Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Punktacja win

    IP: 217.11.136.* 30.03.05, 15:54
    Witam Entuzjastów Wina
    Z uporem maniaka wracam do tematu punktacji wina.
    Swego czasu na tym Forum poruszyłem temat punktacji win , przedstawiając swój
    własny system oparty plus minus / nie /udolnie na systemie Parkera
    Chociaż mnie na Forum nie obśmiano – to jednak temat ten nie wywołał
    większego poruszenia.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=15069972&a=15069972
    Ostatnio znalazłem system punktacji opracowany przez profesjonalistów:
    www.dobrewina.pl/deguark.pdf
    Dla jasności z firmą tą nic mnie nie łączy / a szkoda /
    Mam pytanie do Bywalców Forum którzy lubują się w punktacji – co myślicie o
    tym systemie ?
    Pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: Punktacja win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 16:46
        Zobaczyłem i mam trochę wątpliwości, już w pierwszej rubryce jest ocena za
        klarowność. Większość najlepszych win jakie piłem była nieprzeźroczysta, z
        bardzo ciemną barwą. W takiej sytuacji trudno ocenić klarowność jeśli kieliszek
        jest pełny a jeśli się zbyt mało naleje do kieliszka to nawet mętne wino będzie
        się wydawało klarowne. Zresztą wiele wspaniałych win nie jest mocno klarowanych
        aby nie pozbawiać ich pełni bukietu smaku. Zresztą w tej chwili ciężko spotkać
        mętne wina nawet Sofia to wybitnie klarowne wino ;-))
        Niejasne są dla mnie również rubryki: poprawność i jakość, co one niby mają
        oznaczać? czy dla zapachu rubryka intensywność oznacza co innego niż te dwie
        razem wzięte? albo na przykład intensywność + poprawność = jakość
        nie jest to dla mnie przekonywująca punktacja ale może ktoś mnie oświeci
        Pozdrawiam
        Marek
        • Gość: Pulawski Re: Punktacja win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 13:32
          Witam,

          Nie my stworzyliśmy ten formularz, więc mogę tylko wyjasniać jak my go
          stosujemy:
          Wychodząc z materiałów żrodłowych na stronach
          www.oenologue-du-monde.com/page/presentation.htm oraz
          www.oenologue-du-monde.com/doc/lexique.pdf oraz biorąc pod uwagę, że
          wiele najbardziej profesjonalnych konkursów win opiera się na tego formularzu,
          należy stwierdzić że formularz jest dokładnie przemyślany.

          - Słowo klarowność nie odnosi się do przeroczystości. Przezroczystość jest
          uzależniona od warunków świetlnych podczas degustacji. Czym więcej światła i w
          zalezności od temperatury światła wino bedzie miała różne odcienie kolorów i
          różne przezroczystości
          - Metność napewnie nie jest stanem porządanym, i dlatego z definicji powinno
          być unikane. To, że niektórzy producenci celowo zmniejszają klaryfikacji i
          filtracji z wzgledów nie może oznaczać, że należy punktowac różne stopnie
          metnosci. Metność "dobra" nie psująca zapach i smak (jak w wszystkie Vintage
          Port), zazwyczaj osadza sie w butelce po pewnym czasie, więc wystarczy
          odpowiednio delikatnie nalewać i w kieliszku mamy klarowne wino.
          - Trzeba także pamietać, że wybitna większość win są konsumowane jako młode i
          sa filtrowane a nie klarowane. Nie ma zatem sensu w ogólnym formularze
          degustacyjnym tak ująć kryteria ocena aby pasowały do 1 promili win
          produkowanych. Jeżeli juz mamy wino, gdzie wiadomo że metność jest celowa i
          częścią "stylu", zawsze mozna indywidualnie za to brac poprawkę i odpowiednio
          wyżej w tym punkcie oceniac klarowność.

          - Poprawność - tu chodzi o to czy wino jest czyste, typowe i zdrowe, że nie
          posiada elementy obce, czy jest wierne, np. że Merlot smakuje winem gronowym a
          nie winem wiśniowym (mimo że wino wiśniowe może byc i intensywne i wysokiej
          jakości).
          - Intensywność - czy wino ma trudny do wytropnienia zapach czy smak, czy jest
          wylewny i sam wchodzi do nosa. Można mieć bardzo poprawne wino o wysokiej
          jakości, ale które jeszcze jest zamknięte i nie rozwinięte, albo bardzo
          aromatyczne wino które ma słaba jakość ze wzgledu na nieodpowiednia równowagę
          kwasowość/owocowość.
          - Jakość - trudne do zaszeregowania - ale tu raczej się patrzy na tym czy daje
          satysfakcję, stopień bogactwa, złożonności, harmonię i długość posmaku.

          Na końcu podam, że ta skala jest szersza - że od 76 punktów i wzwyż mamy juz
          dobre wina, lepsze od poprawnych i, że za przedział 76-82 daja brązowy medal,
          83-87 srebrny, 88-100 złoty medal, gdzie 96-100 sa wina wyjątkowe.
          Czyli mamy tu rozpiętość punktacji gdzie dobre wina mają o 15-25% więcej
          możliwości ocen niż przewidywane w punktacjach Roberta Parkera czy Magazynu
          Wino.

          skaal
        • Gość: kapusta Re: Punktacja win IP: *.pism.pl 12.04.05, 14:18
          nawet sofia??? przeciez to ekstremalnie oczyszczone wino zeby moglo przetrwac
          podroz i stanie w hipermarketach.
          dobre wina nie powinny byc zbyt mocno oczyszczane bo traca kolor, smaki i
          zapach. osad w winie jest wrecz pozadany, swiadczy o jakosci. (mam tu na mysli
          osad winny a nie zanieczyszczenia niewiadomego pochodzenia)
          • Gość: Pulawski Re: Punktacja win IP: *.acn.waw.pl 17.04.05, 13:37
            Wyraz "wino oczyszczone" jest niezbyt szczęśliwy. Bardziej odpowiednie jest
            mówić o "wino klaryfikowane" (proces przez który wszystkie wina przechodzą w
            mniejszym lub większym stopniu) oraz o "wino filtrowane" przez drobno oczkowe
            siatkię lub przez spreparowane minerały (proces przez który przechodzą 98-99%
            wszystkich win produkowanych i konsumowanych).
            Błędem jest także stwierdzenie, że osad jest pożądany. Jeżeli tak by było to
            dlatego najdroższe wina świata są klaryfikowane pracochłonnym i drogim procesem
            jakim jest rozpuszczania białka z kurzych jaj w beczkach lub kadziach ? Celem
            jest otrzymania błyszcząco czyste wino bez osadów. Bez wątpliwości mogę obronić
            stanowisko, że za osad wszystkie profesjonalni degustatorzy nie dadzą więcej
            punktów niż za wino które jest bez osadu.

            Co innego jest jeżeli osad jest integralną częścią jak w Vintage Port, lub osad
            powstaje po klaryfikacji jako naturalny skutek rozwoju w butelce. Ale wtedy
            dekantuje sie wino tak aby do kieliszka nie dostało się osadu - inaczej jest to
            niechlujstwo. A przecież wiemy że wino oceniamy w kieliszku a nie w butelce.

            "Zanieczyszczenia niewiadomego pochodzenia" jest sprzeczne z tym co jest
            omawiane. Wskazuje ono na pochodzenie niegronowego. Jestem przekonany, że nawet
            oszust nie będzie celowo do wina podczas winifikacji dorzucał czegos z
            pochodzenia niegronowego co może skutkować w osadach. Jak już dodaje glikol,
            barwniki chemiczne lub sok owocowy, to napewno zapewnia sobie że nie daje to
            osad. Jego klientela napewno nie zapłaci więcej za wino z osadem !!!
            Czyli można spokojnie przyjąć, że z definicji osad ma wyłącznie pochodzenie
            gronowe i z procesu winifikacji.

            -------

            Klaryfikacja i filtracja nie ma nic do czynienia z przetrwaniem podróży i
            pobytu w hipermarketach. Warunki na drogach w południowej Europie w Hiszpanich
            Bodegach/Włoskich Trattoriach/Francuskich Restaurachjach są często gorsze niż w
            Polskich Marketach !!!
            Wręcz przeciwnie wydaje mi sie że niski koszt Sofii i inne podobne wina z
            całego świata, polega na brak technologi która zapewnia albo naturalna
            konserwacja z garbnikami (z nowych beczek drewnianych) i kwasami pochodzące z
            winifikacji, albo nie mają sprzętu do delikatnej klaryfikowania/filtracji,
            stabilizacji, sterylnych warunkach przechowywania i przepompowania ani zasobów
            aby zapewnić nocne winobranie i szybkie dostarczenie do fermentacji.
            Jestem bliski stwierdzenia, że większość win Sofia w porównaniu do większość
            win z nowego świata jest bardziej naturalne i mniej manipulowane. (Co nie
            oznacza jest te nowoświatowe wina są złe i że od nich wolę Sofia !!!

            Skaal
      • Gość: kapusta Re: Punktacja win IP: *.pism.pl 15.04.05, 13:02
        ja jestem zwolennikiem parkerowskiej skali 100 pkt. nie lubie skali wyrazanej
        za pomoca kieliszkow, serc, gwiazdek itp. 100 jest dokladna w przeciwienstwie
        do 10pkt itp
        • Gość: Pulawski Re: Punktacja win IP: *.acn.waw.pl 17.04.05, 15:03
          Prosze skierować uwage na fakt że Parkerowska skala nie jest rzeczywistą 100
          punktową skalą !
          Według Parkera nawet płyn w niczym podobnym do wina ma zapewnione co najmniej
          50 punktów - czyli skala Parkera jest 50 punktowa w przedziale od 50-100
          punktów.
          Jednak w praktyce wina akurat zdatne do picia w skali Parkera otrzymają w
          granicach 75 punktów a powyżej 90 punktów dostępność jest taka mała i ceny są
          takie wysokie, że na wina które pijemy stosujemy skalę 15 punktową, a jeżeli
          chodzi o wina które chetnie pijemy w praktyce stosujemy od 80 do 90 punktów.
          Czyli skala Parkera nie odróżnia się większym dokładnością od wielu innych
          popularyzowanych skal stosowane w mediach.

          Przedstawiona skala OIV także jest skalą 100 punktową ale medale brązowe są
          przyznawane wina które mają już od 76 punktów a wina wystarczająco
          dobre "satisfaisant" mają zaledwie 56 punktów. Daję to skalę która ma
          rozpiętość dwa do dwa i pół razy większy od skali Parkera.

          Skaal
        • giorgio_primo Re: Punktacja win 18.04.05, 12:22
          Gość portalu: kapusta napisał(a):

          > ja jestem zwolennikiem parkerowskiej skali 100 pkt. nie lubie skali wyrazanej
          > za pomoca kieliszkow, serc, gwiazdek itp. 100 jest dokladna w przeciwienstwie
          > do 10pkt itp

          Idiotyzm skali 100-tu punktowej staje się w ciągu lat picia obok siebie
          win "punktujących" powyżej 90-ciu porażający.

          Tej soboty, w towarzystwie 4 osób pijających dużo różnych znakomitych win od
          wielu lat, wypiliśmy 3 butelki wybitnych win... z których "punktujące" najwyżej
          Solengo 1997 od Argiano (97 pkt. WS) trzymało poziom obok Valtellina Sforzato
          Canua 2000 od Sertoli Salis (nie pamiętam ile pkt, ale coś mi chodzi po głowie,
          że ok. 90), natomiast oba wina zostały wdeptane w ziemię, zdmuchnięte jak
          zapałka na wietrze w KAŻDEJ kwestii przez Barolo Prapo 1995 od Bricco Rocche
          (punktujące słabiej i z rocznika o średnich notowaniach!). Takie zdanie mieli
          wszyscy uczestnicy spotkania! Dodatkowo Barolo było tańsze o 1/3 od Solengo...

          Solengo, choć niewątpliwie wino wielkiego kalibru, wydawało się wręcz
          prostackie i wulgarne przy przecudnie złożonym i zmieniającym się niczym
          kameleon Barolo. (priv do Joe: to był ten kierunek co Pio Cesare 1997, lecz
          chyba lepiej!). Gdyby nie długość i zapach Solengo prawdopodobnie wspomnienie
          tego wina zatarłoby się całkiem w momencie pierwszego łyku Barolo.

          Tak więc jeszcze raz nawołuję piszących o winie o zrezygnowanie z tej
          niesprawiedliwej i ułomnej skali ocen wina. Gdyby wszystkie wina pite w sobotę
          dostały jakąś "koronę", "gwiazdę", czy coś tam innego, byłoby to sprawiedliwe.
          Były najwyższej klasy, ale różnicowanie szczegółowe tych win w sposób stosowany
          przez używających skali 100-tu punktowej to kpiny z czytelnika.
          • stoleczny Re: Punktacja win 18.04.05, 13:05
            jakie to zalosne
            • giorgio_primo Señor "Cтолично"! 18.04.05, 13:39
              stoleczny napisała:

              > jakie to zalosne

              Czy byłbyś tak uprzejmy i spróbował rozwinąć tą błyskotliwą wypowiedź,
              Panie "Stołeczny"? Z szcunkiem dla Pana znajomości działalności "kaczego" duetu
              w polskiej polityce, ta akurat wypowiedź wnosi niewiele do dyskusji a o
              piszącym świadczy..., hm... nie, nie napiszę.
              • stoleczny Re: Señor "Cтоли&# 18.04.05, 13:51
                Idiotyzm skali 100-tu punktowej staje się w ciągu lat picia obok siebie
                win "punktujących" powyżej 90-ciu porażający.

                znasz cos lepszego ?
                • giorgio_primo Re: Señor "Cтоли&# 18.04.05, 14:16
                  stoleczny napisała:

                  > Idiotyzm skali 100-tu punktowej staje się w ciągu lat picia obok siebie
                  > win "punktujących" powyżej 90-ciu porażający.
                  >
                  > znasz cos lepszego ?

                  Nie wiem czego nie rozumiesz, ale trudno... Jeśli czegoś nie rozumiesz w
                  przytoczonym zdaniu, napisz - spróbuję wytłumaczyć prostszymi zdaniami.
      • wojtekes Re: Punktacja win 18.04.05, 20:02
        nie zupełnie na temat, bo obok skali dobrewina.pl czy tej Parkera, ale Pan
        Willimas – nikt, poza tym, że uczestniczy w kilku forach o winie - używa, innej
        własnej skali.

        Grade disclaimer: I'm a very easy grader, basically A is an excellent
        wine, B a good wine, C mediocre. Anything below C means I wouldn't
        drink at a party where it was only choice. Furthermore, I offer no
        promises of objectivity, accuracy, and certainly not of consistency

        podoba mi się i dlatego ja przytaczam. ocena nigdy nie pojawia się sama –
        zawsze poprzedza ja, choć krótki opis. razem sporo mówią o winie.

        pozdrawiam
        Wojtek
        • Gość: Pulawski Re: Punktacja win IP: *.acn.waw.pl 18.04.05, 22:56
          Nie ma coś takiego jak skala dobrewina.pl !!!

          Skala którą przedstawialiśmy na stronie dobrewina.pl, jest stosowana przez OIV:
          ("The International Organisation of Vine and Wine" (O.I.V) which replaced the
          International Vine and Wine Office was established by the Agreement of 3 April
          2001.
          The O.I.V is an intergovernmental organisation of a scientific and technical
          nature or recognised competence for its works concerning vines, wine, wine-
          based beverages, table grapes, raisins and other vine-based products.)

          OIV aktualnie rzesza Narodowe organizacje enologów z 37 krajów świata i ma 11
          krajów jako obserwatorów. Nie ma wątpliwości, że do oceny wina w sposób
          profesjonalny jest trudny do zastąpienia, i czy się podoba czy nie, większość
          medale - rozdane na podstawie ocen rzetelnych, a nie na podstawie wielkość
          wpłaty do organizatorów - są rozdane stosując skali OIV.

          Osobiście, aż do rozpoczęcia pracy z winami w Polsce stosowałem skalę 20
          punktową - z pierwszego wydania atlasu Hugh Johnsona - gdzie wygląd miał max 3
          punkty, zapach 9, smak i posmak 6 a całokształt 2. Szybko zacząłem stosować pół
          punkty.

          Skala Williamsa jest bardzo dobrą na sprzedaż i kupno wina. Łatwo się dogadać.

          Nawiazem mówiąc - kupując wina u producenta nie mówimy o punktach, tylko o tym
          czy wino jest dobre i czy ma dobrą cenę.

          skaal



          • wojtekes Re: Punktacja win 19.04.05, 08:00
            Gość portalu: Pulawski napisał(a):

            > Nie ma coś takiego jak skala dobrewina.pl !!!

            tak wiem, to był skrót jedynie - ale bardzo dziękuję za dalsze wyjaśnienia.

            a wracając do skali, która stosuje Williams (on też dość szybko zaczął
            stosować "+" i "-") – przede wszystkim ocenia a raczej dzieli się własnymi
            wrażeniami w rozmowach na forach internetowym, prowadzi własny notes. i tyle.
            do tego ta skala wydaje się bardzo dobra.
            w
            • stoleczny Re: Punktacja win 19.04.05, 10:07
              kiedy nie bylo Johnsonow, Parkerow i innych oceniaczy, bylo wiadomo jakie wina
              sa dobre i takie pito, dzisiaj wymysla sie najrozniejsze skale, pakujac do
              klasyfikacji wina nijakie, wina przemyslowe, ktore poza tym, ze sa zrobione z
              winogron nic nie maja wspolnego z "dobrym winem"
              uwazam, ze wina powyzej 10 euro wszystkie sa dobre, a tylko w zaleznosci od
              tego kiedy i jak sa pite, moga roznie smakowac
              • joe_stru Stoleczny! Ale bomba!! 19.04.05, 10:58
                "uwazam, ze wina powyzej 10 euro wszystkie sa dobre, a tylko w zaleznosci od
                tego kiedy i jak sa pite, moga roznie smakowac".

                Ale to jest fajne zdanie. Zaraz sobie zacząłem układać inne takie. "uwazam, ze
                buty powyzej 500 euro wszystkie są ładne, a tylko w zależności od tego kiedy i
                przez kogo są noszone mogą roznie wygladać". Można by zastosować nawet
                skalę "eurową". Wina poniżej 2 euro wszystkie są złe, poniżej 5 są srednie itd.
                Skala ta jest jasna, precyzyjna, prosta i kazdy ją zrozumie. Stoleczny ,
                przybij, luv ya!!!!
                • stoleczny Re: Stoleczny! Ale bomba!! 19.04.05, 11:47
                  czyli, ze kazda skala-ocena jest dobra lub zla, w zaleznosci od punktu widzenia
                  a moze raczej siedzenia
                  • Gość: PIOTR Stoleczny snob(siana z butow) IP: *.forcom.com.pl / *.forcom.com.pl 19.04.05, 12:01
                    Pewnie jakis pozerski metro czytajacy logo.pelno tego w Wawie.Tekst ze
                    wszystkie wina powyzej 10 euro sa dobre to najwieksza zenada jaka ost slyszalem.
                  • Gość: Społeczny Stołeczny! Ale myśliciel!! IP: 80.227.56.* 19.04.05, 12:15
                    stoleczny napisała:

                    > czyli, ze kazda skala-ocena jest dobra lub zla, w zaleznosci od punktu
                    widzenia
                    >
                    > a moze raczej siedzenia

                    Czy język polski jest zrozumiały dla Stołecznego/Stołecznej? A może jednak
                    pochodzi ze stolicy, i owszem, ale jakiegoś azjatyckiego, postradzieckiego
                    państewka?

                    Zanim weźmiesz się za dyskusje o winie, polecam lepsze poznanie języka w którym
                    usiłujesz pisać. Pozwoli to czytać tekst ze zrozumieniem.
                • giorgio_primo Re: Stoleczny! Ale bomba!! 19.04.05, 12:34
                  joe_stru napisał:

                  > "uwazam, ze wina powyzej 10 euro wszystkie sa dobre, a tylko w zaleznosci od
                  > tego kiedy i jak sa pite, moga roznie smakowac".
                  >
                  > Ale to jest fajne zdanie. Zaraz sobie zacząłem układać inne takie. "uwazam,
                  ze
                  > buty powyzej 500 euro wszystkie są ładne, a tylko w zależności od tego kiedy
                  i
                  > przez kogo są noszone mogą roznie wygladać". Można by zastosować nawet
                  > skalę "eurową". Wina poniżej 2 euro wszystkie są złe, poniżej 5 są srednie
                  itd.
                  >
                  > Skala ta jest jasna, precyzyjna, prosta i kazdy ją zrozumie. Stoleczny ,
                  > przybij, luv ya!!!!


                  Istotnie śmieszne. Trudno z takim twierdzeniem nawet dyskutować. "Jestem ładny,
                  więc we wszystkim mi jest do twarzy...". Hehehe...
                • Gość: docg to nie takie głupie jak się wydaje IP: 212.160.147.* 19.04.05, 12:45
                  tyle, że to zdanie powinno brzmieć "wszystkie wina są dobre, tylko każdemu
                  smakuje co innego". Ja uważam, że produkowanie niedobrego wina byłoby
                  ekonomicznie bez sensu, bo przecież nikt by go nie kupił.
                  A granica 10 euro znaczy zupełnie co innego "tu" i "tam", ale to zupełnie inny
                  temat
                  pozdrawiam
                  • joe_stru trudno sie zgodzic 19.04.05, 12:53
                    Gość portalu: docg napisał(a):

                    > tyle, że to zdanie powinno brzmieć "wszystkie wina są dobre, tylko każdemu
                    > smakuje co innego". Ja uważam, że produkowanie niedobrego wina byłoby
                    > ekonomicznie bez sensu, bo przecież nikt by go nie kupił.
                    > A granica 10 euro znaczy zupełnie co innego "tu" i "tam", ale to zupełnie
                    inny
                    > temat
                    > pozdrawiam
                    --
                    • Gość: fechu Re: trudno sie zgodzic IP: *.forcom.com.pl / *.forcom.com.pl 19.04.05, 13:04
                      Tak przechodzilismy, z tragarzami.Bardzo Cie polubilem Chlopie
                    • giorgio_primo Re: trudno sie zgodzic 19.04.05, 13:04
                      joe_stru napisał:

                      > Gość portalu: docg napisał(a):
                      >
                      > > tyle, że to zdanie powinno brzmieć "wszystkie wina są dobre, tylko każdem
                      > u
                      > > smakuje co innego". Ja uważam, że produkowanie niedobrego wina byłoby
                      > > ekonomicznie bez sensu, bo przecież nikt by go nie kupił.
                      > > A granica 10 euro znaczy zupełnie co innego "tu" i "tam", ale to zupełnie
                      >
                      > inny
                      > > temat
                      > > pozdrawiam
                      > --
                      • joe_stru Deo, GP, priv 19.04.05, 13:09
                        ok, chodzcie na tamto, wątek Macieja.
                        • giorgio_primo Re: Deo, GP, priv 19.04.05, 13:09
                          joe_stru napisał:

                          > ok, chodzcie na tamto, wątek Macieja.

                          Obecny.
                          • stoleczny Re: Deo, GP, priv 19.04.05, 13:16
                            docg 19.04.2005 12:45 + odpowiedz


                            tyle, że to zdanie powinno brzmieć "wszystkie wina są dobre, tylko każdemu
                            smakuje co innego".

                            przychylam sie do tej poprawki

                            Ja uważam, że produkowanie niedobrego wina byłoby
                            ekonomicznie bez sensu, bo przecież nikt by go nie kupił.

                            masz racje, dobre to pojecie wzgledne, smakuje jest lepsza miara


                            A granica 10 euro znaczy zupełnie co innego "tu" i "tam", ale to zupełnie inny
                            temat
                            pozdrawiam

                            tez masz racje
                            • holita jeszcze jedno do góry 19.08.05, 15:16
      • nachlany.sommelier Re: Punktacja win 20.08.05, 07:06
        Porządki...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja