urszula.slo
03.08.11, 11:06
Cześć,
jestem w 9.-10. tyg ciąży, od samego początku swędzi mnie okolica sromu, odbyt. Na cytologii wyszła grzybica, posiew: candida albicans (przyrost: skąpy). Nie mam upławów, tylko swędzi i piecze (ostatnio).
Nigdy w życiu jeszcze nie miałam grzybicy pochwy. Grzybicę ogólną - jak najbardziej (przerost candidy), półtora roku temu eliminowałam z diety cukier, przetwory mleczne (alergia), staram się ograniczać węglowodany (ale 3 razy w tygodniu pływam, dlatego bez węglowodanów ciężko się obejść). Podczas ciąży pojawia się jeszcze lekka anemia (hemoglobina i hematokryt pod normą).
Ginekolog twierdzi, że grzybicę trzeba zaleczyć jakimiś globulkami dopochwowymi - nysatyna, coś takiego, nie wiem dokładnie, jak to się nazywa, w każdym bądź razie, chodzi o jakieś antymikotyczne dziadostwo, po którym grzybica na pewno wróci. Oprócz tego, leczenie miejscowe wydaje mi się kiepskim pomysłem, skoro swędzi mnie także odbyt, co świadczy o "zatrutym" jelicie ... W ogóle to ciągle mam wzdęcia, bruch duży, zaparć w sumie nie mam, ale nie czuję "ulgi" po załatwieniu się ... POjawił się także okropny trądzik.
Obecnie stosuje Exmykehl czopki - raz doodbytniczo, raz dopochwowo. Już od 10 dni, ale nie ma żadnej poprawy. Słyszałam też o przeparacie Sankombi, ale nie wiem, jak stosować. Mam też kapsułki Candida clearl, stosuję ale połowiczną dawkę, bo niby nie jest wskazana w ciąży (z powodu oleju oreganowego). Czy pan mógłby coś doradzić? Jaką skuteczną homeopatię?
PS
ostatnio pan na mdłości polecił Pulstaille lub Lycopodium - dostałam ten ostatni, biorę 3 globulki podjęzykowo przed snem. Efekt? Jest lepiej, przynajmniej w pierwszej połowie dnia nie mam mdłości i mogę funkcjonować. Stan pogarsza się około 14, najgorzej jest między 18 a 21. Czy te popołudniowe mdłości dałoby się jeszcze jakoś złagodzić?
Dziękuję za odpowiedź,
pozdrawiam serdecznie
ursa