzytych przez Ciebie slow:
                        - "Zyczenia", pod tym pojeciem rozumiem wyrazenie moich wlasnych zyczen,
                        aby, (np.) Tobie - Magtomal, te zyczenia sie spelnily...! ;-))
                        - A te "złośliwosci", (jak Ty to nazywasz) - to nic innego, jak moja
                        "prawda, ktorej Ty nie chcesz sluchac"...! ;-))
                        A...
                        • aaugustw Forum nie umiera... ;-)) 10.04.07, 17:52
                          Zapomnialem zmienic tytul w poprzednim poscie... ;-))
                          A...
            • deoand Re: Forum umiera 08.04.07, 20:59
              wedlug mnie diagnozowanie alkoholizmu na podstawie tylko tego, czy ktos potrafi
              wypic jedno czy nie- to glupota.

              Addi .... prawdopodobnie jest tu na forum wiele osób , które
              dokładnie wiedzą na czym polega diagnozowanie alkoholizmu i jakie
              stosuje się kryteria ...

              i wiedzą również , że jeśli taki lub taka właściwie zdiagnozowana
              osoba zacznie pić ... to dopiero zaczyna się głupota ...

              Eska ... z pomocą terapeuty czy bez to ty jednak wiesz , że nie
              wolno ci sie napić .... bo kapota ??????????

              pzdr deo ... no juz nie będe narażał ciebie na pokuszenie ...
              lepiej jednak nie pij ani szampana ani czegos mocniejszego ...

              gdybym pił a ty byś umiała jeździć autem to nająłbym ciebie jako
              kierowcę ale na rower nawet tandem to się nie pisze ...

              a jeszcze jeździć gdzieś po lasach to można wilka spotkać albo go
              dostać ....

              juz wole swoje czerwone autko .... i trzeźwość ...

              deo
              • aaugustw Re: Forum umiera 08.04.07, 21:38
                deoand napisał:
                > Eska ... z pomocą terapeuty czy bez to ty jednak wiesz , że nie
                > wolno ci sie napić .... bo kapota ??????????
                ______________________________________________.
                Ona to wie i ona to potrafi...!
                A... ;-))

          • rauchen Re: Forum umiera 08.04.07, 21:08
            eska, nastepnym razem zabierz meza na taka eskapade,
            poradzil sobie z toba, moze i dziewczeciu pieknemu by nie zaszkodzil :))
            • e4ska Re: Forum umiera 08.04.07, 21:36
              On uwielbia odpoczynek świąteczny - jeść, leżeć i oglądać telewizję. Gościć się
              też uwielbia, ale ostatnio podniosłam bunt - zawsze tylko latałam nad kimś, a po
              świętach byłam zmordowana... nie warto.

              a jak u Ciebie świętowanie - w Polsce czy w Twoim domku?

              Gwoli ścisłości: absolutnie nie pochwalam piwa Addiego - nawet polemizując z
              terapeutami nie warto chwytać sie takich metod... wiem, ze chodziło o
              udowodnienie sobie pewnych spraw, ale ryzyko ogromne. Moim zdaniem - każdy
              prawdziwy dokumentny pijak zna swoje słabości. Ja nie boję sie imprez większych,
              ponieważ w najgorszej fazie alkoholizmu potrafiłam wytrwać np. na weselu - bez
              jednego kieliszka wódki. Mogę też mieć alkohol w domu - bo wolałam pić swój
              tajny. Jednak nie zaryzykowałabym spotkania w pewnym gronie osób - na nocnym
              posiedzeniu, bo zawsze wtedy upijałam sie ostro, a potem miałam te swoje coraz
              dłuższe ciągi. Kapota:)))

              Addi mogł - o czym pisał wcześniej - wypić jedno piwo w drodze, a nawet nie
              dopić do końca. Upijał się za to na imprezach... i tutaj - chyba - tego
              przeskoczyć nie umiałby - nie podpuszczam... jednak myślę, że takich imprez
              powinien unikać. Bo cóż z tego, że nie dręczyły go ciągi, jeśli mógłby w
              imprezowym towarzystwie narobić głupstw, skompromitować sie, no... wiadomo, co
              niektórzy wyprawiają w towarzystwie. W gazetach o tym pisują czasami.

              Więc każdy ma swojego zająca... czyli - swoje ograniczenia, swoje strefy
              szczególnie niebezpieczne, zakazane.

              Najlepiej - nie pić w ogóle. My, alkoholicy, wyżłopaliśmy swoje - starczy. Niech
              się inni męczą - niech próbują... picie to nic dobrego.
              • aaugustw Re: Forum umiera 08.04.07, 21:58
                e4ska napisała:
                > On uwielbia odpoczynek świąteczny - jeść, leżeć i oglądać telewizję. Gościć
                się też uwielbia, ale ostatnio podniosłam bunt - zawsze tylko latałam nad kimś,
                a po świętach byłam zmordowana... nie warto.
                - - - - - - - -
                Leniwy czy zrezygnowany...?
                ____________________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > Gwoli ścisłości: absolutnie nie pochwalam piwa Addiego - nawet polemizując z
                > terapeutami nie warto chwytać sie takich metod...
                - - - - - - - - - - -
                A coz to za nagly zwrot w tematyce...?
                Z meza na Addika i piwko do tego...!?
                ____________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > Moim zdaniem - każdy prawdziwy dokumentny pijak zna swoje słabości.
                Ja nie boję sie imprez większych, ponieważ w najgorszej fazie alkoholizmu
                potrafiłam wytrwać np. na weselu - bez jednego kieliszka wódki. Mogę też mieć
                alkohol w domu...
                - - - - - - - -
                W to wszystko wierze...!
                Ja z kolei kiedys mialem problemy zawsze rano, wtedy kazdy mogl mnie
                skusic do wypicia nawet pol litra mleka, ale w nocy - nigdy...!
                ___________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > Najlepiej - nie pić w ogóle. My, alkoholicy, wyżłopaliśmy swoje - starczy.
                Niech się inni męczą - niech próbują... picie to nic dobrego.
                - - - - - -
                Przed chwila (jedno wyzej) nazwalas sie, cyt.: "prawdziwy dokumentny pijak",
                wiec co to za awans raptowny...- Ech; Eska Ty to lubisz balakac...! ;-))
                A...
                • aaugustw Forum dzis odzylo...! ;-)) 08.04.07, 22:09
                  Tytul mojego ostatniego postu mial brzmiec: Forum dzis odzylo...! ;-))
                  ________________________________________________________________.
                  Dobranoc wszystkim:
                  A... ;-))
            • aaugustw Re: Forum odzylo...! ;-)) 08.04.07, 21:46
              rauchen napisała:
              > eska, nastepnym razem zabierz meza na taka eskapade,
              > poradzil sobie z toba, moze i dziewczeciu pieknemu by nie zaszkodzil :))
              ______________________________________________________________________.
              Myslisz Rauchen, ze on ma cos do gadania w domu...!?
              Eska mowi, ze on ciagle tylko narzeka... -
              No powiedz sama, co to za ludzie, ktorzy narzekaja - zaszczuci...
              (nawet do kompa nie ma dostepu...!).
              A... ;-))
              • rauchen Re: Forum odzylo...! ;-)) 09.04.07, 10:42
                skutecznie wynarzekal niepicie eski, to chyba nie takie do niczego to jego
                narzekanie :)
                • aaugustw Re: Forum odzylo...! ;-)) 09.04.07, 10:51
                  rauchen napisała:
                  > skutecznie wynarzekal niepicie eski, to chyba nie
                  takie do niczego to jego narzekanie :)
                  __________________________________________________.
                  Do jakosci jego narzekania nie mam absolutnie nic !
                  Ja narzekam na jakosc trzezwosci eski na tym forum!
                  A... ;-))
                  • janulodz Śmigus -Dyngus 09.04.07, 12:06
                    W ten lany poniedziałek wszystkim, dla otrzeźwienia po całorocznych harcach.
                    Na mojej wiejskiej hacjendzie już wiosna. Kwitną mirabelki, forsycja i wiosenne kwiaty, nie napiszę jakie , bo nie wiem, na tym się zna moja żona. To moje piąte święta wielkanocne bez alkoholu, a trzecie spędzane na wsi. Za chwilę zjedzie się na cały dzień moja najblizsza Rodzina. Córka z meżem i ukochanym wnukiem i moja matka. Plus dwa psy. Lubię tą atmosferę. Tak niewiele czasu mamy dla siebie. Wierzę, że ten czas nie będzie stracony. Jaki ja kiedyś byłem głupi, że wielu z tych rzeczy nie dostrzegałem. Liczyła sie tylki wóda. Teraz liczy się tylko moja Rodzina. Lubię takie święta, niekoniecznie ze względu na ich charakter, lecz za to że są. Wiem, że kolejnie będą takie same.
                    • magtomal Re: Śmigus -Dyngus 09.04.07, 14:30
                      Witaj Janu! Twój post jest jak prezent na drugi dzień Świąt :)
                      Też lubię Śwęta z taką atmosferą, jaką mam w tym roku.
                      U mnie też kwitnie forsycja...
                      • aaugustw Watek Aniolka umiera - ratunku...! 10.04.07, 16:26
                        magtomal napisała:
                        > Też lubię Śwęta z taką atmosferą, jaką mam w tym roku.
                        > U mnie też kwitnie forsycja...
                        _______________________________________________________.
                        Ja tez to lubie, ale czy musze pisac o tym tutaj, na tym
                        forum...!? - Co taka atmosfera ma przyniesc dobrego na
                        forum "uzaleznienia", na ktore przychodza ludzie rozbici,
                        bez rodzin, bez forsy, bez forsycji kwitnacych...!?
                        A...
                        Ps. "Smigus-Dyngus" powinien glowy otrzezwic, a nie zalewac...!
                        • yuraathor A po świętach nic nowego 10.04.07, 17:48
                          Witam po dłuższej nieobecności. Widzę że na forum bez zmian.
                          A w poniedziałek wielkanocny jechałem około godz. 20, autobusem miejskim i
                          zobaczyłem coś co było dla mnie szokiem: w całym autobusie pelnym ludzi na
                          półgodzinnej trasie bylo tylko dwóch pijanych. Dla mnie to rewelacja, nie
                          pamiętam kiedy ostatnio coś takiego widzialem. jak piłem myślałem że w
                          wielkanocny poniedziałek wieczorem jeżdżą tylko pijani, tacy jak ja,a ostatnie
                          cztery trzeźwe święta nie jeździłem autobusami.Zaraz przypomniały mi się moje
                          powroty ze świąt. Widok pijanych też był mi potrzebny, chyba po to bym wiedział
                          jak może się skończyc sięgnięcie po pierwszy kieliszek.
                          pozdrawiam
                        • magtomal Re: Watek Aniolka umiera - ratunku...! 10.04.07, 19:57
                          aaugustw napisał:
                          czy musze pisac o tym tutaj, na tym
                          > forum...!? - Co taka atmosfera ma przyniesc dobrego na
                          > forum "uzaleznienia", na ktore przychodza ludzie rozbici,
                          > bez rodzin, bez forsy, bez forsycji kwitnacych...!?

                          Może przynieść nadzieję; "po deszczu jest słońce" (i kwitnie forsycja...)
                          • finlandia07 Re: Watek Aniolka umiera - ratunku...! 10.04.07, 20:24
                            magtomal napisała:

                            >
                            >
                            > Może przynieść nadzieję; "po deszczu jest słońce" (i kwitnie forsycja...)

                            Czyzbys przefrunela przez inny watek??-)))
                            • magtomal Re: Watek Aniolka umiera - ratunku...! 10.04.07, 20:28
                              finlandia07 napisał:
                              > Czyzbys przefrunela przez inny watek??-)))

                              ???
                              Nie, o forsycji pisał w tym Janu, potem ja, a komuś innemu to przeszkadzało.
                              Ty wspomniałeś o forsycji w innym wątku (czytałam)- widocznie wszędzie jest taka
                              piękna...
                              • finlandia07 Re: Watek Aniolka umiera - ratunku...! 10.04.07, 20:33
                                Jasne ze jest piekna i ten zapach wiosny...
                          • aaugustw Re: Watek Aniolka umiera - ratunku...! 10.04.07, 21:59
                            magtomal napisała:
                            > Może przynieść nadzieję; "po deszczu jest słońce" (i kwitnie forsycja...)
                            _____________________________________________________.
                            W tym sloncu trzeba wiedziec jeszcze, jak sie ustawic.
                            Tak, Magtomal mowia, ze nadzieja umiera ostatnia, ale
                            ktos madry powiedzial, ze ona jest dobra na sniadanie,
                            zato bardzo niedobra na kolacje...
                            A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka