Dodaj do ulubionych

Moda na podróże na południe, zazdrość i durnota po

03.03.03, 13:31
Witam
Kilka lat temu (dokładnie5) wszyscy jeżdzili na zachud (na Paryż, Londyn),
ostatnio pojawiła się moda na wyjazdy na południe Włochy, Hiszpania, nawet
Egipt, Turcja itd... Wszyscy jeżdzą tam gdzie jest moda, tam gdzie jedzie ich
sąsiad. Widać, że większość jedzie tylko po to aby nie być gorszym od
sąsiada.
Ja tam jadę do skandynawii, z odwiedzonych przezemnie biur podruży tylko 2/11
oferowały taką wycieczkę. Natomiast do Włoch jest 5ofert na jedno biuro/firmę.
Pozdrawiam.
Czy ktoś może się zgadza z moją opinią?
(Ps. w roku 1999 moda na kupowanie Daewoo, w 2000 GSM itd.,WIDAC TAKA NASZA
MENTALNOSC)
Obserwuj wątek
    • Gość: solar Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.mediatak.pl 03.03.03, 14:09

      ja osobiscie 9, 8 i 7 lat temu jezdzilam na poludnie, a ostatnio natomiast do
      Paryża. Trochę wbrew "modzie"... Nie uważam, że ludzie jadą na wakacje, żeby
      nie być gorsi od sąsiadów, to idiotyczne, mam nadzieję, że takich ludzi jednak
      nie ma.
      Osobiście uwielbiam wakacje w ciepelku, nad pieknym morzem w sympatycznym kraju
      z fantastyczna kuchnia i fantastycznym winem... mysle natomiast, ze jest to
      bardziej kwestia preferencji a nie mody
    • Gość: solar Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.mediatak.pl 03.03.03, 14:10
      ja osobiscie 9, 8 i 7 lat temu jezdzilam na poludnie, a ostatnio natomiast do
      Paryża. Trochę wbrew "modzie"... Nie uważam, że ludzie jadą na wakacje, żeby
      nie być gorsi od sąsiadów, to idiotyczne, mam nadzieję, że takich ludzi jednak
      nie ma.
      Osobiście uwielbiam wakacje w ciepelku, nad pieknym morzem w sympatycznym kraju
      z fantastyczna kuchnia i fantastycznym winem... mysle natomiast, ze jest to
      bardziej kwestia preferencji a nie mody
      • Gość: a to ja Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 03.03.03, 15:33
        Ale palnąłeś z tą modą...
        Skandynawia też jest już od kilku lat "w modzie"-nic orginalnego nie wymyśliłeś.
        Każdy jedzie gdzie mu pasuje. Tam, gdzie gna go dusza podróżnika.
        Jeśli jest inaczej-to już jego sprawa...
    • Gość: Lena Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: 80.48.96.* 03.03.03, 18:28
      Myślę,że pisanie "o modzie" gdy nie ma się pojęcia o co chodzi jest ...
      nieporozumieniem. Jesli ceny czegoś lecą w dół bo jest nadpodaż to i chetnych
      jest więcej. Dotyczy to bardzo samochodów i wszelkiego sprzętu elektronicznego.
      Południe - jak to piszesz, to szlak od 10 lat eksploatowany z tendencjami
      zwyżkowymi z powodu właśnie konkurencyjnych - dla Polski - cen z gwarantowaną
      pogodą, czyli z tym co przecietny turysta-leżakowicz potrzebuje. Tam może
      jechać każdy wszelkimi środkami lokomocji. Moda jest na egzotykę !!! I to też
      od dawna. Do Skandynawii możesz sobie pojechać sam(a), zatrzymywać się gdzie
      chcesz, zwiedzać co chcesz. Internet, przewodniki - to wszystko co potrzebne
      turyście niekoniecznieleżakowiczowi.
    • Gość: Mirka Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.acn.pl / 10.70.6.* 03.03.03, 19:43
      Jadę teraz do Libii - czyli na południe...czy taka jest teraz moda???
    • tralalumpek Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno 03.03.03, 20:10
      hippolin ale ty BYKI ortograficzne sadzisz!!!! ze o innej gramatyce juz nie
      wspomne
    • Gość: aga Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 20:21
      Absolutnie sie z Toba nie zgadzam.to nie jest zadna moda,tylko kazdy jezdzie
      tam, dokad ma ochote pojechac,zarowno mnostwo ludzi jezdzi do Paryza, Londynu
      etc. jak i do Wloch czy Hiszpani.. Malo kto podaza za sasiadami,a wybranie
      kierunku takiego jak Turcja czy Egipt nie jest wcale objawem szpanu,bo nie od
      dzis ludzie jezdza do Turcji(co wiecej niektorzy zaczynaja uwazac ze jest ona
      za bardzo juz oklepana)....
      • Gość: Bebiak Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.03, 21:07
        Drogi autorze wątku - mocno przesadzasz. Wktótce po raz czternasty wyjeżdżam do
        Grecji (a już wiem, że w lipcu pojadę po raz 15-ty). Czy myślisz, że to moda???
        Jeżdżę, bo tam mi dobrze, bo to mój ukochany kraj, bo dobrze się tam czuję, bo
        wspaniale wypoczywam, bo poznaję ten kraj krok po kroku i odkrywam miejsca,
        które nawet z nazwy nie są znane większości. Bo szperanie w tym kraju to moja
        pasja, bo rozmowy z tambylcami sprawiają mi wielką frajdę, bo coraz lepsza
        znajomość greckiego cieszy mnie wciąż bardziej i bardziej, bo uwielbiam kuchnię
        grecką, bo kocham tamtejszą muzykę, poezję i prozę, bo tam każdy kamień i każde
        drzewo potrafi do mnie przemawiać, a boskie Aegeum przekazuje mi prawdy życiowe
        szumiąc tylko do mnie - i ja to wszystko słyszę. Nazwiesz to modą? PS. A na
        Santorini i na tzw. Riwierze Olimpijskiej nigdy nie byłam (a przecież takie
        popularne i modne, czyż nie?).
        • Gość: jeff Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 20:51
          Sorry,Bebiak,ale jestem lepszy - jadę po raz 18 ty.Wszystko przez te cholerna
          modę na Grecję....
          • Gość: Bebiak Specjalnie do Jeffa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 21:50
            A ja Ci kiedyś wielkie ku-ku zrobię. A kto Ci tak ładnie napisał o Syros? Ot,
            niewdzięczność ludzka... :(((( A ja pod koniec kwietnia, oczywiście na grecką
            Wielkanoc, jadę w góry Epiru. Wszystko w ramach tej mody, jak się domyślasz....
            Pozdrowionka cieplutkie
        • Gość: Robert Grecja na rowerze. IP: *.astercity.net 07.03.03, 20:10
          Gość portalu: Bebiak napisał(a):

          > Wktótce po raz czternasty wyjeżdżam do Grecji (a już wiem, że w lipcu pojadę
          po raz 15-ty). Czy myślisz, że to moda???

          Robert: To jest nalog!

          > Jeżdżę, bo tam mi dobrze, bo to mój ukochany kraj, bo dobrze się tam czuję,
          bo wspaniale wypoczywam, bo poznaję ten kraj krok po kroku

          Robert: Chyba raczej stopa za stopa. Ggybys odkrywal Grecje z rowerowego
          siodelka to potrzebowalbys na to gora 2 wyjazdy.
    • Gość: Voy Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.03, 16:03
      Ciekawe czy ktos w ramach mody, oczywiscie, zawedrowal na Swieta Gore Athos. W
      Grecji. Jak ktos chce jechac na plaze: prosze bardzo: ale tam, gdzie jest
      cieplo, mozna znalezc rownie wiele pieknych zabytkow, krajobrazow etc.
      Zaden szpan jechac do Grecji. na Seszele czy na Fiji... hmmmm...

      Acha, zeby nie bylo nieporozumienio bylem w Egipcie, Irlandii oraz Rosji
      (Moskwa). To w ciagu roku. nie bronie zadnej opcji.

      popatrz moze na ceny poszczegolnych wyjazdow, znajdziesz odpowiedz dlaczego
      jezdzimy do Turcji...
    • Gość: AA Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.03, 16:47
      To najwieksza głupota jaka ostatnio czytałam !!! Tu nie chodzi człowieku o
      żadną modę, każdy jedzie tam gdzie ma na to ochotę, a nie po to bo sąsiad tam
      jedzie ! To idiotyczne !!! Dawno nie słyszałam takiej bzdury. Dalej nie będę
      się rozpisywała, bo jeszcze kogoś obrażę niechcący. A może po prostu to Ty się
      tak zachowujesz jak opisałaś ( łeś ) ? Może jakiś Twój sąsiad jedzie do
      Skandynawii ??
    • Gość: kukaburra Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 23:00
      A nie pomyslales, ze ludzie moga jezdzic na poludnie, bo tam jest poprostu
      taniej? Sorry, ale ja na przyklad musze brac to pod uwage. Bardzo chetnie bym
      pojechala do Skandynawii, a szczegolnie do Norwegii i wierz mi, myslalam o tym
      bardzo serio, ale tam jest dla mnie za drogo... Moze to jest tez powod, dla
      ktorego ludzie jezdza na poludnie? Przynajmniej dla czesci. A co do tego, ze
      niektorzy chca sie pochwalic przed sasiadem... u nas to dosyc czeste
      (niestety)... pozdr
      • Gość: Robert W Skandynawii IP: *.astercity.net 07.03.03, 20:16
        Gość portalu: kukaburra napisał(a):

        > A nie pomyslales, ze ludzie moga jezdzic na poludnie, bo tam jest poprostu
        > taniej?

        Robert: Taniej jest na wschodzie Litwa, Łotwa, Estonia, Ukraina). Poludnie, a
        zwlaszcza Chorwacja, jest jednak droga impreza.

        > Bardzo chetnie bym
        > pojechala do Skandynawii, a szczegolnie do Norwegii i wierz mi, myslalam o
        tym bardzo serio, ale tam jest dla mnie za drogo...

        Robert: Bylem w Szwecji i Finlandii i tak nie uwazam. Tam przynajmniej mam
        gwarancje, ze:
        - moge sie rozbijac z namiotem niemalze wszedzie
        - nie musze sie martwic, ze zostane okradziony
        - kultura na drogach jest niesamowita: 100 % bezpieczenstwa.


        • Gość: kukaburra Re: W Skandynawii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 20:46
          Gość portalu: Robert napisał:
          > Robert: Taniej jest na wschodzie Litwa, Łotwa, Estonia, Ukraina). Poludnie, a
          > zwlaszcza Chorwacja, jest jednak droga impreza.
          Owszem zgadzam sie, ze najtaniej jest za nasza wschodnia granica. Ale wszystko
          zalezy od tego jakie chcesz miec warunki na miejscu. Pewnie, ze w Chorwacji
          moze byc cholernie drogo, jesli bedziesz chcial miec pokoj z widokiem na morze
          i codziennie jadac w restauracji. Ja tam jade na stopa, biore ze soba namiot.
          Jedzenie wcale drogie nie jest i mozna wypoczac jak sie nalezy! A do Szwecji
          czy Finlandii trzeba jakos dotrzec(prom?).
          Poza tym moze ludzie jezdza wlasnie na poludnie, bo bardziej im odpowiada
          smarzenie sie na sloncu i pluskanie w cieplej wodzie, niz troszke chlodniejsze
          miejsca?
        • tralalumpek Re: W Skandynawii 09.03.03, 12:46
          Gość portalu: Robert napisał(a):


          > Robert: Bylem w Szwecji i Finlandii i tak nie uwazam. Tam przynajmniej mam
          > gwarancje, ze:
          > - moge sie rozbijac z namiotem niemalze wszedzie



          ******** ja tez bylam w Szwecji,w Finlandii rowniez. Rzeczywiscie mozna sie
          rozbijac prawie wszedzie, szkoda jednak ze Polacy czesto biora to doslownie i
          oszczedzaja na campingach a co sie z tym wiaze nie bede tu pisac, mozna sie
          domyslec. Zalosna i zenujaca oszczednosc....


          > - nie musze sie martwic, ze zostane okradziony

          ******* tu bym sie tak do konca nie zgodzila, przede wszystkim jezeli chodzi o
          Finlandie. Finlandia od polowy w gore mapy to "gleboki komunizm",



          > - kultura na drogach jest niesamowita: 100 % bezpieczenstwa.
          >

          ******* jakosc drog jest inna, zwlaszcza w Szwecji, w Norwegii troche gorzej a
          w Finlandii kiepsciutko (nie mowie o stolicy), kary za przekroczenie predkosci
          takie w Szwecji i Norwegii ze ludzie bardzo szybka sie tej "kultury na
          drogach" ucza
    • hippolin Odpowiedz autora na Waszą krytykę. 07.03.03, 14:39
      Witam
      Jeśli chodzi o Wasze opinie to się tego spodziewałem i w pewnym stopniu z Wami
      zgadzam. (szczegulnie z kakubura)
      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, jeśli ktoś jest zazdrosny to się do
      tego nie przyzna bo oznaczało by to, że on sam komuś zazdrości czyli nie
      posiada tego co ma ktoś inny a to oznacza totalną porażkę dla tej osoby. To
      właśnie Wasze wypowiedzi potwierdzają waszą zazdrość. Chwalicie się, że nie
      jesteście zazdrośni, że jedziecie tylko dlatego że chcecie sami. Część
      zazdrośników nawet niezdaje sobie sprawy, że są zazdrośni, poprostu
      przyzwyczaili się do tego i traktują swoje zachowanie jako normalność.
      Jeśli chodzi o moją wypowiedz to nie miała ona świadczyć, o mojej
      indywidualności, czhiałem poprostu wyrazić swoją opinię, macie prawo się ze mną
      nie zgodzić, ale czy wszyscy muszą myśleć tak samo na dany temat. Szanuje Wasze
      opinie na temat artykułu, ale swojego zdania nie zmienię.
      Nie miałem zamiaru krytykować osób miej zamożnych, za to że jeżdzą tam gdzie
      taniej. Sam nie należe do osób zamożnych. Nie stać mnie nawet na nowy telefon
      kom. (stary 3lata) ale na wycieczkę co 5 lat mogę pojechać. Nie zjem a
      pojadę... Pojęcie wartości jest względne.
      Ziarnko do ziarnka.....
      Pozdrawiam.
      • Gość: Lena Re: Odpowiedz autora na Waszą krytykę. IP: 213.216.82.* 08.03.03, 14:14
        hippolin napisał:

        > Witam
        > Jeśli chodzi o Wasze opinie to się tego spodziewałem i w pewnym stopniu z
        Wami
        > zgadzam. (szczegulnie z kakubura)
        > Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, jeśli ktoś jest zazdrosny to się
        do
        > tego nie przyzna bo oznaczało by to, że on sam komuś zazdrości czyli nie
        > posiada tego co ma ktoś inny a to oznacza totalną porażkę dla tej osoby. To
        > właśnie Wasze wypowiedzi potwierdzają waszą zazdrość. Chwalicie się, że nie
        > jesteście zazdrośni, że jedziecie tylko dlatego że chcecie sami. Część
        > zazdrośników nawet niezdaje sobie sprawy, że są zazdrośni, poprostu
        > przyzwyczaili się do tego i traktują swoje zachowanie jako normalność.
        > Jeśli chodzi o moją wypowiedz to nie miała ona świadczyć, o mojej
        > indywidualności, czhiałem poprostu wyrazić swoją opinię, macie prawo się ze
        mną
        >
        > nie zgodzić, ale czy wszyscy muszą myśleć tak samo na dany temat. Szanuje
        Wasze
        >
        > opinie na temat artykułu, ale swojego zdania nie zmienię.
        > Nie miałem zamiaru krytykować osób miej zamożnych, za to że jeżdzą tam gdzie
        > taniej. Sam nie należe do osób zamożnych. Nie stać mnie nawet na nowy telefon
        > kom. (stary 3lata) ale na wycieczkę co 5 lat mogę pojechać. Nie zjem a
        > pojadę... Pojęcie wartości jest względne.
        > Ziarnko do ziarnka.....
        > Pozdrawiam.


        KAŻDY SĄDZI WEDŁUG SIEBIE !!!!
        Jeżdżę kilka razy do roku w cudowne miejsca i do głowy by mi nie przyszło,że
        mogę komuś zazdrościć ani to,że ktoś mi zazdrości. Moim zdaniem prawie każdy
        robi to co lubi. Może rzeczywiście już niedojadasz a wiadomo, jak Polak głodny
        to zły ... to potem zła przemiana materii, zła praca wątroby, ta żółć ... posty
        ponoć wyrabiają charakter a powinno się to robić zgodnie ze sobą a nie
        przeciwko sobie. Powodzenia.
        • Gość: Bebiak Do Leny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.03, 16:46
          Moje gratulacje za celny post. Pozdrówka
    • robertrobert1 Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno 07.03.03, 17:15
      hippolin napisał:
      > Ja tam jadę do skandynawii, z odwiedzonych przezemnie biur podruży tylko 2/11
      > oferowały taką wycieczkę. Natomiast do Włoch jest 5ofert na jedno biuro/firmę.
      > Pozdrawiam.
      > Czy ktoś może się zgadza z moją opinią?

      Robert: Tak zgadzam sie z Twoja opinia. Ja osobiscie zwiedzanie europy
      rozpoczalem wlasnie od polnocy. Potem zapuscilem sie na wschod a nastepnie na
      poludnie. Z zachodem jeszcze sie nie zapoznalem ale to juz wkotce sie zmieni.
      • Gość: yanka Re: Moda na podróże na południe, zazdrość i durno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.03, 22:48
        hippolin, ja podróżuje bardzo regularnie (przynajmniej dwa razy do roku) i
        przyznaję się bez bicia, coraz częściej na południe ;)

        no i zastanawiając się, dlaczego właśnie w tym kierunku, z przykrością
        stwierdzam, że to w moim przypadku, to chyba, ani nie zazdrość, ani nie moda -
        cóż moi sąsiedzi w ogóle nie podróżują (zdecydowanie im tego nie zazdroszczę),
        a znajomi, różnie - większość, nie lubi/nie chce podróżować, a ci którzy
        uwielbiają podróże ciągle jeżdżą do Indii (ale to już chyba nie jest
        trendy ;)) )...
    • chaladia Życie wymusiło... 09.03.03, 15:45
      Tak się składa, że staliśmy się narodem pracoholików. Urlopu brać nie wypada i
      nierozsądnie jest go brać, bo po powrocie można nie zastać stołka. A że kiedyś
      urlop "wybrać" trzeba, więc szefowie potrafią wysłać na urlop "przymusowy" w
      listopadzie. I gdzie wtedy się jedzie - na południe.
      Tym bardziej, że Sharm-al-Sheik w listopadzie jest tańszy niż Amber Baltic w
      lipcu. I pogoda gwarantowana (z porównywalnymi temperaturami).
      Dlatego (z wyłączeniem rodziców dzieci w wieku szkolnym, którzy są zmuszeni
      brać ulopy wtedy, gdy są wakacje) większość moich znajomych bierze urlopy
      wtedy, gdy łatwo je dostać i jedzie na południe. My też jeszcze przez dwa lata
      będziemy mogli jeździć we wrześniu/październiku na Cypr lub Kretę. Potem córcia
      pójdzie do szkoły i trzeba będzie się gnieść na zatłoczonych plażach oraz
      deptakach w lipcu i sierpniu...
      • Gość: Kamyka niewazne gdzie wazne po co IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 11:54
        Kochani a mi sie wydaje ze niewazne gdzie sie jedzie ale wazne po co. I nawet
        jesli wyjazd spowodowany jest moda to co z tego? Jesli czlowiek zamiast lezec
        na plazy w Hiszpani bedzie buszowal po okolicach i odkrywal nieodkryte to chyba
        wlasnie o to chodzi, prawda? I bardzo doceniam powyzzszych wielbicieli Grecji
        za pasje i wiem na pewno, ze zamiast typowych zdjec z Akropolu przywoza
        zdjecia: jak pomagalam grekowi zbierac oliwki. I tak sie bawmy panowie i panie.
        Czego sobie i Wam zycze.
        • Gość: Michal moda ...... ale .....masz rację.... IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 17:04
          Zasadniczo to mogę się z tobą zgodzić, pozostaje sobie wyjaśnić pewną kwestję -
          jeśli chodzi o wyjazd wypoczynkowy to raczej trudno jest jechać gdzie indziej,
          choć i takie wypadki nie są rzadkie. Napewno masz rację jeśli chodzi o
          wycieczki szczególnie autokarowe.
          Wyjazdy gdzie kolwiek to nie jest jednak tania rzecz aby traktować to jako
          normalność, natomiast jeśli w 2002r. wyjechało za granicę 5razy więcej
          obywateli niż w roku 1995 to może świadczyć o popularności - jak nazwałeś to
          tzw. moda.
          Ja wyjeżdzam co roku do Francji mam tak znajomych Polaków. Od czasu do czasu
          staram się wyjechać w inne regiony. Zwiedziłem już kawałek europy, chciałbym
          pojechać do Moskwy, Petersburga bo tam jeszcze nie byłem podobno ładne miasto,
          ale nie znalazłem jeszcze żadnej satysfakcjonującej mnie oferty z biura
          podróży. Po prostu brak chętnych, nierętowność.
          Jeśli chodzi o zazdrość to Polacy są najbardziej zazdrosnym narodem europy. Jak
          widać zdania się podzieliły, każdy ma po trochu racji.

          Z poważaniem Michal Majchrzak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka