Dodaj do ulubionych

mój tato pije

16.06.09, 17:09
Mój tato pije od dwóch do trzech piw dziennie. Wiem, że to nie dużo jednak on
po takiej dawce staje się agresywny i otępiały. Poza tym przeszedł operacje
kręgosłupa co miało związek z układem nerwowym. Wiele razy mu mówiłam żeby nie
pił, ale on wtedy krzyczy na mnie i mówi, że nic mu nie wolno. Od pewnego
czasu nawet nie ma dnia żeby nie był pod wpływem alkoholu. Boję się, że może
to przerodzić się to w alkoholizm. Moja mama też rozkłada ręce. Wydaje mi się
że się go boi i jest mu uległa.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: mój tato pije 16.06.09, 18:02
      Tutaj masz infolinie pomocy:
      www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=994
      Poszukaj tez tu:
      www.internetowytelefonzaufaniaanonimowyprzyjaciel.freewebweb.com/p3_telefony_zaufania.html
      Zapytaj co możesz zrobić.
    • pierzchnia Re: mój tato pije 16.06.09, 20:50
      Być może Twój ojciec staje się agresywny wtedy,kiedy zaczynasz
      zwracać mu uwagę.
      Może chce mieć chwilę spokoju i po prostu, pooglądać jakiś swój
      ulubiony program przy piwku.
      Wypijanie trzech piw dziennie, nie musi stanowić przyczynku, do
      późniejszego alkoholizmu.

      • 7zahir Re: mój tato pije 16.06.09, 20:59
        pierzchnia napisał:

        > Być może Twój ojciec staje się agresywny wtedy,kiedy zaczynasz
        > zwracać mu uwagę.
        > Może chce mieć chwilę spokoju i po prostu, pooglądać jakiś swój
        > ulubiony program przy piwku.
        > Wypijanie trzech piw dziennie, nie musi stanowić przyczynku, do
        > późniejszego alkoholizmu.>

        Tu nie o ilość, lecz częstotliwość chodzi.
        To juz jest alkoholizm.
        • pierzchnia Re: mój tato pije 16.06.09, 21:09
          Jeżeli tak jest to,w Polsce/ze względu na panującą piwną modę/mamy
          prawie samych alkoholików.
          • 7zahir Re: mój tato pije 16.06.09, 21:20
            pierzchnia napisał:

            > Jeżeli tak jest to,w Polsce/ze względu na panującą piwną modę/mamy
            > prawie samych alkoholików.>

            Nie przesadzaj i weź pod uwage, ze tata autorki
            watku jest po operacji neurologicznej.
          • pierzchnia Re: mój tato pije 16.06.09, 21:23
            W wątku 7zahir-Kiedy zaczyna się uzależnienie, ta kwestia jest
            bardzo dobrze przedstawiona.
            Pozdrawiam!
            • marysienka-81 Re: mój tato pije 16.06.09, 21:47
              dzięki :):):) ja na prawdę się boje, że on wpadnie w alkoholizm. Teraz pije
              nawet rano. Kilka miesięcy wcześniej było 3 piwa dziennie ale dosłownie kilka
              razy na miesiąc dopiero teraz od kilku tygodni jest tak że zaczyna rano i tak
              jest codziennie... Cholernie się o niego boje, pod wpływem alkoholu jest
              nieprzewidywalny. Był prawie pół roku na chorobowym i to chyba wtedy się tak
              zaczęło, że nie miał co robić i z nudów sięgał po alkohol.
              • pierzchnia Re: mój tato pije 16.06.09, 22:14
                Bezczynność może "zabić",ale wypełnianie luki alkoholem to zły
                pomysł.
                Dla mężczyzny praca jest bardzo ważna-jej utrata może prowadzić do
                flustracji, jednak najważniejsze jest oparcie,w rodzinie.
                Nie każdy potrafi okazać uczucie i nie każdy potrafi je przyjąć.
    • anettad1 Re: mój tato pije 17.06.09, 07:12
      witam Cię serdecznie. wcale nie trzeba pic litrami żeby stac się alkoholikiem. picie regularne jest już alkoholizmem. sam fakt że boisz się ojca jest poważnym sygnałem ostrzegawczym. mój mąż też jest alkoholikiem i też się go boję jak wypije. spróbuj namówic matkę żeby zgłosiła sprawę na niebieską linię. Możecie pójśc obie i po prostu porozmawic z psychologiem. takie spotkanie na pewno dobrze wam zrobi i zasięgniecie fachowej porady. psycholog na pewno da wskazówki co dalej robic
    • afrodyta2307 Re: mój tato pije 27.06.09, 13:21
      wierz mi że wiem na czym polega Twój problem bo u mnie w rodzinie jest podobny.
      Tu nie chodzi o to czy sie wypija jedno, dwa czy trzy piwa, tylko o fakt, że
      pije się je codziennie. Kiedyś moi rodzice lubili sobie od czasu do czasu wypić
      drinka wieczorem. Wydawało się ze wszystko jest ok, bo przecież "alkohol jest
      dla ludzi". Dziś niestety te drineczki (a właściwie już teraz wystarcza zwykła
      flaszka) dla mojego ojca stały się codziennością, a jak nie ma drinków to
      przynajmniej piwo musi być. Problem, który zawsze dotykał wszystkich tylko nie
      mnie, dziś stał się również moim problemem, bo widzę że ojciec nie dostrzega
      problemu, a każda próba zwrócenia mu uwagi kończy się awanturą lub przynajmniej
      wielką obrazą z jego strony- "chcesz ze mnie alkoholika zrobić???" Niestety, ja
      nie chce, on już nim jest tylko nie potrafi się do tego przyznać jak większość
      ludzi w podobnej sytuacji. Dodam że nie pochodzę z żadnego patologicznego
      środowiska- ot zwykła miejska rodzina...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka