Dodaj do ulubionych

Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto?

IP: *.chello.pl 20.08.08, 23:24
Zastanawiam się nad wycieczką do Egiptu (7 dni zwiedzania i 7 dni
wypoczynku) z biurem Alfa Star. Opcja "Egipt w przekroju". Co mnie
niepokoi, to to że wybiera się tylko standard hotelu (np.4*), a nie
wiadomo dokładnie jaki hotel się w końcu dostanie. Czy był ktoś na
takiej wycieczce? Będę wdzięczna za opinie. Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Justyna Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? IP: *.pkobp.pl 21.08.08, 11:32
      Ja byłam, wybierz inne biuro. Szkoda nerwów. Poszukaj w
      wyszukiwarce, pisano już o tej "wycieczce" nie raz i nie dwa.
      Egipt to piękny kraj, szkoda psuć sobie wakacji i wrażeń przez
      nieudolnego organizatora, nieuprzejmych i olewatorskich pilotów,
      kiepskie hotele i brudny statek.
      • Gość: Luca Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 11:50
        Byłam w zeszłym roku. Egipt w przekroju 5*. Organizacja świetna.
        Statek którym płynęliśmy rewelacyjny. Każda kabina na statku z dwoma
        łazienkami. Piękne widoki podczas rejsu. Konkretny hotel można
        wybrać za dopłatą. My nie wybieraliśmy ale dostaliśmy bardzo fajny.
        Byliśmy w Hurgadzie.
        • pokojnr3 Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? 21.08.08, 15:46
          nie warto. Wybierz inne biuro. Ja zapłaciłam za 4 słoneczka bez
          dopłaty za konkretny hotel, bo stwierdziłam, że wystarczy mi
          zapewnienei organizatora, że 4 słoneczka to wygodny hotel o wysokim
          standardzie. Nie chce mi się po raz kolejny opisywac tego hotelu,
          ale to był koszmar. A najgorsze było zachowanie rezydentów,
          infolinii, biura prawnego, prezesa i wszystkich, z którymi
          kontaktowałam sie po wycieczce.
          Nie miałam ani miłej ani kompetentnej obsługi podczas wycieczki i
          szczególnie potem. Alfa nie wywiązuje się z umowy. Teraz kompletuję
          papiery i idę do sądu. Wiekszosc osób, które były na tej samej
          wycieczce tez straciła nerwy podczas wykłócania sie o swoej z biurem
          (co nic nie dało).
          • Gość: Mała Mi Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? IP: *.chello.pl 21.08.08, 20:01
            To chyba jednak poszukam czegoś innego... Na innych forach też
            widziałam bardzo niepochlebne opinie o tym biurze:(
    • Gość: Aga Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 09:43
      Ja wróciłam w sierpniu i pobyt wspominam miło. Miałam opcję 4* i
      fortuna oczywiście. Po przyjeździe na 1 dzień zostaliśmy
      zakwaterowani w Reemyvera. Wrażenie z zewnątrz straszne, ale miły
      uśmiech spawił, że dostaliśmy super pokoje z widokiem na morze.
      Hotel jak hotel przeciętny, ale jeść dają, pić dają, basen jest a
      nawet 2, jeden ze zjeżdzalnią z której jak chce zjechać dorosła
      osoba trzeba się napracować rękami, ale zabawa jest przednia. No
      może jeden minus sadza w tym basenie wieczorem, ale w pokojach na
      szczęści są prysznice. Sam rejs był bardzo udany, płynęliśmy
      statkiem Delfin, a przewodnikiem był Mina, troszkę na początku nie
      przystępny ale ogólnie super przewodnik. Statek cudo, mały basenik,
      kabiny piękne, a jedzenie nieeeebo w gębie. Widoki niezapomniane i
      możliwość oglądania zabytków w spokojniejszym rytmie niż wycieczki 1-
      2 dniowe. Towarzystwo na wycieczce również nam się udało więc
      naprawde bardzo miło wspominam rejs. Po powrocie zakwaterowano nas w
      hotelu Sahara, opcja fortuna, no i tu było trochę gorzej. Generalnie
      nie jestem wymagająca więc najpierw plusy- mały hotel, ma
      beżpośredni dostęp do morza, basen jest ale dość głęboki nie dla
      dzieci, no i oczywiście miła obsługa, a minusy częsty brak wody i
      prądu i bardzo monotonne wręcz niedobre jedzenie oraz brak
      animacji. No ale oczywiście nadal było super towarzystwo, piękna
      pogoda i dobry humor. Czy polecam tak, choć może zapłacilabym za
      wybranym hotel. Na miejscu też jest możliwość dopłaty i zmiany
      hotelu, a tego nie zrobiłam więc nie było tak źle, albo skąpa jestem.
    • Gość: oro11 Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? IP: 89.171.243.* 22.08.08, 20:32
      Warto, warto
      Ja byłem w zeszłym roku i było super. Też bylismy z Alfastar i w
      opcji 4* Traf. "Wylosowalismy" hotle Aida Verdi (teraz chyba nazywa
      się jakos inaczej) niemieckiej sieci Steigenberger i był naprawde na
      wysokim poziomie pod każdym względem - jesli możesz wybierać hotel
      to mogę z czystm sumieniem polecić ten.
      Z samej wycieczki trochę ekstremalny był pociąg, ale to chociaż
      jakas mała namiastka prawdziwego Egiptu ;-).
      Ale ogólnie bardzo polecam.
    • Gość: Rafał Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 21:46
      Byłem na tej wycieczce i szczerze odradzam Alfa Star. Może jak ktoś
      nie ma porównania to jest zadowolony, ale moim zdaniem ta wycieczka
      przerasta możliwości tego biura. Hotel 4* był w rzeczywistości
      hotelem 3,5*, co wyraźnie widniało na tabliczce w recepcji.
      Gdy zapytałem pilotki, dlaczego wycieczki fakultatywne są oferowane
      przez nią aż trzy razy (!) drożej niż w każdym lokalnym biurze w
      Hurghadzie, zwyzywała mnie od biedaków i skąpców. Często odnosiła
      się do turystów niegrzecznie, a na zapowiedź złożenia reklamacji
      stwierdziła, że ma to gdzieś, bo szef Alfa Star jest jej rodziną!
      Dodam do tego, że statek, którym płynęliśmy był najstarszym i
      najbrudniejszym jaki tam widziałem, standard przydzielanych
      przedziałów w pociągu zależał od 'zaprzyjaźnienia' z pilotką, a
      różnice były duże (część wycieczki jechała nawet w wagonie bez
      przedziałów), oraz to, że nie zrealizowaliśmy całego planu wycieczki.
      To była moja pierwsza i ostatnia wycieczka z tym biurem, jeździłem
      na objazdówki z różnymi biurami i nigdy się nawet w małej części tak
      nie zawiodłem.
      ODRADZAM.

      P.s.
      Sam Egipt jest piękny i warty zwiedzenia.
      • Gość: Mała Mi Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? IP: *.chello.pl 24.08.08, 17:43
        Dziękuję za opinię. A jakie biuro by Pan polecił?
        • Gość: gosc Egipt - objazd IP: *.chello.pl 24.08.08, 18:28
          Mała Mi , niedawno tu było
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=78379236&a=78379236
          • sanjasin Re: Egipt od a do z 3 17 wrzesnia 2008 22.09.08, 21:19


            Prezes firmy Alfa Star chwalił się kiedyś, że, wysyłają do Egiptu 20 samolotów z turystami tygodniowo i zapewniam was każdego z wysłanych turystów koncertowo walą w rogi na kasę.
            Cudowną przygodę z firmą Alfa Star mam już za sobą zostały tylko słodkie wspomnienia nazywało się to "Egipt od A do Z" i teoretycznie odbyć się miało w dniach 3-17 września 2008. Jednak już 17 września cieszyłem się w pełni domowym spokojem, bo mistrzowie suspensu z Alfa Star zdecydowali się odesłać moich przyjaciół i mnie do domu o dzień wcześniej zresztą nie tylko mnie, samolot był pełen klientów Alfa Star zachwyconych tą nową niespodzianką firmy. Jedynym uzasadnieniem tej decyzji jest zrozumiała chęć firmy do poczynienia oszczędności na naszym wyżywieniu i noclegach. Oczywiście zgodnie z filozofią tej firmy nikt nie wspomniał nawet o zwrocie kosztów za skrócenie imprezy. Czy biuro podróży Alfa Star nie ma zawartych umów z hotelami, które nakazują zwrot za niewykorzystane świadczenia? Czy nie ma umów z liniami lotniczymi, które nakazują naprawić szkodę, w razie nie wywiązania się z umowy? Czy nie ma zawartych polis ubezpieczeniowych OC? Otóż wszystko to mają i skrupulatnie z tego korzystają bogacąc się bezpodstawnie.
            Zuchy. Słusznie zakładają, że na 100 niezadowolonych klientów w pierwszej fazie tylko 5 osób walczy do końca, we wszystkich instancjach. Wolą naprawić szkodę 5 osobom, niż 100, zwłaszcza po kilku latach.
            W naszym przypadku była to tzw. „wyrwa z tyłu” tracisz ostatni dzień wakacji Alfa Star ma też w zanadrzu „wyrwę z przodu” wtedy tracisz pierwszy dzień. Ta niespodzianka spotyka kilkadziesiąt tysięcy ludzi rocznie mam nadzieję, że, pan prokurator będzie wstanie policzyć nienależne zyski Alfa Star osiągnięte z tego tytułu.
            O dziwo odesłano nas do Poznania, czyli tak jak miało być a nie np. do Lublina. Czytając posty na forach wiem, że często zdarza się inaczej.
            Oj chłopaki z Alfa Star poprawcie wy się, bo choć atrakcji było, co niemiara to w tej sprawie coś fantazji wam zabrakło!
            No, ale wracamy do naszych baranów pardon wielbłądów.
            Wylecieliśmy z Poznania dnia 3 września oczywiście termin lotu przełożony, dwie pary przyjaciół i ja singiel. W Sharm al Sheik powitało nas trzech "transferów" o manierach poganiaczy wielbłądów, którzy zdecydowali, że ja pojadę do hotelu Radison a pozostali gdzie indziej. Na ten orientalny dowcip odpowiedzieliśmy znanym z trzech muszkieterów hasłem "jeden za wszystkich wszyscy za jednego" i już po dwóch godzinach wesołego przekomarzania się jeden z naszych nowych przyjaciół zdecydował się na straszny wysiłek wykonania telefonu. Na wszelki wypadek nie powiedział, co ustalił, pewnie żeby nie psuć nam zabawy, ale pojechaliśmy dalej do hotelu Grand Sharma gdzie właśnie rozpoczynała pracę nocna ekipa remontowa tak, więc egzotyczne odgłosy orientalnej nocy wzbogacał swojski dźwięk młota pneumatycznego pod naszym oknem. Byłem zawiedziony, że, nie prowadzono prac w naszych pokojach, choć one też w widoczny sposób domagały się remontu.
            Następnego dnia była w planach półtoragodzinna przejażdżka promem, do Hurgady potem zakwaterowanie plaża i relaks.
            Nieoceniona firma miała dla nas coś lepszego!!! Pytacie, co? Ano właśnie tu zaczęły się od razu orientalne pieszczoty na najwyższym poziomie. Wycieczka przez pustynię z Sharm al Sheik autobusem cały Synaj pod Kanałem Sueskim i powrotem na południe do Hurgady dalej przez pustynię bez jedzenia bez wody impreza dla prawdziwych twardzieli! Odległość jak z Kairu do Asuanu. Radości z tej pięknej niespodzianki nie było końca nareszcie coś prawdziwego "krew pot i łzy" jak mawiał Churchill zamiast wylegiwania się na plaży.


            Trochę to trwało zanim skompletowaliśmy całą załogę dwa autobusy 80 osób, niektórzy zabierani prosto z hotelowego basenu chyba nie od razu pojęli swoje szczęście, bo jakoś nie wykazywali entuzjazmu.
            Po drodze humoryści z Alfa Star pozwolili nam skosztować tzw. lokalnego kolorytu zatrzymaliśmy się przed lokalem gastronomicznym. Melina „u diablicy” na Mostowej w Poznaniu w późnych latach 70siątych to Wersal w porównaniu z tą budą. Tam czekał „posiłek”. Dwie zeschnięte bułki i coś, co przypominało kawałek trochę spleśniałej mumii kota może to były racice kozy Ramzesa II nie wiem. Oczywiście żaden z Egipcjan nawet nie próbował tego jeść. Ja i moi przyjaciele mimo głodu też nie. Próbowałem nakarmić tym „Transfera” to się obraził-słusznie. Zrobiliśmy foto, bo to nie do wiary.
            Jest taki program nazywa się chyba „nieustraszeni” i tam jedzą robaki, zgniłe ryby, baranie oczy, stare onuce dziadka Wacka i inne obrzydlistwa, ale tego by nie zjedli. No cóż podróże z Alfa Star to imprezy dla nieustraszonych.
            Wszystko, co piękne szybko się kończy rozpoczęliśmy podróż o12 w południe a już o 4 rano dnia następnego dotarliśmy do ostatniego hotelu. Nasz „Transfer” uciekł, czemu się nawet nie dziwię, bo w powietrzu zapachniało linczem.
            Pojawił się jakiś nowy ze swoim „nic nie wiem to nie ja, ja tylko przekazuję informacje”.
            W Hurgadzie z jakiegoś powodu zostawialiśmy po dwie osoby w każdym hotelu, więc jeszcze parę godzin plątaliśmy się po mieście nabierając coraz większego podziwu dla talentów logistycznych mędrców z Alfa Star.
            Pytacie, o co w tym wszystkim chodzi? Wyjaśnienie jest proste o kasę. Promy odchodzą z Sharm al. Sheik do Hurgady we wtorki i środy wystarczyłoby zmienić termin przylotu na poniedziałek lub wtorek i już zamiast koszmaru podroży przez pustynię masz miłą morską wycieczkę do Hurgady. Można też skierować samolot do Hurgady zamiast do Sharmu skoro wiadomo ze prom w środę nie kursuje, można załatwić alternatywny transport przez morze czerwone to żaden problem. Czemu więc firma uparcie, od co najmniej trzech lat przywozi turystów w środy okłamuje ich, że prom się zepsuł i z bezgraniczną pogardą dla swoich klientów i dobrych kupieckich obyczajów funduje im ten koszmar?
            Mam nadzieję, że, pan prokurator będzie wstanie policzyć nienależne zyski Alfa Star osiągnięte z tego tytułu.
            • sanjasin Re: Egipt od a do z 3 17 wrzesnia 2008ciag dalszy 22.09.08, 21:20
              Pracownicy Alfa Star to osobny temat. Z powodu oszczędności firma zatrudnia słabo opłacanych Egipcjan szkoli ich 5 miesięcy w języku polskim wiec ich poziom kompetencji językowych jest żałosny a profesjonalnych podobny do językowych. Trochę lepiej wyglądają umiejętności przewodników, co prawda ich aktywny język jest również raczej karykaturą polszczyzny, to jednak wydają się rozumieć co piąte słowo przynajmniej bardzo przekonująco kiwają głowami i choć nic więcej z tego nie wynika to robi miłe wrażenie.
              Najbardziej fascynująca ich umiejętność to nagła utrata zdolności komunikowania się w jakimkolwiek języku gdy padają niewygodne pytania i równie nagły powrót tych umiejętności gdy jest to w ich interesie.
              Obu tym grupom pracowników płaci się mało albo wcale (na przewodników składają się turyści, kilkadziesiąt osób, po 25 dolarów -przeciętna pensja w Egipcie wynosi 100 USD). Bonusem jest dostęp do cudzoziemców, więc ciągle próbują coś sprzedać a firma daje ciche przyzwolenie na „łupienie klientów”, dlatego też podczas przejazdów autobusowych nie ma wody, ale można ją od nich kupić za dolara, dlatego też tracimy czas odwiedzając zaprzyjaźnione z przewodnikami sklepy, dlatego też wciskają nam kartusze, świecidełka, płyty, zdjęcia itp. itd. Nadto sprzedają wycieczki odrobinę drożej np. 70 USD zamiast 60 za wycieczkę do Abu Simbel i 25 USD zamiast 20 do wioski nubijskiej. Firma jak uczy Koran miłosierna jest i litościwa wiec przymyka na to oko, słusznie bo to nasza kasa nie ich.
              Oprócz Egipcjan pracują tam dwie panie rezydentki z Polski Pani Ela w Hurgadzie i pani Lucyna Wita w Sharmie one zarabiają 400 USD miesięcznie i chyba ta pensja ich nie zadowala. Są to kobiety bezkompromisowe i niezadowolenie ich przyjmuje znaną w naszej kulturze formę odmowy świadczenia jakiejkolwiek pracy i udzielania klientom biura podróży jedynie błędnych informacji (ich egipscy współpracownicy twierdzą, ze dorabiają sobie uprawiając zawód starszy od zawodu rezydentki, ja osobiście w to nie wierzę, bo wiadomo, co Egipcjanie potrafią wygadywać o kobietach)
              Pani Ela jest chyba trochę za miękka, albo też starała się robić takie wrażenie więc lekkomyślnie pojawiła się w naszym hotelu co prawda nie odpowiadała na pytania, ale podpisała nasze reklamacje i ogólnie sprawiała wrażenie zajętej, lecz w końcu orientalnym obyczajem dala sobie spokój Inszallach.
              Pani Lucyna twarda jest nie dała się namówić na spotkanie tylko telefonicznie potraktowała nas typową Alfa Starowską orientalną bajerką, „że nie ma czasu ona tu pracuje nic nie wie i tylko przekazuje informacje my zamknąć się słuchać i nie marudzić, bo i tak nic się nie da zrobić. Inszallach”
              Pracownicy Alfa star uwielbiają „stałe fragmenty gry”.Za każdym razem bawimy się w to samo przy każdym kolejnym zakwaterowaniu. Za każdym razem niemożliwe okazuje się możliwym pod warunkiem, że, sami sobie załatwimy. Powtarza się też inny motyw, czyli „ucieczka transfera” (w Asuanie uciekli tez dwaj przewodnicy może mieli coś ciekawszego do roboty, zresztą pobrali już swoje 25 USD od łepka, sprzedali świecidełka to na co mieli czekać?) Pretensje mieli tylko następni przewodnicy nie wiem o co może tamci nie odpalili im działki.
              Myślicie ze ten bałagan to przypadek? Otóż nie to dobrze przemyślana strategia firmy mająca na celu całkowite rozmycie odpowiedzialności. Tam po prostu nikt za nic nie odpowiada nikt nic nie wie nie wiadomo, kto ma, jakie kompetencje i kto podejmuje decyzje i nie wie lewica co czyni prawica jak powiada pismo. Ogólny bałagan to tylko pozory, system działa bardzo sprawnie ale tylko w jedna stronę zawsze jest to strona Alfa Star. Różne „przypadki” zawsze działają na korzyść firmy, a ponieważ dla Alfa Star jest to gra o sumie zerowej, „przypadki” zawsze działają na waszą niekorzyść. Jeśli np. w „warunkach uczestnictwa” napisane jest, że pojedziecie 1 lub 2 klasą pociągu to miejcie pewność, ze pojedziecie 3 klasą.
              Cóż jeszcze mogę wam opowiedzieć? Już chyba tylko w skrócie o reklamacjach złożonych przez 50 uczestników pustynnego rajdu, kolejnych uciekających przewodnikach i transferach, podróży z Asuanu do Kairu pociągiem 14 godzin, którą spędziłem leżąc na podłodze wagonu 3 klasy wraz z tubylcami, bo zabrakło biletów, o hotelu w Kairze gdzie karaluchy wielkości kciuka powitały mnie radośnie, klimatyzacja nie działała, okna odstawały od ram na dwa palce, dzięki czemu mogłem długo w nocy rozkoszować się symfonią klaksonów graną jakby specjalnie dla mnie przez kairskich kierowców a przez brudne okna majaczyły sobie piramidy.
              O „powtórce z rozrywki”, czyli podróży z Kairu do Sharm al Sheik autobusem z zepsutą klimatyzacją, który potem w środku pustyni zepsuł się całkowicie i kilkakrotnie prowizorycznie łatany (na szczęście jechało z nami dwóch polskich mechaników - umieli to naprawić) wlókł się 12 godzin przez pustynię z szybkością 40 km na godz.
              Warto zobaczyć wspaniale zabytki Egiptu.Tam bieda aż piszczy widok żebrzących dzieci łamie serce a oni mimo to potrafią zachować godność i człowieczeństwo.
              Warto popłynąć w rejs po Nilu, wypocząć na plażach Hurgady i Sharm niczym nie zawracając sobie głowy palić sobie shishę w „Cafe Beduin”.
              Mam do was tylko jedną prośbę jeśli nie macie końskiego zdrowia i stalowych nerwów nie róbcie tego z Alfa Star!!!

    • Gość: markus Re: Egipt z ALFA STAR 7+7 - czy warto? IP: 217.153.84.* 24.08.08, 18:11
      Polecam lasty na tym kierunku a jest ich naprawde sporo Ja osobiście
      załatwiałem poprzez biuro lokalne, bo ono miało jeszcze dodatkową
      znizke, dzięki czemu miałem jeszcze taniej jak w internecie.
      Jesli chodzi o standard to w Egipcie jest bardzo cienko Hotele 5* to
      w praktyce nie więcej jak 4*.
      Osobiscie biuro polecam dostałem bez problemu pokój z oknem na morze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka