edycia11 31.12.05, 08:59 Dziewczyny, zrobilyscie juz testy??? Bo ja tak i.... są dwie kreseczki. Płacze bo boję sie co będzie dalej... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama-marty1 Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 09:10 hej edycia płacz ale ze szcześcia,nie martw się)) Serdeczne Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
mama-marty1 Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 09:12 dodam,że w Wigilie również ujżałam dwie kreseczki i równiez mam obawy tym bardziej,że jestem juz po poronieniu ale jestem dobrej mysli Odpowiedz Link
sowa252 Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 09:23 Gratuluję II kreseczek Ja też dzisiaj zobaczyłam różową kreskę,ale jest b.słabiutka pisałam o tym w wątku.Nie wiem co myśleć Odpowiedz Link
anhes bardzo się cieszę :-))))))))))))))))) 31.12.05, 09:59 bardzo, bardzo,bardzo się cieszę ))) wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Odpowiedz Link
samanta05 Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 10:00 ja wlasnie zrobilam pre test. i wywawalo mi sie, ze widze cien drugiej kreseczki. po dluzszej chwili cien byl troche bardziej widoczny, ale to ciagle jest jak dla mnie tylko cień. nie chce sie nakrecac (( nie wiem co o tym myslec. co wy sadzicie? moze sprobuje jeszcze jutro lub za kilka dni jak @ nie przyjdzie. Tym co sie udalo gratuluje!!!! Odpowiedz Link
sowa252 Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 10:08 Wiem co czujesz samanta,ja też jestem przerażona nie chcę się nakręcać,ale mam nadzieję,że może....Boże spraw,źeby to było to...Zrobię test 1 lub 2 styczeń.Trzymam kciuki Odpowiedz Link
barcellona u mnie jedna:( 31.12.05, 10:58 niestety u mnie tylko jedna i to bez żadnego cienia drugiej, pocieszam się, że to 23dc i byc może jeszcze za wcześnie na testowanie, bo inne objawy są, np. tempka powyżej 37 st pozdrawiam dziewczyny, do siego roku i gratuluje zafasolkowanym)) Odpowiedz Link
anhes przykro mi sprowadzać cię na ziemię ale 31.12.05, 11:28 temperatura powyżej 37 stopni nie jest objawem ciąży, może jedynie świadczyć że miałaś owulację. Odpowiedz Link
kaja5 Re: przykro mi sprowadzać cię na ziemię ale 31.12.05, 12:04 Jak najbardziej podwyższona temp. jest objawem ciaży, ale musi utrzymywać sie dłużej niż 14 dni od owulacji. Odpowiedz Link
anhes niemniej jednak będę się upieraŁa.... 31.12.05, 20:18 ze`temp 37 nie jest objawem ciąży. objawem ciąży może być 16 dni wyższej temperatury o min 2 stopnie od poprzedzających sześciu dni niższej temperatury wcale nie musi być 37... ktoś może mieć 37 stopni w pierwszej fazie cyklu i jeżeli w drugiej będzie miaŁ 37,2 przez 16 dni to można mówić o ciąży.... moze być też tak że ktoś ma w pierwszej fazie cyklu 36,0 a w drugiej wystarczy że będzie 36,2 i będzie się utrzymywać 16 dni mozna mówić o ciąży... Więc temperatura 37 stopni niczego nie dowodzi... Odpowiedz Link
kaja5 Re: niemniej jednak będę się upieraŁa.... 31.12.05, 22:15 Rozumiem co masz na mysli, ale ja staram sie nie być drobiazgowa. Jeśli dziewczyna pisze zę ma temp. powyżej 37 to wnioskuje, że to jest jej druga faza, a w pierwszej miała temp. conajmniej o 2 kreski niższą. mi dokładnie od owulacji @ pojawia sie po 14 dniach, wiec na pewno jak by była ciaża to byłabym pewna że w niej jestem jeśli @ po tych 14 dniach nie przyszła - to byłoby dla mnie bardziej wiarygodne od testu. Odpowiedz Link
anhes Re: niemniej jednak będę się upieraŁa.... 31.12.05, 22:29 to nie jest takie oczywiste... jedna moja znajoma mierzyŁa przez kilka dni po poŁudniu temperaturę i byŁa przekonana że jezeli jest 37 to może to być objaw ciązy... wiesz ja NPR stosuję od kilku miesięcy i musiaŁam się tego wszystkiego uczyć a wiem że wiele, naprawde wiele osób ( ja jeszcze niedawno do nich należaŁam) nie ma pojęcia o co w tym chodzi... a co powiesz na sytuację gdy faza lutealna trwa np 10-11 dni i nagle trwa 14??? Odpowiedz Link
kaja5 Re: niemniej jednak będę się upieraŁa.... 01.01.06, 00:36 U mnie jest tak, ze I faza jest różnej długości, druga natomiast zawsze do tej pory (jak mierzyłam temp.) to wynosiła 14 dni +/-1. Natomiast jeżeli chodzi o tą sytuacje: "a co powiesz na sytuację gdy faza lutealna trwa np 10-11 dni i nagle trwa 14???" - to wiem, ze to nie jest wykluczone bo organizm kobiety to nie maszyna.Jednak zazwyczaj ta druga faza jest bardziej regularna od tej pierwszej (przynajmniej w moim wypadku tak jest). Odpowiedz Link
anhes Re: niemniej jednak będę się upieraŁa.... 01.01.06, 22:31 no widzisz a w moim nie jest tak... jest różnie....raz 10 raz 14...a wiem ze powinno być stabilnie... a nie jest A jak dugo mierzysz temp? Odpowiedz Link
kaja5 Re: niemniej jednak będę się upieraŁa.... 03.01.06, 18:36 Mierzyłam kiedyś około roku. Później urodziłam dziecko i już nie mierzyłam w ogóle. Teraz znowu zaczełam mierzyć (dwa cykle), bo niebawem chcę starać sie o drugie dziecko i chce teraz trochę poznać swoje ciało. Odpowiedz Link
edycia11 Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 11:44 Bastet,livia co z Wami czekam na dobre wieści Odpowiedz Link
agatta-a1 Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 12:09 ja niestety ujrzałam I kreskę (((((((( Boże spaw żeby niebawem się udało. to czekanie jest okropne. Odpowiedz Link
meruczka Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 15:51 Od dziś zaczynam nowe odliczanie...nie spodziewałam się, że dziś będzie mój kolejny 1 dc, nawet nie zdążyłam zatestowac dziewczyny, gratuluję dwóch kreseczek pozostałym gorąco zyczę pozytywnego testu w Nowym Roku...sobie też SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!!!!!!!!! Odpowiedz Link
edycia11 Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 16:17 A ja zycze tym,które będa próbowały aby tym razem się udało Może to bzdura,ale... jakis czas temu kolezanka,ktora miala ciąze pozamaciczna doradzila mi aby powiesić sobie z lewej strony drzwi wejsciowych obrazek,zdjecie dziecka.Ponoć ma to zachecic duszyczke by do nas przyszła.Miesiąc temu tak zrobilam i co? i wyszło,że może się udac za pierwszym podejściem) Oczywiście, traktując to co wyżej napisałam z przymrużeniem oka) Owocnych dzialań!!!! Odpowiedz Link
anhes Re: i co z sywes.testowaniem? 31.12.05, 22:25 jakiego dziecka???? jakiegokolwiek???? wiesz, lepiej ci już? myślaLam o Tobie... nie zamartwiaj się, nie ma sensu martwić się tym na co wpŁywu nie mamy...zrób wszystko co możesz by tym razem wszystko się udaŁo i patrz optymistycznie w przyszŁość... Odpowiedz Link
agulek_32 Też mam II kreseczki! 31.12.05, 21:51 Hej, Ciesz się dziewczyno, bo takie kreseczki to wielki CUD! Staraj się myśleć ciepło i pozytywnie, sama wiem, że to niełatwe (mam poronienie za sobą) ale bardzo bardzo ważne. O swoich II kreseczkach wiem od wczoraj ale termin @ mam dopiero na jutro. Pozdrawiam i przesyłam moc fluidków! Odpowiedz Link
edycia11 Re: do anhes 01.01.06, 10:14 Tak to może byc kartka ze sklepu z dzieciakiem Na mojej były trzy malutkie mikolajki Mam nadzieję,że te dwa to juz koleżanka urodziła)a ten trzeci jest mój Pozdrawiam Odpowiedz Link
lidek0 Kochane, 01.01.06, 11:34 Tym razem musi być dobrze, na pewno Wasi lekarze dobrze Was ptzygotowali do tych fasolek. Teraz szybciorem sprawdzić jak przyrasta beta i cieszyć się. Życzę dużo uśmiechu i jak najwięcej fasolek w tym nowym roku. Odpowiedz Link
anhes edycia11 01.01.06, 22:35 a po lewej stronie drzwi wchodząc czy wychodząc????? )))) Odpowiedz Link
edycia11 Re: do anhes 03.01.06, 18:09 z lewej strony jak wychodzisz,tak żeby się je często widzialo Odpowiedz Link
anhes Re: do anhes 03.01.06, 19:56 to ciekawe.... ciekawe czy jakby się powiesiLo po prawej vczy by zadziaŁaŁo bo ja nie mam ściany po lewej stronie drzwi... znaczy drzwi są w rogu pokoju )) ale po prawej stronie na póŁce stoi zdjęcie dziecka, ale takiego które śpi w pokoju obok więc może to się nie liczy Odpowiedz Link
livia19 Re: i co z sywes.testowaniem? 02.01.06, 07:18 Cieszę sie, że tylu z nas się jednak udało. Ja w sobotę przeżyłam mały horror. Powtórzyłam test i przez chwilę żadna kreska, nawet testowa nie chciała mi sie pokazać. Pomyślałam, że test jest wadliwy, ale po chwili zaczęły sie pojawiać: najpierw testowa, a chwilę później druga, rózowa, gruba, jeszcze nie tak intenstywna jak pierwsza, ale zdecydowanie wyraźna. Wczoraj miałam termin @ - nie przyszła. Piersi bolą coraz bardziej, jem na potęgę. Mam nadzieję, ze @ już nie przyjdzie i będzie wszystko dobrze. Do lekarza umówiłam sie dopiero na 26 stycznia, ale jak dobrze pójdzie to powinno juz być słychać serduszko. Nie doczekam się! Pozdrawiam wszystkich w Nowym Roku 32006 Roku i życzę spełnienia marzeń! Odpowiedz Link
bastet7 Re: i co z sywes.testowaniem? 02.01.06, 07:52 Ja zobaczyłam jedną kreseczkę Okres nadal nie przyszedł, brzuch i piersi bolały...ale..wczoraj pojawiło się plamienie, brzuch przestał boleć... i strasznie się boję, ze nawet jeśli coś jest/było, to zaraz nie będzie... No ale staram się pocieszyć, że co ma być to będzie i nie mam na to wpływu.... ale coś nie bardzo jestem do tego przekonana. Gratulacje dla dwukreseczkowych)) Odpowiedz Link
marcia1977 Re: i co z sywes.testowaniem? 03.01.06, 18:14 A ja zrobiłam test 31.12 ale po południu i mi wyszła jedna kreska((Ale do dnia dzisiejszego nie mam @,a powinna być 26.12.Nie wiem sama co myśleć... Odpowiedz Link
marcia1977 Re: i co z sywes.testowaniem? 03.01.06, 18:37 No i oczywiście gratuluję II kreseczek!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
anhes edycia 03.01.06, 19:58 czy byŁaś już u lekarza? robiŁaś betę? czy poprzestaŁaś na teście? nabraŁaś trochę więcej optymizmu? Pozdrawiam. Odpowiedz Link