Dodaj do ulubionych

zostawiłam go

04.07.07, 15:11
Bylam z nim półtora roku. W tym czasie 3 razy zapił. Jak było- wszyscy
wiecie. Pił bo nie chciałam z nim zamieszkać, bo go zostawiałam jak jechał na
detoks i trzeźwiał, bo mnie przy nim nie było. Kochałam go i myślałam, że nam
się uda. W trakcie ostatniego tygodnia i jego picia poleciały bluzgi,
wymyślania, wyszły jego kłamstwa. Więc go rzuciłam. decyzja nieodwołalna bo
wiem, że nie przeze mnie pił i nie dla mnie by przestał. Na rozum wiem, że
nie chce takiego życia a serce mnie boli, że alko potrafiło zniszczyć to co
nas łączyło. Ja cierpię, on szuka usprawiedliwienia, pisze, dzwoni, nie
odbieram. Już nie mogę. Nie wiem, czy dobrze trafiłam na to forum. To mój
głos w sprawie zniszczeń. Czuję się jak podarta kartka. I nawet nie wiem po
co pisze.
Obserwuj wątek
    • anciax Re: zostawiłam go 04.07.07, 15:15
      Piszesz, zeby wyrzućić z siebie negatywne emocje. Nie możesz dusić ich w sobie,
      więc pisz - ulży Ci :)

      To nie alkohol zniszczył to, co was łączyło - to on zniszczył ten wasz układ!
      Jesteś warta lepszego człowieka! Wiem to :)

      Trzymaj się :)
    • aazjaa Re: zostawiłam go 04.07.07, 15:39
      jak przetrwac ten jego upór w próbach dobijania się do mnie? Jak mam juz
      przestać płakać? Jak ma sobie wytłumaczyć, że to tak jakby dla mnie umarł?
      czuję sie upokorzona, pozbawiona szacunku, oszukana. Czy oni (alkoholicy) w
      góle myślą o konsekwencjach u osób, które ich kochały/kochają? Jak mam nie
      pozwolić dalej sie krzywdzić?
      • aaugustw Re: zostawiłam go 04.07.07, 15:49
        aazjaa napisała:
        > jak przetrwac ten jego upór w próbach dobijania się do mnie? Jak mam juz
        > przestać płakać? Jak ma sobie wytłumaczyć, że to tak jakby dla mnie umarł?
        > czuję sie upokorzona, pozbawiona szacunku, oszukana. Czy oni (alkoholicy) w
        > góle myślą o konsekwencjach u osób, które ich kochały/kochają? Jak mam nie
        > pozwolić dalej sie krzywdzić?
        ______________________________________________________.
        Przede wszystkim opanuj sie i przestan histeryzowac...!
        To tylko od Ciebie zalezy, czy on bedzie Cie krzywdzil.
        Dlaczego placzesz, skoro nie chcesz go juz znac...!?
        Pomyslalas o pomocy dla niego...!? - Wiesz, ze on jest
        ciezko chory...!? - Wiesz co znaczy byc wspoluzalezniona
        od alkoholika...!?
        A...
        • docelowo Re: zostawiłam go 04.07.07, 16:09
          Ja też po drodze krzywdziłem wiele osób, kłamałem, no bo jak ukryć piwa, jak
          ukryć przepicie...

          Ale nie wiązałem się z drugą osobą, bo wiedzialem, czy prędzej czy później ją
          skrzywdzę JA;-(((

          Wiem, co traciłem, chyba teraz postaram sie związać...;-)
          • aaugustw Re: zostawiłam go 04.07.07, 16:37
            docelowo napisał:
            > Wiem, co traciłem, chyba teraz postaram sie związać...;-)
            ________________________________________________________.
            Nic z tego nie bedzie, to "chyba" Cie zdradzilo...!
            A...
        • aazjaa Re: zostawiłam go 04.07.07, 16:50
          tak. wiem że jest chory. tak. pomyślałam o pomocy dla niego. przez dwa pierwsze
          zapicia. terapia. wcześniej "leczył" sie zaszyciami. twarda miłość? modlitwa?
          wiedzieliśmy oboje, że albo ona (halina, czyli alkohol, najlepsza jego
          kochanka) albo ja. więc został sam. pracy jeszcze nie stracił. a pytasz
          dlaczego płaczę jeśli nie chcę go znać? bo przecież wiesz pewnie że trudno
          przestać i być współuzależnionym i uwierzyć, że znowu spotyka Cie taka historia.

          mój brat też był chory i umarł 2 lata temu z tego powodu, że był chory. jego
          żona nie wróciła z USA gdzie mieszkali, więc problem był bardziej "ich".
          siedziałam z nim i nic nie mozna było juz zrobić tylko pomóc mu umrzeć. tak też
          zrobiłam.

          a teraz piszesz, że mam przestać histeryzować. pewnie prawda. i prawda , że ode
          mnie zależy czy sie z tego związku wydłubię. ale go kochałam. jak nigdy nikogo
          na świecie. idiotka. to też prawda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka