Dodaj do ulubionych

Modliłam się wczoraj...

15.07.09, 10:17
aby znikną z mojego życia,aby wyszedł i nie wracał.A teraz kiedy tak się żale
przyszła mi myśl do głowy to dlaczego ty nie znikniesz z jego życia .Jeżeli
chce pić i chce tak żyć to nie mam na to wpływu.A z drugiej strony nie mogę
pozwolić aby jego zachowanie tak wpływały na moje samopoczucie.Przerażiła mnie
myśl że kiedyś go zabije...bo nie widzę sposobu jak się od tego uwolnić bo
nawet w domu rodzinnym nie ma dla mnie miejsca bo to że się czasem
napije-każdy chłop musi.Gdzie są dzielne kobiety od których mogłabym czerpać
wiedze i wsparcie.?
Obserwuj wątek
    • babalaba Re: Modliłam się wczoraj... 15.07.09, 11:08
      > Gdzie są dzielne kobiety od których mogłabym czerpać
      > wiedze i wsparcie.?

      Na grupach dla współuzależnionych. Najlepiej przy poradniach ds.
      terapii uzależnień, są takie refinansowane z NFZ-u.

      Zapytaj w najbliższej poradni, ew. zajrzyj na:

      www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=5&Itemid=10

      Podobno wsparcie daje też Al-anon. To jednak inna jakość "leczenia".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka