annalalik
03.05.05, 10:30
Cześć dziewczyny. Dziś chyba będzie spokojny dzień. Jak zauważyłyście mało
kto zrozumiał nasze intencje w innym wątku przez co czuję się trochę
beznadziejnie, ale spoko. Mną się nie martwcie.
Kruszynko - mimo wszystko dziękuję, że napisałaś tam swoje odczucia. Ja się
podpisałam pod tym i nie żałuję. Jeśli dziewczyny nie akceptują tego to
trudno (choć nie rozumię skoro wątek może być odzyskany ale może lepiej nie
komentowac)... nic nie poradzimy
Jagoda - miałaś rację. Czasem nie warto nic wyjaśniać.
Ata - daj znać kochana jak będziesz coś wiedziała...
PSZCZOŁA - modlę się ...
Romka: W brzuchu ciężarnej kobiety były blizniaki.
Pierwszy zapytał drugiego:
- Wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne. Coś musi tam być! Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu
jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem.
- Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by to miało wyglądać?
- No nie wiem, ale bedzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść
buzią...
- No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział żeby
jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.
- No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, i ta się bedzie o nas starać.
- Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według ciebie w ogóle jest?
- No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by
nas nie było.
- Nie wierzę! Żadnej mamy nie widziałem czyli jej nie ma...
- No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa,
albo poczuć jak głaszcze nasz świat.
Wiesz, ja myślę,że prawdziwe życie zaczyna sie dopiero później...
A tak na marginesie to u mnie tempka nadal 36,6 st (16 dc) i nie wiem czy
brac duphaston czy nie. Chyba jeszcze poczekam kilka dni...