Bylyscie ze mna w pazdzierniku, kiedy to po kilkuletnich staraniach okazalo
sie, ze nie ma zarodka i czeka mnie zabieg w szpitalu.... Jakos przez to
przeszlam, ale termin porodu mialam na maj i ostatnio nie moglam sobie
znalezc miejsca.... W ostatnim cyklu przytulanie bylo w 11 dniu ( cykle mam
28 dniowe), bralam 1/4 clo przez 5 dni i od 16 dnia duphaston.... Nie bylam w
novum, ostatnio krucho u mnie z kasa, ale kiedys mialam takie zalecenia...
Wczoraj byl 25 dzien, wiec zrobilam test, zeby odstawic lek, no i wyszla
jedna kreska. Byla u mnie znajoma, nie chcialam, zeby widziala, ze testuje,
wiec szybciuko wyrzucilam go do kosza... Rano przez pomylke z resztkami ze
sniadania wyrzucilam noz, i szukac go luknelam na test - byla bardzo slabo
widoczna druga kreska.... W instrukcji bylo napisane, zeby nie odczytywac
wyniku po uplywie 10 min, wiec sie nie przejelam, ale na wszelki wypadek
wzielam jeszcze duphaston.... Poszlam do apteki, po kolejny test, tym razem
wzielam sikany.... No i po 5 min pojawila sie kreseczka, slaba, slabiutka,
ale bez watpienia widoczna.... Czy to mozliwe, ze przy braku hormonu w moczu
pojawia sie zarys drugiej kreseczki? No i teraz nie wiem, przestac brac
duphaston, czy nie? Wiem, wiem, od razu pomyslalyscie, ze jestem glupia, bo
powinnam isc na bete albo do gina na usg.... Ale jak sobie przypomne to, co
sie dzialo w pazdzierniku, to chcialabym troche wyluzowac.... Mierzylam sobie
wtedy temperature sto razy dziennie, bete co trzy dni, co tydzien latalam na
usg sprawdzajac, czy jest zarodek, czy nie.... To byl koszmar, i tak sobie
mysle, ze moze ten stres tez sie przyczynil do tego, ze ciaza sie nie
rozwinela.... Aha, jak sie ma orgazm do ciazy? Tzn chodzi mi o to, ze podczas
orgazmu nastepuja skurcze macicy, a co jesli wtedy akurat zarodek sie
zagniezdza???? Kurcze, zaluje, ze sobie pozwolilam dzisiaj na chwile
zapomnienia