Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    abstynencja

    IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 24.05.06, 11:14
    Za metropolem:
    "Papiez wypije my nie"
    "Od jutra czeka nas przymusowa abstynencja. W restauracji kelner nie poda nam
    wina, w sklepie nie kupimy piwa. Są jednak osoby, których abstynencja nie
    obowiązuje ... Wykwintne wino będzie pił sam Benedykt XVI, a także dostojnicy
    kościelni i rządowi (w tym autor zakazu Kazimierz Marcinkiewicz) towarzyszący
    Ojcu Świętemu. Podamy włoskie wino - białe lub czerwone - zdradza ..."

    Pytanie jakie?

    Pzdr
    star
    Obserwuj wątek
      • Gość: monty Re: abstynencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 11:44
        > Pytanie jakie?
        >
        > Pzdr
        > star

        Z białych m.in. I Sistri, a z czerwonych Fontalloro i Maestro Raro.
        • Gość: star Re: abstynencja IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 24.05.06, 12:05
          a jakie roczniki?

          bo ostatnio jak zreszta pisalem na forum Maestro z 1998
          juz weszlo w strefe cienia ... przynajmniej jedna butelka:-)

          pzdr
          star
          • giorgio_primo Re: abstynencja 24.05.06, 12:17
            Jakież jest to skrajne zakłamanie i dulszczyzna naszej obecnej władzy, która
            sama będzie się raczyć winem codziennie, a jak powiedział dziś w radiu kucharz,
            Papa będzie pił codziennie do posiłków i to w miejscach publicznych, to zapewne
            mandatu od Straży Miejskiej nie dostanie za te zbrodnię w przeciwieństwie do
            zwykłych obywateli IV RP. ;-P

            Raczej nie ma wątpliwości, że Raro miałeś wadliwe. 98 ma całą masę kwasowości i
            choć nie tak potężny jak 97, to doskonałej jakości garbnik. Owocu też sporo,
            choć napewno nie tak jednoznacznego i prostego jak na przykład w Teroldego 2003
            Foradori.
            • Gość: star Maestro Raro IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 24.05.06, 13:16
              az poszukalem calej notki:

              "kupione u Giorgia, nos cynamonowo-beczkowy, przejrzały, mokra sierść, tatarak,
              usta lekkie, wysychające, drzewne, brak soczystości, na 4, kiepskie,
              rozczarowujące, zero cech odmiany, owoc nie wytrzymał, beczka została"

              rzeczywiscie zestawiajac z tym co pisales opis wskazuje raczej na wadliwe
              - choc zwykle za wadliwe daje note minimalna czyli 3
              pzdr
              star
              • ducale ze sie wtrące 24.05.06, 13:26
                Gość portalu: star napisał(a):

                > az poszukalem calej notki:
                >
                > "kupione u Giorgia, nos cynamonowo-beczkowy, przejrzały, mokra sierść,
                tatarak,
                > usta lekkie, wysychające, drzewne, brak soczystości, na 4, kiepskie,
                > rozczarowujące, zero cech odmiany, owoc nie wytrzymał, beczka została"
                >
                > rzeczywiscie zestawiajac z tym co pisales opis wskazuje raczej na wadliwe
                > - choc zwykle za wadliwe daje note minimalna czyli 3
                > pzdr
                > star

                a to nie jest czasem tak ,ze jakby bylo no name z Toskanii to bylby 3 a moze
                2 ,ale ze to jest Fattoria Felsina albo inne znane ,to podswiadomie dajemy
                wyzej? ja sie czasami na tym łapie ,
                btw. Fontalloro bodajze 2003? to nic specjalnego ,pewnie za mlode ale mimo
                wszystko jakos "ciala" mi brakuje
                • Gość: star Re: ze sie wtrące IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 24.05.06, 13:50
                  > a to nie jest czasem tak ,ze jakby bylo no name z Toskanii to bylby 3 a moze
                  > 2 ,ale ze to jest Fattoria Felsina albo inne znane ,to podswiadomie dajemy
                  > wyzej? ja sie czasami na tym łapie ,

                  byc moze, choc kwasowosc sie ostala co czynilo je nawet pijalnym,
                  lekkim, lekko beczkowym winem (po owocu cien jeno)

                  pzdr
                  star

                  > btw. Fontalloro bodajze 2003? to nic specjalnego ,pewnie za mlode ale mimo
                  > wszystko jakos "ciala" mi brakuje

                • Gość: star Re: ze sie wtrące IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 24.05.06, 13:52
                  > a to nie jest czasem tak ,ze jakby bylo no name z Toskanii to bylby 3 a moze
                  > 2 ,

                  - 2 to by nie moglo byc bo nie ma tego na skali 3-8,
                  kiedys byla 0-10 ale sie zdegenerowala:-)
                  pzdr
                  star
                • giorgio_primo Re: ze sie wtrące 24.05.06, 14:39
                  ducale napisał:


                  > a to nie jest czasem tak ,ze jakby bylo no name z Toskanii to bylby 3 a moze
                  > 2 ,ale ze to jest Fattoria Felsina albo inne znane ,to podswiadomie dajemy
                  > wyzej? ja sie czasami na tym łapie ,

                  Ja mam odwrotnie. "No name" nie jest obciążony wysoko ustawioną poprzeczką i
                  zawsze odruchowo oceniam wyżej. Wydaje mi się to całkiem naturalne a sytuacja
                  powyższa dość mało realna... no ale kto wie. ;-)

                  > btw. Fontalloro bodajze 2003? to nic specjalnego ,pewnie za mlode ale mimo
                  > wszystko jakos "ciala" mi brakuje


                  Raczej 2003 to mało prawdopodobne. No chyba że próbki z beczki na targach
                  jakieś. W butelkach mamy obecnie 2001. 1999 natomiast zaczyna się powoli
                  otwierać dopiero.

                  Ponieważ już kiedyś podobny zarzut miałeś do Chianti od nich, a wyraźnie
                  słabsze Chianti Riserva 2000 pasowało Ci, to wyjaśnienie jest proste jak mi się
                  wydaje:

                  Styl ich win Ci pewnie nie pasuje, bo akurat "ciała" w nich nie ma nigdy. No
                  chyba, że w wyniku jakiegoś słabszego rocznika - vide Fontalloro 2000,
                  które "ciało" ma, ale traci przez to właśnie, ten finezyjny, delikatny styl
                  charakterystyczny dla tego wina. "Cielistość", jeśli się pojawia, w Fontalloro
                  maskuje złożoność, długość i wręcz wysokogórską kwasowość, za które ja akurat
                  najbardziej to wino cenię.
                  • Gość: star Re: ze sie wtrące IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 24.05.06, 16:02
                    > Styl ich win Ci pewnie nie pasuje, bo akurat "ciała" w nich nie ma nigdy. No
                    > chyba, że w wyniku jakiegoś słabszego rocznika - vide Fontalloro 2000,
                    > które "ciało" ma, ale traci przez to właśnie, ten finezyjny, delikatny styl
                    > charakterystyczny dla tego wina. "Cielistość", jeśli się pojawia, w Fontalloro
                    > maskuje złożoność, długość i wręcz wysokogórską kwasowość, za które ja akurat
                    > najbardziej to wino cenię.

                    tak piszesz giorgio jakbys ducale nie znal -
                    akurat o cielistosc najmniej go bym podejrzewal
                    a wysokogorskie zapedy juz dawno ujawnial
                    - odnajdujac krew taternika zmyta porannym
                    deszczem w Karkonoszach (nie Tatrach?) w
                    jakims aromacie winnym

                    pzdr
                    star
                    • ducale Re: ze sie wtrące 24.05.06, 16:19
                      Gość portalu: star napisał(a):

                      > > Styl ich win Ci pewnie nie pasuje, bo akurat "ciała" w nich nie ma nigdy.
                      > No
                      > > chyba, że w wyniku jakiegoś słabszego rocznika - vide Fontalloro 2000,
                      > > które "ciało" ma, ale traci przez to właśnie, ten finezyjny, delikatny st
                      > yl
                      > > charakterystyczny dla tego wina. "Cielistość", jeśli się pojawia, w Fonta
                      > lloro
                      > > maskuje złożoność, długość i wręcz wysokogórską kwasowość, za które ja ak
                      > urat
                      > > najbardziej to wino cenię.
                      >
                      > tak piszesz giorgio jakbys ducale nie znal -
                      > akurat o cielistosc najmniej go bym podejrzewal
                      > a wysokogorskie zapedy juz dawno ujawnial
                      > - odnajdujac krew taternika zmyta porannym
                      > deszczem w Karkonoszach (nie Tatrach?) w
                      > jakims aromacie winnym
                      >
                      > pzdr
                      > star
                      ??????????????ja? nie wiem ,nie pamietam

                      co Felsiny ,to publicznie przyznalem ze to pachnące i wspaniale chianti ,tylko
                      jakos nie mam do nich szczescia.Pewnie wasze doswiadczenia są wieksze niz
                      moje,picie na targach to absolutnie nieporozumienie ,.Fontalloro ,masz
                      racje ,bylo tam pite jakies mlode ,mozliwy 2002 ??
                      pozdr
                      • Gość: star Re: ze sie wtrące IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 24.05.06, 16:29
                        > > tak piszesz giorgio jakbys ducale nie znal -
                        > > akurat o cielistosc najmniej go bym podejrzewal
                        > > a wysokogorskie zapedy juz dawno ujawnial
                        > > - odnajdujac krew taternika zmyta porannym
                        > > deszczem w Karkonoszach (nie Tatrach?) w
                        > > jakims aromacie winnym
                        > >
                        > > pzdr
                        > > star
                        > ??????????????ja? nie wiem ,nie pamietam

                        masz racje okazuje sie, ze to deo w imparcie czyli klasyka
                        w najlepszym wydaniu:
                        "taternik rozpierdzielony o skale dokladniej Bledna Skale"
                        chodziło o zapach krwi i mokrego granitu :-))
                        a bylo nt Lucilla 1999, Farnatella (Fattoria di Felsina)
                        ty z kolei twierdziles, ze:
                        "mokre kamienie, ale po deszczu w Karkonoszach"

                        pzdr
                        star
                        • ducale Re: ze sie wtrące 24.05.06, 16:35
                          ja to sie juz boję z Tobą pic wino ,wszystko zanotowane ,nagrane ,zkatologowane

                          potem wyplynie jakas lista Sstarstiena
                          • ptaaszysko skąd ta prohibicja? 24.05.06, 17:42
                            zastanawiałam się, skąd się wziął zwyczaj, ogłaszania prohibicji podczas
                            przyjazdów Papieża(y)? Muszą być przecież jakieś względy oprócz tych związanych
                            rzekomo z bezpieczeństwem.
            • Gość: paero123 Re: abstynencja IP: *.compi.net.pl 24.05.06, 18:42
              Zaraz!
              Tzn. jak sobie zrobimy grilla u kolegi w ogrodku w Wwie to policha lub straz
              miejska moze nas ukarac mandatem z spozywanie piwa, wina lub wodki??? Myslalem,
              ze tylko kupic nie bedzie mozna!
              To rzeczywiscie zaklamanie, widac wladza ma o nas obywatelach jednoznaczne
              zdanie - kraj niby katolicki ale nawet w czasie wizyty glowy Kosciola moga
              narobic bydla wiec trzeba nalozyc kaganiec alkoholowy... Ale sami to z innej
              gliny, ciekawym czy ktorys z naszych wlodarzy wroci do domu samochodem po
              uroczystych posilkach z papiezem. Prowadzac...
              • Gość: star Re: abstynencja IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 24.05.06, 19:31
                > Zaraz!
                > Tzn. jak sobie zrobimy grilla u kolegi w ogrodku w Wwie to policha lub straz
                > miejska moze nas ukarac mandatem z spozywanie piwa, wina lub wodki??? Myslalem,
                > ze tylko kupic nie bedzie mozna!

                i masz racje - kupic nie mozna ani w sklepie ani w restauracji jak rozumiem
                - czyli raczej prohibicja niz abstynencja - mozna kupic dzien wczesniej;-)

                pzdr
                star
                • Gość: Ludwik Dorn Re: abstynencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 19:38
                  Gość portalu: star napisał(a):

                  > i masz racje - kupic nie mozna ani w sklepie ani w restauracji jak rozumiem
                  > - czyli raczej prohibicja niz abstynencja - mozna kupic dzien wczesniej;-)

                  Nie bardzo tak. Kupić nie można, ale i spożywać ani w miejscu publicznym, ani w
                  knajpie. W końcu mógłbyś kupić sobie dzień wcześniej i dopić w lokalu teraz. Za
                  spożywanie 100 zł od Municypalnych.
      • Gość: krish Re: abstynencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 15:28
        nie tylko papiez, ale i świta, i rząd witajacy i pewnie świta rządu tez.

        dwa cytaty sie narzycaja:

        wszystkie zwierzeta są równe, ale niektóre sa równiejsze

        i

        teraz już cały lud pracujący miast i wsi może jeść kawior i pić szampana

        ustami swoich przedstawicieli



        a tak w ogóle dzis w antyradiu słyszałem, że posłowie w restauracji sejmowej
        moga dzić kupić sobie lufe, pod warunkiem, ze usiądą w najdalszym kącie sali
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka