marek_101 15.12.06, 16:15 Próbował ktoś to wino? Można kupić czy darować sobie? Cena 60 euro. Nie wiem czy 14 lat dla tego wina to wystarczająco na osiągnięcie dojrzałości. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
giorgio_primo Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 15.12.06, 17:17 marek_101 napisał: > Próbował ktoś to wino? Kilka innych roczników, uważanych za jakoby lepsze. Wino trudne, mało spektakularne i tylko dla znudzonych winami "parkerowskimi". Wychowanych na współczesnych Cabsach, Syrah i Merlotach, traktowanych nowym dębem zdecydowanie rozczaruje. > Można kupić czy darować sobie? Cena 60 euro. Za 60€ to wagon kupić, jeśli jest taka możliwość a do tego wiadomo co w butelce jest. Właściwie Riserva Biondi-Santi w tej cenie może być tylko fałszywką albo octem. Cena Riserva z wiarygodnego źródła to zawsze okolice 200€, choć bez większego problemu sprzedają się także za 400-500€, bo 1993 jest uważany za dobry rocznik dla Brunello. Z nieznanego pochodzenia, na aukcjach internetowych, pojawiają się czasem pojedyncze butelki Riserva za 120-150€ - najczęściej sprzedawane przez osoby "obdarowane właśnie takim prezentem, a same nie pijące", albo które "właśnie znalazły" u dziadaka w szafie. Sens zakupu z takiego źródła może okazać się wątpliwy. Jeden ze sklepów, który sprzedał mojemu znajomemu Riserve 1990 za 240€, właśnie zaproponował odkupienie ich po 400€ za sztukę... > Nie wiem czy 14 lat dla tego wina to wystarczająco na osiągnięcie dojrzałości. Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_101 Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 15.12.06, 17:28 > Kilka innych roczników, uważanych za jakoby lepsze. Wino trudne, mało > spektakularne i tylko dla znudzonych winami "parkerowskimi". Wychowanych na > współczesnych Cabsach, Syrah i Merlotach, traktowanych nowym dębem zdecydowanie ciekawa uwaga,i ostrzeżenie, nie miałem jeszcze przyjemności pić Brunello więc i tak nie wiem za bardzo czego się spodziewać Można kupić czy darować sobie? Cena 60 euro. > > Za 60€ to wagon kupić, jeśli jest taka możliwość a do tego wiadomo co w b > utelce > jest. Właściwie Riserva Biondi-Santi w tej cenie może być tylko fałszywką albo > octem. Cena Riserva z wiarygodnego źródła to zawsze okolice 200€, choć be > z > większego problemu sprzedają się także za 400-500€, bo 1993 jest uważany > za > dobry rocznik dla Brunello. Z nieznanego pochodzenia, na aukcjach > internetowych, pojawiają się czasem pojedyncze butelki Riserva za 120-150€ > ; - > najczęściej sprzedawane przez osoby "obdarowane właśnie takim prezentem, a same > > nie pijące", albo które "właśnie znalazły" u dziadaka w szafie. Sens zakupu z > takiego źródła może okazać się wątpliwy. dostaje mejlem oferty specjalne z Niemiec, głównie Bordeaux ale jest też trochę win z Hiszpanii i Włoch, znalazłem tam to Biondi Santi wiem że to jedno z najdroższych win włoskich wiec cena wydała mi sie atrakcyjna ale nic nie wiem o roczniku 1993 w Toskanii a poza tym o tym konkretnym winie nie mogłem nic znaleść w internecie. Jeśli chodzi o cenę to ja bym nie był tak podejrzliwy, sklepy często odkupują całe piwnice i wtedy można trafić prawdziwe perełki, sam widziałem Haut Brion 1953 za 200 euro czy Pichon Lalande 1982 za 350 euro, cena rynkowa obu jest kilkakrotnie wyższa ,wiec cena tego Brunello jakoś mnie nie dziwi. Suma sumarów wychodzi na to że warto kupić ,chociażby żeby zobaczyć jak smakuje "wzorzec" tradycyjnego Brunello. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 15.12.06, 18:25 marek_101 napisał: > roczniku 1993 w Toskanii a poza tym o tym konkretnym winie nie mogłem nic > znaleść w internecie. Trudno znaleźć informacje o winie, którego powstaje około 500 skrzynek, które i tak są kupowane niezależnie od ich ocen i obiektywnej jakości. Piją je najczęściej osoby nie wypisujące dyrdymałów, bo najczęściej nie mają czasu na takie zabawy. ;-) Rocznik dla Brunello dobry. > Jeśli chodzi o cenę to ja bym nie był tak podejrzliwy, sklepy często odkupują > całe piwnice i wtedy można trafić prawdziwe perełki, sam widziałem Haut Brion > 1953 za 200 euro czy Pichon Lalande 1982 za 350 euro, cena rynkowa obu jest > kilkakrotnie wyższa ,wiec cena tego Brunello jakoś mnie nie dziwi. A mnie tak. Porównywanie cen win, których powstaje w porównaniu z Riserva Biondi-Santi istny ocean, jest bez sensu. 500 skrzynek to mało jak na produkt kolekcjonerski i poszukiwany w czasach kiedy zaczynają zbierać wina "nowi chińczycy" a i Japonia wciąż intensywnie wsysa przeróżne Gaje i Biondi-Santi. Nie ma żadnej potrzeby sprzedawać tego wina wielokrotnie taniej niż ono kosztwało kiedy pojawiło się na rynku. To irracjonalne, bo nie ma wielkiego problemu ze sprzedaniem dobrze przechowywanych butelek. > Suma sumarów wychodzi na to że warto kupić ,chociażby żeby zobaczyć jak > smakuje "wzorzec" tradycyjnego Brunello. Radzę sprawdzić czy to nie jest Annata czasem. Wtedy cena 1993 byłaby ceną rynkową. Rozumiem, że zdjęcie tej butelki jest dostępne? Wtedy sprawa byłaby jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_101 Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 18.12.06, 09:57 > pują > > całe piwnice i wtedy można trafić prawdziwe perełki, sam widziałem Haut B > rion > > 1953 za 200 euro czy Pichon Lalande 1982 za 350 euro, cena rynkowa obu je > st > > kilkakrotnie wyższa ,wiec cena tego Brunello jakoś mnie nie dziwi. > > A mnie tak. Porównywanie cen win, których powstaje w porównaniu z Riserva > Biondi-Santi istny ocean, jest bez sensu. 500 skrzynek to mało jak na produkt > kolekcjonerski i poszukiwany w czasach kiedy zaczynają zbierać wina "nowi > chińczycy" a i Japonia wciąż intensywnie wsysa przeróżne Gaje i Biondi-Santi. > Nie ma żadnej potrzeby sprzedawać tego wina wielokrotnie taniej niż ono > kosztwało kiedy pojawiło się na rynku. To irracjonalne, bo nie ma wielkiego > problemu ze sprzedaniem dobrze przechowywanych butelek. ten firma w której się zaopatruje skupuje całe piwnice lub część kolekcji od różnej maści milionerów i tak jak pisałem można w takiej sytuacji bardzo tanio kupić drogie wina, właściciel firmy potem je sprzedaje z minimalną marżą chcąc jak najszybciej odzyskać zainwestowane pieniądze ,taka jest jego strategia, ja z nią nie polemizuję bo dla mnie jako klienta to idealna sytuacja. > Radzę sprawdzić czy to nie jest Annata czasem. Wtedy cena 1993 byłaby ceną > rynkową. > W ofercie jest: 1993 0,75 Brunello di Montalcino, Riserva Biondi Santi Zdjęcia nie ma. Znalazłem jeszcze coś ciekawego: 1997 0,75 Echezeaux Grand Cru Nicolas Potel cena 47 euro Nie wiem czy to jest to sławne Echezeaux bo jeśli tak to cena 47 euro jest śmiesznie niska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winersch Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 IP: *.chello.pl 18.12.06, 11:14 nalazłem jeszcze coś ciekawego: 1997 0,75 Echezeaux Grand Cru Nicolas Potel cena 47 euro Nie wiem czy to jest to sławne Echezeaux bo jeśli tak to cena 47 euro jest śmiesznie niska Niekoniecznie. Echezaux to około 30 do 39 hektarów (niezgodności w rejestrach katastralnych - dekret o apelacji mówi o 34 ha) podzielonych na 250 działek, niegdyś 11, mających prawo do określenia Grand Cru. Obok bardziej cenione Grands Echezaux (ok. 9 ha. Trzeba byłoby ustalić skąd jest ta butelka. Grands są droższe. Niemniej zdarzają sie butelki z Echezaux nawet poniżej 40 euro. Wszystko zależy od rocznika i producenta. Potel ma bardzo dobra renomę, produkuje też sporo win powyzej 100 euro, w takich apelacjach jak Richebourg czy Clos de Vougeot, czy Chapelle-Chambertin czy Bonnes-Mares. Produkuje tez w apelacjach tańszych jak Nuits-Saint-Georges. Znalazłem jego Grands Echezaux z 2000 z ceną 90 euro i Echezaux Grand Cru z tego samego roku za 59 euro. Rocznik 97 był uważany za nieco słabszy. Tak więc cena 47 może być okazyjna (trochę) ale nie musi. pozdrawiam winersch Odpowiedz Link Zgłoś
marek_101 Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 18.12.06, 11:40 > nalazłem jeszcze coś ciekawego: > 1997 0,75 Echezeaux Grand Cru Nicolas Potel cena 47 euro > Nie wiem czy to jest to sławne Echezeaux bo jeśli tak to cena 47 euro jest > śmiesznie niska > > Niekoniecznie. Echezaux to około 30 do 39 hektarów (niezgodności w rejestrach > katastralnych - dekret o apelacji mówi o 34 ha) podzielonych na 250 działek, > niegdyś 11, mających prawo do określenia Grand Cru. Obok bardziej cenione Grand > s > Echezaux (ok. 9 ha. Trzeba byłoby ustalić skąd jest ta butelka. Grands są > droższe. Niemniej zdarzają sie butelki z Echezaux nawet poniżej 40 euro. > Wszystko zależy od rocznika i producenta. Potel ma bardzo dobra renomę, > produkuje też sporo win powyzej 100 euro, w takich apelacjach jak Richebourg cz > y > Clos de Vougeot, czy Chapelle-Chambertin czy Bonnes-Mares. Produkuje tez w > apelacjach tańszych jak Nuits-Saint-Georges. Znalazłem jego Grands Echezaux z > 2000 z ceną 90 euro i Echezaux Grand Cru z tego samego roku za 59 euro. Rocznik > 97 był uważany za nieco słabszy. Tak więc cena 47 może być okazyjna (trochę) al > e > nie musi. dzięki za wyjaśnienie sądziłem że jeśli obok nazwy parceli jest oznaczenie Grand Cru to jest TO Echezaux. Aha jest jeszcze od Potela rocznik 2000 za 45 euro, wychodzi na to że to nawet lepsza okazja. Odpowiedz Link Zgłoś
sstar Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 18.12.06, 19:17 marek_101 napisał: > dzięki za wyjaśnienie sądziłem że jeśli obok nazwy parceli jest oznaczenie > Grand Cru to jest TO Echezaux. Aha jest jeszcze od Potela rocznik 2000 za 45 > euro, wychodzi na to że to nawet lepsza okazja. niekoniecznie, rocznik 2000 jednak slabszy w burgundii niz 1999 pzdr star Odpowiedz Link Zgłoś
amsti OT 2000 27.12.06, 15:56 Aha jest jeszcze od Potela rocznik 2000 za > 45 > > euro, wychodzi na to że to nawet lepsza okazja. > > niekoniecznie, rocznik 2000 jednak slabszy w burgundii niz 1999 > pzdr > star hm, niemniej jednak niektórzy producenci zrobili całkiem dobre wina. Są tańsze i pijalne już teraz, z tym że ze względu na słabszą strukturę pewnie nie będa się nadawać do długiego przechowywania. Nie piłem nic od Potela, ale zacytuję dwóch takich co (nie, nie ukradli księżyca) napisali ksiązkę: " Znawcy uważają, że za rok, dwa będzie wśród najlepszych. Już na degustacji win z 2000 roku przebił niemal wszystkich. Niespotykana nawet w Burgundii elegancja i jedwabistość wszystkich win" Mówiąc innymi słowy zaryzykowałbym to GC z 2000 (choć jeszcze warto gdzieś poszukać opinii) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Potel IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.12.06, 21:04 wyglada na to, ze w roczniku 1999 Potel winifkowal wina zarowno z Echezeaux jak i Grands Echezeaux (i tu GC i tu) tutaj notki Coatesa: www.nicolas-potel.fr/popups/thevine193p2.html a tu Parkera: www.nicolas-potel.fr/popups/wineadvocate2.html inne znajdziesz na tej samej stronie niestety burgundy (czesciej chyba niz inne wina) bywaja malo przewidywalne (z trzech mniej znanych butelek Potela jedno bylo zjawiskowe ale dwa do odstrzalu:-( pzdr star Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 13:15 marek_101 napisał: > ten firma w której się zaopatruje skupuje całe piwnice lub część kolekcji od > różnej maści milionerów i tak jak pisałem można w takiej sytuacji bardzo tanio > kupić drogie wina, właściciel firmy potem je sprzedaje z minimalną marżą chcąc > jak najszybciej odzyskać zainwestowane pieniądze Mam silne wrażenie, że nie zrozumiałeś tego co napisałem. Otóż nie jest kwestią dyskutowanie o "strategii" jaką ktoś tam prezentuje, tylko o absolutnym idiotyźmie takiego postępowanie, jeśli wino to jest autentykiem i nie jest octem. Dla bardziej czytelnego uzasadnienia, w punktach: - Firma która kupuje kolekcję "miliarderów" nie robi tego w celach charytatywnych skoro proponuje te wina na sprzedaż. - Należy zakładać, że chce sprzedać z zyskiem w jak najkrótszym czasie. - W kolekcji znajduje się wino, za które każdy zajmujący się nawet amatorsko winem, może otrzymać gotówką 200 € tego samego dnia w jakim je dostał do rąk (pod warunkiem, że z winem wszystko jest OK), bez wysłania nawet jednej oferty do swoich klientów - do tego jak się okazuje rozrzuconych po dawnych krajach RWPG, we wschodniej Europie. Jest więc sens zapytać o pewne rzeczy (podobnie jak w sytuacji kiedy otrzymujemy pocztą ofertę zakupu najnowszego modelu Mercedesa S-klasse za cenę 1/3 ceny rynkowej, ale nie widzimy zdjęcia nawet a numery seryjne mamy sznase poznać po dokonaniu przelewu): - W jakim celu wogóle przygotowywać ofertę sprzedaży wina, które można sprzedać "od ręki" za gotówkę, za kwotę 3 razy wyższą niż proponowana? - Dlaczego lepiej jest czekać na sprzedaż do momentu, aż ktoś z osób które otrzymały ofertę namyśli się, podyskutuje na forach internetowych, poszuka recenzji, itd, itp i w końcu kupi za 3 razy mniej niż solidny odbiorca płacący gotówką od ręki? - Jaką "strategią" można uzasadnić chęć czekania znacznie dłużej na odzyskanie zainwestowanego kapitału i równocześnie uzyskanie drastycznie mniejszego zysku? Zupełnie poważnie pytam, bo nie potrafię znaleźć żadnej racjonalnej odpowiedzi na te pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_101 Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 14:15 Otóż nie jest kwestią > > dyskutowanie o "strategii" jaką ktoś tam prezentuje, tylko o absolutnym > idiotyźmie takiego postępowanie, jeśli wino to jest autentykiem i nie jest > octem. nie wiem czy jest autentykiem bo widziałem tylko jego nazwę w ofercie handlowej, samego wina nie widziałem na oczy. Firma jest poważna i nie sądzę żeby od kogoś kupowała wino mając duże podejrzenie że jest octem a już na pewno by octu za 60 euro nie sprzedawała swoim klientom. Ja kupiłem już w tej firmie paręnaście butelek wina, otworzyłem tylko kilka i nie miałem jakichkolwiek zastrzeżeń. Wszystkie wina kupiłem poniżej ceny rynkowej w Niemczech (opieram sięna cenach znalezionych w wine searcher). Firma nie jest duża i dobrze prosperuje zatem dawanie do zrozumienia że właściciele są idiotami jest co najmniej niestosowne. Widziałem bardzo wiele przykładów wina poniżej cen innych sklepów w Niemczech, porównywałem ceny zgodnie z wine searcher i dla mnie cena dużo niższa u nich niż gdzie indziej jest normą. To Brunello nei jest żadnym wyjątkiem, butelek w ofercie było 4. Mam znajomego Polaka który pracuje w tej firmie i tak poznałem ten sklep. To wszystko. > - Firma która kupuje kolekcję "miliarderów" nie robi tego w celach > charytatywnych skoro proponuje te wina na sprzedaż. > - Należy zakładać, że chce sprzedać z zyskiem w jak najkrótszym czasie. to właśnie w poprzednim poście napisałem i to jest opdowiedź na twoje wątpliwości - W kolekcji znajduje się wino, za które każdy zajmujący się nawet amatorsko > winem, może otrzymać gotówką 200 € tego samego dnia w jakim je dostał do > rąk > (pod warunkiem, że z winem wszystko jest OK), cena 200 euro to może to jest cena za którą sprzedaje się normalnie to wino i przy której można miesiącami albo i latami czekać aż ktoś łaskwaie kupi skoro po tej samej cenie może kupić to wino gdzie indziej. Na tym polega specjalna cena że sprzedaje się dużo poniżej ceny ze standardowego przedziału cenowego dla danego wina. A po co sprzedawać Haut Brion 1953 za 200 skoro cena rynkowa to 750-800 euro?? Bo im się to i tak jak widać opłaca. Kupują na wtórnym rynku za mniejsze peiniądze buteli i potem z niedużym zyskiem odpsprzedają grubo poniżej cen oficjalnych. Jesli to za trudne do zrozumeinia to przykro mi ale już prościej nie potrafię. Prosiłem tylko o ocenę czy warto za takie pieniądze kupić to wino a nie dyskusji czy ludzie od których kupuję są idiotami. Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 15:23 marek_101 napisał: > cena 200 euro to może to jest cena za którą sprzedaje się normalnie to wino i > przy której można miesiącami albo i latami czekać aż ktoś łaskwaie kupi skoro > po tej samej cenie może kupić to wino gdzie indziej. Na tym polega specjalna > cena że sprzedaje się dużo poniżej ceny ze standardowego przedziału cenowego > dla danego wina. Ci zapewne czekają w oderwaniu od rzeczywistości, choć ta najdroższa chyba sprzedana... ;-) www.wein.cc/wein/produktansicht/191080/Biondi-Santi www.barlettavinothek.de/index.php?cat=Wein&%20articelno=220829 www.weine-per-mausklick.de/php/zeige_art.php?artnr=207008 www.pierocostantini.it/listaproduttori.php?id_produttore=575&lettera_produttore=B&limite=10&ordinamento=produttore&direzion e=ASC Czy ja napisałem po chińsku? 200 € za to wino może sprzedający uzyskać "od ręki" nie wysyłając nikomu żadnej oferty. Nie czekając na nic, tylko tego samego dnia w którym je dostał. Jak prościej mam to napisać? > A po co sprzedawać Haut Brion 1953 za 200 skoro cena rynkowa > to 750-800 euro?? Bo im się to i tak jak widać opłaca. Bo Haut Brion jest stosunkowo dużo oferowanych na rynku, więc niska cena może kogoś skusić. To proste jak konstrukcja cepa. Sam pisałeś, że nie możesz znaleźć nic w internecie o Riserva 1993. Tego rocznika nie mają nawet sklepy tradycyjnie oferujące "vertical'e" Biondi-Santi. Właśnie z tego powodu, że wina praktycznie nie ma na rynku, nie możesz znaleźć o nim informacji. Zaoferowanie go komukolwiek kto ma cień pojęcia winach Biondi-Santi, za taką cenę jak piszesz, musi zapalić mu w głowie wielkie czerwone światło. To tak jakby Ci ktoś zaoferował dobrze przechowywanego Petrusa 1945 za 350 €, bo taką ma "strategię". Riservy Biondi-Santi z różnych roczników, na rynku niemieckim, w tym roku bez problemu były sprzedawane w cenach od 350 € do ponad 700 € za butelkę. Często znikały z ofert sklepów po paru tygodniach. > odpsprzedają grubo poniżej cen oficjalnych. Jesli to za trudne do zrozumeinia > to przykro mi ale już prościej nie potrafię. Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak "ceny oficjalne". A może są, ale tylko Ty wiesz o tym? Jeśli tak, to popdziel się gdzie szukać takowych. "Oficjalne", jak pamiętam, to były ceny na papier toaletowy kupowany "na kartki" w czasach Towarzysza Pierwszego Sekretarza Edwarda. Obecnie ceny są takie, jakie klient jest gotowy zapłacić. > Prosiłem tylko o ocenę czy warto za takie pieniądze kupić to wino a nie > dyskusji czy ludzie od których kupuję są idiotami. Cały czas piszę właśnie o tym, że według mnie z tego powodu nie warto ryzykować. 60 € cena z którą można wypić wybitne, dojrzałe Brunello od lepszego producenta niż Biondi-Santi, a do tego w tym wypadku wszystko co piszesz wskazuje że albo nie jest to ta butelka albo najzwyczajniej sprzedający wie, że nie może jej próbować sprzedać (z jakiegoś sobie tylko znanego powodu) po cenie jaką może uzyskać natychmiast. Nie czekając na nic. ...bo czekając uzyskałby na 100% dużo więcej niż około 200€. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_101 Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 16:03 > Ci zapewne czekają w oderwaniu od rzeczywistości, choć ta najdroższa chyba > sprzedana... ;-) > www.wein.cc/wein/produktansicht/191080/Biondi-Santi > www.barlettavinothek.de/index.php?cat=Wein&%20articelno=220829 > www.weine-per-mausklick.de/php/zeige_art.php?artnr=207008 > www.pierocostantini.it/listaproduttori.php? id_produttore=575&lettera_produttore=B&limite=10&ordinamento=produttore&direzion > e=ASC jak już dajesz jakie link to daj do sklepów które sprzedają rokcznik 1993 a nie inne wina bo szkoda czasu na otwieranie kolejnych stron > Czy ja napisałem po chińsku? 200 € za to wino może sprzedający uzyskać "o > d > ręki" nie wysyłając nikomu żadnej oferty. Nie czekając na nic, tylko tego > samego dnia w którym je dostał. Jak prościej mam to napisać? możesz już nie pisać, ja nie wiem dlaczego uważasz że każdy powinien sprzdawać to wina za cenektórą ty uważasz za wystarczającądobrą czyli 200 euro, nie wiem w ogóle skąd tącenęwziąłeś, nawet w tych linkach które sam podesłałeśróżnica w cenie rocznika 1997 jest ogromna od 495 do 720 euro Bo Haut Brion jest stosunkowo dużo oferowanych na rynku, więc niska cena może > kogoś skusić taa szczególnie rocznika 1953, bo o niego chodzi To tak jakby Ci > ktoś zaoferował dobrze przechowywanego Petrusa 1945 za 350 €, bo taką > ma "strategię". ten sklep też oferuje verticale Petrusa, najtańsze roczniki są po 700 euro, teraz uważasz że to nie ocet? > Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak "ceny oficjalne". mam na myśli ceny jakie możesz znaleść wchodząc do sklepu lub odwiedzając sronicęinternetową danego sklepu, sm bezwiednie sięnimi posługujesz w tym wątku upierając sieże to wino nie może kosztowaćmniej niż 200 euro bo w takim przypadku jest to podejrzane, skad wziąłeś te 200 euro??? chyba tylko w odniesieniu do oficjalnych cen innych sklepów. Cały czas piszę właśnie o tym, że według mnie z tego powodu nie warto > ryzykować. 60 € cena z którą można wypić wybitne, dojrzałe Brunello od le > pszego > producenta niż Biondi-Santi, ok należało tak od razu napisać bez sążnistych wywodów, zresztą w pierwszym mejlu o ile sie nie mylę napisałeś że warto kupić jeśli to na pewno jest riserva. Kupiłem również u nich również Ornellaie 1999 za 85 euro mimo że cena w Niemczech jest jak widzę 25 - 30 % wyższa, Pichon Baron 1990 za 110 euro mimo że cena w Niemczech to około 200 euro oraz Clinet 1988 za 70 euro. Czy w takim razie to wszystko jest podejrzane i powinienem wylać do zlewu? Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 17:24 marek_101 napisał: > jak już dajesz jakie link to daj do sklepów które sprzedają rokcznik 1993 a nie Ostatni link to 1993. DOCG też dodał linka z 1993. To rzadki rocznik i nie ma go na sprzedaż zbyt wiele. > możesz już nie pisać, ja nie wiem dlaczego uważasz że każdy powinien sprzdawać > to wina za cenektórą ty uważasz za wystarczającądobrą czyli 200 euro, nie wiem > w ogóle skąd tącenęwziąłeś, nawet w tych linkach które sam podesłałeśróżnica w > cenie rocznika 1997 jest ogromna od 495 do 720 euro A 60 € gdzieś tam widziałeś? Dałem Ci przykład cen Riservy z różnych roczników. > taa szczególnie rocznika 1953, bo o niego chodzi Tak się składa, że stosunkowo dużo, co łatwo sprawdzić śledząc aukcje Bordeaux. Choć zapewne wystraczy wklepać w Wine-Searcher'a i w przeciwieństwie do Riservy 1993 B-S otrzymasz całkiem sporo wyników z całego świata. > ten sklep też oferuje verticale Petrusa, najtańsze roczniki są po 700 euro, > teraz uważasz że to nie ocet? 700 to drogo za słaby rocznik. Pytałem o 1945... ;-))) > mam na myśli ceny jakie możesz znaleść wchodząc do sklepu lub odwiedzając > sronicęinternetową danego sklepu, sm bezwiednie sięnimi posługujesz w tym wątku > > upierając sieże to wino nie może kosztowaćmniej niż 200 euro bo w takim > przypadku jest to podejrzane, skad wziąłeś te 200 euro??? chyba tylko w > odniesieniu do oficjalnych cen innych sklepów. W przeciwieństwie do Ciebie mam niezłą orientację w cenach Riservy Biondi- Santi. Odwołuję się jedynie do stron www, bo jeśli napiszę że wiem to od osób handlujących poważnie tymi winami to zaczniesz tupać nogami i krzyczeć o "namacalne dowody". > ok należało tak od razu napisać bez sążnistych wywodów, zresztą w pierwszym > mejlu o ile sie nie mylę napisałeś że warto kupić jeśli to na pewno jest > riserva. Wydawało mi się, że osobom piszącym na forum nie trzeba tak "kawa na ławę" i odrobina sarkazmu zostanie wykryta. ;-))) > Kupiłem również u nich również Ornellaie 1999 za 85 euro mimo że cena w > Niemczech jest jak widzę 25 - 30 % wyższa, To jest normalna cena tego wina. 1990, 1997, 1999 - wszytkie te wina można bez najmniejszego wysiłku kupić za 80 € w normalnej ofercie sklepów a nie jakiejś super ofercie. Nie wiem czy w Niemczech, ale we Włoszech nie należy to do jakiegoś wielkiej okazji. > Pichon Baron 1990 za 110 euro mimo > że cena w Niemczech to około 200 euro oraz Clinet 1988 za 70 euro. Czy w takim > razie to wszystko jest podejrzane i powinienem wylać do zlewu? Naprawdę nie widzisz różnicy? Pichon'a dostaniesz "normalnie" od 160 € w górę a Clineta 1988 kupisz nawet taniej niż 70 €. Czy to jest 3-4 razy tyle w porównaniu z cenami jakie podajesz??? Przestudiuj sobie ceny Bordeaux z normalnej oferty całkiem niezłego sklepu (ceny są w CHF): cavebb.customers.init0.ch/suche/CaveBB_EX.xls Odpowiedz Link Zgłoś
marek_101 Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 17:41 > > w ogóle skąd tącenęwziąłeś, nawet w tych linkach które sam podesłałeśróżn > ica > w > > cenie rocznika 1997 jest ogromna od 495 do 720 euro > > A 60 € gdzieś tam widziałeś? Dałem Ci przykład cen Riservy z różnych rocz > ników. nie nie widziałem bo gdyby były ceny tego rocznika gdzie indziej poniżej 100 euro to w cenie 69 euro nie byłoby nic wyjątkowego > taa szczególnie rocznika 1953, bo o niego chodzi > > Tak się składa, że stosunkowo dużo, co łatwo sprawdzić śledząc aukcje Bordeaux. nie wiem jak jest na aukcjach zresztą w ten sposób większość konsumentów nie kupuje wina, tylko kupuje w sklepie, ja przeglądając internet nie wyśledziłęm ceny tego Haut Brion poniżej 700 euro a wiec w tym przypadku różnica w cenie jest jeszcze większa niż tego Brunello. > ok należało tak od razu napisać bez sążnistych wywodów, zresztą w pierwsz > ym > > mejlu o ile sie nie mylę napisałeś że warto kupić jeśli to na pewno jest > > riserva. > > Wydawało mi się, że osobom piszącym na forum nie trzeba tak "kawa na ławę" i > odrobina sarkazmu zostanie wykryta. ;-))) jak widać nie każdy ma takie poczucie humoru jak ty > Pichon Baron 1990 za 110 euro mimo > > że cena w Niemczech to około 200 euro oraz Clinet 1988 za 70 euro. Czy w > takim > > razie to wszystko jest podejrzane i powinienem wylać do zlewu? > > Naprawdę nie widzisz różnicy? Pichon'a dostaniesz "normalnie" od 160 € w > górę ciekawe gdzie? Mam na myśli Unię Europejską najniższa cena jaką znalazłem to w jednym sklepie we Włoszech 175, tak wszystko jest od ok 200 euro w górę a zatem różnica w stosunku do tego co zapłaciłem 100% a Clineta 1988 kupisz nawet taniej niż 70 € ciekawe gdzie, we Francji Znalazłem najtaniej za 129 euro a w Niemczech za 190 euro. Nawet Cave BB które tutaj przywołujesz a które i tak nie wysyła butelek do Polski ma wina drożej. Wiem bo od dawna znam tek sklep i rozmawiałem z nimi.Gdyby samemu do nich pojechać i kupić to wyszłoby to wielokrotnie drożej. Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 18:30 marek_101 napisał: > nie nie widziałem bo gdyby były ceny tego rocznika gdzie indziej poniżej 100 > euro to w cenie 69 euro nie byłoby nic wyjątkowego to 60 czy 69? ;-))) > ja przeglądając internet nie wyśledziłęm > ceny tego Haut Brion poniżej 700 euro a wiec w tym przypadku różnica w cenie > jest jeszcze większa niż tego Brunello. Jeśli chodzi o ścisłość to 60 a 250 jakie podał DOCG, to ponad 4 razy więcej. Nie widziałem w internecie taniej, ale nie szukałem jakoś szczególnie. Natomiast 200 a 700 to 3,5 raza taniej. Nie żeby to jakaś wielka różnica była, ale skoro taki ścisły już jesteś to większa ta różnica nie jest tylko mniejsza. > ciekawe gdzie? W sklepie. A niby gdzie? > Mam na myśli Unię Europejską najniższa cena jaką znalazłem to w > jednym sklepie we Włoszech 175, tak wszystko jest od ok 200 euro w górę a zatem > > różnica w stosunku do tego co zapłaciłem 100% Zdaje się, że nawet w internecie i to w twoim ulubionym sklepie (chyba o nim pisałeś sporo) i to nie we Włoszech to wino sprzedają za 185 €: www.aux-fins-gourmets.de/chateau-pichonlongueville-1990-p-538.html?language=de Zatem mniej niż 70% różnicy. To bardzo duża różnica, ale skoro taki już precyzyjny chcesz być... ;-P > a Clineta 1988 kupisz nawet taniej niż 70 € > > ciekawe gdzie, No przecież piszę, że w sklepie. we Francji Znalazłem najtaniej za 129 euro a w Niemczech za 190 > euro. > Nawet Cave BB które tutaj przywołujesz a które i tak nie wysyła butelek do > Polski ma wina drożej. Wiem bo od dawna znam tek sklep i rozmawiałem z > nimi.Gdyby samemu do nich pojechać i kupić to wyszłoby to wielokrotnie drożej. To zależy jak kto często bywa w Szwajcarii. ;-P A że nie wysyła to już też akurat ma małe znaczenie, bo ani oni, ani nikt inny przysyłać do Polski wina legalnie nie może czy Tobie lub mi się to podoba, czy nie. Że wiele firm nie przestrzega prawa jest sprawą zupełnie inną. Pokazałem cennik sklepu ze średnimi cenami Bordeaux w Europie, który ma ofertę w internecie i nienajgorszy wybór, nie żeby pokazać że te konkretne wina są tańsze, tylko po to żeby pokazać że ceny o których piszesz (w wypadku innych win niż Ta Riserva 1993 i mityczne Haut Brion 1953) są cenami niezbyt odległymi od cen rynkowcyh. Wiele sklepów nie ma oferty w internecie a ma ceny atrakcyjne. Zgaduję, że podobnie jak ten sklep który szprzedaje Haut Brion 1953 i Riserve 1993 po tak niskich cenach. Przecież gdyby było inaczej zapewne podałbyś linka... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 18:49 giorgio_primo napisał: > > Jeśli chodzi o ścisłość to 60 a 250 jakie podał DOCG Oops! Sorry Star! To Ty zalinkowałeś te 250! ;-))) Mea culpa. - Odpowiedz Link Zgłoś
marek_101 Re: Biondi Santi Brunello Riserva 1993 20.12.06, 16:24 Zresztą na początku stycznia będę u nich zamawiał wina i wtedy zwerifikujęczy to Brunello czy to jest Riserva, o ile oczywiście jeszcze będzie. Bo jeśli to błąd w cenniku to dyskusja jest bezprzedmiotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg fascynująca dyskusja :-))) IP: *.poltegor.pl 20.12.06, 15:27 Muszę przyznać, Giorgio i Marku, że wasza dyskusja jest jedną z najbardziej fascynujących w historii forum Wino :-)) Mam nadzieję, że takie wtręty ni z gruszki ni z pietruszki jak mój tej dyskusji nie zaszkodzą. Chciałem jeszcze tylko dorzucić swoje 3 grosze, bo chociaż na handlu się nie znam, to jednak prosta logika wywodu do mnie przemawia. A więc, Marku: rozumiem, że Twoje pytanie dotyczyło kwestii "czy warto...", ale w trakcie dyskusji powstał inny problem, czy sprzedawca, który oferuje to wino, jest wiarygodny. Otóż cała sytuacja jest dziwna, bo jeśli ktoś obraca takim specyficznym towarem jak topowe wina, to nawet jeśli uda mu się je kupić po okazyjnej cenie (przy okazji, czyżby kolekcjonerami tych najlepszych win byli idioci nie znający wartości tego, co mają i nie wiedzący o istnieniu takich instytucji jak domy aukcyjne, albo bankruci, potrzebujący szybko pieniędzy na sznur żeby się powiesić?) to i tak nie sprzedaje ich za 1/3 wartości rynkowej, bo niby po co? Żeby zepsuć rynek? podważyć zaufanie klientów do branży? Nie wyobrażam sobie, żeby tak mógł postępować poważny sprzedawca i żeby takie wina mógł kupować poważny klient. To wszystko pachnie jakimś absurdem albo... nie powiem czym, sam się domyśl. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: fascynująca dyskusja :-))) IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl 20.12.06, 15:35 jakis link (wiarygodnosci nie oceniam): tourumbria.com/Enoteca/Wine-Site/Best-Years.htm gdzie wspomniane Biondi ma cene 250E nie wiedzialem ze produkuja tez SB pzdr star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star inny link IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl 20.12.06, 15:39 tym razem restauracja: ricos.biz/wine.cfm cena 210$ - dziwne (czy w tym roczniku wypuscili zarowno riserve jak i normalne?) pzdr star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: inny link IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl 20.12.06, 15:44 najwidoczniej w restauracji powyzej chodzilo o zwykle brunello www.italiaeshopping.it/shop0018/shopping-online/wine-shop-brunello-di-montalcino-brunello-di-montalcino-biondi-santi-1993-V112.asp?cl= bo tu kosztuje ok 70E (zwykle a nie riserva); pzdr star Odpowiedz Link Zgłoś
giorgio_primo Re: inny link 20.12.06, 17:00 Zawsze jest Riserva oraz Annata (czyli normalna wersja). O wyjątkowości Riserva decyduje fakt, że produkowana jest tylko w wybranych rocznikach i jest go bardzo mało - zwykle około 6000 numerowanych butelek w danym roczniku. Annata właściwie jest w każdym roczniku - równolegle z Riserva. Poza tym Riserva jakoby jest wyjątkową selekcją winogron i razem z zakupem dostajemy dożywotni serwis (gratis! hehehe... chodzi rzecz jasna o żywot flaszki) uzupełniania ubytków z zapasów producenta oraz przekorkowywanie. W trakcie takiego przekorkowania i dolewki wina dotstają certyfikat od producenta, zapewniający o braku wad w winie. Annata, czyli ta bez dopisku Riserva nie dostępuje takiej łaski. Tutaj kilka fotek Riserva (niestety układają się chyba losowo, mimo że załadowałem w kolejności właściwej): fotoforum.gazeta.pl/5,2,giorgio_primo.html Roczniki 1888, 1891 i 1925 z numerami flaszek 1013, 1097 i 2431 z pokazanymi korkami poprzednimi oraz certyfikatem są cenne. Dosyć nawet. Natomiast zdjęcia następne to katastrofa z 1888 o numerze 1182, którą próbuje sprzedać Fine & Rare Wines w Londynie za bardzo atrakcyjną jak na ten rocznik cenę. Dowcip polega na ty, że wino nie było uzupełniane ani przekorkowane oraz co za tym idzie nie ma certyfikatu. Cena jest okazyjna a oczywiście na stronie www ani w katalogu F&RW fotki nie ma... Trochę kryptoreklamy nie zaszkodzi, choć chyba klienta w kraju naszym się nie znajdzie - te pierwsze 3 mam na sprzedaż... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś