Gość: karol w.
IP: *.sympatico.ca
22.02.04, 04:09
i przywiozla starym dwie butelki. a oto wrazenia:
biale - francuskie 2002 colombard/chardonnay, producent yvon mau (brzmi jak
nazwisko chinskiego szefa kuchni) z gaskonii. delikatne, w nosie aromaty
owocowe, calkiem wysoki alkohol, pozostaje dlugi posmak, niska kwasowosc.
czerwone - wloskie 2002 nero d'avola firmy piccini (sycylia). rzeczywiscie
ciemne i skoncentrowane, lekkie migdaly, gorzkawe "chlopskie" wino robione z
odmiany jaka glownie wlasnie na tej wyspie uprawiaja.
w sumie oba pasowaly do pizzy, choc mozna by popic nimi kurczaka.
i tyle o naszym weekendzie.