gusiek74
11.06.04, 11:22
Witam :)
Byłam u lekarza :) Homeopaty. W środę. W związku z tym kłębi mi sie po głowie
trochę i pomyślałam, że jak sie z Wami podziele swoimi wrażeniami, to i Wy
napiszecie, co o tym sądzicie.
Powiedziałam, z czym przychodzę i pan doktor skoncentrował się na alergii
(katar sienny i pokrzywki) i katarze dziwnym o nieustalonej przyczynie.
Wizyta trwała godzinę. Było mnóstwo pytań, jak na przesłuchaniu, niektóre
nawet podstępnie zadane dwa razy :) Znienacka padały także pytania pozornie
nie związane z tematem. A co pani lubi jeść? A śpi pani z odkrytymi stopami?
A zazdrosna pani jest? Pan doktor przyglądał mi się z uwagą, czytał w mądrej
księdze, coś tam pisał, mruczał do siebie, aż w końcu wypisał zalecenia,
które przytoczę poniżej:
jednorazowo dawka czegos (zapomniałam co to, bo dał mi to z szufladki nie
podpisane, coś na S... :) ). Podobno na rozpoczecie leczenia alergii.
w środy Pulsatilla 9 CH 5 granulek
w soboty natrum mur... 5 granulek
trzy razy dziennie:
poumon histamine 15 CH
sanguinaria canadensis 9 CH
w razie wystapienia pokrzywki:
co 1 - 2 godziny po 1 - 2 granulki apis mellifica 15 CH i urtica urens 9 CH
Czy ktoś byłby tak dobry i wyjaśnił jak krowie na miedzy, co jest na co i po
co? Bo pan doktor mimo że dociekliwy, niezbyt spieszył z wyjaśnieniami. A ja
też jestem dociekliwa... Aha, przy tych trzy razy dziennie nie napisał, ile
granulek mam brać... Czy powinnam do niego zadzwonić z pytaniem (ale długi
weekend), czy ma być też po pięc, skoro nie napisał?
Co myślicie?
Mam jedno zastrzezenie... Jak mu powiedziałam o swoich kłopotach z ciążami
(2x obumarły zarodek, przyczyna niewykryta pomimo wielu badań) i postępowaniu
zaproponowanym przez moją lekarkę (duze dawki progesteronu i leki
przeciwzakrzepowe - heparyna i Acard), kazał skonsultować sie jeszcze z innym
lekarzem i wyciągnął z szuflady wizytówkę kolegi... Czy to 'etyczne'? Podał w
wątpliwość słowa lekarki, która ma prowadzic moją następną ciażę i do której
staram sie nabrac w związku z tym jak najwiekszego zaufania ( a łatwo nie
jest po tym, co już przerabiałam z różnymi konowałami i oszustami)...
No i... w skrytości myslałam sobie, że zaproponuje coś w zwiazku z tymi
kłopotami, że sie tym trochę bardziej zainteresuje... Ale on skupił sie na
alergii. Nawrt moje nerwy potraktował trochę po łebkach... Moze za 4 tygodnie
sie nimi zajmie, bo mam sie wtedy zgłosić. No i nie wiem... Ja wiem, ze
homeopata to nie czarodziej, ale myślałam, ze skoro medycyna konwencjonalna
zawiodła, to może homeopatia mogłaby coś pomóc. Czy homeopatii nie stosuje
sie w problemach ciążowo-ginekologicznych? Jak to jest?
Długie mi to wyszło i pytań mnóstwo, ale zrozumcie kłębi mi sie w głowie...
Już sama nie wiem, czy dobrze zrobiłam wybierajac sie do niego... Namieszał
mi w głowie...
Na razie ciumkam kulki i czekam na efekty. No właśnie, jak długo czeka sie na
efekty takiego leczenia? Przestane zupełnie kichać i smarkać w czasie
kwitnienia i pylenia różnych świństw, czy będę musiała taką kurację powtarzać
co roku? A moze ja powinnam była pociagnąć za język tego lekarza? Ale w
poczekalni juz siedział następny pacjent...
Aha, poza tym dr był bardzo sympatyczny aczkolwiek niewylewny :)
Pozdrawiam, Agata