29.04.14, 10:33
Na taki artykuł trafiłam:
wyborcza.pl/1,87648,15873657,Dziecko_nie_zyje__A_szarlatan_.html#MT
Sprawy nie znam, nie wiem czy opis jest prawdziwy, ale trwam w zadziwieniu. Bo owszem wiem, że przemoc istnieje (niestety), w dodatku wszędzie, ale tu nie przemoc była problemem bo ci ludzie dziecko kochali (lub tak im się wydawało)
Owszem wiem że każdy z nas ma swoje ała (ja mam niejedno) I w jakimś zakresie/ fragmencie żyje I dzieci wychowuje niestandardowo
Ale to co opisano to jakoś mi się kojarzy z włożeniem na 3 zdrowaśki do pieca, sposobem Tomka Sawyera na brodawki czy wyrzucaniem dzieci z rodziny/ wspólnoty w KOngo jako "czarowników" (lub sporządzaniem lekarstw I fetyszów z rogu nosorożca, jąder tygrysa - W Chinach czy - wyjątkowo powszechny i okrutny proceder - ciała albinosa w subsaharyjskiej Afryce). Ja wiem, nie ma miejsc, ludzi i czasów odpornych na przesądy, gusła, głupotę. I w sumie mam wrażenie że I tak nie jest tego za dużo, ale jednak jesli historia jest prawdziwa nie mogę wyjść z zadziwienia. I strasznie mi tego dziecka żal.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: znachorzy 29.04.14, 11:30
      A mówiłam, ze eko sreko i nurt antyszczepionkowy są śmiertelnie groźne i że każdą rodziną odmawiającą szczepien powinna zainteresować się opieka spoleczna i sąd rodzinny.
      Żal dziecka.
      • sebalda Re: znachorzy 29.04.14, 11:53
        Na szczęście nasze ustawodawstwo to reguluje i na rodziców odmawiających szczepienia dziecka bez podania wyraźnych przeciwwskazań medycznych (udokumentowanych odpowiednio) można nałożyć wysoką karę pieniężną. Lekarz jest zobowiązanych powiadomić o tym inspektora sanitarnego, a ten wojewodę, który zgodnie z przepisami ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji może nałożyć na rodziców grzywnę do 10 000 zł (to maksymalne grzywna, raczej tylko w teorii).
        • iwoniaw No właśnie widać, jak reguluje :-/ 29.04.14, 19:29
          a raczej jak sprawnie jest egzekwowane: ponoć w toku już sprawa nieszczepienia starszego brata zmarłej dziewczynki, który, jak wynika z artykułu, ma lat (!) 5 - i niezbyt nieprawdopodobne wydaje mi się, że sprawa w ogóle ruszyła tylko dlatego, że młodsza siostra zmarła uncertain
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: znachorzy 29.04.14, 11:30
      Czy słusznie autorzy to łączą z katolicyzmem? Kościół raczej gromi alternatywną medycynę, chociaż w śmieszny sposób, bo np. wielu księży twierdzi, że homeopatia to działanie demonów.
      • sebalda Re: znachorzy 29.04.14, 12:02
        Teza łączenia z katolicyzmem naciągana, moim zdaniem, chociaż: "Sąsiedzi słyszeli też o metodzie leczenia głodem i modlitwą.
        - Przywożą dary dla niego, modlą się i śpiewają jakieś dziwne pieśni - opowiadają mieszkańcy jego ulicy".
        Czyli jednak modlitwy. No i znachor nazywany Bożym Człowiekiem. Ludziom głupio się przyznać, że wierzą w zabobony, ale jak podepną pod to Jezusa, Boga, wiarę - to już wszystko gra. I można się obrazić śmiertelnie na krytykujących. Zarzucić im atakowanie Kościołatongue_out

        • maadzik3 Re: znachorzy 29.04.14, 13:58
          Też uważam że to z katolicyzmem nie ma nic wspólnego. Nie bardziej niż pono wciąż obecne we wschodniej Polsce "szeptunki" z prawosławiem. Miejscowe (i ogólnoludzkie) zabobony, przesądy, strachy, głupota, chęć zrzucenia odpowiedzialności, przeniesienia jej gdzie indziej. To jest wszędzie (niestety). Ale skutki przynosi czasem straszliwe.
          Ina sprawa że są w polskim katolicyzmie oficjalni duchowni którzy takim postawom sprzyjają (nie w szczegółach, nie na zasadzie wysyłania do znachora, ale jak się posłucha wiary w demony w Hello Kitty, Natanka czy ks. Oko czy spiskowych teorii to można zwątpić....)
          • verdana Re: znachorzy 29.04.14, 14:27
            Ja tego nie łączę z katolicyzmem, raczej z ekologią, które poszła o wiele kilometrów za daleko. I z niechęcią do oficjalnej służby zdrowia, a może nawet szerzej - z nieufnością do lekarzy, którzy kiedyś "zaszkodzili", postawili zła diagnozę, zbyli. Przy czym nie sądzę, aby z tym dało się walczyć - jest zawsze grupa fanatyków, która zagłodzi dziecko, która zatruje dziecko dając mu dziennie 4 litry wody, bo to sa ludzie, którzy zawierzyli do tego stopnia komuś, ze nie myślą.
            • maadzik3 Re: znachorzy 29.04.14, 14:30
              Toteż napisałam, że zjawisko ogólne, co najwyżej koloryt lokalny. Przypominacie sobie wypadek (śmiertelny) młodego popa który nocą jechał do Białowieży z Hajnówki i wpadł na stojącą na środku drogi muszlę klozetową? Jakiś czas później pojawiła się informacja (nie wiem czy prawdziwa, ale możliwa), że muszla stała tam bo ktoś słuchał wskazówek szeptunki co do odczyniania jakiegoś uroku.
              • verdana Re: znachorzy 29.04.14, 15:18
                Prawdziwa...
                I dlatego ja nie bardzo wierze w możliwość ograniczenia tego typu wypadków. Jak nauczymy ludzi, że szeptunki nie działają, to zaczną słychać dietetyków, radzących odstawienie cukru, tłuszczu i mleka u niemowląt. Wcale nie muszą byc znachorami...
    • anndelumester Re: znachorzy 29.04.14, 18:22
      Ja tam się nie dziwię.
      Ewolucja trwa wieki. Z drzewa zeszliśmy te 3,5 miliona lat temu, chrześcijaństwo ma raptem dwa tysiące a nowoczesna medycyna max 150 lat, z czego w Polsce poszła jako tako w masy razem z czytaniem lat 50 temu.
      Śmiem twierdzić, ze dla sporej grupy ludzi w Polsce AD 2014 czynności ocierające się o magiczne rytuały są nadal bardzo ważne - a czy to jest szaman lokalny, baba z Polesia, znachor, biskup z Afryki leczący dotykiem, ząb Jana Pawła czy dobre słowo księdza proboszcza wsio rawno.
      O czym tu mówić skoro chrzest nadal traktuje się jako rytuał przeciw złemu urokowi, może troszkę ważniejszy od czerwonej tasiemki.
      Na tej samej zasadzie - strach i odczynianie złego działają szamani eko - diety, strach przed nowym, odtruwanie ciała i duszy.
      Bardzo to wszystko ciekawe, owe kumulacje zabobonów sprzed stuleci w nowej formie - zwłaszcza w roku Oskara Kolberga, tylko dzieciaka szkoda.
      Ale akurat ten region obfitował i obfituje w ofiary kretynizmu mimo jodowania soli od lat 30. XX wieku.
    • mary_ann Re: znachorzy 29.04.14, 19:08
      Też jestem przekonana, że opisywanego zjawiska nie należy wiązać z katolicyzmem, raczej z dramatyczną manifestacją "Eko-altmedu", który, jak widać po raz kolejny, bywa śmiertelnie groźny.

      Mam niestety wrażenie, że cokolwiek by się (np. oświatowo) uczyniło, w każdym społeczeństwie znajdzie się pewien procent ludzi podatnych - z powodów psychologicznych? socjologicznych? - na takie czy inne paraideologiczne odklejenie od rzeczywistości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka