Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przyjechala corka

    IP: *.sympatico.ca 22.02.04, 04:09
    i przywiozla starym dwie butelki. a oto wrazenia:

    biale - francuskie 2002 colombard/chardonnay, producent yvon mau (brzmi jak
    nazwisko chinskiego szefa kuchni) z gaskonii. delikatne, w nosie aromaty
    owocowe, calkiem wysoki alkohol, pozostaje dlugi posmak, niska kwasowosc.

    czerwone - wloskie 2002 nero d'avola firmy piccini (sycylia). rzeczywiscie
    ciemne i skoncentrowane, lekkie migdaly, gorzkawe "chlopskie" wino robione z
    odmiany jaka glownie wlasnie na tej wyspie uprawiaja.

    w sumie oba pasowaly do pizzy, choc mozna by popic nimi kurczaka.

    i tyle o naszym weekendzie.
    Obserwuj wątek
      • sstar Re: przyjechala corka 23.02.04, 08:56
        Co prawda do mnie corka nie przyjechala (a szkoda;-) ale mozna ten watek
        potraktowac jako wariant watku po weekendzie:

        Tak wiec na poczatek okazalo sie po raz drugi, ze

        Salvanhiac 2002 St. Chinian

        dobrym winem nie jest (w odroznieniu od tegoz z 2001) - rozmyte, z jakas
        nieprzyjemnie gorzka koncowka.
        Potem moglo juz byc tylko ciekawiej ... i bylo

        Beard La Chapelle 1989 St Emilion GC

        najstarsze wino nie slodkie jakie pilem wiec i przezycie emocjonalne. Wino to
        pokazuje ze przechowywanie w bloku w szafie przez prawie 3 lata nie musi
        skonczyc sie porazka (choc dla pewnego burgunda 5 lat bylo za duzo). Wino dosc
        sciagajace wiec widac ze dla win z 1989 dla SE sformulowanie "przechowywac do
        20lat" nie jest iluzja. Co do struktury to win(k!-niektorzy lubia to
        okreslenie;-)o raczej mikre, ot chudzina - Parker kazalby utuczyc.
        Aromatycznie: dosc slodkie-lukrecja, zielone-zdrewniala czarna porzeczka,
        przyprawowe-moze ciut trufli (ach ta wyobraznia). W smaku atak slodki ale
        poparty dosc slaba ale zauwazalna kwasowoscia.
        Mi bardzo smakowalo - ale to juz takie zboczenie ze jak cos starego z
        Bordeaux to smakuje zwykle.
        Z ciekawostek to o ile 2000 rocznik tegoz wina kosztuje tylko 17E to 1982 juz
        80E, mimo ze producent nie jest zbyt znany.

        Pozdrawiam
        star
        • panowca Re: przyjechala corka 23.02.04, 12:44
          sstar napisał:

          > Co prawda do mnie corka nie przyjechala (a szkoda;-) ale mozna ten watek
          > potraktowac jako wariant watku po weekendzie:
          >
          > Tak wiec na poczatek okazalo sie po raz drugi, ze
          >
          > Salvanhiac 2002 St. Chinian
          >
          > dobrym winem nie jest (w odroznieniu od tegoz z 2001) - rozmyte, z jakas
          > nieprzyjemnie gorzka koncowka.

          niesamowity zbieg okoliczności w piątek odwiedziłem TESCO - dawny HIT i na
          szczęście joe ostrzegł mnie sesemesem prze rocznikiem 2002 tedy postanowiłem
          zmierzyć się z wielokroć opisywanymi tu marketowymi czarnymi koniami: Blueridge
          Merlot Barrique 2000 (jak oni te wian robią) - owszem fajne dobre robi
          wrazenie nnowoświatowego wina z Europy
          Potem osławiony Servus austriacki Blaufrankisch i Zweigelt miękkie prazyjemne w
          stylu dornfelderów niemieckich - dla tych co nie lubią "kwachów" ze przytoczę
          cytat z innegi wątku
          Były tez trzy wina VdP Coteaux de L'Ardeche : CS 2001, Merlot 2002 i Syrah 2001
          polecam Syrah i tylko dlatego że się wyróżniał jakims charakterem ciekawym
          pozostałe były dobrze zrobione i solidne jak niemiecka firma ubezpieczeniowa
          (nudne ale można na nie liczyć)
          te ostatnie po 36 zł, Servus i blueridge poniżej 20 zł nie pamietam dokładnie
          Były jeszcze dwa bułgary ale chciałbym o nich zapomniec szybko:
          Riesling i CHardonnay Gergany ich jedyną zaletą jest cena - 15 zł

          > echtes Leder i 100% wełny
          panowca@wp.pl
      • sstar Re: przyjechala corka 23.02.04, 17:06
        I jeszcze:

        Capel Vale Australia Sauvignon Blanc CV z 1999 niestety uszczerbiona butelka i
        korek jakby przesiakniety ( i wyschniety ) - aromat jedynie waniliowy - nic z
        SB nie czuc niestety, coz ...

        pozdrawiam
        star
      • winoman Re: przyjechala corka 23.02.04, 22:04
        Hmm, u mnie było na odwrót, ja do córki pojechałem i nawet jakieś wino jej
        dałem, ale nie o tym chciałem.
        Nie wiem od kiedy zacząć weekend, ale jeśli od córki, to można przyjąć, że od
        czwartku, a w takim wypadku weekend był masywny i trudno o wszystkim napisać, a
        więc w skrócie:
        - Australia w czwartek: dużo win takich, jakich się spodziewałem, jedno wybitne
        (Penfolds Grange 1996 - chyba z pół godziny z kieliszkiem chodziłem, przez co
        czasu na wiele innych rzeczy mi zabrakło, ale nie żałuję, a przy okazji
        serdeczne podziękowania dla przemiłej pani sprawującej pieczę nad tajną butelką!
        :-)) ), kilka świetnych, kilka zaskakujących (niemal wszystkie wina d'Arenberg -
        zdumiewająco, jak na Australię, mało dębu, świetna kwasowość i świeżość win),
        ciekawa hybryda (a więc mieszaniec Vitis Vinifera z czymś innym) Chambourcin
        firmy Yarraman, trochę bardzo dobrych (Yalumba - niestety zabrakło już dla mnie
        Rieslinga, kilka różnych win Penfoldsa, np Bin 389) no i jeden fenomen, genialna
        oliwa z oliwek!!!
        również w czwartek, ale już gdzie indziej, interesująca Sardynia (Santa Maria La
        Palma) no i zaskakujący ośmioletni biały burgund Chateau de Meursault -
        kochamwino, w sobotę się nawet obronił, ale w dużo wyższej temperaturze, jakieś
        16 stopni,
        -piątek to najpierw (courtesy of winersch) ciekawa degustacja win Rivetti z
        Piemontu (w tym osobliwość - barolo chinato), no i sam Enrico Rivetti, a
        wieczorem w Toruniu degustacja czternastu win Bartexu, trzeba przyznać, że
        ciekawa, zwłaszcza wina australijskiej firmy Sandalford, jej dobrą serię Element
        już znałem, ale spore wrażenie zrobiły na mnie wina z nieco wyższej serii Lady
        of the Vine, a także jak zwykle bardzo dobre Chateauneuf du Pape Tradition firmy
        Barton & Guestier, tym razem rocznik 2001 (Bartex przejął import części win
        B&G), oraz z tańszych rzeczy całkiem niezłe, rozlewane we Francji wina z RPA z
        serii Capes Creek, zwłaszcza Pinotage.
        • winoman Re: przyjechala corka - cd 23.02.04, 22:20
          Nie wiem co siędzieje i jakie są ograniczenia na długośc postu, ale Matrix nie
          pozwolił mi kontynuować i muszę tu:
          niedziela to przede wszystkim dwa wina:
          - 2001 Domaine du Clos des Fees Vieilles Vignes (drugie wino słynnej Małej
          Syberii) z Roussillon, świetne, gęste, ciepłe, aromatyczne wino - 100% Grenache,
          B&B dali mu cztery serduszka i pewnie zasłużenie, choć jak na mój gust troszkę
          zbyt esencjonalne, ale i tak wielkie dzięki należą się właścicielowi butelki!
          - 1999 Quinta da Cortezia, Vinho Regional Estremadura - świetne, mimo wieku
          wciąż niemal niemowlęce wino, 100% Touriga Nacional, dopiero dziś wyczytałem, że
          aż 225 dni leżało w nowym dębie z Allier, ale winersch chyba potwierdzi, że ten
          dąb znakomicie wtopił się w wino. Może powinno jeszcze poleżeć, niestety nie
          mam drugiej butelki.

          Podsumowując: żeby wszystkie weekendy były choć tak udane!

          Pozdrawiam!
          • winersch Re: przyjechala corka - cd 24.02.04, 10:43
            Potwierdzam.
            Clos de Fees czyli Zagroda Wróżek to wino troche czarodziejskie, trochę nie z
            tego swiata. Rozbuchane, soczyste, unoszace w górę, jednocześnie z ogromną
            koncentracją.
            Estramadura, poważna, skupiona, chwilami, ale tylko chwilami
            ascetyczna,najlepsze lata ma jeszcze przed sobą, ale tego już nie sprawdzimy

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka